Okolice Wrocławia
? pablo777 / Fotolia.com
Trasa 1: W stronę Bajkału
Wrocław - jezioro Bajkał - Wrocław
35,4 km | 4 godz. | trudność II
Nie trzeba jechać Koleją Transsyberyjską, żeby dotrzeć nad jezioro Bajkał. Tę samą nazwę nosi zalew odrzański położony zaledwie parę kilometrów od centrum Wrocławia. Miejsce to stanowi popularny cel weekendowych wypadów rowerzystów, wielbicieli sportów wodnych i wędkarzy. Pomimo że trasa w większej części znajduje się w granicach administracyjnych Wrocławia, wiedzie przez niemal dzikie lasy i rozległe tereny zielone - resztki dawnej puszczy nadodrzańskiej, upodobane przez ptactwo i zwierzynę. Po drodze napotkamy inne atrakcje - park linowy, ogród zoologiczny oraz XX-wieczne budowle hydrotechniczne. Najlepiej sprawdzą się tu rowery górskie, ponieważ wycieczka prowadzi głównie leśnymi i polnymi ścieżkami. Po deszczach należy się przygotować na błotniste "odcinki specjalne".
0,0 km; Wrocław | Wrocławski Park Wodny
Wrocławski Park Wodny to zespół basenów rekreacyjnych i sportowych zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku. Na terenie obiektu znajdują się: sauna, solarium, spa oraz klub fitness. Dla dzieci (i nie tylko) niewątpliwą atrakcją są zjeżdżalnie, leniwa rzeka oraz basen z falami. Na dorosłych czeka jacuzzi oraz basen solankowy. Po wodnych zabawach można posilić się w restauracji Kuchnia Marche - sprawdzone, polecamy! Pełna oferta, cennik i godziny otwarcia znajdują się na stronie: http://www.parkwodny.wroc.pl; rowery można zostawić na stojakach przed wejściem.
Spod zegara słonecznego przy głównym wejściu do aquaparku ruszamy w stronę parku Andersa i przekraczamy na przejściu dla pieszych ulicę Kamienną. Za przejściem należy skierować się w prawo i skręcić w pierwszą alejkę parku, tuż przy ogrodzeniu technikum samochodowego. Jadąc cały czas prosto, mijamy skrzyżowanie z ulicą Jacka Kuronia oraz korty tenisowe i lodowisko z prawej strony. Po dojechaniu do ulicy Armii Krajowej przekraczamy ją na przejściu i skręcamy w lewo na ścieżkę rowerową. Jadąc cały czas prosto, mijamy skrzyżowania z ulicami Borowską i Bardzką, by dotrzeć do wiaduktu przy ulicy Krakowskiej. Charakterystycznym ślimakiem szusujemy w dół, by przy końcu zjazdu skręcić w prawo na małą szutrową ścieżkę (!) prowadzącą przez tunel pod drogą, z której przed chwilą zjechaliśmy. Za tunelem kierujemy się w lewo, wzdłuż nieczynnych torów kolejowych. Po kilku metrach dojeżdżamy do ulicy Wilczej (droga z kostki brukowej), w którą skręcamy w prawo. Za torami od głównej ulicy odbija w lewo szutrowa ścieżka, w którą należy skręcić (przy ogrodzeniu ogródków działkowych). Ścieżka doprowadza do kładki na Oławie, za którą następuje ostry zjazd w prawo do Lasu Rakowieckiego. Przez las przebiega kilka ścieżek, ale którąkolwiek wybierzemy, wyjedziemy na ulicę Międzyrzecką, którą następnie kierujemy się w prawo. W tym miejscu nasza trasa spotyka się z Rowerowym Szlakiem Odry. Wzdłuż ulicy ciągnie się wał z wygodną ścieżką szutrową. Po niecałym kilometrze droga zakręca w lewo, przechodząc w ulicę Opatowicką.
Trasa prowadzi teraz przez tereny podmiejskie doliną Oławy, gdzie co rusz pojawiają się przy drodze niewielkie zatoczki, zapraszające do zatrzymania się na krótki piknik. Droga biegnie obok śluzy na Kanale Opatowickim. Śluza jest wynikiem rozbudowy na początku XX w. Wrocławskiego Węzła Wodnego.
Aby dotrzeć do kładki nad kanałem, należy wspiąć się na wał z lewej strony drogi Groblą Opatowicką Wschodnią. Po drugiej stronie znajduje się Wyspa Opatowicka. Kładka jest stosunkowo wąska, dlatego należy ją przekraczać pojedynczo, prowadząc rower.
Śluza na Kanale Opatowickim fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
8,9 km; Wrocław | Wyspa Opatowicka
Niewielu wie o tym, że Wyspa Opatowicka była niegdyś nazywana Wyspą Miłości (Liebesinsel), a i do dziś niektórzy wrocławianie używają tej nazwy. Wyspa była przed II wojną światową popularnym miejscem wypoczynku (więc nie brakowało tu pewnie zakochanych par). Działała tu przystań dla statków pasażerskich i wycieczkowych oraz amfiteatr. Po wojnie nie było już tak romantycznie, ponieważ wypasano tu bydło. Obecnie wyspa nie jest zagospodarowana, z wyjątkiem parku linowego.
Przejeżdżamy wyspę szutrową ścieżką pośród łąk i wjeżdżamy do lasu, na którego końcu znajduje się wejście do parku linowego oraz most nad kolejnym jazem.
W drodze fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
9,5 km; Wrocław | Wyspa Opatowicka | park linowy
Park linowy Wyspa Opatowicka to cała masa nadrzewnych atrakcji licząca ponad kilometr długości. Do wyboru jest siedem tras o różnym stopniu zaawansowania. Najtrudniejsza z nich wiedzie nawet siedemnaście metrów ponad ziemią. Jest to miejsce doskonałe do spędzenia czasu w przyjemny sposób z odrobiną dreszczyku przygody. Rowery można zostawić na stojakach znajdujących się na prawo od wejścia. Park jest czynny w sezonie od 10.00 do 18.00.
Teraz czeka nas trochę skomplikowanej logistyki: przez most nad Odrą wjeżdżamy w prawo w ulicę Braci Gierymskich, którą docieramy do kolejnego mostu - Bartoszowickiego (na kanale powodziowym). Za mostem jedziemy główną drogą odbijającą lekko na lewo i docieramy do kładki, którą przeprawiamy się na drugą stronę. Następnie skręcamy w prawo w drogę z kocich łbów wzdłuż Grobli Łanieskiej. W miejscu gdzie grobla zakręca o 90 stopni w lewo (przy przydrożnym grobie), zjeżdżamy z wału szutrową ścieżką biegnącą na wprost. Wyboisty polny dukt prowadzi wzdłuż brzegów Odry przez tereny zalewowe. Czasem ścieżka lekko się rozgałęzia, należy wtedy wybierać wariant biegnący w przybliżeniu równolegle do brzegu rzeki. Polna ścieżka przechodzi w brukowaną drogę przy zabudowaniach miejscowości Łany, gdzie ponownie wjeżdżamy na wał. Przez Łany do Siechnic przebiega budowany odcinek wschodniej obwodnicy Wrocławia. Na wysokości Kamieńca Wrocławskiego od Odry odchodzi ramię kanału żeglugowego, nad którym dostrzeżemy stary żelazny most. Należy przeprawić się nim na drugą stronę, pokonując krótki podjazd, a następnie skręcić w lewo. Po kilku metrach docieramy do rozgałęzienia ścieżek, na którym skręcamy w prawo, w brukowaną drogę. Po ponad 1 km niezbyt wygodnej kamiennej drogi wyłoni się spośród leśnej gęstwiny tafla jeziora Bajkał.
17,2 km; jezioro Bajkał
Wrocławskie jezioro Bajkał powstało w wyniku zalania wyrobiska powstałego podczas wydobywania żwiru i gliny pomiędzy zakolem Odry a kanałem żeglugowym. Niezagospodarowany później teren nabrał dzikiego charakteru. W lecie jest to miejsce częstych biwaków oraz weekendowego grillowania. Kąpiel w jeziorze jest oficjalnie zakazana, o czym informuje tabliczka ustawiona przy brzegu.
Bajkał fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Powrót do Wrocławia odbywa się tą samą trasą aż do Grobli Szczytnicko-Bartoszowickiej. Po dojechaniu do grobli podążamy nią (nawierzchnią cały czas jest drobny szuter) przez ok. 3,8 km aż do kładki Zwierzynieckiej, przy której po prawej stronie znajduje się ogród zoologiczny.
28,8 km; Wrocław | ogród zoologiczny
Wrocławskie zoo to kolejne świetne miejsce do spędzenia czasu w trakcie wycieczki rowerowej nad Bajkał. Lista zwierzaków, które możemy podziwiać, jest tak długa, że wystarczy chyba, że napiszemy tylko o pobratymcach króla Juliana (lemurach), które dodatkowo można oglądać w trakcie karmienia. Do ogrodu można wejść od strony Odry bramą Japońską (1 IV-30 IX). Na internetowej stronie ogrodu: http://www.zoo.wroclaw.pl znajdziemy przykładowe trasy (najkrótsza 1-2 godz., najdłuższa aż 6!), cennik biletów (normalny - 25 zł, ulgowy - 15 zł, studencki - 20 zł) oraz godziny otwarcia (różne, zależnie od pory roku). Rowery możemy zostawić przy ogrodzeniu (brak stojaków). Na terenie zoo działa kilka restauracji, w których można zjeść obiad, np. Karczma Koala, Karczma u Lwa (z widokiem na wybieg lwów) i Przystanek ZOO.
Po przejechaniu przez kładkę Zwierzyniecką na drugą stronę rzeki znajdziemy się na ulicy Na Grobli - skręcamy w prawo, a następnie w lewo w ulicę Rakowiecką. W miejscu, w którym ulica zakręca w lewo, jedziemy prosto ulicą Okólną. Po dojechaniu do ulicy Na Niskich Łąkach skręcamy w prawo i ścieżką rowerową jedziemy do skrzyżowania z ulicą Krakowską. Skręcamy w lewo i ścieżką rowerową na Krakowskiej docieramy do wiaduktu-ślimaka. W tym miejscu trasa się zapętla. Powrót do aquaparku odbywa się tą samą trasą (jest wygodna, bo prowadzi ścieżką rowerową) - ulicami Armii Krajowej i Spiską.
35,4 km; Wrocław | Wrocławski Park Wodny
Koniec trasy.
fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Trasa 2: Wzdłuż Odry
Wrocław
18,1 km | 2 godz. | trudność I
Wrocław jest z Odrą nierozerwalnie związany, a tereny leżące nad rzeką są azylem dla szukających ucieczki od zgiełku miasta wrocławian. W dolinie Odry zachowała się także stosunkowo dzika przyroda, dlatego jest to miejsce atrakcyjne także dla miłośników natury. Trasa wiedzie przez spokojne miejsca i odludne obszary leżące wśród pól i lasów, a co za tym idzie - nie zawsze najrówniejszym traktem, dlatego amortyzatory mogą zdecydowanie poprawić komfort jazdy. Nie można zapominać, że tereny położone wzdłuż Odry to także wylęgarnie komarów, stąd nieodzowne jest zabranie odpowiednich specyfików. Inaczej wypad nad rzekę może na długo pozostać swędzącym wspomnieniem.
0,0 km; Wrocław-Świniary | stacja PKP
Do Świniar można dojechać pociągiem osobowym (kilkanaście połączeń dziennie). Wysiadamy na stacji PKP Wrocław-Świniary. Czas przejazdu z Dworca Głównego wynosi ok. 17 min.
Świniary to od 1973 r. dzielnica Wrocławia, leżąca u jego północnej granicy. Pierwsze wzmianki o osadzie Sviniar pojawiły się w 1266 r. Największym zabytkiem Świniar jest dawny pałac Stolbergów wybudowany w 1845 r., w którym na początku XX w. mieściło się sanatorium.
Ze stacji kolejowej Wrocław-Świniary skręcamy w lewo, w ulicę Dalimira pokrytą kostką brukową. Dojeżdżamy do głównej ulicy - Pęgowskiej, i skręcamy w lewo, mijając bibliotekę z lewej strony. Asfaltową drogą o dosyć dużym ruchu (!) jedziemy prosto i wyjeżdżamy z Wrocławia. Przed mostem na Widawie skręcamy w lewo, w drogę z kostki brukowej, a następnie przejeżdżamy przez tory kolejowe. Niewygodę jazdy drogą kiepskiej jakości rekompensuje nam widok bujnych łąk - ulubionego miejsca żerowania różnych gatunków ptaków, w tym bocianów, których w letnich miesiącach są tutaj dziesiątki. Najwidoczniej nie przeszkadza im wydzielany przez liczne rowy melioracyjne niezbyt przyjemny zapach siarkowodoru. Bardzo częstym widokiem są tutaj także przelatujące szybowce. Jadąc prosto, mijamy zbiorniki wodne zarówno z prawej, jak i z lewej strony drogi. Po pewnym czasie droga przechodzi w wygodniejszą, szutrową ścieżkę.
Gdy droga po raz drugi zakręca w lewo, odbijamy od niej pod ostrym kątem w prawo (uwaga: można tu pobłądzić!) i podążamy skrajem lasu, by następnie wjechać w jego głąb. Po dojechaniu do rozdroża skręcamy w prawo, rozpoczynając delikatny podjazd, po którym zjeżdżamy z górki. Na kolejnym skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Ścieżka wyprowadza nas na łąkę, a następnie prowadzi do stawu (popularnego miejsca wypoczynku) - mijamy go z lewej strony (od południa), mając cały czas po prawej (północnej) stronie rzekę Widawę. Znajdujemy się teraz w Lesie Lesickim, będącym północną częścią Lasu Rędzińskiego. Dojeżdżamy do rozdroża, na którym skręcamy w lewo.
fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
6,0 km; Wrocław | Las Rędziński
Las Rędziński to naturalna część kompleksu lasów nadodrzańskich, ciągnących się po obu stronach Widawy. Jego powierzchnia wynosi ponad 400 ha (inne części tego kompleksu to przede wszystkim Las Pilczycki i Las Osobowicki). Las ten uważany jest za obszar niezwykle cenny przyrodniczo, tutaj rośnie m.in. najgrubszy we Wrocławiu dąb szypułkowy, mający 734 cm obwodu.
Przyjemną ścieżką szutrową dojeżdżamy do niewielkiego drewnianego mostku, który przekraczamy, cały czas jadąc prosto, na południe. Po dojechaniu do skrzyżowania (ok. 6,3 km od stacji w Świniarach) skręcamy w prawo na skos (kąt ostry w stosunku do drogi). Po kolejnych kilkunastu metrach (lekki zjazd) dojeżdżamy do łąki i skręcamy w lewo - w drogę prowadzącą na południe. Ścieżka ta, dosyć mocno zarośnięta, prowadzi cały czas skrajem lasu, wzdłuż brzegu Odry.
6,3 km; Dolina Odry
Odra - główna rzeka Śląska - w okolicach Świniar tworzy bardzo ciekawy krajobraz: wiele tu podmokłych łąk, starorzeczy i lasów łęgowych. W okolicy znajdują się bogate stanowiska śnieżycy wiosennej, śnieżycy przebiśnieg i konwalii majowej. Fauna reprezentowana jest tu przede wszystkim przez ptactwo - jaskółki brzegówki (drążące w ścianach nadrzecznych skarp tunele, zakończone gniazdem) czy remizy.
Po pewnym czasie na drugim brzegu Odry ukazuje się nam charakterystyczna górka. Jest to powstałe w 1966 r. składowisko śmieci na wrocławskich Maślicach. Do chwili zamknięcia było jednym z największych wysypisk w Polsce (2 mln m3 odpadów); koszt rekultywacji tej liczącej 45 m wysokości górki to, bagatela, 25 mln EUR.
Nieco dalej (składowisko po drugiej stronie rzeki zostawiamy w tyle) ścieżka zakręca lekkim podjazdem do lasu. Dojeżdżamy do rozstaju dróg i skręcamy w prawo, w najbardziej utwardzoną ze ścieżek - oznaczoną strzałką na jednym z drzew. Jedziemy cały czas prosto wygodną szutrową drogą przez las, która po kilkunastu metrach zakręca w prawo. Po ok. 1 km od ostatniego rozdroża mijamy niewielkie skrzyżowanie, przez które nadal jedziemy prosto. Przy kolejnym ze skrzyżowań znajduje się wiata z miejscem na ognisko - nadal jedziemy prosto. Następnie przy najbliższej możliwej okazji skręcamy w prawo na skos w stronę Odry i dojeżdżamy do szlabanu i asfaltowej drogi, przy której znajduje się wiata i tablice informacyjne. Ponownie możemy podziwiać Odrę z jej brzegu. Po kilku metrach od tego miejsca asfaltowa droga (ulica Żużlowców) odbija w lewo, wybieramy jednak niepozorną zarośniętą szutrową ścieżkę wzdłuż rzeki.
Z miejsca tego jak na dłoni widać nieodległy most Rędziński. Ścieżka następnie prowadzi wzdłuż ogrodzenia z drucianej siatki i wyprowadza nas pod obwodnicę.
11,2 km; Wrocław | most Rędziński
Most Rędziński to najdłuższy i najwyższy most w Polsce. Jeśli za kryterium przyjmiemy powierzchnię, to Rędziński jest także największym mostem betonowym na świecie. Wysokość pylonu wynosi 122 m (to 8 m wyżej niż taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie), a długość całkowita mostu wynosi 1742 m - liczby te robią wrażenie. Jeśli dodamy do tego fakt, iż most jest po prostu ładny - chyba nie trzeba będzie już nikogo zachęcać do jego odwiedzenia.
