Kontrast:
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
APLIKACJA MOBILNANEW

Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii

Są przewodniki, które przypominają spis praktycznych porad - gdzie spać, co zjeść, jak dojechać. I są takie, które stają się opowieścią - intymnym zaproszeniem do świata widzianego oczami autora. Książka Marty Jaroszyńskiej należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. „Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii” to nie tylko mapa i lista atrakcji, ale dziennik codziennych zachwytów. Autorka pisze o zapachu mchu po deszczu, o świetle, które maluje góry na złoto, i o ciszy, która uczy uważności. Z każdej strony bije autentyczność - widać, że to miejsca, w których autorka mieszka, wraca, przeżywa i odkrywa na nowo. Jednocześnie przewodnik jest niezwykle rzetelny. Znajdziemy tu szczegółowe informacje o trasach, szlakach i praktycznych aspektach podróży - od klimatu, przez dojazd, po wskazówki dotyczące parkowania w wioskach takich jak Henningsvær. Opisy nie są suche - to żywe obrazy, pełne lokalnych smaczków, jak historia boiska piłkarskiego uchodzącego za jedno z najpiękniej położonych na świecie, czy szczegółowe trasy prowadzące na szczyty z zapierającymi dech panoramami Lektura tej książki sprawia, że Lofoty stają się bliższe, bardziej dostępne, ale też bardziej magiczne. To przewodnik dla tych, którzy chcą nie tylko zobaczyć, ale też poczuć Norwegię. 📚 Jeśli marzycie o podróży na koniec świata - gdzie góry wyrastają wprost z morza, a czas płynie w rytmie natury - ta książka będzie Waszym najlepszym towarzyszem. 🌊⛰️ Polecam z całego serca!

Grupa Poszukiwania.pl Kruk Rafał

Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii

Dla mnie Skandynawia od zawsze była wielkim marzeniem. Dlatego od pierwszych stron czytałam te książke z wypiekami na twarzy. Każda kolejna strona zachwycała coraz bardziej: zdjęciem, opisem, klimatem. Autorka nie podchodzi do tematu w sposób czysto praktyczny. Nie jest to przewodnik pełen „suchych” wskazówek, lecz coś znacznie więcej. Czytelnik czuje się tu jak zaproszony przyjaciel, którego trzeba dobrze przygotować na wyjątkową podróż. Autorka zauważa rzeczy, o których sama nigdy bym nie pomyślała, a które mogą zadecydować o tym, że podróż po Lofotach stanie się naprawdę niezapomniana. Ta książka sprawia, że można zakochać się w Lofotach od pierwszego spojrzenia. A jeśli ktoś już je kocha - pokocha jeszcze mocniej. To połączenie przepięknych zdjęć, wrażliwych opisów i praktycznych wskazówek. Idealnie wyważone. Niczego nie jest za dużo, niczego za mało. Czyta się ją błyskawicznie - duża część to fotografie, ale treści nie brakuje. Wręcz przeciwnie, każde słowo wydaje się potrzebne, na swoim miejscu. To przewodnik, który nie tylko prowadzi po drogach i szlakach, ale przede wszystkim uczy patrzeć - uważniej, wolniej, pełniej. Wydanie zachwyca - jest piękne, estetyczne, dopracowane w każdym szczególe. A treść… zostaje w głowie na długo i męczy, żeby już pakować walizkę. To książka, którą warto mieć pod ręką, gdy planuje się podróż. Ale też taka, którą można czytać w domowym zaciszu, z kubkiem herbaty, i choć na chwilę przenieść się na koniec świata - tam, gdzie fale rozbijają się o skały, a złote światło maluje góry o poranku. Polecam bez wahania. To nie jest zwykły przewodnik. To opowieść. Zaproszenie.

