Recenzje:
Wybierasz się w podróż? Fajnie! Tylko pamiętaj, musisz wykonać jedną z ważniejszych rzeczy. Ba! Najważniejszą. Musisz się dobrze spakować. Musisz się w pewnych kwestiach organizacyjno-logistycznych orientować. A jak masz jeszcze z tym kłopot, to musisz się aby starać to ogarnąć, bo zginiesz":)" A tak na poważnie. Podróż to oprócz przygody, nowych miejsc i ludzi spotkanych po drodze kawał ciężkiej roboty. A od ciebie zależy jak się do niej przygotujesz i jak ją przeżyjesz.
Książka skierowana jest głównie do osób, które podróżują na własną rękę. Pakują plecak, w portfelu nie mają zbyt wiele gotówki, ale za to pomysłów na podróż ogrom. Na wstępie poznajemy autora – bo warto wiedzieć kto nam te złote rady sprzedaje. Tu akurat mamy strzał w 10-tkę bo Monika Witkowska jest dla mnie symbolem skromności, ogromnej wiedzy a także doświadczeń podróżniczych i górskich.
Turysta czy podróżnik?
No właśnie. Jak to jest. Czy istnieje jakaś granica pomiędzy tymi dwoma słowami i jak odróżnić turystę od podróżnika. A dobrze wiecie, że w dzisiejszych czasach zestawienie tych dwóch słów może wywołać i trzecią wojnę światową. Suma sumarum i tak każdy mądry będzie miał rację. Ciekawe podejście do tematu ma autorka i staranie ukazuje różnice pomiędzy dwoma tworami.
Jak przygotować się do wyjazdu?
Temat rzeka. Żałuję, że nie ma powiedzenia temat ocean. Z kim? Samemu czy z grupą. Jak? Samolotem czy pociągiem? Gdzie? Daleko na drugi koniec świata czy państwo obok?
A co z dokumentami? Co ze zdrowiem? Czy muszę załatwić jakieś ubezpieczenie? A co jak złamię nogę, ukąsi mnie jadowity wąż lub zachoruję na poważną chorobę? Co właściwie mam ze sobą zabrać. Jak to jest jak się leci długo samolotem i to jeszcze z przesiadkami? Co ze spaniem? Hostel, hotel a może namiot? Co będzie tańsze?Granice, jedzenie, zatrucia pokarmowe, pieniądze, waluta, dialogi, zrozumienie. A co jak mnie okradną? Albo napadną?Albo jak zgubię bagaż, sama się zgubię lub spóźnię na transport i bilet straci ważność? Czy muszę się jakoś inaczej zachowywać wobec muzułmanów ? Czy mogę iść w bluzce na ramiączkach do meczetu? Czy wywalą mnie z buddyjskiej świątyni jak wejdę w butach? Czy do Azji mam się szczepić? Co jak siądzie mi psychika? A co z górami! Jak zachować się w obcym kraju, w obcych górach? Jak poznawać ludzi? Jak zachowywać się wobec obcych kultur ? Tych pytań mogłabym napisać o wiele więcej …
Monika nie bawi się tutaj w ciocię dobra rada…
Na podstawie własnych doświadczeń autorka opisuje swoją podróżniczą rzeczywistość w zestawieniu z szeregiem pytań, które rodzą się w głowie przed podróżą lub w jej trakcie. Prawda jest taka, że dopóki sami czegoś nie przeżyjemy to się nie dowiemy. Jednakże warto jest zasięgać do wiedzy innych, doświadczonych bardziej od nas osób, które mają tu coś do powiedzenia.
Autorka jest bardzo autentyczna i przytacza czytelnikowi mnóstwo przykładów z życia wziętych. Dzięki licznym podróżom i bogatym doświadczeniu Monika mogła stworzyć to vademecum. Oprócz merytorycznej wiedzy znajdziemy tu wiele ciekawych fotografii oraz w ramkach specjalnie wyróżnione ciekawostki. Książka jest napisana „na luzie”. Jeżeli wybierasz się pierwszy raz do Azji, to nie masz pojęcia czym jest jazda autobusem":)" I autorka ma rację. Sama tego doświadczyłam. Podoba mi się jej zwyczajne podejście do tematu, które przyprawione jest z nutą dobrego humoru. Dzięki tej książce dowiecie się wiele o podróżowaniu na własną rękę, ale także poznacie bliżej Monikę.

kirzenska.wordpress.com Katarzyna Irzeńska


Jeżeli chcesz zwiedzać świat inaczej niż z biurem podróży, zobaczyć rzeczy, które fascynują Ciebie ( i nie zawsze są to uznane obiekty historyczne lub kulturalne) oraz poczuć adrenalinę przy kontaktach z tubylcami, a nie wiesz jak to zrobić, polecam poradnik Moniki Witkowskiej Z PLECAKIEM PRZEZ ŚWIAT.Vademecum podróżnika.

Ta ciekawa pozycja wydawnicza to dobrze napisany poradnik dla osób, które zadają sobie pytanie: Jak przygotować się do samotnej podróży? Co warto wiedzieć o podróżach samolotem? Jak znaleźć tanie spanie i na co trzeba uważać? Jak nie narobić sobie problemów przy przekraczaniu granic? Jak się dogadać? Dlaczego warto mieć w podróży dolary? Jak podróżować bezpiecznie i nie znaleźć się w złym czasie w złym miejscu? Wyczerpujące odpowiedzi pełne rzeczywistych przykładów znajdziemy w tym poradniku. Trzeba przyznać autorce, że jej wiedza jest nie tylko wszechstronna i praktyczna (porusza istotne dla podróżnika tematy, opisując je wielowymiarowo, bazując na doświadczeniu z różnych krajów czy sytuacji), ale także inspirująca ? w planowanych podróżach chciałoby się przeżywać niektóre doświadczenia, by móc lepiej poznać zwiedzany region czy poczuć smak odwiedzanych miejsc. Jedzenie jest jednym z elementów podróży, który nadaje jej zapach, smak, a z perspektywy czasu pozwala odtworzyć miłe, lub nie skojarzenia.

