Recenzje
Śląsk, którego nie ma
Jeśli dziewczyna urodzona po drugiej stronie Brynicy zaczytuje się w książkach o Śląsku, to znaczy, że mamy do czynienia z literaturą wyjątkową. Taką, która ocala od zapomnienia to, co niegdyś konstytuowało istotę śląskiej tożsamości. Raz są to familoki, a innym razem industrialne budynki, które stopniowo znikają z mapy śląskich miast. O przestrzeniach naznaczonych poczuciem braku opowiada „Śląsk, którego nie ma”, czyli najnowsza pozycja z dorobku Kamila Iwanickiego, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Editio, przy współpracy z Wydawnictwem Bezdroża. Absolwent studiów śląskich, silesianista i badacz historii Górnego Śląska odkrywa przed czytelnikiem swój warsztat pracy. Dostrzega w śląskim krajobrazie to, co przez innych pomijane, niedoceniane i niszczone. Bada historię tych miejsc i artefaktów, by przekonać się, co doprowadziło do wymazania ich ze śląskiego krajobrazu. I tak przedmiotem analiz Iwanickiego stały się m.in. pałac w Świerklańcu zwany Małym Wersalem, cmentarze ewangelickie wielu śląskich miast a nawet powstały w czasach PRL dworzec w Katowicach nazywany Brutalem z Katowic, którego niepowtarzalny klimat kojarzy mi się ze studenckimi czasami spędzonymi w stolicy woj. śląskiego. Dzięki tej narracji wszystkie opisywane przestrzenie powracają choć na chwilę do czasów swej świetności, pobudzają wyobraźnię czytelników i udowodniają, jak barwną historię ma śląski Heimat. Z pasją i zacięciem Iwanicki śledzi pozostałości dawnego Śląska i opisuje je w sposób tak zajmujący, że Nasz literacki spacer po Bytomiu, Zabrzu czy Gliwicach dawniej i dziś staje się nie tylko wędrówka w czasie i przestrzeni, ale również sentymentalną podróżą dla tych, którzy z dziada pradziada żyją na śląskiej ziemi, a dla goroli spoza regionu - okazją do wyobrażenia sobie lokalnego landszaftu, z jego charakterystycznymi kominami. Polecam ten niecodzienny reportaż, będący jednocześnie zbiorem refleksji osobistych każdemu, kto, podobnie jak Iwanicki, widzi w dzisiejszym świecie miejsce dla przeszłości, choćby tej pisanej węglem, przez pokolenia oddane swojej małej śląskiej ojczyźnie.
Pora na wycieczkę. 108 najpiękniejszych punktów widokowych w Małopolsce
"Pora na wycieczkę" to niezwykła propozycja dla osób lubiących wędrować zarówno po płaskich jak i górskich terenach. Jako mieszkanka województwa Małopolskiego nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu- i mimo, że tyle lat już zwiedzam różne zakamarki pobliskich miast, dzięki temu poradnikowi odkryłam nowe propozycje na ciekawe weekendowe wycieczki. Co najbardziej skupiło moją uwagę to legenda- każde wyszczególnione miejsce przez autorów posiada bardzo ważne oznaczenia: przede wszystkim czy można wybrać się z małym dzieckiem (w wózeczku), czy niepełnosprawna osoba poradzi sobie na danym terenie, znajdują się również informacje dotyczące opłat za wejście czy miejsc parkingowych. Zanim jednak zaczniemy planować wycieczki (a propozycji jest aż 108!), powinniśmy odpowiednio przygotować się do wyjazdu, na to uwagę zwracają autorzy książki. I czas na wędrówkę, czyli pora wybrać ciekawe miejsce na wycieczkę (a jest z czego). Jak wspomniałam wyżej, propozycji jest ponad 100 i w zależności od naszych preferencji oraz kondycji możemy wycisnąć z weekendów ile się da. W książce znajdziecie nie tylko ciekawe punkty widokowe, znane szczyty w Tatrach, ale również te mniej popularne np. w Beskidzie Wyspowym (parę lat temu "zdobyliśmy" z mężem Mogielicę i uwierzcie- na szlaku spotkaliśmy dosłownie parę osób). Osoby preferujące bardziej płaski tryb również znajdą coś dla siebie- autorzy proponują duże miasta, w których można aktywnie spędzić czas między innymi kopce w Krakowie, ruiny Zamków czy naszą słynną Pustynię Błędowską (polecam jak najszybciej ją zobaczyć- niestety przybywa roślinności i za x lat Pustynia może być jedynie wspomnieniem). Jeżeli lubicie aktywnie spędzać czas z rodziną na świeżym powietrzu i często brakuje Wam pomysłów na wycieczki- ten tytuł będzie idealny dla Was. W "Pora na wycieczkę" znajdziecie wszystkie ważne informacje w jednym miejscu, dzięki czemu łatwiej zaplanujecie weekendową podróż.
Kraków. Spacerownik literacki
Plan na ten rok: odwiedzić Kraków 😍 Gdy tylko zobaczyłam ten Spacerownik Literacki po Krakowie, wiedziałam że muszę go mieć. No u już mam zaplanowaną całą wycieczkę po Krakowie ❤ To idealny pomysł na prezent dla fanów literatury. Mnóstwo ciekawych smaczków, tajemniczych zakamarków i wskazówek. PS Chłopaku, jeśli twoja dziewczyna jest fanką literatury, to możesz zabrać ją na Walentynkowy wyjazd od Krakowa i zabrać na spacer jednym ze szlaków. Oszaleje z radości, gdy zaczniesz sypać jak z rękawa tymi ciekawostkami.
Pora na wycieczkę. 108 najpiękniejszych punktów widokowych w Małopolsce
„Odkryj niezwykłe zakątki Małopolski!” Książka „Pora na wycieczkę. 108 najpiękniejszych punktów widokowych w Małopolsce” została stworzona przez małżeństwo, które uwielbia podróżować po Polsce. Swoimi pomysłami na wycieczki dzielą się w mediach społecznościowych. Znajdziecie ich tutaj @poranawycieczke . Przewodnik został podzielony na 25 obszarów, m.in.: Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Kraków, Beskid Wyspowy, Pieniny czy Tatry. W każdym z tych regionów autorzy w bardzo ciekawy sposób przedstawiają nam atrakcje, które warto zobaczyć, np. punkty widokowe, zamki i ruiny zamków, kopce, parki, wieże, a także szczyty górskie. Przy każdej atrakcji zamieszczono bardzo przydatne informacje, np. trudność szlaku, czy wstęp jest płatny oraz czy to miejsce jest przystosowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich i rodziców z małymi dziećmi w wózkach. Każdy punkt widokowy został ciekawie opisany i opatrzony pięknymi zdjęciami, które robią wrażenie i zachęcają do odwiedzenia. Przy niektórych atrakcjach znajdziemy także kody QR prowadzące do filmów na YouTubie. Jest to idealny przewodnik dla wszystkich, którzy lubią aktywnie spędzać czas na podróżowaniu i odkrywaniu nowych miejsc. Książka na pewno ułatwi Wam planowanie kolejnych wycieczek. W tej książce na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, bowiem mamy tutaj łatwiejsze trasy, np. dla rodzin z dziećmi a także bardziej wymagające wycieczki. Serdecznie polecam wszystkim miłośnikom podróżowania oraz osobom, które chciałyby lepiej poznać Małopolskę i jej atrakcje. Ja bardzo lubię ten region i już niektóre miejsca udało mi się odwiedzić.
