Recenzje
Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie
Wrocław. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców
❓Czy byliście kiedyś we Wrocławiu❓Co najlepiej wspominacie z tego miasta❓ 📚"Wrocław. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców" autorstwa Izabeli Ganske to pozycja ze wszech miar ciekawa, ponieważ przybliża nam tajniki turystyki zrównoważonej. A cóż to oznacza? Mianowicie autorka, która jest również przewodniczką po tym cudownym mieście, ukazuje nam creme de la creme Wrocławia, czyli to czego nie znajdziecie w żadnej innej publikacji. Jeśli szukacie zabytków i dobrze znanych legend - idźcie dalej. A resztę z Was zapraszam do rozgoszczenia się na moim profilu. 📚"Wrocław. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców" został podzielony na trzy sekcje: ludzie, miejsca i osobliwości. W pierwszej części możemy znaleźć informacje o średniowiecznym celebrycie, wrocławskim Kopciuszku czy też śląskim inkwizytorze. Rozdział poświęcony miejscom opisuje Dzielnicę Wzajemnego Szacunku, Mostek Pokutnic, wybrane murale, kultowe knajpy oraz kocie kawiarnie. Moją ulubioną częścią jest ta, w której turysta może poznać osobliwości Wrocławia, takie jak klatkę dla wariatów, Gitarowy Rekord Guinnessa oraz Sedesowce. Oczywiście można tutaj znaleźć dużo więcej informacji zarówno o ludziach i miejscach, jak i o osobliwościach - wybrałam po prostu te, które zaciekawiły mnie najbardziej. 📚Swego czasu mieszkałam we Wrocławiu przez 2 lata i nawet w połowie nie poznałam go tak dobrze od tej drugiej strony, jak dzięki temu "nieprzewodnikowi". Fantastycznie, że w końcu powstała publikacja, która pokazuje miasto "od kuchni". Język autorki jest lekki i w pełni zrozumiały. Jedynym minusem jak dla mnie jest brak grafik bądź też zdjęć. Nic nie poradzę, że jestem wzrokowcem😉 📚"Nieprzewodnik" zdecydowanie polecam dla wszystkich tych, którzy mają dość sztampowych publikacji turystycznych i chcą poczuć się jak mieszkaniec Wrocławia, a nie jak nieświadomy turysta. ⭐
Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie
O sprawie „Dzieci z Kurim” czytałam już jakiś czas temu. Kiedy usłyszałam o tej historii pierwszy raz byłam nią wstrząśnięta i chciałam się w nią zagłębić, dlatego też wyszukiwałam o niej informacje w internecie. Jednak zabrakło mi takiego ogólnego zebrania wszystkich faktów w jednym miejscu. Kiedy zobaczyłam że wychodzi książka „Dzieci z Kurim” od razu chciałam po nią sięgać i ją przeczytać. Jak już wspomniałam ta sprawa jest niezwykle wstrząsająca i przerażająca! Dramat dzieci za zamkniętymi drzwiami. Dzieci, które miały być kochane, w jednej chwili zostały porzucone i traktowane gorzej niż zwierzęta. Czytając tą książkę niejednokrotnie płakałam. Sama jestem matką i w życiu nie pozwoliłabym aby mojemu dziecku stała się krzywda. Tutaj matka zamiast być opoką stała się potworem… Chyba dla większości z nas najbardziej wstrząsającym momentem jest ten kiedy Ondrej zostaje znaleziony. Siedmiolatek leży skrępowany i nagi w ciemnej i zimnej piwnicy. No serce się kraje. A wiecie kiedy rozpada się na kawałki? Kiedy śledczy robią mu zdjęcie a on się uśmiecha… Po tej scenie musiałam odłożyć książkę na bok i ochłonąć. Przetrawić to wszystko… Do jakiego stanu było doprowadzane to dziecko, że w momencie zdjęcia mimo bólu, cierpienia i osamotnienia się uśmiecha… Jestem wdzięczna autorce za tą książkę. Dzięki niej mogłam dokładnie poznać tę historię. Byłam prowadzona krok po kroku, gdzie z pozornie normalniej rodziny wyrosły prawdziwe potwory. Klara Mauerova zachodzi w ciążę w wieku nastoletnim, bierze ślub, rodzi dwóch synów. Kiedy w jej małżeństwie dochodzi do kryzysu, a w końcu do rozstania opoką wydaje się być jej siostra Katerina. Niestety wkrótce dochodzi do dramatycznych wydarzeń i to właśnie Katerina jest katalizatorem… Kolejnym niezwykle szokującym wątkiem jest pojawienie się Any. Dziewczynki z problemami wymagającej opieki. Szybko wychodzi na jaw, że jej rola w życiu rodziny jest niejasna. Mało tego wkrótce okazuje się, że Ana nie jest tym za kogo się podaje… W ciągu całej książki pytanie „Kim jest Ana” wybrzmiewa nam w głowie niejednokrotnie, nawet poznając odpowiedź na to pytanie nie do końca jesteśmy pewni czy wiemy wszystko. Jednak „Dzieci z Kurim” to nie tylko reportaż dotyczący przemocy wobec dzieci. To historia o manipulacji. To historia o tym jak inni są w stanie zdominować jednostkę. Obserwujemy tutaj system, który wciąga, obiecuje wsparcie. Niestety dostajemy odebranie wolności i zdolności samodzielnego myślenia. To pokazuje jak mocno, ale i łatwo można zacząć kontrolować innych ludzi.. Reasumując, „Dzieci z Kurim” to książka trudna, wstrząsająca. Jest to zdecydowanie historia dla ludzi o mocnych nerwach, ponieważ opisywane tutaj sytuacje są momentami drastyczne. Jednak jest to książka potrzebna. Pokazuje jak łatwo można wpaść w sidła manipulacji i jak tragiczne mogą być tego skutki. To opowieść o rodzinie i cienkiej stanicy między miłością a nienawiścią, między normalnością a koszmarem. To historia o tym, że zło może zaatakować w najmniej spodziewanym momencie. To historia, której się nie czyta, ale przeżywa. To historia, która boli, wywołuje łzy, wściekłość. Pozostaje w pamięci na długo.
