Kontrast:
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
APLIKACJA MOBILNANEW

Islandia. Tam, gdzie elfy mówią dobranoc. Wydanie 2

Czy można być szaleńczo zakochanym w miejscu, w którym nigdy nie postawiło się osobiście swojej stopy? Według mnie jak najbardziej, bo doświadczyłam tego wielokrotnie i te miłości wciąż są żywe i budzą intensywne emocje. Tak jest w moim przypadku m.in. z Islandią - krajem dalekim i tajemniczym, a który dzięki jego obecności w literaturze faktu i beletrystyce skradł moje serce. Wszystko zaczęło się od kryminałów i książek podróżniczych. A w moim platonicznym zakochaniu utwierdziły mnie liczne fotografie z tego kraju często pojawiające się w mediach społecznościowych. Nagle dziwna i obca Islandia stała się miejscem, do którego wyjeżdżali do pracy moi znajomi. Nie Niemcy, Wielka Brytania czy choćby Skandynawia, ale właśnie Islandia. Potem coraz popularniejsze były wyjazdy turystyczne. Marketing szeptany głosił że tam jest naprawdę co oglądać, a pejzaże są niesamowite. Dla pasjonatów fotografowania istny raj. Jeszcze wtedy nie do końca ogarniałam co takiego jest w tym kraju, sama szukałam informacji i przeglądałam internet. Wszystko co wpadało w moje ręce fascynowało. W moim przypadku książka będąca klasycznym przewodnikiem po kraju zupełnie by się nie sprawdziła, bo nie wybieram się (póki co) na Islandię i pisanie o tym co mam zobaczyć i gdzie się udać w danym rejonie kraju nie byłoby ciekawe, choć moją wiedzę na pewno by trochę poszerzyło. Za to książki opisujące Islandię jako „zjawisko” całościowe, prowadzące przez różne aspekty życia na tej wyspie, a opisywane jeszcze przez kogoś kto często i dużo tam bywa i sam jest zafascynowany tym krajem to już przepis na książkę idealną, po którą chętnie bym sięgnęła. I tak wrzuciła mi się w oczy w internecie reklama tytułu „Islandia. Tam gdzie elfy mówią dobranoc” Pauliny Tondos. Być może nie rzuciłabym się jak wygłodniały wilk od razu do sprawdzania co to za książka, ale już sama okładka BARDZO przykuwa wzrok, bo jest tak inna od klasycznych książek przewodnikowych czy podróżniczych. A skoro jak głosiła okładka - miała być o Islandii to bardzo mnie zaciekawiła. Książka Pauliny Tondos to nie przewodnik. Nie jest to też osobista relacja z wyprawy czy wielu wypraw do tego kraju, choć one na pewno dały idealną bazę pod to co ostatecznie powstało. Autorka zamknęła w 4 częściach (geografia, historia, wierzenia i życie codzienne) w zasadzie wszystko co chcielibyśmy wiedzieć o tym kraju, a nawet i więcej bowiem jej skrupulatność i drążenie tematu jest ogromne i od pierwszej strony czyta się to wyśmienicie. Nawet jeśli podczas lektury budziły się we mnie jakieś pytania okazało się ze już za parę stron Autorka mi na nie odpowiada i wszystko klarownie wyjaśnia. Ogromnie ciekawe były dla mnie części środkowe o historii i wierzeniach. Lubię znać przeszłość danego miejsca a historia Islandii sięga daleko wstecz i jest przeplatana ciągłą walką ludzi z tak ciężkim do okiełznania klimatem i warunkami panującymi na wyspie. Nie miałam pojęcia jak zmienne były losy jej mieszkańców, pod rządami jakich krajów się znajdowała i jak to się stało, że gładko stała się nagle osobnym suwerennym bytem. Opis życia codziennego na Islandii sprawił mi ogromną przyjemność. Zwłaszcza rozdział o języku (mam ogromny problem z czytaniem nazw własnych i nazwisk islandzkich),imionach i nazwiskach oraz kuchni. Wiecie, że właśnie tam można skosztować jedną z najgorszych potraw świata? Sami jako Polacy nie jesteśmy gorsi, bo nasza czernina też jest w czołówce. Paulina Tondos idealnie wyselekcjonowała z bogatej historii i codzienności to wszystko co może zainteresować kogoś wybierającego się na Islandię lub po prostu zakochanego w niej tak jak ja na podstawie opisów i relacji innych osób. Z ogromną przyjemnością „odlatywałam” przy każdym rozdziale. Nawet te aspekty, które interesują mnie ciut mniej są tak podane że książka nie ma słabszych podrozdziałów. Od samego początku aż do ostatniej strony czyta się ją z tym samym zainteresowaniem. Ma też tą zaletę, że ze względu na 4 tematyczne działy i dość krótkie podrozdziały można ją też czytać z doskoku i w dowolnej chwili odkładać, nie tracąc nic z treści ani nie powodując że za chwilę wyjdzie się z tematu i ciężko będzie powrócić. Ogromne wrażenie robi na mnie przekazana czytelnikowi wiedza o tym kraju. Jak możemy wyczytać Autorka powraca tam regularnie i oprowadza grupy wycieczkowe. Islandia skradła jej serce i to się czuje. Mimo opisywania wielu wad czy niedogodności na jakie natrafimy wyjeżdżając do kraju elfów jest to absolutnie napisane w taki sposób że te minusy jakoś zupełnie nie zniechęcają a wręcz zaciekawiają i pchają ku próbie skonfrontowania siebie z takimi a nie innymi realiami życia na Islandii. Ogromnym atutem książki jest jej edytorska oprawa. O okładce (powalającej!) już wspomniałam, ale drugą rzucającą na kolana atrakcją są jej zdjęcia. To cudowne kadry, tak podobne do tych, które od lat mnie fascynowały podczas przeglądania internetu. Mnie oczywiście od razu przykuła wzrok jedna fotografia z latarnią morską. W końcu temat tego bloga zobowiązuje,. Każdy kto obawia się, czy przebrnąłby przez tak szczegółową opowieść o obcym kraju zachęcam do spróbowania na początek literatury kryminalnej, która wyszła spod pióra popularnych islandzkich pisarzy. Nie będę nawet próbowała kopiować tutaj ich nazwisk, ale łatwo znajdziecie ich powieści. To pomoże wam wejść w klimat wyspy i miejscowych społeczności. Mnie żadne z nich nie zawiodły. Po prostu uwielbiam. Książka ma też piękny projekt graficzny - ciekawie opracowane są tzw. strony rozdziałowe otwierające poszczególne części. Dobrze dobrana czcionka i szerokość marginesów sprawia, że czyta się bardzo przyjemnie. „Islandia” została wydana w Bezdrożach - ta marka już od wielu lat funkcjonuje na rynku wydawniczym jako specjalizująca się w przewodnikach i książkach podróżniczych. Bardzo Wam ją polecam. należy do szerszej Grupy HELION, gdzie można znaleźć książki z wielu dziedzin. Każdy kto kocha podróże i jest ciekawy świata znajdzie zapewne coś dla siebie właśnie w Bezdrożach. Opowieść Pauliny Tondos nie zawiedzie nikogo zainteresowanego Islandią - czy to mającego za sobą już podróż do tego kraju czy planującego ją. Jest pełna ciekawostek ale i szczerego ukazania jak jest tam naprawdę. Nie ukrywa, nie koloryzuję. Tylko do nas należy decyzja czy chcemy się z tym zmierzyć. Na początek polecam na papierze a radość dla czytelnika najwyższej klasy. Takich książek o innych krajach chciałabym na rynku wydawniczym jak najwięcej. Reasumując bardzo polecam!

