Wstęp
Rosyjska napaść na Ukrainę 24 lutego 2022 roku zaskoczyła chyba wszystkich na świecie, może poza niektórymi decydentami, ich służbami wywiadu oraz dowództwem wojskowym. A może i oni do końca nie wierzyli, że prezydent Putin posunie się do zbrojnej agresji.
Nie była to pierwsza agresja Rosji. Po krwawej rozprawie z Czeczenią, co jednak mogło być postrzegane jako wewnętrzna sprawa Rosji, latem 2008 roku Rosja napadła na Gruzję, w lutym 2014 roku zaanektowała Krym, a dwa miesiące później oderwała od Ukrainy kawałek Donbasu. Władimir Putin nie ukrywał, że chce odtworzyć dawną potęgę Związku Radzieckiego, tylko mało kto brał go na poważnie.
Ukraina, państwo budujące demokrację, aspirujące do Unii Europejskiej i chcące się integrować ze światem Zachodu, jest państwem niepodległym, suwerennym i ma prawo do wyboru takiej drogi, jaką popierają ukraińscy obywatele. Nawet potencjalne wstąpienie do NATO nie jest żadnym przestępstwem. Sojusz Północnoatlantycki jest sojuszem obronnym, reagującym na napaść na któregoś ze swoich członków lub realizującym rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ. NATO nigdy nie prowadziło jakiejkolwiek operacji militarnej bez spełnienia jednego z tych dwóch warunków. W związku z tym NATO nikomu nie zagraża, chyba że agresorowi, który napadnie na jedno z państw członkowskich.
Atak na Ukrainę jest więc bezprecedensowym aktem przemocy stojącym w sprzeczności z zasadami pokojowego współistnienia państw Europy i świata. W dodatku już w toku agresji Rosja ujawniła swoje prawdziwe oblicze - państwa sankcjonującego zbrodnie wojenne masowo popełniane w Ukrainie przez swoich żołnierzy i funkcjonariuszy. Czym jest ruski mir, Ukraińcy przekonali się już w 2014 roku, kiedy w obu separatystycznych republikach, ługańskiej i donieckiej, zapanowały iście mafijne układy i kompletne bezprawie. Tak właśnie wygląda Rosja, państwo totalitarne zarządzane przez mafię, której członkowie zajmują wysokie stanowiska administracyjne i państwowe. Rosja jest przeżarta tym bezprawiem, wszechobecną korupcją i nepotyzmem. Rosja się nie rozwija, lecz konsumuje, wyprzedając swoje zasoby naturalne. Dlatego nigdy nie będzie konkurencyjna dla wysoko rozwiniętych państw Zachodu. Rosjanie zawsze będą więc zazdrościć państwom demokratycznym rozwoju, osiągnięć na różnych polach i dobrobytu. A zazdrość rodzi zawiść i złość. Władimir Putin nie ma innego wyjścia, bo w końcu ta złość i frustracja zostaną skierowane przeciwko jego władzy. Dlatego realizując "wolę ludu", chciałby zlikwidować to zachodnie otoczenie, i przywrócić wielkość Związku Radzieckiego, przed którym kiedyś drżał cały świat.
Najpierw trzeba odzyskać Ukrainę, w ZSRR najbogatszą z republik, dysponującą wielkim potencjałem, z którym tylko sama Rosja mogła się równać. A później państwa nadbałtyckie. Rosji nie przeszkodzi to, że są one członkami NATO. Według Putina wojna z NATO już się rozpoczęła, gdy państwa członkowskie sojuszu zaczęły przekazywać Ukrainie broń w dużych ilościach i nałożyły na Rosję sankcje gospodarcze. Może jeszcze nie dziś, ale po odpowiednim przygotowaniu Rosja będzie zdolna do bezpośredniej konfrontacji z Sojuszem Północnoatlantyckim. Mowa o przygotowaniu czysto logistyczno-technicznym, mentalnie bowiem Rosja już jest gotowa do konfrontacji.
Niezależnie od tego, kto będzie rządził Rosją, będzie ją prowadził według tego kursu, bo Rosja ma tylko dwie drogi: demokratyzacja, praworządność i głęboka naprawa państwa albo kontynuacja bandyckiej polityki podbojów przy konserwowaniu mafijnych układów wewnętrznych. Jest niemal oczywiste, że wiele sił w Rosji opowiada się za tą drugą drogą.
Dlatego rozpoczęta ponad pół roku temu wojna jest tak naprawdę wojną o Europę. Na razie toczy się w Ukrainie i oby tam się skończyła. Niestety, jeśli Zachód pozwoli Ukrainie upaść, wówczas Rosja za jakiś czas ruszy dalej. Tak szybko, jak tylko odtworzy zdolność bojową swojej armii.
Książka, którą trzymają Państwo w rękach, opisuje siedem miesięcy wojny Putina i Rosji przeciw Ukrainie. Omawiamy w niej wydarzenia, jakie doprowadziły do tego konfliktu, opisujemy jego tło oraz przebieg, na ile jest znany obecnie. Jest bowiem sprawą oczywistą, że co do wielu zdarzeń, bitew i epizodów wiedza jest na razie fragmentaryczna, niedokładna, nie do końca zweryfikowana, wszak wojna trwa. Na ile jednak było to możliwe, zebraliśmy wszelkie dostępne informacje z w miarę wiarygodnych źródeł, tworząc pewne kompendium wojny do końca września 2022 roku.
Czytelnik znajdzie tu opis przebiegu działań, wydarzeń i nasze komentarze, które ułatwią zrozumienie tego, co dzieje się na polu walki, co z czego wynika i jakie przynosi następstwa. Będziemy chcieli kontynuować naszą kronikarsko-analityczną pracę (na bieżącą mogą ją Państwo śledzić na portalu polityka.pl), za jakiś czas zapewne powstanie dalsza część tej książki, opisująca rozwój wydarzeń, aż do, wierzmy w to głęboko, szczęśliwego dla Ukrainy zakończenia konfliktu. Z czasem będzie też można zweryfikować wiedzę, jaka została tu przez nas zgromadzona. Docelowo chcielibyśmy stworzyć monografię ukraińsko-rosyjskiej wojny, ale na razie mają Państwo w ręku jej pierwszą część. Miejmy nadzieję, że pomoże ona zrozumieć, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Bo od tego zależy też nasza własna przyszłość.
Michał i Jacek Fiszerowie
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki