Data: 25 lipca 2006
Już o 9 opuszczamy mieszkanie. Żegnamy się z Moniką (u której spaliśmy), a Karol przystępuje do zmiany dziurawej dętki. Niestety dziś żegnamy się również z Bartkiem, który wraca autokarem do Polski. Ostatnie spojrzenie na wieże Eiffla i ruszamy na droge wyjazdową, którą bez problemu znajdujemy. Nadszedł czas na wypisanie kartek pocztowych do wszystkich osób u których mieliśmy zaszczyt gościć podczas trwania wyprawy. Wyjazd z Paryża nie należy do przyjemnych - mnóstwo samochodów i świateł. Dodatkowo trafiamy na drogę szybkiego ruchu, którą musimy omijać, przez co tracimy sporo czasu. Przejechane 40 km i ponownie zjawia się guma u Karola. Tracimy kolejną godzinę. Zbliża się noc, a wraz z nią brak upałów, co oczywiście wykorzystaliśmy w celu dalszej, przyjemniejszej jazdy. Gdy zaczynamy szukać noclegu, powietrze w dętce Karola znów odmówiło współpracy. Z konieczności śpimy więc na nierównym polu koło drogi.
Data: 26 lipca 2006
Upał, upał i jeszcze raz upał. Już od samego rana nie da się wytrzymać ani minuty na słońcu. Mimo dwukrotnego łatania dętki Karolowi nie udaje się naprawić usterki. Zjeżdżamy więc z flakiem w jednym rowerze do najbliższej miejscowości. Tam rozkładamy się pod Carrefourem. Opony z hipermarketu okazują się niewymiarowe, więc Karol jedzie na Radka rowerze do sklepu rowerowego. Zaopatrzony w nową dętke i opone nareszcie jest w stanie naprawić rower. Spędziliśmy 6,5 godziny pod hipermarketem skrzętnie wykorzystując ten czas na jedzenie i chodzenie po klimatyzowanym sklepie. Najedzeni i wypoczęci ruszamy dalej. O godzinie 18:15 temperatura w cieniu wynosiła 38 stopni Celciusza. Jedziemy przez przepiękną kraine - Szampanie, gdzie na stokach rozciągają się ogromne pola krzewów winorośli. Widoki są cudowne, a ludzie w tych okolicach niesamowicie przyjaźni. Często nam machają, kibicują i podziwiają.
Dojechaliśmy do miejscowości Reims. Tutaj mieliśmy okazje podziwiać przepięknie oświetloną katedre. Musimy jeszcze zrobić pare kilometrów, więc jedziemy dalej, ale zaraz za miastem Radkowi przebija się dętka. W nocy klejenie koła przy blado-trupim świetle czołówki jest znacznie trudniejsze niż w dzień. Po połnocy gdy rower nie był jeszcze naprawiony podjechała do nas mieszkanka okolicznej wioski i uparcie namawiała nas na nocleg w jej domu. Po dłuższej chwili udało jej się nas przekonać i pojechaliśmy spać w szerokich wygodnych łóżkach.
Data: 27 lipca 2006
Po dobrym, zdrowym śniadaniu o 8 żegnamy się z Francuzami. Dostaliśmy od nich dużo picia i jedzenia. Sami byśmy odwdzięczyli się dobrym polskim bigosem, albo suchymi owocami z Eleny. Niestety już dawno skończyły się nam zapasy. Ciężko jest nam się rozstać z łóżkami i sympatycznym państwem. Na szczęście pogoda zachęca do jazdy. W nocy była burza, a obecnie panuje przyjemna temperatura, powietrze jest wilgotne, a pomiędzy chmurami czasami pokazuje się słońce. Jesteśmy tak zmęczeni, że co jakiś czas kładziemy się na krótką drzemkę. Widoki są wspaniałe. Żniwa w pełni, pola kolorowe, a na niebie obserwujemy wspaniałą grę światła i chmur. Wieczorem nareszcie docieramy do Linii Maginota. Otaczają nas liczne bunkry i fortyfikacje. Dziś nie mamy ochoty jechać nocą, więc postanawiamy przenocować na wzgórzu wśród wszechobecnych bunkrów. Niebo jest dziś wyjątkowo gwiaździste, a leżące w dolinie miasto pięknie oświetlone. Zasypiamy już o 23, gdyż chcemy po raz ostatni na wyprawie się wyspać - jutro zapewne nie będzie już to możliwe.
