Recenzje
Na Północ. Szwecja znana i nieznana
Kraina bez łosi
Trudno sobie wyobrazić Skandynawię bez łosi, a Szwecję w szczególności. Tymczasem jest miejsce, gdzie łosi nie ma! To Gotlandia, największa bałtycka wyspa należąca do Szwecji. Visby, niegdyś hanzeatycki port i stolica wyspy, jest świetnie zachowanym reliktem średniowiecza. Według autora, przybywając na Gotlandię, przekracza się granice czasu. Autor, skandynawi-sta i ekspert w kwestii szwedzkiej codzienności, z pasją opowiada o zakamarkach tamtejszej umysłowości. W przypadku Gotlandii pokazuje symbiozę przeszłości i współczesności, opowiada o kamiennych ruinach dawnych świątyń, obronnych murach okalających miasto zachęca do odwiedzin wyspy w połowie sierpnia, gdy rusza tydzień średniowieczny, a uliczki zaludniają się postaciami w strojach sprzed reformacji.
Opowieść autora o zamorskim sąsiedzie nie składa się na rutynowy przewodnik. To silva rerum, w którym autor dzieli się setkami ciekawostek o szwedzkich dziejach i teraźniejszości. W krótkich notach usystematyzowanych w rozdziałach: Ludzie. Miejsca. Zdarzenia. Jedzenie i Kultura, przybliża nam szwedzką... egzotykę. Wraz z nim zaglądamy do dziwacznych muzeów (wieszaków i aparatów fotograficznych w Olofstróm), jeszcze dziwniejszych hoteli (dla zakwasu chlebowego czy lodowego), oglądamy prastary kamień runiczny z wyrytym... przekleństwem, zaglądamy na archipelag alandzki należący do Finlandii, ale z urzędowym językiem szwedzkim, pędzimy kolejką borówkową niedaleko Karlskrony, a potem pędzimy stado wielbłądów (na Olandii hodują baktriany). Przypomnimy sobie szwedzkie spotkania z rosyjskimi okrętami podwodnymi i przekonamy się, że warto wziąć udział w Biegu Wazy. Niezwykle ciekawe są informacje o specyficznej lokalnej kuchni, miejscowej winorośli czy tamtejszej... whisky. Masa wiadomości niewątpliwie pomoże wybrać cel, gdy będziemy szukać pretekstu, by popłynąć promem do innego świata.
Trudno sobie wyobrazić Skandynawię bez łosi, a Szwecję w szczególności. Tymczasem jest miejsce, gdzie łosi nie ma! To Gotlandia, największa bałtycka wyspa należąca do Szwecji. Visby, niegdyś hanzeatycki port i stolica wyspy, jest świetnie zachowanym reliktem średniowiecza. Według autora, przybywając na Gotlandię, przekracza się granice czasu. Autor, skandynawi-sta i ekspert w kwestii szwedzkiej codzienności, z pasją opowiada o zakamarkach tamtejszej umysłowości. W przypadku Gotlandii pokazuje symbiozę przeszłości i współczesności, opowiada o kamiennych ruinach dawnych świątyń, obronnych murach okalających miasto zachęca do odwiedzin wyspy w połowie sierpnia, gdy rusza tydzień średniowieczny, a uliczki zaludniają się postaciami w strojach sprzed reformacji.
Opowieść autora o zamorskim sąsiedzie nie składa się na rutynowy przewodnik. To silva rerum, w którym autor dzieli się setkami ciekawostek o szwedzkich dziejach i teraźniejszości. W krótkich notach usystematyzowanych w rozdziałach: Ludzie. Miejsca. Zdarzenia. Jedzenie i Kultura, przybliża nam szwedzką... egzotykę. Wraz z nim zaglądamy do dziwacznych muzeów (wieszaków i aparatów fotograficznych w Olofstróm), jeszcze dziwniejszych hoteli (dla zakwasu chlebowego czy lodowego), oglądamy prastary kamień runiczny z wyrytym... przekleństwem, zaglądamy na archipelag alandzki należący do Finlandii, ale z urzędowym językiem szwedzkim, pędzimy kolejką borówkową niedaleko Karlskrony, a potem pędzimy stado wielbłądów (na Olandii hodują baktriany). Przypomnimy sobie szwedzkie spotkania z rosyjskimi okrętami podwodnymi i przekonamy się, że warto wziąć udział w Biegu Wazy. Niezwykle ciekawe są informacje o specyficznej lokalnej kuchni, miejscowej winorośli czy tamtejszej... whisky. Masa wiadomości niewątpliwie pomoże wybrać cel, gdy będziemy szukać pretekstu, by popłynąć promem do innego świata.
Tygodnik Angora Ł. AZIK; 36/2015
Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki)
Do zdobycia jeden egzemplarz książki.
Książka "Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki)" przeznaczona jest dla wszystkich tych, którzy dopiero złapali motocyklowego bakcyla. Z tej publikacji dowiedzą się co to takiego „motocyklizm”. Jarosław Gibas doradza również jaki motocykl i do jakiego celu kupić i jak się na nim nie zabić, jakie książki, filmy i wiedza historyczna są w środowisku uznawane za kultowe. To również publikacja dla wszystkich tych, którzy motocykl już posiadają. W sentymentalny i jednocześnie dowcipny sposób przypomni im jak stawiali pierwsze motocyklowe kroki, z czym zmagali się dosiadając motocykla i jednocześnie podpowie to, czego do tej pory po prostu nie wiedzieli.
Bo "motocyklizm" to nie tylko i wyłącznie posiadanie motocykla. To pasja, styl życia, filozofia, rodzaj myślenia i odczuwania. To upragniona wolność. I emocje. Cała masa fantastycznych emocji!
