ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »
1 2 3 ... 649 > »

Od mikmaka do zazuli. Atlas regionalizmów dla dzieci

Hej! A może tak?

Jak nasz kochany kraj jest długi i szeroki, tak samo pokazuje jak bardzo jest różnorodny. Z ciekawą propozycją wyszedł autor książki Michał Rusinek tworząc ''Od mikmaka do zazuli" atlas regionalizmów dla dzieci. Jest to wspaniała propozycja dla rodziców podróżujących ze swoimi pociechami, jak i dla poznania słów w charakterystycznych gwarach w określonych regionach.

A więc: Niech każda SZMULA (Szczecin) , KLAFCIARZ (Bory Tucholskie) i HUNCWOT (Śląsk) , nie robią SZNEKÓW (Grudziądz) , kiedy z dachu SZCZEKA (Lubawa) . Lepiej się wtedy KUZYTAĆ (Suwałki) i śmiać się. Można wtedy też zjeść PARÓWKĘ (Lublin) z przeróżnym OBKŁADEM (Leszno). Tylko żeby nikt nie chciał ZAJUMAĆ (Warszawa), krasnala kiedy się będzie KOTWIĆ (Zakopane), bo wtedy ktoś krzyknie ALE SIUPA! (Wrocław) i trzeba będzie uciekać nad HUCZEK (Bieszczady).

Te niezrozumiałe bądź i znane wam słowa ubarwiają nasz kraj oraz pokazują jak ciekawie można posłuchać regionalizmów. A cała gwara ubarwia zdecydowanie odwiedzany region.

Całość przedstawiona w świetnej szacie graficznej Joanny Rusinek, gdzie pociecha ma radość z oglądanych rysunków. Czytając córce, nie tylko ona miała frajdę, sama zapoznałam się z nowymi sobie słowami, jak i przekonałam się, że wiele wyrazów została przyjęta przez inne regiony i można je ciekawie łączyć ze sobą. Po lekturze zachciało mi się udać się w każdy region Polski, aby usłyszeć więcej oraz wczuć się w klimat otoczenia.
Bookmaania Pucelik Gabriela

555 zagadek o Tatrach

W 1969 roku Czesław Momatiuk, polski taternik i alpinista, wydał książkę pt. „500 zagadek o Tatrach” - pomimo upływu czasu ich tajemnice, szlaki, zagadki, historia i legendy pozostają dla wielu osób niewiadomą.

Wydawnictwo @bezdroza.pl przedstawia nam nowe wydanie tej jakże ciekawej książki, wzbogacone o kolejne 55 panoramicznych zagadek. Podczas jej lektury przejdziemy od Zdziarskiej przełęczy, aż do Przełęczy Huciańskiej, dowiemy się jak bronić się przed dziwożoną, zagłębimy się w prawdziwą historię Janosika oraz przyjrzymy się wodospadom, dolinom i niebezpiecznym szlakom na jakie możemy wybrać się podczas wypoczynku z Tatrach. Poznamy również wiele osób związanych z górami i ich historią, zasmakujemy tatrzańskiej poezji, a nawet dowiemy się co nieco o dojeniu owiec i o… jamnikach jaskiniowych.

Książka podzielona jest na dwie części - pierwsza z nich to tylko pytania, muszę przyznać się, że na wiele z nich reagowałam prostym „coooo??”, ponieważ pierwszy raz słyszałam o zagadnieniach tam poruszanych. Na szczęście w drugiej części znajdziemy bardzo rozległe odpowiedzi, napisane bardzo przyjemnym i często zabawnym językiem. Nawet nie wiem, kiedy minęła mi ta fascynująca podróż przez Tatry i ich zagadki.

Polecam - wszystkim miłośnikom gór, weekendowym turystom, osobom, które wybierają się w Tatry po raz pierwszy, a także fascynatom legend, historii i ciekawych ciekawostek.
czytaga Agnieszka Kowalczyk

Od mikmaka do zazuli. Atlas regionalizmów dla dzieci

Bujaliście się kiedyś w cynkach? Robiliście szenki do zdjęć? W Lubawie słyszeliście jak ścieka pies? Lubicie jak ktoś Was kuzyta? Brechtacie się w jeziorach latem? Wpadliście kiedyś w tarapaty i usłyszeliście "ale siupa!"?

