Kontrast:
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
APLIKACJA MOBILNANEW

Hard Beat. Taniec nad otchłanią

Nie miałam wcześniejszej  okazji, spotkać się z panią Kristy Bromberg i  napić się kawy. Tydzień  temu, odwiedził mnie kurier z tak dużą paczką, że zrobiło mi się gorąco. Ciekawa, kolejnej książkowej historii, po zrobieniu w ulubionym kubku nektaru kofeinowego, zasiadłam do czytania i zniknełam ze świata zewnętrznego na 3 dni (z przerwami na posiłek i sen, bo kiedyś trzeba dać odpocząć oczom).
 
Historia „Tańca nad otchłanią” to opowieść o korespondencie wojennym Tannerze Thomasie i tajemniczej Beaux. Beaux Croslyn. Dziewczynie, która mimo, iż tajemnica to jej drugie imię, weszła w życie Tannera jak burza z piorunami i zmieniła je o 180 stopni. Na samym początku dowiadujemy się, że Thomas na jednym z reporterskich wyjazdów traci Stellę – narzeczoną. Ksiązka mówi nam, iż dziennikarz przeszedł wszystkie testy psychiczne i wrócił do pracy, niebezpiecznej pracy korepsondenta wojennego na Bliskim Wschodzie. Autorka  zgrabnie opisuje kotłujące się w jego głowie myśli oraz tęsknotę za swoją przyjaciółką z pracy, z  którą kiedyś łączyło go coś więcej. Podczas jednego wieczoru w hotelu reporterskim w jego życie wkrada się Beaux. Nieprzyzwoicie piękna, tajemnicza, niezależna i szaleńczo uparta kobieta. To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa opowieść.
 
Beaux przewraca życie Tannera do góry nogami, gdy okazuje się, że została do niego przydzielona jako partnerka  w reportażach. Jej zadaniem jest robienie zdjęć wydarzeniom, które Thomas opisuje. On sam w pewnym momencie historii zaczyna rozumieć, że wydarzenia przeżyte z BJ, są okrutnie podobne do tych przeżytych ze Stellą i pomimo ciągłych kłótni i nadeptywania sobie na odcisk, ma pragnienie bronienia jej przed światem i niebezpieczeństwami, związanymi z taką, a nie inną pracą. Jednak, jak to mówią „ kto się czubi, ten się lubi” – tak samo jest i tutaj.  Mimo wzajemnych konfliktów między bohaterami istnieje jakaś więź. Więź, która ich do siebie przyciąga. Scen seksu jest mało, co jest ogromnym plusem, gdyż czytelnik może sam uruchomić wyobraźnię, jednak zbliżenia opisane są szczegółowo, choć nieprzesadnie. Można tutaj znaleźć myśli postaci biegnące z prędkością światła, ale też ukojenie, gdy ich ciała są ze sobą blisko. Autorka zawsze rozpędza „machinę doznań” powoli, od miłych słówek lub kłotni, do satysfakcjonującego finału. Jest delikatnie i jednocześnie stanowczo. Lektura trzyma czytelnika w ciągłym napięciu, z wyczekiwaniem co będzie dalej. 
 
Opowieść pisana  z perespektywy Tannera, pokazuje kunszt pracy pisarskiej Kristy Bromberg, gdyż moim zdaniem niewiarygodnie ciężko jest oddać myśli mężczyzny, gdy samej jest się kobietą. 
Zaś niesamowite umiejętności pisania o przemyśleniach bohatera, sprawiają że, w pewnym momencie czytelnik zaczyna czuć, jakby znał Thomasa osobiście. 
Rylee, która znana jest sympatykom serii, także ma swoje epizody w lekturze, czy to telefonicznie, czy też odwiedzając brata. Pomaga mu na swój sposób, przetrwać wydarzenia opisane w książce i doradza, co mógłby zrobić i czy warto. Jednak pojawia się ona może z cztery razy w ciągu całej lektury, co nie wymaga od czytelnika znajomości poprzednich częsci serii.
 
Jak już wspominałam, nie miałam wcześniej styczności z twórczością Bromberg, ale mogę stwierdzić, iż siódmy tom serii „Driven” jest rewelacyjną przygodą, romansem dwóch wybuchowych chrakterów.
 
To mieszanka wojny o miłość i jednocześnie wojny w miłości.
Są tutaj niespodziewane zwroty akcji, które zaskakują, bo gdy już czytelnik ułoży sobie wszystko w głowie, nagle czytając dalej okazuje się, że wszystko co zaplanował jest błędne i legło w  gruzach. 
Bohaterowie są skomplikowani, dobrze przemyślani, chociaż na samym początku lektury miałam lekki mętlik w głowie, gdyż autorka od razu rzuca nas na głęboką wodę.
 
Gdybym miała oceniać książkę w skali liczbowej, zwyczajnie nie potrafiłabym tego zrobić. Głównym powodem mojej niemocy jest to, iż ta książka na każdego zadziała inaczej.
 
