Kontrast:
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
APLIKACJA MOBILNANEW

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z książką, która mnie totalnie przeczołgała, zmiażdżyła emocjonalnie i sprawiła, że nie mogę opisywanej w niej historii wyrzucić z głowy, ciągle siedzi mi ona w myślach, i do tej pory, choć minęło już kilka dni od momentu jej skończenia, nie mogę wyjść z szoku, który mi ona zaserwowała... W domu, do którego weszła policja po zgłoszeniu przez przypadkowego świadka tego nieludzkiego potraktowania dziecka, znajdowała się jeszcze jedna dorosła kobieta, o zgrozo matka więzionego chłopca, jego brat i przyrodnia siostra... Ondrei miał niecałe osiem lat, gdy usłyszał o nim niemal cały świat. Dzieci w jego wieku spędzają czas, bawiąc się z rówieśnikami. On, pozostawiony sam sobie, spędził na zimnej podłodze w piwnicy kilka miesięcy. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, zobaczyli go skrępowanego tak, że nie mógł nawet swobodnie się poruszać. Przepełnione strachem oczy błagały o pomoc, a ciotka nieudolnie tłumaczyła, że to taka zabawa w Harry'ego Pottera... A chłopiec, gdy robiono mu zdjęcie do akt sprawy, zaczął się uśmiechać do aparatu...moje serce pękło po raz pierwszy. Z każdą kolejną przewracaną stroną wychodzi na jaw piekło, jakie matka wraz z innymi dorosłymi zgotowała swym dzieciom. Na myśl o nich zbiera mi się na wymioty, a Ana- W MOJEJ OCENIE! chyba najgorsza z nich wszystkich wzbudza tylko uczucie szczerej nienawiści... To chyba najbardziej odrażająca i obrzydliwa postać w tej historii a tłumaczenie swego zachowania chorobą wcale do mnie nie trafia. Nie zdradzę Wam, kim ona jest, co zrobiła, ale gwarantuję, że poznając tę historię, będziecie mieli odczucia bardzo zbliżone do moich. Podkreślić po stokroć trzeba, że nie jest to lektura łatwa. Jest to historia przerażająca, wstrząsająca, momentami autentyczne obrzydliwa i niemieszcząca się w głowie. To, co najbardziej uderza w tym horrorze to to, że dorosła kobieta została poddana tak potężnej manipulacji, że zatraciła własny instynkt i sama krzywdząc, pozwoliła krzywdzić i torturować, innym własne dzieci, które podobno kochała ponad życie... Ta historia, boli, boli całą sobą. Będąc rodzicem, trudno jest mi się od niej odciąć i podejść do niej z otwartą głową. Emocje buzują we mnie od kilku dni i ciągle pytam dlaczego? Nie umiem i nie chcę nawet sobie wyobrażać jaką gehennę przez lata musiały przechodzić te dzieci. Pani Morzy wykonała tytanową pracę. Dzięki temu powstał naprawdę solidny i rzetelny reportaż, który obnaża wszystkie zaniedbania w stosunku do dzieci, podkreśla olbrzymie zaangażowanie służb, które miały za zadanie oddać tym dzieciom sprawiedliwości dać, choć minimalne poczucie bezpieczeństwa, nie tylko tego fizycznego, ale co ważniejsze tego psychicznego, dać im poczucie, że horror się skończył. Autorka opowiada o ich cierpieniu w taki sposób, że włosy na głowie dosłownie stają dęba. Dzieląc tę książkę na krótkie rozdziały, przeprowadza nas przez całą tę historię, od odnalezienia chłopca w piwnicy po proces skazujący sprawców na karę więzienia. Po tylu latach od tej potwornej zbrodni, z kart tej historii nadal zionie olbrzymi dramat, smutek i żal. Pomimo wszystko warto sięgnąć po tę książkę, to naprawdę bardzo dobry reportaż, który oddaje nie tylko skalę tej niewyobrażalnej tragedii, i to jak wiele ludzi zostało złamanych i zniszczonych, ale przede wszystkim, by uświadomić sobie, że potwory żyją obok nas, przybierają maski, udają, że są prawi i sprawiedliwi. Książka pomimo olbrzymiego ładunku emocjonalnego, który w sobie niesie, czyta się bardzo płynnie, choć wywołuje momentami skrajne emocje i zmusza do zastanowienia się nad sprawiedliwością tego świata. Czy polecam? Zdecydowanie tak. To świetnie napisany reportaż choć przerażający, boleśnie prawdziwy, pozostawiający miejsce na refleksję i zadumę. POLECAM...
Ewelina-czyta Górowska Ewelina

Wrocław. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców

❓Czy byliście kiedyś we Wrocławiu❓Co najlepiej wspominacie z tego miasta❓ 📚"Wrocław. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców" autorstwa Izabeli Ganske to pozycja ze wszech miar ciekawa, ponieważ przybliża nam tajniki turystyki zrównoważonej. A cóż to oznacza? Mianowicie autorka, która jest również przewodniczką po tym cudownym mieście, ukazuje nam creme de la creme Wrocławia, czyli to czego nie znajdziecie w żadnej innej publikacji. Jeśli szukacie zabytków i dobrze znanych legend - idźcie dalej. A resztę z Was zapraszam do rozgoszczenia się na moim profilu. 📚"Wrocław. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców" został podzielony na trzy sekcje: ludzie, miejsca i osobliwości. W pierwszej części możemy znaleźć informacje o średniowiecznym celebrycie, wrocławskim Kopciuszku czy też śląskim inkwizytorze. Rozdział poświęcony miejscom opisuje Dzielnicę Wzajemnego Szacunku, Mostek Pokutnic, wybrane murale, kultowe knajpy oraz kocie kawiarnie. Moją ulubioną częścią jest ta, w której turysta może poznać osobliwości Wrocławia, takie jak klatkę dla wariatów, Gitarowy Rekord Guinnessa oraz Sedesowce. Oczywiście można tutaj znaleźć dużo więcej informacji zarówno o ludziach i miejscach, jak i o osobliwościach - wybrałam po prostu te, które zaciekawiły mnie najbardziej. 📚Swego czasu mieszkałam we Wrocławiu przez 2 lata i nawet w połowie nie poznałam go tak dobrze od tej drugiej strony, jak dzięki temu "nieprzewodnikowi". Fantastycznie, że w końcu powstała publikacja, która pokazuje miasto "od kuchni". Język autorki jest lekki i w pełni zrozumiały. Jedynym minusem jak dla mnie jest brak grafik bądź też zdjęć. Nic nie poradzę, że jestem wzrokowcem😉 📚"Nieprzewodnik" zdecydowanie polecam dla wszystkich tych, którzy mają dość sztampowych publikacji turystycznych i chcą poczuć się jak mieszkaniec Wrocławia, a nie jak nieświadomy turysta. ⭐

buena1989 Siermińska Milena

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

O sprawie „Dzieci z Kurim” czytałam już jakiś czas temu. Kiedy usłyszałam o tej historii pierwszy raz byłam nią wstrząśnięta i chciałam się w nią zagłębić, dlatego też wyszukiwałam o niej informacje w internecie. Jednak zabrakło mi takiego ogólnego zebrania wszystkich faktów w jednym miejscu. Kiedy zobaczyłam że wychodzi książka „Dzieci z Kurim” od razu chciałam po nią sięgać i ją przeczytać. Jak już wspomniałam ta sprawa jest niezwykle wstrząsająca i przerażająca! Dramat dzieci za zamkniętymi drzwiami. Dzieci, które miały być kochane, w jednej chwili zostały porzucone i traktowane gorzej niż zwierzęta. Czytając tą książkę niejednokrotnie płakałam. Sama jestem matką i w życiu nie pozwoliłabym aby mojemu dziecku stała się krzywda. Tutaj matka zamiast być opoką stała się potworem… Chyba dla większości z nas najbardziej wstrząsającym momentem jest ten kiedy Ondrej zostaje znaleziony. Siedmiolatek leży skrępowany i nagi w ciemnej i zimnej piwnicy. No serce się kraje. A wiecie kiedy rozpada się na kawałki? Kiedy śledczy robią mu zdjęcie a on się uśmiecha… Po tej scenie musiałam odłożyć książkę na bok i ochłonąć. Przetrawić to wszystko… Do jakiego stanu było doprowadzane to dziecko, że w momencie zdjęcia mimo bólu, cierpienia i osamotnienia się uśmiecha… Jestem wdzięczna autorce za tą książkę. Dzięki niej mogłam dokładnie poznać tę historię. Byłam prowadzona krok po kroku, gdzie z pozornie normalniej rodziny wyrosły prawdziwe potwory. Klara Mauerova zachodzi w ciążę w wieku nastoletnim, bierze ślub, rodzi dwóch synów. Kiedy w jej małżeństwie dochodzi do kryzysu, a w końcu do rozstania opoką wydaje się być jej siostra Katerina. Niestety wkrótce dochodzi do dramatycznych wydarzeń i to właśnie Katerina jest katalizatorem… Kolejnym niezwykle szokującym wątkiem jest pojawienie się Any. Dziewczynki z problemami wymagającej opieki. Szybko wychodzi na jaw, że jej rola w życiu rodziny jest niejasna. Mało tego wkrótce okazuje się, że Ana nie jest tym za kogo się podaje… W ciągu całej książki pytanie „Kim jest Ana” wybrzmiewa nam w głowie niejednokrotnie, nawet poznając odpowiedź na to pytanie nie do końca jesteśmy pewni czy wiemy wszystko. Jednak „Dzieci z Kurim” to nie tylko reportaż dotyczący przemocy wobec dzieci. To historia o manipulacji. To historia o tym jak inni są w stanie zdominować jednostkę. Obserwujemy tutaj system, który wciąga, obiecuje wsparcie. Niestety dostajemy odebranie wolności i zdolności samodzielnego myślenia. To pokazuje jak mocno, ale i łatwo można zacząć kontrolować innych ludzi.. Reasumując, „Dzieci z Kurim” to książka trudna, wstrząsająca. Jest to zdecydowanie historia dla ludzi o mocnych nerwach, ponieważ opisywane tutaj sytuacje są momentami drastyczne. Jednak jest to książka potrzebna. Pokazuje jak łatwo można wpaść w sidła manipulacji i jak tragiczne mogą być tego skutki. To opowieść o rodzinie i cienkiej stanicy między miłością a nienawiścią, między normalnością a koszmarem. To historia o tym, że zło może zaatakować w najmniej spodziewanym momencie. To historia, której się nie czyta, ale przeżywa. To historia, która boli, wywołuje łzy, wściekłość. Pozostaje w pamięci na długo.

