Rosyjska zagwozdka. Co zrobić z urojonym imperium? - Michaił Chodorkowski, Michael Sixmith

Kup ebooka

47.90 zł
37.36 zł (37,36 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
Za­pra­szamy na www.pu­bli­cat.pl
Ty­tuł ory­gi­nałuThe Rus­sia Co­nun­drum: How the West Fell for Pu­tin's Po­wer Gam­bit and How to Fix It
Pro­jekt okładki NA­TA­LIA TWARDY
Fo­to­gra­fie na okładce? Pi­xel­Squ­id360/Envato Ele­ments
Ko­or­dy­na­cja pro­jektuPA­TRYK MŁY­NEK
Re­dak­cjaJA­CEK SKA­WIŃ­SKI
Ko­rektaBO­GU­SŁAWA OTFI­NOW­SKA
Re­dak­cja tech­nicznaLO­REM IP­SUM - RA­DO­SŁAW FIE­DO­SI­CHIN
Co­py­ri­ght ? Mi­khail Khor­do­ko­vsky, Mar­tin Si­xsmith, 2022 First pu­bli­shed as The Rus­sia Co­nun­drum in 2022 by WH Al­len, an im­print of Ebury Pu­bli­shing. Ebury Pu­bli­shing is part of the Pen­guin Ran­dom Ho­use group of com­pa­nies.
Po­lish edi­tion ? Pu­bli­cat S.A. MMXXIII (wy­da­nie elek­tro­niczne)
Wy­ko­rzy­sty­wa­nie e-bo­oka nie­zgodne z re­gu­la­mi­nem dys­try­bu­tora, w tym nie­le­galne jego ko­pio­wa­nie i roz­po­wszech­nia­nie, jest za­bro­nione.
All ri­ghts re­se­rved.
ISBN 978-83-271-6468-1
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.
jest zna­kiem to­wa­ro­wym Pu­bli­cat S.A.
PU­BLI­CAT S.A.
61-003 Po­znań, ul. Chle­bowa 24 tel. 61 652 92 52, fax 61 652 92 00 e-mail: of­fice@pu­bli­cat.pl, www.pu­bli­cat.pl
Od­dział we Wro­cła­wiu 50-010 Wro­cław, ul. Pod­wale 62 tel. 71 785 90 40, fax 71 785 90 66 e-mail: wy­daw­nic­two­dol­no­sla­skie@pu­bli­cat.pl

PRZED­MOWA

W cza­sie gdy pi­sa­łem ni­niej­szą książkę, świat się zmie­nił. In­wa­zja Wła­di­mira Pu­tina na Ukra­inę, roz­po­częta 24 lu­tego 2022 roku, wy­wo­łała naj­bru­tal­niej­szy kon­flikt w Eu­ro­pie od cza­sów II wojny świa­to­wej. Sie­dem de­kad sta­rań o utrzy­ma­nie po­koju zo­stało zni­we­czo­nych przez po­wrót epoki mo­car­stwo­wego za­stra­sza­nia siłą. Pa­ra­no­iczny dyk­ta­tor roz­pę­tał ni­czym nie­spro­wo­ko­waną wojnę prze­ciwko swo­jemu ży­ją­cemu w po­koju są­sia­dowi, roz­ka­zu­jąc do­ko­nać ata­ków ra­kie­to­wych, w któ­rych giną ko­biety i dzieci, igra­jąc z nu­kle­ar­nym ar­ma­ge­do­nem po­przez ostrze­li­wa­nie elek­trowni ato­mo­wej, wy­sta­wia­jąc swo­ich wła­snych mło­dych po­bo­ro­wych na nie­wy­obra­żalne po­twor­no­ści i pa­trząc, jak ty­siące z nich wra­cają w wor­kach na zwłoki.

Pu­tin okła­mał na­ród ro­syj­ski. Twier­dził, że jego ce­lem jest de­na­zy­fi­ka­cja kraju, który w rze­czy­wi­sto­ści jest pra­wo­rządną de­mo­kra­cją, na czele któ­rej stoi ma­jący ży­dow­skie ko­rze­nie pre­zy­dent. Na­zwał to spe­cjalną ope­ra­cją woj­skową i prze­śla­do­wał tych, któ­rzy mó­wili prawdę o bez­sen­sow­nym ak­cie agre­sji. Za­ka­zał dzia­łal­no­ści nie­za­leż­nej pra­sie, te­le­wi­zji i roz­gło­śniom ra­dio­wym, oso­bi­ście dyk­tu­jąc wy­pa­czoną wer­sję wy­da­rzeń, którą pro­pa­gują ro­syj­skie me­dia pań­stwowe. Czy­tel­nicy i wi­dzo­wie byli kar­mieni kłam­stwami go­dzina po go­dzi­nie, dzień po dniu - i więk­szość z nich w nie uwie­rzyła. Ro­sja­nie nie wi­dzieli ob­ra­zów zruj­no­wa­nych miast, prze­ra­żo­nych ma­ło­let­nich uchodź­ców, spa­lo­nych ro­syj­skich czoł­gów i wa­lecz­nych Ukra­iń­ców bro­nią­cych swo­jej oj­czy­zny. Nie sły­szeli o wzię­tych do nie­woli ro­syj­skich żoł­nier­zach, o mię­dzy­na­ro­do­wym obu­rze­niu i spe­ku­la­cjach na te­mat stanu zdro­wia psy­chicz­nego Wła­di­mira Pu­tina. Sły­szeli je­dy­nie, że jego "ope­ra­cja spe­cjalna" prze­biega zgod­nie z pla­nem.

