Parawan w północno-wschodnim skrzydle pałacu Seiry?[51]
Na parawanie w północno-wschodnim skrzydle pałacu
Seiry? są namalowane Obrazki z Barbarzyńskich Krajów
- przedstawiają przerażające postacie Długonogich
i Długorękich[52]. Drzwi do komnaty
cesarzowej były otwarte. Patrzyłyśmy na parawan i żartowałyśmy
z dziwacznego wyglądu namalowanych na nim istot. Zauważyłyśmy,
jakie są nieprzyjemne.
Na werandzie stał zielony dzban z chińskiej
porcelany, z przelewającymi się przez balustradę
pięknie kwitnącymi gałęziami wiśni długimi na pięć
shaku[53].
Około południa przyszedł wielki radca dworu
najwyższego stopnia Korechika. Miał na sobie szatę
n?shi w kolorze wiśniowym, ciemnofioletowe
spodnie sashinuki, białą szatę spodnią,
a na wierzchu ciemnoróżową szatę idashiginu
z adamaszku. Cesarz przebywał w komnacie cesarzowej, więc Korechika
usiadł przed wejściem i zdawał raport ze spraw urzędowych.
W komnacie, za przepierzeniem, siedziały dwórki. Wszystkie miały
na ramionach wiśniowe narzutki karaginu. Zza
przepierzenia widać było rękawy ich szat w kolorze wisterii
i żółtej róży. Rozległy się kroki sług niosących posiłek
dla cesarza. Ktoś powtarzał: "Uwaga, zrobić przejście". Był
piękny, słoneczny, wiosenny dzień. Kiedy przyniesiono wszystkie
naczynia, sługa oznajmił:
- Podano do stołu.
Rozsunięto drzwi i cesarz udał się na posiłek. Korechika
odprowadził cesarza, a następnie wrócił i usiadł
koło wazonu z gałęziami wiśni. Wyrecytował wiersz z
Man'y?shu[54]:
Miesiące i dni mijają, a góra Mimuro trwa wiecznie[55].
Wzruszona cesarzowa aż odsunęła parawan i wyszła na
próg, słysząc to błogosławieństwo. Także my byłyśmy
wzruszone. Pomyślałam, że ta cudowna chwila powinna trwać tysiąc
lat.
Wkrótce Jego Wysokość skończył posiłek. Słudzy
uprzątnęli naczynia i cesarz wrócił na pokoje cesarzowej. Jego
Wysokość kazał mi rozetrzeć tusz. Spojrzałam na promienistą twarz
cesarza i omal nie wypuściłam tuszu z ręki olśniona blaskiem jego
majestatu. Cesarz rozdał kartki papieru:
- Niech teraz każda z dam napisze wiersz, jaki pierwszy
przyjdzie wam do głowy.
- Jaki wiersz mogłabym napisać? - zapytałam pana
Korechika.
- Musi pani szybko coś napisać. My mężczyźni nie
pomożemy wam - odparł.
- Napiszcie Naniwazu[56] albo
cokolwiek innego, co pamiętacie - polecił cesarz.
Nie wiem dlaczego, ale ogarnęła mnie trema i poczułam, jak
czerwienieją mi policzki. Jedna dama napisała wiersz o wiośnie,
inna o kwiatach, aż przyszła moja kolej. Napisałam znany wiersz,
który brzmi: Mijają lata i mija moja młodość, lecz teraz patrzę
na piękne kwiaty i nie myślę o troskach, ale zmieniłam trzeci
wers i napisałam: ...lecz teraz patrzę na twarz mego pana... Cesarz
przeczytał wiersz i powiedział:
- W ten sposób można się dowiedzieć,
jakie uczucia skrywa czyjeś serce. Pewnego razu cesarz
En'yu[57] polecił swoim dworzanom napisać
wiersz. Niektórzy usprawiedliwiali się, że nie potrafią ładnie
kaligrafować, ale cesarz uspokoił ich, mówiąc, że nie będzie
zwracał uwagi na charakter pisma ani na to, czy wiersz jest stosowny
do pory roku, więc nieco zakłopotani napisali wiersze. Wśród
dworzan znajdował się obecny szambelan, wtedy jeszcze naczelnik
trzeciego stopnia. Napisał wiersz, który brzmi: Tak jak przypływy
nieustannie zalewają brzegi morza, tak ja coraz bardziej kocham ciebie,
lecz zmienił koniec i napisał: ...tak ja coraz bardziej kocham mojego
pana. I ten wiersz został nagrodzony.
Kiedy Jego Wysokość wymówił te słowa, poczułam na ciele
kropelki potu. Przyszło mi na myśl, że żadna z młodszych dam nie
potrafiła wykorzystać tego poematu i poczułam się szczęśliwa. Tego
rodzaju konkursy są ciężką próbą. Zdarza się przecież, że ludzie,
którzy zwykle piszą płynnie, są tak stremowani, że popełniają
błędy przy pisaniu znaków.
Cesarzowa położyła przed sobą antologię
Kokinwakash?. Czytała początek wiersza,
a my miałyśmy zgadnąć, jak brzmi jego zakończenie. Choć były
to tak znane poematy, że powinnyśmy je recytować o każdej porze
dnia i nocy, nie wiedzieć czemu zupełnie nie potrafiłyśmy ich
sobie przypomnieć. Pani Saish? potrafiła wyrecytować jedynie
dziesięć wierszy, co ledwo kwalifikowało ją na osobę znającą
Kokinwakash?. Inne damy znały jeszcze mniej
utworów, zaledwie pięć czy sześć.
- Byłoby lepiej przyznać się Jej Wysokości, że nie
pamiętacie tych wierszy, niż zgadywać - stwierdziłam.
