Recenzje
Hard Beat. Taniec nad otchłanią
Tanner to korespondent wojenny, który podczas jednej z akcji traci swoją partnerka. Pogrążony w bólu mężczyzna chce na nowo rzucić się w wir niebezpiecznych misji by zapomnieć o bólu. Okazuje się, że jego nowy fotograf nie jest tym na kogo liczył Tanner. I tak zaczyna się niebezpieczna, namiętna i pełna tajemnic historia dwojga ludzi, którzy w życiu przeżyli wiele i nie wiedzą czy jest im pisane szczęście...
Jak pewnie zauważyliście jest to teoretycznie 7 tom serii Driven, jednak wyprowadzę Was z błędu. Ta historia opowiada o innym bohaterze z tamtej historii, dokładniej o bracie Rylee.
Jak pewnie zauważyliście jest to teoretycznie 7 tom serii Driven, jednak wyprowadzę Was z błędu. Ta historia opowiada o innym bohaterze z tamtej historii, dokładniej o bracie Rylee.
Nie spodziewałam się po tej historii wiele, po pierwsze nie lubię dodatków do różnych historii, bo w sumie one dużo nie wnoszą do głównej historii, a po drugie opis nie sugeruje czegoś wielkiego. Nie wiecie jak byłam w błędzie!
Historia Tannera jest pełna bólu od pierwszej strony. Facet, który jest naprawdę dobry w tym co robi, nagle traci bardzo bliską osobę. Autorka w świetny sposób opisała emocje bohaterów i to co przeżywają. Naprawdę, czytając o jego załamaniu, miałam ochotę wejść go historii i mocno go uściskać. Ten facet w swoim życiu przeszedł wiele, mimo młodego wieku. Jako reporter wojenny w sumie cały czas jego życie wisi na włosku i w każdej chwili może zginąć, ale on się tym nie martwi, wręcz przeciwnie, po propozycji zrelacjonowania jakiejś akcji, jak on to nazywa dostaje haju i ekscytacji!
Tanner i BJ, czyli główne i najważniejsze postacie są świetnie wykreowane. Widać, że autorka przyłożyła się bardzo do ich stworzenia i wyszło jej to genialnie! Ta dwójka to mieszanka wybuchowa. Raz śmiejemy się z ich żartów i podtekstów, a zaraz płaczemy z powodu ich głupoty i złych (naszym zdaniem) decyzji. BJ może z początku mnie irytowała, ale jak na końcu wyjaśniło się dlaczego była taka, a nie inna wszystko nabrało sensu i polubiłam ją bardzo. Tanner to mężczyzna z krwi i kości. Nie wiem jak autorka to zrobiła, ale stworzyła faceta tak realistycznie i takiego myślącego jak prawdziwy facet: najpierw robi, potem myśli, nie lubi przyznawać się do błędu, nie lubi rozmawiać o uczuciach, nie rozumie kobiet i no oczywiście jego ego jest najważniejsze i zawsze stara się je podkreślać :D
Tanner i BJ, czyli główne i najważniejsze postacie są świetnie wykreowane. Widać, że autorka przyłożyła się bardzo do ich stworzenia i wyszło jej to genialnie! Ta dwójka to mieszanka wybuchowa. Raz śmiejemy się z ich żartów i podtekstów, a zaraz płaczemy z powodu ich głupoty i złych (naszym zdaniem) decyzji. BJ może z początku mnie irytowała, ale jak na końcu wyjaśniło się dlaczego była taka, a nie inna wszystko nabrało sensu i polubiłam ją bardzo. Tanner to mężczyzna z krwi i kości. Nie wiem jak autorka to zrobiła, ale stworzyła faceta tak realistycznie i takiego myślącego jak prawdziwy facet: najpierw robi, potem myśli, nie lubi przyznawać się do błędu, nie lubi rozmawiać o uczuciach, nie rozumie kobiet i no oczywiście jego ego jest najważniejsze i zawsze stara się je podkreślać :D
No i zakończenie... gdyby nie to, że podczas czytania końcówki byłam zła, to w normalnych okolicznościach bym płakała. Naprawdę, końcówka jest okrutna i bardzo smutna. Ale i tak jestem zadowolona z tego zakończenia, bo w sumie nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji i chciałabym przeczytać jeszcze z jeden rozdział jak to się wszystko potoczyło dalej.
Dlatego jeżeli macie ochotę na dobry romans pełen niespodziewanych zwrotów akcji, namiętności, trudnej przeszłości, walkę o szczęście i miłość to koniecznie sięgnijcie po tę powieść. Tylko pamiętajcie, jeżeli nie macie zamiaru czytać serii Driven to możecie czytać ją bez problemu, bo nie potrzeba wiedzy z tamtej serii by wiedzieć o co chodzi. A jeżeli zaczęliście ją czytać, to w tej książce jest spojler odnośnie losów Rylee i Coltona, także ostrzegam! :D A Wy dajcie znać czy macie zamiar czytać tą książkę i czy zamierzacie zapoznać się z tą serią?
Dlatego jeżeli macie ochotę na dobry romans pełen niespodziewanych zwrotów akcji, namiętności, trudnej przeszłości, walkę o szczęście i miłość to koniecznie sięgnijcie po tę powieść. Tylko pamiętajcie, jeżeli nie macie zamiaru czytać serii Driven to możecie czytać ją bez problemu, bo nie potrzeba wiedzy z tamtej serii by wiedzieć o co chodzi. A jeżeli zaczęliście ją czytać, to w tej książce jest spojler odnośnie losów Rylee i Coltona, także ostrzegam! :D A Wy dajcie znać czy macie zamiar czytać tą książkę i czy zamierzacie zapoznać się z tą serią?
Citeofbooks.blogspot.com Miasto książek; 2016-09-12
Hard Beat. Taniec nad otchłanią
To nie może być koniec!
Po przeczytaniu ostatniej (tak myślę) części serii "Driven" autorstwa K. Bromberg jestem zawiedziona.
No bo to się nie może skończyć!
Jeśli chodzi o "Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to pamiętajcie "uważaj kiedy wpatrujesz się w otchłań, bo otchłań może wpatrywać się w ciebie". Ja zostałam pochłonięta.
No bo to się nie może skończyć!
Jeśli chodzi o "Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to pamiętajcie "uważaj kiedy wpatrujesz się w otchłań, bo otchłań może wpatrywać się w ciebie". Ja zostałam pochłonięta.
"Hard Beat" to historia Tannera i Beaux. Tannera poznajemy już w pierwszych książkach i od tamtej pory mam ochotę na historię z jego udziałem. No i kiedy przeczytałam opis... Matko! Nie mogłam wyjść z zachwytu!
Tanner po stracie Stelli, najlepszej przyjaciółki jest chory z poczucia winy. Nie chce jednak nudzić się w domu i ponownie wyrusza do pracy dziennikarza wojennego.
UWAGA! UWAGA! Nie wiem kto, do Belzebuba, pisał opis z tyłu książki, ale nie sugerujcie się nim: już pierwsza informacja jest błędna!
Jako, że Stella była fotografem i partnerką (biznesową) Tannera... i umarła to logiczne, że musi pojawić się ktoś, kto jest zdolny ją zastąpić.
No i pojawia się Beaux, dla mnie pewnie BJ (bo tak każe na siebie mówić obcym), Croslyn, nowa współpracownica Tannera.
Beaux jest zadziorna, trochę tajemnicza, mroczna, ma cięty język. Ta dziewczyna to istna petarda. Polubiłam ją od pierwszych stron, bo jej sarkazm i współczucie zasługuje na szacunek.
No i pojawia się Beaux, dla mnie pewnie BJ (bo tak każe na siebie mówić obcym), Croslyn, nowa współpracownica Tannera.
Beaux jest zadziorna, trochę tajemnicza, mroczna, ma cięty język. Ta dziewczyna to istna petarda. Polubiłam ją od pierwszych stron, bo jej sarkazm i współczucie zasługuje na szacunek.
Tanner i BJ nie potrzebują dużo czasu, żeby coś do siebie poczuć.
No i na myśli mam niechęć.
Bo żeby się do siebie na wzajem przekonać i poczuć sympatię (miłość) potrzeba im sporo czasu.
No i na myśli mam niechęć.
Bo żeby się do siebie na wzajem przekonać i poczuć sympatię (miłość) potrzeba im sporo czasu.
Historia, na którą pewnie Natka psioczy, bo zaczyna się od sceny seksu, dla mnie plasuje się na tym samym poziomie co "Sweet Ache".
Nie dajcie się zwieść książce: wszystko może być inne niż się wydaje. Ja łatwo oceniłam książkę i praktycznie do 200 strony byłam pewna, że jest tylko niewiele lepsza od "Slow burn".
Nie dajcie się zwieść książce: wszystko może być inne niż się wydaje. Ja łatwo oceniłam książkę i praktycznie do 200 strony byłam pewna, że jest tylko niewiele lepsza od "Slow burn".
Powinnam się już dawno nauczyć tego, że zwroty akcji czają się na każdym kroku. Po mniej więcej połowie wszystko zaczyna być z lekka dramatyczne i trochę kryminalne.
Jestem bardzo zaskoczona- mile oczywiście.
Po przeczytaniu sześciu książek autorki wiem już, że świetnie radzi sobie w pisaniu romansów, a każda jej książka to strzał w dziesiątkę.
Kiedy sprawy w "Hard Beat" przybrały obrót taki a nie inny byłam przekonana, że to nie wypali, nie wyjdzie, zepsuje się, wyjdzie banalnie, będzie niedopracowane, będzie po prostu złe.
Po przeczytaniu sześciu książek autorki wiem już, że świetnie radzi sobie w pisaniu romansów, a każda jej książka to strzał w dziesiątkę.
