Torii. Japonia znana i nieznana #2 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

8.69 zł
7.21 zł (7,21 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

SPIS TREŚCI

Siedmiu bogów szczęścia

Szczęście do siódmej potęgi

Ceramika japońska - sekrety kruchego piękna cz. 1

Ceramiczna wędrówka po Japonii

Ceramika japońska - sekrety kruchego piękna cz. 2

Ceramika shino i oribe

Seppuku

Honorowe samobójstwo... czy nie do końca?

Dziedzic Chryzantemowego Tronu

Dzieje rodu cesarskiego cz. 1 - Od czasów bogów do końca okresu Kofun

Co naprawdę wydarzyło się w Nankinie?

Mroczna strona Japończyków

Bitwa o Midway

Punkt zwrotny w losach współczesnej Japonii

Jedziemy do Japonii

Wybierasz się do Japonii? Ten poradnik jest dla ciebie!

10 najgłupszych pytań o Japonię

Z doświadczenia mieszkających w Japonii Polaków...

Lotnisko Kansai

Kolejna z wysp japońskich

Zamek Himeji

Ostoja architektury z czasów samurajów

Czym jest budo?

Sztuki walki pod lupą

Ki-ken-tai-ichi

czyli jeden duch, jeden miecz, jedno ciało

Mitologia japońskiej szabli

Najpopularniejsze mity związane z samurajskim orężem

Elektroniczna orkiestra

Japońska muzyka electro i wywiad z zespołem Gothika

Współczesna Japonka

Między gejszą a ganguro - cz. 1

Hideyuki Niki - wywiad

Autor "Mistrza Pu Pu" o swojej twórczości

Mistrz Pu Pu

Recenzja książki

Miniaturowa japońska rzeźba erotyczna

Recenzja książki

Wielcy wodzowie - Szogun

Recenzja filmu

Kapłanki przeklętych dni

Kącik japońskiego komiksu i animacji

Redaktor naczelny: Adrianna Wosińska

www.torii.com.pl

e-mail: [email protected]

WYDAWCA ebooka:

Wydawnictwo KIRIN

www.kirin.pl

e-mail: [email protected]

sklepik internetowy: www.sklep.kirin.pl

fanpage: facebook.com/KirinPL

Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów. Za treść reklam redakcja nie odpowiada. Wszystkie nazwy handlowe i towarów występujące w Torii są zastrzeżonymi znakami towarowymi lub nazwami zastrzeżonymi odpowiednich podmiotów i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych. Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów zawartych w piśmie w jakiejkolwiek formie zabronione.

7 bogów szczęścia

Szczęście do siódmej potęgi

Każda kultura na pewnym etapie swojego rozwoju, obok wierzeń religijnych i związanych z nimi obrządków, wytwarza także zespół symboli, które przedstawiają najważniejsze aspekty życia danej społeczności.

Świątynia Itsukushima, na wyspie Miyajima.

Bez względu na to, czy będziemy rozpatrywać kulturę starożytnych Greków, Majów, ludów afrykańskich czy azjatyckich, wszędzie znajdziemy, choć różne w formie, wizualizacje takich idei jak śmierć, płodność czy szczęście. Japonia nie stanowi pod tym względem wyjątku i właśnie szczęściu - szczęściu do siódmej potęgi - poświęcony jest niniejszy tekst.

Chyba najbardziej charakterystyczną cechą japońskiej kulturowości jest jej chłonność na nowe idee, które następnie transformuje do swoich potrzeb. Co więcej, przyjęcie novum bardzo często nie wiąże się z odrzuceniem vetus, lecz oznacza połączenie ich w nowy twór, przybierający niekiedy kształt całkowicie odbiegający od tego, czego można by się spodziewać po ich wypadkowej.

Świątynia Benten-do w samym środku Tokio.

