Beduini znali żarty, które nie uwłaczały
godności człowieka. W biografii Proroka i biografiach niektórych
jego Towarzyszy znajdujemy przykłady żartów opartych w większości
na błyskotliwości, oryginalności i łagodnej kpinie[42]. Natomiast brak szacunku i nieprzyzwoitość przejawiały
się u beduinów w przeklinaniu i obscenicznych wyrazach w wierszach
satyrycznych. Przekleństwa i nieprzyzwoitości w satyrach
bezcześciły matkę lub ród[43]. Kiedy jednak porównamy opowieści i anegdoty Arabów
w pierwszym okresie z ich mową i poezją w wieku IX i X, zdziwi
nas silna skłonność w tych wiekach do używania nieprzyzwoitych
słów[44]. Nie było to nic innego jak wpływ dawnych orientalnych
obyczajów miejskich, nie arabskich. W satyrze dominowały
szczególnie wyrazy sprośne związane z rozpustą w życiu
seksualnym. Jeżeli jednak zajrzymy do starych poematów zebranych przez
Ab? Tamm?ma (zm. 845) w dywanie Al-H?amasa
i porównamy je z poezją Al-Bu?tur?ego (zm. 897), który
uważany był za naśladowcę starego stylu, stwierdzimy, że są one
w najwyższym stopniu przyzwoite i czyste moralnie[45].
Natomiast ?amm?d A?rad wyśmiewa i szydzi
w nieprzyzwoity sposób, na przykład w satyrze na Bašš?ra Ibn
Burda[46]:
Ma ślepe oczy, ale tyłek wszystko
widzi.
Wskazuje na fiuta pod ubraniem,
Pragnie, żeby go wychędożyły osły,
Wszystkie osły na świecie.
Abbasydzki poeta-książę Ibn al-Mu'tazz (zm. 908)
znany z ?amriyy?tów (utworów poetyckich
o winie) i wierszy erotycznych nie krępował się pisać sprośnych
poematów, a powód tego wyjaśnił swojemu ukochanemu na odwrocie
okładki książki:
Odpowiedziałem na odwrocie okładki
książki,
żeby moje pismo kochało się od tyłu z jej
pismem, tak jak ja z tobą...
Zapytano Sulaym?na Ibn Daw?da R'ubę Ibn
al-'A????a (żył na przełomie dwóch epok: umajjadzkiej
i abbasydzkiej), jak się ma jego "wisiorek". Odpowiedział:
"Staje się coraz dłuższy i mocniejszy, wspomagam go
ręką, a potem wraca [do pierwotnego stanu]"[47].
Niejaki Ab? ?ak?ma (zm. 854) jest autorem dywanu
pt. Ayriyy?t ("Wiersze o penisach"), którego
większą część poświęcił żalom i narzekaniu na penisa, co można
wyjaśnić pragnieniem poety wyróżnienia się w epoce, w której rynek
zapełniła poezja Ab? Tamm?ma i Al-Bu?tur?ego. Ibn Raš?q pisze
o nich: "Ci dwaj [poeci] skazali na zapomnienie pięciuset innych
wspaniałych poetów"[48]. Oto przykład wiersza Ab? ?ak?my:
Ty fiucie, z którego nie ma pożytku!
Czy nie ma w tobie nic dobrego, skoro tak na
ciebie narzekają?
Ten, kto miał z tobą do czynienia, mówi,
że jesteś słaby i delikatny,
Ale i tak, chwalić Boga, byłeś o wiele
lepszy niż mówili.
Płakałem, bo nie stawałeś kiedy
trzeba,
Ale nawet taki, który nie staje, ma prawo
być opłakiwany...
Do poetów sławnych z tworzenia rozpustnych
i nieprzyzwoitych wierszy należeli w tym okresie W?liba Ibn
al-?ub?b, Ab?n Ibn 'Abd al-?am?d, Ab? Nuw?s, Mu'??' Ibn
Iy?s, ?amm?d 'A?rad, Ab? al-'At?hiyya (zm. 825) zanim zaczął
pisać zuhdiyy?ty, Al-Farazdaq, ?ar?r, Al-A?wa?, ?usayn Ibn
ad-Ça???k, Ab? Dul?ma, Ibn al-?a????, Ibn al-A'r?b?,
Al-Uqayšir, Ab? an-Na??r, Ibr?h?m Ibn Siy?ba, Ibn al-Mu'?il,
Ab? aš-Šabal, At-Taym?, Ab? al-'Abar, Sa'?d Ibn Wahb, Ibn Sakra
al-H?šim?, Ab? al-?asan as-Sal?m?, Al-A?naf al-'Akbar?,
Mu?ammad Ibn 'Abd al-'Az?z as-S?s?, Ibn Lankak al-Ba?r?
i wielu innych.