Kreml był tak prze­ra­żony mocą prawdy, że usta­no­wił prawo ka­rzące wy­ro­kami 15 lat wię­zie­nia każ­dego, kto zo­stał uznany za win­nego roz­po­wszech­nia­nia "fał­szy­wych in­for­ma­cji" (w rze­czy­wi­sto­ści praw­dzi­wych) na te­mat kam­pa­nii wo­jen­nej. Efek­tem tego była na­ra­sta­jąca la­wina ab­sur­dów, w ra­mach któ­rej Ukra­iń­ców ob­wi­niano o wszystko - łącz­nie z bom­bar­do­wa­niem wła­snych elek­trowni ato­mo­wych, ce­lo­wym roz­miesz­cza­niem cy­wi­lów na li­nii ro­syj­skiego ognia, uży­wa­niem stu­den­tów z Chin jako ży­wych tarcz (co miało być sy­gna­łem dla Pe­kinu, że po­wi­nien za­ofe­ro­wać więk­sze wspar­cie) i strze­la­niem do uchodź­ców, by ich po­wstrzy­mać przed ucieczką. Je­dy­nym, czego ro­syj­skie me­dia nie zdo­łały do­star­czyć, były pod­no­szące na du­chu ob­razy ro­syj­skich żoł­nie­rzy wi­ta­nych jako wy­zwo­li­ciele przez wdzięczną lud­ność.

Na­wet w pu­ti­now­skim uro­jo­nym świe­cie re­al­po­li­tik ta in­wa­zja była po­zba­wiona lo­giki. Nie­za­leż­nie od wy­ni­ków po­cząt­ko­wej ofen­sywy ja­sne było, że przy­spo­rzy mu ona trud­nych do roz­wią­za­nia pro­ble­mów. Na­wet gdyby osta­tecz­nie ob­wie­ścił, że po­ko­nał Ukra­inę, nie zdo­łałby ujarz­mić roz­wście­czo­nej, wrogo na­sta­wio­nej lud­no­ści, wśród któ­rej dzie­siątki ty­sięcy osób wy­po­sa­żono w broń au­to­ma­tyczną. Na­wet ro­syj­sko­ję­zyczna mniej­szość na wscho­dzie kraju, w któ­rej obro­nie rze­komo roz­po­częto tę in­wa­zję, była prze­ra­żona skalą prze­mocy. Per­spek­tywa prze­wle­kłych zma­gań z ru­chem oporu i strat wśród wojsk oku­pa­cyj­nych od kul par­ty­zan­tów kon­tro­lu­ją­cych nie­zmie­rzone po­ła­cie kraju była mało atrak­cyjna.

Wbrew jego osten­ta­cyj­nie lek­ce­wa­żą­cej po­sta­wie wo­bec sank­cji Za­chodu Pu­tin ma świa­do­mość, że sta­no­wią one po­ważne za­gro­że­nie. Ro­syj­ska go­spo­darka od dawna suk­ce­syw­nie pod­upada i wy­klu­cze­nie jej z glo­bal­nego sys­temu ban­ko­wego może osta­tecz­nie ze­pchnąć ją na boczny tor. Ro­sja­nie bo­le­śnie od­czuli kon­trolę de­wi­zową, ga­lo­pu­jącą in­fla­cję i nie­do­bory go­tówki. Za­wie­sze­nie sys­temu płat­no­ści elek­tro­nicz­nej spo­wo­do­wało ko­lejki na­wet przed wej­ściem do me­tra. Młod­sze po­ko­le­nie źle przy­jęło ogra­ni­cze­nia w ko­mu­ni­ka­cji elek­tro­nicz­nej i do­stę­pie do gier kom­pu­te­ro­wych. Wszystko to pod­sy­cało spo­łeczne nie­za­do­wo­le­nie.

