Dom pod biegunem. Gorączka (ant)...

Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna

Autorzy: Dagmara Bożek-Andryszczak

Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna
okładka przód okładka tył
Stron: 320
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Bezdroża
Wydawca: Bezdroża
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł

Dom pod biegunem to historia małżeństwa z Krakowa, Dagi i Piotrka, którzy pewnego zwykłego dnia 2012 roku wpadli na niezwykły pomysł wysłania aplikacji na wyprawę pod biegun. Rok pobytu w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie wystarczył, by zupełnie przypadkowy wyjazd, spowodowany chęcią przeżycia arktycznej przygody, przerodził się w prawdziwą fascynację i wywołał u nich mityczną gorączkę polarną. Prawie trzy lata usilnych starań zakończyły się udziałem w kolejnej rocznej wyprawie — tym razem do Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego. W ten sposób Daga i Piotrek zostali pierwszym małżeństwem, które przezimowało w obu polskich stacjach polarnych. Praca w terenie, przy wyjącym wietrze, niespodziewane wizyty niedźwiedzi, przełamywanie własnych barier i ograniczeń oraz… prawdziwy dom — stworzony tam, gdzie siła natury góruje nad konwenansem, a zależność od drugiego człowieka jest tak duża jak nigdzie indziej na świecie. To tu, podczas wspólnych rozmów w mesie nad gorącym kubkiem herbaty, powstają polarne przyjaźnie. I nawiązują się kontakty, które rozpoznaje się po mocniejszym niż zwykle uścisku dłoni i błysku w oku.

Książka pokazuje życie w obu stacjach od kuchni: codzienne, powtarzalne zajęcia, badania, dbanie o stacyjny sprzęt i najbliższe otoczenie. Autorzy wnikliwie obserwują rzeczywistość, w której się poruszają, a swoją opowieść o małżeńskim wypadzie na koniec świat urozmaicają historią obu stacji, interesującymi dykteryjkami na temat życia polarników oraz wspomnieniami o przygodach, które wspólnie przeżyli.


Dagmara Andryszczak ur. w 1986 roku w Krakowie. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, z wykształcenia tłumacz języka rosyjskiego. Razem z mężem Piotrem uczestniczyła w 35 Wyprawie Polarnej IGF PAN do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie (2012-2013) i 40 Wyprawie Antarktycznej do Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego (2015-2016). Związana z edukacją; pracowała w projektach ogólnopolskim Eduscience i międzynarodowym EDU-ARCTIC, promując badania w obszarach polarnych. Żartuje, że los nie bez powodu zesłał filologa do dwóch polski stacji badawczych, żeby potem nie napisać o tym książki. Współautorka bloga o wyprawach polarnych www.dompodbiegunem.pl.

Piotr Andryszczak ur. w 1982 roku w Krakowie. Absolwent Międzywydziałowej Szkoły Energetyki na AGH. Zamiłowanie do elektroniki, przypadek i szalony pomysł sprawiły, że aplikował na jedno ze stanowisk do stacji polarnej w Hornsundzie. Razem z Dagmarą uczestniczył w wyprawach polarnych do Arktyki i Antarktyki, gdzie zajmował się elektroniką, geofizyką i informatyką, a w wolnym czasie fotografował.

  • Wstęp
  • Fiedler, Curwood i my
  • Dom na Północy
    • Hornsund
    • Codzienność
    • Domowość
    • Monotonia
    • Zmysły
  • Głucha noc
    • Zmiana
    • Zimowanie
    • Psychologia polarna
    • Aurora borealis
  • Wiosna przychodzi z rybitwami
    • Słońce
    • Niedźwiedzie
    • Służba meteo
  • W tym fascynującym kraju
    • W terenie
    • Husowanie
    • Centrum wszechświata
  • Więzi
    • Eduscience
    • Slow life
    • Powrót
  • Pomiędzy światami
  • Na morzu
  • Dom na Południu
    • Nowa codzienność
    • Sąsiedzi
    • Lato
    • Zima
  • Piąty żywioł
    • Uwaga, wieje
    • Wiatr uczy cierpliwości
    • Tu stacja antarktyczna
  • Kraina ludzi i zwierząt
    • Czarno-białe i lubi zimną wodę
    • Antarktyczne syreny
    • Euphausia superba
  • Szklana kula
    • Wszystko jest możliwe
    • Świat równoległy
    • Wracamy?
  • Bibliografia
  • Podziękowania

Najczęściej kupowane razem:

Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna plus Na drodze bez powrotu. Pierwsze przejście grani Mazeno na Nanga Parbat plus Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal
Cena zestawu: 101,73 zł 119,70 zł
Oszczędzasz: 17,97 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna

Najczęściej kupowane razem ebooki:

Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna plus Wyklęte imperium. Irańskie opowieści plus Na drodze bez powrotu. Pierwsze przejście grani Mazeno na Nanga Parbat
Cena zestawu: 97,48 zł 114,70 zł
Oszczędzasz: 17,22 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

