Recenzje:
Wakacje trwają w najlepsze. Wiele osób wypoczywa na wczasach, niektórzy, tak jak ja, wciąż czekają na urlop. Pozwólcie, że krótko opowiem Wam dzisiaj o książeczce, którą powinni zabrać w podróż nasi milusińscy. O czym mowa?
"Mój dziennik podróży" – to twoja księga wspomnień z wyprawy. Zabierz go w podróż, zapisuj swoje przygody, wklejaj pamiątki zbierane po drodze, rysuj! To książka interaktywna! Ściągnij z internetu "Podróżnicze wycinanki" o mieście, regionie lub kraju twojej wyprawy. Wycinaj, baw się i poznawaj! Wypełniony dziennik stanie się twoim własnym pamiętnikiem-przewodnikiem. Dzięki temu twoje podróże będą niezapomniane! Publikacja powstała z myślą o dzieciach w wieku 5-10 lat oraz rodzicach, którzy chcieliby dziecku przekazać ciekawe informacje o odwiedzanym miejscu.
"Mój dziennik podróży" jest uniwersalny, można zabrać go ze sobą zarówno na zimowe i letnie wakacje, jak i kilkudniowy wyjazd za miasto. Sprawdzi się podczas wycieczek po Polsce i w trakcie zagranicznych wojaży. Uzupełnieniem publikacji są "Podróżnicze wycinanki", które w formie pliku pdf są dostępne na stronie wydawcy.
Nie posiadam jeszcze własnych dzieci, dlatego moja wersja dziennika podróży pojechała do Zakopanego z panienką H., poważnym przedszkolakiem, który żadnych przygód się nie boi. Z tego, co wiem od jej rodziców, mała wyżywa się artystycznie na książeczce codziennie i ma z tego niezłą frajdę. Owoców pracy panienki H. jeszcze nie widziałam, zobaczę je w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że młoda czymś mnie zaskoczy.
Ta książeczka to nie jest duży wydatek, kosztuje około 10 złotych i myślę, że rodzice spokojnie mogą wyposażyć się w nią, gdy będą jechać z dziećmi na wakacje. Jej uzupełnianie nie wymaga zbyt wiele wysiłku, a stanowi frajdę. Za jakiś czas będzie fajną pamiątką z podróży. Sama chciałabym taką mieć ze swojego dzieciństwa, by móc powspominać gdzie byłam.
Drodzy rodzice, jeśli wybieracie się ze swoimi pociechami na wczasy, rozejrzyjcie się proszę za tą książeczką, naprawdę warto w nią zainwestować. Mam nadzieję, że sprawi waszym dzieciom frajdę.

Sztukater.pl Pani M


Podróże są wspaniałą przygodą. Podróże kształcą, poszerzają horyzonty, rozwijają, w końcu pozostawiają po sobie niezatarte wspomnienia. Powinniśmy być wdzięczni, że żyjemy w obecnych czasach, kiedy podróże stały się czymś dość powszednim. Nie wymagają już nadzwyczajnych środków, nie są czymś zarezerwowanym dla wybrańców. W XXI wieku podróżnikami stają się nie tylko ludzie dorośli. Podróżnikami są już maleńkie dzieci, które wraz ze swymi opiekunami odwiedzają bliskie i dalekie zakątki świata. Często młody człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy, że właśnie staje się podróżnikiem. Może to nie skala Vasco da Gamy czy Krzysztofa Kolumba, jednak to nadal podróże.
 
Młodego podróżnika warto zatem uświadomić, że takowym się staje i warto też zrobić jak najwięcej, by ze swej podróży wyniósł niezapomniane wspomnienia, by czerpał z podróży jak najwięcej, w końcu, by podróż, która często niesie ze sobą choć odrobinę niedogodności, stała się przyczynkiem do dziecięcej radości. Zdarzyć się też może, że młody człowiek wcale nie chce zostać podróżnikiem. Nie chce nigdzie jechać, nie chce poznawać nowych miejsc. Woli zostać w domu i bez nowych wrażeń i przeżyć spędzać czas. Dzieci są przecież różne.
 
Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku warto zatem sięgnąć po coś, co pomoże rodzicom przygotować dziecko do podróży, da sporą dawkę radości oraz sprawi, że młody człowiek jeszcze lepiej będzie wspominał czas spędzony na wojażach. Warto zatem sięgnąć po niewielkich rozmiarów opracowanie autorstwa Dominiki Zaręby oraz Ani Jamróz Mój dziennik podróży, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Bezdroża.
 
Mój dziennik podróży to właśnie dziennik, który sanie się dla dziecka podczas wyjazdu źródłem ciekawej i pouczającej zabawy. To księga wspomnień, do której malec już po powrocie z podróży będzie z pewnością wielokrotnie zaglądał i przypominał sobie swe niezapomniane przygody.
 
W podróży dziecku towarzyszyć będą trzej inni podróżnicy czyli Flamingo Oszalały – poszukiwacz przygód, figlarz i awanturnik, Osiołek Nudzimisię, któremu nic się nie chce i najchętniej spałby do południa oraz Iguana Mądralińska czyli postać niezwykle inteligentna i ciągle żądna wiedzy. Z takimi kompanami podróży dziecko po prostu nie może się nudzić.
 
W Mój dziennik podróży czeka na młodego podróżnika całe mnóstwo zadań do wykonania. Zabawa zaczyna się zanim jeszcze ruszymy na wyprawę, w której z pewnością przydadzą się nożyczki, klej, coś do rysowania oraz pisania. Pierwszym zadaniem dziecka jest wklejenie do dziennika swego zdjęcia oraz zapisanie dokąd, kiedy i z kim rusza w podróż. Następnie mały podróżnik ma za zadanie określenie swego podróżniczego niezbędnika – wskazanie czy woli walizkę czy plecak oraz zrobienie listy rzeczy niezbędnych w swoim bagażu. Wśród kolejnych zadań znajdziemy sporą ilość zadań, które powinny bez reszty zająć małego turystę. Malowanie mapy podróży, malowanie flagi odwiedzanego państwa albo herbu polskiego miasta, wklejanie biletów z podróży, rysowanie najfajniejszego miejsca, rysowanie najsmaczniejszego dania, tworzenie listy ciekawych potraw, owoców, warzyw i deserów smakowanych w podróży, opisywanie najfajniejszego podróżniczego dnia, opisywanie miejscowej fauny i flory, tworzenie własnego unikatowego języka lub szyfru i wiele, wiele innych zadań, które z pewnością pobudzą dziecięcą wyobraźnię a także sprawią, że podróż stanie się dla niego jeszcze bardziej atrakcyjna oraz niezapomniana.
 
Mój dziennik podróży to opracowanie skromnych rozmiarów, w którym kryje się moc zabawy. Polecam.

Sztukater.pl Krzywa Prosta


Wakacje w pełni. Jedni ruszają do babci na wieś, inni nad ciepłe morze, jeszcze inni zwiedzają wielkie miasta. Każda wyprawa to dla małych podróżników niesamowite emocje, fantastyczne przygody i zaskakujące odkrycia.Co zrobić, żeby wakacyjne wspomnienia nie zatarły się z czasem? Notować na bieżąco! Przecież każdy szanujący się podróżnik prowadzi dziennik.

Mój dziennik podróży to uniwersalna księga dziecięcych wspomnień z każdej, dowolnej wyprawy. Można zabrać go na długie wakacje i weekendowy wypad za miasto. Sprawdzi się podczas wycieczek po Polsce i w trakcie zagranicznych wojaży. Bez względu na kierunek wyprawy - wszędzie czekają przygody, które warto utrwalić, zanim wspomnienia wyblakną. Wypełniony dziennik stanie się niepowtarzalnym przewodnikiem - pamiętnikiem z podróży.