Portalmedialny.pl
Tybet. Legenda i rzeczywistość. Wydanie 2
Najobszerniejsza i najbardziej gruntowna monografia polskiego autora na temat Tybetu i buddyzmu tybetańskiego. Autor opisuje najbardziej istotne kwestie buddyzmu, ezoteryczną sztukę wadżrajany, rytuały, inicjacje, medytacje znaczenie mandali.Wprowadza w tajemną medycynę tybetańską, systemy wróżebne, opisuje znaczenie amuletów zbi i tradycje Tybetańczyków. Kilkaset zdjęć ilustrujących tekst ukazuje niezwykłe krajobrazy Dachu Świata, stare klasztory, życie tak mnichów jak i zwykłych ludzi. ta fotograficzna relacja z wieloletnich wędrówek autora daje wyobrażenie o specyfice i bogactwie kultury Kraju Śniegów.
Liczne pobyty Marka Kalmusa w klasztorach, spotkania z Dalaj Lamą i z licznymi inkarnowanymi lamami oraz uczonymi tybetańskimi, bezpośredni kontakt z pielgrzymami oraz ze zwykłymi mieszkańcami regionu dały mu wielką wiedzę praktyczną i doświadczenie. Dzięki temu Tybet. Legenda i rzeczywistość to książka o żywej narracji oraz wciągająca i pasjonująca opowieść.
Dzięki Tybetańczykom - pisze Marek Kalmus - ich pogodzie ducha nauczyłem się, nawet w obliczu najgorszych przeciwności losu, patrzeć na życie bardziej otwarcie, spokojnie i uważnie. Było to dla mnie również inspiracją do ukończenia drugiego kierunku studiów: filozofii i kulturoznawstwa orientalnego oraz do napisania pracy dyplomowej Hermeneutyka sztuki tybetańskiej. Wszystko to sprawiło, że głęboko zaangażowałem się w sprawy Tybetu. Uważam bowiem, że mamy moralny obowiązek nie dopuścić do zaginięcia -- co właściwie dzieje się na naszych oczach -- unikalnej duchowej i materialnej kultury Tybetu oraz wynarodowienia Tybetańczyków, którzy już są mniejszością narodową we własnym kraju!
Mam nadzieję, że ta książka przybliży Czytelnikowi do niedawna niedostępny "Dach Świata" i ukaże Tybetańczyków jako ludzi wielkiego ducha, pozwalając zarazem rozwiać wiele zgoła absurdalnych mitów, które wokół Tybetu narosły.Tyle dowiadujemy się z okładki.
Kompendium wiedzy o narodzie, który mimo szykan i prześladowań przetrwał i potrafi kultywować swoją religię, język, obyczaje, pozostając pogodnym i przyjaźnie nastawionym.
Obszerna w swojej treści książka próbuje przekazać nam część wiedzy tego narodu w sposób przystępny i ciekawy.
Dodatkowym plusem są liczne kolorowe zdjęcia, które dodają dużo do przedstawionego tekstu.
Każdy zainteresowany tym rejonem świata powinien sięgnąć po tę książkę.
Liczne pobyty Marka Kalmusa w klasztorach, spotkania z Dalaj Lamą i z licznymi inkarnowanymi lamami oraz uczonymi tybetańskimi, bezpośredni kontakt z pielgrzymami oraz ze zwykłymi mieszkańcami regionu dały mu wielką wiedzę praktyczną i doświadczenie. Dzięki temu Tybet. Legenda i rzeczywistość to książka o żywej narracji oraz wciągająca i pasjonująca opowieść.
Dzięki Tybetańczykom - pisze Marek Kalmus - ich pogodzie ducha nauczyłem się, nawet w obliczu najgorszych przeciwności losu, patrzeć na życie bardziej otwarcie, spokojnie i uważnie. Było to dla mnie również inspiracją do ukończenia drugiego kierunku studiów: filozofii i kulturoznawstwa orientalnego oraz do napisania pracy dyplomowej Hermeneutyka sztuki tybetańskiej. Wszystko to sprawiło, że głęboko zaangażowałem się w sprawy Tybetu. Uważam bowiem, że mamy moralny obowiązek nie dopuścić do zaginięcia -- co właściwie dzieje się na naszych oczach -- unikalnej duchowej i materialnej kultury Tybetu oraz wynarodowienia Tybetańczyków, którzy już są mniejszością narodową we własnym kraju!
Mam nadzieję, że ta książka przybliży Czytelnikowi do niedawna niedostępny "Dach Świata" i ukaże Tybetańczyków jako ludzi wielkiego ducha, pozwalając zarazem rozwiać wiele zgoła absurdalnych mitów, które wokół Tybetu narosły.Tyle dowiadujemy się z okładki.
Kompendium wiedzy o narodzie, który mimo szykan i prześladowań przetrwał i potrafi kultywować swoją religię, język, obyczaje, pozostając pogodnym i przyjaźnie nastawionym.
Obszerna w swojej treści książka próbuje przekazać nam część wiedzy tego narodu w sposób przystępny i ciekawy.
Dodatkowym plusem są liczne kolorowe zdjęcia, które dodają dużo do przedstawionego tekstu.
Każdy zainteresowany tym rejonem świata powinien sięgnąć po tę książkę.
Lubimy Czytać eR_
Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach
Po dwóch miesiącach w Delhi Agata i Przemek ruszają natrekking przez Himalaje Garhwa-lu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w podróży towarzyszy im, mylony a to z wilkiem, a to z lisem - wilczak czechosłowacki. Jak wyglądają Indie z perspektywy czterech łap?
PODRÓŻE 09/2015
Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach
W ciągu 55 dni górskiej wędrówki odwiedzili 12 dolin. Towarzyszyła im Diuna, suka rasy wilczak czechosłowacki.
national-geographic.pl 09/2015