"Od mikmaka do zazuli. Atlas regionalizmów dla dzieci." autorstwa Michała Rusinek, ilustrowany przez genialną Joannę Rusinek.

Ten atlas to niezwykły zbiór krótkich, chwitliwych opisów i wierszyków przybliżających regionalne zwroty! Ponad 30 regionów Polski i ponad 30 niesamowitych słówek, które warto zapamiętać. Poznajemy tu świetne regionalizmy, ich znaczenie, pochodzenie, bądź niewyjaśnione korzenie. Wszystko to "ubrane jest" w piękne ilustracje, które nawiązują do opisywanego słowa, np w opowieści o Kaszubach Stolemy mają koła ratunkowe, na których są kaszubskie wzory! A Pani z Orawy ma na spódnicy piękny kwiatowy wzór również z tego regionu.

Dziecko uczy się słówek, poznaje tradycje różnych regionów jak i charakterystyczne dla nich wzory i stroje! 💙

Polecam i dla dzieci i dla dorosłych. Atlas cieszy oko i poprawia humor! A ile śmiechu jest przy czytaniu!
Tusz_na_papierze Dzwonkowska Oliwia

Od mikmaka do zazuli. Atlas regionalizmów dla dzieci

Przyjrzymy się dzisiaj słowu niemówionemu, a dokładniej mowie potocznej. Każdy region Polski ma takie słówka, zwroty, które są dla niego charakterystyczne i nie zawsze zrozumiałe dla przyjezdnych. U nas w Toruniu jest np. sławne „Jo”, które jest krótkie, ale ma wiele znaczeń. Michał Rusinek pozbierał różne regionalizmy i przy współpracy z wydawnictwem Bezdroża powstał przepiękny atlas pt. "Od mikmaka do zazuli".

O czym? Michał Rusinek powybierał sobie różne miejsca w Polsce i w formie, krótkich notek zaprezentował nietypowe słowa, które są tam używane. Z książki dowiemy się na przykład: gdzie bawią się dzieci w Krakowie, czy GIZDOŁA to coś smacznego, co da nam pani w sklepie, kiedy poprosimy o ZRYWKĘ, jak bronić się przed KOĆMUGĄ oraz wiele innych ciekawostek z różnych zakątków naszego kraju.

Muszę pogratulować autorowi pomysłu. Pozbierał słówka codzienne, takie nad którymi mało kto się zastanawia, dopóki nie spotka kogoś, kto go nie rozumie, i stworzył bardzo przyjazny przegląd. Nie zdajemy sobie sprawy, ile emocji wzbudza mowa. Chyba nigdy nie zapomnę zdziwienia mojej koleżanki ze śląska, że słowo, które u nich jest najgorszą obelgą, gdzie indziej oznacza głupka, czy niedawanej dyskusji w pracy o tym czy mówi się temperówka, ostrzynka czy ostrzałka.

Wygląd publikacji Zacznę od wielkich braw dla Joanny Rusinek, która stworzyła ilustracje do książki. To co zostało opisane, zostało również narysowane. Żywe kolory cieszą oczy i nawiązują do folkloru. Dzięki tak pięknej oprawie graficznej ze stron "Od mikmaka do zazuli" bije radość i dobry humor.

Pochwalić muszę dwa detale, które bardzo spodobały mi się w kompozycji stron. Po pierwsze, regionalizmy zostały zapisane wersalikami. Kiedy otwieramy książkę dziwne słowo od razu rzuca się w oczy i łatwo skojarzyć je z ilustracją. Po drugie, w prawym górnym rogu jest mała mapka, na której zaznaczono o jakim regionie Polski mówimy. Jest ona bardzo pomocna bo, co prawda, wiemy gdzie jest Poznań czy Kraków, ale już z lokalizacją Kociewia czy Pysznicy może być trudnej. Do tego wszystkie miejscowości zaznaczono na wyklejkach okładki.