Zasada ta tyczy się zarówno sztuki, architektury czy przemysłu, jak i sfery religijnej. Pozostańmy jednak przy tej ostatniej. Niewątpliwie istotnym czynnikiem sprzyjającym przeplataniu się kultów jest fakt, iż żadna z dwóch głównych religii Japonii (mowa tu o shint? i buddyzmie) nie żąda od swych wyznawców wyłączności. Stąd więc shintoistyczne kami nigdy nie stanowiły poważnego zagrożenia dla buddyjskich emigrantów z Chin, wlokących ze sobą bagaż hinduistycznych czy taoistycznych pamiątek; wręcz przeciwnie. "Gościnność" rodzimych bóstw Japonii posunęła się do tego, że wiele wierzeń i mitologicznych istot w efekcie stało się religijnymi hybrydami, w których niekiedy wręcz trudno oddzielić składowe. Shichifukujin, czyli siedmiu bogów szczęścia, to jeden z najczęściej cytowanych przykładów japońskiego synkretyzmu religijnego. Ów skromny panteon obejmuje bóstwa zarówno rdzennie japońskie, jak i chińskie oraz indyjskie, przy czym pochodzenie dwóch ostatnich grup przeplata się ze sobą. Każdy z bogów ma przypisany konkretny wizerunek, atrybuty, grupę społeczną, której patronuje, aspekt szczęścia, które przynosi, a większość z nich posiada także zwierzęcego wysłannika-pomocnika. Przejdźmy zatem do prezentacji naszych bohaterów, w najczęściej wymienianym porządku:

Daikoku - bóg zamożności i bogactwa, szczególnie w postaci zasobności pożywienia. Przedstawia się go jako kupca siedzącego na dwóch workach ryżu i z trzecim zarzuconym na plecy. Jego charakterystycznym atrybutem jest złoty młotek uchide-no-kozuchi, po którego potrząśnięciu sypią się zeń monety lub potrzebne w danym momencie przedmioty. Towarzyszy mu często szczur, jego wysłannik. Jest patronem kupców, rolników i młynarzy. Daikoku stanowi połączenie hinduskiego Mahakali i japońskiego księcia ?kuninushi.

Wizerunek Daikoku na sklepowej rolecie.

Ebisu - jedyny rodowity Japończyk w tym panteonie, zgodnie z tradycją miałby być dzieckiem demiurgów Izanami i Izanagiego, urodzonym jako kaleka, co miało być powodem pozbycia się go przez jego boskich rodziców. Mimo przykrego początku żywota, utożsamiany jest z pogodą ducha i szczerością uczuć. Na wizerunkach łatwo poznać go po wędce, którą trzyma w ręku, niekiedy również rybie. Jest symbolem zaradności i samodzielności, tak więc upodobali go sobie rzemieślnicy, a także rybacy. W obrębie panteonu uważa się go za syna Daikoku, ponieważ utożsamia się go z Kotoshironushim, synem księcia ?kuninushiego. Daikoku i Ebisu często przedstawiani są razem, niezależnie od pozostałych bóstw. Choć w panteonie shichifukujin nie funkcjonuje żadna hierarchia, nieoficjalnie traktowani są jak najważniejsze postacie w grupie.

Benten (inaczej zwana Benzaiten) - jedyna niewiasta wśród shichifukujin. Przynosi szczęście w postaci życzliwości - paradoksalnie do swojego charakteru, bowiem znana jest także z zazdrości. Rzeźby i zwoje przedstawiają ją jako piękną kobietę, często wśród fal lub dosiadającą morskiego węża czy smoka - jest bowiem utożsamiana z boginią morza lub córką króla oceanu. Świątynie jej poświęcone znajdują się często w otoczeniu lub w pobliżu wody. Atrybutem Benten jest lutnia (biwa), a jej zwierzęcym wysłannikiem - biały wąż. Patronuje wszystkiemu, co wiąże się ze sztuką, literaturą bądź miłością, a więc uciekają się do niej artyści, gejsze i zakochani, jednak ci ostatni, z racji jej zazdrosnego charakteru, muszą zabiegać o jej względy osobno. Wywodzi się od hinduskiej bogini Saraswati.

Sutorappu z siedmioma bogami szczęścia.

Hotei - wywodzące się z Chin ucieleśnienie wspaniałomyślności. Jest przedstawiany jako roześmiany, łysy tłuścioch, stąd też niekiedy nazywa się go również śmiejącym się Buddą. Na plecach niesie wielki wór ze skarbami, a w ręku dzierży wachlarz. Jest patronem wróżbitów, dzieci i karczmarzy.

