|  BOLONIA Emilia-Romania Bolonia to – obok Bergamo – miejsce, w którym naprawdę moglibyśmy mieszkać. Świetnie skomunikowane z innymi włoskimi miastami i z Europą. Nie za duże, nie za małe. I do tego ta kuchnia! Nie da się inaczej – w Bolonii albo się je, albo rozmawia się o jedzeniu. O jakimkolwiek flagowym włoskim produkcie pomyślicie, z dużym prawdopodobieństwem pochodzi on właśnie z tego miasta lub jego okolic. Chcecie sprawdzić? Mortadella – di Bolonia! Aceto balsamico – di Modena! Parmigiano reggiano – z Parmy i Reggio nell’Emilia. To pępek kulinarnego świata! Na początek jednak z serca – i żołądka – płynące ostrzeżenie. Nawet jeśli jesteście bardzo głodni i zaczęliście już fantazjować, co zjecie na powitanie z miastem, nie próbujcie zamawiać w restauracji spaghetti bolognese. Takie danie nie istnieje i usłyszycie to, gdziekolwiek pójdziecie. Możecie w najlepszym wypadku narazić się na uśmiech politowania. Bolończycy swoją specjalność – mięsne ragù – podają z jajecznym tagliatelle. I trzeba jeść tutaj tego rodzaju makarony, a także wszelkiego typu pierożki – tortellini, tortelli, tortelloni… Bolończycy potrafią w nie mistrzowsko! Na przykład w niepozornej pracowni Pasta Fresca Naldi. Panie na naszych oczach robią tu tortellini i inne cuda, pakują je w piękne papierowe tacki i sprzedają na wynos. Na miejscu też zawsze można coś zjeść – codziennie z innym sosem. Pierożki przy via del Pratello 69/c to zresztą miejsce kultowe, założone w 1985 r. przez panią Valerię i jej córkę Elisabettę, w którym przez lata ważną figurą była również babcia Angiolina, lepiąca tortellini jak mało kto. W stolicy Emilii-Romanii króluje – jak pewnie zdążyliście się już zorientować – kuchnia sycąca. Nie bez powodu o Bolonii mówi się, że jest nie tylko dotta, czyli uczona (działa tu świetny uniwersytet), i rossa, czyli czerwona (od koloru wielu budynków i często lewicowych poglądów ich mieszkańców i mieszkanek), lecz także grassa, czyli po prostu tłusta. Przykład emblematyczny: mortadella, którą – czy to pokrojoną na desce, obok innych wędlin z regionu, czy to razem z bułką lub innym lokalnym specjałem, piadiną – zjecie w takich miejscach jak choćby PAN8 przy via d’Azeglio 8 czy Tamburini przy via Caprarie 1. To ostatnie jest bardzo popularnym wśród turystów sklepem-restauracją, przed którym prawie zawsze ustawiają się spore kolejki, a rotacja gości siedzących przy drewnianych ławach jest duża. Jeśli jednak chcecie zasiąść do stołu na dłużej, Bolonia ma do zaoferowania naprawdę dobre trattorie. Na przykład tradycyjną Amedeo przy via Saragozza 88, w której od ok. 50 lat niewiele się zmieniło. Jest też trattoria Bertozzi przy via Andrea Costa 84/2/D, w której zjecie m.in. rzeczone tagliatelle con ragù, a także inny tłusty klasyk, czyli tortellini – in brodo, con ricotta e spinaci albo burro di salvia. Zresztą w tej okolicy działa sporo dobrych i niedrogich knajpek. Ahh już od samych tych opisów cieknie ślinka! 😋🍝  To wciągająca opowieść o wszystkim, co włoskie: pasji do jedzenia, miłości do piłki nożnej, bogatej kulturze, fascynującej historii, obyczajach, ale przede wszystkim o niezwykłych miejscach i ludziach. Autorzy, Agnieszka i Przemek, podróżują razem po Italii od ponad dekady, a teraz zabierają tam czytelników i czytelniczki - w magiczną podróż przez zaułki, place i knajpki najbardziej urokliwych włoskich miejscowości, gdzie codzienne życie miesza się z aromatami świeżych ziół, oliwy czy zapachem pieczonego chleba. Doskonale wiedzą, jak wybrać najlepszy stolik. Przysiadają się tam, skąd można coś ciekawego zaobserwować i gdzie da się podsłuchać opowiadane przez miejscowych historie. Dzięki temu ich wskazówki są zawsze przesiąknięte mądrością lokalsów, a spragnionym prawdziwego włoskiego klimatu podróżnikom i podróżniczkom kładą na talerzu zarówno gotowe rozwiązania, jak i wiele inspiracji. Ich opowieść o włoskich regionach jest pełna barwnych opisów, kusząca zapachami i smakami mniej lub bardziej znanych potraw, doprawiona interesującymi nawiązaniami do kina, literatury, muzyki i włoskiej popkultury, dosmaczona informacjami ze świata sportu i sztuki. Przede wszystkim jednak jest autentycznym doświadczeniem Włoch. Kochają ten kraj i czuć to w każdym rozdziale, który pochłania się strona po stronie z rosnącym apetytem na Włochy! 😍 O Autorach ✍️ Agnieszka Tiutiunik i Przemek Pozowski - prowadzą instagramowy blog @tavolo_per_due, gdzie dzielą się swoimi doświadczeniami z podroży po Europie, przede wszystkim po Włoszech. Zwiedzanie Italii kochają prawie tak samo jak włoskie jedzenie. Na co dzień Agnieszka zajmuje się komunikacją, budowaniem marek i strategii PR w sektorze kultury, a Przemek odpowiada za redakcję sportową Radia TOK FM, pracuje jako dziennikarz oraz prezenter, jest komentatorem piłki nożnej i tworzy audiodeskrypcje wydarzeń sportowych dla osób z niepełnosprawnościami wzroku. Znajdź więcej inspiracji na wakacyjne podróże 🚗👇  | | |