Ostatnie parę dni spędziłam poza granicami Polski, na obu biegunach. Uczyniłam to jednak nie za sprawą faktycznej mojej podróży a wspaniałego prezentu od znajomego. Który to prezent oczywiście był niczym innym jak książką. Dodatkowo książką, która okazała się jedną z najładniej wydanych książek jakie ostatnio wpadły mi w ręce (nie mówię o książkach dla dzieci bo to osobna bajka). Książka małżeństwa z Krakowa to opowieść o dwójce ludzi, którzy nie bali się marzyć. Ale, ponieważ wiedzieli, że marzeniom trzeba pomóc, aby je zrealizować włożyli w to swoją pracę i wysiłek. I okazało się, że czasem los potrafi uśmiechnąć się do człowieka bowiem ich marzenia spełniły się. I to do tego stopnia, że Dagmara i Piotr przezimowali w obu polskich stacjach polarnych. Informacja na okładce podaje, że w ten sposób stali się pierwszym małżeństwem, któremu to się udało. W swojej książce pod fajnym tytułem , grą słów , opowieść toczy się z ust Dagmary jako narratorki ale oczywiście współtwórcami są oboje, zwłaszcza, że książka zawiera wspaniałe zdjęcia autorstwa Piotra Andryszczaka. Tak sobie myślę, że nie wiem czy jest to książka dla każdego. Ja bardzo lubię czytać o podróżach, wyjazdach bo nie jest to właściwie podróż a mieszkanie przez rok w jednym miejscu, w miejsca, w które wiem, że raczej nie dotrę. No, wątpię abym ja, wielki zmarźlak, wybrała się jednak na bieguny a za sprawą tej książki to właśnie mi się udało. Dlaczego myślę, że nie jest to książka dla każdego? Bo nie ma tu zawirowań podróżnika, który się naraża, bo nie ma tu zwrotów akcji jak z thrillera, bo jest tu po prostu spokojna (chociaż bardzo ciekawa) opowieść o zwykłym życiu w niezwykłych miejscach. Czy to spowoduje, że każdy poczuje się zainteresowany? Pewnie nie. Ja się cieszę, że to właśnie książka opowieść o zwykłych ludziach, takich jak wielu z nas, którzy przeżyli bardzo ciekawą przygodę i postanowili o tym opowiedzieć. Książkę można podzielić na dwie części. Opowiadającą o pierwszym zimowaniu w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund imienia Stanisława Siedleckiego i drugą o zimowaniu w Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego. Piotr zajmował się tam pracą związaną ze swoim wykształceniem, Dagmara wzięła udział w ogólnopolskim projekcie edukacyjnym o nazwie Eduscience i międzynarodowym Edu-Arctic. Poza pracą, o której w sumie wcale nie jest w książce aż tak wiele (chociaż nie to, że Dagmara nie opowiada nam co tam wszyscy robili) mnie podobał się opis jak już wspominałam, takiego zwykłego życia w jednak jakby nie było, nie do końca zwykłych warunkach. Nie chodzi mi wcale o renifery czochrające się o liny podtrzymujące namioty czy coś takiego, mam bardziej na myśli całokształt. Mam wrażenie, że ktoś kto w jakimś stopniu interesuje się takim tematem czy gdzieś o badaniach naszych stacji polarnych czytał czy słyszał, ma jakieś swoje wyobrażenie na temat życia tamże. Nie inaczej było ze mną. Dagmara w swojej opowieści niektórych moich przekonań mnie pozbawiła i chyba dobrze, bo na swój sposób ucieszyłam się, że kobiety przebywające w stacjach są w stanie o siebie zadbać. Że nie tylko kombinezon, kalosze ale i na makijaż znajdzie się okazja i sukienkę się nawet założy. Fakt, że rzadko ale ... :) Podobał mi się opis dzielenia się pracą, gotowaniem, opis rodzącej się w takiej sytuacji i w takich warunkach wspólnoty. Podobało mi się też, że przebywający tam ludzie starają się pamiętać zarówno o świętach typu Boże Narodzenie czy Wielkanoc ale i o swoich własnych jak chociażby urodziny. W tej książce jest miejsce na wszystko, na opowieść o realizacji własnych pragnień czy marzeń, opisu życia w stacji polarnej, ale nie brak też opisów przyrody czy otoczenia, zwierząt czy poczucia humoru. Jest też o aspektach naukowo badawczych wyjazdu w takie miejsca. Czyli wszystkiego po trochu. Po lekturze "Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna" nigdy już nie spojrzę ot tak na prognozę pogody na mojej komórce czy w komputerze :) którą przecież codziennie kilkakrotnie sprawdzam. Po przeczytaniu wiem, że właśnie dzięki badaniom w stacjach mam te prognozy dostępne w każdym momencie i dodatkowo, trafne. Mieszkając na północy osadnicy skazani byli praktycznie głównie na swoje polskie towarzystwo. Na południu było nieco lepiej, tam jest kilka stacji badawczych należących do innych państw i Dagmara w książce pisze o całkiem całkiem ożywionym życiu towarzyskim. Myślę, że każdy kto chociaż trochę interesuje się tematyką tego typu znajdzie w tej książce coś dla siebie. Ja wyniosłam z niej refleksję i przeświadczenie, że w życiu cokolwiek by się nie działo i cokolwiek by się nie robiło, najważniejszy jest po prostu drugi, życzliwy człowiek obok. W towarzystwie bowiem wiele się wspólnie zniesie a i radości przyjemnie jest po prostu z kimś dzielić. Jak wspomniałam na początku całość okraszona jest wspaniałymi fotografiami, które wraz z tekstem naprawdę sprawiają, że można poczuć się tak jakby samemu przeniosło się w tak niezwykłe miejsca. Moja ocena to 5.5 / 6.

chiara76.blox.pl chiara