W następnych wiekach to zjawisko jeszcze
się nasiliło do tego stopnia, że, jak mówią, wezyr Sulaym?n
Ibn al-?asan (zm. 931) opowiadał głupie historie, używał
śmiesznych powiedzeń i nieprzyzwoitych słów nawet w obecności
kalifa. Na początku XI wieku Ibn 'Abb?d, potężny wezyr znany jako
A?-???ib, zamieszczał w swojej poezji najbardziej wulgarne
opisy[49]. Podobnie robił A?-??b?[50]. Skoro tacy poeci jak A?-???ib i A?-??b? nie
unikali wulgarnych słów i nieprzyzwoitych znaczeń, nic dziwnego, że
przekleństwa i wulgaryzmy szerzyły się powszechnie. Tylko niektóre
z nich przekazuje Al-Hama??n? (zm. 1007) w makamach[51] Aš-Š?miyya
i Ar-Ru??fiyya (wydawcy makam
zwykle ich nie zamieszczają; obie znajdują się w polskim
przekładzie: Al-Hama??n?, Opowieści łotrzykowskie,
Warszawa 1983, odpowiednio jako Makama dwudziesta
szósta syryjska i Makama trzydziesta
pierwsza rusafijska). W makamie Ad-D?n?riyya
(pol. tłum. Makama czterdziesta czwarta o jednym
dinarze) dwóch jej bohaterów rywalizuje ze sobą na
wymyślanie przekleństw.
Niekiedy utwory obsceniczne były formą ucieczki
od powagi, jak w następujących dwóch przykładach zaczerpniętych
z utworów wielkich teologów. Pierwszy przykład: w komentarzu
szajcha ?al??a ad-D?na a?-?afad?ego do L?miyyat
al-'A?am A?-?u?r??ego dostojny szajch nie
miał żadnej wątpliwości, że poezja jest zbyt poważna, a jej
myśli skostniałe. Toteż zaczął zgłębiać możliwość dodania
do wykładów rozpustnych żartów i anegdot, aby sprawić trochę
przyjemności studentom i czytelnikom, a swoje komentarze uczynić
mniej oschłymi i mniej nudnymi. Była to dla niego jednocześnie
wspaniała okazja do cofnięcia się w czasie do szczęśliwych
chwil z dawnych lat, które opisał na pięciu pełnych stronach,
dodając niekiedy podniecające utwory literackie, marzenia i zabawę
wierszami. Krótko mówiąc, szajch opisał wszystko, co zawierały
wiersze poetów poprzednich okresów na temat pochwy kobiety
i pośladków chłopca.
Rozpusta stała się w tej epoce ważnym tematem
literatury, a uczniowie z pewnością znaleźli w niej rozrywkę
i odpoczynek po wysiłku, jakiego wymagały inne, suche i nudne
przedmioty nauczania[52].
Drugi przykład wiąże się z biesiadą znanego
uczonego Abu ?ayy?na at-Taw??d?ego (zm. 1010) u wezyra Ab?
'Abd All?ha al-'?ri?a i ich rozmową o różnych rodzajach
wiedzy ludzkiej. Biesiada ciągnęła się czterdzieści nocy. Rzućmy
okiem na temat nocy osiemnastej: "Wezyr zaproponował: Spędźmy tę noc
rozpustnie, zabawmy się, bo już nam dojadła powaga, jesteśmy niemrawi,
smutni i źli. Opowiedz coś. Odparłem: Pewnego dnia w Al-Kufie,
Szalony ?assan?n opowiedział: zebrali się u mnie rozpustnicy
(mu???n) i każdy z nich mówił o tym, co
uważa za rozkosze w swoim życiu. Powiedziałem im, że też im opowiem,
co mi się przydarzyło, a co uważam za przyjemności życia. Rzekli:
opowiadaj. Powtórzył mi to, co im powiedział: [Najlepsze według
mnie jest] bezpieczeństwo i zdrowie, klepanie łysego po głowie,
drapanie się, gdy się ma świerzb, jedzenie latem granatów,
depilowanie ciała co dwa miesiące, spółkowanie z kobietami,
które się opierają i z łobuzami, chodzenie bez majtek przed
kimś, kogo nie szanujesz, pijaństwo i awanturnictwo, niekłócenie
się z osobą, którą kochasz, wykorzystywanie głupich, bratanie
się z ludźmi szlachetnymi, niezadawanie się z ludźmi niskiego
stanu"... I tak się ciągnęła biesiada tej nocy, co zajęło
dziesięć stron opisu mu??nu[53].
