Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości (ebook)(audiobook)(audiobook)

Autor:
Swietłana Aleksijewicz
Okładka książki/ebooka Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

Okładka książki Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

Okładka książki Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

Okładka książki Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

ZAJRZYJ
DO KSIĄŻKI

Wydawnictwo:
Wydawnictwo Czarne
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Czarne
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Czarne
Ocena:
5.0/6  Opinie: 2
Stron:
288
Czas nagrania:
14 godz. 58 min.
Druk:
oprawa twarda
3w1 w pakiecie:
     PDF
     ePub
     Mobi
Audiobook
Audiobook w mp3

Książka

niedostępna

Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

eBook

29,90 zł
23,02 zł

DODAJ DO lub KUP NA PREZENT KUP 1-KLIKNIĘCIEM

Audiobook w mp3

26,90 zł
20,71 zł

DODAJ DO lub KUP NA PREZENT KUP 1-KLIKNIĘCIEM

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Do przechowalni

Straszny dzień, który zmienił wszystko

Katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu była jedną z najpotężniejszych katastrof technologicznych w XX wieku. Książka Swietłany Aleksijewicz to wstrząsający dokument, opowieść o jednym dniu, którego konsekwencją była niewyobrażalna ilość zniszczeń i cierpienia. Autorka dotarła do tych, którzy są świadkami strasznej historii, do żon ratowników, mieszkańców skażonych terenów, dzieci urodzonych po wybuchu. Dla nich ten dzień był końcem świata, nie powinni żyć, a jednak żyją. Relacja każdego z nich to cenny element potwornej całości. Z tych opowieści wyłania się smutny obraz ponad dwóch milionów Białorusinów, których zapomniano przesiedlić poza strefę skażoną,  dzieci bez włosów,  zwierząt o smutnych oczach, które zamieszkały w porzuconych domach i  dziwnych stworów, pojawiających się w rzekach i lasach. A jednak mimo wszystko jest to historia o tym, że nie ważne gdzie, ludzie pragną być szczęśliwi. W książce porusza również lekceważący stosunek władz do ludzkiego życia. Dla systemu komunistycznego nie stanowiło ono żadnej wartości. W związku radzieckim żyło tylu obywateli, że jeden milion w tę, czy we w tę nie robił żadnej różnicy. Wybitna białoruska dziennikarka już któryś raz zabiera czytelników w daleką podróż zadając fundamentalne pytania o kondycję człowieka we współczesnym świecie.

(…) Czwarty reaktor, nazwany obiektem „Osłona”, nadal kryje w swoim ołowiano-żelbetowym wnętrzu około 200 ton materiałów radioaktywnych. W dodatku paliwo jest częściowo przemieszane z grafitem i betonem. Nikt nie wie, co się z tym obecnie dzieje.
Sarkofag budowano w pośpiechu, jego konstrukcja jest unikatem i z pewnością autorzy projektu, inżynierowie z Petersburga, mogą być z niej dumni. Miała służyć przez trzydzieści lat. Montowano ją jednak „zdalnie” – płyty łączono, używając do tego robotów i samolotów – skutkiem czego są szczeliny. Obecnie, według niektórych danych, ogólna powierzchnia szczelin i pęknięć wynosi ponad 200 metrów kwadratowych. Nadal wydobywają się z nich radioaktywne aerozole. Wiatr, wiejący z północy, na południu zwiększa aktywność popiołów zawierających uran, pluton i cez. Nie dosyć tego – w słoneczny dzień przy wyłączonym świetle w sali reaktorowej widoczne są smugi padającego z góry światła. Co to znaczy? Deszcz także przedostaje się do środka. A jeśli masa zawierająca paliwo wystawiona jest na działanie wilgoci, może nastąpić reakcja łańcuchowa (…)

                                                                                              Fragment książki

Zamknij

Wybierz metodę płatności