Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsun...

Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima

Autor: 

Ocena:
   6.0/6  Opinie  (2)
Stron: 200
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Bezdroża
Wydawca: Bezdroża
Cena:
34,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 6,98 zł
27,92 zł 34,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
34,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
27,92 zł
34,90 zł

Dzięki Piotrowi Bernardynowi, polskiemu dziennikarzowi, który od ponad dziesięciu lat mieszka w Tokio i zna język japoński, mamy niepowtarzalną okazję spojrzeć na ostatnią z japońskich katastrof oczami samych mieszkańców. Przyzwyczajonych do nieszczęść, jakie od niepamiętnych czasów szykuje dla nich natura. Jak sobie z nimi radzą?
Przeczytajcie!

Japonia jest krajem, w którym cywilizację budować trzeba ostrożnie, w miejscu wyznaczonym przez naturę i nie budować tam, gdzie regularnie pokazuje się jej gwałtowność: trzęsienie ziemi, osunięcie stoku, przejście tajfunu. Kto tego zaniedba, dom jego zniesiony będzie do szczętu. A jeśli do tego dodać brak pokory i brutalne narzucenie naturze roli narzędzia do budowania własnej wizji krajobrazu? Pierwsza część książki Piotra Bernardyna, będąca dziennikiem trzęsienia ziemi i tsunami, pokazuje co się dzieje, gdy natura wchodzi do akcji z całą okrutną przewidywalnością kataklizmu. Ta część, to świetna rejestracja zachowań jednostek i całego społeczeństwa japońskiego. To lekcja pokory i społecznej powściągliwości, dyscypliny. Co się jednak dzieje, gdy społeczna powściągliwość i przesadna dyscyplina, połączone z posłuszeństwem wobec interesów przemysłu, hamują zdrowy opór społeczny – o tym jest większa, druga część książki. To relacja z niezakończonej do dzisiaj operacji usuwania skutków katastrofy nuklearnej. Autor dokumentuje wydarzenia po uszkodzeniu w wyniku tsunami elektrowni Fukushima Daiichi z dociekliwością i dużą wrażliwością na krzywdę społeczną, dociekając przyczyn ludzkich w osiągniętej skali nieszczęścia, podkreślając dwuznaczną rolę odegraną przez interesy grupowe przemysłu energetycznego, media, podkreślając ciężar odpowiedzialności, jaki spoczywa na politykach. W sytuacji prawdziwego kryzysu jest on tak wielki, że jedynie historia odpowie, czy go udźwignęli. Ale na pytanie o sensowność i przyszłość energetyki nuklearnej – czytelnik musi sobie odpowiedzieć sam.

Dr Jadwiga Rodowicz-Czechowska, Ambasador RP w Japonii w latach 2008–12

Widzieliśmy to wszyscy: 11 marca 2011 roku w Japonii najpierw zatrzęsła się ziemia, potem połacie lądu zalały fale tsunami. Piotr Bernardyn mieszka w Japonii. Ma nam do powiedzenia znacznie więcej, niż ówczesny medialny przekaz: spektakularne obrazy żywiołu i stereotypowe uwagi o zimnokrwistych Japończykach. Trauma tsunami przechodzi w jego relacji w traumę Fukushimy – wielki znak zapytania nad przyszłością energetyki jądrowej.

Piotr Mucharski, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”

To nie tylko dobra, a wręcz fascynująca lektura. Dawno niczego tak dobrze napisanego nie czytałem.

Prof. dr hab. inż. Wladyslaw Mielczarski, Politechnika Łódzka i European Energy Institute


Piotr Bernardyn – Z urodzenia gdańszczanin, serce dzieli między Polskę a Daleki Wschód. Od wyjazdu w latach 90. na stypendium do Niemiec, większość czasu spędził za granicą, w tym ponad dziesięć lat w Tokio. W Polsce i w Niemczech studiował ekonomię, w Japonii na Uniwersytecie Keio – stosunki międzynarodowe. Przez lata aktywny w biznesie, m.in. w consultingu i jako tłumacz wspierający japońskie inwestycje w Polsce. W drugim wcieleniu dziennikarz i eseista. Od kilkunastu lat stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”; pisze o historii, polityce i kulturze Japonii, Chin, Tajwanu, Korei i innych krajów regionu. Relacjonował m.in. olimpiadę w Pekinie, jego artykuły publikowała „Rzeczpospolita” (dodatkek „Plus Minus”) i „Gazeta Wyborcza”, a także prasa japońska. Esej Duch Hiroszmy ukazał się w 2011 roku w podręczniku szkolnym do gimnazjum. Po trzęsieniu ziemi i awarii elektrowni atomowej w Fukushimie nie opuścił Japonii, choć wtedy było to nierzadkie wśród mieszkających tam obcokrajowców. Bał się jak wszyscy inni, ale górę wzięła zapewne lojalność do Japonii. W zamian mógł z bliska obserwować zmagania dzielnego narodu z tragedią. Dziś dzieli czas między Polskę i Japonię oraz przygotowuje kolejną książkę o Dalekim Wschodzie. (Dr Jadwiga Rodowicz-Czechowska, Ambasador RP w Japonii w latach 2008–12)

˙ţ

Najczęściej kupowane razem:

Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima plus Na drodze bez powrotu. Pierwsze przejście grani Mazeno na Nanga Parbat plus Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal
Cena zestawu: 97,48 zł 114,70 zł
Oszczędzasz: 17,22 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima

Najczęściej kupowane razem ebooki:

Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima plus Wyklęte imperium. Irańskie opowieści plus Na drodze bez powrotu. Pierwsze przejście grani Mazeno na Nanga Parbat
Cena zestawu: 93,23 zł 109,70 zł
Oszczędzasz: 16,47 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

Góry Opawskie
Waldemar Brygiel
19,90 zł
Sycylia i Wyspy Liparyjskie
Dorothee Sänger,Michael Gahr
49,90 zł
Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrów...
Joanna Lipowczan, Bartosz Malinowski
39,90 zł
Między rodzicami a dziećmi. Przyjazne kontakty ...
Dr. Haim G Ginott, Alice Ginott, H. Wallace Goddard
39,00 zł

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

6
(2)
5
(0)
4
(0)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 2

Średnia ocena
czytelników

  

oceń książkę

    okladka
      Ocena : 6 

    Prawda o Fukushimie. prawda o tym co się stało, i o tym, jak zachowali się ludzie. Trudno się oderwać, choć temat niezwykle trudny i smutny....
      Ocena : 6 

    Interesuje sie awaria w Czarnobylu, wiec jak tylko zobacyzlem te pozycje to musialem ja miec. Ksiazka awarie w elektrowni traktuje jako tlo, na ktorym slicznie opisano prawdziwe oblicze i sytuacje w Japonii. Polecam ja zarowno tym, ktorzy chca sie dowiedziec co i dlaczego stalo sie w samej elektrowni, ale w takim samym stopniu kazdemu kto chcialby zrozumiec ten kraj, jego kulture i mentalnosc ludzi. Autorowi gratuluje bardzo udanej pozycji. Wrecz czuje niedosyt, ze nie napisal wiecej!