Mój dziennik podróży powstał z myślą o kilkulatkach - tych, które podróżowanie mają we krwi, i tych, którym rodzice dopiero próbują zaszczepić podróżniczego bakcyla. Zabawę z nim można zacząć, jeszcze zanim zamknie się walizkę. Do każdej podróży trzeba się dobrze przygotować, a dziennik pozwala wciągnąć w te przygotowania nawet najmłodszych. Zaczynamy od listy ekwipunku i narysowania trasy wyprawy. Z listą samodzielnie spakuje się nawet przedszkolak (i nie zapomni ani czapki z daszkiem, ani ukochanego misia), a własnoręcznie nakreślona mapa pomoże wyobrazić sobie, co ciekawego będzie się działo podczas podróży.

W drogę! Teraz Mój dziennik podróży będzie eksploatowany pełną parą. Przecież jest tak wiele do opisania. Najfajniejszy dzień wyprawy i ten najgorszy lub najnudniejszy. Ciekawi ludzie i nowi przyjaciele (może będą chcieli odcisnąć w dzienniku swoją dłoń?). Nieznane dotychczas rośliny i zwierzęta, słowniczek podstawowych zwrotów. W dzienniku jest też miejsce na wspomnienia kulinarne, bo w podróży poznaje się mnóstwo nowych smaków. Zaskakujące połączenia, nieznane - pyszne i okropne - potrawy, zabawne nazwy, wszystko jest warte zanotowania. Maluchy swoje wspomnienia mogą rysować, a rysunki uzupełniać zdjęciami, starszaki bez problemu poradzą sobie z pisaniem. W Moim dzienniku podróży jest mnóstwo wolnego miejsca na dowolne notatki - dzieci będą doskonale wiedziały, jak je wykorzystać. Może wkleją tam bilety wstępu do muzeów albo ulotki z odwiedzanych miejsc?

Mój dziennik podróży to niezwykły, interaktywny notatnik, który można dostosować do własnych potrzeb i wybranego celu wyprawy. Ma poręczny format i bez trudu zmieści się do plecaczka małego podróżnika. Przecież chodzi o to, żeby mieć go zawsze przy sobie i wspomnienia utrwalać na bieżąco. Do uzupełniania dziennika w opcji minimum wystarczy długopis lub ołówek, przy poważniejszych pracach przydadzą się klej, nożyczki i kredki. Koniec z nudnym czekaniem na obiad czy ciągnącą się w nieskończoność kolejką do kasy muzeum!

Mój dziennik podróży stworzyły Dominika Zaręba - podróżniczka i pionierka ekoturystyki w Polsce oraz Ania Jamróz - absolwentka krakowskiej ASP, graficzka i fotografka.

dziecisawazne.pl Agnieszka Radziszowska


Wakacje trwają w najlepsze. Wiele osób wypoczywa na wczasach, niektórzy, tak jak ja, wciąż czekają na urlop. Pozwólcie, że krótko opowiem Wam dzisiaj o książeczce, którą powinni zabrać w podróż nasi milusińscy. O czym mowa?
"Mój dziennik podróży" – to twoja księga wspomnień z wyprawy. Zabierz go w podróż, zapisuj swoje przygody, wklejaj pamiątki zbierane po drodze, rysuj! To książka interaktywna! Ściągnij z internetu "Podróżnicze wycinanki" o mieście, regionie lub kraju twojej wyprawy. Wycinaj, baw się i poznawaj! Wypełniony dziennik stanie się twoim własnym pamiętnikiem-przewodnikiem. Dzięki temu twoje podróże będą niezapomniane! Publikacja powstała z myślą o dzieciach w wieku 5-10 lat oraz rodzicach, którzy chcieliby dziecku przekazać ciekawe informacje o odwiedzanym miejscu.
"Mój dziennik podróży" jest uniwersalny, można zabrać go ze sobą zarówno na zimowe i letnie wakacje, jak i kilkudniowy wyjazd za miasto. Sprawdzi się podczas wycieczek po Polsce i w trakcie zagranicznych wojaży. Uzupełnieniem publikacji są "Podróżnicze wycinanki", które w formie pliku pdf są dostępne na stronie wydawcy.
Nie posiadam jeszcze własnych dzieci, dlatego moja wersja dziennika podróży pojechała do Zakopanego z panienką H., poważnym przedszkolakiem, który żadnych przygód się nie boi. Z tego, co wiem od jej rodziców, mała wyżywa się artystycznie na książeczce codziennie i ma z tego niezłą frajdę. Owoców pracy panienki H. jeszcze nie widziałam, zobaczę je w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że młoda czymś mnie zaskoczy.
Ta książeczka to nie jest duży wydatek, kosztuje około 10 złotych i myślę, że rodzice spokojnie mogą wyposażyć się w nią, gdy będą jechać z dziećmi na wakacje. Jej uzupełnianie nie wymaga zbyt wiele wysiłku, a stanowi frajdę. Za jakiś czas będzie fajną pamiątką z podróży. Sama chciałabym taką mieć ze swojego dzieciństwa, by móc powspominać gdzie byłam.
Drodzy rodzice, jeśli wybieracie się ze swoimi pociechami na wczasy, rozejrzyjcie się proszę za tą książeczką, naprawdę warto w nią zainwestować. Mam nadzieję, że sprawi waszym dzieciom frajdę.