Libresun1 Paterek Aneta

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

„Za zamkniętymi drzwiami często kryją się historie, o których nie chcemy wiedzieć. Ale czasem musimy je poznać, by zrozumieć, jak cienka jest granica między normalnością a koszmarem.” Sprawa „Dzieci z Kurim” nie była mi wcześniej znana. Sama jestem matką i czułam się w obowiązku sięgnąć po tą pozycję. Punktem wyjścia jest prawdziwa historia, która wydarzyła się u naszych czeskich sąsiadów. W małym miasteczku Kuřim przypadkiem odkryto siedmioletniego chłopca więzionego w piwnicy – wychudzonego, z widocznymi śladami przemocy. W domu znajdowała się matka, ciotka, brat i przyrodnia siostra. Historia mogłaby uchodzić za fabułę thrillera, gdyby nie fakt, że wydarzyła się naprawdę… A wszystko to ujrzało światło dzienne za sprawą awarii pewnej niani elektronicznej jednego z pobliskich sąsiadów. Autorka rekonstruuje tę sprawę z niesamowitą dokładnością. Warto wspomnieć, że akta sprawy liczyły aż 6 tysięcy stron. Kamila Morzy nie narzuca interpretacji, nie ocenia, nie szuka sensasji. Zamiast tego z dystansem, ale i empatią, prowadzi czytelnika przez sieć manipulacji, fanatyzmu i psychicznego zniewolenia, które doprowadziły do jednej z najbardziej przerażających zbrodni To nie jest książka łatwa. Jest przerażająca, poruszająca, ale też niezwykle potrzebna. Z uwagi na opisy tortur, cierpienia dzieci, to nie jest również książka dla każdego. Jako matka, nie mogę pogodzić się z tym, co spotkało te dzieci i przeraża mnie fakt, że takie tragedie mają miejsce. Uważam jednak, że nagłośnienie ich jest niezwykle ważne, bo nigdy nie wiemy, co dzieję się za zamkniętymi drzwiami…
bujonetka Izdebska Aneta

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

„Z małej piwniczki pod schodami, która jeszcze przed chwilą była zamknięta na kłódkę, wydobywał się duszący smród. (..) Podgniłe i zanikłe ściany i zimna podłoga przyciągała robactwo. (..) Ondrej nie miał jeszcze ośmiu lat.” Tak zaczyna się najbardziej skomplikowana sprawa kryminalna o jakiej słyszałam -„Dzieci z Kurim”. W tej historii jest tak wiele znaków zapytania, niedomówień i kłamstw, że czytając ją cały czas zastanawiałam się jak to możliwe, że doszło do czegoś takiego. 
Jest to trudna historia, opowiadająca o przemocy, nadużyciach wobec dzieci, manipulacjach, zmianach tożsamości, tak absurdalnych, że naprawdę nie mogę wyjść z szoku. Zawsze miałam problem z zagłębieniem się w tę historię. Kiedy słyszałam jak wiele tam jest wątków, jak skomplikowana to sprawa to odpuszczałam sobie słuchanie podcastów. Tutaj mamy to wszystko streszczone w sposób prosty, zrozumiały i zwięzły. Rozdziały są krótkie, uporządkowane. Jedyne do czego mogę się przyczepić w sumie to bardziej techniczna rzecz - książka jest na maxa sztywna 🤣. Chyba przez okładkę, albo może gruby papier, nie wiem, ale ciężko trzymało się ją w rękach, bo nie da się jej za bardzo otworzyć na płasko, że aż bolała mnie ręka kiedy ją czytałam.
olaabooks Zyub Aleksandra