Inna opowieść z tamtego wieczoru zawiera wulgarne
opisy profanujące święte teksty. At-Taw??d? przekazuje:
"Był w Al-Basrze człowiek, który przebierał się w kobiece
stroje i zachowywał się jak kobieta, miał kochanków wśród
Muhallabitów. Spotkałem go następnego dnia i zapytałem: No jak tam
wczorajsza potyczka z ?afrą? Odparł: Osoby podchodziły do siebie
coraz bliżej, padały miłe słowa, noga ocierała się o nogę,
ciekła ślina, jaja uderzały o siebie, a włócznie stały na
sztorc. Był nadzwyczajnie cierpliwy i nie trwożył się, poddał się
posłusznie i nie oszukiwał. Potem rozeszliśmy się zadowoleni ze
zdobyczy. Serce się uspokoiło, gorączka duszy opadła, namiętność
umarła, każda dziura została trafiona, połączona w miłości,
powstał związek". Autor parodiuje tu styl sury Trzęsienie
ziemi z Koranu[54].
Na koniec opisu tej nocy At-Taw??d? powiada:
"Być może należałoby potępić takie opisy, ale będzie to
niesprawiedliwe, bo człowiek potrzebuje radości. Słyszałem, że
Ibn 'Abb?s, podczas wykładu, po wnikliwym omówieniu Koranu, sunny,
teologii islamu i innych problemów powiedział do słuchaczy: Teraz
chcę, żebyście się rozruszali, aby was nie ogarnęła nuda i abyście
nabrali energii, co wam pomoże w słuchaniu i przyswojeniu sobie
tego, co należy". Jest też przekaz, że Ab? Dard?' powiedział:
"Teraz sobie odpocznę i zajmę tym, czego prawo zabrania, bo się
boję, że to, na co prawo pozwala, stanie się nudne"[55].
W jednym z rozdziałów Al-K?mil f?
al-Adab (2, 2) Al-Mubarrad mówi: "W tym rozdziale
mówimy o wszystkim, aby zapewnić czytelnikowi rozrywkę,
ucieszyć czymś niezwykłym i nie pozwolić mu się znudzić;
mieszamy sprawy poważne z żartami, by serce znalazło zadowolenie,
a dusza spokój". W ślad za tym Al-Ibš?h? swoje dzieło
Al-Musta?raf (Księga rzeczy interesujących)
kończy rozdziałem zawierającym anegdoty i opowieści, nie unikając
wyrazów, powiedzeń i opowieści nieprzyzwoitych[56]. Ibn Qayyim al-?awziyya (zm. 1350) w utworze
A?b?r an-nis?' (Opowieści
o kobietach)[57] także przytacza historie o treści nieprzyzwoitej. Wreszcie
Al-???id (zm. 868), twórca nowego stylu łączącego powagę
z żartami, o którym pisał Al-Mas'?d? w Mur??
a?-?ahab: "Kiedy obawiał się, że znudzi
czytelnika, albo że naprzykrzy się słuchającemu, przechodził
od spraw poważnych do żartu i od wymownej mądrości do ciekawych
przypowieści". Ponadto ratował czytelników przed ciężkim stylem
uczonych, pełnym powagi i pretensji do naukowości"[58].
Współczesny literaturoznawca egipski Zak?
Mub?rak mówi w swojej pracy An-Na?r al-fann? f? al-qarn
ar-r?bi'[59], że "literaci tej epoki mieli tendencje do całkowitej
otwartości w sprawach dotyczących szczególnie rozkoszy umysłu
i zmysłów. Nie ukrywali niczego w symbolach i aluzjach, mówili
otwarcie o tym, co lubili zgłębiać. Stąd w tak wielu traktatach
czytamy o obdarowywaniu się winem, znajdujemy kuszące opisy
spotkań połączonych z piciem wina i zabawą, w czasie których
upijano się nie do opisania, nie mówiąc już o innych błędach
młodości, a także śmiałe, zmysłowe opisy pięknych chłopców,
jakich dzisiaj chyba byśmy nie przełknęli. Przegląd dzieł pisanych
tej epoki przekonuje, że ich autorzy w tym, co mówili i czynili,
preferowali otwartość połączoną z żartami, a nie ukrywanie
znaczeń w aluzjach i innych figurach stylistycznych".
A?-?a'?lib? zachęca w swoich pracach do
używania nieprzyzwoitych wyrazów bez skrępowania, pisząc niejako
na usprawiedliwienie: "Używanie nazw organów nie jest grzechem,
grzech popełnia się wtedy, kiedy przekleństwa godzą w czyjś
honor, kiedy się oczernia kogoś za plecami i godzi w honor kobiet
cnotliwych" (). Ibn Qutayba mówi o takim stylu w przedmowie do dzieła
'("Źródła wiadomości"):
"Wiedz, że nawet jeśli ty będziesz uważał za zbędne zamieszczanie
żartów z powodu własnych surowych obyczajów, to inni, którzy
sobie pobłażają, będą ich używali bardzo dużo. Książkę pisze
się nie dla siebie, ale dla innych i przypomina ona stół zastawiony
różnymi potrawami, bo różne są gusta jedzących... A jeśli trafisz
na opowieść, w której będą swobodnie używane słowa członek,
pochwa i nieprzyzwoite opisy, to nie wykrzywiaj się ze wstrętem
i nie odwracaj głowy wstydliwie czy też udając wstyd, ponieważ
używanie nazw członków ciała nie jest grzechem".
[42] Opowiada się żarty o niektórych Towarzyszach Proroka;
cytowana jest na przykład żartobliwa rozmowa 'Abd All?ha Ibn 'Umara
z jego mawlą. Ibn 'Umar powiedział: Mnie stworzył Stwórca ludzi
szlachetnych, a ciebie Stwórca ludzi niskiego stanu. Mawla wpadł
w gniew i rozpłakał się, a Ibn 'Umar pękał ze śmiechu.
[43] Zob. na
przykład satyryczne wiersze, jakie pisali na siebie Al-Mu??ra
Ibn ?abn?' i Ziy?d al-'A?am (Al-I?fah?n?, op. cit.,
t. 11, s. 320) i in., satyry Al-Farazdaqa i ?ar?ra, a także
znane, nieprzyzwoite kasydy pisane przez kobiety, na przykład Umm
al-Ward al-A?l?niyya, Layl? al-A?yaliyya i in. (Al-Marzub?n?,
Aš'?r an-nis?'). Wielcy poeci okresu
półbeduińskiego, Al-Farazdaq (733), ?ar?r (728), Ibn ar-R?m?
(zm. 896) i Al-A??al (zm. 710) używali w swoich satyrach
nieprzyzwoitych słów i przekleństw, a po nich tą drogą poszedł
Bašš?r Ibn Burd. Jako przykład zacytujemy bajty Ibn ar-R?m?ego
z satyry na jego niewolnicę Dar?rę:
O Ka'bo stworzona do kopulowania,
A nie do pielgrzymowania,
Kopulowaliśmy z tobą na wszystkie sposoby,
Od tyłu i od przodu...
[44] Oto przykład nieprzyzwoitej
anegdoty, którą opowiada Is??q al-Mausil? (Al-Isfah?n?, op. cit.,
t. 5, s. 152): "Opowiedział mi ojciec, który właśnie wyszedł
z pałacu Ar-Raš?da: Spotkałem księcia ?a'fara Ibn Ya?yę,
który mnie zatrzymał i powiedział: Dawno nie widziałem Ar-Raš?da
ani on nie był u mnie. Odpowiedziałem: Przychodziłem do niego często,
ale szambelan N?fi? mnie nie wpuszczał, mówiąc: Jest zajęty. Kiedy
mój ojciec mu to powiedział, ?a'far rzekł: Gdy cię znowu nie
wpuści, to go przeleć. Po kilku dniach napisałem do ?a'fara:
Wypełniłem twój rozkaz co do N?fi?a,
Ale to tylko wzmocniło straże...?
