Dubaj. Prawdziwe oblicze (ebook)(audiobook)(audiobook)

Autor:
Jacek Pałkiewicz
Ocena:
Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
Stron:
340
Druk:
oprawa miękka
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

Książka

niedostępna

Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

eBook

27,00 zł
20,79 zł

DODAJ DO lub KUP NA PREZENT KUP 1-KLIKNIĘCIEM

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Miasto ociekające złotem i krwią 

Trudne warunki pracy, degradacja ludności, brudne pieniądze. Pod grubym dywanem ze złota, kryje się podły wyzysk. To czego nie widać na pierwszy rzut oka stanowi ważny element miasta na pustyni. Petrodolary zapewniły Dubajowi pobłażliwość świata, który nie ma odwagi, by złożyć interesy ekonomiczne na ołtarzu walki o prawa człowieka. Jacek Pałkiewicz zabiera czytelników w podróż do współczesnego Babilonu. To pasjonująca i niebezpieczna eskapada. Tak o emiracie nikt jeszcze nie pisał. Dubaj Pałkiewicza to w istocie koniec pewnego świata. Oto bywalec amazońskiej selwy, eksplorator Syberii i odkrywca trafia między wieżowce i tłumy turystów. Trochę jakby zabrakło już na ziemi terenów dziewiczych, jakby dotkliwie zaczął go przytłaczać brak przestrzeni. Desperacja? A może – odwrotnie – podyktowane dojrzałością odkrycie, że dżungla jest między ludźmi, że to najbardziej niezbadany wymiar rzeczywistości? A dobro i zło, to, co w świecie najważniejsze, właśnie tu jest ukryte najgłębiej? Fascynująca jest ta praca odkrywcy w świecie szejków, klanów plemiennych, rosyjskich prostytutek i pakistańskich niewolników. Dowiadujemy się czegoś nowego o świecie. Tym najbardziej współczesnym ze światów. 

(…) Zawsze podróżowałem, aby żyć, i żyłem, aby podróżować. Motorem tego nieustannego przemieszczania się była wrodzona dociekliwość i obsesyjny głód świata, kontaktu z osobliwościami przyrody i odmiennymi kulturami. Żyłem na granicy snu i rzeczywistości, narażałem się na przeciwności losu, choroby, trudy i niebezpieczeństwa, ale realizowałem młodzieńcze sny w świecie niezmienionym często od swego zarania. Nie ukrywam, że powiodło mi się w życiu, bo rzutem na taśmę zdążyłem poznać dziewicze krainy czy zagubione prymitywne plemiona tubylcze, co dostarczało mi emocji znanych Magellanowi, Marcowi Polo czy Beniowskiemu.
Ceniony przeze mnie pisarz Jan Grzegorczyk zdumiał się, kiedy podekscytowany relacjonowałem mu pomysł na nową książkę.
— Hm, wyprawa do Dubaju? — westchnął z powątpiewaniem. — Jak może ostatni Mohikanin podróży w stylu dziewiętnastowiecznych odkrywców, człowiek, który uczył astronautów i komandosów strategii przetrwania w skrajnie surowych warunkach, stać w tłumie turystów i gapić się z otwartą gębą na emiracką orgię bogactwa?
Drogi Janku, rzeczywiście celem moich podróży zawsze było poszukiwanie osobliwości ginących cywilizacji, niezwykłych zjawisk i mieszkańców krain odległych zarówno w sensie geograficznym, jak i czasowym. Takie eksploracje wymagają kolosalnego wysiłku, a w życiu każdego człowieka przychodzi dzień, kiedy trzeba pogodzić się z aktem urodzenia (…) 

                                                                                                      Fragment książki

Zamknij

Wybierz metodę płatności