Recenzje
Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów
Śląsk od zawsze kojarzy się z kopalniami i bardzo charakterystyczną gwarą. Stanowi także swego rodzaju enklawę, mini region, który rządzi się swoimi prawami.
A skoro są tak oryginalni. to i oryginalne musza być osiedla, w których pracownicy mieszkają.
Familoki to bardzo charakterystyczne domy, symbol Górnego Śląska i to zarówno z wyglądu ( czerwone okna) jak i tego w jaki sposób przebiegało tam życie na co dzień.
W tej książce możemy podpatrzeć śląska rodzinę, jej zwykły zabiegany dzień, ale także celebrowanie świąt. Niby takie samo jak w pozostałej części kraju, a jednak tak różniące się od niej.
No i oczywiście nie może zabrakąć gwary ślaskiej, czasem całkiem zrozumiałej, a czasem zupełnie rożnej. i co zaskakujące nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wiele z niej przeniknęło i przenika do naszego codziennego słownika.
Lubimy Czytać Agnieszka Garncarczyk
Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów
Bardzo dobry wielotematyczny reportaż o życiu w śląskich familokach, który w interesujący sposób przemysłowy region Polski pod kątem historycznym, społecznym i kulturalnym.
Lubimy Czytać MateuszUD
Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów
Jestem Ślązaczką, godom, pielęgnuję rodzinne tradycje. Dlatego sięgnęłam po "Familoki". Dobrze, że takie książki powstają. Bo Śląsk to nie tylko kopalnie. To Ślązocy z trudną historią, którą przetrwali silni więzami rodzinnymi. A Śląsk to naprawdę piękny region.
Lubimy Czytać boskieslowa
Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów
Śląsk kraina pełna kolorytu, czerni węgla, czerwieni familoków i to właśnie one stały się główną postacią książki Iwanickiego. Dobrze przedstawione życie ludzi w tych rejonach.
Lubimy Czytać gresro
Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów
"Familok jest niczym Górnoślązak - stojący twardo na śląskiej ziemi, z której wyrósł, umorusany dymem z kominów, ciężki, ale stabilny."
Górny Śląsk ma w sobie coś wyjątkowego. Z jednej strony zadymiony, duszny, niebezpieczny. A z drugiej intrygujący, dynamiczny i niesamowicie bogaty kulturowo.
Kamil Iwanicki zaprasza czytelnika do wnętrza familoków, do kopalni, na mniej i bardziej znane dzielnice, do śląskich szkół i śląskich kościołów.
Dzięki tej książce można poznać nie tylko historie tego regionu, ale także historie konkretnych dzielnic, fabryk, kopalni, rodzin... i w końcu - ludzi.
Na okładce przecież widnieje napis: "Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów".
Czy było to dokładnie to, czego się spodziewałam?
Nie.
Spodziewałam się mglistej opowieści o górnikach i ich codzienności.
Jak możecie się domyślać, dostałam o wiele więcej.
Autor przedstawia wiele historii - od samych familoków zaczynając, aż po legendy Górnego Śląska, zahaczając o edukację, religie, wojnę i wiele innych tematów.
Nie potrafię dobrze streścić tej książki w paru zdaniach. Musicie sami się przekonać, o czym ona dokładnie opowiada.
Od siebie muszę jednak dodać ważny wniosek: nie spodziewałam się, że Górny Śląsk może być tak intrygującym, klimatycznym i wciągającym światem. Nie sądziłam, że familoki mają do zaoferowania tak dużo historii i tak dużo tradycji.
Może byłam ignorantką. Przyznaje się. Nigdy nie interesował mnie ten temat. Ale teraz, po tej lekturze, z pewnością będę nosić w sobie duży sentyment do tego miejsca i do tych historii.
Serdecznie polecam każdemu zapoznać się z książka Kamila Iwanickiego. Napisana w bardzo przystępny sposób, a jednocześnie pełna rzetelnej wiedzy i wciągających historii.
Lubimy Czytać pliszka_literacka