Książkę polecam nie tylko fanom serii, ale również miłośnkom dobrej literatury, z dużą dozą romansu i akcji, ale ostrzegam – może to skutkować pragnieniem przeczytania wszystkich pozycji cyklu „Driven”.
podrugiejstronieokladki6.blogspot.com Laure; 2016-09-11

Hard Beat. Taniec nad otchłanią

To już siódmy tom serii zapoczątkowanej od Driven. Każda z książek przedstawia nam trudną miłość, magnetyczne przyciąganie i pikantną grę zmysłów. Poprzednie oceniłam bardzo dobrze, a więc jak było i tym razem? Czy autorka ,,wypaliła" się historiami bohaterów swojej debiutanckiej serii? Odpowiedź znajdziecie niżej. :)

Przyznam, że początek mocno mnie rozczarował. Pojawił się ten sam schemat: napalona samica, napalony samiec i spotkanie, które kończy się seksem. Już w poprzednich częściach mogliśmy to wszystko poznać. Atutem może było to, że oboje później nie czuli do siebie sympatii, a jedynie niechęć i mus, związany z pracą. To wszystko nieco zniechęciło mnie do dalszej lektury, ale dziękuję sobie, że dałam szansę tej książce, bo później było o niebo lepiej...

Przypominam, że jest to romans erotyczny i choć sceny erotyczne są dość mocne, owe powieści przypisuję do ,,lekkich". Jak to zwykle bywa, pojawia się problematyka, która jest podstawą książki. W tym przypadku mamy do czynienia z bólem po stracie bliskiej osoby oraz tajemniczą główną bohaterką.

Intrygująca główna bohaterka to pierwszy punkt, który chciałam omówić. Z początku nie wyczułam, żeby coś ukrywała przed światem. Co prawda, było wiele niewiadomych, ale wyjaśniałam to na własny rozum. Później zaś wszystko się pogmatwało. Stawało się nieobliczalne, niewyobrażalne. Lubiłam ją, nienawidziłam i tak na okrągło przechodziłam od sympatii do nienawiści. Miałam parotygodniową przerwę od ostatniej części, więc przez ten czas zdołałam nieco zapomnieć, w jaki sposób K. Bromberg tworzy swoje dzieła. Teraz już pamiętam, że nie mogę opuścić gardy. Muszę być na wszystko przygotowana.

Koniec był na tyle zaskakujący, a właściwie emocjonalny, że już kreowałam wiadomość, którą wyślę autorce. ,,Nie można bawić się tak czytelnikami!" - to właśnie chciałam napisać. Niemniej jednak powstrzymałam się - bez powodu. Odetchnęłam i kolejny raz (a dokładniej: siódmy) przyznałam, iż K. Bromberg ma cudowną wyobraźnię, przez którą trafiła do rankingu moich ulubionych pisarzy.

Elastyczny i lekki język autorki to zaleta, którą bardzo sobie cenię. Zdaję sobie sprawę, że nie do wszystkim on trafi. Sceny erotyczne są dość mocne, jawią się przekleństwa lub dużo negatywnych emocji bohaterów. Jednak mam wrażenie, że jeśli trafi on na czytelnika, gustujący w podobnym klimacie, jak mój, będzie on zachwycony. Jeśli miałabym barwami określić tę książkę, wyszłaby kolorowa czerń. Czemu? Bo momentami jest zbyt ciemno, aby ujrzeć dobre zakończenie, ale blask emocji rozświetla nam nadzieję na happy ending.

Reasumując, kolejna część jest równie dobra, co poprzednie. Co prawda, znudziły mnie klasyczne rozpoczęcia, ale później wszystko wraca na dobry tor. Polecam z całego serca książki K. Bromberg fankom romansów erotycznych!
stanzaczytany.blogspot.com Aleksji; 2016-09-12

Hard Beat. Taniec nad otchłanią

Ludzie radzą sobie ze stratą ważnych dla nich osób, na kilka różnych sposobów. Tanner Thomas postanowił powrócić na znajomy, acz niebezpieczny grunt, rzucając się tym samym w wir pracy, wiedząc, że odpoczynek równa się myśleniu, a myślenie równa się rozpamiętywaniu. A on nie chce rozpamiętywać. Bo ból po utracie wieloletniej przyjaciółki, złość i wyrzuty sumienia mogą go pochłonąć. Nie ma jednak pojęcia, z czym będzie zmuszony się zmierzyć po powrocie...

Beaux to piękna, niebezpiecznie seksowna kobieta, która nie lubi się angażować, nie lubi o sobie rozmawiać, a tajemnica to jej drugie imię. Tak się składa, że została też nową partnerką znanego wszem i wobec, korespondenta wojennego - Tannera Thomasa. Tannera, który walczy z żałobą. Tannera, który nie ma zamiaru więcej podejmować ryzyka, jeśli chodzi o zaufanie i przywiązanie się do kogoś. A jednak pożądanie pomiędzy tym dwojgiem, zaczyna ich nawzajem pożerać. Walczą ze sobą, opierają się, to wszystko jednak jeszcze mocniej rozbudza iskrę, która pojawiła się już przy pierwszym spotkaniu. Czy Tanner nauczy się żyć z poczuciem pustki w sercu, którą zajmowała jego zmarła przyjaciółka? Czy sekrety Beaux nie okażą się dla obydwojga zabójcze? 

