RELACJE Z PODRÓŻY

Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek.Lądek- Zdrój



Autor: Dariusz Kapuściński
Data dodania do serwisu: 2010-08-19
Relacja obejmuje następujące kraje: Polska

Oceń relacjęŚrednia ocenaIlość ocen
8.57 161

Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek.Lądek- Zdrój*

Zmrużmy oczy patrząc w dolne rejony mapy Polski, na południowym zachodzie widnieje obły czworokąt wciśnięty w obszar południowych sąsiadów, Czechów, to ziemia kłodzka.
Na stosunkowo małej powierzchni znajdziemy największe stężenie uzdrowisk w kraju, mamy tu: Kudowę, Duszniki, Polanicę, Lądek i Długopole Zdrój. Ruszamy do leżącego u stóp Gór Złotych, Lądka Zdroju. Trasa Złoty Stok- Lądek pozwala na sprawdzenie układu kierowniczego w samochodzie, skręcamy i skręcamy ( czasem o 180 stopni) jadąc przez las w stronę zdroju. W strefę uzdrowiska wprowadza nas ulica Tadeusza Kościuszki, równolegle do niej płynie Biała Lądecka, rzeka z bystrym nurtem, która w przeszłości poczyniła tu znaczne szkody.
Nocleg oferowany za 35 złotych ( od osoby) wydaje się rozsądną propozycją.
Czas na próbę tutejszych źródeł uzdrowiskowych, w Wojciechu próbujemy Zdzisława. Jak można przeczytać w przewodniku (Waldemar Brygier- Lądek Zdrój) działanie wód w tym rzadkich radoczynnych, ma bardzo korzystny wpływ na organizm.
Mnie najbardziej zapada w pamięć zdanie: tonizowanie objawów przekwitania. Cokolwiek to oznacza, świta myśl o pozostaniu na dłużej, znacznie dłużej. Z nowymi siłami witalnymi w odmłodzonych ciałach ruszamy do arboretum ( najwyżej położonego w Polsce), znajdującego się w dolinie potoku Jadwiżanka. Warto odpocząć na ławeczce, przy szemrzącym strumyczku i szumiącym drzewostanie iglasto-liściastym w towarzystwie miłej szydlicy japońskiej czy cichego korkowca amurskiego. Jesteśmy wszakże u podnóża Gór Złotych ( znajdujących się na terenie Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego), nad miastem wznosi się Trojak (766 m. n.p.m.). Podążamy niebieską trasą kuracjusza oznaczoną numerem pięć, szlak wiedzie przez las, ale wejście na szczyt pozwala zapomnieć o marudzeniach 5-letniego Juniora- Daleko jeszcze ? Robi wrażenie okazała skała Trojan z zabezpieczoną barierką platformą widokową.
Obok panoramy miasta z ratuszem, daje się zauważyć masyw Śnieżnika. Ostrożnie schodzimy by zobaczyć  masywny Skalny Mur i szeroką na trzy metry Skalną Bramę.

Jest jeszcze legenda o rabusiach z zamku Karpień, który mimo zniszczenia przez wyprawę zdesperowanych kupców, długo jeszcze w swych ruinach ukrywał kolejnych miłośników cudzej własności. Stąd też pewnie ukryte skarby, ale jak dotąd bardzo skutecznie. I znowu wizyta w Zakładzie Przyrodoleczniczym Wojciech, sączymy wodę ze świadomością iż wcześniej czyniły to takie persony jak: J. W. Goethe, Fryderyk Wilhelm III, car Aleksander I czy John Quincy Adams.
 

Z Gazety Prowincjalnej Ziemi Kłodzkiej dowiadujemy się o Ludowym Festiwalu Muzyki Ludowej, znajdujemy też zaproszenie na konkurs-Lądecki Zdrój XIX stulecia. No tak, ale skąd wziąć stroje z epoki w XXI wiecznej szafie?

 

 

 

 

 *Dialog prezesa klubu z kasjerką. Miś. reż. Stanisław Bareja.

powrót do początku strony