Ciekawym fragmentem poradnika jest rozdział opisujący higienę w podróży, czy miejscowe zwyczaje - który sprowadza się do zrozumienia powiedzenia "co kraj to obyczaj". Autorka postarała się też o to, aby czytelnik zwrócił uwagę nie tylko na sprawy organizacji wyjazdu, ale także na etykę podróżowania, zastanowił się nad potrzebą i celem fotografowania zwiedzanych miejsc, zwrócił uwagę na kontakty nie tylko z tubylcami, ale także rodakami spotkanymi w podróży. Fajną rzeczą jest słowniczek terminów globtroterskich, który początkującym podróżnikom pomoże zrozumieć nie tylko tekst tego poradnika, ale także inne treści podróżnicze.

Wartością pozycji jest zamieszczenie niezliczonej ilości przykładów, sytuacji, w których znalazła się autorka. Te opisy świetnie ilustrują prezentowaną problematykę, czy oddają klimat miejsca, i są uzupełnieniem opisów czy przykładem adekwatnym do prezentowanej problematyki. Książka na jedną podstawową wadę- jest bardzo ciężka, co powoduje, że możemy z niej korzystać w domu i tam w wolnym czasie planować zwiedzanie świata po swojemu.

DobreRecenzje.pl Agata; 2016-04-19


Książka nie jest jedynie poradnikiem, ale przede wszystkim zbiorem opowieści i anegdot, uzmysławiających, jakie sytuacje mogą zdarzyć się w podróży. Każdy początkujący i doświadczony podróżnik znajdzie w tej publikacji coś dla siebie.

Autorka odpowiada m.in. na oryginalne pytania: Dlaczego w Nepalu nie powinno się głaskać dzieci po głowach? Czemu w Chinach nie należy dawać w prezencie zegarka? Czym nas mogą zaskoczyć chorwackie zakonnice? Jak smakują żywe larwy, smażone tarantule?

W vademecum podróżnika znajdziemy też odpowiedzi na pytania praktyczne np.: Co zrobić, aby ustrzec się przed ?klątwą faraona?? Jak i gdzie szukać tanich biletów lotniczych? Co zrobić gdy linia lotnicza zgubi nasz bagaż? Jak zachowywać się w trakcie trzęsienia ziemi?

Pewnym jest więc, że po lekturze tej książki podróżowanie po świecie stanie się dużo prostsze!

dobreksiazkimag.pl


Podróże uzależniają, ale to akurat nałóg, który polecam każdemu – pisze w swojej najnowszej książce Monika Witkowska. A ma w tej dziedzinie przebogate doświadczenie.
Jest bowiem globtroterką przemierzającą Polskę i świat – była w około 180 krajach na wszystkich kontynentach – od grubo ponad trzech dekad. Przy czym jeżdżąca zarówno w miejsca znane i do sławnych zabytków, ale także, a może przede wszystkim, szukająca tych leżących na uboczu głównych podróżniczych szlaków, aby poznawać żyjących tam ludzi i ich obyczaje. Najchętniej podróżuje samotnie, z plecakiem, i z reguły ze skromnymi środkami w kieszeni.
I to jej zdaniem, które trudno kwestionować, jest prawdziwym globtroterstwem. Podróżujących po świecie dzieli bowiem na trzy kategorie, w zależności od sposobu ich przemieszczania się i zainteresowań. Uważając zarazem, że każdy ma prawo wyboru takiego, który mu najbardziej odpowiada. Lub na który go stać, nie tylko ze względu na sytuację materialną, ale także kondycję fizyczną i psychiczną oraz inne uwarunkowania. Obok globtroterów, są to podróżnicy oraz turyści. Monika – znamy się już ponad ćwierć wieku – jest także zapaloną i doświadczoną żeglarką.
Z niebanalnymi osiągnięciami w tej dziedzinie. Przepłynięciem Atlantyku i Pacyfiku, opłynięciem Przylądka Horn, pokonaniem Przejścia Północno – Zachodniego i kilku innych trudnych tras morskich. Ponadto uprawia turystykę wysokogórską. Mimo zdobycia w 2013 roku Mount Everestu, a w różnych latach najwyższych (i wielu niższych) szczytów sześciu kontynentów – na ostatni brakujący jej do Korony Ziemi, Mt. Vison na Antarktydzie, ma zamiar wejść w bieżącym sezonie – nie uważa się za himalaistkę czy alpinistkę. Jest też przewodniczką oraz pilotką grup turystycznych i trekkingowych.
No i świetnie piszącą dziennikarką turystyczną oraz autorką wielu już książek podróżniczych. Najnowsza, którą mam przyjemność omawiać, jest poszerzoną i zaktualizowaną wersją wydanej pod tym samym tytułem kilka lat temu. Autorka przekazuje w niej swoje doświadczenia czytelnikom, zarówno podróżnikom, jak i tym, którzy dopiero mogą się nimi stać. Jest to książka, co stwierdza na wstępie, przede wszystkim dla podróżujących na własną rękę backpackersów. Plecakowiczów, czyli tych, którzy przemierzają świat mając bardzo ograniczony budżet.
Ale zakłada – i ma rację – że każdy zainteresowany podróżami znajdzie w niej przydatne informacje dla siebie. Wielkim walorem tej książki jest, zacytuję: „ (że)... to o czym piszę, oparte jest na własnych doświadczeniach z podróżowania po wszystkich kontynentach, po krajach zróżnicowanych kulturowo i geograficznie... zadaniem tej książki jest opisać sytuacje z życia wzięte, pokazać, co w czasie podróży może nas spotkać, jakie błędy można popełnić (zawsze lepiej uczyć się na cudzych, w tym wypadku moich) i jakie mogą być ich konsekwencje".
A opisanych sytuacji, zarówno przeżytych przez autorkę, jak i, rzadziej, takich, z którymi zetknęła się w trakcie podróży, są setki. W tym bardzo liczne w postaci informacji w ramkach włamanych w tekst. Uwagę czytelnika przyciąga już wstęp, z którego dowiaduje się o trudnych podróżniczych początkach autorki, doświadczeniach z harcerstwa oraz poznawania przez nią Polski, często autostopem. I pierwszych zagranicznych wyjazdach w latach PRL-u, gdy podróżowała za zachód, podobnie jak inni – a znam to z autopsji – dosłownie z groszami w kieszeni.
Bo takie były wówczas nasze zarobki w przeliczeniu na „prawdziwe pieniądze". Na poznawanie świata zarabiała „na saksach". Zbierając truskawki w Norwegii, okopując drzewka oliwne w Grecji, pracując na farmie w Szwajcarii, czy sprzątając domy w Kalifornii itp. Ogromną większość Vademecum zajmują rady oparte o własne doświadczenia autorki, podzielone na trzy części. „Przygotowania" – do podróży, czyli sprawdzenie się, czy nadajemy się na podróżników, wybranie celu, szukanie o nim informacji, decyzji, czy jechać w pojedynkę, czy z kimś.
A także jakie i gdzie potrzebne są dokumenty oraz ekwipunek uzależniony od miejsc, które zamierza się poznać, pory roku lub klimatu, długości wyjazdu itp. Już w tej części sporo nowych informacji znaleźć mogą nawet doświadczeni turyści. Najobszerniejsza, „No to w drogę !", zawiera niezliczone dane, fakty i rady. M.in. na temat co warto wiedzieć o podróżach samolotami i wyszukiwaniu tanich przelotów. Przemieszczaniu się na miejscu lokalnymi środkami transportu. Znajdywaniu taniego dachu nad głową – także miejsc pod namiot, lub korzystania z gościny przypadkowo poznanych tubylców.
Przekraczaniu granic oraz niekiedy zaskakującym jedzeniu w różnych krajach. Porozumiewaniu się, gdy – przeważnie – nie zna się miejscowego języka, finansach wyprawy, bezpieczeństwie oraz sposobach ochrony przed złodziejami, postępowaniu w przypadku zagrożenia zdrowia i innych sytuacjach nadzwyczajnych, czy warunkach sanitarnych w różnych miejscach naszego globu. No i o głównym celu wyjazdów: zobaczyć jak najwięcej i co, gdzie, kiedy. Oraz poznawaniu miejscowych ludzi i ich zwyczajów, z naciskiem na konieczność szanowania ich, dostosowania się, z wieloma praktycznymi radami dotyczącymi różnych kultur.
Z niekiedy bardzo istotnymi informacjami. Jak i gdzie ubierać się nie tylko ze względu na klimat czy temperaturę, ale rodzaj obiektu, np. świątynie, i miejscowe obyczaje. Jakimi gestami zatrzymywać samochody na autostopie w różnych krajach. Czy jakimi ruchami ciała, lub palców posługiwać się, aby nie obrazić, a jest to bardzo łatwe, lokalsów, jak tubylców nazywa autorka. Trzecia część książki poświęcona jest innym kwestiom ważnym. Przede wszystkim jak nie dać się chorobom i jakie stanowią one zagrożenia. O obowiązkowych i zalecanych szczepieniach przed wyjazdem – ich tabela zajmuje wewnętrzne strony przedniej okładki.
Korzystaniu z wody niewiadomego pochodzenia, także do mycia zębów. Specyfice wypraw górskich itp. Nacisk autorka kładzie na etykę podróżowania, bo z nią niektórzy nasi rodacy, chociaż nie tylko oni, mają problemy. Na kontakty z miejscową ludnością, czy spotkania z rodakami mieszkającymi niekiedy w bardzo odległych zakątkach świata. Nie brak również rad na temat fotografowania, bo autorka i w tym ma spore doświadczenie, a książka jest bogato ilustrowana jej zdjęciami. M.in. czy, gdzie i kiedy trzeba płacić miejscowym za „pozowanie", czyli zgodę, aby ich sfotografować. Lub rezygnować, gdy nie życzą sobie tego.
O, bardzo ważnych, różnych godzinach i datach stosowanych w miejscowych kalendarzach. Niekiedy zawiłych, a nieznajomość których może prowadzić do spóźnień na środki transportu, czy niemożliwość załatwienia spraw urzędowych. Są też rozdzialiki poświęcone samotnym kobietom w podróży, z wieloma faktami obalającymi mity w tej dziedzinie, czy o zdobywaniu środków na podróże itp. A wszystko to ilustrowane, jak już wspomniałem, licznymi ciekawymi przykładami, z kapitalnymi scenkami i anegdotami powodującymi nawet wybuchu śmiechu w trakcie lektury.
Np. o naszych rodakach nie znających angielskiego i usiłujących dokonać zakupów w brytyjskim sklepie. Jeden, gdy potrzebna mu była piłka do cięcia metalu, demonstrował sprzedawcy, posługując się polskim analogię do... piłki futbolowej i wymieniał nazwiska znanych piłkarzy. Powtarzając słow „metal". Inny szukając kiełbasy, ale nie krakowskiej – zatańczył krakowiaka, lecz myśliwskiej – pokazywał gestami strzelanie. Są autentyczne przykłady, jak nie sprawdzając wystawionego biletu, można trafić nie tam, dokąd się zamierzało. Np. samolotem do Sydney w Kanadzie, a nie Australii, czy Sidney w stanie Montana w USA.
Są opisy zapluskwionych pokoi w tanich hotelikach. Rzekomego porwania przez lwa, a w rzeczywistości hienę, plecaka z przegryzionego przez nią namiotu, bo jego właściciel Anglik, wbrew poleceniu przewodnika, pozostawił w nim pachnącą kiełbasę. „Noclegu z duchami" – rozbiciu namiotu, jak się okazało, na cmentarzu. Informacje o konieczności zachowania szczególnej ostrożności na plażach zalewanych wysokimi, nawet do 14 metrów !, przypływami oceanów lub mórz. Czy jak postępować w przypadku trzęsienia ziemi. O zagrożeniach ze strony dzikich zwierząt, jadowitych węży, czy małp – złodziejek.
I rady jak postępować, aby nie dać się okraść lub ograbić przez złodziei i bandytów. Np. narzucając na plecak specjalną siatkę, której nie da się przeciąć zwykłym nożem, lub chociażby osłonę przeciwdeszczową. Sporo można dowiedzieć się o pułapkach kulturowych, jakie czekają na europejskich turystów w krajach egzotycznych. We wspomnianej etyce podróżowania m.in. o tym, czego turyście nie wypada robić. Np. zabierać „drugiego śniadania" z hotelowej restauracji w systemie szwedzkiego stół. O konieczności dawania napiwków tam, gdzie jest to zwyczajem i nierzadko głównym źródłem utrzymania.
Przykłady można mnożyć. Np. przeczytać o smaku trochę szokujących potraw, jakie jadała autorka, m.in. żywe larwy, smażone tarantule, czy pieczone świnki morskie. Są odpowiedzi na pytania w rodzaju: gdzie można zjeść, legalnie, mięso wielorybów? I ostrzeżenia, że turystycznych pamiątek ze skóry, kłów czy kości, bądź piór, i których zwierząt, gadów i płazów oraz ptaków, a także koralowców, nie należy kupować, a nawet zbierać. Bo po przylocie do kraju przestrzegającego Konwencji Waszyngtońskiej, grozi za to nie tylko ich konfiskata, lecz również wysokie kary.
Z licznych ciekawych informacji zawartych w tej książce wspomnę jeszcze o dwu dotyczących naszych rodaków. Pierwsza, iż twórcą znanej firmy kosmetycznej Max Factor był Maksymilian Faktorowicz (1872-1938) ze Zduńskiej Woli, który przybył do Los Angeles w USA w 1904 r. Druga – informację autorki rozszerzam w oparciu o inne źródła, gdyż są to fakty mało znane – że w specjalnym gmachu na wzgórzu w Glendale w Forest Park, obecnie dzielnicy Los Angeles w Kalifornii, znajduje się największa na świecie (15 x 60 m) panorama o tematyce religijnej „Golgota" (po angielsku „Ukrzyżowanie" – „The Crucifixion").
Namalował ją, z inspiracji Ignacego Jana Paderewskiego, (ukończył w 1896 r. i w nim po raz pierwszy wystawiono ją we Lwowie) Jan Styka (1858-1925), m.in. współautor, z Wojciechem Kossakiem, „Panoramy Racławickiej". W 1904 r. I. J. Paderewski przywiózł ją na Wystawę Światową w St. Louis w USA, ale z braku odpowiedniego miejsca i środków finansowych nie została na niej wystawiona, nie odesłano jej też do Europy. W 1944 r. kupił ją na licytacji koneser sztuki i milioner Hubert Eaton i wybudował dla niej specjalny pawilon. Obecnie można ją oglądać podczas pokazów słowno – muzyczno – świetlnych.
Zaś prochy jej autora, który zmarł w Rzymie, przeniesiono w 1959 r. do USA i pochowano obok jego syna Tadeusza w Kwaterze Nieśmiertelnych na pobliskim cmentarzu Forest Lawn Memorial Park. I spoczywają one obecnie w pobliżu grobów m.in. Elizabeth Taylor i Michaela Jacksona. Bardzo ciekawych faktów, opowieści i anegdot, jest w tej książce naprawdę wiele. Warto więc aby ją przeczytali nie tylko turyści i początkujący podróżnicy, ale również bardzo doświadczeni globtroterzy. Bo na pewno znajdą w niej coś, co ich zainteresuje i wzbogaci wiedzę o świecie oraz organizowaniu sobie jego zwiedzania.