Kiedy napisałem i wysłałem te bajty, posłał
po mnie. Był tam N?fi?. Ga'far przeczytał mu wiersze. Zrobiłeś
to, ty wrogu Boga? - zapytał mnie. N?fi? wpadł w gniew, prawie
płakał. Ga'far śmiał się, klaskał w ręce".
[45] A. Mez, op. cit., s. 345.
[46] Al-I?fah?n?, op. cit., t. 5,
s. 13, s. 145 i Ibn Raš?q, op. cit., s. 99.
[47] A?-?a'?lib?, La??'if
al-lu?f, D?r al-Mas?ra, Bayr?t 1980, s. 125.
[48] Ibn Raš?q
Al-Qayraw?n?, Kit?b al-'umda, D?r ??dir,
Bayr?t 2003, s. 43.
[49] A?-?a'?lib?,
Yat?mat ad-dahr, t. 3, s. 102; Kiedy
A?-???ib przybył do Bagdadu, udał się do pałacu wezyra
Al-Muhallab?ego, który jednak nie mógł go przyjąć, ponieważ był
zajęty. Podczas długiego oczekiwania A?-?a?ib napisał do Ab?
Is??qa A?-??b?ego na karteczce te oto bajty:
Stoję pod drzwiami jak eunuch,
podczas gdy inni jak penisy wchodzą
i wychodzą.
[50] A?-?a'?lib?, op. cit., t. 2, s. 63.
[51] Makama - utwór literacki pisany prozą rymowaną;
rodzaj opowieści łotrzykowskich.
[52] Al-B?r?n? próbuje
czasem rozerwać czytelnika, gdy tekst jest suchy, i wplata anegdoty. Tak
o tym mówi: "Nie robimy tego, żeby wydłużyć i zwiększyć tekst,
ale po to, żeby odegnać nudę, ponieważ zajmowanie się jednym tematem
wywołuje nudę, zniecierpliwienie. Natomiast kiedy przechodzimy od
tematu do tematu, poruszamy się w ogrodzie mądrości i umysł się
nie męczy, a uwaga nie osłabia. Proszę, żeby czytelnik przyjął
moje usprawiedliwienie". (Al-???r al-b?qiyya 'an
al-qur?n al-??liya, s. 72, 185).
[53] At-Taw??d?, op. cit., t. 2, s. 50
[54] Inne
przykłady używania słów z Koranu i zwrotów religijnych w utworach
należących do rodzaju al-mugun: Ab? Nuw?s tak parodiuje 13. werset
sury OzdobyXLIII: "Tak, abyście mogli położyć
się na ich grzbietach, a potem wspominali dobroć waszego Pana - kiedy
już ich dobrze wychędożycie - i mówili "Chwała niech będzie
temu, który nam na to pozwolił, albowiem my sami nie moglibyśmy tego
osiągnąć"; Autor Kit?b al-a??n?(14, 137)
przypomina anegdotę ośmieszającą werset 94 sury XII: "Józef:
Pewnego dnia Adam Ibn 'Abd al-'Az?z chciał odwiedzić Ya'q?ba
Ibn Rabi', który akurat pił alkohol i nie chciał, żeby ktoś to
zobaczył. Rozkazał więc go zabrać, a jemu pozwolił wejść. Kiedy
Adam Ibn 'Abd al-'Aziz wszedł, powiedział: "Zaprawdę,
czuję zapach Józefa, tylko nie uważajcie mnie za mówiącego
brednie".
[55] Al-???id, Ras?'il-
Muf??ara al-gaw?r? wa al-?ilm?n, t. 2,
s. 61 (tłum. pol. J. Danecki, "Okolice" 1989, nr 4-5)
[56] Al-Ibš?h?, Al-Musta?raf f? kull fann
al-mustadraf, D?r Karam, Dimašq b.r.w.,
s. 51.
[57] Ibn Qayyim al-?awziyya,
A?b?r an-nis?', D?r Maktabat al-?ay?t,
Bayr?t b.r.w., s. 9, 10, 35, 37, 165, 179, 180, 198, 208, 221,
234.
[58] Al-Mas'?d?, Mur?? a?-?ahab,
t. 8, s. 34; A. Mez, op. cit., s. 256; Ibn al-?auz?,
A?b?r ad-dir?f wa-al-mutam??in?n,
s. 11.
[59] Ciąg dalszy w wersji pełnej