Sztukater.pl Pani M


Mała lekka książeczka, może stać się najwspanialszą księgą wspomnień z wyprawy dla najmłodszych. Podróżujesz z dzieckiem? Chcesz pokazać maluchom, jak stworzyć zapiski z podróży? Śmiało skorzystaj z dziennika. Dzięki niemu, dziecko może się wiele nauczyć. Dlaczego tak stwierdzam?
Podróżnicy zazwyczaj robią notatki z każdego swojego wyjazdu. Taki „zapis” może mieć różną formę. Jedni siedzą z zeszytem pod drzewem i z zapartym tchem tworzą notatki. Inni w zaciszu kawiarni podłączają laptop do gniazdka i kreują na ekranie komputera swoją przygodę. Są tacy, którzy nagrywają filmiki i na ich podstawie tworzą wspomnienia z podróży. Każdy sposób jest dobry, by zachować wspomnienia na …. na zawsze":)"
Dziecko w podróży nie odczuwa konieczności spisywania momentów, a 6 latka nawet byśmy o to chyba nie posądzali, gdyż pisać to może i już potrafi, ale bez przesady. Ta książeczka pozwoli dziecku nabyć cenny zmysł odkrywcy. Bo przecież każdy odkrywca musi zdobywać ważną wiedzę, by potem ją wykorzystać, a powrocie do niej wracać.
Mój dziennik podróży rozwinie w dziecku kompletowanie wiedzy na temat danego miejsca. Książeczka ma czarno-białe obrazki, pola do uzupełnienia, miejsca do wklejania zdjęć, opisów, a także rysowania czy kolorowania. Dziecko wkleja swoje zdjęcie, podpisuje książeczkę i od tej pory to jego niezwykła podróż. Mały podróżnik musi wypełnić najważniejsze bardzo wiele ważnych pól. Co ze sobą zabierze, dzięki obrazkom i opisowi zachowa na zawsze wspomnienie tego co mu smakowało najbardziej a co najmniej. Narysuje lub wklei herb i flagę Państwa, narysuje swoją przygodę, wklei pamiątki z podróży lub je opisze i wiele innych.
A jak jeszcze wy jesteście podróżnikami i wasze dzieciaki, was obserwują i słyszycie „Mamo, Tato będę taka jak wy, będę podróżować po świecie” to taka książeczka sprawi im więcej frajdy niż zabawki na plażę. I nie musicie przecież jechać na drugi koniec świata. Gdziekolwiek będziecie obudzicie w dziecku odkrywcę. Dziennik jest bardzo twórczy i moim zdaniem stanowi rewelacyjne narzędzie edukacyjne dla dzieci.

kirzenska.wordpress.com Katarzyna Irzeńska


Nakładem wydawnictwa Bezdroża ukazała się wyjątkowa publikacja dla dzieci pt. Mój dziennik podróży. To dziecięca księga wspomnień z wyprawy. Najmłodsi podróżnicy mogą tu opisać lub narysować swoje przygody, wkleić mapę, bilety lub pamiątki zebrane po drodze oraz papierowy sejf na skarby. Książeczka jest uniwersalna, można zabrać ją ze sobą zarówno na zimowe i letnie wakacje, jak i kilkudniowy wyjazd za miasto. Sprawdzi się podczas wycieczek po Polsce i w trakcie zagranicznych wojaży.