kurier365.pl Cezary Rudziński; 2016-01-01


Mam przed sobą kolejną książkę wydaną przez śląskie Bezdroża, o której znów mogę napisać: przepięknie wydana, na kredowym papierze, z mnóstwem bardzo dobrej jakości fotografii. „Z plecakiem przez świat”, mimo że idealnie wpisuje się w profil wydawnictwa (vide: tytuł!), tym razem różni się znacząco od wszystkich pozostałych książek, o których pisałam. Tamte - pozwoliły nam wędrować za autorem po wybranym (i odwiedzonym) kraju, krajach bądź regionie świata. Ta – jest sumą doświadczeń i wiedzy ( dodam – bezcennej!) Autorki, która pierwszą podróż odbyła w 1990 roku. Od tamtego czasu, jak sama pisze, odwiedziła 180 krajów na wszystkich kontynentach i czytając Jej książkę co rusz zastanawiałam się, gdzie Monika Witkowska jeszcze NIE BYŁA! A była – absolutnie wszędzie.

„Z plecakiem przez świat” ma podtytuł: „Vademecum podróżnika” i nie jest on na wyrost! Powiedziałabym, że to biblia podróżnika, która powinna znaleźć swe miejsce w każdym domu, w którym mieszkają niespokojne duchy, niesyte świata i ludzi, którym przyświeca to samo motto co Monice Witkowskiej: „Podróżuj. Śnij. Odkrywaj”.

Kim jest Autorka i dlaczego jej Vademecum jest bezcenne? Najpierw Monika Witkowska – dziennikarka , która swymi pasjami ( i energią!) mogłaby obdzielić wielu. Jeździ na nartach i chodzi po górach ( zdobyła siedem z ośmiu szczytów zaliczanych do Korony Ziemi), pływa na desce windsurfingowej, lata na parolotni i skacze ze spadochronem. Uprawia żeglarstwo morsko – oceaniczne i polarne ( przepłynęła Pacyfik i Atlantyk, jednak ulubionym kierunkiem jej morskich podróży jest Alaska i Arktyka.) Witkowska jeździ, pływa i lata po całym świecie prywatnie i biznesowo, także jako pilot wypraw zorientowanych nie na wypoczynek w luksusowych ośrodkach, lecz na trekking w dżungli lub górach, safari, rafting. Sama o sobie lubi pisać: plecakowicz – backpacker, który (która) uwielbia odkrywać, poznawać miejsca ciągle jeszcze dziewicze, do których zwykli turyści nie docierają, dzięki czemu tzw. lokalsi nieobeznani ( i niezepsuci!) kontaktem z „cywilizowanym białym” są w tym samym stopniu spragnieni kontaktu z przybyszem co przybysz z nimi. Powie ktoś: „Na takie hobby trzeba mieć niezłą kasę!” Nic podobnego! W swej książce Witkowska wciąż podkreśla , jak niewielkim budżetem dysponuje; dla przykładu: do Nowej Zelandii na miesiąc pojechała ze 150$, a na 2 tygodnie do Australii – z pięćdziesięcioma.

Dla kogo jest Jej książka? Choć pierwotnie miała być poradnikiem-zachętą dla kobiet, w ostateczności adresowana jest do wszystkich, którzy podróże kochają, jak i do tych, którzy przymierzają się do pierwszej w życiu wyprawy. Dla nich książka Moniki Witkowskiej pomyślana została jako poradnik z setkami absolutnie niezbędnych informacji.

W części I dowiemy się, jak i od czego zacząć przygotowania do podróży. Gdzie? Dlaczego? Z kim? Jakie dokumenty są niezbędne i jak je zgromadzić? Jak i co spakować do plecaka? Z typowo kobiecą ( ale i podróżniczą) precyzją pomaga wybrać najodpowiedniejsze ubrania, buty, kosmetyki i inne rzeczy. A gdy zawartość plecaka zostaje skompletowana, czas na rozdział II czyli „W drogę”. Co jeść i pić, by być zdrowym? Jak nie pogubić się w przelicznikach walut i zachować w rejonach niespokojnych sejsmicznie? Witkowska podaje konkretne i wyczerpujące informacje o chorobach, na jakie narażony jest Europejczyk w odległych rejonach świata ( na skrzydełku – tabela szczepień!). Tysiące detali, setki informacji dają gwarancję, że przygotowani do wyprawy (wypraw) przez Monikę Witkowską naprawdę załatwimy wszystko: zakupimy najtańszy bilet ( czytaj: najbardziej opłacalny cenowo), nie zgubimy się na ogromnych lotniskach, załatwimy pomyślnie wszelkie formalności związane z odprawą i dolecimy do celu bez przykrych niespodzianek.

Obok morza absolutnie niezbędnych informacji w książce pomieszczone zostały teksty poboczne w formie krótkich anegdot mówiące o przygodach Autorki w rozlicznych podróżach. Ładnie wyodrębnione przykuwają uwagę i po kilku z nich czytelnik już wie, że nie szkoda przerwać lektury zasadniczej treści książki. Całość dopełniają liczne, a zawsze świetne fotografie. 

Część III książki poza kolejną porcją niezbędnych informacji zawiera rozdział zatytułowany „Etyka podróżowania” przypominający o tym, że jako turyści mamy nie tylko prawa i przywileje, ale także obowiązki – względem środowiska naturalnego i mieszkańców odwiedzanych zakątków świata. Witkowska przypomina o konieczności dostosowania się do miejscowych zwyczajów, uszanowania odmienności kulturowej ( strój, zachowanie). Podkreśla, jak ważne jest, by zostawiać po sobie zawsze nie tylko czyste miejsce, ale i dobre wrażenie. Po co? By ci, co przybędą po nas, nie spotkali się z brakiem życzliwości lokalsów zniechęconych niemiłymi doświadczeniami.

I na koniec bardzo ważny rozdział zatytułowany „Po babsku, czyli samotna kobieta w podróży”. Witkowska rozprawia się – a można Jej wierzyć, skoro od ćwierćwiecza jeździ po świecie i ZAWSZE bezpiecznie wraca do domu – z wcale nierzadkimi przekonaniami o niebezpieczeństwach, że na samotną podróżniczkę „ktoś czyha, ktoś chce (ją) okraść, zabić, a wcześniej jeszcze zgwałcić”.