Wspomnieć muszę jeszcze o formacie publikacji, bo jest dosyć spora. Książka jest trochę większa niż format A4 (dokładnie plus 1 centymetr do wysokości i plus 3 centymetry do szerokości). Nie do końca rozumiem, dlaczego książki dla dzieci drukuje się takie duże. Ja jestem fanką mniejszych formatów i zbliżonych w kształcie do kwadratu. Nie lubię czytać przy stole. Wolimy rozsiąść się wygodnie w fotelu, a mając na kolanach dziecko i dużą księgę nie jest zbyt wygodnie. Być może format jest tak duży, bo jest to Atlas. Nie zapominajmy jednak, że to atlas słowa, a nie fotografii. Słowa aż tyle miejsca nie zajmują, a i ilustracje nie straciłyby na jakości, gdyby zostały zmniejszone, lub tło zostało by przycięte. Przychodzi mi do głowy jeszcze jeden powód, dlaczego wydawca zdecydował się na tak duży rozmiar. Książka ma być widoczna z daleka na półce w księgarni. Jeżeli tak, to cel został osiągnięty. Wielkość plus żywe kolory sprawiają, że publikacja rzuca się w oczy.

Podsumowanie Jak polska długa i szeroka mowa różni się i różnić się będzie. Przeglądając "Od mikmaka do zazuli" nie raz się uśmiechniemy, dowiemy się co nieco o lokalnych zwyczajach i... nie będziemy zdziwieni, kiedy w Lublinie poprosimy o PARÓWKĘ, a dostaniemy bułkę, a w Grudziądzu nie każą nam robić SZNEKÓW. Swoją drogą w Toruniu sznek z bułką mają wiele wspólnego. Kto to ogarnie? Michał Rusinek :)
Asia czytasia Manikowaka Joanna

555 zagadek o Tatrach

Góry uzależniają. Sprawiają, że jak już raz się w nie pójdzie, to wciąż chce się wracać. Podobnie jest z tą książką. Otwierasz i już nie chcesz jej zamykać. Tatry kryją w sobie tyle zagadek, nieodkrytych tajemnic i mnóstwo legend, że każdy pasjonat z chęcią zgłębia nawet te najdrobniejsze szczegóły. Sama odkąd zaczęłam wędrować po górach nie mogę przestać się nimi zachwycać. Uwielbiam układać trasy na całodniowe wycieczki, czytać legendy, ciekawostki i oglądać niesamowite zdjęcia.

„555 zagadek o Tatrach” sprawia, że czas mija w oka mgnieniu, a my poznając coraz to nowsze i ciekawsze informacje w podświadomości planujemy kolejną wyprawę w góry.

Czy Widmo Brockenu spotkane w górach przynosi szczęście, czy pecha? Czy Tatry mają więcej niż 20 km szerokości? Gdzie ma gniazdo złota kaczka? Ile dokładnie jezior leży w Dolinie Gąsienicowej? Gdzie zostało wzniesione pierwsze schronisko? Dlaczego Rysy nie są najwyższym wierzchołkiem polskich Tatr? Z jakiej okazji wzniesiono krzyż na Gubałówce? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi w tej książce. Skonstruowana jest ona w taki sposób, by każdy miał możliwość zadania pytania, zastanowienia się, a później samodzielnego poznania prawidłowej odpowiedzi. Czytając sprawdzamy swoją wiedzę i uzupełnimy ją o wiele nowych ciekawostek.

Znajdziemy tutaj również łamigłówki fotograficzne. Dzięki załączonym fotografiom możemy przekonać się jak dobrze znamy szczyty, jeziora, doliny, przełęcze, popularne rośliny czy zwierzęta występujące w Tatrach. Nie zabraknie także poezji, czy znanych anegdotek i opowiadań tatrzańskich. Całość zamknięta jest w poręcznej prawie 300-tu stronicowej książce opatrzonej pięknymi czarno-białymi fotografiami utalentowanego Kuby Witosa.

To wyjątkowa pozycja. Prawdziwe „must have” każdego miłośnika Tatr.
Keepdreamsclose Kempa Ewelina
1 2 3 ... 649 > »