Wstajemy wcześnie i pierwszym pociągiem o 7.44 jedziemy do Lopburi. Bilet 3-klasy kosztuje 73 bahty od osoby – zadziwiająco dużo, biorąc pod uwagę, że przejazd z Bangkoku kosztował 20. W Lopburi oddajemy plecaki do dworcowej przechowalni bagażu (10 baht/szt.) i jemy śniadanie w lokalnej knajpce. Spacerem dochodzimy do pozostałości świątyni Phra Phrang Sam Yod (wstęp 30 baht od osoby), gdzie od razu w kasie dostajemy patyki do odganiania małp. Jest ich tu mnóstwo – zaraz za wejściem jedna wskakuje Kasi na plecy. Młode małpki figlują pociesznie, ale przed starymi czuję respekt. Zwierzaki są nie tylko na terenie świątyni, ale i wszędzie w okolicy – na jezdni, ulicznych sygnalizatorach, a na pobliskim budynku zauważamy istny ich pochód.
W sąsiedniej świątyni San Phra Kan (wstęp gratis) ustawiono tablice ostrzegające przed małpami, a strażnicy noszą proce. Samych zwierzaków jest jednak niewiele, a z wyłożonego dla nich na ziemi pożywienia skwapliwie korzystają szczury. Jest sporo ludzi – trwa akurat jakieś buddyjskie święto. W świątyni z dużym posągiem Buddy składane są dary – jajka, owoce, ryż. Ludzie modlą się, przyklejają do posągu płatki złota, palą kadzidła. Oglądamy występy tancerek obok świątyni.
Potem kierujemy się w stronę centrum – chcemy wymienić pieniądze. Niestety – napotkane banki są zamknięte (sobota). W hotelu Asia dowiadujemy się, że czynny bank znajdziemy w centrum handlowym Big C. Dostajemy też szkic miasta, z którego wynika, że to bardzo daleko. Ruszamy pieszo, ale postanawiamy czymś tam dojechać. I tak się dzieje – jedziemy publicznym transportem, „dwuławkowcem” po 7 baht od osoby. Dojeżdżamy do olbrzymiego centrum handlowego. Miły starszy pan, współpasażer z naszego pojazdu, wskazuje nam bank. Tam co prawda pieniędzy nie wymieniają, ale wskazują kolejny. Po dokonaniu transakcji takim samym pojazdem (nazywa się chyba songthaew) wracamy w okolice dworca. Jemy obiad, po czym jeszcze raz idziemy popatrzeć na małpiszony wokół świątyni. Stamtąd już na dworzec i pociągiem o 14.42 (bilety po 40 baht) ruszamy do Bangkoku. Na miejscu jesteśmy o 17.35. Idziemy do agencji, w której wykupiliśmy przejazd na Ko Phangan, zostawiamy tam plecaki i – jako, że mamy trochę czasu do odjazdu – robimy mały spacer w okolicach dworca.
Przed 20.00 wyruszamy autobusem do Suratthani.
Zobacz nasze propozycje
-
-
ebook
-
audiobook
(41,87 zł najniższa cena z 30 dni)
44.99 zł
49.99 zł (-10%) -
-
-
książka
(20,90 zł najniższa cena z 30 dni)
20.90 zł
69.90 zł (-70%) -
-
-
książka
-
ebook
(23,94 zł najniższa cena z 30 dni)
24.74 zł
39.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(23,90 zł najniższa cena z 30 dni)
23.90 zł
77.00 zł (-69%) -
-
-
książka
-
ebook
(29,94 zł najniższa cena z 30 dni)
30.94 zł
49.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(34,50 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(35,94 zł najniższa cena z 30 dni)
37.14 zł
59.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(47,40 zł najniższa cena z 30 dni)
47.40 zł
79.00 zł (-40%) -
-
-
książka
-
ebook
(17,90 zł najniższa cena z 30 dni)
17.90 zł
59.00 zł (-70%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
-
audiobook
(40,20 zł najniższa cena z 30 dni)
41.54 zł
67.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(47,40 zł najniższa cena z 30 dni)
48.98 zł
79.00 zł (-38%) -
-
-
ebook
(30,05 zł najniższa cena z 30 dni)
30.15 zł
36.90 zł (-18%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
-
audiobook
(35,94 zł najniższa cena z 30 dni)
37.14 zł
59.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(35,40 zł najniższa cena z 30 dni)
36.58 zł
59.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(25,74 zł najniższa cena z 30 dni)
26.60 zł
42.90 zł (-38%) -