Nie ukrywam, że jestem oczarowana Moniką Witkowską i jej książką. Pisze Ona: „Podróże uzależniają, a (…) podróżowanie jest jak narkotyk. Jak się już zacznie – trudno z niego zrezygnować”. U progu nowego roku życzę Państwu i sobie takiego właśnie uzależnienia. Podróżujmy. Śnijmy. Odkrywajmy.

http://mumagstravellers.blogspot.com/ Majka Em; 2015-12-31


Dalekie podróże, poznawanie innych kultur, zwiedzanie miejsc znanych dotychczas z kart albumów, przewodników lub z ekranu telewizora. Któż przynajmniej raz o nich nie zamarzył? Dla jednych wyruszenie w tak daleką podróż to jedynie mrzonki, pozostające wciąż w świecie fantazji. Inni przez długi czas planują bliższe lub dalsze podróże, by w końcu spełnić swoje marzenia i wyruszyć w drogę. I chyba właśnie z myślą o tej drugiej grupie powstałą książka 'Z plecakiem przez świat" napisana przez doświadczoną polską podróżniczkę Monikę Witkowską.
Nie bez powodu książka nosi podtytuł „Vademecum podróżnika". Stanowi bowiem prawdziwe kompendium wiedzy dla tych wszystkich, którzy właśnie planują spakować plecak i odwiedzić te miejsca, o których od dawna marzyli. Każda strona tej książki to kolejne, niezwykle praktyczne i pomocne przy planowaniu oraz odbywaniu podróży informacje. Czytając kolejne rozdziały dowiemy się o tym, w jaki sposób zaplanować podróż niemal idealną, jak poradzić sobie z problemami, które spotkać nas mogą w samolotach czy innych środkach komunikacji, w miejscowych restauracjach czy hostelach. Autorka porusza też tak istotne tematy, jak to, w jaki sposób najlepiej zadbać o własne zdrowie podczas podróży, ale też co zrobić, by z wyprawy przywieźć naprawdę ciekawe zdjęcia. Bardzo interesujący okazał się także rozdział o etyce podróżowania, w którym poruszone są tematy dotyczące kwestii ekologii, ekonomii, socjologii. To ważne, bo często nawet nie zdajemy sobie sprawę, jak duże znaczenie dla miejscowej społeczności, ale i dla całego globu fakt, że podróżujemy oraz w jaki sposób to robimy.
Ogromną zaletą książki jest to, że napisana jest swobodnym, prostym językiem. Autorka dzieląc się swoim bogatym doświadczeniem przytacza też ciekawe, czasem zabawne, innym razem pouczające historie z odbytych przez siebie podróży. Dodatkowo wszystko okraszone jest rewelacyjnymi zdjęciami z niemal każdego zakątka świata. Trzeba przyznać, że lektura książki „Z plecakiem przez świat" wzmaga apetyt na to, by samemu wyruszyć w podróż, choćby niedaleko, bo przecież za każdym zakrętem czekać mogą na nas zupełnie niesamowite przygody.
Jednak można tę książkę traktować także jako lekturę w celach rozrywkowych. Choć to niewątpliwie poradnik adresowany do poczatkujących globtroterów, jego lektura może dostarczyć rozrywki także tym, którzy od przemierzania całego świata wolą raczej relaks w domowych pieleszach. Z pewnością „Z plecakiem przez świat" może poszerzyć nasze horyzonty, pozwolić nam uzupełnić wiedzę o świecie. Na pewno mogę ją polecić wszystkim ciekawym świata lub tym, którzy chcą w sobie (lub w swoich bliskich) tę ciekawość świata rozbudzić.
Na uwagę zasługuje też samo wydanie. Wspominałam już wcześniej o przepięknych fotografiach, których w książce Witkowskiej jest naprawdę wiele. Warto jednak zwrócić także uwagę na wysoką jakość papieru oraz rewelacyjną stronę wizualną książki. Jedyną wadą może być to, że książka jest po prostu ciężka. Gdybyśmy chcieli zabrać ją ze sobą w podróż, szczególnie taką, podczas której zamierzamy pokonywać kolejne kilometry z plecakiem, jej ciężar może mieć duże znaczenie. A przecież wiele informacji zawartych w tym vademecum podróżnika może okazać się przydatnych właśnie już podczas wyprawy...
Podsumowując, uważam, że ta książka jest naprawdę dobra. Zarówno strona merytoryczna, jak i wizualna zasługują na uznanie. Jeśli dodamy do tego jeszcze język, którym została napisana, a który sprawia, że czyta się szybko i z przyjemnością, można stwierdzić, że to naprawdę jedna z lepszych pozycji z zakresu literatury turystycznej, które w ostatnim czasie ukazały się na rynku. To książka, którą całkiem szczerze mogę polecić każdemu, niezależnie od tego, czy jego celem podróży jest koniec świata, czy miejsce za przysłowiową miedzą.

Sztukater.pl sonrisa


O tym, że wchodząc do meczetu, należy zdjąć buty, większość podróżujących wie. "Taki sam wymóg w świątyniach etiopskich, hinduistycznych i sikhijskich, często nas zaskakuje" - pisze Monika Witkowska w swej książce "Z plecakiem przez świat. Vademecum podróżnika".

Dobrze jest też trzymać się zasady, że w miejscach kultu religijnego nie należy być roznegliżowanym. "Nawet, jeśli nam nikt nie zwróci uwagi, nasz ubiór będzie świadczył o braku szacunku nie tylko dla samej religii, ale również dla jej wyznawców" - dodaje Witkowska.