Kiedy sprawy w "Hard Beat" przybrały obrót taki a nie inny byłam przekonana, że to nie wypali, nie wyjdzie, zepsuje się, wyjdzie banalnie, będzie niedopracowane, będzie po prostu złe.
Bromberg nie wprowadziła wcześniej takiego wątku, mimo pewnych elementów w pierwszych trzech książkach, więc dosłownie pomyślałam "na co ona, do Belzebuba, się porywa?".
I powiem wam, że było przewidywalne.
Odrobinę.
Ale wszystkie książki tego rodzaju są przewidywalne, a ja dodatkowo sprawdziłam jak książka się kończy.
Ale poza tym: o matko jak ja się spłakałam!
Normalnie jak na nowym Tarzanie!
Jeśli zaś chodzi o sposób pisania to myślę, że autorka bardzo dobrze sobie poradziła. Wiecie, czasem autorzy chcą sprawę doprowadzić do końca za wszelką cenę i wychodzi klump.
O mój Boże, tak!
Odrobinę.
Ale wszystkie książki tego rodzaju są przewidywalne, a ja dodatkowo sprawdziłam jak książka się kończy.
Ale poza tym: o matko jak ja się spłakałam!
Normalnie jak na nowym Tarzanie!
Jeśli zaś chodzi o sposób pisania to myślę, że autorka bardzo dobrze sobie poradziła. Wiecie, czasem autorzy chcą sprawę doprowadzić do końca za wszelką cenę i wychodzi klump.
Bromberg czai się i czai, a w końcu kąsa w najmniej oczekiwanym momencie. W "Hard Beat" przez dziesięć stron nie mogłam uwierzyć, że TO dzieje się naprawdę. TO, czego dowiecie się sami, nie odbiorę wam tej przyjemności.
Sumując, książka jest pełna zwrotów akcji. Jest ciekawa i nie nudziłam się przy niej. Bohaterowie nie jojczą i robią to, co muszą, żeby jakoś żyć w trudnych warunkach.
Podczas czytania osoby ze słabszymi nerwami mogą przeżyć zawał.
Podczas czytania osoby ze słabszymi nerwami mogą przeżyć zawał.
To Bromberg w całej brombergowatej chwale! Jeśli zastanawiacie się czy czytać to mam dla was cztery słowa:
O mój Boże, tak!
Jakkolwiek by to brzmiało...
bookparadisebynatalia.blogspot.com Iza; 2016-09-13
Hard Beat. Taniec nad otchłanią
Rzadko kiedy znajdziecie u mnie wpis o typowych romansach. Jeżeli jednak sięgam już po taką książkę, oczekuję od niej, poza rozbudowaną relacją bohaterów, czy wątkami erotycznymi, interesującej fabuły. Jak było w przypadku "Tańca nad otchłanią"?
O serii "Driven" autorstwa K. Bromberg słyszałam już wcześniej. Wiedziałam, że Autorka określona jest bestsellerową, według New York Timesa, a jej seria zdobywa też uznanie wielu czytelniczek w Polsce. Nie szukałam jej książek na siłę, bo to jednak nie do końca moja bajka. To książki znalazły mnie, a właściwie odnalazły mnie trzy najnowsze powieści, z całej siedmiotomowej serii ("Slow burn. Kropla drąży skałę", "Sweet ache. Krew gęstsza od wody" oraz "Hard beat. taniec nad otchłanią"). Dobrze, że każdy tom można czytać odrębnie, bo ja, jak zwykle zaszalałam i zaczęłam czytać od końca.
Tom siódmy "Hard beat. Taniec nad otchłanią" jest osobną, zamkniętą opowieścią (choć główny bohater jest bratem kobiety, występującej w którejś z części poprzednich), która opisuje skomplikowaną relację uczuciową, pomiędzy ludźmi, będącymi w trudnym momencie swojego życia. Korespondent wojenny, Tanner Thomas traci na jednej ze swoich akcji reporterskich, swoją wieloletnią partnerkę i przyjaciółkę, Stellę. Dziewczyna ginie w wyniku zamachu bombowego, a Tanner nie potrafię pogodzić się ze stratą, postanawia więc rzucić się w wir niebezpiecznych akcji, i jak najszybciej wrócić do pracy.
Do rozsądnego działania ma skłonić go nowa partnerka, fotografka Beaux, która jednak nie przypada mu początkowo do gustu. Tanner uważa kobietę za amatorkę, a jej urodę, za przeszkodę, która będzie tylko utrudniać współpracę. Beaux jest wyjątkowo piękną, ale też tajemniczą osobą, więc jak można się domyślać,układy zawodowe tych dwojga, bardzo szybko przemienią się w płomienny romans.
Kiedy relacja bohaterów, początkowo skupiona tylko na fascynacji fizycznej, przeradza się w coś więcej, na drodze do szczęścia staje pewna tajemnica, która niszczy wszystko to, co do tej pory udało się zbudować. Tanner i Beaux będą musieli stawić czoła nie tylko swoim własnym demonom, ale i czemuś znacznie poważniejszemu, co być może, okaże się przeszkodą nie do pokonania.