Most Rędziński fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
W miejscu tym skręcamy w lewo, w wyłożoną betonowymi płytami ulicę Piłkarzy, która zakręca łukiem najpierw w lewo, a potem w prawo. Ulica wiodąca przez łąki i pola uprawne kończy się przy zabudowaniach i skrzyżowaniu z ulicą Wędkarzy, na którym skręcamy w prawo (naprzeciwko przystanku autobusowego Rędzin). W miejscu tym rozpoczyna się wygodna asfaltowa droga. Jeszcze przed przejściem pod obwodnicą miasta zmienia ona nazwę z ulicy Wędkarzy na Osobowicką. Ulicą tą wiedzie Trasa Twierdzy Wrocław - niemal 60-kilometrowa pętla wiodąca przez większość zabytkowych obiektów militarnych, wybudowanych przez Niemców, głównie przed I wojną światową w ramach tzw. Festung Breslau - Twierdzy Wrocław.
Po ok. 600 m wjeżdżamy do lasu, gdzie droga zakręca w prawo. Mijamy wiatę (doskonałe miejsce do odpoczynku) i jedziemy cały czas prosto.
13,5 km; Wrocław | Las Osobowicki
Las Osobowicki liczy ponad 135 ha i ma bardziej parkowy charakter. W lesie poprowadzono szereg ścieżek pieszych i rowerowych, a na jego obrzeżach postawiono wiaty i urządzono miejsca na ognisko. W północno-zachodniej części lasu znajduje się miejsce zwane Szwedzkim Szańcem, gdzie wytyczony jest rekreacyjny tor saneczkowy; niegdyś znajdowała się tutaj wieża widokowa, jednak zniszczyli ją Niemcy przed nadejściem Armii Czerwonej. W lesie odnaleziono ruiny grodu łużyckiego sprzed 2,5 tys. lat.
Za wiatą asfaltowa nawierzchnia staje się coraz bardziej dziurawa (może lepiej wybrać szutrową ścieżkę prowadzącą z lewej strony jezdni). Przy skrzyżowaniu z ulicą Lipską asfalt ostatecznie znika, ustępując miejsca kostce brukowej. Po minięciu placu Wyzwolenia droga zakręca w prawo. Po tym zakręcie wjeżdżamy na wał Odry z prawej strony jezdni i ścieżką szutrową kierujemy się cały czas prosto w stronę widocznego już mostu Milenijnego (po drodze mijamy szlaban).
16,9 km; Wrocław | most Milenijny
Most Milenijny, zwany także mostem Tysiąclecia, powstał w 2004 r. Łączy osiedla Osobowice i Popowice. Jego długość wynosi 973 m, a wysokość dwóch pylonów, na których zawieszony jest most, 50 m. Wzdłuż mostu po obu stronach wiodą ścieżki rowerowe.
Po dojechaniu do mostu Milenijnego możemy wnieść rowery po schodach lub wjechać ścieżką rowerową prowadzącą ślimakiem na górę. Przez most prowadzi doskonała ścieżka rowerowa, którą przejeżdżamy nad Odrą, a następnie zjeżdżamy w dół do skrzyżowania ulic Popowickiej i Milenijnej, gdzie kończy się trasa wycieczki.
18,1 km; Wrocław | skrzyżowanie ulicy Popowickiej z Milenijną
Koniec trasy.
Czas ruszać w drogę powrotną ? yanlev / Fotolia.com
Trasa 3: Szlakiem pałaców
Wrocław-Leśnica - Samotwór - Małkowice - Sadowice
17,3 km | 2 godz. | trudność I
Przyjemna, krótka trasa prowadząca przez tereny Parku Krajobrazowego Doliny Bystrzycy. Doskonale nadaje się na popołudniowy weekendowy wypad za miasto. Obszar, przez który przebiega trasa wycieczki, obejmuje dolny bieg rzeki, która na tym odcinku silnie meandruje, tworząc liczne zakola. Występują tu także starorzecza porośnięte szuwarami. Park krajobrazowy to jednak nie tylko natura, ale także zabytki architektury, w które obfitują okoliczne tereny. Godne uwagi są zwłaszcza pałace w Leśnicy oraz w Samotworze. Trasa wycieczki przebiega głównie po asfaltowych drogach i nadaje się dla każdego. Trasa częściowo znakowana.
0,0 km; Wrocław-Leśnica | Centrum Kultury "Zamek"
Do Leśnicy można dojechać rowerem z centrum miasta. Można tu także dotrzeć pociągiem osobowym z dworca Wrocław Główny - podróż trwa ok. 17 min, a odjazdy są niemal co godzinę.
Leśnica stanowiła odrębne miasto aż do 1928 r., kiedy została przyłączona do Wrocławia. Do dzisiaj tutejsza zabudowa zachowała charakterystyczny układ małego miasteczka. Ze względu na strategiczne położenie miejscowości już w XII w. powstał tu zamek będący siedzibą książąt piastowskich. Z siedziby korzystali: Bolesław I Wysoki, Henryk I Brodaty (i jego żona, św. Jadwiga Śląska), Henryk II Pobożny i wielu innych, aż do 1335 r., kiedy dobra leśnickie przeszły w ręce czeskie. Przez kolejne wieki zamek zmieniał właścicieli i podlegał kolejnym rozbudowom i modyfikacjom. Po II wojnie światowej zamek dwukrotnie spłonął, ale odratowano go i po remoncie został przekazany Wrocławskiemu Ośrodkowi Kultury i Sztuki wraz z otaczającym go zespołem parkowym. Wokół pałacu zachowały się fortyfikacje bastejowe ze strzelnicami. Obecnie działa tu Centrum Kultury "Zamek".
Przed murem pałacowym wznosi się barokowa kolumna MB i św. Jana Nepomucena postawiona za czasów przynależności Leśnicy do wrocławskiego Zakonu Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą. W podstawie kolumny zostały przedstawione sceny z życia świętego.
Przy ulicy Marszowickiej, po drugiej stronie w stosunku do zamku, znajduje się kościół św. Jadwigi Śląskiej z 2. połowy XVI w. Budowla nosi cechy stylu gotyckiego, z elementami barokowymi. Kościół wyróżnia się tym, że został zbudowany z kamienia, a nie z cegły, jak większość gotyckich świątyń w Polsce. Interesująca jest również barokowa dekoracja stropu wykonana przez znanego śląskiego malarza Feliksa Schefflera, którego dzieła można odnaleźć m.in. na Uniwersytecie Wrocławskim, w Lubiążu i w Krzeszowie.
Zamek we wrocławskiej Leśnicy fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Wycieczka rozpoczyna się pod Centrum Kultury "Zamek" w Leśnicy, skąd należy jechać w prawo (przeciwnie do kierunku na centrum) ulicą Średzką, a następnie na skrzyżowaniu w lewo, w ulicę Trzmielowicką. Po dojechaniu do rozdroża kontynuujemy jazdę tą ulicą i przejeżdżamy przez tory kolejowe. Następnie przy dużym dębie odbijamy w lewo, w ulicę Ratyńską pokrytą szutrem i pozostałością asfaltu. Droga prowadzi wzdłuż poligonu. Na wysokości wojskowego toru przeszkód skręcamy w ścieżkę odbijającą w lewo wśród pól.
Po dojechaniu do skrzyżowania skręcamy w prawo w ulicę z kostki brukowej (ulica Wojska Polskiego) - drogą tą wiedzie zielony turystyczny szlak pieszy. Ulica prowadzi do rozdroża, na którym należy skręcić w lewo, w asfaltową ulicę Augustyna Kośnego prowadzącą na most Ratyński na Bystrzycy. Jedziemy cały czas prosto i po mniej więcej 1 km od mostu docieramy do skrzyżowania, na którym należy skręcić w prawo, w ulicę Jarnołtowską (droga nr 362). Jedziemy nią, mijając po drodze wszystkie skrzyżowania, i po 1,4 km docieramy do karczmy Rzym - pięknie utrzymanej restauracji, do której przylega malowniczy park z dwoma stawami. Za karczmą, z lewej strony drogi, znajdują się ruiny młynu Arnolda, który powstał w tym miejscu przed 1271 r.
Od młyna wzięła się pierwotna nazwa osady - Arnoldsmühle. Przed wojną przy młynie działała także gorzelnia i browar. Zabudowania zostały zniszczone podczas działań wojennych w 1945 r., a osada, zwana obecnie Jarnołtowem, została włączona w granice miasta w 1973 r. Przy młynie postawione są tablice informacyjne ścieżki przyrodniczo-edukacyjnej "Jarnołtów - Ratyń".
Ulica Jarnołtowska za młynem przechodzi w ścieżkę z kostki brukowej i szutru, która przez niewielki most Jarnołtowski wiedzie do parku. Następnie należy jechać cały czas prosto szutrową ścieżką, która prowadzi po niewielkiej kładce do asfaltowej ulicy Gromadzkiej. Tu skręcamy w lewo. Przed wyjazdem z lasu z lewej strony znajduje się hodowla kóz, gdzie wyrabiane i sprzedawane są sery.
Park Krajobrazowy Doliny Bystrzycy powstał w 1998 r. w celu ochrony walorów przyrodniczych, historycznych, kulturowych i krajobrazowych tego terenu. Dolina Bystrzycy tworzy jeden z lepiej wykształconych korytarzy ekologicznych doliny Odry. Szczególną ochroną objęte są tutaj naturalne systemy lasów grądowych i łęgowych, roślinność wodna oraz wiele rzadkich gatunków roślin. W dolinie Bystrzycy odkryto ślady bardzo dawnego osadnictwa - zachowały się tu liczne ślady z okresu neolitu, a prawdopodobnie ludzie osiedlali się tu dużo wcześniej.
Przez następne 2 km droga prowadzi pośród pól uprawnych i po minięciu stadniny koni po lewej prowadzi do gotyckiego kościoła w Gałowie.
7,9 km; Gałów
Gałów to niepozorna ulicówka, jednak jego początki sięgają czasów średniowiecza, a do ciekawostek należy fakt, że w Gałowie gościł król pruski Fryderyk Wielki. Przy wjeździe do miejscowości stoi oryginalny budynek kościoła filialnego pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Został on wzniesiony w 1509 r., jednak przebudowywano go pięciokrotnie - ostatni raz w 1930 r. W tym murowanym, jednonawowym obiekcie znajdują się barokowe ołtarze, konfesjonał z przełomu XVII i XVIII w. oraz płyty nagrobne rodzin von Wolf i von Seidlitz (do tej drugiej rodziny przez pół tysiąclecia należał Gałów, noszący wówczas nazwę Groß Gohlau). Jednak największe wrażenie robią zewnętrzne ściany kościoła otynkowane techniką sgraffito w charakterystyczne geometryczne wzory.
Kościół w Gałowie fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Jeszcze przed kościołem znajduje się odchodząca w lewo droga z kostki brukowej (przechodzącej w asfalt), w którą należy skręcić. Po dotarciu do rozdroża skręcamy w lewo do lasu, zgodnie z oznaczeniem zielonego szlaku pieszego. Po mniej więcej 1 km wyjeżdżamy ulicą Leśną na asfaltowy plac przy przystanku autobusowym w Samotworze. Na placu tym znajduje się brama wjazdowa na teren pałacu Alexandrów.
9,4 km; Samotwór | pałac Alexandrów
Za datę powstania pałacu można uznać rok 1776, kiedy to właściciel okolicznych terenów - Freiherr (odpowiednik barona) Gottlob von Saurma powierzył jego budowę Carlowi Gotthardowi Langhansowi, niemieckiemu architektowi, który prócz licznych budowli we Wrocławiu ma w swym dorobku również projekt Bramy Brandenburskiej w Berlinie. W kolejnych latach pałac trzykrotnie zmieniał właścicieli. W 1920 r. został przebudowany przez wrocławskiego architekta - Ericha Graua. Po II wojnie światowej należał do wrocławskiej Akademii Rolniczej, która sprzedała go prywatnemu właścicielowi w 1995 r. Od roku 2007 należy do Aleksandra i Aleksandry Watinów - stąd nowa nazwa "pałac Alexandrów". Za sprawą nowych właścicieli budynek na przestrzeni ostatnich lat został całkowicie odrestaurowany i zamieniony na hotel z restauracją oraz salami weselno-konferencyjnymi. Przy pałacu znajdują się zabudowania folwarku ze stadniną koni oraz malowniczy staw.
Pałac w Samotworze fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Spod pałacu skręcamy w prawo w asfaltową drogę nr 362 i rozpoczynamy niewielki podjazd. Jeszcze przed następną miejscowością zaczyna się zjazd, który doprowadza do wsi Skałka. Po dojechaniu do skrzyżowania przy sklepie należy skręcić w lewo (odbicie drogi nr 362), zgodnie z drogowskazem na Wrocław, a po kilkudziesięciu metrach w prawo, zgodnie z drogowskazem na Sadków.
Jedziemy cały czas prosto pośród pól uprawnych i dojeżdżamy do wsi Małkowice, w której przed gotyckim kościołem skręcamy w drogę z kostki brukowej, by dotrzeć do pałacu.
13,0 km; Małkowice
Pałac w Małkowicach powstał na przełomie XIX i XX w. Ten charakterystyczny budynek z ceglanymi ścianami zdobionymi wzorami geometrycznymi pierwotnie pełnił funkcję klasztoru sióstr elżbietanek. Po II wojnie światowej zamieniono go na dom dziecka, a obecnie mieści się tutaj centrum opieki Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Na uwagę zasługuje także szachulcowa oficyna klasztorna oraz drewniana altana z początku XX w.
Drugim cennym zabytkiem Małkowic jest gotycki kościół Świętej Trójcy zbudowany ok. 1400 r. na miejscu poprzedniego z XIII w. W kościele zachowały się gotyckie sklepienia i epitafium. W 2. połowie XVII w. zmieniono wystrój wnętrza na barokowy.
Spod pałacu należy wrócić w stronę kościoła na główną drogę, a po dojechaniu do placu z figurą świętego Franciszka skręcić w prawo, w drogę z kostki brukowej, zgodnie z oznaczeniem zielonego szlaku pieszego. W miejscu tym znajduje się także przystanek autobusowy oraz niewielki plac zabaw dla dzieci. Po kilkunastu metrach skręcamy w asfaltową ulicę Polną w lewo - znajdziemy tu oznaczenia szlaku EuroVelo 9. Droga wyłożona jest asfaltem, który u końca ulicy Polnej przechodzi w polną dróżkę. Mocno wyboistą ścieżką jedziemy prosto ok. 2 km i docieramy do drogi asfaltowej w Sadowicach, gdzie skręcamy w lewo, odbijając od szlaku zielonego.
Następnie równą asfaltową drogą pośród drzew po ok. 1,5 km docieramy do skrzyżowania, na którym skręcamy w prawo, zgodnie z drogowskazem na Sadków, i po przejechaniu przez tory kolejowe kończymy wycieczkę na stacji PKP w Sadowicach.
17,3 km; Sadowice | stacja PKP
Koniec trasy. Pociągi osobowe do Wrocławia kursują mniej więcej co 1 godz., podróż powrotna zajmuje ok. 25 min.
Trasa 4: Z Adrenaliną
Wrocław - Sadków - Sośnica - Kąty Wrocławskie
37,9 km | 4 godz. | trudność I
Dla spragnionych silnych wrażeń trasa z adrenaliną. Nie oznacza to szaleńczych zjazdów ani ścigania się z tirami, a chodzi o oddalony o 30 km od Wrocławia park przygody "Adrenalina Park". Na wycieczkę dobrze jest się wybrać w kilka osób, bo przyjemniej szaleć w grupie. Sam dojazd nie dostarczy nam aż tak silnych wrażeń, ale po drodze warto zwiedzić zabytki gminy Kąty Wrocławskie i popatrzeć z góry na autostradę. Trasę można połączyć z inną wycieczką proponowaną w przewodniku - nad Zalew Mietkowski (zob. Trasa 5 ), albo wrócić tego samego dnia pociągiem do Wrocławia. Trasa częściowo oznakowana.
0,0 km; Wrocław | rondo Powstańców Śląskich
Wycieczka rozpoczyna się na rondzie Powstańców Śląskich, skąd prowadzi ścieżka rowerowa w kierunku Bielan Wrocławskich. Jedziemy cały czas ścieżką, mijając skrzyżowanie z ulicą Hallera. Gdy ścieżka rowerowa się kończy (na wysokości parku Południowego), należy przekroczyć przejście dla pieszych w prawo i kontynuować jazdę szerokim chodnikiem, mijając zajezdnię tramwajową. Następnie mijamy supermarket (po prawej) oraz stację benzynową i na skrzyżowaniu przy pętli autobusowej Krzyki skręcamy w prawo w ulicę Krzycką. Asfaltową jezdnią przejeżdżamy pod wiaduktem kolejowym (uwaga: wąski przejazd!) i jedziemy do końca Krzyckiej - ok. 2,5 km. Po dojechaniu do skrzyżowania z ulicą Przyjaźni (gdzie nawierzchnia na moment zdecydowanie się pogarsza) skręcamy w prawo i mijając pętlę tramwajową Klecina (z prawej strony), przejeżdżamy przez most Kleciński. Tuż za mostem nawierzchnię ponownie stanowi asfalt. Skręcamy w pierwszy zjazd w prawo - w jednokierunkową ulicę Buraczaną, a następnie w pierwszy skręt w lewo. Dojeżdżamy do kościoła na ulicy Wałbrzyskiej.
