Recenzje
Polska na rowerze. 60 wycieczek jednodniowych dla każdego
Piękny jest czas kiedy wiosną przyroda rozwija się niesamowicie i jest to widoczne gołym okiem praktycznie z dnia na dzień. Temperatury na zewnątrz są coraz wyższe, ale jeszcze nie tak nieznośne jak to bywa w środku lata. Nastrój od razu lepszy i chęci do wykonywania różnego typu aktywności na świeżym powietrzu też tylko więcej i więcej. Taka wycieczka rowerowa to dobry przykład spędzenia wolnego czasu wiosną. A Polska jak długa i szeroka ma do zaoferowania wiele pięknych miejsc, na które warto spojrzeć z perspektywy siodełka rowerowego. Nie potrzeba przy tym wielkiego kolarskiego doświadczenia, wystarczą chęci do przygody na dwóch kółkach. Ułatwi to z pewnością nowa książka autorstwa Daniela Sienkiewicza i Aleksandry Sienkiewicz, pt.: „Polska na rowerze. 60 wycieczek jednodniowych dla każdego” wydana przez „Bezdroża” z Grupy Wydawniczej „Helion”. Twórcy są prawdziwymi rowerowymi podróżnikami, bo wspólnie przemierzyli niezliczone tysiące kilometrów nie tylko po Polsce, ale i Europie i… ciągle im mało! Można o tym się przekonać zaglądając na ich profile w mediach społecznościowych gdzie działają jako „Loverowi”. Zwraca uwagę udane podejście autorów do opracowania nowoczesnego przewodnika, przyjaznego tym wszystkim, którzy coraz częściej i chętniej korzystają z udogodnień technologicznych podczas wycieczek pieszych czy rowerowych. Mowa tu o licznych w publikacji kodach QR, zwłaszcza tych umieszczanych na pierwszych stronach wszystkich rozdziałów. Po ich zeskanowaniu telefonem zostajemy przeniesieni na stronę internetową z mapą zawierającą bardzo dokładny ślad GPS przebiegu trasy. Bardzo dokładny, bowiem zaznaczono również (gdy zachodzi taka potrzeba) trasę dojazdu do najbliższego miejsca odpoczynku (np. wiaty z ławką i stołem) gdy takowe nie znajduje się bezpośrednio przy głównym szlaku, ale jest oddalone nieznacznie i warto z niego skorzystać w ramach chwili przerwy. To rozwiązanie byłoby raczej trudne do zastosowania w klasycznej części książki, gdzie oczywiście schematyczna mapa każdej z 60 wycieczek jest, ale ważne, że otrzymujemy w gratisie coś ponad zwykły standard. Proste, a jakże ułatwiające życie i planowanie wyprawy rowerowej. Jako człowiek, który lubi sobie sam tak zaplanować trasę wycieczki rowerowej, aby miała ona formę pętli, doskonale rozumiem ten właśnie zabieg autorów „Polski na rowerze…”dla wszystkich przedstawionych w przewodniku 60 propozycji wypraw. Nie ma co ukrywać, że taka sytuacja ma mnóstwo plusów, a wśród nich warto wspomnieć choćby o możliwości ustawienia punktu startu/mety wedle własnych potrzeb czy to co ja lubię najbardziej - każdy metr trasy jest zupełnie nową, ekscytującą i unikatową przygodą! Uniwersalność jest słowem jakie prawidłowo charakteryzuje omawianą książkę. Użytkownik każdego rodzaju roweru - MTB, trekkingowego, gravelu czy szosowego znajdzie pasującą dla siebie trasę w dowolnym zakątku Polski, bo Daniel i Aleksandra Sienkiewicz prezentują od trzech do sześciu wycieczek w każdym z 16 województw. Rozpiętość w kilometrażu waha się od 25 do 70 km, czyli tytułowe kryteria wycieczki jednodniowej zostają spełnione, bo nawet propozycje najdłuższe lub górskie przy założeniu odbycia kilku przerw są spokojnie do zrealizowaniu w ciągu jednego wiosennego bądź letniego dnia. Co ważne, całość 60 szlaków autorzy przejechali osobiście przed napisaniem przewodnika, na co dowodem są m.in. segment „Z naszego dziennika” w każdym z rozdziałów (gdzie w kilku zdaniach opisują swoje wrażenia z wypraw) oraz bogata fotodokumentacja - praktycznie nie ma strony bez jakiegokolwiek zdjęcia, a jeśli wierzyć informacjom ze stopki redakcyjnej książki, to wszystkie fotografie wykonali „Loverowi”. Wszystko to wydaje się być stosowną rekomendacją do sięgnięcia po swój bicykl i wyruszenia w plener. Po lasach i puszczach, wokół jezior czy obok zabytków przemysłu, kultury i dziedzictwa - warto przemierzać Polskę na rowerze z przewodnikiem Daniela i Aleksandry Sienkiewicz.