latarnica.pl Śniedziewska-Lerczak Monika

Szlaki rowerowe Polski. 70 najpiękniejszych tras na jeden i na kilka dni

  Jeszcze całkiem nie dawno nawet bym nie pomyślała, że tak pokocham rower i to jaką wolność i radość daje mi spędzanie na nim czasu. Gdyby ktoś mi powiedział, że przed bądź po pracy będę musiała zrobić choć 10km żeby poczuć się lepiej, pewnie kiwnęła bym głową z uśmiechem pod nosem. A jednak!  Spełniło się największe marzenie mojego męża. Zarówno ja jak i nasza córka uwielbiamy rowerowe wycieczki. Dlatego też uznałam, że książka "Szlaki rowerowe Polski' jest w sam raz dla nas. Co prawda nie czuję się jeszcze na tyle na siłach by podjąć się jazdy każdą z tych tras, ale kilkudniowa wyprawa rowerowa stała się moim marzeniem.    Autorzy książki, których możecie znaleźć na Instagramie pod profilem @loverowi.pl oddali w nasze ręce przepięknie wykonany zbiór szlaków rowerowych. Zawarli tu najważniejsze informacje, które mogą ułatwić zorganizowanie wycieczki. Książka zawiera zdjęcia ze zwiedzanych po drodze miejsc, rodzaj nawierzchni, długość trasy, czas przejazdu, udogodnienia jakich możecie się spodziewać ale też mapę i ślad GPS pod kodem QR. Coś co zwróciło szczególnie moją uwagę to SZLAKLISTA, czyli takie podpowiedzi co należałoby odhaczyć na danej trasie. Super sprawa!    Nie macie pomysłu gdzie wybrać się na rower? Dysponujecie wolnym czasem, chęcią przygody i energią do działania? Polecam Wam ten tytuł! Zawiera aż 70 propozycji, a więc każdy znajdzie tu coś dla siebie! 

aga.czyta.wszedzie Świercz Agnieszka

Cypr. Travelbook. Wydanie 5

kilka słów o przewodniku. Zaskoczył mnie na pewno tym, że jest małych rozmiarów, lekki, ale bardzo konkretny - czyli idealny aby zabrać go nawet w bagażu podręcznym 🙂 Znajdziecie w nim najważniejsze informacje o: • potrzebnych dokumentach oraz możliwościach przywożenia/wywożenia towarów (pamiętajcie, że Cypr jest podzielony na Republikę Cypryjską oraz Turecką Republikę Cypru Północnego, gdzie obowiązują odrębne przepisy) • możliwościach transportowych zarówno na Cypr, jak i poruszaniu się w jego obrębie (pamiętajcie o ruchu lewostronnym!) • kuchni, smakach cypryjskich, wraz z podanymi potencjalnymi cenami (polecam szczególnie cypryjskiego kebaba) • możliwościach aktywnego wypoczynku (w tym wycieczkach zorganizowanych, których jest bardzo dużo w ofercie!) Dodatkowo możecie zaczerpnąć informacje geograficzne, o faunie, florze, złożach, a także najważniejszych wydarzeniach historycznych. Kolejne części przewodnika podzielone zostały na dane rejony: Nikozję, Republikę Cypryjską (Larnakę, Limassol, Pafos, rejon Troodos) i Turecką Republikę Cypru Północnego (Kirenia, Famagusta). Zostały zawarte dokładne informacje o tym co warto zobaczyć (wraz z informacjami o godzinach otwarcia i cenach biletów zamkniętych atrakcji), z jakiego noclegu skorzystać, gdzie zjeść, czym się poruszać i jak się dostać do danego miejsca. Jeśli planujecie zwiedzić Cypr - polecam! 🤗

Lubietoczytamto Peredzyńska Katarzyna

Góry na weekend z Polski. Słowacja, Czechy, Niemcy

Góry na weekend z Polski, książka autorów bloga Hasające Zające to 33 gotowe trasy po górach naszych sąsiadów - Słowacji, Czech i Niemiec. To kompletny przewodnik zawierający w sobie wszystko czego potrzebujemy. W środku znajdziemy mapę trasy, ilość kilometrów do przebycia, czas w jakim tego dokonamy. Więc nie będzie potrzebna żadna dodatkowa, papierowa mapa turystyczna. Dodatkowo jest informacja o przewyższeniach, profil wysokościowy z kolorami szlaków, informacja czy trasa jest widokowa i czy przechodzi przez Park Narodowy. Na końcu znalazło się nawet miejsce na zbieranie pieczątek. Opisy tras wraz z ciekawymi miejscami po drodze pozwolą zaoszczędzić czas przy planowaniu wycieczek. Wystarczy wybrać jedną z zaproponowanych tras, spakować plecak i ruszać na szlak.

Agata.Na.Szlaku Karcz Agata

Pora na wycieczkę. 108 najpiękniejszych punktów widokowych w Małopolsce

Jako miłośnik Polskich gór staram się kolekcjonować wszelkie przewodniki czy książki podróżnicze, w których będę mógł znaleźć miejsca urzekające swoim klimatem a jednocześnie takie, których jeszcze nie udało mi się poznać. Gdy tylko usłyszałem o premierze książki Państwa Mleczek o najpiękniejszych punktach widokowych Małopolski, od razu ruszyłem do księgarni po swój egzemplarz! Tereny Tatr, Podhala, Beskid Wyspowy czy Sądecki to tematy szczególnie bliskie mojemu sercu a tym samym wciąż dzikie i dla mnie nieodkryte! Zapraszam do lektury. Trzeba przyznać, że pośród pasm polskich gór to właśnie te, mieszczące się w Małopolsce tak naprawdę królują pod względem liczebności odwiedzających. Wszystko za sprawą niezwykle urokliwych Tatr, które każdego roku podbijają wciąż i wciąż rekordy popularności. Trudno się dziwić, gdyż owa kraina spod znaku śpiącego rycerza, posiada widoki, których nie spotkamy nigdzie indziej w Polsce. Małopolska jednak to nie tylko Tatry, to przecież również obszar magicznego i kulturowo oryginalnego Podhala, pięknych Pienin czy ciągle dzikich, naturalnych pasm, jak Beskid Sądecki. Miejsc jak widać jest wiele, niemniej Państwo Mleczek wzięli w swoje ręce sprawę planowania i podsumowali to województwo spisem 108 najpiękniejszych punktów widokowych, które wydali w postaci swoistego przewodnika. Trzeba przyznać, że research musiał być naprawdę wnikliwy i nakład pracy państwa Małeckich bez słow sprzeciwu zasługuje na docenienie. Nasz Poradnik zawiera opisy szlaków, które zaprowadzą nam w owe najpiękniejsze miejsca widokowe. To mega plus, bo mamy tak naprawdę gotowy plan wycieczki, nam pozostaje tylko zabrać bagaż (ewentualnie kompana) i ruszyć w świat. Wszystko to okraszone jest licznymi fotografiami, które oczywiście nie oddadzą w pełni uroku opisywanych miejsc, ale pozwolą nam zapoznać się z próbką tego, co będzie na nas czekać na miejscu. Uważam, że książka to bardzo przydatne dzieło, które każdy miłośnik gór powinien mieć w swoim zbiorze. Zdecydowanie polecam!

Kochamksiazkipl Szwajnoch Marek