4,5 km; Wrocław | kościół NMP Królowej Polski
Kościół został wybudowany na początku XX w. w stylu neogotyckim, z czerwonej i klinkierowej cegły. Była to wówczas świątynia protestancka, dopiero po wojnie została przejęta przez katolików. We wnętrzu kościoła znajdują się relikwie męczenników: św. Klemensa i św. Wenerosa.
Na rondzie przed kościołem skręcamy w ulicę Zabrodzką, która jest wyłożona dosyć uciążliwą kostką brukową. Za cmentarzem przechodzi ona w wygodniejszy asfalt. Jadąc cały czas prosto, mijamy ogródki działkowe położone z prawej strony drogi. Po przejechaniu skrzyżowania z ruchliwą (!) ulicą Eugeniusza Kwiatkowskiego należy jechać prosto - do spokojnej miejscowości Zabrodzie. Kiedyś znajdował się tam dworek myśliwski Habsburgów, ale do naszych czasów zachowały się tylko zabudowania dworskie oraz park ze stawem. Za Zabrodziem droga prowadzi w lewo przez wiadukt na drugą stronę autostradowej obwodnicy Wrocławia. Po zjechaniu z wiaduktu należy skręcić w prawo. Droga, która początkowo biegnie wzdłuż obwodnicy, odbija w lewo pomiędzy zabudowania wsi Cesarzowice. Przy boisku piłkarskim (z prawej strony trasy) znajduje się drogowskaz, zgodnie z którym jedziemy w lewo na Kąty Wrocławskie. Droga prowadzi do skrzyżowania z ruchliwą drogą nr 347 - wjeżdżamy na nią, skręcając w lewo. Ruch na tym odcinku znacznie się zmniejsza w weekendy. Następnie należy jechać cały czas prosto przez ok. 3 km - po drodze miniemy wieś Jaszkotle, w której znajduje się gotycki kościół z XV w. Po dotarciu do kolejnej wioski - Pietrzykowic, skręcamy w lewo, zgodnie z drogowskazem na Kąty Wrocławskie. Na kolejnym skrzyżowaniu z pomnikiem (przedstawiającym dwa miecze) skręcamy w prawo. Za Pietrzykowicami droga wiedzie pośród pól uprawnych, a z prawej strony można dostrzec radary i zabudowania należące do wojska. Następnie, po minięciu niewielkiego lasu, wjeżdżamy do kolejnej miejscowości - Sadkowa.
15,7 km; Sadków | kościół św. Jadwigi
Początki miejscowości sięgają XIII w., kiedy należała ona do księstwa wrocławskiego. W XVII w. wieś zamieszkana była głównie przez protestantów, którzy wznieśli obecnie istniejący barokowy drewniany kościół św. Jadwigi. Wewnątrz świątyni znajdują się gotyckie figurki: św. Barbary (XV) i św. Jana Ewangelisty (XIV). Po prawej stronie kościoła stoi barokowa kaplica grobowa Krzysztofa Karola Zygmunta von Rothkirch, XVIII-wiecznego właściciela Sadkowa. Okolica zachowała do dziś układ dawnej wsi dworskiej, co nadaje Sadkowowi szczególnego uroku. Stoi tu ładnie utrzymany pałac rodziny von Rothkirch (2. poł. XVIII w.) wraz z oficyną i spichlerzem.
Zaraz po wjechaniu do wioski należy skręcić w lewo, w ulicę Kościelną (na wysokości przystanku autobusowego). Ulica prowadzi do skrzyżowania ulic Sadowej i Spokojnej przy kościele i placu zabaw. Odtąd prowadzić nas będzie niebieski szlak pieszy - oznaczenie znajdziemy na drzewie przy placu zabaw. Zgodnie ze szlakiem jedziemy w lewo (za placem zabaw przy charakterystycznym długim budynku mieszkalnym pokrytym czerwoną dachówką), a następnie w prawo, w ulicę Stawową wyłożoną betonowymi płytami. Ulica wkrótce przechodzi w polną drogę prowadzącą do ukrytego w zaroślach wiaduktu nad autostradą A4. Przejeżdżamy nad autostradą, a następnie skręcamy w prawo - w zarośniętą polną ścieżkę prowadzącą wzdłuż rowu. Mimo że poruszamy się szlakiem niebieskim, w tym miejscu trudno dostrzec jakiekolwiek jego oznaczenia. Po ok. 1 km ścieżka doprowadza do asfaltowej drogi i zabudowań. Zależnie od pogody i pory roku ścieżka może być mniej lub bardziej przejezdna - niewykluczona jest konieczność prowadzenia roweru. Jadąc prosto, ponownie przejeżdżamy nad autostradą i docieramy do Sośnicy, w której znajduje się zabytkowy kościół.
21,0 km; Sośnica | kościół Podwyższenia Krzyża Świętego
Kościół został wybudowany pod koniec XIII w. w stylu romańskim. Z pierwotnej budowli do dziś przetrwało prezbiterium, pozostałą część świątyni przebudowano w stylu gotyckim w 2. połowie XV w., wtedy też dodano wieżę. Wnętrze utrzymane jest w stylu barokowym. Ciekawostką kościoła są tzw. Święte Schody (Scala Sancta) wzorowane na rzymskich, ufundowane przez hrabinę Józefę von Würtz und Burg w 1776 r. W zewnętrznym murze kościoła wmurowane są renesansowe epitafia.
Spod kościoła nadal jedziemy drogą nr 347 zgodnie z drogowskazem na Kąty Wrocławskie, podobnie na kolejnym skrzyżowaniu. Po przejechaniu przez most nad Bystrzycą wjeżdżamy do Kątów Wrocławskich i jedziemy prosto ulicą Wrocławską, a gdy z lewej strony jezdni zauważymy charakterystyczny dom porośnięty bluszczem, skręcamy w prawo, w ulicę Strażacką. Ulica wyprowadza nas przez podwórze na rynek.
23,0 km; Kąty Wrocławskie | rynek
Miasto założył Bolko I Surowy na prawie średzkim w 1297 r. Strategiczne położenie miasta przy brodzie na Bystrzycy sprzyjało rozwojowi handlu, ale czyniło z grodu także częsty cel napaści podczas kolejnych wojen przetaczających się przez Śląsk. W czasie II wojny światowej mieścił się tu obóz jeniecki żołnierzy rosyjskich. Przez Kąty wiodła także droga ewakuacji mieszkańców Wrocławia oraz marsz śmierci Fünfteichen - Groß-Rosen. W centrum miasta znajduje się rynek otoczony kamienicami z XVIII i XIX w. z renesansowym ratuszem o strzelistej wieży. Na wieży umieszczone są herby biskupstwa wrocławskiego, do którego przez cztery wieki należało miasto. Do ważniejszych zabytków Kątów Wrocławskich należy też kościół pw. św. św. Piotra i Pawła z XV w., którego charakterystyczna wieża góruje nad miastem i jest widoczna z rynku. Górna część wieży pochodzi z XIX w., stąd jej barokowy charakter. Mur otaczający kościół zawiera pozostałości z rozebranych w 1856 r. murów miejskich. Na terenie miasta jeszcze do 1950 r. znajdowały się ruiny szubienicy, po których do dziś zachowały się jedynie fundamenty. Znajdują się one na niewielkim wzniesieniu zwanym Górą Szubieniczną przy wyjeździe na Mietków, już za autostradą.
Kąty Wrocławskie - kościół pw. św. św. Piotra i Pawła fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Z rynku należy skręcić w ulicę Władysława Sikorskiego prowadzącą pod kościół św. św. Piotra i Pawła. Spod kościoła wjeżdżamy na ulicę 1 Maja, która po kilku metrach wyprowadza z powrotem na drogę nr 346. Ulicą tą jedziemy cały czas prosto, mijając po pewnym czasie tory kolejowe i stację benzynową. Z prawej strony jezdni pojawiają się także oznaczenia kierujące nas do parku"Adrenalina".
Po opuszczeniu Kątów Wrocławskich przejeżdżamy przez Pełcznicę, w której znajduje się pod kościołem kamienny krzyż pokutny. Po minięciu Pełcznicy docieramy do skrzyżowania, przy którym stoi drewniany krzyż. Tutaj, zgodnie z oznakowaniem drogowym (i dodatkową tablicą parku), skręcamy na Kostomłoty. Jedziemy cały czas prosto aż do skrzyżowania, przy którym znajduje się drogowskaz na Sokolniki - tu skręcamy w lewo. Po 0,5 km asfaltowa droga zakręca w lewo do lasu; przejeżdżamy przez most, za którym droga zbudowana jest z niewygodnych kocich łbów. Po dojechaniu do wsi Sokolniki skręcamy w prawo i - zgodnie z tablicami parku - niewielkim zygzakiem w lewo, a potem znów w prawo. Wyjeżdżamy z Sokolnik i po 1,5 km szutrowej drogi docieramy do bramy parku przygody "Adrenalina".
31,3 km; Sokolniki | Adrenalina Park
Główną atrakcją tej trasy jest ponad 12-hektarowy teren nad brzegami rzeki Strzegomki, zagospodarowany specjalnie po to, żeby dostarczyć adrenaliny. Znajduje się tutaj park linowy, tyrolki (w tym dwie najdłuższe w Polsce), tor quadowy, można tu uprawiać minirafting (spływ pontonem), zorbing (staczanie się po zboczu w balonie), paintball, są też boiska do siatkówki i piłki nożnej. Dla najmłodszych przeznaczony jest plac zabaw "Kraina Dzieci", a na terenie parku działa też bar z daniami z grilla. Jednym słowem: nowoczesny obiekt przeznaczony do spędzania wolnego czasu z odrobiną dreszczyku i przygody. Wstęp do parku jest bezpłatny, płaci się tylko za atrakcje, z których skorzystamy. Przy wejściu, przy punkcie obsługi klienta, znajdują się stojaki rowerowe, gdzie można zaparkować swoje jednośladowce. Koniecznie powinniśmy sprawdzić wcześniej czy w danym dniu park jest otwarty (jest to zależne od miesiąca). Informacje znajdziemy na stronie internetowej parku: http://www.adrenalina-park.pl.
Z parku wracamy tą samą trasą aż do Kątów Wrocławskich, gdzie przy torach kolejowych skręcamy w prawo na stację PKP - tutaj kończy się wycieczka. Do Wrocławia kursuje stąd kilkanaście pociągów dziennie, podróż trwa mniej więcej pół godziny.
37,9 km; Kąty Wrocławskie | stacja PKP
Koniec trasy. Do Wrocławia wracamy pociągiem osobowym (dużo połączeń).
Trasa 5: W stronę Ślęży
Kąty Wrocławskie - Milin - Borzygniew - Mietków
35,2 km | 3 godz. | trudność I
Trasa prowadzi obrzeżami Parku Krajobrazowego Doliny Bystrzycy do Zalewu Mietkowskiego, który okrąża. W drodze cały czas naszym punktem orientacyjnym jest szczyt Ślęży, który znajduje się kilkanaście kilometrów od zalewu. Trasę można połączyć z wycieczką do Kątów Wrocławskich (zob. Trasa 4). Zalew Mietkowski to najbliższy Wrocławia tak duży zbiornik wodny. Nawet jeśli nie jesteśmy żeglarzami, ani nie mamy zacięcia do wędkowania, warto się tu wybrać, aby odetchnąć "bryzą", poopalać się na brzegu, poobserwować czaple i posłuchać krzyku mew. Trasa wiedzie przeważnie po asfaltowych drogach i nadaje się dla każdego.
0,0 km; Kąty Wrocławskie | stacja PKP
Do Kątów Wrocławskich z Wrocławia kursuje kilkanaście pociągów dziennie, a podróż trwa mniej więcej pół godziny. Dzięki skorzystaniu z kolei mamy większą swobodę przy planowaniu trasy i nie musimy wracać na rowerze tam, skąd rozpoczęliśmy wycieczkę.
Miasto założył Bolko I Surowy na prawie średzkim w 1297 r. Strategiczne położenie miasta przy brodzie na Bystrzycy sprzyjało rozwojowi handlu, ale czyniło z grodu także częsty cel napaści podczas kolejnych wojen przetaczających się przez Śląsk. W czasie II wojny światowej mieścił się tu obóz jeniecki żołnierzy rosyjskich. Przez Kąty wiodła także droga ewakuacji mieszkańców Wrocławia oraz marsz śmierci Fünfteichen - Groß-Rosen. W centrum miasta znajduje się rynek otoczony kamienicami z XVIII i XIX w. z renesansowym ratuszem o strzelistej wieży. Na wieży umieszczone są herby biskupstwa wrocławskiego, do którego przez cztery wieki należało miasto. Do ważniejszych zabytków Kątów Wrocławskich należy też kościół pw. św. św. Piotra i Pawła z XV w., którego charakterystyczna wieża góruje nad miastem i jest widoczna z rynku. Górna część wieży pochodzi z XIX w., stąd jej barokowy charakter. Mur otaczający kościół zawiera pozostałości z rozebranych w 1856 r. murów miejskich. Na terenie miasta jeszcze do 1950 r. znajdowały się ruiny szubienicy, po których do dziś zachowały się jedynie fundamenty. Znajdują się one na niewielkim wzniesieniu zwanym Górą Szubieniczną przy wyjeździe na Mietków, już za autostradą.
Wycieczka rozpoczyna się na stacji PKP Kąty Wrocławskie, skąd brukowana ulica Spółdzielcza doprowadza nas do ulicy 1 Maja, którą biegnie droga krajowa nr 346 o dosyć dużym ruchu - skręcamy w nią w prawo w stronę centrum. Po dojechaniu do drogowskazu kierującego na Mietków skręcamy w prawo w ulicę ks. Jerzego Popiełuszki (droga nr 347), a następnie jedziemy prosto. Na drodze tej także panuje dosyć duży ruch samochodowy, ponieważ prowadzi ona do wyjazdu na autostradę A4. Jednakże za wiaduktem nad autostradą (ok. 1,5 km od centrum Kątów), którym przejeżdżamy, ruch aut się zmniejsza. Tuż za zjazdem, po prawej stronie, znajduje się niewielkie wzniesienie zwane Górą Szubieniczną, które kiedyś było miejscem straceń zbrodniarzy; do czasów współczesnych zachowały się jedynie fundamenty szubienicy.
Jadąc cały czas prosto, przejeżdżamy obok niewielkiego lasu, za którym droga zjazdem wyprowadza nas na otwartą przestrzeń pośród pól uprawnych. Przejeżdżamy przez Kilianów i docieramy do skrzyżowania, z którego jak na dłoni widać szczyt Ślęży. Skręcamy w prawo i wjeżdżamy do Piławy, gdzie zaczyna się niewielki podjazd. Droga prowadzi prosto przez wieś, którą opuszczamy przyjemnym zjazdem. Widać stąd już wieżę kościoła w Milinie, do którego zmierzamy. Należy zaznaczyć, iż trasa, którą się poruszamy, przebiega po granicy Parku Krajobrazowego Doliny Bystrzycy, rozciągającego się po lewej stronie naszego szlaku.
Park Krajobrazowy Doliny Bystrzycy powstał w 1998 r. w celu ochrony walorów przyrodniczych, historycznych, kulturowych i krajobrazowych tego terenu. Dolina Bystrzycy tworzy jeden z lepiej wykształconych korytarzy ekologicznych doliny Odry. Szczególną ochroną objęte są tutaj naturalne systemy lasów grądowych i łęgowych, roślinność wodna oraz wiele rzadkich gatunków roślin. W dolinie Bystrzycy odkryto ślady bardzo dawnego osadnictwa - zachowały się tu liczne ślady z okresu neolitu, a prawdopodobnie ludzie osiedlali się tu dużo wcześniej.
W Milinie, na skrzyżowaniu przy domu sołtysa, główna droga zakręca w prawo, my skręcamy jednak w lewo w ulicę Chłopską (drogowskaz na Okulice); po kolejnym zakręcie w lewo docieramy do kościoła.
11,0 km; Milin | kościół św. Michała Archanioła
Milin w przeszłości przegrał walkę o prymat w regionie z Kątami Wrocławskimi, na których rzecz utracił prawa miejskie w 1298 r. Warto zobaczyć tutejszy kościół pw. św. Michała Archanioła. Najstarsze elementy budowli pochodzą z początków XIV w., natomiast korpus kościoła odbudowany w latach 1677-79 nosi już cechy barokowe. W murze okalającym świątynię znajduje się pieta wykonana w piaskowcu w 1730 r. Na placu przed kościołem, ukryta nieco wśród drzew, stoi barokowa kolumna z figurą św. Jana Nepomucena. Na terenie wioski znajdują się także zabudowania dworskie z początków XVII w.
Po zwiedzeniu zabytków Milina wracamy do głównej drogi, która za skrzyżowaniem przy domu sołtysa zakręca w lewo. Droga prowadzi cały czas prosto (na zachód) wśród pól uprawnych. Przed wjazdem do Mietkowa z prawej strony znajduje się zagroda, w której spacerują jelenie i sarny. Można je obserwować z pobocza drogi, co jest dość osobliwym przeżyciem. Jadąc dalej prosto, docieramy do Mietkowa.
14,8 km; Mietków
Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z XIV w. Wówczas znajdowała się tu wieża obronna, którą z czasem rozbudowano na obronny dwór. Po wojnie budowla popadła w ruinę. Dociekliwi odnajdą w jej zachowanych szczątkach pozostałość posadzki pałacowej. Drugą atrakcją Mietkowa jest pochodzący z końca XIX w. gołębnik. Jednak największym magnesem przyciągającym turystów jest wybudowany w 1986 r. największy sztuczny zbiornik wodny na Dolnym Śląsku, czyli Zalew Mietkowski.
