Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii (ebook)(audiobook)(audiobook)

Wydawnictwo:
Editio
Wydawnictwo:
Editio
Ocena:
6.0/6  Opinie: 4
Stron:
280
Druk:
oprawa miękka
3w1 w pakiecie:
     PDF
     ePub
     Mobi

Książka

34,90 zł

DODAJ DO Wysyłamy w 24h

eBook

34,90 zł
27,92 zł

DODAJ DO lub KUP NA PREZENT KUP 1-KLIKNIĘCIEM

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Do przechowalni

Ile trzeba mieć w sobie siły, by w ostatniej chwili odbić się od dna?

Warszawa, końcówka lat dziewięćdziesiątych i początek nowego wieku - przełom tysiącleci. Cała Polska żyje wojnami stołecznych gangów. Prasa, radio i telewizja niemal codziennie donoszą o strzelaninach, egzekucjach, krwawych rozprawach między ludźmi z przestępczego półświatka. Znani gangsterzy jeden po drugim tracą życie albo - jeśli mają szczęście - lądują na długie lata w więzieniu. Niektórzy idą na współpracę z policją i sypią dawnych kumpli, inni zostają świadkami koronnymi. Prawda zaczyna obrastać w legendy i kłamstwa - i staje się obiektem manipulacji.

Piotr Mudyn, żołnierz żoliborskiej grupy przestępczej, brał udział w wielu akcjach znanych z doniesień medialnych. Gangsterka dała mu siłę, pieniądze i tożsamość. A potem odebrała wszystko i wszystkich.

Ostatni to nie tylko prawdziwa relacja świadka tamtych wydarzeń, opowieść o lojalności wobec wspólników, walce z policją, uzależnieniach, seksie, samotności i lęku - ale przede wszystkim przejmująca historia człowieka. Do czego jesteśmy zdolni? Dlaczego wybieramy w życiu takie, a nie inne drogi? Co wpływa na nasze losy? Czy na zmianę nigdy nie jest za późno?

„Aż się nie chce wierzyć w tę opowieść o demoralizowanym, bitym, upokarzanym chłopcu, który na przestrzeni dekady przedzierzga się z ofiary w bestię-mściciela, po czym dochodzi do szczytów — opłaconej krwią, krzywdą i cierpieniem wielu ludzi — kariery w warszawskim światku przestępczym, by następnie spaść szybko na samo dno ludzkiej egzystencji.

Uderza bezradność wszelkich instytucji wychowawczych i penitencjarnych próbujących po drodze powstrzymać lub choćby zmitygować proces autodestrukcyjnej degradacji życia oznaczonego jako Piotr Mudyn. Aż się nie chce wierzyć, że umysł człowieka tak całkowicie pochłoniętego ciemnością, zbrodnią, destrukcją i cierpieniem był zdolny przeczuć swoją świetlistą, doskonałą, współodczuwającą istotę i podjął trud prawdziwej samorealizacji. Nie chce się wierzyć — ale fakty mówią same za siebie.

Książka jest autentycznym, wyczerpująco udokumentowanym, przekonującym opisem zdarzeń, które do tego doprowadziły. To w gruncie rzeczy dokumentalna, świetnie napisana relacja z niezwykłej, dramatycznej transformacji ludzkiego serca i umysłu — a przy okazji kawał historii warszawskiego przestępczego podziemia z burzliwych czasów przełomu wieków. Ale nie jest to bynajmniej opowieść o cudzie spowodowanym przez interwencję jakiejś siły wyższej. Ostatni rozdział książki to opis ciężkiej, zdeterminowanej i konsekwentnej pracy człowieka nad pokonaniem skrajnie negatywnych ograniczeń i uwarunkowań własnego umysłu. Budzi to w czytającym nie tylko wielki szacunek i uznanie, ale przede wszystkim nadzieję, że bez względu na to, w jak trudnej i mrocznej sytuacji znalazło się nasze życie, możemy ruszyć ku światłu. Życzę bohaterowi książki tej samej wiary, odwagi i determinacji na dalszej drodze — aż pojmie, że w istocie był u celu podróży, zanim zrobił pierwszy krok”.

Wojciech Eichelberger, psycholog, psychoterapeuta, pisarz

„Ta szczera do bólu historia Piotra Mudyna odkrywa nieznane dotąd kulisy powstawania i działalności warszawskiej przestępczości zorganizowanej lat dziewięćdziesiątych. Ukazuje  również, jak ogromny wpływ na losy głównego bohatera miało jego dzieciństwo, od najmłodszych lat przesiąknięte krzywdą, przemocą i brutalnością.

Opisane w Ostatnim wydarzenia, często znane z ówczesnych doniesień medialnych, nabierają nowego kształtu, spoglądamy na nie z  perspektywy świadka i uczestnika krwawych, niejednokrotnie zakończonych śmiercią porachunków. Gangsterskie życie Budynia zakończyło długoletnie aresztowanie. Stracił wówczas wszystko, ale jednocześnie zyskał coś bardzo cennego - nowego siebie”.

Piotr Szatkowski, dziennikarz śledczy, kryminalnapolska.pl

Patroni medialni:

Zamknij

Wybierz metodę płatności