Recenzje:
Także w książce „Biegi przełajowe. Trening metodą Gallowaya" Jeff przypomina, że bieganie jest fantastyczne! Oczywiście pod warunkiem, że nie uprawia się smętnego joggingu wokół trzech okolicznych bloków i nie niszczy sobie stawów na twardym betonie, tylko wybiera przyjemną trasę w terenie. Po prostu trzeba pod stopami poczuć miękką, lekko uginającą się ziemię, drobne kamyki, trawę lub nadmorski piasek. Niech wokół rozciąga się nieskończona przestrzeń, przesycona zapachem drzew lub łąki, a my mknijmy jak wiatr, czując przypływ potężnej energii i dziką radość towarzyszącą pokonywaniu kolejnych metrów.

Dziennik Łódzki Marek Niedzwiecki


Bieganie jest ostatnio bardzo modne. I prawda jest taka, że tą aktywnością zainteresowałam się dzięki kilku znajomym. Zaczynając swoją przygodę z bieganiem zdecydowałam się skorzystać z metody Jeffa Gallowaya. To znany amerykański biegacz i przede wszystkim propagator zdrowego i aktywnego stylu życia. Wcześniej czytałam już książkę „Bieganie metodą Gallowaya". Ostatnio w moje ręce wpadła także książka „Biegi przełajowe". To ostatnie jest czymś, co bardzo mnie kusi, choć wiem, że tutaj po prostu sprawdzi się metoda małych kroków.
 
Samą książkę bardzo polecam. Przede wszystkim dlatego, że jest napisana zrozumiałym językiem. Jednocześnie autor powołuje się na wyniki badań naukowych i medycznych. Po prostu czytając mamy pewność, że przekazywana nam jest wiedza fachowa. I co najważniejsze, książka poruszaja wszystkie aspekty związane z bieganiem przełajowym. Znajdziemy tu rozdziały dotyczące techniki biegu, odpowiedniego wyposażenia podczas biegania, a także odpowiedniej diety, o jaką powinien zadbać każdy, kto rozpoczyna swoją przygodę z bieganiem przełajowym oraz każdy, kto już od jakiegoś czasu biega.
 
Bardzo ciekawe są także fragmenty dotyczące kontuzji i sposobów, w jaki można ich uniknąć, a jeśli już się przydarzą także tego, jak sobie z nimi poradzić. Inny fragment, który także mnie zainteresował dotyczy tak zwanego treningu mentalnego. Galloway podkreśla tutaj, że efekty biegania, rezultaty poszczególnych startów i przede wszystkim motywacja do kontynuowania treningów jest mocno związana z tym, co dzieje się w naszej głowie. Dzieli się także pewnymi sprawdzonymi przez siebie trikami, które pomogą osiągać biegowe cele, dopiec do mety, zwiększyć ilość przebieganych kilometrów. Autor przy okazji podkreśla też, że bieganie może mieć wpływ także na nasze samopoczucie i sposób radzenia sobie z przeciwnościami losu.
 
Oczywiście tym, co najbardziej mnie zainteresowało były programy treningowe. Postanowiłam zacząć od tego najprostszego, którego celem jest po prostu przebiegniecie pięciu kilometrów. Na tym etapie dla mnie to i tak duże wyzwanie. Na czym polega metoda treningowa Jeffa Gallowaya? W skrócie można powiedzieć, że chodzi o to, by bieg przeplatać tu przerwami na marsz. Według Gallowaya (i wielu innych biegaczy) taki system biegania pozwala uzyskać dobrą formę, skutecznie spalić tłuszcz i, co chyba najważniejsze, po prostu cieszyć się z biegania!
 
Oczywiście w przypadku biegania przełajowego duże znaczenie ma także dostosowanie wybranej trasy do swoich możliwości oraz odpowiednie rozplanowanie przerw na marsz. Ma to związek z ukształtowaniem powierzchni. Autor dużą uwagę zwraca tu także na warunki pogodowe, przede wszystkim na to, jaki wpływ może mieć na osobę biegającą działanie słońca.
 