Po dojechaniu do skrzyżowania skręcamy w lewo na Sobótkę, a następnie, zgodnie z drogowskazem, w prawo, na Borzygniew. Prowadzą tędy szlaki rowerowe: zielony Euro Velo 9 i czarny szlak rowerowy K3. Po przejechaniu pod taśmociągiem kopalni kruszyw należy jechać prosto. W miejscu tym rozpoczyna się droga z płyt betonowych biegnąca obok wału Zalewu Mietkowskiego. Gdy dotrzemy do Borzygniewu, od głównej drogi odbijamy w prawo i podjeżdżamy do znajdującego się na wzniesieniu kościoła i ruin pałacu.
16,5 km; Borzygniew
Położona na niewielkim wzniesieniu wieś istnieje od XIII w. W Borzygniewie można obejrzeć kamienny gotycki kościół św. Barbary z XV w. oraz ruiny renesansowego pałacu, z zachowanym portalem z tarczą. Okolice ruin stanowią doskonały punkt widokowy na Zalew Mietkowski z odbijającą się w jego toni Ślężą.
Kościół św. Barbary w Borzygniewie fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Wracamy do głównej drogi i skręcamy w nią w prawo, rozpoczynając podjazd. Przed wyjazdem z Borzygniewu odchodzi w lewo droga oznaczona tablicą informacyjną - można w nią skręcić, by dotrzeć nad brzeg zalewu.
Po opuszczeniu miejscowości jedziemy cały czas prosto. Po 2,5 km docieramy do rozdroża przy przejeździe kolejowym. Skręcamy w lewo (w stronę Ślęży) na szutrową ścieżkę, którą po 1 km docieramy do brzegu Zalewu Mietkowskiego.
21,0 km; Zalew Mietkowski
Sztuczny zbiornik retencyjny, zwany także Zbiornikiem lub Jeziorem Mietkowskim, powstał w 1986 r., gdy na Bystrzycy postawiono tamę. Zalew ma powierzchnię ponad 9 km2. Głównym zadaniem zbiornika jest poprawa warunków żeglugowych na Odrze w okresach niskich stanów wód. Z dna zbiornika wydobywane są kruszywa. Okolice zalewu stały się siedliskiem wielu gatunków ptaków, a warunki tu panujące sprzyjają uprawianiu żeglarstwa i windsurfingu.
Zalew Mietkowski, w tle Ślęża fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Jadąc cały czas ścieżką szutrową, dojeżdżamy do lasu, w którym po kilkudziesięciu metrach zaczyna się wał, na którym znajduje się szlaban. Po wale prowadzi ścieżka wysypana kamieniami. Jeśli nie chcemy nią jechać, możemy wybrać polną dróżkę u podnóża wału, która jest łaskawsza dla rowerzysty (zwłaszcza gdy jego pojazd nie ma amortyzatorów). Obie drogi doprowadzają do asfaltowej szosy o świetnej nawierzchni. Skręcamy na nią w lewo i przejeżdżamy przez most na Bystrzycy. Po chwili docieramy do skrzyżowania na obrzeżu Domanic - jedziemy prosto, zgodnie z drogowskazem na Maniów. Za Domanicami droga prowadzi w dół, aż do leżącej nad niewielkim stawem wsi Chwałów, którą mijamy, jadąc cały czas prosto, na wschód.
Po ok. 800 m od Chwałowa, od drogi odbija w lewo szutrowa ścieżka oznaczona tablicą "Przystań u Francuza" - jest to niedziałający już ośrodek wypoczynkowy leżący przy brzegu Zalewu Mietkowskiego. Aby dotrzeć do plaży, należy jechać do końca szutrowej ścieżki, a następnie przy bramie przystani skręcić w prawo, minąć parking i skręcić w lewo, między budynki. Droga zaprowadzi nas na niewielką plażę.
Wracamy tą samą trasą do drogi głównej. Zakręcająca łukiem na północ szosa asfaltowa zjazdem doprowadza do rozwidlenia, na którym jedziemy prosto, wzdłuż brzegu zalewu. W miejscu tym rozpoczynają się betonowe płyty prowadzące do Mietkowa. Ciekawiej jest wjechać na wał biegnący nad drogą, po którym prowadzi wygodna szutrowa ścieżka. Stąd w trakcie jazdy możemy obserwować spokojną taflę zalewu z białymi plamami żagli. Niezdecydowani mogą wjechać na wał także później - szutrowymi podjazdami odbijającymi przy szlabanach od drogi. Po 2,5 km dojeżdżamy do tamy na Bystrzycy; za nią skręcamy w prawo, a następnie w lewo. Przejeżdżamy przez Mietków, prosto, aż do torów kolejowych. Tutaj, przy stacji PKP, kończy się trasa wycieczki.
35,2 km; Mietków | stacja PKP
Koniec trasy. Do Wrocławia wracamy pociągiem osobowym (kilkanaście połączeń dziennie).
Trasa 6: Wokół Ślęży
Sobótka - Będkowice - Ślęża - Sady - Sobótka
30,9 km | 4 godz. | trudność II
Masyw Ślęży to zdecydowanie numer jeden na liście atrakcji turystycznych okolic Wrocławia. Ta mająca 718 m n.p.m. góra stanowi niezwykle charakterystyczny element krajobrazu, górując nad Równiną Wrocławską. Ślęża, zwana potocznie Sobótką, od wieków fascynowała i przyciągała ludzi, będąc miejscem kultu plemion pogańskich, siedzibą klasztoru czy celem górskich wędrówek. Proponowana trasa obiega masyw wokoło i prowadzi przez ciekawe miejsca regionu. Ze względu na górski charakter trasa wymaga pokonania kilku większych wzniesień, ale poradzi sobie z nią każdy średnio wprawiony rowerzysta. Niemal cała trasa przebiega po asfaltowych drogach, o średnim natężeniu ruchu samochodowego. Z założenia wycieczka jest jednodniowa, ale można ją rozłożyć na cały weekend.
Widok na Ślężę fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
0,0 km; Sobótka | parking przy ulicy Armii Krajowej
Najłatwiej dojechać do Sobótki samochodem z Bielan Wrocławskich drogą krajową numer 35 w kierunku Wałbrzycha. W Mirosławicach należy skręcić w boczną drogę na Sobótkę. Aby dotrzeć do parkingu, stanowiącego punkt startowy trasy, musimy jechać główną drogą do końca Sobótki (za cmentarz). Możliwy jest też dojazd autobusem z wrocławskiego dworca PKS. Kursują tu zarówno autobusy PKS, jak i prywatna linia 502. Trzeba tylko pamiętać, że kierowca może nie zgodzić się na zabranie nas razem z rowerami.
Wycieczka rozpoczyna się na parkingu przy ulicy Armii Krajowej w Sobótce. Jest to już obszar należący do Ślężańskiego Parku Krajobrazowego. Przy wyjeździe z parkingu na główną drogę znajduje się hotel Sobotel. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo w ulicę św. Anny, która przechodzi następnie w ulicę św. Jakuba. Po przyjemnym zjeździe połatanym asfaltem rozpoczyna się niewielki podjazd do wsi Strzegomiany. Na drodze na przełęcz Tąpadła panuje dosyć duży ruch samochodowy, dlatego należy zachować ostrożność. W Strzegomianach ponownie rozpoczyna się zjazd, którym jadąc prosto, opuszczamy miejscowość. Po kilkuset metrach z prawej strony pojawi się prowadząca do lasu drewniana brama ozdobiona figurami wojowników; skręcamy przez nią na leśną ścieżkę, która doprowadza do skansenu Będkowice.
2,5 km; Będkowice | skansen archeologiczny
Skansen archeologiczny w Będkowicach utworzono w latach 70. na terenie dawnej osady Ślężan, istniejącej tu pomiędzy VIII a XIII w n.e. Wewnątrz niewielkiego kompleksu obok zachowanych części oryginalnych wałów obronnych można zobaczyć zrekonstruowany fragment dawnej zabudowy drewnianej. W skład zespołu wchodzi także cmentarzysko kurhanowe oraz kamienny krąg - miejsce kultu. Nieopodal w lesie znajduje się placyk przygotowany do palenia ogniska otoczony drewnianymi wiatami, pod którymi umieszczono niewielką ekspozycję średniowiecznych rycin z żartobliwymi sentencjami.
Wracamy na asfaltową drogę i ponownie jedziemy w stronę nieodległych zabudowań Będkowic.
Początki wsi sięgają okresu, kiedy Śląsk należał do Piastów, a wieś była własnością księcia wrocławskiego. Najcenniejszym zabytkiem Będkowic jest dwór na wodzie, obronna budowla z XVI w. otoczona fosą. Dwór znajduje się w centrum wsi; aby go zobaczyć, trzeba nieco zboczyć z głównej trasy. Obecnie jest własnością prywatną i nie ma możliwości obejrzenia go z bliska.
Po dojechaniu do skrzyżowania w Będkowicach jedziemy prosto, kierując się zgodnie z drogowskazem na Wiry. Po wyjechaniu z Będkowic dojeżdżamy do rozdroża, na którym skręcamy w lewo zgodnie z drogowskazem na Sulistrowice, gdzie na skrzyżowaniu skręcamy w prawo na Sulistrowiczki. Jadąc cały czas prosto, docieramy do zalewu pomiędzy Sulistrowicami a Sulistrowiczkami - popularnego miejsca wypoczynku mieszkańców Wrocławia i okolic.
6,0 km; Zalew Sulistrowicki
Zalew Sulistrowicki powstał w wyniku przegrodzenia doliny Sulistrowickiego Potoku zaporą ziemną na początku lat 70. Zalew pełni funkcje przeciwpożarowe, jak i rekreacyjne. Nad zalewem położony jest Ośrodek Wypoczynku Świątecznego.
Minąwszy zalew z prawej strony (wzdłuż północnego brzegu), jedziemy prosto i docieramy do asfaltowej szosy, w którą skręcamy w lewo, by po chwili wjechać do Sulistrowiczek. Za wsią rozpoczyna się dosyć wymagający podjazd pod przełęcz Tąpadła.
Po drodze z lewej strony mijamy drewniano-kamienną okazałą bramę prowadzącą do parku Wenecja, założonego tutaj na początku XX w. przez wrocławskiego lekarza, dr. Eryka Bohna, który stworzył w Sulistrowiczkach sanatorium. Nazwa parku wzięła się od licznych stawów i kaskad na jego terenie. Obecnie park jest mocno zaniedbany, ale nadal widoczna jest jego pierwotna kompozycja. Wzdłuż głównej alei prowadzącej od bramy rosną stare okazy drzew - zarówno rodzimych, jak i egzotycznych.
10,0 km; przełęcz Tąpadła (384 m n.p.m.)
Przełęcz tworzy obniżenie pomiędzy Ślężą a Radunią, stanowiące obszary o różnej budowie geologicznej. Ślężę budują skały gabra, natomiast Radunię serpentynity. Nazwa Tąpadła początkowo dotyczyła tylko pobliskiej wioski i leśniczówki znajdującej się na przełęczy. Jest to najbardziej popularny punkt wypadowy na Ślężę, ponieważ stąd wiedzie najkrótszy szlak na szczyt. Znajduje się tu spory parking, pole namiotowe z wiatami i wydzielonym paleniskiem pod ognisko, a w sezonie działa niewielki barek. Wszystko to sprawia, że w wolne dni jest to miejsce niezwykle zatłoczone.
Bliskość szczytu kusi do jego zdobycia, my jednak odradzamy robienie tego na rowerze. Kamieniste podłoże, wystające korzenie i nasilony ruch pieszy skutecznie uniemożliwiają jazdę i powodują zagrożenia dla cyklisty i jego sprzętu. Dlatego pozostają tylko dwa rozwiązania: zostawić rower przypięty w okolicach bufetu na przełęczy lub wprowadzić go na nieprzystępną górę.
Z przełęczy na szczyt Sobótki możemy dotrzeć, podążając żółtym pieszym szlakiem turystycznym. Wędrówka nie powinna zająć więcej niż godzinę w jedną stronę. Warto poświęcić ten czas i trochę sił, bo nagroda, jaką jest widok ze szczytu, rekompensuje wszystkie wysiłki.
13,0 km; Ślęża (718 m n.p.m.) | szczyt
Nazwa góry Ślęży pochodzi prawdopodobnie od starosłowiańskiego słowa "ślągwa" oznaczającego wilgotne, zamglone powietrze, co byłoby uzasadnione panującym w całym masywie charakterystycznym mikroklimatem. Od nazwy góry wywodzi się nazwa plemienia Ślężan oraz całego regionu - Śląska. W czasach przedchrześcijańskich góra była ośrodkiem pogańskiego kultu solarnego, którego pozostałością są tajemnicze rzeźby opatrzone ukośnym krzyżem. Najbardziej znanym spośród nich jest niedźwiedź znajdujący się obecnie na szczycie góry, a odnaleziony w XVII w. w okolicach Strzegomian. Szczyt Ślęży tworzy skalisty grzbiecik wyrastający z rozległej płaskiej podszczytowej polany. Obecnie znajduje się tutaj murowany budynek schroniska. Górujący nad polaną neoromański kościółek z XIX w. stoi w miejscu wcześniej istniejącego tu barokowego kościoła Nawiedzenia NMP, z którego po pożarze zachowano jedynie tablicę fundacyjną wmurowaną w południową ścianę obecnej świątyni. Na Ślęży znajdują się dwa punkty widokowe: pierwszy, od razu widoczny po wejściu na polanę, drugi nieco ukryty, do którego prowadzi niebieski szlak pieszy, gdzie wznosi się betonowa konstrukcja wieży widokowej. Roztacza się stąd wspaniała panorama na położone na południu pasma sudeckie, takie jak Wzgórza Strzelińskie czy Góry Sowie. Przy dobrych warunkach można stąd dostrzec nawet Śnieżnik czy Śnieżkę. Pod koniec lat 50. XX w. na szczycie Ślęży postawiono maszt radiowo-telewizyjny, który stał się charakterystycznym elementem krajobrazu.
Kościół na Ślęży ? Ccat82 / Dreamstime.com
Ze szczytu wracamy tą samą trasą na przełęcz, skąd kierujemy się w prawo, by po dojechaniu do rozjazdu (po ok. 200 m) ponownie skręcić w prawo, ku wsi Sady. Od skrzyżowania ruch samochodowy zamiera i nareszcie można się nacieszyć odgłosami lasu. Droga prowadzi wspaniałym zjazdem, który wyprowadza nas na zapierającą dech otwartą przestrzeń pośród pól uprawnych. Jedziemy cały czas prosto; po lewej stronie ukazują się nam zabudowania Mysłakowa z kościelną wieżą na tle majaczących na horyzoncie sudeckich grzbietów. Po dojechaniu do skrzyżowania zgodnie z drogowskazem skręcamy w prawo na Sobótkę. Tutaj pojawiają się także oznaczenia trasy rowerowej R9. Kilkaset metrów od skrzyżowania rozpoczyna się bardzo malownicza wieś Sady.
20,3 km; Sady
Sady to jedna z najmłodszych i najpiękniejszych wsi regionu. Powstała na dawnych włościach klasztoru augustianów na Ślęży, po ich sekularyzacji w 1810 r. Zgodnie z nazwą znajdują się tutaj sady owocowe, z czego można skorzystać w okresie owocowania (oczywiście z umiarem!). W pobliżu wsi krzyżują się liczne szlaki turystyczne, m.in. Droga Piotra Włosta i Trakt Bolka upamiętniające związane z tym regionem historyczne postaci z początków państwa polskiego.
Po wyjechaniu z miejscowości jedziemy cały czas prosto i po ok. 3,5 km docieramy do pierwszych zabudowań Sobótki-Górki.
23,8 km; Sobótka
Nazwa miejscowości pochodzi od słowa "sobota", bowiem w ten dzień tygodnia w czasach średniowiecznych odbywał się tutaj targ. Od XII w. Sobótka stanowiła własność zakonu kanoników regularnych (augustianów) sprowadzonych na te ziemie przez Piotra Włosta, palatyna Bolesława Krzywoustego. Miejscowość była wtedy znana z wyrobów kamiennych, m.in. kamieni żarnowych wytwarzanych na zboczach Ślęży. Prawa miejskie nadał Sobótce w 1399 r. czeski król Wacław IV. Sobótka nigdy nie miała murów obronnych, przez co była narażona na zniszczenia podczas kolejnych wojen przetaczających się przez Dolny Śląsk. W XVIII w. miejscowość stała się popularnym ośrodkiem turystycznym jako punkt wypadowy dla turystów wybierających się na Ślężę.
Ulicą Jana Pawła II dojeżdżamy do skrzyżowania z ulicą Zamkową, gdzie odbijamy w prawo w kierunku pałacu powstałego z przebudowy budynków klasztornych z XII w.
Współczesny wygląd budowla zawdzięcza rodzinie von Kulmitz, która w XIX w. zaadaptowała zabudowania klasztorne na siedzibę rodową. We wnętrzu pałacu zachowała się romańska kaplica augustiańska. Rezydencję otacza park, a wejścia strzegą dwie romańskie rzeźby lwów odnalezione w fundamentach klasztoru w czasie przebudowy. Obecnie działa tu hotel z restauracją. Nieopodal pałacu znajduje się nieczynny już dziś browar - założony po sekularyzacji klasztoru przez Ernsta von Lüttwitz - który (z krótkimi przerwami) działał od 1858 aż do 1997 r.
Wracamy na ulicę Jana Pawła II i jedziemy nią dalej. Ulica ta przechodzi w Świdnicką, którą dojeżdżamy do skrzyżowania obok dworca PKS i kościoła sanktuarium św. Anny.