Jeden wiersz okazał się tak trudny, że nie znalazł się
nikt, kto potrafiłby go dokończyć, więc cesarzowa przeczytała
zakończenie.
- Ach, to przecież taki znany wiersz! Jak mogłyśmy go
zapomnieć? - ubolewałyśmy nad naszą niewiedzą.
Wiele razy przepisywałyśmy poematy z
Kokinwakash?, powinnyśmy więc znać je
dobrze.
Cesarzowa zaczęła opowiadać:
- Za panowania cesarza Murakami[58]
pani Yoshiko, córka wielkiego ministra Lewej Strony Fujiwara
Morotada... chyba wszyscy o niej słyszeli? Więc kiedy została
księżniczką[59], ojciec udzielał jej
takich rad:
- Przede wszystkim naucz się pięknie
kaligrafować. W drugim rzędzie powinnaś umieć grać na
koto[60] i nauczyć się na pamięć dwudziestu
zwojów Kokinwakash?.
Cesarz usłyszał tę historię i kiedyś w dniu
postu[61] przyszedł do księżniczki,
przynosząc ukradkiem Kokinwakash?. Inaczej niż
zazwyczaj usiadł za parawanem, co zdziwiło damę. Cesarz rozwinął
zwoje i zaczął pytać:
- W którym roku, którym miesiącu i jaki poeta napisał
ten i ten wiersz?
- Ach, więc o to chodzi - zrozumiała
księżniczka. I chociaż była to tylko zabawa, obawiała się,
że z pośpiechu lub roztargnienia łatwo może popełnić
pomyłkę. Cesarz polecił dwórkom dobrze znającym poezję
zaznaczać poprawne i błędne odpowiedzi pionkami do gry
w go[62].
Och, jakże cudowny to musiał być widok! Naprawdę zazdroszczę
każdemu, kto wtedy służył cesarzowi.
- Tak więc - kontynuowała cesarzowa - cesarz
zaczął przepytywać księżniczkę. Odpowiadała bez wahania,
mówiąc kilka słów o każdym wierszu, aby pokazać, że dobrze
je zna. I nie popełniła ani jednej pomyłki. Po jakimś czasie
cesarz poczuł się znużony nieskazitelną pamięcią damy Yoshiko
i zdecydował, że przerwie sprawdzian, jeśli tylko znajdzie jakiś
błąd lub niejasność w jej odpowiedzi. Ale mimo że doszedł
do połowy dziesiątego zwoju, wciąż nie mógł złapać jej na
błędzie. Wreszcie cesarz stwierdził:
- Nie, to daremny trud. Nie ma co kontynuować.
Zaznaczył miejsce, w którym przerwał, i postanowił uciąć
sobie drzemkę. Dama triumfowała. Dużo czasu upłynęło, zanim
cesarz się obudził. Kiedy wstał, zdecydował jednak:
- Gra nie może się skończyć bez rozstrzygnięcia. Ale
jeśli poczekam do jutra z przepytywaniem Yoshiko z dalszych
dziesięciu zwojów, ona wykorzysta ten czas, żeby odświeżyć sobie
pamięć. Muszę rozstrzygnąć tę kwestię dzisiaj.
Słudzy przynieśli lampy i cesarz kontynuował egzamin przez
całą noc. Mimo iż doszedł do końca antologii, dama nie pomyliła
się ani razu!
Przez cały czas, gdy cesarz egzaminował księżniczkę, jej
ojciec bardzo się denerwował. Wysłał sługi do świątyni, aby
zamówili czytanie sutr w intencji pomyślnego zakończenia sprawdzianu,
sam zaś zwrócił się w stronę pałacu i długo się modlił. Cóż
za niezwykłe uwielbienie dla poezji!
Cesarz wysłuchał tej historii i dodał:
- Jak to możliwe, że cesarz Murakami był w stanie
przeczytać tak wiele poematów? Ja mógłbym przeczytać najwyżej
trzy, cztery zwoje. Cóż, czasy się zmieniają. Dawniej nawet ludzie
niższego stanu mieli dobry smak artystyczny i gustowali w eleganckich
rozrywkach. Czy ta historia mogłaby się wydarzyć dzisiaj?
Służące i dwórki cesarza, które przyszły razem z Jego
Wysokością, zaczęły szczebiotać między sobą, a moje frasunki
uleciały w dal.
[51] Dosł. Pawilon Orzeźwiającego Chłodu, główna część
pałacu cesarskiego.
[52] Mowa o ilustracjach przedstawiających mieszkańców
legendarnych krain, którzy charakteryzowali się nietypową budową
ciała. Najbardziej popularne były wizerunki Długonogich, których
nogi miały osiągać długość 4,5 m i Długorękich, których ręce
miały ok. 3,5 m. Często przedstawiano ich razem, tzn. Długoręcy
siedzieli na ramionach Długonogich i na przykład wspólnie łowili
ryby.
[54] Man'y?sh?
- Dziesięć tysięcy liści, pierwsza cesarska antologia, ok. 781
roku.
[55] Góra Mimuro była symbolem władzy cesarskiej, tak więc
wiersz ten był życzeniem pomyślności dla cesarzowej.
[56] Wiersz z antologii Kokinwakash?, którego
uczyły się dzieci podczas nauki pisania.
[57] Panował w latach 969-984.
[58] Panował w latach 946-967.
[59] Tzn. cesarską konkubiną.
[60] Strunowy instrument muzyczny, rodzaj cytry.
[61] Dzień, w którym powstrzymywano się od jedzenia, stosunków
seksualnych, aktywności fizycznej i wizyt towarzyskich.
[62] Gra planszowa, rodzaj szachów.