Tak się złożyło, że i Smyk zaopatrzony w Dziennik Podróży rozpoczął swoje pierwsze szkolne wakacje. Książeczka dotarła do nas prosto do domu, a moment otwierania przesyłki był tak samo ekscytujący co świadomość, iż wkrótce ruszymy całą trójką poleniuchować nad Morzem Czarnym. Nie mogło być inaczej. Nim książeczka została zapakowana obok wielu równie potrzebnych rzeczy do walizki, musiała zostać pokazana Kochanej Babuni.

Babunia jak Babunia, wnuczka ukochała i powiedziała:

„Z takim Dziennikiem Podróży to możesz ruszyć choćby na koniec świata”.

I tak Smyk wraz ze swoim nowym przyjacielem, który miał mu towarzyszyć każdego dnia ruszył na podbój Bułgarii. O nudzie mowy być nie mogło. Plan pobytu zapowiadał się imponująco i mimo ambitnych planów nie udało się systematycznie uzupełniać pamiętnika.

Naszym i Smyka głównym założeniem było kolekcjonowanie wrażeń, tak aby później mieć co wspominać i co uzupełniać w dzienniczku. Kilkakrotnie Smyk urządził sobie pracownie na hotelowym balkonie, ale gwar i odgłosy bawiących się w basenie dzieci działały jak „lep na muchy” i nasz Filo koniec końców zawsze lądował w wodzie.

Mimo niesystematyczności temat dzienniczka przewijał się często. Książeczka jest bowiem świetnym edukatorem i tak naprawdę doskonałym pretekstem do fantastycznych rozmów z dzieciakiem.

Jak wygląda flaga Bułgarii? Jak narysować mapę Słonecznego Brzegu? Czy w moim dzienniczku mogę narysować tą plażę z golasami i dlaczego oni opalali się na golasa? Jak mogę wkleić do dzienniczka trochę piasku?

Pytań było wiele podobnie jak odpowiedzi. A i poszukiwań nie zabrakło. Bo na przykład trzeba było sprawdzić jak w języku bułgarskim brzmią podstawowe słowa i jak się je zapisuje.

Znacznie prościej poszło nam z ulubionymi daniami Smyka. W Bułgarii zajadał się niestety mało regionalną pizza, a omlet omijał szerokim łukiem. Po latach (mamy zamiar zachować ten dzienniczek na długo) sprawdzimy czy smaki i gusty się mu zmienią. Po powrocie dzienniczek został upiększony farbkami i większą gamą kolorów, bo Smykowi zależało by wypiękniał.


I wypiękniał. Przybyło mu wklejonych pamiątek i sekretnych „ściśle tajnych” opowieści, które nadały dziennikowi Smykowy, jakże unikatowy charakter. Pozostaje już tylko wywołać kilka pamiątkowych zdjęć, aby książeczka stała się wspomnieniem bułgarskich wakacji 2016 "🙂"

Z pełną odpowiedzialnością prawie już drugoklasista Smyk poleca książkę.

„I Ty możesz stworzyć swój Dziennik Podróży”.

swiatdlasmyka.com.pl Smyk; 2016-07-07


Zeszyt dla małych odkrywców, który po uzupełnieniu stanie się pamiątką z podróży. Znajdziecie w nim miejsce na utrwalenie dobrych wspomnień oraz na krótki ranking ulubionych miejsc i potraw. Ze strony bezdroza.pl/mojdziennikpod-rozy.pl można pobrać dodatkowe materiały.

dziecko.wieszjak.pl KATARZYNA GLIWIŃSKA; 2016-07-01