Data: 28 lipca 2006
Z rana Karol nie daje nam spać puszczając melodyjki z telefonu (tym samym rozładowując go sobie). Zebraliśmy się bardzo szybko. Wyszło nam to potem na dobre, ponieważ za chwilę nadeszła burza, a my w tym czasie byliśmy już w miejscowym supermarkecie. Jadąc dalej, gdy pogoda się poprawiła, mieliśmy okazję podziwiać pojedyncze bunkry Linii Maginota. Jeszcze 5-minutowy przejazd przez Belgię i już jesteśmy w Luksemburgu. To już ostatnie 30 km wyprawy. Krótko zwiedzamy ostatnią stolicę na naszej trasie i wsiadamy w pociąg do Trier. Stąd o północy ruszamy pociągiem do Szczecina. Mamy jeszcze trochę czasu, więc jedziemy podziwiać to miasto, oraz zjeść kolację. Podczas przyżądzania grochowo-żurkowej zupy podjechał do nas Polak (zakonnik) i zaprosił na kolację w plebanii przy najstarszej katedrze w Niemczech. Miło spędziliśmy dalszą część oczekiwania na pociąg rozmawiając z dwoma Polskimi zakonnikami i zwiedzając katedrę. Dowiedzieliśmy się wiele o historii tej 1600-letniej budowli, oraz mieliśmy okazję podziwiać Trewir z kościelnej wieży. O godzinie 00:01 wyruszyliśmy w 24 godzinną podróż do Polski. Jedziemy do domu.
Data: 29 lipca 2006
Trzy godzinna drzemka w ciepłym pomieszczeniu z bankomatami okazała się nie wystarczająca do wyspania się. Z tego powodu przez cały dzień próbujemy zasnąć choćby na chwilę. Jedziemy w sumie 10-ma pociągami. Jest weekend, więc niemieckie koleje przeżywają oblężenie. Sporo osób podróżuje z rowerami. Z tego powodu często musimy stać/leżeć przy rowerach na które nie zawsze jest miejsce. Nasz plan podróży szybko ulega zmianie z powodu niepunktualności poszczególnych pociągów. Z tego powodu o 22:41 jesteśmy dopiero w Pasewalku (oddalonego od Szczecina o ponad 40 km) skąd dziś nie odjeżdża już żaden pociąg w kierunku Polski. Wsiadamy więc na rowery i Polsko-Niemiecką granicę pokonujemy na dwóch kółkach. Polska! Na jednym ze skrzyżowań żegnamy się. To już jest koniec. Udało się! Zrealizowaliśmy w 100% nasz plan. W sumie podczas całej wyprawy przejechaliśmy 2750 kilometrów.
Zobacz nasze propozycje
-
-
ebook
-
audiobook
(41,87 zł najniższa cena z 30 dni)
44.99 zł
49.99 zł (-10%) -
-
-
książka
(20,90 zł najniższa cena z 30 dni)
20.90 zł
69.90 zł (-70%) -
-
-
książka
-
ebook
(23,94 zł najniższa cena z 30 dni)
24.74 zł
39.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(23,90 zł najniższa cena z 30 dni)
23.90 zł
77.00 zł (-69%) -
-
-
książka
-
ebook
(29,94 zł najniższa cena z 30 dni)
30.94 zł
49.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(34,50 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(35,94 zł najniższa cena z 30 dni)
37.14 zł
59.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(47,40 zł najniższa cena z 30 dni)
47.40 zł
79.00 zł (-40%) -
-
-
książka
-
ebook
(17,90 zł najniższa cena z 30 dni)
17.90 zł
59.00 zł (-70%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
-
audiobook
(40,20 zł najniższa cena z 30 dni)
41.54 zł
67.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(47,40 zł najniższa cena z 30 dni)
48.98 zł
79.00 zł (-38%) -
-
-
ebook
(30,05 zł najniższa cena z 30 dni)
30.15 zł
36.90 zł (-18%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
-
audiobook
(35,94 zł najniższa cena z 30 dni)
37.14 zł
59.90 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(41,40 zł najniższa cena z 30 dni)
42.78 zł
69.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(35,40 zł najniższa cena z 30 dni)
36.58 zł
59.00 zł (-38%) -
-
-
książka
-
ebook
(25,74 zł najniższa cena z 30 dni)
26.60 zł
42.90 zł (-38%) -