"Hard Beat" to kolejne, szóste już spotkanie z serią Driven, od Kristy Bromberg. Tak jak dwa poprzednie tomy, również i ten, stanowi pojedynczą powieść, która jedynie występowaniem różnych postaci w tle, nawiązuje do tego, co działo się wcześniej, nie trzeba więc znać poprzedniczek, by poznać Tannera i Beaux. Mimo wszystko, bardzo do tego zachęcam, bo w trakcie historii, może się pojawić kilka spoilerów odnośnie historii Rylee i Coltona. "Hard Beat" zaczyna się i kończy w iście ognistym stylu. Znajomość duetu głównych bohaterów wybucha jak pożar, parząc obydwojga, ilekroć za bardzo się zbliżą, po to by w międzyczasie, nawzajem ich nakręcać na siebie, jeszcze mocniej. Namiętność, pożądanie i niedorzeczne wręcz pragnienie, stają się utrapieniem dla dwójki dziennikarzy, a w ciężkich warunkach, w jakich się znaleźli, może także się okazać śmiertelnie niebezpieczne. I kosztujące więcej, niż obydwoje są w stanie od siebie dać.

"Hard Beat" to powieść różniąca się od poprzedniczek. Głównie dlatego, że cała historia przedstawiona jest z perspektywy męskiej. Nie licząc bonusowego rozdziału Beaux, opowieść poznajemy oczami Tannera. Jest to o tyle ciekawe, że dzięki takiemu przedstawieniu fabuły i poszczególnych wątków, nowy obiekt pożądania głównego bohatera, pozostaje prawdziwą zagadką, niemal do końca. Wszystkie jej motywy, to co myśli, co naprawdę czuje, co skrywa, czego się obawia, czego pragnie, okryte jest mgłą tajemnicy. Jest to zarówno dobre - bo działa na wyobraźnię podsuwając różne scenariusze i możliwe wyjaśnienia sytuacyjne, ale również złe, bo czytelnik aż spala się z ciekawości, by dowiedzieć się, o czym myśli Beaux. Sama historia ma również inny klimat. Jako, że akcja obsadzona została w naprawdę podłych, katastroficznych wręcz warunkach, gdzie na ulicach toczy się wojna i giną ludzie, nie czuć już tej sielanki i rozkosznej normalności, do której przyzwyczaiły nas poprzednie tomy i samo życie.

Historia Tannera i Beaux to bolesne, powolne spalanie, ale również gwałtowny wir pożądania, który nie wypuszcza czytelnika z objęć, aż do końca. Powieść czyta się w tempie ekspresowym, a dzięki umiejętnościom pisarskim, do których przyzwyczaiła nas pani Bromberg, otrzymujemy potężną dawkę dramatu, tajemnicy, bagażu doświadczeń, jak również romansu i co ważniejsze w tym przypadku - iskrzącego dodatku, w postaci scen erotycznych. Kristy umie równoważyć szalę i nie męczyć czytelnika dawką emocji i uczuć, dzięki czemu po raz kolejny otrzymujemy tytuł, który nie może fanek romansów nie zadowolić. To gwałtowna, namiętna, niebezpieczna historia, po raz kolejny udowadniający, że pani Bromberg jest kimś, z kim trzeba się liczyć, jeśli chodzi o wybór lektur.
sherry-stories.blogspot.com Le Sherry; 2016-09-02

Polska z dzieckiem. Rodzinny przewodnik

Z tą książką możecie odkryć Polskę na nowo. Zawiera praktyczne porady ułatwiające podróżowanie z małymi dziećmi, zasady, których należy przestrzegać, aby rodzinna wyprawa zaliczała się do udanych, omówienie dwudziestu turystycznych regionów Polski, atrakcji, które spodobają się całej rodzinie: festiwali, akwaparków, planetariów, ogrodów zoologicznych, ruin, ogrodów botanicznych, kolejek wąskotorowych, zabytkowych pałacyków i wielu innych przyjaznych rodzinom miejsc. Ciekawym dodatkiem są baśnie i legendy, które warto przeczytać czy opowiedzieć dzieciom podczas wycieczki. Możecie się zdziwić, ile atrakcji czeka na was w Polsce!
Alicja Szwinta-Dyrda

Tatry z dzieckiem. Wydanie 2

Anna i Marcin Szymczakowie to geografowie, pasjonaci fotografii i rodzice podróżujący z dziećmi. W swojej książce, która jest efektem ich doświadczeń – wielu rodzinnych i samotnych wyjazdów – udowadniają, że z dziećmi da się wędrować po górach, trzeba tylko wiedzieć jak. Publikacja zawiera propozycje tras po Tatrach polskich i słowackich, mapy, praktyczne wskazówki, alternatywne pomysły na spędzanie czasu z dziećmi w górach podczas niepogody, ciekawostki i historie z życia wzięte.
Alicja Szwinta-Dyrda