Japonia. Kraj możliwości. Oblicza świata
Ta książka to prawdziwa podróż przez japońską codzienność, kulturę i zwyczaje — nie wychodząc z domu. Zofia Jurczak pisze w sposób lekki, z humorem i dystansem, a jednocześnie z dużą wiedzą i wyczuciem tematu. To, co mnie ujęło, to sposób, w jaki autorka pokazuje Japonię — bez idealizowania, ale z ogromnym szacunkiem. Opisuje ciekawe rytuały, nietypowe zjawiska społeczne i codzienne sytuacje, które mogą zaskoczyć każdego. Znajdziemy tu i historie o japońskich miastach, i opowieści o festiwalach, świątyniach, a nawet toaletach — i to w naprawdę zabawny sposób. Książka porusza wiele tematów, ale nie przytłacza. Dobrze się ją czyta — szybko, ale nie powierzchownie. Z jednej strony dostajemy porcję wiedzy, z drugiej: masę inspiracji do dalszego zgłębiania kultury Japonii. To świetna lektura zarówno dla fanów Japonii, jak i dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym krajem.
Japonia. Kraj możliwości. Oblicza świata
Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się o wyjeździe lub o życiu w Japonii, książka "Japonia. Kraj możliwości" to obowiązkowa lektura. Jej autorka - Zofia Jurczak zabiera nas w autentyczną podróż po codzienności w kraju kwitnącej wiśni. Jest ona napisana bez zbędnego lukru i słodzenia, ale z szacunkiem dla kultury. To nie jest typowy przewodnik czy zbiór turystycznych ciekawostek. To opowieść o wydarzeniach, ludziach i zderzeniu z zupełnie inną rzeczywistością. Pełna trafnych obserwacji i cennych refleksji, szczególnie dla tych, którzy są zafascynowani tym krajem. Dowiemy się z niej nie tylko jak znaleźć japoński adres czy jaki KitKat jest dostępny w danym rejonie kraju, ale również czemu rolnicy klękali na widok nadjeżdżającego pociągu, jak wygląda rytuał kąpieli czy do czego służyły dawne zamki. Czy Japonia to faktycznie kraj możliwości? Autorka zostawia miejsce na własną interpretację - i to właśnie jest największą siłą tej książki. Idealna na leniwe popołudnie z herbatą (lub matchą).
Japonia. Kraj możliwości. Oblicza świata
Japonia. Kraj możliwości. Oblicza świata
Podróż po Japonii w nietypowym stylu. Ten reportaż porusza tematy, które większość autorów omija szerokim łukiem (bądź skupia się jedynie na nich - w ramach na przykład publikacji naukowej). Mamy tu nie tylko tajemnicze świątynie pełne lisów, czy opuszczone przez ludzi wyspy. To historia pełna skrajności, gdzie duchowość i wierzenia Japończyków stykają się z pojęciem cielesności. Najbardziej rzucają się w oczy odniesienia do historii i samej kultury w mniejszym stopniu do współczesnej popkultury, co wyróżnia tę pozycję na rynku wydawniczym. Japonia bez filtru taka, jaką pozna turysta po przylocie na wyspy. Książka pozbawiona cukrowej glazury. Unikat. Z mojej strony dodam jeszcze, że jako absolwentkę filmoznawstwa przyjemnie zaskoczył fakt, że autorka również wie co nieco o tym kierunku ;>. Przyjemny smaczek i prawdopodobnie dzięki temu, potrafi zwrócić uwagę na wiele szczegółów. Idealna pozycja na coraz cieplejszą wiosnę 🌸
