Od: Basia i Jarek Data: 7 stycznia 2003 12:28 Do: [email protected] Temat: Pływające bazary Damnoen Saduak, Ranong i Ko Chang W przeszłości handel w Bangkoku odbywał się nie na ulicach, lecz w wodnych kanałach

Od: Basia i Jarek
Data: 7 stycznia 2003 12:28
Do: [email protected]
Temat: Pływające bazary Damnoen Saduak, Ranong i Ko Chang

W przeszłości handel w Bangkoku odbywał się nie na ulicach, lecz w wodnych kanałach, gdzie z łodzi wypełnionych świeżymi owocami i warzywami oferowano klientom towar. Handlarze ubrani w granatowe koszule i wysokie słomiane kapelusze, wolno wiosłując, zachwalali swój towar.

Dzisiaj takie niepowtarzalne miejsce i nastrój można odnaleźć na Damnoen Saduak (109 km. na południowy zachód od Bangkoku). Wcześnie rano, gdy nie ma jeszcze turystów, można udać się na spokojny spacer wzdłuż kanałów. W kanałach kołyszą się łodzie wypełnione bananami, pomarańczami, miskami papryki chilli, ogórków i zielonych warzyw. Zdarzają się też łodzie - masarnie, w których pod parasolami chroniącymi od promieni słonecznych, na drewnianych deskach schlapanych krwią, leżą czerwone kawałki krwistego mięsa gotowego do sprzedaży. Jest to niezwykły spektakl barw, egzotyki i prawdziwa uczta również dla podniebienia. Zdarzają się bowiem pływające garkuchnie, oferujące gorące tajskie przysmaki.

Północna Tajlandia zostaje za nami, a my zmierzamy na południe w kierunku Ranong. 5 km. za Ranong znajduje się port Saphan Pla, z którego można przepłynąć łodzią na wyspę Ko Chang na Morzu Andamańskim niedaleko morskiej granicy z Birmą. Gdy poziom wody się podnosi, podpływa niewielka łódź, która ma nas zabrać na wyspę. Pakujemy plecaki i wyruszamy.

Mijamy stary port, a potem wypływamy powoli na otwarte morze. Na horyzoncie birmańskie wyspy tworzące niezapomniany widok. Słońce kładzie się już do snu. Na niebie połyskują co jaśniejsze gwiazdy, a morze zmienia swą barwę na ciemnogranatową. W oddali widać światła birmańskiego miasta Kawthaung. Płyniemy dokładnie wzdłuż granicy tajsko-birmańskiej w kierunku Wyspy Słoni. Gdy ciemna zasłona nocy opada już na dobre, a gwiazdy rozbłyskują na niebie, docieramy do niewielkiej zatoczki.

Znaleźliśmy się na kamienistej plaży, skąd wąska ścieżka prowadziła do bambusowych chat. Zasypialiśmy przy otwartych na oścież oknach, obserwując błyski zbliżającej się burzy, a szum morza i delikatnie opadająca moskitiera usypiały nas jak cudowna kołysanka.

Przez kolejne dni zwiedzamy wyspę.
Przechodząc przez płytki kanał, docieramy do maleńkiej wioski położonej przy długim molo. Nieopodal w lesie znajduje się buddyjska świątynia, a w bambusowych chatkach mieszkają mnisi. W innym miejscu mijamy plantacje drzew kauczukowych. Do niewielkich miseczek przyczepionych do pnia spływają pojedynczo krople kauczuku.

Na wyspie są dwie knajpki, bilard, a 500 m. na wschód jedyna na wyspie szkoła. Nie ma zbyt dużo samochodów, rzadko również można natknąć się na skutery. Jedyna droga dochodzi do szpitala. Kiedy nastaje pora deszczowa, nieliczne bungalowy zostają pozamykane, a obsługa przenosi się na stały ląd. Wyspa jest spokojnym miejscem, można tu oddać się zadumie i odpocząć.
Pech chciał, że przez cały nasz pobyt na Ko Chang padał deszcz.

Pewnego dnia wyruszyłem na treking w stronę wodospadów, które zasilają pobliskie zbiorniki wody. Trasa wiodła przez dżunglę. Nieprzebyty gąszcz trzeba było rozcinać meczetą, a czasami na czworakach przechodzić pod zwalonymi konarami. Olbrzymie i niezwykle kolorowe pająki rozwieszały swoje sieci. Czasem można było spotkać skolopędrę, uciekającą w pobliski gąszcz, podobnie zresztą jak zielone węże. Niewielkie wodospady, do których dotarłem orzeźwiły mnie swą chłodną wodą, jednak ukrop panujący w dżungli wyciskał ze mnie ostatnie poty.



Nasz pobyt na Ko Chang dobiegał końca. Zmierzaliśmy dalej na południe z powrotem w kierunku Malezji. Przed nami jeszcze jedna wyspa.

Następne relacje już wkrótce!
Pozdrawiamy, B i J

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

  • Noclegi
    bambusowa chatka z łazienką na Ko Chang – 150 THB (bez prądu, na wyspie prąd jest tylko przez 3 godz. od 18.00)

  • Wyżywienie
    od 35 THB (ryż wegetariański) do 80 THB (krewetki lub makaron spagetti)

  • Środki komunikacji
    Wypożyczenie łodzi w Damnoen Saduak – 300 THB/1 os. lub 50 THB/1 godz rejsu.
    Autobus z Bangkoku do Ranong – 400 THB
    Songthaewyej z Ranong do portu Saphan Pla – 20 THB (5 km.)
    Łódź z Saphan Pla na Ko Chang – 100 THB/1 os. lub 1500 THB za łódź (odpływają ok. 8-9 rano)
    Rejs z Ko Chang na wyspę Ko Phayam – 1500 THB

    Uwaga! Aktualny kurs znajdziesz na stronie naszego serwisu poświęconej Tajlandii.