Fukurokuju - wywodzący się z taoizmu bóg bogactwa i długowieczności. Reprezentuje aspekt popularności. Przedstawiany jest jako długobrody starzec z łysą, nienaturalnie długą czaszką, odziany jak chiński uczony. Atrybuty: kij z przymocowanym do niego zwojem zawierającym święte teksty, żuraw i żółw (symbole długowieczności). Jego wysłannikiem jest biały żuraw lub bocian. Przypisuje mu się zdolność czynienia cudów i wskrzeszania zmarłych. Jest patronem szachistów, zegarmistrzów i zapaśników.

Jur?jin - podobnie jak Fukurokuju, jest bóstwem długowieczności i ich wizerunki są do siebie zbliżone. Przedstawia się go jako brodatego starca w szatach mędrca, dzierżącego w dłoni wachlarz oraz kij ze zwojem zawierającym całą mądrość świata. Od Fukurokuju jednoznacznie odróżnia go towarzysząca mu często butla sake, symbolizująca jego zamiłowanie do alkoholowych trunków. Podobnie jak jego poprzednik, ceni sobie towarzystwo żółwi, żurawi, a także jeleni. Patronuje nauczycielom i naukowcom.

Niekiedy uważa się, że Fukurokuju i Jur?jin to ta sama osoba, a na wizerunkach tego ostatniego zastępuje inne bóstwo - Kichij?ten.

Właściwie shichifukujin w wersji niekarykaturalnej to na stoiskach z pamiątkami rzadkość.

Bezzałogowa Takarabune.

Bishamon - wywodzący się z mitologii buddyjskiej strażnik północy, a jednocześnie inkarnacja hinduskiego Waiśrawana. Przedstawiany jest jako wojownik o srogim wyrazie twarzy, w zbroi i z włócznią w ręku. W drugiej dłoni dzierży złotą pagodę. Jego atrybuty mają symbolizować pierwotną funkcję, którą pełnił - strażnika wiary. Przynoszenie bogactwa przypisuje mu się ze względu na kruszec, z którego wykonana jest pagoda. Bishamon przynosi szczęście pod postacią godności i poważania, a jego wysłannikiem jest stonoga lub wij oraz gołąb. Opiekuje się przede wszystkim wojownikami, ale i misjonarzami.

Okrojone wydanie panteonu w wersji Manekineko.

Jak doszło do stworzenia tak eklektycznej grupy? Każde z wymienionych bóstw rzecz jasna istniało już wcześniej, a ślady kultu pierwszych czterech z nich można w Japonii napotkać rozdzielnie, niezależnie od pozostałych kompanów. Inspiracją do utworzenia grupy "szczęśliwych" bóstw był analogiczny zespół funkcjonujący w Chinach - Ośmiu Nieśmiertelnych i pierwsze przedstawienia ich japońskiej wersji pochodzą z XVI wieku. Usystematyzowany skład shichifukujin, ich atrybuty i sfery działalności pojawił się w wieku XVII, kiedy to mnich Tenkai zebrał ich razem jako przedstawicieli siedmiu cnót współczesnych mu mężów (domniemane przynoszenie szczęścia zostało przypisane im później). Liczba członków panteonu shichifukujin nie jest przypadkowa. Wprawdzie sama w sobie szczęścia nie przynosi (odpowiednikiem "szczęśliwej" liczby w Japonii jest 8), jednak uważa się ją za wyjątkową: narodziny dziecka świętuje się siedem dni po jego przyjściu na świat; zmarłych opłakuje się przez siedem dni, a następnie po siedmiu tygodniach; według buddyzmu reinkarnuje się właśnie siedem razy - i tak dalej.

Logiczną konsekwencją przynoszenia szczęścia jest inspirowanie produkcji różnych form talizmanów - breloczków, figurek, netsuke (ozdobnych elementów woreczków czy sakiewek, stanowiących ich zamknięcie) i innych. Warto też wspomnieć o opisywanym przez prof. Tubielewicz zanikającym już dość ciekawym zwyczaju zdobywania szczęścia przy udziale shichifukujin - fuku-nusubi. Polega to na kradzieży drobnych figurek siedmiu bogów w czasie świąt i festiwali, co miałoby zapewnić niechlubnemu zdobywcy pewne szczęście w życiu. Wszechobecność talizmanów i wizerunków siedmiu bogów szczęścia skłania do zastanowienia się, w jakiej mierze symbolizują one faktyczną wiarę Japończyków, a na ile stanowią jedynie element folkloru, w dużym stopniu nastawiony na turystów. Wizerunki shichifukujin można znaleźć dosłownie na wszystkim, nie wyłączając pałeczek i sutorappu (przywieszek do komórek). Co więcej, często zamiast ludzi (czy raczej bogów), na talizmanach znajdują się odpowiednio wyposażone postaci Hello Kitty, manekineko (przynoszący szczęście kot), żab, jeleni (jeśli jesteśmy w Narze lub na Miyajimie) i innych słodkich stworów - wszystko po to, by wywołać u oglądającego je pisk zachwytu i skłonić go do wyjęcia portfela.