"Taniec nad otchłanią" to romans z nutką sensacji. Jednak dramatyczne realiach pracy korespondenta wojennego nie wysuwają się na pierwszy plan, są tylko tłem wydarzeń. Oczywiście, ja to doskonale rozumiem, bowiem nie jest to powieść obyczajowa czy dramat, żeby inne wątki były jakoś bardziej rozbudowane, jednak kolejny raz mogę stwierdzić, że historia będąca typowym romansem, gdzie liczy się tylko "tu i teraz" bohaterów, to dla mnie trochę za mało. Dobrze chociaż, że wątki erotyczne są dodatkiem do całej opowieści, a nie jej istotą, bo tego bym nie zniosła.
Dlatego też oceniam książkę na czwórkę. Nie skreślam jednak zupełnie Autorki, bo w planie mam przeczytanie dwie pozostałych powieści, które czekają na półce. Niedługo więc będziecie mogli przeczytać, co myślę o pozostałych tomach serii "Driven".
ksiazki-sardegny.blogspot.com Sardegna; 2016-09-10
Hard Beat. Taniec nad otchłanią
Kontynuacje nie zawsze są udane, często nawet dużo słabsze od pierwszych części. A co z cyklami wielotomowymi? W przypadku K. Bromberg, muszę stwierdzić, że każda kolejna część nie jest gorsza od poprzedniej, a ostatnią, uznałabym nawet za najlepszą. Owszem ma swoje minusy, ale dla mnie była najciekawsza. Zapraszam do recenzji :)
Tanner jest korespondentem wojennym. Jego życie zmienia się bezpowrotnie w momencie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw na Bliski Wschód, ginie jego partnerka Stella, fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Tanner czuje się winny, dlatego trudno jest mu pogodzić się z sytuacją. Jednak mimo to, postanawia wrócić na misję, by zapomnieć o wielkiej stracie. Wszyscy mu to odradzają, ale on czuje, że to jedyne lekarstwo, które ukoi jego ból. Gdy wraca na wojnę, wszystko wydaje się być takie samo, jedyna różnica jest taka, że na miejsce Stelli przydzielono mu nową partnerkę Beaux, z którą trudno mu się dogadać. Nie mija jednak kilka dni, a Tanner traci dla niej głowę...
Tanner jest korespondentem wojennym. Jego życie zmienia się bezpowrotnie w momencie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw na Bliski Wschód, ginie jego partnerka Stella, fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Tanner czuje się winny, dlatego trudno jest mu pogodzić się z sytuacją. Jednak mimo to, postanawia wrócić na misję, by zapomnieć o wielkiej stracie. Wszyscy mu to odradzają, ale on czuje, że to jedyne lekarstwo, które ukoi jego ból. Gdy wraca na wojnę, wszystko wydaje się być takie samo, jedyna różnica jest taka, że na miejsce Stelli przydzielono mu nową partnerkę Beaux, z którą trudno mu się dogadać. Nie mija jednak kilka dni, a Tanner traci dla niej głowę...
Beaux, nazywana BJ, w niczym nie przypomina typowej kobiety. Nie chce rozmawiać o swoich sekretach i nie chce się angażować, ale próbuje przyciągnąć Tannera bliżej, żeby ukryć się we mgle wzajemnego pożądania. Niestety, jej przeszłość zaczyna zagrażać ich relacji, a nawet życiu. Wówczas reporter postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę. Co ukrywa piękna BJ?
Bardzo podoba mi się fabuła powieści. Całość złożona tak, że krok po kroku, buduje napięcie. Naprawdę intryguje już na samym początku i trzyma aż do samego końca. A końcówka wciąga jak magnes :)
Szkoda tylko, że tło wojenne, jest rzeczywiście tylko tłem. Bardzo małostkowo potraktowano wojnę, a szkoda, bo jeszcze bardziej nadałoby to pieprzu całej historii. Tym bardziej, że same wyjazdy w celu zdobycia materiału są opisane całkiem ciekawie.
Oczywiście to, co zasługuje na duży plus w powieści, to historia miłosna i erotyka. Fajnie, że jest to napisane z punktu widzenia mężczyzny, bo to pokazuje, jak często i oni bywają sfrustrowani :) sceny erotyczne są wyważone i niewulgarne, także dla mnie ok. I to fajnie, jak facet mówi o kobiecie, że:
"Ona jest moim skrawkiem nieba w tym piekle na ziemi".
Ich wzajemne przyciąganie i odpychanie momentami jest irytujące, ale i zupełnie zrozumiałe, ze względu na dwa silne, ścierające się charaktery. To, że między Tannerem i Beaux iskrzy, nie da się ukryć, bo momentami naprawdę naprawdę namiętność ich spala. Dlatego trudno jest zrozumieć postępowanie kobiety, do pewnego momentu...
