Szlaki rowerowe Polski. 70 najpiękniejszych tras na jeden i na kilka dni - Daniel Sienkiewicz, Aleksandra Szczepańska

Kup książkę

69.00 zł
41.40 zł (41,40 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Turystą rowerowym być

Kiedyś usłyszeliśmy na szlaku, że jazda na rowerze pozwala doświadczać świat bardziej niż jazda autem, ale też szybciej niż podróż pieszo. To oczywiste odkrycie utwierdziło nas jedynie w przekonaniu, że miłość do jednośladów jest zarówno emocjonalna, jak i racjonalna.

Ile osób, tyle sposobów jazdy na rowerze. Obok wyścigów kolarskich, zawodów MTB i imprez gravelowych coraz popularniejsza staje się turystyka rowerowa. Trudno zdefiniować, czym ona jest dokładnie, ale z pewnością to połączenie jazdy na rowerze z poznawaniem atrakcyjnych miejsc. Przyjmuje ona wiele wersji: od tych pojedynczych niedzielnych wycieczek, przez kilkudniowe podróże, po wielomiesięczne wyprawy. Pokonywane dziennie odległości schodzą wówczas na dalszy plan, a główną rolę odgrywa przygoda, przeplatana zaplanowanymi atrakcjami i przypadkowymi perełkami.

Turystyka rowerowa to ten sposób wykorzystania jednośladu, który nie wymaga wybitnych podjazdów czy idealnej nawierzchni. Uprawiać ją można wszędzie i zawsze, w pojedynkę lub w grupie - tak jak lubisz najbardziej. To idealny sposób na aktywny wypoczynek, będący także okazją do poznawania otaczającego świata. Gdy zaliczysz już wszystkie zakątki wokół miejsca zamieszkania, z pewnością zaczniesz rozglądać się za nowymi celami wycieczek. Tu z podpowiedzią przychodzą szlaki rowerowe, które w zdecydowanej większości wytyczane są wzdłuż ciekawych miejsc. Ten przewodnik skierowany jest przede wszystkim do osób, które poszukują inspiracji na kolejną, krótszą lub dłuższą, przygodę rowerową na terenie całej Polski.

Loverowi? Słów kilka o autorach

Prawdopodobnie właśnie podczas lektury tej książki po raz pierwszy spotykasz Loverowych. Zatem wypadałoby się przedstawić, jeszcze zanim zabierzemy cię w podróż po szlakach rowerowych w Polsce.

Pod hasłem Loverowi kryją się dwie osoby - Aleksandra Szczepańska i Daniel Sienkiewicz - które łączy miłość do siebie i do podróżowania na rowerach. Ola pochodzi z Kiersztanówka, niewielkiej miejscowości pod Ostródą, a małą ojczyzną Daniela jest Stary Dwór Barciański niedaleko Kętrzyna. Chociaż oboje pochodzimy z Mazur, to poznaliśmy się i mieszkamy obecnie w Gdańsku. Nie bez przyczyny wspominamy o naszych rodzinnych stronach - to właśnie tam rozpoczynaliśmy nasze przygody z poznawaniem tej bliższej okolicy zza kierownicy jednośladu.

Mieliśmy ogromne szczęście, gdy odkryliśmy, że łączy nas również preferowany sposób podróżowania, którego głównymi składnikami są: wypełnione sakwy, namiot, kuchenka turystyczna i szczypta uśmiechu. Wzajemnie rozpalaliśmy w sobie pasję do samodzielnych wypraw rowerowych i w 2019 r. wyruszyliśmy na pierwszą dłuższą przygodę. Pokonaliśmy odcinek Zakopane - Gdańsk z niezwykle amatorskim ekwipunkiem, na rowerach za kilkaset złotych, ale z uśmiechem i duchem wycieczki. Od początku postanowiliśmy dzielić się swoimi przygodami - i tak powstały kanał na YouTubie, konta na Facebooku i Instagramie oraz blog.

Apetyt rósł w miarę jeżdżenia i marzyliśmy o podróży rowerowej przez Europę. Niestety, wybuch pandemii koronawirusa w 2020 r. wymusił zmianę planów. Podobnie jak mnóstwo innych osób ruszyliśmy w Polskę i zdecydowaliśmy się na przejazd Wschodnim Szlakiem Rowerowym Green Velo. Był to strzał w dziesiątkę - przejechaliśmy 1500 km i na zawsze połknęliśmy wyprawowego bakcyla. Zrozumieliśmy, że daje nam to poczucie szczęścia i jest początkiem wspólnej historii.

W 2021 r. opuściliśmy granice Polski i zrealizowaliśmy wyprawę, którą dumnie nazwaliśmy EuroBajk'ą. Wystartowaliśmy z Rybnika, aby po 58 dniach dojechać do Zgorzelca - pokonaliśmy około 3700 km. To było spełnienie marzeń i dowód, że świat jest na wyciągnięcie ręki. Odwiedziliśmy Wenecję, kąpaliśmy się w Adriatyku i spaliśmy na skraju włoskiej winnicy. Zaręczyliśmy się, Daniel miał udar słoneczny, a Ola doznała kontuzji stopy. To był piękny czas, o którym opowiadaliśmy w ramach Fotoplastykonu gdyńskich Kolosów.

Nasza ostatnia duża wyprawa rowerowa odbyła się w 2022 r. Wówczas postanowiliśmy cofnąć się w czasie, a za przewodnika wybraliśmy sobie Bernarda Newmana i jego reportaż z 1934 r.: 78 dni i 5500 km to dwie najważniejsze dane dotyczące loverowego wehikułu czasu. Sprawdziliśmy, jak zmieniła się Polska przez prawie sto lat, poznaliśmy dziesiątki przeciekawych osób, z którymi łączyła nas miłość do rowerów. Ta nietypowa przygoda została nominowana do Kolosa w kategorii Podróż Roku, co traktujemy jako ogromne wyróżnienie.

Za nami również dziesiątki krótszych wycieczek rowerowych, podczas których odkrywaliśmy polskie szlaki. Jednak aby je jeszcze lepiej poznać i później podzielić się naszą wiedzą w tym przewodniku, w 2023 r. objechaliśmy Polskę. Była to podróż samochodowo-rowerowa, gdyż do kolejnych szlaków dojeżdżaliśmy autem, aby później dać się ponieść przygodzie. Musimy przyznać, że niejednokrotnie byliśmy zdziwieni, jak mogliśmy wcześniej nie dotrzeć do tak pięknych rowerowych zakątków Polski. I właśnie dlatego, abyście nie powtórzyli naszej turystycznej nieświadomości, napisaliśmy tę książkę!

Instrukcja korzystania z przewodnika

Przed wami przewodnik po polskich szlakach rowerowych, w którego skład wchodzi 70 propozycji. Podzieliliśmy je na trzy grupy: szlaki długodystansowe, krótkie szlaki i wycieczki rowerowe. Kolejność w każdym z rozdziałów zależy od umiejscowienia trasy na mapie Polski - z północy na południe.

Chcieliśmy dostarczyć zarówno turystycznej inspiracji, jak i twardych rowerowych faktów. Wszystkie opisy zawierają kod QR prowadzący do aplikacji z mapą i możliwością pobrania trasy w formie GPS, dzięki czemu bez problemu można poruszać się po szlaku, nawet jeśli jego oznakowanie jest dalekie od minimalnych wymagań. W skali od 1 do 5 oceniamy również podstawowe cechy, takie jak udogodnienia, trudność czy oznakowanie. To nasza opinia i chociaż staraliśmy się brać pod uwagę wiele zmiennych, ocena innych rowerzystów może się różnić. Trzeba też pamiętać o tym, że szlaki żyją swoim własnym życiem: niektóre są ulepszane, inne popadają w zapomnienie, więc ich stan może się różnić od tego podczas naszej wizyty. Dodatkowo przedstawiamy takie konkrety jak rodzaj nawierzchni, czas przejazdu, sugerowany rodzaj roweru oraz opis oznaczenia oficjalnych tras.

Prosimy jednak, aby nie traktować tego przewodnika jako suchego opisu szlaków. Staraliśmy się znaleźć ciekawe, nie zawsze popularne miejsca, które mogą zdziwić. Zabierzemy czytelników do małych miejscowości, nie zawsze znajdujących się na pierwszych stronach podobnych książek. Podzielimy się naszymi spotkaniami z osobami pełnymi pasji oraz nietuzinkową przyrodą, które budują niepowtarzalny charakter rowerowej podróży. Spotkaniami, które bez problemu można odtworzyć i z których można zbudować własne niezapomniane wspomnienia. Czasem jedynie zarysujemy jakiś temat, aby rozpalić chęć jego pogłębienia. Uważamy, że nie powinno się wszystkiego podawać na tacy, aby inni mogli samodzielnie odkryć szczegóły. Ufamy, że niejednokrotnie zaskoczymy czytelników, bo chyba niewiele osób słyszało o Muzeum Nietypowych Rowerów w Gołębiu. Albo o arcymistrzach Polski w zażywaniu tabaki. Spokojnie, nie zabraknie klasyków - zabierzemy was nad Jezioro Czorsztyńskie i na podlaskie Green Velo.

Chcemy, aby każdy jak najlepiej poczuł atmosferę szlaku, na który zdecyduje się wybrać. Z tego też powodu oprócz tekstów i zdjęć dorzucamy inspiracje w formie wideo. Już teraz zapraszamy na nasz kanał Loverowi na YouTubie, na którym znajduje się seria filmów poświęcona szlakom rowerowym w Polsce. Docelowo pojawią się tam wszystkie trasy, zarówno długodystansowe, jak i krótsze. Można skorzystać z poniższego kodu QR lub przejść na nasz kanał i tam wybrać odpowiednią playlistę. Dobrego seansu!

Pisanie tego przewodnika sprawiło nam ogromną radość i wywołało mnóstwo uśmiechu. Odkryliśmy wiele przeciekawych miejsc i kilkukrotnie pluliśmy sobie w brodę, żałując, że wcześniej tam nie dotarliśmy. Kilka szlaków nas pozytywnie zaskoczyło, część zawiodła. Rowerzysta, kochający turystykę, nie będzie się nudził, przemierzając polskie szlaki rowerowe. Może i nawierzchnia nie zawsze jest idealna, a oznakowanie bywa dalekie od umożliwiającego płynną jazdę, ale zdecydowanie są regiony, które stają na wysokości zadania! W innych niedoskonałości nadrabiane są historią, przyrodą i ciekawymi miejscami.

Jesteśmy przekonani, że dzięki niniejszemu przewodnikowi przeżyjecie niejedną cudowną rowerową przygodę. Może odnajdziecie tu swój ulubiony szlak, do którego będziecie wracać z uśmiechem? Trzymamy kciuki. I zgodnie z naszym mottem: jedźmy razem!

FIlmy ze szlaków znajdziesz tutaj:

7 Stary Kolejowy Szlak

Jedna z najstarszych tras rowerowych w Polsce, poprowadzona po nasypie kolejowym przez Pomorze Zachodnie, z finałem nad Morzem Bałtyckim.

Długość i przebieg szlaku

Główna trasa: ok. 195 km

Dobino - Wałcz - Wierzchowo - Złocieniec - Połczyn-Zdrój - Białogard - Kołobrzeg

Trasa z dodatkowymi łącznikami: ok. 250 km

Dodatkowy odcinek: Białogard - Koszalin - Mielno - Kołobrzeg

Rodzaj nawierzchni

asfaltowe drogi rowerowe, drogi publiczne o różnym natężeniu ruchu, rzadko szuter

Oznakowanie

część tras oznakowana idealnie (trasa nr 15), część bez oznaczeń

rower na pomarańczowym tle z logo Pomorza Zachodniego i numerem 15

Trudność szlaku

trudnością jest odległość

Przewyższenia

947 m

Czas przejazdu

4-5 dni

Rodzaj roweru

gravel, trekkingowy, MTB, z małymi wyjątkami rower szosowy

Udogodnienia na szlaku

miejsca obsługi rowerzystów stylizowane na stacje kolejowe, mnóstwo wiat, ławek

MAPA I ŚLAD GPS

Trasa główna Dodatkowy odcinek

Stary Kolejowy Szlak to dobra propozycja dla wszystkich rowerzystów (także rodzin z dziećmi), którzy chcą spędzić kilka dni wśród przyrody, z jednym wspólnym mianownikiem - koleją. To jeden z pierwszych takich projektów w Polsce, który swój początek miał jeszcze pod koniec poprzedniego wieku.

Szlak nie jest spójny, czasem ma się wrażenie, że połączono zupełnie odrębne części w całość. Nie oznacza to, że jazda nie jest płynna, jednak trzeba podkreślić jego różnorodność. Oczywiście główną atrakcją jest jazda kolejowym nasypem z elementami infrastruktury nawiązującymi do tytułowego tematu. I tak przyjdzie nam mijać miejsca obsługi rowerzystów, które przypominają stacje kolejowe, a sama jazda po zaadaptowanym torowisku sprawia sporą frajdę. Zdarzają się jednak dłuższe fragmenty, które pokonać trzeba po drogach publicznych, zwykle o niewielkim natężeniu ruchu.

Trasa łączy południową część województwa zachodniopomorskiego z Morzem Bałtyckim, z dwiema opcjami dotarcia do Kołobrzegu - bezpośrednio z Białogardu lub przez Koszalin i Mielno.

Odjazd!

Szlaki rowerowe, poprowadzone w miejscu dawnych linii kolejowych, mają kilka wspólnych cech. Jedną z nich, charakterystyczną dla wielu odcinków Starego Kolejowego Szlaku, jest brak znaczących przewyższeń. Nachylenie torów nie może być zbyt strome, aby pociągi mogły utrzymać trakcję i przyspieszenie. Dzięki temu trasa jest łatwa, dostępna dla każdego, nawet dla najmłodszych miłośników jednośladów. Niech to nie uśpi uwagi - etapy sprzyjają również szybkiej jeździe. To idealne odcinki na trening: bez ruchu aut, wymuszonych zatrzymań, gdzie można rozwinąć zawrotne prędkości niczym historyczna lukstorpeda.

Nam wielką przyjemność sprawił odcinek Złocieniec - Połczyn-Zdrój. Tutaj wszystko się zgadza i jest na wysokim poziomie. Począwszy od nienagannej nawierzchni, która pomimo leśnej scenerii nie poddaje się walczącym korzeniom, przez bezbłędne oznakowanie, mające wpływ na płynną jazdę, na zachowanym kolejowym entourage'u skończywszy. Jeśli ktoś ma ochotę jedynie ugryźć Stary Kolejowy Szlak, to omawiany etap na pewno spełni jego oczekiwania!

Mapa szlaku

Wiele polskich szlaków, w tym również opisywany, dotknęła przypadłość barierkowa. Nam to zupełnie nie przeszkadza, ale zdajemy sobie sprawę, że niektórzy mogą uważać to za przesadną dbałość o bezpieczeństwo. I pewnie tak jest, bo można to zrobić zdecydowanie delikatniej. Rozwiązaniem, które może spełniać wymogi bezpieczeństwa, a jednocześnie nie szpecić, są drewniane przegrody, znane z Żelaznego Szlaku Rowerowego.