Na uwagę zasługuje także fakt, że w porównaniu z poprzednią książką Gallowaya, która czytałam, „Biegi przełajowe" zostały wydane w sposób, który mnie podoba się bardziej. Książka jest bardziej przejrzysta, zawiera kolorowe ilustracje, czcionka jest większa. To sprawia, ze czyta się ją dużo szybciej i przyjemniej.
 
Dla mnie książka „Biegi przełajowe" stanowi prawdziwą motywację. Po przeczytaniu po prostu mam ochotę wyjść z domu i biegać! A najlepiej pojechać w góry i tam kontynuować biegowe treningi. Myślę, że taki właśnie był cel jej napisania. Oczywiście polecam ją każdemu, kto ma ochotę rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, a przede wszystkim bieganiem przełajowym. Z pewnością przyda się jednak także doświadczonym biegaczom, którzy chcą poprawić swoje wyniki, wydłużyć biegi czy popracować nad techniką. Tak naprawdę ta książka to pozycja, którą w swojej biblioteczce powinien mieć każdy biegacz lub kandydat do tego miana...
 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Septem.

Sztukater.pl Sonrisa


„Biegi przełajowe” Jeffa Galloway’a to niewątpliwie jedna z bardziej przyjaznych czytelnikowi pozycji  poradnikowych na rynku wydawniczym. Książka napisana jest bardzo przyjemnym, prostym językiem. Krótkie rozdziały sprawiają, że można ją czytać niejako przy okazji np. przy porannej kawie bez konieczności zorganizowania sobie dodatkowego czasu na lekturę.  Szybko też można wrócić do interesującej nas, potrzebnej informacji. To niewątpliwy plus tego wydania.

Mimo, że tytuł książki sugeruje, że jest to pozycja o bieganiu poza wybetonowanymi ścieżkami, zawarte tu porady i informacje przydadzą się każdemu bez względu na to, w jakim terenie zdecyduje się biegać.

Galloway zgodnie ze swoją metodą przekonuje, że można z powodzeniem trenować bieganie przeplatając je marszem. Szczególnie podczas biegania w terenie, który jeśli jest urozmaicony nie zawsze pozwala na szybki biegowy krok. Wtedy warto zwolnić i przejść do marszu. Trudno się z tym nie zgodzić szczególnie w przypadku podbiegów. Galloway opisuje sposoby treningu, zwraca uwagę na technikę oraz doradza w wyborze tras treningowych. W książce nie zabrakło również planów treningowych oraz porad żywieniowych.

„Biegi przełajowe” Galloway’a to przede wszystkim świetna książka dla osób, które rozpoczynają bieganie. Jest to kompendium wiedzy dotyczącej poprawy kondycji i pokonywania coraz większych dystansów bez szkody dla zdrowia. Osoby bardziej doświadczone mogą dowiedzieć się z książki o treningu w wysokich temperaturach , a także o sposobie postępowania w przypadku nabawienia się którejś z najbardziej popularnych kontuzji.

Czy polecam? Tak – osobom, które dotychczas nie miały styczności z poradnikami o bieganiu, a chciały by się czegoś dowiedzieć o tym sporcie. Zdecydowanie jest to świetny pomysł na rozpoczęcie biegowej edukacji.

kobietkibiegaja.pl Katarzyna Żbikowska-Jusis


Bieganie jest fantastyczne! Oczywiście pod warunkiem, że nie uprawiasz smętnego joggingu wokół trzech okolicznych bloków i nie niszczysz sobie stawów na twardym betonie, tylko wybierasz przyjemną trasę w terenie. Kiedy pod stopami czujesz miękką, lekko uginającą się ziemię , drobne kamyki,, trawę lub nadmorski piasek, wokół Ciebie rozciąga się nieskończona przestrzeń, przesycona zapachem drzew lub łąki, a Ty mkniesz jak wiatr, czujesz przypływ potężnej energii i dziką radość towarzyszącą pokonywaniu kolejnych metrów. Co Ty na to?