Kościół św. Anny fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Pierwszy kościół w tym miejscu został prawdopodobnie postawiony pod koniec XV w. na miejscu kaplicy z cudowną figurą św. Anny Samotrzeć, która została umieszczona we wnętrzu świątyni i był celem pielgrzymek z całego regionu. Średniowieczną rzeźbę patronki, mierzącą 2,5 m wysokości, nadal można podziwiać - znajduje się przy prezbiterium kościoła. W XVII w. świątynia została przebudowana, otrzymując swój dzisiejszy, barokowy wystrój. Portal główny zawiera kartusz herbowy augustianów, do których przez długi okres należały tereny masywu Ślęży. Nieopodal budynku kościoła znajdują się rzeźby z XII w.: Grzyb oraz Lew będące świadectwem kultury pogańskiej.
Przez skrzyżowanie za kościołem jedziemy prosto ulicą Świdnicką, która doprowadza do niewielkiego rynku, będącego miejscem odbywających się niegdyś targów. Z rynku kierujemy się w prawo ulicą św. Jakuba, przy której znajduje się kościół św. Jakuba oraz Muzeum Ślężańskie.
Kościół parafialny św. Jakuba (patrona miasta, znajdującego się w herbie Sobótki) stoi na miejscu wcześniejszej świątyni romańskiej. Obecny barokowy wygląd nadała świątyni ostatnia odbudowa po wielkim pożarze w 1730 r. Romańskiej przeszłości kościoła dowodzi kamienna figura lwa wmurowana w przyziemiu wieży.
Nieopodal kościoła znajduje się renesansowy budynek szpitala z XVI w., w którym mieści się Muzeum Ślężańskie im. Stanisława Dunajewskiego. W muzeum można się zapoznać z historią, kulturą i przyrodą regionu oraz obejrzeć ciekawe zbiory archeologiczne. Muzeum czynne jest od środy do niedzieli oraz w ostatni wtorek miesiąca w godzinach od 9.00 do 16.00. Wstęp kosztuje od 2 do 4 zł, w soboty wstęp jest wolny.
Z ulicy św. Jakuba skręcamy w prawo w ulicę Garncarską, którą przez skrzyżowanie z ulicą św. Anny docieramy do parkingu, gdzie kończy się trasa wycieczki.
? Alleks / Dreamstime.com
30,9 km; Sobótka | parking przy ulicy Armii Krajowej
Koniec trasy.
Trasa 7: Bike'owe wzgórza Trzebnicy
Wrocław - Psie Pole - Siedlec - Trzebnica
26,3 km | 2,5 godz. | trudność II
Proponowana trasa jest jedną z wielu opcji dojazdu rowerem z Wrocławia do Trzebnicy i jest najlepszym kompromisem pomiędzy wygodą jazdy a atrakcyjnością terenów. Wycieczka rozpoczyna się na terenie nizinnym, aby poprzez wąwozy lessowe, lasy i sady doprowadzić do otoczonej wzgórzami Trzebnicy. Po drodze jest mnóstwo okazji do podziwiania panoramy Wrocławia i rozciągającego się za nim pasma Sudetów. W samej Trzebnicy znajduje się wiele wspaniałych zabytków powstałych po przybyciu w to miejsce cysterek w 1203 r. Od kilkunastu lat przeznacza się wiele środków na rewitalizację zniszczonego i zaniedbanego po II wojnie światowej miasta, dzięki czemu staje się on znowu jednym z najpiękniejszych na Dolnym Śląsku. Trasa w większości przebiega wyznaczonymi szlakami rowerowymi.
Panorama Sudetów fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
0,0 km; Wrocław-Psie Pole | stacja PKP
Na Psie Pole można bez trudu dojechać z centrum Wrocławia rowerem. Można też wybrać pociąg, co skróci czas przejazdu i oszczędzi nam przenoszenia roweru wiaduktem nad aleją Jana III Sobieskiego. Do stacji PKP Wrocław-Psie Pole kursują pociągi osobowe z Dworca Głównego na trasie Wrocław - Trzebnica. Przejazd trwa 20 min.
Trasa wycieczki rozpoczyna się naprzeciwko budynku stacji PKP - po drugiej stronie torów kolejowych. Należy stąd, szutrową ścieżką prowadzącą wzdłuż trakcji w stronę wiaduktu, dojechać do asfaltowej ulicy Zakrzowskiej, w którą skręcamy w prawo, a na skrzyżowaniu 100 m dalej - w lewo. Po kolejnych kilkudziesięciu metrach docieramy do skrzyżowania z ruchliwą ulicą generała Tadeusza Bora-Komorowskiego, na którym skręcamy w prawo. Z lewej strony jezdni biegnie ścieżka rowerowa. Za przejazdem kolejowym należy skręcić w lewo, w ulicę Przedwiośnie. Ulicą tą pomimo dosyć dużego ruchu poprowadzony jest szlak rowerowy EuroVelo 9. Po przejechaniu przez most Pawłowickim nad rzeką Dobrą dojeżdżamy do rozdroża, na którym należy skręcić w prawo, w ulicę Azaliową (Przedwiośnie odbija w lewo). Po kilkudziesięciu metrach na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, zgodnie ze szlakiem EuroVelo, w ulicę Pawłowicką. Jadąc cały czas prosto, ponownie przejeżdżamy przez tory i na wysokości skrzyżowania z ulicą Przebiśniegową skręcamy w prawo, w stronę neorenesansowego pałacu.
Szlak EuroVelo:
Przez Wrocław przebiega jeden z dwunastu europejskich międzynarodowych szlaków rowerowych EuroVelo o numerze 9. Potocznie szlak zwany jest Amber Route (Szlak Bursztynowy) i prowadzi z Gdańska do Puli w Chorwacji. EV nr 9 ma długość 1930 km.
3,5 km; Wrocław-Pawłowice | pałac Korna
Pawłowice to dawna wieś, przyłączona do Wrocławia dopiero w 1970 r.. Największą atrakcją dzielnicy jest neorenesansowy pałac wybudowany w 1891 r. przez Heinricha Korna - wrocławskiego wydawcę, kolekcjonera sztuki, współzałożyciela Towarzystwa i Muzeum Starożytności Śląskich. Na należących do niego terenach odkryto w 1886 r. tzw. skarb zakrzowski - 3 groby wypełnione biżuterią z czasów imperium rzymskiego. Po II wojnie światowej pałac należał do Uniwersytetu Wrocławskiego, a następnie do Akademii Rolniczej. Współcześnie w wyremontowanym pałacu mieszczą się sale konferencyjne, pokoje gościnne oraz restauracja. Do budowli przylega park w stylu angielskim.
Spod pałacu należy wrócić do ulicy Pawłowickiej i kontynuować jazdę prosto. Po dojechaniu do rozdroża skręcamy w lewo, zgodnie z oznakowaniem szlaku EuroVelo, i wjeżdżamy do Ramiszowa. Droga doprowadza do skrzyżowania z autostradową obwodnicą Wrocławia, na którym jedziemy prosto, zgodnie z drogowskazem na Pasikurowice. Po dość długim odcinku bez zabudowań dojeżdżamy do centrum miejscowości. Jeszcze przed wyjazdem z Ramiszowa - przy skrzyżowaniu z krzyżem - należy skręcić w lewo, zgodnie ze szlakiem EuroVelo. Po kilkuset metrach wiodących pośród pól uprawnych dojeżdżamy do poprzecznej drogi, w którą należy skręcić w prawo przy cmentarzu. Jadąc cały czas prosto, docieramy do klasycystycznego kościoła św. Józefa Oblubieńca w Pasikurowicach, przy którego ogrodzeniu stoi duży dąb szypułkowy i średniowieczny krzyż pokutny.
Spod kościoła należy jechać cały czas prosto (mimo że EuroVelo odbija od drogi w prawo; dołącza do niej ponownie przy wyjeździe z miejscowości) asfaltową drogą, która po 1,5 km za Pasikurowicami doprowadza do Siedlca. Przed wsią z prawej strony znajduje się staw, a przy nim tablica informacyjna i kilka drewnianych ławek - świetne miejsce na postój.
11,0 km; Siedlec
Siedlec jest niewielką miejscowością, której główną atrakcję stanowi późnoklasycystyczny pałac wzniesiony w 1849 r. Do pałacu przylega park ze stawami. Wśród drzewostanu parku występują m.in. sosna wejmutka, dąb błotny, lipa drobnolistna, świerk, grab oraz dąb szypułkowy. Najokazalszy jest właśnie dąb, rosnący przy wschodniej granicy parku - jego obwód wynosi ponad 430 cm. Po II wojnie światowej w pałacu mieściła się szkoła podstawowa. W Siedlcu działa także stadnina koni, w której corocznie odbywają się zawody w powożeniu zaprzęgami.
Po kilkuset metrach od stawu w lewą stronę odbija od głównej drogi czerwony szlak rowerowy (znak jest wymalowany na drzewie), którym dalej prowadzi trasa wycieczki. Skrzyżowanie z dziurawą asfaltową drogą jest miejscem dosyć mało rzucającym się w oczy, więc trzeba uważać, by go nie minąć. Wskazówką może być reklama sklepu z artykułami metalowymi z dużą śrubą, postawiona z lewej strony drogi przy skrzyżowaniu. Po kilkuset metrach od zjazdu dojeżdżamy do rozdroża pod lasem. Należy skręcić w lewo, w szutrową ścieżkę, zgodnie z oznaczeniem czerwonego szlaku rowerowego. Z prawej strony mijamy stadninę koni i wjeżdżamy do lasu, gdzie natrafiamy na kolejne skrzyżowanie leśnych ścieżek. Miejsce to wyróżnia pień drzewa, do którego zamocowany jest metalowy orzełek. Skręcamy w prawo zgodnie z czerwonym szlakiem rowerowym. Piaszczysta ścieżka po opuszczeniu lasu doprowadza do szutrowej drogi pomiędzy zabudowaniami wsi Pierwoszów. Na skrzyżowaniu z ulicą Leśną skręcamy w prawo - w miejscu tym łączy się szlak rowerowy czerwony (którym jechaliśmy przez las) z zielonym.
Szutrowa droga, którą prowadzą oba szlaki, przechodzi w drogę asfaltową i doprowadza do skrzyżowania, na którym należy skręcić w prawo, zgodnie z zielonym szlakiem rowerowym (szlak czerwony odbija tutaj w lewo). Po dotarciu do torów kolejowych należy przejechać na drugą stronę i wybrać ścieżkę prowadzącą skośnie w lewo, przez pola uprawne. Mocno wyboistą ścieżką na skraju roli (jeżdżą tędy samochody) należy jechać cały czas prosto pod górę w stronę lasu. Po drodze na jednym z drzew zobaczymy znaczek zielonego szlaku rowerowego. Pierwszy poważny podjazd sygnalizuje, że znaleźliśmy się w obrębie Wzgórz Trzebnickich.
Wzgórza Trzebnickie, zwane potocznie Kocimi Górami, to pas spiętrzonych wzniesień polodowcowych sięgających 200-250 m. Najwyższym wzniesieniem jest Ciemna Góra mająca 258 m n.p.m. Krajobraz Wzgórz Trzebnickich stanowią lasy, pola uprawne oraz sady. Pasmo poprzecinane jest licznymi głębokimi wąwozami lessowymi. Na stokach Winnej Góry w okolicach Trzebnicy odkryto najstarsze ślady bytowania człowieka na terenie Polski - datowane na 500 tys. lat temu. W średniowieczu Wzgórza Trzebnickie znane były z uprawy winorośli, czemu sprzyjał panujący tu łagodny klimat i żyzne gleby. Przy dobrej widoczności z grzbietu Wzgórz Trzebnickich można podziwiać szeroką panoramę Wrocławia z pasmem Sudetów w tle.
Po wyjechaniu na szczyt niewielkiego wzniesienia przy lesie należy jechać prosto (brak tu oznakowania szlaku). Jeśli skręcimy w lewo do lasu, to po chwili dotrzemy do imponującego wąwozu lessowego. Pozostając na głównej ścieżce, rozpoczynamy zjazd kolejnym wąwozem; nie należy się jednak mocno rozpędzać, gdyż na ścieżce często leżą gałęzie mogące spowodować wypadek. Po drodze "odnajduje się" zielony szlak rowerowy. Zjazd kończy się przy zabudowaniach miejscowości Taczów Mały, gdzie gniazdują niesamowite ilości jaskółek. Po minięciu przystanku autobusowego i sklepu należy jechać prosto podjazdem, który zakręca w lewo, przechodząc w zjazd asfaltową drogą.
Po dojechaniu do rozdroża należy skręcić w lewo i po pokonaniu podjazdu przejechać przez tory kolejowe. Za nimi rozpoczynają się zabudowania Brochocina, przez który prowadzi przyjemny zjazd. Gdy dotrzemy do rozstajów obok drewnianego krzyża, skręcamy w prawo, zgodnie z oznaczeniami zielonego i niebieskiego szlaku rowerowego, w szeroką szutrowa ścieżkę, która po kilkunastu metrach zamienia się w rozjeżdżoną ścieżkę. Prowadzi ona pod torami kolejowymi do rozdroża, na którym należy skręcić w lewo. Ścieżka wiedzie podjazdem przy niewielkim lesie wzdłuż torów, a następnie wyprowadza na otwartą przestrzeń wśród sadów i plantacji owocowych.
Po ok. 1,5 km od ostatnich zabudowań Brochocina szlaki rowerowe się rozchodzą - niebieski wiedzie prosto, jedziemy jednak zgodnie z zielonym szlakiem, prowadzącym w lewo, wzdłuż ogrodzenia sadu. Gdy ogrodzenie się kończy, drogę przecina nam niewielka szutrowa ścieżka, jedziemy jednak prosto, zjazdem, do lasu bukowego i po minięciu stacji drogi krzyżowej docieramy do niewielkiego leśnego kościółka.
22,0 km; Trzebnica | Kościółek Leśny
Kościół Czternastu Świętych Wspomożycieli, zwany także Kościółkiem Leśnym, został wybudowany w 1886 r. w stylu neogotyckim, z czerwonej cegły. W miejscu tym w XII w. znajdowała się kaplica pustelnicza, a wcześniej wg legendy często przychodziła tu do źródła św. Jadwiga. Ostatnim mieszkającym tu pustelnikiem był zmarły w 1946 r. brat Feliks Plitzko. Obok kościoła znajduje się zbudowana z rudy darniowej kapliczka (zwana Grotą MB z Lourdes), drewniana płaskorzeźba oraz groby: pustelnika Franciszka Plitzki i jego siostry Pauliny Zmarzlik. Wszystkie te obiekty położone są w lesie bukowym, od stuleci służącym mieszkańcom miasta za teren spacerów i rekreacji. Ma on powierzchnię ponad 1 km2 i historycznie był własnością klasztoru Cysterek, a za czasów uzdrowiska pełnił rolę parku zdrojowego.
Jadąc cały czas prosto, opuszczamy las i docieramy do drogi asfaltowej. Z lewej strony znajduje się budynek Karczmy Leśnej z XIX w., a z prawej nowo zbudowany Aquapark. Są to tereny dawnego uzdrowiska w Trzebnicy. Jedziemy prosto, zgodnie z oznaczeniem zielonego szlaku rowerowego, który wbiega pomiędzy leżące z prawej strony stawy, a następnie zakręca w lewo i prowadzi brzegiem jednego z nich. Po dojechaniu do skrzyżowania należy jechać prosto, asfaltową ulicą 1 Maja, z której jeszcze przed następnym skrzyżowaniem należy skręcić w prawo, w szutrową ścieżkę między budynkami, zgodnie z oznakowaniem szlaku rowerowego (uwaga, łatwo przegapić zjazd!). Droga prowadzi dalej przez ładnie utrzymany park, w którym z lewej strony znajduje się plac zabaw, a z prawej boiska sportowe. Jeszcze przed końcem parku szlak skręca w prawo ku jezdni ulicy Oleśnickiej i na skrzyżowaniu przy budynku klasztoru ponownie skręca w prawo, w ulicę Grunwaldzką. Przy końcu muru szlak zakręca w lewo, w niewielką betonową ścieżkę - dojeżdżamy nią do asfaltowej ulicy Jana Pawła II, na której skręcamy w lewo, i po kilkunastu metrach dojeżdżamy do kościoła św. Jadwigi i św. Bartłomieja Apostoła.
Bazylika św. Jadwigi i św. Bartłomieja fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
24,2 km; Trzebnica | międzynarodowe sanktuarium św. Jadwigi
Sanktuarium św. Jadwigi, w którego skład wchodzi bazylika oraz zabudowania klasztorne, to bez wątpienia główna atrakcja Trzebnicy. Budynek został ufundowany przez księcia Henryka Brodatego w 1203 r. za namową żony Jadwigi, która po śmierci została kanonizowana; jej grobowiec umieszczono w kościele. Był to wówczas jeden z pierwszych kościołów ceglanych w Polsce. Klasztor służył siostrom cysterkom przybyłym z bawarskiego Bambergu. Trójnawowa bazylika ma 23 m szerokości i 80 m długości.
Pośrodku prezbiterium ulokowane są grobowce księcia Henryka Brodatego i mistrza krzyżackiego Konrada von Feuchtwanger, a po obu ich stronach znajdują się kaplice - św. Jana oraz św. Jadwigi. Kaplica św. Jadwigi, będąca pierwszym czysto gotyckim obiektem zbudowanym w Polsce, mieści symboliczny grób postawiony w miejscu, gdzie złożono relikwie świętej w trakcie budowy kaplicy. W podziemiach znajdują się groby przedstawicieli rodu Piastów - od początku istnienia bazylika stała się mauzoleum Piastów śląskich oraz ośrodkiem pielgrzymkowym.