Gdy trzeba polegać na intuicji

Niestety, nie zawsze jest tak kolorowo jak w Połczynie-Zdroju. W pewnym momencie, za Białogardem, znika oznaczenie szlaku - warto tutaj wyposażyć się w ślad GPX. Co ciekawe, szlak przeprowadzony jest w taki sposób, że w większości sytuacji intuicyjnie jesteśmy w stanie wybrać prawidłową drogę, jednak dla pewności przyda się GPS. Aż do samego przyjazdu do Kołobrzegu nie spotkamy wielu odniesień do kolei, chociaż pojawiać się będą wiaty i miejsca odpoczynku.

Z naszego dziennika

My wybraliśmy się na odcinek Złocieniec - Kołobrzeg. Bawiliśmy się doskonale, choć dłuższa jazda po nasypie kolejowym potrafi znudzić. Na pewno momentami to jeden z najlepszych szlaków rowerowych w Polsce, ale jako całość nie umieścilibyśmy go na podium. Trasa warta uwagi, tym bardziej jeśli ktoś interesuje się koleją lub chce wybrać się na szlak razem z rodziną.

Wagony pełne zieleni

Sporą zaletą Starego Kolejowego Szlaku jest przyroda. Zacząć tu trzeba od jednego z piękniejszych odcinków trasy, biegnącego przez Park Żubra w Złocieńcu. Króla puszczy tam jednak od dawna nikt nie widział, a zachwyt budzi Aleja Grabowa, składająca się z ponad 80 drzew tworzących magiczną bramę do parku.

Tory wzdłuż szlaku

Przed miłośnikami jednośladów otwiera się Pojezierze Drawskie z mnóstwem rzek i jezior. Sam szlak został poprowadzony zachodnią częścią Drawskiego Parku Krajobrazowego z siedmioma rezerwatami przyrody. Występuje tu prawie 150 gatunków ptaków, więc niech nie zdziwią was przelatujący żuraw, a nawet bocian czarny.

Oznakowanie szlaku

Jeśli wybierzemy wariant z Koszalinem, warto poświęcić kilka chwil na odwiedzenie zadbanego parku im. Książąt Pomorskich, podzielonego na dwie części. Jeszcze do niedawna jego główną atrakcją było Drzewo Czarownic, czyli klon jawor - niestety zostało zniszczone przez silny wiatr.

Przepięknym finałem lub słonecznym startem jest molo w Kołobrzegu. Każda trasa, która chociażby dotyka Morza Bałtyckiego, przyciąga. Kąpiel w słonej wodzie jest obowiązkowa!

Połczyn-Zdrój

Uzdrowisko na uboczu

Jeśli odbijemy odrobinę od wyznaczonego szlaku, możemy dotrzeć do Połczyna-Zdroju. To uzdrowiskowe miasteczko, znane z kolorowych parasoli, słynie z borowiny, czyli torfu leczniczego. W Połczynie-Zdroju można przespacerować się parkiem zdrojowym, a także zobaczyć zabytkowy browar, w którym nadal produkowane jest piwo.

Nie każdej mewie Marian na imię?

Ptak, który króluje w Kołobrzegu, to bez wątpienia mewa. W różnych częściach miasta można podziwiać także jej rzeźby. Miejskie legendy wskazują, że nie są to bezimienne ptaki, ale dumnie przedstawiają się jako Mariany. Zwiedzanie Kołobrzegu szlakiem rzeźb bez wątpienia spodoba się dzieciom. Miłośnicy dwóch kółek z pewnością zechcą odnaleźć Mariana rowerzystę, który podobno kręci kilometry na Wyspie Solnej. Dobrej zabawy!

Szlaklista

? Znajdź odpowiedni dla siebie produkt z leczniczej borowiny.

? Zrób zdjęcie Alei Grabowej w Złocieńcu.

? Odszukaj czarnego bociana na niebie.

Zabytkowy wiadukt kolejowy koło Przyrowa