Shichifukujin w wersji Manekineko.

Siedmiu bogów szczęścia sprzyja zamożności i powodzeniu bez względu na czas czy porę roku, jednak okresem ich szczególnego oddziaływania jest Nowy Rok. Wedle tradycji w noc sylwestrową przybywają oni na swej łodzi skarbów - Takarabune, by obdarzyć zasługujących na to ludzi szczęściem i bogactwem; skojarzenia z zachodnim Świętym Mikołajem nasuwają się tu same. Choć pochodzenie Gwiazdora i shichifukujin jest zupełnie inne, spełniają oni w swoich kulturach analogiczne role - wynagradzając tych, którzy na to zapracowali, pełnią funkcję moralizatorską. To jednak nie koniec przesądów związanych z Nowym Rokiem i wesołą kompanią - jeśli wieczorem 1 stycznia włoży się pod poduszkę talizman siedmiu bogów szczęścia i w nocy przyśni się dobry sen, jest to nieomylny znak, że szczęście będzie nam w najbliższym czasie dopisywało. Wreszcie tradycja nakazuje, by w okresie noworocznym odwiedzić świątynie poświęcone shichifukujin, by poprzez złożenie im ofiary zapewnić sobie ich przychylność. Shichifukujin meguri, czyli pielgrzymka do przybytku lub przybytków siedmiu bóstw nie jest jednak zarezerwowana wyłącznie dla początku roku; można ją odbyć w dowolnym momencie. Jedni wybierają się w tym celu do świątyni poświęconej całemu zespołowi, podczas gdy inni preferują odwiedzać każde bóstwo osobno, niczym na swoistym szlaku turystycznym. W samym Tokio funkcjonuje 28 takich tras, a w całej Japonii są ich setki.

Rzecz jasna najważniejsze świątynie poświęcone członkom shichifukujin pochodzą z czasów poprzedzających uformowanie zespołu. Należą do nich Itsukushima-jinja (Benten) na wyspie Miyajima, ze słynną "pływającą" bramą torii, Izumo-taisha w Shimane (Daikoku), czy Bishamon-d? w prefekturze Miyagi (Bishamon). Na uwagę zasługuje też bardziej współczesne "uczczenie" jednego z członków szczęśliwej grupy - Ebisu, który od 1890 roku patronuje jednemu z najpopularniejszych japońskich piw - Yebisu (nazwa piwa jest zromanizowaną wersją starego zapisu, uwzględniającego nieistniejącą już w języku japońskim sylabę "ye"), produkowanemu przez Browary Sapporo. To właśnie temu piwu (a więc pośrednio i bogowi) zawdzięcza swą nazwę jedna z dzielnic w Tokio, zlokalizowana wokół stacji metra o tej samej nazwie - przed którą zresztą stoi pomnik naszego bóstwa.

Powyższy tekst nie wyczerpuje bynajmniej tematu, który szczególnie w zakresie pochodzenia i identyfikacji poszczególnych bóstw, a także form ich przedstawień i kultów, mógłby stanowić treść całej książki. Dlaczego Benten ma niekiedy na obrazach osiem rąk? Dlaczego Daikoku bywa czarny, a bywa także... kobietą? Ile gwiazd ucieleśnia Fukurokuju? Zainteresowanych tym niezwykłym panteonem odsyłam, niestety, przede wszystkim do źródeł zagranicznych - spośród książek wydanych w Polsce najszerzej tematem tym zajmuje się "Mitologia Japonii" autorstwa profesor Tubielewicz; sporo danych znajdziemy również w "Zwierzętach zodiaku w kulturze Japonii" Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek. Bogatym źródłem materiałów, przede wszystkim graficznych, jest oczywiście także Internet - lecz jak zawsze przy korzystaniu z tego medium, warto jest zachować dystans do informacji w nim zawartych.

Adrianna Wosińska