Kontrast:
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
APLIKACJA MOBILNANEW

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

Często sięgacie po reportaże? Jeżeli lubicie ten gatunek, to koniecznie sięgnijcie po „Dzieci z Kurim” autorstwa Kamili Morzy. Sprawa chłopców z małego miasteczka Kurim wstrząsnęła całymi Czechami. Pozostawiony na piwnicznej podłodze Ondrei nie płakał, nie wzywał pomocy. Dręczone od dłuższego czasu dziecko straciło nadzieje, że pomoc nadejdzie. Matka nie oszczędziła także jego starszego brata Jakuba. Co kierowało kobietą, którą na pozór wydawała się dobrą i troskliwą matką? Czy Klara była potworem, a może ofiarą sekty? Reportaż w poruszający sposób przybliża historię, która w polskich mediach nie uzyskała zbyt wielkiego rozgłosu. Autorka rzeczowo opisuje fakty oraz przedstawia teorie, którymi obrosła sprawa dzieci z Kurim. Mimo tej ciężkiej tematyki płynny styl pisania nie pozwala oderwać się od dalszego czytania. Kamila Morzy umiejętnie tworzy nastrój niepokoju i grozy. W sprawie skrzywdzonych dzieci duże znaczenie ma także wątek sekty, to której przynależała ich matka. Książka jest też więc swego rodzaju ostrzeżeniem przed społecznościami, które stosują manipulacyjne techniki i żerują na ludzkiej bezradności. Mimo tego, że oficjalnie proces sprawców się zakończył, a niektórzy z nich wyszli nawet na wolność, wydaje się, że ciężko mówić w tym przypadku o sprawiedliwości. Doświadczenia, które przeżyli Ondrei i Jakub nie są w stanie być powiem wymazane najdłuższym nawet wyrokiem. Z uwagi na trudną tematykę, opisy cierpienia i tortur nie będzie to lektura dla bardzo wrażliwych czytelników. Czasami warto jednak sięgnąć po takim tytuł aby zdać sobie sprawę, że w każdym człowieku może drzemać potwór. Nigdy nie wiemy co dzieje się za zamkniętymi drzwiami pozornie spokojnego domu. „Dzieci z Kurim” uderzają prawdziwością tragedii, która spotkała przedstawione w książce osoby. To nie fikcyjny horror, a przerażająca rzeczywistość.
popcloudture Jędrysiak Klaudia

Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń

Choć moja lista miejsc do odwiedzenia nie jest zbyt długa, to właśnie Włochy zawsze znajdowały się na jej szczycie. Kocham pizzę, makarony i całą tę włoską magię na talerzu, więc „Włochy city break” kusiło mnie od pierwszego spojrzenia. To wydanie zachwyca - duży format, piękne, barwne zdjęcia, które sprawiają, że ma się ochotę od razu pakować walizkę. Fotografie nie tylko miast i zabytków, ale też dań sprawiają, że czytając, niemal czułam zapach świeżej pizzy czy aromat espresso. Chłonęłam tę książkę, jakbym naprawdę była we Włoszech - wędrowała uliczkami małych miasteczek, podziwiała słynne dzieła sztuki i próbowała regionalnych specjałów. To, co ogromnie doceniam, to fakt, że książka nie ogranicza się do klasyków takich jak Rzym, Wenecja czy Mediolan. Autorka zabiera nas także do mniej oczywistych miejsc: energetycznego Turynu, klimatycznej Perugii, eleganckiego Triestu czy zmysłowego Palermo. Każde miasto opisane jest w sposób, który inspiruje do podróży - nie tylko przez listę atrakcji, ale też przez klimat, historie i lokalne smaki. Wielką wartością są też praktyczne informacje - od komunikacji miejskiej, przez propozycje noclegów, aż po nocne życie i kluby. To sprawia, że książka jest nie tylko albumem pełnym zachwytów, ale też prawdziwym przewodnikiem, z którego można skorzystać planując podróż. Czytając, czułam się, jakbym dostawała gotowe scenariusze na weekendy pełne wrażeń - od porannego cappuccino w Neapolu, po zachód słońca w Genui i nocny spacer po Bari. Każdy rozdział to nowa inspiracja i nowe marzenie do zrealizowania. „Włochy city break” to książka, która zachęca do tego, by wyrwać się z codzienności i przeżyć włoską przygodę - intensywnie, smacznie, kolorowo. To propozycja dla wszystkich, którzy kochają spontaniczne podróże, weekendowe wypady i smakowanie świata kawałek po kawałku. Dla mnie to nie tylko przewodnik, ale też źródło marzeń i planów - bo po tej lekturze wiem, że we Włoszech czeka na mnie jeszcze tyle do odkrycia.

@kreatywniezjulka Naczyńska Paulina

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

"Ondrej nie miał jeszcze ośmiu lat. Dzieci w jego wieku spędzają czas na zabawie z kolegami. Ich problemy kończą się na zdartym kolanie czy kłótni z rówieśnikami. On natomiast leżał porzucony na brudnej podłodze w piwniczce pod schodami, skrępowany w taki sposób, że nie mógł się poruszać." Nie ma słów by w pełni opisać to, co spotkało niewinne dziecko. Ta książka to nie jest fikcja literacka, a niestety prawdziwa historia, która ujrzała światło dzienne. To wstrząsająca historia dwójki czeskich chłopców, których własna matka stała się dla nich katem i zafundowała piekło. Autorka bardzo przejrzyście i szczegółowo prowadzi czytelnika przez zawiłości śledztwa w sprawie więzionych i torturowanych braci, demaskując tym mroczny spisek sekty i tajemnic, które wychodzą na jaw. A to wszystko ujrzało światło dzienne za sprawą awarii kamerki jednego z sąsiadów, który ujrzał scenę znęcania się nad dzieckiem. Brawo za czujność i powiadomienie policji. Ta cała historia jest skomplikowana, pełna manipulacji, zmian tożsamości (kobieta udająca dziecko - musiałam sprawdzić w internecie jak wyglądała i powiem szczerze, że również bym się nabrała) i silnych wpływów sekty oraz Barbory, która odegrała tu kluczową rolę. #dziecizkurim to bardzo bolesna i zapadająca w pamięć historia. Ta książka to nie tylko zapis tej zbrodni, ale przede wszystkim ukazanie nam tego, że prawdziwe zbrodnie rodzą się w zaciszu czterech ścian gdzie powinno być bezpiecznie. Ja gorąco polecam tą pozycję, która moim zdaniem jest obowiązkowa dla każdego, kto sądzi, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach. Sprawdźcie sami jaki koszmar może zafundować dzieciom ich własna matka, która powinna ich kochać bezgranicznie mimo ich wad. Mam nadzieje, że ci dwaj chłopcy zaznali teraz odrobinę miłości i ciepła.

ewela_czyta Polińska Ewa

Gdańsk. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców

📚ɢᴅᴀńꜱᴋ, ᴊᴀᴋɪᴇɢᴏ ɴɪᴇ ᴢɴᴀꜱᴢ - ɴɪᴇᴘʀᴢᴇᴡᴏᴅɴɪᴋ, ᴋᴛóʀʏ ᴡᴄɪąɢᴀ ᴡ ᴍɪᴇᴊꜱᴋɪᴇ ᴏᴘᴏᴡɪᴇśᴄɪ 🩵🌊 Czy da się zwiedzać miasto bez mapy, bez listy „must see” i bez odhaczania atrakcji? 🤔 Tak! Dzięki książce „Gdańsk. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców” autorstwa Szymona Kranza (Wydawnictwo Bezdroża). To nie jest typowy przewodnik - to podróż po zaułkach, historiach i klimacie Gdańska. 🌊🏰 👉 Kranz pokazuje nie tylko Długi Targ czy Żuraw, ale też zakamarki, do których nie docierają nawet sami gdańszczanie. 👉 Zamiast listy zabytków mamy tu opowieści - czasem zabawne, czasem tajemnicze, zawsze pełne pasji. 👉 Książka podzielona jest na propozycje spacerów, ale to Ty decydujesz, czy pójdziesz ścieżką autora, czy dasz się ponieść własnej ciekawości. To idealna lektura dla: ✔ turystów, którzy chcą poczuć duszę miasta, a nie tylko zobaczyć pocztówkowe widoki, ✔ mieszkańców, którzy myślą, że znają Gdańsk - a tu niespodzianka, zawsze jest coś nowego do odkrycia! To nie jest przewodnik. To zaproszenie do przygody! 

@karolka_ees Szala Karolina

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

Recenzja - Dzieci z Kuřim. Tytuł: Dzieci z Kuřim. Rok wydania: 2025 Gatunek: Reportaż literacki Autor: Kamila Morzy Kategoria wiekowa: 18+ Moja ocena: 5/5 Ta książka wbija w fotel. Historia wstrząsa od pierwszych stron i szybko nie daje o sobie zapomnieć. Reportaż o jednej z najbardziej wstrząsających sprawy w Czechach. Pozycja zdecydowanie nie jest dla osób delikatnych, chociażby z tego względu, że dotyczy cierpienia dzieci, a jak wiemy, cierpienie najmłodszych dotyka inaczej. Autentyczność wydarzeń jest wręcz szokująca - uświadamia, że nie powinniśmy się bać potworów spod łóżka, bo to nie one są straszne, a ludzie. Pozycja napisana jest stylem reportażowym, a więc nie znajdziemy tu treści fabularnej, rozrywkowej, a fakty. Całość czyta się płynnie, a krótkie rozdziały sprzyjają upływowi stron. Mimo ciężkiej tematyki, reportaż napisany jest tak, że nawet nieświadomie zaczyna się czytać kolejny rozdział. Brak zbędnych opisów, a skupienie się na kluczu, który interesuje czytelnika co jest dodatkowym plusem do płynności tekstu. Pozycja przeznaczona dla starszego grona odbiorców, dorosłych, ewentualnie 16/17 lat - dla dojrzałych emocjonalnie nastolatków. Zdecydowanie nie polecam tej książki osobą wrażliwym, o słabych nerwach, czy nie mogącym nawet słyszeć o bólu dzieci. Sięgając po tą historię warto mieć na uwadze parę aspektów w tym; to nie powieść fabularna, opisy w niej zawarte są autentycznymi zdarzeniami. Zanim się zagłębisz w ten przerażający świat dobrze to przemyśl - to nie jest lekka opowieść! A treść może wywołać nieprzyjemne odczucia.

tiktok Kowalska Gabriela