Bardzo Wam polecam, tę szóstą część serii Driven, z mojego punktu widzenia, najfajniejszą ze wszystkich :)
Bardzo Wam polecam, tę szóstą część serii Driven, z mojego punktu widzenia, najfajniejszą ze wszystkich :)
rozanygajslow.blogspot.com
Hard Beat. Taniec nad otchłanią
Każdy człowiek ma pewne tajemnice, które odgradzają go od innych ludzi w mniejszym lub większym stopniu. Strach przed ich wykryciem sprawia, że serce zamiera, a bliska nam osoba zostaje odepchnięta. Czasami może być to błąd z przeszłości, który się za nami ciągnie. Kiedy indziej to całe nasze życie, którego nie chcemy nikomu przybliżyć. Może to nasza praca nas odgradza albo rodzina. Nie zawsze udaje nam się schować wszystkiego. Nawet maleńki błąd, delikatne wspomnienie z przeszłości, które wyjdzie na jaw, może zagrozić naszym kłamstwom. Choć możemy starać się z wszystkich sił, kiedyś prawda wyjdzie na jaw. Wtedy najważniejszy, by była przy nas osoba, której bezgranicznie ufamy i wiemy, że nigdy nas nie odtrąci. Ktoś, kto stanie za nami murem i choćby nie wiadomo co się stało, obroni nas i zostanie, by pomóc przejść przez każdy trud. Miłość dodaje odwagi, siły. Niszczy wszelkie bariery i ożywia duszę. Nic nie jest od niej silniejsze. Nawet nienawiść. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że właśnie ona bierze się tylko i wyłącznie ze zranionego serca. Według mnie jest to prawda. Każdy z nas pragnie uczucia, które sprawi, że serce zabije szybciej, a człowiek z innym człowiekiem stanie się jednością. Warto walczyć o miłość, choćby nie wiadomo, jak trudne to było. Nigdy nie można się poddać. Trzeba przeć do przodu i toczyć wojny z każdymi przeciwnościami losu, by prawdziwe, najważniejsze uczucie wygrało. Warto pamiętać, że kiedy już znajdziemy osobę, która stanie się naszym całym światem, odsłonięcie się, choćby nie wiadomo jak najboleśniejsze, będzie musiało kiedyś nastąpić. Nie da się żyć w kłamstwie. Prawda i tak w końcu wyjdzie na jaw, a my może tylko na tym stracić. Słyszeliście może kiedyś o serii ,,Driven"? K. Bromberg napisała historię, która podbiła serca milionów czytelniczek. Kiedy usłyszałam o ,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią" wiedziałam, że muszę zapoznać się z tą książką. Przystojny dziennikarz, uparta fotografka i przeszłość, która zagraża im życiu — spodziewałam się ciekawej historii i właśnie taką dostałam. Okazała się jeszcze lepsza, niż myślałam. Autorka szybko dołączyła do listy moich ulubionych pisarzy, a opowieść o Tannerze i Beaux podbiła moje serce. Jak najszybciej muszę się zapoznać z resztą twórczości pani Bromberg, ale dzisiejszy dzień będzie poświęcony właśnie ,,Hard Beat". Książce, która na zawsze pozostanie w moim sercu. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!
Życie korespondenta wojennego Tannera Thomasa zmienia się bezpowrotnie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw ginie Stella — jego narzeczona, a jednocześnie fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Targany bólem rzuca się w wir kolejnych niebezpieczeństw, by choć na chwilę zapomnieć o tej stracie. Pomaga mu w tym Beaux Croslyn, nowa partnerka zawodowa, dla której Tanner — z wzajemnością — traci głowę.
Życie korespondenta wojennego Tannera Thomasa zmienia się bezpowrotnie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw ginie Stella — jego narzeczona, a jednocześnie fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Targany bólem rzuca się w wir kolejnych niebezpieczeństw, by choć na chwilę zapomnieć o tej stracie. Pomaga mu w tym Beaux Croslyn, nowa partnerka zawodowa, dla której Tanner — z wzajemnością — traci głowę.
Beaux w niczym nie przypomina typowej kobiety. Nie chce rozmawiać o swoich sekretach i nie chce się angażować, ale próbuje przyciągnąć Tannera bliżej, żeby ukryć się we mgle wzajemnego pożądania. Niestety, jej przeszłość zaczyna zagrażać ich relacji, a nawet życiu. Wówczas reporter postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę.
Pełna sekretów, namiętności i adrenaliny opowieść o miłości wbrew wszelkim regułom, postanowieniom i obietnicom. Czy Tanner i Beaux mogą liczyć na odrobinę szczęścia?
„Driven” jest debiutanckim cyklem powieści K. Bromberg. Książki te trudno zaliczyć do zwykłych romansów. Są czymś więcej: emocjonującą, niepokojąco wciągającą podróżą w świat pełen namiętności, pożądania i nieokiełznanej pasji. Sama K. Bromberg jest powściągliwą panią domu i doskonale zorganizowaną mamą. Kolejne książki z serii „Driven” są niezwykle ciepło oceniane m.in. przez „New York Timesa” i „USA Today”, a niezliczone rzesze Czytelniczek niecierpliwie wyczekują każdej nowej powieści.
Realna, skomplikowana, pełna ognistych namiętności — od pierwszej do ostatniej kartki!
Gruzy, wybuchy i ludzkie cierpienie. Właśnie w takim miejscu pracuje Tanner Thomas, który jest dziennikarzem wojennym. Robi co może, by ukazać rzeczywistość, a nie sfabrykowaną prawdę. Nie wyobraża sobie innego życia. Kiedy ginie jego partnerka Stella, mężczyzna załamuje się i obwinia o jej śmierć. Odwołany z misji cierpi, a odpoczynek w domu jeszcze gorzej na niego wpływa. Zdeterminowany, by wrócić do pracy, która pomoże mu choć trochę zapomnieć, zagraża odejściem do konkurencyjnej firmy. Choć wszyscy są do tego sceptycznie nastawieni, Tanner wraca do miasta, w którym zmarła jego partnerka. W końcu może odetchnąć i wrócić tam, gdzie należy. Spotkanie ze starymi znajomymi ożywia go. W pubie na dole hotelu odnajduje piękną, tajemniczą nieznajomą, która go intryguje. Wzajemne pożądanie kończy się przygodą w łóżku, ale zaraz po tym dziewczyna podająca się za Beaux znika. Następnego dnia Tanner idzie na spotkanie z nowym fotografem, który ma zając miejsce Stelli. Jak wielkie czeka go zaskoczenie, kiedy na miejscu spotkania pojawia się BJ, z która poprzedniego dnia zniknęła bez słowa. Mężczyzna podejrzewa kłamstwo, a zapewnienia dziewczyny nie robią na nim wrażenia. Tanner nie chce kolejnej partnerki, którą będzie musiał się zajmować, ale z czasem się do niej przekonuje. Choć obydwoje bronią się, jak mogą, nie potrafią uwolnić się od uczucia, które między nimi krąży. Czy ta niezwykła więź wytrzyma w tym zapomnianym przez świat miejscu? Kim tak naprawdę jest Beaux? Jakie niebezpieczeństwo krąży nad parą kochanków?
,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to intensywna, pełna emocji powieść, którą czyta się na jednym wdechu, a historia pełna zawirowań, bólu oraz miłości na zawsze pozostaje w sercu. Nieprzewidywalna, seksowna, intrygująca zachwyciła mnie bez końca. To nie zwykła książka. To historia o niesamowitej miłości, która została narażona na wielkie próby, cierpienie miesza się tu z radością, śmierć goni życie, a dwa całkowicie różne charaktery stają się jednością, która mimo całego bólu, strachu daje poczucie nadziei oraz otula pięknem najpiękniejszego z uczuć. Nie myślcie sobie, że to zwykłe romansidło. To opowieść o stracie, kłamstwach, odnalezieniu się dwóch dusz w świecie, gdzie wszystko im zagraża. Przygotujcie się na dużą dawkę emocji, łzy będą płynęły nieprzerwanie, a serce zarówno rozbijało się na kawałki, jak i scalało pod wpływem miłości. Odbyłam z nią piękną, niebezpieczną, podniecającą podróż, która otuliła mnie swoją magią, a te niezwykłe, łamiące serce czary pozostaną ze mną na zawsze. Książka napisana została z perspektywy Tannera, co całkowicie mnie podbiło i sprawiło, że nie mogłam się od niej odciągnąć. Powiedźcie szczerze, ile razy czytaliście powieść opowiedzianą spojrzeniem mężczyzny i która nie była dodatkiem do historii opowiedzianej przez kobietę? Powiem Wam, że naprawdę rzadko na coś takiego trafia, a tu proszę. Dostałam piękną, silną historią, która jest niezwykle oryginalna. Autorka dostaje ode mnie wielkiego plusa i szybko zdobywa kolejne miejsca w mojej liście ulubionych książek. Ta powieść pełna jest niespodzianek, zwrotów akcji, która gwarantują dużą dawkę emocji. Autorka cały czas czymś zaskakuje i robi mętlik w głowie czytelnika. ,,Hard Beat" to piękna, wciągająca, seksowna książka, która zdobyła moje serce i mam nadzieję, że z Wami również tak będzie.
Opowieść pełna miłości, cierpienia, nadziei musi mieć cudownych, prawdziwych bohaterów, którzy sprawiają, że serce bije szybciej. Właśnie tacy pojawiają się w ,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią". Tanner Thomas to zdeterminowany, charakterny, sprawiedliwy mężczyzna, który obwinia się o śmierć swojej wieloletniej partnerki. Załamany mężczyzna z czasem powraca do swojej pracy, w której precyzja i ukazywanie prawdy jest najważniejsze. Tanner nie boi się wyzwań, nie odpuszcza, walczy do samego końca. Kiedy poznaje BJ, broni się jak może by nie ulec pożądaniu, które ich przyciąga. Mężczyzna jest niezwykle silny, twardy, a zarazem ma duszę romantyka i nie boi się łez. Tanner zdobył moje serce od samego początku. Beaux to uparta, tajemnicza młoda kobieta, która na zdjęciu potrafi uchwycić wszelkie emocje oraz odkryć historię, która wcale nie jest łatwa. Dziewczyna nie lubi mówić o sobie, a jakiekolwiek pytania dotyczące jej przeszłości sprawiają, że robi się zdenerwowana i zamyka się w swojej skorupie. BJ nie należy do nieśmiałych, śmiało sięga po to, czego pragnie. Wraz z Tannerem tworzy mieszankę wybuchową, której wystarczy mała iskra, by wszystko zostało spalone. K. Bromberg potrafi stworzyć postacie tak bardzo realistyczna, że historia nabiera głębi, a czytelnik ma wrażenie, że to nie może być fikcja. Niewielu autorów ma ten dar. W książce pojawiają się również retrospekcje z udziałem Stelli, która była wieczną optymistką, biorącą z życia garściami kobietą siejącą wokół siebie dobro. Zapoznajemy się z siostrą Tannera - Rylee i jego szwagrem Coltonem, którzy mają swoją osobną historię. Wiem, że muszę się z nią zapoznać i to szybko. Autorka mnie nie zawiedzie. Osoby, które nie przeczytały poprzednich części z serii ,,Driven" mogą śmiało sięgnąć po ,,Hard Beat", ponieważ to osobna historia i nie trzeba wcześniej zapoznawać się z poprzednimi powieściami. Powiem Wam szczerze, że jestem zadowolona, iż moja przygoda z twórczością autorki zaczęła się od historii Tannera i Beaux, którą pokochałam z całego serca.
,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to niezwykle seksowna, wzruszająca, elektryzująca powieść. która ożywia zmysły i sprawia, że czytelnik nie może zostawić jej, choć na chwilę. Pozostanie ze mną na zawsze, a autorka często będzie gościła w mojej biblioteczce. Przygotujcie się na niezapomnianą przygodę, w której miłość osiąga apogeum, a dusza roztrzaskuje się na miliony kawałków. Autorka zabiera nas w podróż po odmętach bólu, wspinającą się na górę pełną nadziei, a wszystko to otula piękna, niezniszczalna więź między dwoma istotami, które mimo cierpienia, okazuje niezłomną siłę i walczy o szczęśliwe zakończenie. Polecam!
Gruzy, wybuchy i ludzkie cierpienie. Właśnie w takim miejscu pracuje Tanner Thomas, który jest dziennikarzem wojennym. Robi co może, by ukazać rzeczywistość, a nie sfabrykowaną prawdę. Nie wyobraża sobie innego życia. Kiedy ginie jego partnerka Stella, mężczyzna załamuje się i obwinia o jej śmierć. Odwołany z misji cierpi, a odpoczynek w domu jeszcze gorzej na niego wpływa. Zdeterminowany, by wrócić do pracy, która pomoże mu choć trochę zapomnieć, zagraża odejściem do konkurencyjnej firmy. Choć wszyscy są do tego sceptycznie nastawieni, Tanner wraca do miasta, w którym zmarła jego partnerka. W końcu może odetchnąć i wrócić tam, gdzie należy. Spotkanie ze starymi znajomymi ożywia go. W pubie na dole hotelu odnajduje piękną, tajemniczą nieznajomą, która go intryguje. Wzajemne pożądanie kończy się przygodą w łóżku, ale zaraz po tym dziewczyna podająca się za Beaux znika. Następnego dnia Tanner idzie na spotkanie z nowym fotografem, który ma zając miejsce Stelli. Jak wielkie czeka go zaskoczenie, kiedy na miejscu spotkania pojawia się BJ, z która poprzedniego dnia zniknęła bez słowa. Mężczyzna podejrzewa kłamstwo, a zapewnienia dziewczyny nie robią na nim wrażenia. Tanner nie chce kolejnej partnerki, którą będzie musiał się zajmować, ale z czasem się do niej przekonuje. Choć obydwoje bronią się, jak mogą, nie potrafią uwolnić się od uczucia, które między nimi krąży. Czy ta niezwykła więź wytrzyma w tym zapomnianym przez świat miejscu? Kim tak naprawdę jest Beaux? Jakie niebezpieczeństwo krąży nad parą kochanków?
