Dzień upłynął nam, mówiąc po staropolsku, na szopingu, z małym epizodem na ponowne odwiedzenie Bodhnath i okolicy, zwiedzenie klasztoru gdzie mieszka 180 mnichów, z których część przyłapaliśmy podczas obiadu w plenerze. Duch Tybetu jest obecny w tym miejscu. Przez chwile tak się nakręciliśmy, że zaczęliśmy zastanawiać się nad kupieniem tybetańskiego fartuszka w paski do kuchniJ. Za to w Kathamandu kupowaliśmy już jak szaleni. Madzia jest rewelacyjną negocjatorką. Zbija wszystkie ceny zawodowo. Jak Auchan. Lubię oglądać ja w akcji. Nie straszna jest jej żadna cena.
Wracając jeszcze do Tybetańczyków. Są zdecydowanie najsympatyczniejszym narodem, który mieliśmy okazję poznać podczas naszej wyprawy. Dobrzy, weseli, uczciwi, zawsze uśmiechnięci. Są rewelacyjni! Nie wiemy czy taki mają charakter (chyba tak i oby) czy tacy są dla innych, bo tyle sami wycierpieli. W każdym razie dajemy im zarobić na każdym kroku. Jemy w tybetańskich restauracjach, śpimy w tybetańskich guest housach, kupujemy u nich drobne pamiątki. Jeżeli kiedyś będziecie mogli coś dla nich zrobić - zróbcie to!
Jutro rano mamy autobus do Chitwan. Nie skorzystaliśmy w końcu z usług żadnego biura turystycznego i jedziemy na własną rękę. Zobaczymy czy dobrze na tym wyjdziemy. Naszym celem jest upolowanie (obiektywem) nosorożca z grzbietu słonia.
Zobacz nasze propozycje
-
-
książka
-
ebook
(14,90 zł najniższa cena z 30 dni)
14.90 zł
49.00 zł (-70%) -
-
-
książka
-
ebook
Niedostępna
-
-
-
książka
-
ebook
(22,20 zł najniższa cena z 30 dni)
22.20 zł
37.00 zł (-40%) -
-
-
książka
-
ebook
Niedostępna
-
-
-
ebook
(2,00 zł najniższa cena z 30 dni)
2.19 zł
3.99 zł (-45%) -
-
-
ebook
(2,00 zł najniższa cena z 30 dni)
2.19 zł
3.99 zł (-45%) -
-
-
książka
-
ebook
Niedostępna
-
-
-
książka
-
ebook
Czasowo niedostępna
-
