Od: Basia i Jarek Data: 29 października 2002 18:04 Do: [email protected] Temat: Kurs południowa Tajlandia Bomby na Bali nie zmieniają naszych planów. Po 12 godzinach lotu z Amsterdamu do Singapuru, dotarliśmy tam

Od: Basia i Jarek
Data: 29 października 2002 18:04
Do: [email protected]
Temat: Kurs południowa Tajlandia

Bomby na Bali nie zmieniają naszych planów.

Po 12 godzinach lotu z Amsterdamu do Singapuru, dotarliśmy tam nieco zmęczeni. Z lotniska Changi ruszyliśmy w stronę dworca autobusowego na południu Singapuru (Bugis), aby złapać tam autobus do Johor Bahru znajdującego się już w Malezji. Po godzinie jazdy byliśmy już w Malezji. Johor Bahru jest nowoczesnym miastem, które skutecznie dogania singapurskiego tygrysa. Wysokie drapacze chmur wznoszą się pod monsunowym niebem i co najbardziej zdumiewające, znajdują się w samym środku dżungli. Jak nie z tego świata.

Z Johor Bahru wyruszyliśmy autobusem na północ Malezji, do Kangaru. Autostrada wiedzie przez dziką dżunglę. Północne rejony Malezji przypominają Tajlandię. Ryżowe pola poprzecinane są groblami, a dzikiej przyrody jest nieco mniej niż na południu. Z Kangaru złapaliśmy lokalny autobus do Padang Besar - przygranicznego miasta, gdzie po raz kolejny zmieniliśmy kraj - tym razem na Tajlandię.

Z granicy udaliśmy się autobusem do Hat Yai. W podróży towarzyszyli nam wiejscy handlarze, którzy sprzedają na bazarach południowej Tajlandii makarony tzw. kway tiaw. Ich podróżowanie jest dość specyficzne - upychają wielkie paczki z tylu autobusu i siadając na nich jadą do miejsca przeznaczenia. Widzieliśmy jak nieraz wielkie paki makaronu były upychane między siedzenia, a pasażerowie grzecznie ustępowali miejsca tajlandzkiemu przysmakowi.



Później na nocnym bazarze w południowej Tajlandii w Songkhla próbowaliśmy owego makaronu w pysznej potrawie zwanej phat thai. Jest to mieszanka smażonego makaronu, sera tofu i jajek, które posypuje się mielonymi orzechami, a na koniec wbija się w potrawę suszone krewetki. Na osobnym talerzu podaje się kiełki soi skropione sokiem z limonki. Zatrzymaliśmy się w Songkhla nieco dłużej. Zachowało się tam wiele historycznych budowli oraz świątyń, a całość dopełniają przepiękne plaże.

Z Songkhla nasza trasa biegła dalej na północ do Bangkoku. Podroż z Hat Yai do Bangkoku zajęła nam 13 godz.

Teraz zatrzymamy się w Bangkoku, rozejrzymy się po mieście i napiszemy...

B i J

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Przeliczyłem nasz przejazd i oto co wyszło:

  • Bilet na metro w Singapurze (z lotniska Cangi do stacji Bugis) - 2,40 S$ (1,37 USD)
  • Bilet z dworca autobusowego Bugis w Singapurze do dworca autobusowego Johor Bahru (Larkin) - 2,50 S$ (1,43 USD)
  • Przejazd z dworca Larkin w Johor Bahru (Malezja) do Kangaru w północnej Malezji (nieopodal granicy tajlandzkiej, autobus klimatyzowany, ok. 13 godz) - 50 RM (13,3 USD)
  • Przejazd z Kangaru do Padang Besar (1,5 godz) - 2,50 RM (0,67 USD)
  • Przejazd z granicy malezyjsko-tajlandzkiej do Hat Yai (1 godz) - 25 BHT (0,58 USD)
  • Z Hat Yai do Songhla (45 min) - 14 BHT (0,33 USD)
  • Z Hat Yai do Bangkoku (13 godz) - 490 BHT (11,4 USD)

Całość - 29,08 USD!

  • Kursy dolara
    1 USD = 1,75 S$ (singapurski dolar)
    1 USD = 3,75 RM (ringat malezyjski)
    1 USD = 43 BHT (bacht tajlandzki)