W trakcie najazdu husytów kościół został zdewastowany. Jego świetność udało się przywrócić dopiero w trakcie dwukrotnych przebudów w latach 1680-85 i 1730-60, wtedy także niemal całkowicie zmieniono styl budowli na barokowy.
Znajdujący się przy bazylice klasztor należy do największych budynków klasztornych w Europie Środkowej. Wzniesiono go w latach 1692-1726 w miejscu wyburzonego dużo mniejszego kompleksu z początku XIII w. Od 1870 r. w klasztorze mieszkają siostry boromeuszki.
Spod sanktuarium należy jechać prosto, ulicą Jana Pawła II, na skrzyżowaniu z ruchliwą ulicą Księdza Wawrzyńca Bochenka skręcić w prawo, a na kolejnym w lewo, w ulicę Ignacego Daszyńskiego. Drogą prowadzą niebieski szlak rowerowy i szlak EuroVelo; jedziemy niewielkim podjazdem cały czas prosto, aż do trzebnickiego rynku.
25,0 km; Trzebnica | rynek
Trzebnica posiada prawa miejskie od 1250 r., a pierwsze wzmianki o istnieniu osady targowej w tym miejscu pochodzą 1138 r. Od początku miasto stanowiło silny ośrodek religijny za sprawą opactwa cysterskiego ufundowanego przez Henryka Brodatego w 1203 r. W XIV w. miasto należało do Korony Czeskiej, a od 1742 r. do Prus. W wyniku sekularyzacji w 1810 r. cysterki musiały opuścić Trzebnicę. Za panowania pruskiego Trzebnica dynamicznie się rozwijała - wybudowano zakład włókienniczy, drukarnię, zelektryfikowano miasto oraz otwarto linię kolejową do Wrocławia. W trakcie II wojny światowej 3/4 miasta uległo zniszczeniu.
Do głównych zabytków Trzebnicy, prócz Sanktuarium Świętej Jadwigi, należy ratusz na rynku. Pierwszym budynkiem w tym miejscu była drewniana konstrukcja wybudowana w 1605 r. Ponad 120 lat później za sprawą ksieni Korycińskiej w miejscu tym postawiono nowy obiekt - drewniano-ceglany. Piętrowy budynek służył miastu aż do 1868 r., kiedy to powstał obecny ratusz, murowano-szachulcowy. Parter ratusza służył jako karczma, a wyżej znajdowała się kancelaria miejska. Obecnie jest to siedziba Urzędu Stanu Cywilnego w Trzebnicy.
Obok ratusza znajduje się pręgierz - miejsce to w średniowieczu służyło publicznemu karaniu przestępców. Karze podlegały kradzieże, oszustwa, fałszerstwa, stręczycielstwo czy zdrada małżeńska. Zgodę na posiadanie pręgierza przez miasto wydać mógł tylko król, książę lub arcybiskup. Kary, jakie wykonywano przy pręgierzu, to: wystawienie na widok publiczny, chłosta, a także - bardziej dotkliwe - obcinanie dłoni, uszu lub nosa, aż po ścięcie. Karę wykonywał kat, a skazaniec zaopatrzony był w tabliczkę informującą, kim jest i co zrobił, tak aby każdy mieszkaniec miasta mógł zadrwić ze skazanego.
Po objechaniu rynku należy skręcić w ulicę Jana Matejki (kostka brukowa), prowadzącej między budynkami. Po dojechaniu do jej końca skręcamy w lewo, w ulicę Kościelną, a przy widocznym już zabytkowym kościele św. św. Piotra i Pawła ponownie w lewo, w Piotra Włostowica.
Kościół św. św. Piotra i Pawła fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
W miejscu obecnego kościoła stała niegdyś kaplica św. Piotra Apostoła, ufundowana przez Piotra Włostowica, którą później rozbudowano w pierwszy w Trzebnicy kościół parafialny. Jego istnienie potwierdza bulla papieża Hadriana IV z 1155 r. Kilkaset lat później ta gotycka budowla została zajęta przez protestantów, następnie w 1671 r. przez katolików, a czterdzieści lat później ponownie przez protestantów. Gdy w 1947 r. Niemcy opuścili miasto, w kościele urządzono magazyn, a po jego likwidacji świątynia ulegała dalszej dewastacji. Katolikom służy ponownie od 1999 r.
Spod kościoła wracamy do ulicy Kościelnej, którą jedziemy do końca, aż do skrzyżowania z ulicą Obrońców Pokoju, na którym skręcamy w prawo. Następnie, jadąc cały czas prosto, docieramy do odbijającej w prawo (pod górkę) ulicy Kolejowej z kostki brukowej, w którą skręcamy. Dojeżdżamy do dworca PKP, przy którym kończy się trasa wycieczki.
? pressmaster / Fotolia.com
26,3 km; Trzebnica | dworzec PKP
Koniec trasy. Powrót pociągiem z Trzebnicy zajmuje ok. 50 min, połączenia są realizowane średnio co 1-2 godz.
Trasa 8: Przez rzekę
Wrocław-Leśnica - Prężyce - Brzeg Dolny
24,2 km | 2,5 godz. | trudność I
Wycieczka wiedzie przez spokojne tereny położone na północ od Wrocławia, wzdłuż doliny Odry. Trasa jest łatwa technicznie - prowadzi głównie asfaltowymi podrzędnymi drogami przez senne miejscowości i lasy. Ciekawym i współcześnie coraz rzadszym przeżyciem, jakie czeka nas po drodze, jest przeprawienie się promem przez Odrę do Brzegu Dolnego. Trasa częściowo oznakowana.
0,0 km; Wrocław-Leśnica | Centrum Kultury "Zamek"
Do Leśnicy można dojechać rowerem z centrum miasta. Można tu także dotrzeć pociągiem osobowym z dworca Wrocław Główny - podróż trwa ok. 17 min, a połączenia są niemal co godzinę.
Leśnica stanowiła odrębne miasto aż do 1928 r., kiedy została przyłączona do Wrocławia. Do tej pory zabudowa zachowała charakterystyczny układ małego miasteczka. Ze względu na strategiczne położenie miejscowości już w XII w. powstał tu zamek będący siedzibą książąt piastowskich. Po II wojnie światowej zamek dwukrotnie spłonął, ale odratowano go i po remoncie został przekazany Wrocławskiemu Ośrodkowi Kultury i Sztuki wraz z otaczającym go zespołem parkowym. Wokół pałacu zachowały się fortyfikacje bastejowe ze strzelnicami. Obecnie działa tu Centrum Kultury "Zamek".
Przed murem pałacowym wznosi się barokowa kolumna MB i św. Jana Nepomucena postawiona za czasów przynależności Leśnicy do wrocławskiego Zakonu Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą. W podstawie kolumny zostały przedstawione sceny z życia świętego.
Trasa rozpoczyna się przy Centrum Kultury "Zamek" w Leśnicy, skąd jedziemy w prawo (przeciwnie do kierunku na centrum) ulicą Średzką, a następnie, po dojechaniu do skrzyżowania, ponownie w prawo, w ulicę Dolnobrzeską. Po kilkudziesięciu metrach dojeżdżamy do kościoła położonego z prawej strony.
0,4 km; Wrocław-Leśnica | kościół św. Jadwigi Śląskiej
Kościół św. Jadwigi Śląskiej z 2. połowy XVI w. jest budowlą noszącą cechy stylu gotyckiego, z elementami barokowymi. Świątynia wyróżnia się tym, że została zbudowana z kamienia, a nie z cegły, jak większość gotyckich świątyń w Polsce. Interesująca jest również barokowa dekoracja stropu wykonana przez znanego śląskiego malarza Feliksa Schefflera, którego dzieła można odnaleźć m.in. na Uniwersytecie Wrocławskim, w Lubiążu i Krzeszowie. W kościele tym został ochrzczony w 1821 r. ksiądz Robert Spiske - założyciel Zgromadzenia Sióstr Świętej Jadwigi - którego proces beatyfikacyjny niedawno się rozpoczął. O powiązaniu kapłana z tym miejscem przypomina tablica przy wejściu do kościoła.
Jedziemy cały czas prosto asfaltową ulicą Dolnobrzeską, która początkowo wiedzie pośród zabudowań mieszkalnych, a następnie przez las Mokrzański. Po ok. 3 km wyjeżdżamy z lasu, a ulica przechodzi w Wińską, która po kolejnych 3,5 km jazdy prosto doprowadza do zabudowań Brzeziny. We wsi znajduje się XV-wieczny kościół pw. MB Różańcowej położony z lewej strony drogi.
Po minięciu kościoła nadal jedziemy prosto, zjazdem aż do następnej miejscowości - Brzezinki Średzkiej. Po dojechaniu do skrzyżowania z drogą nr 336 skręcamy w lewo wzdłuż torów kolejowych. Wiedzie tędy niebieski szlak rowerowy, jednak jego oznaczenie jest na tyle słabe, że nie warto na nim polegać, tym bardziej że trasa jest łatwa i trudno pobłądzić.
Jedziemy cały czas prosto, by po minięciu tablicy wjazdowej "Gosławice" skręcić w prawo i przejechać przez tory kolejowe. Następnie droga po opuszczeniu wsi prowadzi głównie pośród pól uprawnych, aż do wsi Prężyce, w której po skręceniu w lewo warto zatrzymać się przy pałacu.
fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
12,5 km; Prężyce | pałac
Na miejscu pałacu w Prężycach znajdował się niegdyś dwór, wzmiankowany już na początku XVII w. - został on jednak zburzony podczas wojny trzydziestoletniej. Data budowy obecnego pałacu nie jest znana, ale o jego istnieniu zaświadczają dokumenty pochodzące z 1845 r. Jego obecna forma jest wynikiem przebudowy w stylu neogotyckim, przeprowadzonej w XIX w. pod nadzorem architekta, który zaprojektował również pałace w nieodległym Mrozowie i Łowęcicach. Do pałacu przylega malowniczy park. Obiekt jest własnością prywatną i nie można go zwiedzać.
Pałac w Prężycach fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Po minięciu kościoła w Prężycach należy skręcić w prawo - zgodnie z oznakowaniem szlaku. Po minięciu boiska piłkarskiego (z prawej strony) wyjeżdżamy z miejscowości i asfaltową drogą pośród pól i lasów docieramy do Lenartowic, gdzie skręcamy w lewo. Za wioską krajobraz ponownie stanowią pola uprawne, a następnie las, za którym rozpoczynają się Księginice. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo w ulicę Odrzańską i przejeżdżamy przez tory kolejowe. Po dojechaniu do kolejnego rozdroża należy skręcić w prawo, zgodnie z drogowskazem na Brzeg Dolny.
Przez następne 4,5 km za Księginicami jedziemy cały czas prosto i po minięciu niewielkiej wsi Gąsiorów oraz nieco większej Głoski (tutaj droga zakręca w prawo) docieramy do Odry, przez którą musimy przeprawić się promem.
22,2 km; Odra | przeprawa promowa
Na tym odcinku Odry jedynym sposobem na przedostanie się na drugi brzeg jest skorzystanie z promu. Warto zauważyć, że najbliżej stąd położone mosty znajdują się dopiero w Lubiążu i we Wrocławiu. Przeprawa odbywa się codziennie pomiędzy 6.30 a 23.30, co godzinę. Za korzystanie z promu przez pasażerów nie jest pobierana opłata, natomiast przewóz roweru kosztuje 2 zł od sztuki. Z promu korzystają także samochody osobowe, a nawet niewielkie ciężarówki. Przeprawa trwa kilka minut i stanowi ciekawą odmianę po kilometrach przebytych drogami.
Po drugiej stronie rzeki brukowaną ulicą Przejazd docieramy do rynku w Brzegu Dolnym.
22,5 km; Brzeg Dolny | rynek
Powstanie pierwszej osady w miejscu obecnego miasta szacuje się na średniowiecze (VI-VII w.), co potwierdzają wykopaliska archeologiczne. Brzeg Dolny wzmiankowany był po raz pierwszy w 1353 r., a jego mieszkańcy - o czym decydowało położenie osady nad rzeką - zajmowali się głównie flisactwem i rybołówstwem. Przełomowym rokiem okazał się 1660, wtedy to właścicielem osady został Georg Abraham von Dyhern, który trzy lata później uzyskał prawa miejskie dla Brzegu Dolnego. Na przestrzeni wieków miasto intensywnie się rozwijało: budowano kościoły, pałace, otwarto młyn, drukarnię i browar, zakładano parki. W czasie II wojny światowej Niemcy wybudowali w Brzegu zakłady chemiczne, w których więźniowie obozu Gro ß -Rosen (na terenie miasta znajdowały się dwie filie obozu) napełniali bomby lotnicze i pociski artyleryjskie bojowymi środkami chemicznymi - sarinem i tabunem. W obecnych czasach miasto stanowi ważny ośrodek przemysłowy, produkuje się tutaj głównie wyroby branży chemicznej. Znane osobistości pochodzące z Brzegu Dolnego to m.in. aktor Cezary Żak oraz satyryk Tadeusz Drozda - współzałożyciel wrocławskiego kabaretu "Elita".
Do największych zabytków Brzegu Dolnego należy zaliczyć pałac zaprojektowany przez Carla Gottharda Langhansa (twórcę berlińskiej Bramy Branderburskiej oraz licznych pałaców na Dolnym Śląsku, m.in. w Samotworze) oraz nieco zaniedbany dziś Staw Łabędzi. Pałac jest obecnie siedzibą Urzędu Miasta i Gminy. Warto obejrzeć także synagogę zbudowaną w 1848 r. (obecnie remizę strażacką) oraz stojący na rynku XIX-wieczny kościół pw. MB Szkaplerznej wraz z ustawioną nieopodal płaskorzeźbą przedstawiającą św. Jerzego pokonującego smoka (motyw ten pochodzi z herbu miasta).
Stojaki rowerowe znajdują się na rynku przy kościele.
Kościół pw. MB Szkaplerznej fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Z rynku skręcamy w prawo, w ulicę Jana Kochanowskiego (droga nr 341) i po kilkunastu metrach wjeżdżamy do parku, w którym znajduje się zabytkowy pałac mieszczący urząd miejski. Spod urzędu jedziemy prosto i po przekroczeniu drogi 341 (ulica Kolejowa) dojeżdżamy do Stawu Łabędziego. Po objechaniu stawu szutrową ścieżką z prawej strony odbijamy w dróżkę w prawo (zgodnie ze słabo widocznymi oznakowaniami niebieskiego szlaku rowerowego) w alejkę Sowią, a następnie na rozjeździe ponownie w prawo, w alejkę Kruczą (prosto odbija czerwony szlak rowerowy); z prawej strony mamy boisko piłkarskie, z lewej - budynek Zespołu Szkół Zawodowych. Z parku wyjeżdżamy na ulicę 1 Maja, przy której znajduje się dworzec PKP - tutaj kończy się trasa wycieczki.
? Nagy-bagoly Ilona / Dreamstime.com
24,2 km; Brzeg Dolny | dworzec PKP
Koniec trasy. Pociągi z Brzegu Dolnego do Wrocławia kursują mniej więcej co godzinę; czas przejazdu wynosi ok. 35 min.
Trasa 9: Po skarb średzki
Miękinia - Środa Śląska - Wrocław-Leśnica
51,6 km | 8 godz. | trudność III
Trasa prowadzi - podrzędnymi asfaltowymi drogami i piaszczystymi ścieżkami - przez zalesione tereny położone na zachód od Wrocławia. Wycieczka jest dosyć długa, dlatego warto pomyśleć o rozłożeniu jej na dwa dni (i zanocowaniu na trasie) albo o skróceniu jej i powrocie pociągiem ze Środy Śląskiej. W miesiącach letnich na wielu odcinkach towarzyszyć nam będą komary, dlatego warto się przed nimi zabezpieczyć. Trasa wyjątkowo ciekawa dla miłośników historii i architektury obronnej, a także dla poszukiwaczy skarbów. Prawdziwy skarb można odnaleźć w Muzeum Regionalnym w Środzie Śląskiej. Trasa częściowo oznakowana.
0,0 km; Miękinia
Dojazd pociągiem osobowym z dworca głównego we Wrocławiu zajmuje ok. pół godziny (pociągi, relacji Wrocław - Legnica, kursują średnio co 2 godz.).
Miękinia to niepozorna wieś z położonym pośrodku kościołem pw. Narodzenia NMP, wzniesionym w XV w. i generalnie przebudowanym w stylu barokowym po pożarze (wywołanym przez wystrzał armatni) w 1709 r.
Wycieczka rozpoczyna się na stacji PKP w Miękini. Z peronu udajemy się w kierunku, w którym odjechał pociąg, a następnie wzdłuż torów ulicą Kolejową wyłożoną kostką brukową. Po dotarciu do skrzyżowania skręcamy w prawo w ulicę Kościuszki i asfaltową drogą zjeżdżamy w dół, w stronę widocznego już kościoła. Jeśli nie chcemy go zwiedzać, jeszcze przed nim skręcamy w lewo w ulicę Polną, gdzie spotykamy czerwony szlak rowerowy, który prowadzi do Środy Śląskiej.
Po kilkunastu metrach asfalt przechodzi w szuter. Gdy dojedziemy do rozwidlenia, kierujemy się w prawo. Po kolejnych metrach wygodny szuter ustępuje miejsca polnej ścieżce z dosyć sporymi koleinami, w których po deszczu zbiera się woda utrudniająca jazdę. Po dojechaniu do kolejnego rozwidlenia skręcamy w skrajnie lewą ścieżkę, zgodnie z oznaczeniem czerwonego szlaku rowerowego (niestety, oznakowanie trasy nie zawsze jest dobrze widoczne). Ścieżka prowadzi teraz przez pola uprawne, a po kilkunastu metrach wyprowadza na otwartą przestrzeń obsadzoną młodnikami. Na następnym rozdrożu (przy słupie wysokiego napięcia) skręcamy w prawo. Nawierzchnia na odcinku następnych kilku kilometrów zmienia się wielokrotnie, począwszy od wygodnego szutru, po wyboistą polną dróżkę pełną kolein. Po dojechaniu do lasu nadal podążamy za oznaczeniem szlaku, który gubi się na chwilę na skrzyżowaniu ścieżek, by odnaleźć się po skręcie w prawo.