O czym wiec trzeba pamiętać? Nawet w największy upał nie na miejscu są krótkie spodenki oraz koszulki na ramiączkach. Dodatkowe wymogi, o których trzeba pamiętać, to konieczność zakrywania głowy u pań w meczetach, synagogach i świątyniach prawosławnych. Panowie powinni nosić jarmułki w synagogach, a w niektórych świątyniach hinduistycznych - panowie powinni założyć sarong (dotyczy to także pań w spodniach).

W niektórych świątyniach hinduistycznych turyści mogą się spotkać także z nakazem zostawienia przed wejściem wszystkiego, co skórzane. I chodzi tu nie tylko o kurtkę czy torebkę, ale także np. paski, nawet małe, od zegarka - przestrzega Witkowska.

Nie do każdego zakamarka świątyni można wejść. W cerkwiach nie zaglądamy za ikonostas, zaś w meczetach i niektórych świątyniach buddyjskich są miejsca niedostępne dla kobiet.

Ponadto w świątyniach buddyjskich nie należy siedzieć z nogami wyciągniętymi w kierunku świętych posągów. "W tamtejszej kulturze stopy uważa się za nieczyste, przez co, nawet będąc u kogoś w domu, wypada siedzieć tak, by nie wysuwać ich w kierunku ludzi. Wskazane jest siedzenie na klęczkach albo "na syrenkę", z nogami trzymanymi razem z boku" - radzi podróżniczka.

Warto tez wiedzieć, że w kulturach islamu, buddyzmu i hinduizmu lewą rękę uważa się za nieczystą, bo przeznaczoną do celów toaletowych.. Jeśli więc ktoś nam coś podaje albo my coś dajemy, używajmy prawej ręki. To zasada także przy jedzeniu. Jeśli spożywamy posiłek w formie tradycyjnej, tj. bez sztućców, używajmy prawej ręki, radzi podróżniczka.

Podroze.onet.pl


Teraz gdy zimą apetyt na podróże u wielu z nas maleje, warto sięgnąć po książkę, która apetyt ten podsyci. Dobrze jest zachłysnąć się pasją i motywacją, której źródłem jest drugi człowiek – niepoprawny zapaleniec podróży, wojażer niezważający na konwenanse i przemierzający lądy tak, jak serce mu to podpowiada.
Monika Witkowska to niekwestionowana podróżniczka pełną gębą. Zaczęła przemierzać świat jako młode, nieznające życia dziewczątko, by z każdego kilometra móc zaczerpnąć jak najwięcej. Dziś dla odmiany z jej doświadczenia czerpać mogą inni. I nie trzeba wertować biblioteki, pogrążać się w odmętach sieci, by zasięgnąć wiedzy niezbędnej przy każdej podróży. To kompendium wiedzy dla początkujących globtroterów, którzy szukają konkretnych informacji okraszonych inspiracją. U Witkowskiej inspiracja ta przybiera formę anegdot, u źródła których stoją doświadczenia podróżnicze autorki. I tak poznajemy różnice kulturowe między Polską, a najodleglejszymi zakątkami, które pragniemy odwiedzić. Czytamy o sytuacjach kryzysowych, jakie mogą spotkać nas na krańcu świata, a co najważniejsze – otrzymujemy pakiet gotowych rozwiązań, ot, na wypadek zgubienia paszportu, kataklizmu oraz kłopotów w relacjach interpersonalnych z miejscowymi obywatelami.
Monika Witkowska jest podróżniczką, dziennikarką, przewodnikiem wycieczek, autorką wielu książek o tematyce podróżniczej, w których wprawnym słowem i potoczystym stylem dzieli się z czytelnikami impresjami z podróży, własnym doświadczeniem, a co najważniejsze – potężnym impulsem do podźwignięcia się z kanapy i ruszenie w drogę!

Kulturatka Dominika Makowska


Całe życie unikałam książek przygodowych czy poradników o tematyce podróżniczej, uważając je po prostu za nudne.
Monika Witkowska jest podróżniczką, nie turystą – jak sama zresztą podkreśla. Jeździ po świecie najczęściej autostopem, obiera za cel zwiedzić jak najwięcej. Ciężko byłoby mi powiedzieć, gdzie jeszcze jej noga nie stanęła – co powoduje, że staje się prawdziwym ekspertem w swojej dziedzinie. Oprócz podróżowania jest także pilotem wycieczek, organizuje wycieczki. Razem z ludźmi pokonuje dystanse świata, aby spełnić ich marzenia.
Sięgając po książkę Moniki Witkowskiej pomyślałam „tylko przejrzę..”. A właśnie to sprawiło, że została ze mną na dużo dłużej:  książka dopracowana w każdym calu;  pisanie nie jest uwarunkowane przymusem zarobienia pieniędzy na odbiorcy, ale czystą, wyczuwalną na każdej stronie pasją, chęcią podzielenia się swoim życiem i przygód z nim związanych.
Czytelnie rozmieszczenie materiału sprawia, ze każdy znajdzie to, co najbardziej go ciekawi. Jak się spakować? Co zabrać? Gdzie pojechać albo jak znaleźć takie miejsce?  A to nawet nie połowa tego, co pani Monika nam oferuje. Opis z tyłu książki, który brzmi:
"Czujesz, że masz duszę podróżnika, ale boisz się wyruszyć w tę pierwszą, zupełnie samodzielną podróż? A może masz już jakieś globtroterskie doświadczenie, ale chcesz poznać kolejne patenty na to, jak sobie radzić na drugim końcu świata? Ta książka to nie tylko poradnik, ale także zbiór opowieści i anegdot uświadamiających, jakie sytuacje mogą się zdarzyć w podróży"
 w pełni oddaje to, co pani Monika przekazuje w swojej książce.
"Z plecakiem przez świat" zmieniło we mnie myślenie o świecie. Dzięki tej książce dowiedziałam się, że wyjechanie w świat wcale nie oznacza masy trudności jedna na drugiej. Jest to czas poznania siebie, swoich możliwości. I właśnie to zachęca mnie w wyruszenie na taką wycieczkę!

osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com .