Po takim sugestywnym wstępie nie masz już ochoty na żadne lektury. Zrywasz się z kanapy,  rozglądasz za butami do biegania, ogarniasz trasę i już mkniesz przed siebie, na spotkanie z przyrodą. Tak, bieganie jest fantastyczne, nawet jeśli uprawiasz tylko osiedlowy jogging. Przełaj to trochę wyższa szkoła jazdy: wymaga i odpowiedniej techniki i lepszego przygotowania kondycyjnego (psychicznego zresztą też) ciało (zwłaszcza niedoświadczonej osoby) jest bardziej narażone na kontuzje i nagłe urazy, dobór ekwipunku trzeba starannie przemyśleć (zwłaszcza, gdy planujemy dłuższy trening)

Jeff Galloway w swojej najnowszej książce „Biegi przełajowe. Trening metodą Gallowaya” wydanej niedawno (jak i pozostałe pozycje tego autora) przez wydawnictwo septem przeprowadza czytelnika krok po kroku po zagadnieniu biegania w terenie. Niektóre porady wydają się oczywiste (pierwszym odbiorcą poradnika są Amerykanie, oni lubią mieć wszystko szczegółowo i dokładnie wyłożone), inne, doskonale znane i tak warto przypominać: (zabierz NAŁADOWANĄ komórkę, sprzątnij po swoim psie) część znacie z poprzednich książek Jeffa (rozdziały traktujące o treningu mentalnym czy motywacji). Sama, choć w górach spędziłam trochę czasu i nie uważam się za nowicjuszkę, odnalazłam tu dla siebie kilka cennych rad (ale trafiły się też rozdziały, które przekartkowałam bez entuzjazmu). Myślę, że to dobra pozycja dla początkujących: dostaną zebraną i uporządkowaną wiedzę na temat korzyści płynących z biegania  w terenie, doboru obuwia i sprzętu, specyfiki treningu w terenie (oczywiście według wytycznych metody Gallowaya) czy rozwiązywania najczęstszych problemów.

twojezwyciestwo.wordpress.com agnieszka


Kilka dni temu nakładem wydawnictwa Helion (w marce Septem) ukazała się najnowsza publikacja poświęcona w całości biegom w terenie. Biegi Przełajowe. Trening metodą Gallowaya to książka przeznaczona dla wszystkich, którzy chcieliby zacząć biegać w terenie i szukają wskazówek dotyczących odpowiedniego ubioru i wyposażenia, chcących poszerzyć swoją wiedzę o taktykach, strategiach, planach i sposobach rozsądnego biegania.

Osoby bardziej zaawansowane biegowo, również znajdą tu coś dla siebie. Publikacja została podzielona na 30 rozdziałów, w których czytelnik znajdzie informacje o tym jakie trasy wybierać i w jaki sposób biegać. Jeff Galloway nie pominął także planów treningowych, które pozwolą przygotować się zarówno do krótkich dystansów, ale i nakreślą zarys treningu ultramaratończyka. Autor pomaga radzić sobie z oszacowaniem własnych sił i przełamywaniem granic wytrzymałości. Odkrywa przed nami proste sposoby zapobiegania kontuzjom i radzi jak skutecznie je leczyć. Wszyscy, którzy szukają wskazówek o odżywaniu, suplementach czy cukrze w naszym organizmie również znajdą tu ciekawe informacje. 

„Gdy przemierzasz szlak wiodący przez las, pustynię lub park, wchodzisz w zupełnie inny stan umysłu. Czujesz pod sobą grunt, masz kontakt z roślinnością i doświadczasz zmian wysokości oraz najróżniejszych zapachów i odgłosów. Poziom aktywności ciała i umysłu jest wyższy, abyś był przygotowany na niespodzianki. Jesteś zakorzeniony w chwili obecnej i poruszając się do przodu nawiązujesz nieustanną interakcję z otaczającym Cię życiem”.

Jeff Galloway

BiegamBoLubię www.biegambolubie.com.pl