Trasa prowadzi przez część rezerwatu przyrody "Zabór", chroniącego podmokły las łęgowy w dolinie Czarnej Strugi. Rosną tu liczne i rzadkie gatunki drzew, z dużym udziałem olchy czarnej. Można tu spotkać ciekawe okazy zwierząt, jak choćby żabę dalmatyńską (Rana dalmatina), która ma tu jedyne stanowisko w zachodniej Polsce. Oprócz łęgów mijamy po drodze bory sosnowe rosnące na piaszczystym podłożu naniesionym przez lodowiec, tworzącym charakterystyczne dla Wysoczyzny Średzkiej pagórki, tzw. kemy.
Jadąc dalej lasem, mijamy stojącą z prawej strony zadaszoną drewnianą ławkę (dobre miejsce na krótki odpoczynek), a po ok. 1 km od tego miejsca wyjeżdżamy z lasu na dziurawą asfaltową drogę, którą kontynuujemy trasę, skręcając w lewo. Dalej droga prowadzi przez szereg sympatycznych wsi - są to: Zabór Mały, Lubiatów i Kobylniki, gdzie za przystankiem autobusowym i domem sołtysa skręcamy w lewo. W miejscu tym znajduje się tabliczka informacyjna będąca kierunkowskazem czerwonego szlaku rowerowego oraz sklep. Wygodna szutrowa ścieżka prowadzi początkowo krawędzią lasu, a następnie w jego głąb. Po pewnym czasie szuter przechodzi w mniej wygodną (a po deszczu błotnistą) leśną dróżkę, która wyprowadza na malowniczą łąkę. Jadąc cały czas prosto, dojeżdżamy do asfaltu i pierwszych zabudowań Szczepanowa.
Szczepanów wziął swoją nazwę od kościoła pw. św. Szczepana z XVI w. Przez wieś przebiega linia kolejowa do Legnicy, a znajdująca się tutaj stacja nosi wbrew logice nazwę Środa Śląska, choć od centrum tego miasta dzielą ją 3 km. Stąd można wrócić do Wrocławia, jeżeli wybieramy krótszy wariant wycieczki, jednak wcześniej obowiązkowo trzeba zwiedzić zabytkowe centrum Środy Śląskiej.
Skręcamy w prawo zgodnie z oznaczeniem szlaku rowerowego, a po dojechaniu do skrzyżowania (obok drewnianego krzyża) ponownie skręcamy w prawo, w ulicę Długą. Następnie w lewo wjeżdżamy w ulicę Sadową (znaczek szlaku), którą jedziemy prosto, aż pojawi się możliwość skrętu w lewo - w szutrową ścieżkę prowadzącą do torów kolejowych. Przy niewielkim ceglanym budynku nastawni kolejowej (widoczny jest stąd dworzec) przenosimy rowery na drugą stronę (nie ma tu "oficjalnego" przejścia, uwaga na pociągi!) i jedziemy asfaltową ścieżką zakręcającą po łuku w lewo, wzdłuż ogrodzenia niewielkiego sadu. Po kilkunastu metrach asfalt ustępuje miejsca polnej ścieżce. Po niecałym kilometrze pośród pól dojeżdżamy do budynków oczyszczalni ścieków, która nie stanowi może najlepszej wizytówki miasta, ale nie dajmy się zrazić pierwszemu wrażeniu. Nieco dalej, przy sali bankietowej, ponownie pojawia się oznaczenie czerwonego szlaku rowerowego. Na rozdrożu droga asfaltowa odbija w prawo, należy jednak skręcić w lewo - w drogę z płyt betonowych, która po przejściu w szuter doprowadza do stawu Kajaki.
16,8 km; Środa Śląska | staw Kajaki
Niewielki zalew w pobliżu historycznego centrum miasta stanowi ulubione miejsce rekreacji mieszkańców. Znajduje się tu niewielkie kąpielisko, plac zabaw oraz plaża.
Po objechaniu stawu skręcamy w ulicę Jana Kilińskiego (przy placu zabaw), która prowadzi do centrum miasta. Rowery można zostawić w stojaku przy tablicy informacyjnej obok budynku ratusza.
17,8 km; Środa Śląska | rynek
Środa Śląska powstała jako ośrodek handlowym na jednym z najważniejszych szlaków handlowych średniowiecznej Europy - Via Regia, zwanym także Wysoką Drogą. Via Regia prowadziła z Rusi, przez Śląsk, aż do Paryża. Nazwa miasta wywodzi się od dnia tygodnia, w którym odbywał się targ. Najciekawsze zabytki skupione są wokół historycznego centrum miasta, gdzie znajduje się budynek ratusza, kościół św. Andrzeja oraz Muzeum Regionalne skrywające skarb średzki. Na północ od rynku zachowały się też pozostałości miejskich murów obronnych oraz resztki zamku (zasypana obecnie fosa i fragmenty kamiennego muru przylegającego do murów miejskich).
Najstarszym zabytkiem miasta jest kościół św. Andrzeja, którego najwcześniejsze elementy pochodzą z XII w. Późniejsze liczne przebudowy nadały kościołowi bardzo dziwaczną bryłę, z charakterystyczną wolnostojącą wieżą z XIV w. Na wieży działa taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę rynku i miasta (V-IX, w godz. 12.00-16.00, do 17.00 w weekendy; poza tym terminem po wcześniejszym kontakcie telefonicznym z Wydziałem Promocji i Rozwoju Gminy Środa Śląska, tel.: 71 3960751).
W centralnej części rynku można podziwiać budynek późnogotyckiego ratusza miejskiego z XV w., przy którym stoi pomnik rycerza Rolanda. W zabudowaniach ratusza mieści się Muzeum Regionalne prezentujące odkryty przypadkowo podczas rozbiórki kamienic w 1985 i 1988 r. skarb, zwany skarbem średzkim. Składa się na niego zbiór średniowiecznych monet złotych i srebrnych, korona ślubna, pierścienie i inne klejnoty monarsze. Najcenniejszym znaleziskiem jest unikatowa gotycka korona ślubna, zwieńczona figurami orła. Przedmioty należały do różnych właścicieli i najprawdopodobniej zostały zdeponowane u średzkich Żydów; wg jednej z wersji jest to zastaw pożyczki udzielonej Karolowi IV Luksemburskiemu, królowi czeskiemu. Muzeum jest czynne od wtorku do piątku w godz. 9.30-15.30, w soboty i niedziele w godz. 12.00-15.00. Wstęp: 8 zł (bilet ulgowy 4 zł).
Dzwonnica kościoła św. Andrzeja fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Wyprawa po skarb średzki fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Miasto opuszczamy zielonym pieszym szlakiem turystycznym, jadąc z rynku (pl. Wolności) ulicą Legnicką w dół (mijając kościół z prawej strony). Po minięciu dworca PKS skręcamy w lewo, w ulicę Mostową. Po dojechaniu do rozdroża skręcamy w prawo, w ulicę Wiejską. Po przejechaniu przez skrzyżowanie z drogą krajową nr 94 (uwaga na duży ruch samochodowy!) opuszczamy miasto. Wzdłuż drogi prowadzi bardzo wygodna ścieżka rowerowa. Przy drogowskazie na Chwalimierz skręcamy w lewo w przyjemną aleję. Przy wjeździe do wsi ponownie natrafiamy na szlaki: zielony pieszy i czerwony rowerowy (który przy kościele odbija w prawo).
21,5 km; Chwalimierz
Chwalimierz był w XIX w. bogatą wsią we władaniu Georga von Kramsta który stworzył tu swoją rezydencję. Duży zespół pałacowo-parkowy został z rozmachem zaprojektowany przez Carla Schmidta. Składał się z neorenesansowego pałacu z wieżą, tarasu widokowego oraz gloriety (okrągłego pawilonu ogrodowego krytego kopułą) i nosił nieformalną nazwę Ślimaka Schowanego w Trawie z powodu swego kształtu wyłaniającego się z otaczającego parku. Niestety, po wojnie kompleks został niemal doszczętnie zdewastowany, a jedyne ocalałe elementy rezydencji to znajdująca się przy głównej drodze brama wjazdowa z herbem rodziny von Kramst, częściowo rozebrana wieża pałacowa, glorieta oraz stajnie, w których obecnie działa niewielka stadnina koni.
Jedziemy cały czas prosto asfaltową drogą, by przy przystanku autobusowym (zgodnie ze szlakiem zielonym) skręcić w prawo, w szutrową ścieżkę prowadzącą pod ozdobną bramę wjazdową do zaniedbanego parku. Po dojechaniu do rozwidlenia skręcamy w lewo, a na kolejnym w prawo, by przy stadninie koni wjechać do lasu. Na kolejnym rozdrożu (słabo widoczne oznakowania zielonego szlaku) skręcamy w lewo i jadąc cały czas leśną ścieżką, rozpoczynamy niewielki podjazd, który wyprowadza nas ostatecznie na skraj lasu. Gdy droga, którą wiedzie szlak, ostro zakręca w prawo w głąb lasu, kierujemy się w lewo, wyjeżdżając na polną ścieżkę (miejsce nieoznakowane). Przy samotnym drzewie, które niebawem napotkamy, możemy skręcić zarówno w prawo, jak i w lewo - obie drogi doprowadzą nas do widocznej już wsi Kulin, w której ponownie wjeżdżamy na asfalt i kontynuujemy jazdę, skręciwszy w lewo. Podążając przez następne 9 km drogą pośród pól i lasów, mijamy po kolei wioski: Rakoszyce, Budziszów i Ramułtowice, a z prawej strony na horyzoncie towarzyszy nam widok szczytu Ślęży. Po wyjechaniu z Ramułtowic po ok. 800 m dojeżdżamy do skrzyżowania, na którym skręcamy zgodnie z kierunkowskazem w lewo na Karczyce (mimo że drogowskaz wskazuje także drogę na Wrocław - prosto). W Karczycach przed placem zabaw skręcamy w lewo i po kilkuset metrach wyjeżdżamy z miejscowości. W tym miejscu rozpoczyna się nawierzchnia asfaltowa doskonałej jakości, więc jedzie się bardzo przyjemnie. Po 7 km i minięciu wiosek Łowęcice i Radakowice docieramy do wsi Lutynia.
44,5 km; Lutynia
Pierwsze pisemne wzmianki o niej pochodzą z XIV w., chociaż z pewnością rodowód wsi jest starszy. Ciekawa jest etymologia nazwy, która wywodzi się od słowiańskiego rdzenia lut oznaczającego "bagienny". Najważniejszym wydarzeniem w historii miejscowości była bez wątpienia bitwa stoczona tu w czasie wojny siedmioletniej pomiędzy wojskami pruskimi a austriackimi 5 XII 1757 r., która pozostawiła niezatarty ślad w murach kościoła św. Józefa.
W Lutyni stoją dwa kościoły. Jednym jest XIX-wieczny kościół, przejęty przez katolików po licznej przed wojną społeczności miejscowych luteranów. Drugą świątynią jest wspomniany wcześniej kościół św. Józefa z XIV w., wokół którego wybudowano mur obronny wzorowany na fortyfikacji w nieodległej Leśnicy. W północnej ścianie kościoła zachowano kulę armatnią, która utkwiła w murze w czasie bitwy pod Lutynią i którą miejscowi nazywają "płaczącą" (poniżej niej na ścianie tworzą się zacieki). Kościół był wielokrotnie niszczony i odbudowywany, stąd jego dzisiejszy neogotycki wygląd. Naprzeciwko kościoła znajduje się mały klasycystyczny budynek, w którym od 1921 r. mieściło się Muzeum Bitwy pod Lutynią; obecnie budynek jest własnością prywatną, ale stoi przed nim tablica z informacjami na temat bitwy. Na terenie wsi znajduje się jeszcze jeden oryginalny zabytek - pozostałości po drewnianym wiatraku z XIX w., jednak jest dość oddalony od naszej trasy (można do niego dotrzeć, korzystając z planu wsi zamieszczonego na tablicy informacyjnej pod kościołem).
Na zakręcie przy wyjeździe z Lutyni, z prawej strony, mijamy kamienny krzyż pokutny. Za miejscowością jakość asfaltu zdecydowanie się pogarsza - rozpoczynamy niewielki slalom między dziurami w jezdni. Gdy asfaltowa droga zakręca w lewo (jeszcze przed tabliczką "Wrocław"), z prawej strony odbiegają dwie leśne ścieżki oznaczone tablicami Lasów Państwowych. Wybieramy tę odchodzącą od drogi ukośnie w prawo (nie tę, którą przegradza szlaban); administracyjnie ścieżka należy do Wrocławia i nosi nazwę ulicy Trzmielowickiej. Po kilkunastu metrach mijamy szlaban i jedziemy cały czas na wprost przez wszystkie rozdroża i skrzyżowania - zgodnie z żółtym pieszym szlakiem turystycznym. Po 2,5 km docieramy do pierwszych zabudowań Wrocławia, przy których nieco zmienia się nawierzchnia - jest nią mieszanka asfaltu, kostki brukowej i szutru. Jadąc cały czas ulicą Trzmielowicką, docieramy do skrzyżowania z ulicą Średzką, skręcamy w prawo i kończymy wycieczkę pod Centrum Kultury "Zamek" w Leśnicy.
51,6 km; Wrocław-Leśnica | Centrum Kultury "Zamek"
Koniec trasy. Leśnica stanowiła odrębne miasto aż do 1928 r., kiedy została administracyjnie wchłonięta przez Wrocław. Do dziś zabudowa zachowała charakterystyczny układ małego miasteczka. Ze względu na strategiczne położenie miejscowości już w XII w. powstał tu zamek będący siedzibą książąt piastowskich. Po II wojnie światowej zamek dwukrotnie spłonął, ale odratowano go i po remoncie został przekazany Wrocławskiemu Ośrodkowi Kultury i Sztuki wraz z otaczającym go zespołem parkowym. Wokół pałacu zachowały się fortyfikacje bastejowe ze strzelnicami. Obecnie działa tu Centrum Kultury "Zamek".
Przed ogrodzeniem pałacowym wznosi się barokowa kolumna MB i św. Jana Nepomucena postawiona za czasów przynależności Leśnicy do wrocławskiego Zakonu Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą.
W drogę! fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Trasa 10: Szlakiem cystersów
Brzeg Dolny - Lubiąż - Wołów
50,5 km | 5 godz. | trudność II
Szlak Cysterski w Polsce obejmuje niemal 50 obiektów (klasztorów i kościołów) na terenie 11 województw. Największym obiektem na szlaku, także na skalę europejską, jest klasztor w Lubiążu. Jest to arcydzieło śląskiego baroku i powinno być stawiane na równi z takimi zabytkami jak Uniwersytet Wrocławski. Droga do Lubiąża prowadzi przez bogate przyrodniczo tereny zakola Odry. Bardzo urozmaicona trasa wycieczki przebiega zarówno po asfaltowych drogach, jak i polnych i leśnych ścieżkach. Wszystko to oznacza, że nie zabraknie nam wrażeń. Trasa częściowo oznakowana. Należy zarezerwować sobie ok. 1 godz. na zwiedzenie klasztoru.
0,0 km; Brzeg Dolny | dworzec PKP
Do Brzegu Dolnego najlepiej dostać się pociągiem. Czas podróży z wrocławskiego Dworca Głównego wynosi ok. 35 min, a pociągi kursują średnio co godzinę.
Do największych zabytków miasta należy pałac zaprojektowany przez Carla Gottharda Langhansa (twórcę berlińskiej Bramy Branderburskiej oraz licznych pałaców na Dolnym Śląsku, m.in. w Samotworze) oraz nieco zaniedbany dziś Staw Łabędzi. Pałac jest obecnie siedzibą Urzędu Miasta i Gminy. Warto obejrzeć także synagogę zbudowaną w 1848 r. (obecnie remizę strażacką) oraz stojący na rynku XIX-wieczny kościół pw. MB Szkaplerznej wraz z ustawioną nieopodal płaskorzeźbą przedstawiającą św. Jerzego pokonującego smoka (motyw ten pochodzi z herbu miasta).
Stojaki rowerowe znajdują się na rynku przy kościele.
Trasa wycieczki rozpoczyna się na stacji PKP w Brzegu Dolnym. Gdy znajdziemy się na ulicy 1 Maja przed dworcem, powinniśmy przejechać na jej drugą stronę do parku i skręcić w alejkę Kruczą - prowadzą tędy szlaki rowerowe czerwony i niebieski. Mijamy boisko piłkarskie po lewej stronie, z prawej zaś za ogrodzeniem znajduje się Zespół Szkół Zawodowych. Po dojechaniu do rozgałęzienia ścieżek należy skręcić w lewo, w alejkę Sowią, która prowadzi nad dość zaniedbany Staw Łabędzi. Okrążamy go, skręcając w lewo, tak aby dotrzeć do brukowanej uliczki Pałacowej - prowadzi tędy niebieski szlak rowerowy. Jedziemy cały czas prosto, przejeżdżamy przez ruchliwą drogę nr 341 (ulica Kolejowa) i docieramy do urzędu miasta mieszczącego się w zabytkowym pałacu. Przed pałacem należy skręcić w alejkę odchodzącą skośnie w prawo i prowadzącą do głównej drogi - ulicy Jana Kochanowskiego, którą po kilkudziesięciu metrach docieramy do rynku.