,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to intensywna, pełna emocji powieść, którą czyta się na jednym wdechu, a historia pełna zawirowań, bólu oraz miłości na zawsze pozostaje w sercu. Nieprzewidywalna, seksowna, intrygująca zachwyciła mnie bez końca. To nie zwykła książka. To historia o niesamowitej miłości, która została narażona na wielkie próby, cierpienie miesza się tu z radością, śmierć goni życie, a dwa całkowicie różne charaktery stają się jednością, która mimo całego bólu, strachu daje poczucie nadziei oraz otula pięknem najpiękniejszego z uczuć. Nie myślcie sobie, że to zwykłe romansidło. To opowieść o stracie, kłamstwach, odnalezieniu się dwóch dusz w świecie, gdzie wszystko im zagraża. Przygotujcie się na dużą dawkę emocji, łzy będą płynęły nieprzerwanie, a serce zarówno rozbijało się na kawałki, jak i scalało pod wpływem miłości. Odbyłam z nią piękną, niebezpieczną, podniecającą podróż, która otuliła mnie swoją magią, a te niezwykłe, łamiące serce czary pozostaną ze mną na zawsze. Książka napisana została z perspektywy Tannera, co całkowicie mnie podbiło i sprawiło, że nie mogłam się od niej odciągnąć. Powiedźcie szczerze, ile razy czytaliście powieść opowiedzianą spojrzeniem mężczyzny i która nie była dodatkiem do historii opowiedzianej przez kobietę? Powiem Wam, że naprawdę rzadko na coś takiego trafia, a tu proszę. Dostałam piękną, silną historią, która jest niezwykle oryginalna. Autorka dostaje ode mnie wielkiego plusa i szybko zdobywa kolejne miejsca w mojej liście ulubionych książek. Ta powieść pełna jest niespodzianek, zwrotów akcji, która gwarantują dużą dawkę emocji. Autorka cały czas czymś zaskakuje i robi mętlik w głowie czytelnika. ,,Hard Beat" to piękna, wciągająca, seksowna książka, która zdobyła moje serce i mam nadzieję, że z Wami również tak będzie.
Opowieść pełna miłości, cierpienia, nadziei musi mieć cudownych, prawdziwych bohaterów, którzy sprawiają, że serce bije szybciej. Właśnie tacy pojawiają się w ,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią". Tanner Thomas to zdeterminowany, charakterny, sprawiedliwy mężczyzna, który obwinia się o śmierć swojej wieloletniej partnerki. Załamany mężczyzna z czasem powraca do swojej pracy, w której precyzja i ukazywanie prawdy jest najważniejsze. Tanner nie boi się wyzwań, nie odpuszcza, walczy do samego końca. Kiedy poznaje BJ, broni się jak może by nie ulec pożądaniu, które ich przyciąga. Mężczyzna jest niezwykle silny, twardy, a zarazem ma duszę romantyka i nie boi się łez. Tanner zdobył moje serce od samego początku. Beaux to uparta, tajemnicza młoda kobieta, która na zdjęciu potrafi uchwycić wszelkie emocje oraz odkryć historię, która wcale nie jest łatwa. Dziewczyna nie lubi mówić o sobie, a jakiekolwiek pytania dotyczące jej przeszłości sprawiają, że robi się zdenerwowana i zamyka się w swojej skorupie. BJ nie należy do nieśmiałych, śmiało sięga po to, czego pragnie. Wraz z Tannerem tworzy mieszankę wybuchową, której wystarczy mała iskra, by wszystko zostało spalone. K. Bromberg potrafi stworzyć postacie tak bardzo realistyczna, że historia nabiera głębi, a czytelnik ma wrażenie, że to nie może być fikcja. Niewielu autorów ma ten dar. W książce pojawiają się również retrospekcje z udziałem Stelli, która była wieczną optymistką, biorącą z życia garściami kobietą siejącą wokół siebie dobro. Zapoznajemy się z siostrą Tannera - Rylee i jego szwagrem Coltonem, którzy mają swoją osobną historię. Wiem, że muszę się z nią zapoznać i to szybko. Autorka mnie nie zawiedzie. Osoby, które nie przeczytały poprzednich części z serii ,,Driven" mogą śmiało sięgnąć po ,,Hard Beat", ponieważ to osobna historia i nie trzeba wcześniej zapoznawać się z poprzednimi powieściami. Powiem Wam szczerze, że jestem zadowolona, iż moja przygoda z twórczością autorki zaczęła się od historii Tannera i Beaux, którą pokochałam z całego serca.
,,Hard Beat. Taniec nad otchłanią" to niezwykle seksowna, wzruszająca, elektryzująca powieść. która ożywia zmysły i sprawia, że czytelnik nie może zostawić jej, choć na chwilę. Pozostanie ze mną na zawsze, a autorka często będzie gościła w mojej biblioteczce. Przygotujcie się na niezapomnianą przygodę, w której miłość osiąga apogeum, a dusza roztrzaskuje się na miliony kawałków. Autorka zabiera nas w podróż po odmętach bólu, wspinającą się na górę pełną nadziei, a wszystko to otula piękna, niezniszczalna więź między dwoma istotami, które mimo cierpienia, okazuje niezłomną siłę i walczy o szczęśliwe zakończenie. Polecam!
Niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com Klaudia Aleksandra Grabowska; 2016-09-18