literacki.kociołek Włodarska Patrycja

Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń

City break stał się odpowiedzią na współczesne tempo życia. Oprócz długich wakacji coraz częściej wybieramy również weekendowe wypady pełne emocji i odkryć. Książka Beaty i Pawła Pomykalskich „Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń” to zaproszenie do odkrywania Italii dla wszystkich, którzy lubią podróżować intensywnie i spontanicznie czerpiąc z każdej chwili pełnymi garściami. Autorzy prowadzą czytelnika przez 27 miast od Rzymu, Wenecji i Mediolanu po mniej oczywiste destynacje jak Triest, Perugię, Katanię czy Palermo. Każdy rozdział to opowieść o charakterze miejsca, jego smakach, rytmie dnia i nocnym pulsie ulicy. W przewodniku znajdziemy gotowe propozycje spędzenia weekendu: co zobaczyć, gdzie zjeść, gdzie potańczyć lub odnaleźć ciszę. Wplecione w tekst fotografie oddają blask włoskiego światła, kolory fasad i fakturę brukowanych ulic. Opisane z pasją miejsca wzbogacone zostały o praktyczne wskazówki, które pozwalają łatwo przełożyć marzenia o włoskiej przygodzie na konkretne plany. To przewodnik, który pobudza wyobraźnię, jednocześnie ułatwiając każdy etap organizacji podróży. Dzięki lekkiej, sugestywnej narracji lektura staje się inspiracją samą w sobie, można niemal poczuć zapach pizzy prosto z pieca w Bari, aromat espresso w neapolitańskim barze czy chłodny powiew znad morza w Genui. „Włochy city break” to książka dla każdego, kto pragnie odkrywać Italię intensywnie i spontanicznie. Dla osób, które zamiast planowania z rocznym wyprzedzeniem wolą złapać tani bilet i już następnego dnia pić cappuccino na włoskim piazza. To lektura, która sprawia, że codzienność na chwilę ustępuje miejsca przygodzie pełnej kolorów, smaków i emocji.

czytaj.i.baw Zdziech Katarzyna

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

Często sięgacie po reportaże? Jeżeli lubicie ten gatunek, to koniecznie sięgnijcie po „Dzieci z Kurim” autorstwa Kamili Morzy. Sprawa chłopców z małego miasteczka Kurim wstrząsnęła całymi Czechami. Pozostawiony na piwnicznej podłodze Ondrei nie płakał, nie wzywał pomocy. Dręczone od dłuższego czasu dziecko straciło nadzieje, że pomoc nadejdzie. Matka nie oszczędziła także jego starszego brata Jakuba. Co kierowało kobietą, którą na pozór wydawała się dobrą i troskliwą matką? Czy Klara była potworem, a może ofiarą sekty? Reportaż w poruszający sposób przybliża historię, która w polskich mediach nie uzyskała zbyt wielkiego rozgłosu. Autorka rzeczowo opisuje fakty oraz przedstawia teorie, którymi obrosła sprawa dzieci z Kurim. Mimo tej ciężkiej tematyki płynny styl pisania nie pozwala oderwać się od dalszego czytania. Kamila Morzy umiejętnie tworzy nastrój niepokoju i grozy. W sprawie skrzywdzonych dzieci duże znaczenie ma także wątek sekty, to której przynależała ich matka. Książka jest też więc swego rodzaju ostrzeżeniem przed społecznościami, które stosują manipulacyjne techniki i żerują na ludzkiej bezradności. Mimo tego, że oficjalnie proces sprawców się zakończył, a niektórzy z nich wyszli nawet na wolność, wydaje się, że ciężko mówić w tym przypadku o sprawiedliwości. Doświadczenia, które przeżyli Ondrei i Jakub nie są w stanie być powiem wymazane najdłuższym nawet wyrokiem. Z uwagi na trudną tematykę, opisy cierpienia i tortur nie będzie to lektura dla bardzo wrażliwych czytelników. Czasami warto jednak sięgnąć po takim tytuł aby zdać sobie sprawę, że w każdym człowieku może drzemać potwór. Nigdy nie wiemy co dzieje się za zamkniętymi drzwiami pozornie spokojnego domu. „Dzieci z Kurim” uderzają prawdziwością tragedii, która spotkała przedstawione w książce osoby. To nie fikcyjny horror, a przerażająca rzeczywistość.
popcloudture Jędrysiak Klaudia

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

Witajcie Dzisiaj nowa dla mnie autorka i jej najnowsza książka. „Dzieci z Kuřim” Kamili Morzy to wstrząsająca opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach. Zaczyna się spokojnie, zwyczajnie. Nic nie wskazuje na taki rozwój sytuacji. Jednak w pewnym momencie wszystko się zmienia. Historia rodziny staje się szokująca, pełna manipulacji, cierpienia i tortur. Jest ona tak skomplikowana, że śledztwo musiało trwać wiele lat. Ciągle budziło ono wiele wątpliwości. Sporo osób brało w niej udział. Wciąż zastanowiono się, ile jest takich skrzywdzonych dzieci. Zeznania były niejasne, wprowadzające w błąd. Autorka zebrała wszystkie materiały dotyczące tej głośnej sprawy, która głównie toczyła się w Czechach, ale nie tylko. Obaliła ona mity dotyczące tej historii. Pani Kamila świetnie oddala w książce nastrój niepokoju, lęku i strachu. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tego koszmaru i jak zakończył się proces sądowy to zachęcam osoby dorosłe do jej przeczytania. Nie należy się bać takiej tematyki. Historia ta może służyć jako przestroga, aby zawsze być czujnym i ostrożnym. Niestety rzeczywistość potrafi czasami być przerażająca.
Instagram Niewiadomska Monika