An­ty­wo­jenne de­mon­stra­cje w Mo­skwie i Pe­ters­burgu w pierw­szych ty­go­dniach po roz­po­czę­ciu in­wa­zji zo­stały szybko stłu­mione, ale na­wet Pu­tin nie może aresz­to­wać wszyst­kich. Per­spek­tywa zjed­no­cze­nia się kra­jo­wej opo­zy­cji wo­kół kwe­stii Ukra­iny mar­twi go, tym bar­dziej że w me­diach spo­łecz­no­ścio­wych uka­zuje się co­raz wię­cej ob­ra­zów ro­syj­skich jeń­ców wo­jen­nych oraz za­bi­tych i ran­nych żoł­nie­rzy jego ar­mii.

Świat był zdu­miony i za­sko­czony lu­tową in­wa­zją. Pu­tin już wcze­śniej, wio­sną 2021 roku, skon­cen­tro­wał swoje siły zbrojne na gra­nicy z Ukra­iną, ale po tej eska­la­cji na­pię­cia wy­co­fał je. Kiedy więc w grud­niu 2021 roku wzno­wił prze­miesz­cza­nie wojsk, świa­towa spo­łecz­ność uznała, że także tym ra­zem ble­fuje. Spe­ku­lo­wano na te­mat jego za­mia­rów, oka­zy­wano pewne zro­zu­mie­nie dla jego pre­ten­sji wo­bec eks­pan­sji NATO w Eu­ro­pie Wschod­niej i dys­ku­to­wano nad ustęp­stwami, które mógłby po­czy­nić Za­chód. Cała ta sym­pa­tia - i wszyst­kie su­ge­stie za­chod­nich li­be­ra­łów, że Pu­ti­nowi na­leży się kre­dyt za­ufa­nia - wy­pa­ro­wała, kiedy ro­syj­skie czołgi wtar­gnęły na te­ry­to­rium Ukra­iny.

Ten "szok i nie­do­wie­rza­nie" cy­wi­li­zo­wa­nego świata wy­wo­łały u mnie pewne roz­ba­wie­nie. W prze­ci­wień­stwie do tych, któ­rzy upie­rali się przy ustęp­stwach wo­bec Pu­tina, przy­my­ka­jąc oko na jego pro­wo­ka­cje w na­dziei, że w za­mian "bę­dzie dla nas miły", nie mam wo­bec niego ta­kich złu­dzeń, cho­ciaż przy­znaję, że me­tody i skala jego in­wa­zji zdu­miały na­wet mnie. Moje wie­lo­let­nie bo­le­sne do­świad­cze­nia z Wła­di­mi­rem Pu­ti­nem na­uczyły mnie, że nie można mu ufać, że jest on zdolny do naj­strasz­niej­szych zbrodni oraz że jego obiet­nice współ­pracy i wza­jem­nego zro­zu­mie­nia, de­kla­ro­wane z uśmie­chem na twa­rzy, za­wsze oka­zy­wały się nic nie­warte.

Dzi­siaj, bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej, je­stem prze­ko­nany, że to dyk­ta­tor, któ­rego trzeba po­wstrzy­mać, nie ba­cząc na ry­zyko i koszty, ja­kie bę­dziemy mu­sieli przy tym po­nieść. Na­sze udręki bledną w po­rów­na­niu z bom­bar­do­wa­niem nie­win­nych cy­wi­lów. Je­śli bo­wiem nie po­wstrzy­mamy Pu­tina w Ukra­inie, nie­uchron­nie do­pro­wa­dzi nas do wojny świa­to­wej. Po­rów­na­nia z Hi­tle­rem mogą wy­da­wać się prze­sa­dzone, ale po­win­ni­śmy być bar­dzo ostrożni, pró­bu­jąc ob­ła­ska­wiać Pu­tina w ten sam spo­sób, w jaki da­li­śmy Hi­tle­rowi swo­bodę dzia­ła­nia w la­tach trzy­dzie­stych ubie­głego wieku. Nie wolno nam po­wtó­rzyć tego błędu. Bę­dzie zbyt kosz­towny dla nas wszyst­kich. Ce­lem, jaki mi przy­świe­cał przy pi­sa­niu ni­niej­szej książki, było po­ka­za­nie i ob­ja­śnie­nie szkód, ja­kie dwie de­kady wła­dzy Pu­tina wy­rzą­dziły Ro­sji i re­la­cjom Wschód-Za­chód, a także za­su­ge­ro­wa­nie kon­struk­tyw­nej drogi wyj­ścia te­raz, gdy mię­dzy­na­ro­dowa spo­łecz­ność jest już świa­doma prawdy.

21 marca 2022 roku

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki