Kontrast:
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
APLIKACJA MOBILNANEW

Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów

Nie jestem rdzenną Ślązaczka, ale tu się urodziłam. Tu jest mój dom. Nie w familoku, lecz w bloku. Jednak od dzieciństwa do dzisiaj bywam w familokach i wciąż zaciekawia mnie ich klimat. Dzięki Panu Kamilowi Iwanickiemu mogłam więcej dowiedzieć się na temat miejsc bardziej i mniej kojarzonych z dzielnicami górniczymi. Lepiej poznać zwyczaje, tryb życia mieszkańców familoków. Myślę, że są takie filmy i książki, które każdy, kto mieszka w Metropolii Górnośląskiej powinien przeczytać, aby lepiej poznać, zrozumieć, a może zakorzenić się. I do takich lektur (dla mnie obowiązkowych!) należy książka Pana Iwanickiego.
Lubimy Czytać eduko7

Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów

Familioki pewnie pojawiłyby się jako jedno z trzech pierwszych skojarzeń na pytanie o Górny Śląsk. Wrosły one w krajobraz Śląska niczym kopalnie. Jednak z tej książki wyłania się zupełnie inny obraz domów dla rodzin – porzucone, zapomniane, zburzone, gdzieniegdzie tylko rewitalizowane i przekształcane w zabytki utrwalające pamięć o kulturze, historii, obyczajach ostatnich 200 tych ziem. I w gruncie rzeczy o tym jest ta książka. Domy, które były budowane od połowy XVIII wieku dla ciągle napływających pracowników kopalń, hut, koksowni wrastały w krajobraz, wyciskały na nim piętno architektury nawiązującej - czy do lokalnych wzorców, czy też do francuskich, angielskich, amerykańskich z racji pochodzenia właścicieli danego zakładu, a co za tym idzie osiedla. Familiok jest tutaj punktem wyjścia do opowiedzenia o realiach życia, kulturze, obyczajach, tradycjach świątecznych, menu codziennym i niedzielnym. Nie brak tu również trudnych tematów związanych z postrzeganiem Górnoślązaków przez Niemców, Polaków; poszukiwaniem przez nich swojej tożsamości, jak również dążenia do jej ocalenia – czy to w czasach sprzed I wojny, czy w okresie PRLu.
Lubimy Czytać mariuszowelektury

Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów

"Na czym polega fenomen familoków? Na różnorodności stylów, idei, form i kształtów domów robotniczych. Na połączeniu nowoczesności i tradycji. Na esencji heimatu - małej ojczyzny. Na marzeniu o raju, który wielu utraciło. Na nostalgii za prawdziwym domem" Sięgacie czasem po reportaże? Jeśli tak, to polecam Wam "Familoki. Śląskie mikrokosmosy". Na pewno słyszeliście o familokach, najbardziej znane to te na katowickim Nikiszowcu, ale było ich dużo więcej. M.in w kolonii Borsiga w zabrzańskich Biskupicach, czy w kolonii Piaski w Czeladzi i Ficinus na Wirku. Poza tym w Knurowie, Czerwonce i Rudzie Śląskiej. Familoki to symbol Górnego Śląska, oprócz kopalni przychodzi pierwszy na myśl, gdy o Śląsku myślimy. Sama jego nazwa wywodzi się z niemieckich słów Familien - Haus lub Familien Blook. Pierwsze robotnicze domy powstały na przełomie XVIII i XIX wieku. Przyznam, że wielu z tych wiadomości nie znałam, znalazłam je właśnie w tej publikacji.Naprawdę mnie wciągnęła, choć na pewno nie jest to książka, którą błyskawicznie się czyta. Raczej czytałam tak z doskoku, kawałek po kawałku, ale uważam, że warto było to zrobić. Autor ma dar opowiadania, snucia historii, która nie zanudza a wciąga. Opowiada o ludziach, zamieszkujących te robotnicze osiedla, zwyczajach, ale też o legendach, związanych z tymi miejscami. Jeśli lubicie reportaże to sięgnijcie po nią. Myślę, że Was zaciekawi.
Lubimy Czytać renia1473

Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów

"Na czym polega fenomen familoków? Na różnorodności stylów, idei, form i kształtów domów robotniczych. Na połączeniu nowoczesności i tradycji. Na esencji heimatu - małej ojczyzny. Na marzeniu o raju, który wielu utraciło. Na nostalgii za prawdziwym domem" Sięgacie czasem po reportaże? Jeśli tak, to polecam Wam "Familoki. Śląskie mikrokosmosy". Na pewno słyszeliście o familokach, najbardziej znane to te na katowickim Nikiszowcu, ale było ich dużo więcej. M.in w kolonii Borsiga w zabrzańskich Biskupicach, czy w kolonii Piaski w Czeladzi i Ficinus na Wirku. Poza tym w Knurowie, Czerwonce i Rudzie Śląskiej. Familoki to symbol Górnego Śląska, oprócz kopalni przychodzi pierwszy na myśl, gdy o Śląsku myślimy. Sama jego nazwa wywodzi się z niemieckich słów Familien - Haus lub Familien Blook. Pierwsze robotnicze domy powstały na przełomie XVIII i XIX wieku. Przyznam, że wielu z tych wiadomości nie znałam, znalazłam je właśnie w tej publikacji.Naprawdę mnie wciągnęła, choć na pewno nie jest to książka, którą błyskawicznie się czyta. Raczej czytałam tak z doskoku, kawałek po kawałku, ale uważam, że warto było to zrobić. Autor ma dar opowiadania, snucia historii, która nie zanudza a wciąga. Opowiada o ludziach, zamieszkujących te robotnicze osiedla, zwyczajach, ale też o legendach, związanych z tymi miejscami. Jeśli lubicie reportaże to sięgnijcie po nią. Myślę, że Was zaciekawi.

renata_1970_37 Kozłowska Renata

104 atrakcje dla dzieci. Polska z pomysłem

Szukanie ciekawych miejsc, idealnych na wycieczkę rodzinną, zajmuje mi zawsze mnóstwo czasu. Bardzo się cieszę, że w nasze ręce trafiłą książka "104 atrakcje dla dzieci. Polska z pomysłem". Jest ona autorstwa małżeństwa Kamili i Pawła Florczak. Są także autorami bloga podróżniczego www.readyforboarding.pl, wielu książek i e-booków. Pokazują w jaki sposób pogodzić opiekę nad dziećmi z podróżowaniem :) Książka jest bardzo atrakcyjnie wydana. Ma ponad 350 stron. Podzielona jest na atrakcje ze względu na ich typ. Jest to świat dinozaurów, łono natury, muzea czy zamki. Każda atrakcja przedstawiona jest na kilku stronach. Są zdjęcia tego miejsca, jego krótka historia oraz najważniejsze atrakcje. Dodatkowo znajduje się kontakt z adresem www, wskazówki jak dojechać, ceny oraz opinia małżeństwa. Takich atrakcji, jak sugeruje tytuł, jest 104. Każdy rozdział jest innego koloru. Ułatwiło to rozmieszczenie punktów na mapie, która znajduje się na przodzie książki. Oprócz kropki na mapie jest także nr, który w spisie treści wskazuje nam stronę opisanego miejsca. Książkę bardzo Wam polecam, zwłaszcza jeśli chcecie podróżować z dziećmi i w szybki sposób znaleźć jakieś ciekawe miejsce. 

aleksa_ban Bankiel Aleksandra