Zbiór opowieści i anegdot, uzmysławiających, jakie sytuacje mogą się w podróży zdarzyć. Oczywiście - jak w każdym vademecum - są też praktyczne porady dla nosicieli plecaków, ale nie to stanowi o istotnej wartości tej książki. Stanowi o niej pasja i rzetelność. Świetnie się czyta a zarazem przyswaja konkretną dla każdego podróżnika przydatną wiedzę. Autorka nie zostawi nas samych podczas przygotowań do podróży, pomoże nie zagubić się w trasie i nie popełnić gafy. Oderwać się trudno.

Gazeta Współczesna AJS; 2015-12-11


Możemy też skorzystać z za-proszenia Helion / Bezdroży oraz Moniki Witkowskiej, by ruszyć „Z plecakiem przez świat". To vademecum podróżnika jest zbiorem bardzo ciekawych rad, opowieści i anegdot, które pokazują, co może zdarzyć się w podróży i jak sobie poradzić. Dowiemy się m.in., czym jeździ się w krajach egzotycznych, dlaczego w Chinach zegarek nie jest dobrym prezentem i dlaczego... kojoty kradną buty.

Dziennik Łódzki Marek Niedźwiecki


W księgarniach można już znaleźć nową książkę Moniki Witkowskiej, wydanej nakładem wydawnictwa Bezdroża. Autorka „Z plecakiem przez świat. Yademecum podróżnika" jest aktywną dziennikarką i podróżniczką, zdobywczynią Everestu.

Książka nie jest jedynie poradnikiem, ale przede wszystkim zbiorem opowieści i anegdot, uzmysławiających, jakie sytuacje mogą zdarzyć się w podróży. Autorka odpowiada m.in. na pytania: Dlaczego w Nepalu nie powinno się głaskać dzieci po głowach Czemu w Chinach nie należy dawać w prezencie zegarka Czym nas mogą zaskoczyć chorwackie zakonnice Jak smakują żywe larwy, smażone tarantule W vademecum podróżnika znajdziemy też odpowiedzi na pytania praktyczne np.: Co zrobić, aby ustrzec się przed „klątwą faraona" Jak i gdzie szukać tanich biletów lotniczych Co zrobić, gdy linia lotnicza zgubi nasz bagaż Jak zachowywać się w trakcie trzęsienia ziemi Pewnym jest więc, że po lekturze tej książki podróżowanie po świecie stanie się dużo prostsze!

GAZETA CZĘSTOCHOWSKA


Dobrych rad nigdy dość

Podróżowanie stało się zajęciem masowym. Czartery, tanie linie, promocje, overbooking, homestay stały się pojęciami obiegowymi, tyle wartymi, ile podróżniczo wart jest doradca. Jego wartość wynika z doświadczenia, zaś autorka solidnego poradnika, jak sobie w podróży radzić, doświadczenie ma, i to nie byle jakie, i pamięta, gdy szczytem marzeń globtroterskich była dla przeciętnego Polaka Jugosławia z przydziałowymi 10 dolarami w kieszeni. Ta lekcja jest cenna do dziś, gdy nie ma żadnych przeszkód, by polecieć na Fidżi czy Kamczatkę albo autostopem przemierzyć Chiny.

Każdy z globtroterów przemierzających świat w narkotycznej potrzebie ma własny zasób rad mądrych i praktycznych. Także i w tym poradniku rady i wskazówki mają walor subiektywny, osobisty, doświadczony na własnej skórze. Autorka metodycznie wykłada wiedzę na temat podróżowania, zaczyna swą opowieść od przygotowań, zapewnienia sobie niezbędnych dokumentów (czasem to paszport, niekiedy wiza, a nieraz żółta książeczka szczepień), sensownego ekwipunku i zaplanowania trasy. Wiele miejsca poświęca autorka sztuce... latania, ale i wiedza o sposobach nabycia tanich biletów lotniczych to podstawa w dalekich podróżach, czasem im dalszych, tym tańszych. To punkt wyjścia, ale w wielu punktach globu naszym transportem będzie łódź, autobus lub pociąg. I tu autorka ma wiele do opisania, co warto głęboko przemyśleć, gdy planujemy podróż po Indonezji, Brazylii czy Kanadzie. Wiele sensownych uwag znajdziemy w rozdziałach poświęconych jedzeniu, higienie, zapewnieniu sobie bezpieczeństwa czy wskazówkom, co zrobić, by zobaczyć jak najwięcej. Ważne jest także uchronienie się przed kłopotami, jakie sprawić może nieznajomość lokalnych obyczajów. Autorka dzieli się z Czytelnikiem własnymi przeżyciami, które z książki czynią miłą lekturę.

Tygodnik Angora Ł. AZIK; 2015-11-15


Warto uzupełnić bibliotekę o ten zbiór opowieści i anegdot, w jakie obfituje życie podróżniczki Moniki Witkowskiej. Znajdziemy tu nie tylko patenty na tani transport czy skuteczne unikanie złodziei, ale też bardziej nietypowe porady. Na przykład jak się zachować w przypadku trzęsienia ziemi albo co można sprezentować w egzotycznym kraju.

PODRÓŻE