Z rynku nadal jedziemy główną ulicą, która następnie przechodzi w ulicę Księdza Kanonika Jana Puka - drogą cały czas prowadzi niebieski szlak rowerowy. Przy wyjeździe z miasta po lewej stronie znajduje się niewielki staw, za którym szlak niebieski odbija w lewo w szutrową ścieżkę (uwaga, łatwo przegapić! Jeżeli dojedziemy do dużego masztu po prawej stronie drogi, to jesteśmy za daleko). Po dojechaniu do wału nad Odrą ścieżka zakręca w prawo i przechodzi w mocno zarośniętą polną dróżkę. Jedziemy wzdłuż rzeki, która wyłania się miejscami spośród szuwarów. Po 1,3 km, przy dużym dębie, w prawo odbija ścieżka w kierunku lasu - miejsce niestety źle oznakowane, szlak odnajduje się dopiero po kilkudziesięciu metrach. Za lasem trasa biegnie krótko odcinkiem wyłożonym płytami betonowymi i doprowadza do skrzyżowania z asfaltowo-szutrową drogą - skręcamy w prawo, rezygnując chwilowo z niebieskiego szlaku. Jedziemy cały czas prosto wśród pól i wyjeżdżamy na drogę nr 341 wśród zabudowań wsi Pysząca, po czym kontynuujemy jazdę, skręciwszy w lewo.
Przez następne kilometry trasa wiedzie drogą nr 341 wśród pól uprawnych poprzecinanych lasami. Jadąc cały czas prosto, mijamy Pogalewo Małe, a następnie Pogalewo Wielkie - za tą miejscowością rozpoczyna się niewielki, niezbyt stromy podjazd (ok. 1 km), który następnie przechodzi w zjazd aż do Grodzanowa, skąd trasa biegnie dalej prosto, na zachód.
Po 6 km od ostatnich zabudowań Grodzanowa wjeżdżamy do Prawikowa - tutaj przy dużym skrzyżowaniu dróg nr 341 i 338 (przed placem zabaw) należy skręcić w lewo, w ścieżkę z kostki brukowej. Prowadzi tędy niebieski szlak rowerowy. Droga wiedzie w stronę lasu.
Las Odrzański jest częścią regionu leżącego nad Odrą pomiędzy Brzegiem Dolnym a Głogowem, nazywanego Krainą Łęgów Odrzańskich. Podmokłe lasy i łąki są siedzibą wielu gatunków ptaków wodnych (nawet tak "egzotycznych" jak zimorodki) oraz wielu innych zwierząt. Odra na tym odcinku zmienia swój przebieg z równoleżnikowego na południkowy, tworząc zakręt o kącie zbliżonym do 90o. To nietypowe zachowanie rzeki (brak naturalnych zapór jak np. góry) jest uwarunkowane tektoniką terenu.
Po kilkunastu metrach nawierzchnia przechodzi w dziurawy asfalt i wjeżdżamy do lasu. Po minięciu kilku skrzyżowań dróg leśnych docieramy do wału (ok. 1,6 km od Prawikowa), za którym odbijamy w prawo na wyraźny dukt z kocich łbów (droga leśna nr 07-72). Jedziemy dalej cały czas prosto, ignorując wszystkie odbicia od głównej drogi. Wyjeżdżamy z lasu na otwarty teren w pobliżu zabudowań Lubiąża, gdzie krzyżuje się kilka dróg. W lewą stronę odbija szeroka polna droga, nasza trasa biegnie jednak cały czas prosto w kierunku kładki na rzeczce Młynnej. Dalej rozpoczyna się brukowana ulica, która dosyć stromym podjazdem prowadzi do centrum miejscowości.
25,1 km; Lubiąż
Lubiąż - obecnie wieś, a przez 600 lat miasto (do 1844 r.) - był pierwszą na Śląsku siedzibą zakonu cystersów. Sprowadził ich tutaj książę piastowski Bolesław Wysoki, ponoć nękany żalem za grzechy i strachem przed wiecznym potępieniem. Miejscowość dzieliła losy klasztoru i wraz z jego sekularyzacją w 1810 r. stopniowo zaczęła tracić na znaczeniu, aż w końcu 34 lata później utraciła prawa miejskie. Od XIX w. do dziś w Lubiążu działał szpital psychiatryczny, początkowo mieszczący się w budynkach poklasztornych, potem przeniesiony do specjalnie wzniesionego kompleksu w północnej części miejscowości. Współcześnie Lubiąż stawia na rozwój turystyki. Od 20 lat w lipcu organizowany jest festiwal Slot Art przyciągający wielotysięczną widownię, która przez niemal tydzień słucha koncertów alternatywnej muzyki, a także ma możliwość udziału w niezwykle zróżnicowanych warsztatach i wykładach. Pod koniec wakacji natomiast organizowana jest inscenizacja oblężenia klasztoru przez husytów, które miało miejsce w 1452 r.
Opactwo w Lubiążu fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Ulicą Wojska Polskiego dojeżdżamy do niewielkiego placyku u zbiegu trzech głównych dróg, na którego środku, na skwerze, stoi barokowa kaplica św. Jana Nepomucena.
Figury św. Jana Nepomucena
Niewiele jest miast na Dolnym Śląsku, w których nie odnajdziemy figury św. Jana Nepomucena. Najpopularniejszy święty tego regionu zginął w XIV w. zrzucony z mostu Karola w Pradze. Jako ksiądz i współpracownik arcybiskupa praskiego stał się on ofiarą konfliktu króla Wacława IV z Kościołem Katolickim. Legenda jednak mówi, że na śmierć zasłużył sobie odmawiając władcy ujawnienia treści spowiedzi królowej Zofii, podejrzewanej przez Wacława IV o zdradę. Z tego powodu został św. Jan Nepomucen patronem spowiedników i tonących, ale przede wszystkim wierzono, że chroni przed powodzią. Stąd najczęściej figury świętego odnajdziemy na mostach. Kult świętego nie jest obecnie tak żywy jak dawniej, ale wiele osób wciąga "kolekcjonowanie" nepomuków.
Kaplica została ufundowana przez opata cysterskiego Ludwika Baucha w 1727 r. Zgrabny, owalny budynek wieńczy kopuła z latarnią. Nad wejściem znajduje się kartusz z datą budowy i monogramem opata. Pierwotny wystrój kaplicy nie zachował się, jednak w 1997 r. ponownie umieszczono wewnątrz figurę świętego i kaplica została wyświęcona przez kard. Henryka Gulbinowicza. Co ciekawe, zbiegło się to z powodzią stulecia.
Przy kapliczce skręcamy w lewo i ulicą Willmanna (droga nr 338) dojeżdżamy do żółtej bramy opactwa cysterskiego.
Największy w Europie klasztor cysterski został założony w 1163 r. w Lubiążu przez księcia piastowskiego Bolesława Wysokiego. Cystersi przybyli tu z Turyngii. Opactwo lubiąskie rozrastało się i tworzyło filie - w Henrykowie, Kamieńcu, Krzeszowie, Rudach, Jemelnicy i Trzebnicy. Przez wszystkie te ośrodki przebiega współcześnie polski Szlak Cysterski (wchodzący w skład szlaku europejskiego) obejmujący niemal 50 obiektów na terenie 11 województw. Klasztor lubiąski dzięki kolejnym darowiznom rozrósł się w XIV w. do ogromnych rozmiarów, a pod jego panowaniem znajdowało się ponad 65 osad oraz 15 grangii (folwarków klasztornych). W XV w. klasztor uległ wielu zniszczeniom podczas wojen husyckich. W 1432 r. doszło do zrabowania i spalenia klasztoru, z którego ocalał jedynie kościół św. Jakuba. Mnisi powrócili do Lubiąża pod koniec XV w., jednak dopiero po zakończeniu wojny trzydziestoletniej rozpoczął się okres mozolnej odbudowy kompleksu. Wtedy powstała monumentalna budowla klasztoru (o powierzchni 6350 m2 !), będąca dziełem wielu artystów, w tym m.in. Michała Willmanna - najwybitniejszego śląskiego malarza okresu baroku. Niecałe sto lat po zakończeniu budowy nastąpiła sekularyzacja dóbr kościelnych, na mocy decyzji króla pruskiego. Zaginęła wtedy większość wyposażenia oraz bogate zbiory biblioteczne, a w samym budynku pałacu opackiego założono szpital dla nerwowo chorych. W czasie II wojny światowej w klasztorze działała fabryka sprzętu wojskowego, a walki między Armią Czerwoną a Wehrmachtem dopełniły zniszczeń. Po wojnie tak wielkiemu obiektowi nie była w stanie przywrócić dawnej świetności żadna instytucja. Wydarzeniem sensacyjnym było pojawienie się w 1998 r. w Lubiążu Micheala Jacksona, który jednak nie zdecydował się na zakup obiektu. Obecnie powoli postępują prace renowacyjne, które przynoszą coraz bardziej widoczne efekty. Zwłaszcza udostępnienie zwiedzającym wyremontowanej Sali Książęcej znacząco podniosły atrakcyjność obiektu. Zwiedzanie klasztoru z przewodnikiem: 1 IV-30 IX 9.00-18.00 (co godzinę) oraz 10.00-15.00 w pozostałych miesiącach. Bilety kosztują: 12 zł normalny, 8 zł ulgowy.
Największy w Europie klasztor cysterski fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Spod opactwa wracamy pod kaplicę św. Jana Nepomucena i kontynuujemy jazdę prosto, ulicą Willmanna. Wzdłuż drogi biegnie ścieżka rowerowa, prowadzi tędy niebieski szlak rowerowy, zgodnie z którym należy skręcić w lewo w szutrową (a potem asfaltową) ulicę Nadodrzańską, kierując się ku widocznemu już kościołowi św. Walentego.
Kościół św. Walentego fot. Agnieszka Waligóra i Mateusz Waligóra
Świątynia góruje nad Lubiążem, ponieważ położona jest na niewielkim wzgórzu zwanym Winną Górą. Kościół został wzniesiony w okresie prosperity klasztoru cystersów i konsekrowany w 1749 r. Pełnił rolę kościoła parafialnego lubiąskiej osady targowej. Barokowa architektura i wystrój budowli są wysokiej klasy artystycznej, choć oczywiście ustępują pod tym względem zabudowaniom samego klasztoru. Patron kościoła to święty zakochanych, ale w dawniejszych wiekach znany był bardziej jako opiekun chorych na epilepsję oraz inne choroby układu nerwowego.
Po minięciu kościoła należy skręcić w prawo (z lewej strony miniemy cmentarz), zgodnie z oznakowaniem niebieskiego szlaku, w ulicę Kościelną. Asfaltowa ulica prowadzi ponownie do głównej drogi (ulica Księcia Bolesława Wysokiego), na której skręcamy w lewo. Po kilkunastu metrach, za oznaczeniem szlaku, ulica zakręca w prawo. Rozpoczyna się tutaj niewielki podjazd, po którym należy skręcić w lewo - zobaczymy tu znak niebieskiego szlaku rowerowego oraz tabliczkę kierującą do rezerwatu "Odrzysko".
29,5 km; rezerwat "Odrzysko"
Niewielki, utworzony w 1987 r. rezerwat obejmuje starorzecze Odry oraz przyległe tereny: brzeg rzeki z wysoką skarpą oraz lasy łęgowe i bór sosnowy. Starorzecze (czyli jezioro będące odciętym fragmentem dawnego koryta rzeki) tworzy tu ciekawy ekosystem. Rezerwat powstał głównie w celu ochrony bardzo rzadkiej już w Polsce rośliny wodnej - kotewki orzecha wodnego. Rezerwat "Odrzysko" jest uważany za jeden z najcenniejszych przyrodniczo terenów w całej dolinie Odry.
Jedziemy szutrową ścieżką biegnącą skrajem lasu, która doprowadza po kilkuset metrach do tablicy informacyjnej ścieżki przyrodniczej wokół rezerwatu "Odrzyska" (oznakowanie: biały kwadrat z zieloną przekątną). Trasa ścieżki pokrywa się z przebiegiem niebieskiego szlaku rowerowego na odcinku prowadzącym wzdłuż starorzecza. Miejsce rozejścia się szlaków jest słabo oznakowane. Na wysokości południowego krańca starorzecza ścieżka dydaktyczna odbija w lewo na niewielkim skrzyżowaniu w lesie, my natomiast jedziemy prosto w dół mocno zarośniętą ścieżką - oznaczenie rowerowego szlaku niebieskiego odnajduje się kawałek dalej. Po kilku metrach nieco trudniejszej nawierzchni ponownie rozpoczyna się wygodny szuter, który prowadzi do rozwidlenia - należy na nim skręcić w prawo, zgodnie z oznakowaniem niebieskiego szlaku rowerowego. Za lasem rozpoczyna się droga z płyt betonowych; z prawej strony znajduje się boisko piłkarskie, a dalej zabudowania wsi Gliniany. Dojeżdżamy do asfaltowej drogi i jedziemy cały czas prosto (jedna z odnóg odbija w prawo) - w tym miejscu niebieski szlak rowerowy, którym podążamy, łączy się z zielonym szlakiem pieszym. Po kilkunastu metrach asfalt zanika, a droga wprowadza ponownie do lasu - oznaczona jest tabliczką z numerem 07-68. Należy jechać cały czas prosto lasem do skrzyżowania, na którym niebieski szlak zakręca w prawo. Za tym rozdrożem rozpoczyna się bardzo niewygodna ścieżka z luźnych kamieni. Na następnym skrzyżowaniu zgodnie ze szlakiem skręcamy w lewo. Po kilkudziesięciu metrach w lesie ścieżka odbija na wał. Z wału należy zjechać w drugi możliwy zjazd (opuszczając w tym miejscu szlak niebieski) w szutrową ścieżkę, która wiedzie do zabudowań i asfaltowej drogi we wsi Domaszków.
Przez wieś jedziemy cały czas prosto - nawet gdy asfaltowa droga zakręca w prawo, należy jechać prosto szeroką szutrową drogą, zgodnie z niebieskim szlakiem rowerowym. Po dojechaniu do stawu skręcamy w pierwszą drogę w lewo. Po ok. 650 m niebieski szlak odbija w lewo w las, trasa wycieczki natomiast prowadzi cały czas prosto, szeroką szutrową drogą. Mijamy skrzyżowanie, na którym do drogi dołącza zielony szlak pieszy; jedziemy jeszcze kilka metrów prosto, by na kolejnym skrzyżowaniu skręcić w prawo - zgodnie z zielonym szlakiem. Następnie dojeżdżamy do rozdroża, na którym należy jechać prosto, piaszczystą ścieżką, która doprowadza do zabudowań i tablicy wjazdowej wsi Dębno. Jedziemy prosto (prowadzą tędy zielone szlaki - rowerowy i pieszy), a następnie zakręcamy w lewo, zgodnie z biegiem głównej drogi. Wyjeżdżając ze wsi, mijamy świetlicę wiejską i plac zabaw z prawej strony. Tuż za wioską odbija w prawo zielony szlak pieszy, a kostka brukowa przechodzi w asfalt, którym podążamy na północny wschód.
Po 1,5 km od opuszczenia Dębna dojeżdżamy do skrzyżowania z asfaltową drogą nr 340 - skręcamy w nią w prawo, zgodnie z drogowskazem na Wołów. Droga, prowadząca pośród pól uprawnych, po niecałym kilometrze doprowadza do wsi Rudno, przez którą należy przejechać, jadąc cały czas prosto. Za Rudnem droga staje się nieco pagórkowata i po ok. 4 km dociera do Wołowa.
Jedziemy ulicą Ścinawską, prowadzącą do centrum miasta. Po przejechaniu przez tory kolejowe jedziemy cały czas prosto, aż do skrzyżowania z ulicą Komuny Paryskiej, na którym skręcamy w prawo. Jadąc cały czas prosto brukowaną drogą, docieramy do stacji PKP w Wołowie, gdzie kończy się wycieczka.
50,5 km; Wołów | dworzec PKP
Koniec trasy. Wołów to jedno z najstarszych miast Śląska, wzmiankowane już w 1157 r. Powstało jako osada służebna starego drewnianego grodu strzegącego przejścia przez bagna. Prawa miejskie Wołów otrzymał od księcia Przemka Ścinawskiego w 1285 r. Pod koniec XIII w. miasto zostało zniszczone przez jedno z najsilniejszych w historii Polski trzęsień ziemi. Przez kolejne stulecia Wołów zmieniał przynależność państwową: należał do Czech, a następnie Prus i Niemiec. Historia miasta była bardzo burzliwa - dwukrotnie spłonęło, nawiedzane było przez zarazy, w tym dżumę w 1585 r., którą przeżyło tylko 375 mieszkańców.
Do głównych zabytków Wołowa należą: mury miejskie z początku XV w., ratusz z budynkiem Wagi Miejskiej, barokowy kościół św. Karola Boromeusza, kościół św. Wawrzyńca z końca XIV w. i piastowski zamek mieszczący obecnie starostwo powiatowe.
Jeżeli siły dopisują, warto wybrać się jeszcze na starówkę wołowską, gdzie na zakończenie wycieczki można zaglądnąć do jednej z restauracji.
Mapy i profile tras
Trasa 1: W stronę Bajkału
Trasa 2: Wzdłuż Odry
Trasa 3: Szlakiem pałaców
Trasa 4: Z Adrenaliną
Trasa 5: W stronę Ślęży
Trasa 6: Wokół Ślęży
Trasa 7: Bike'owe wzgórza Trzebnicy
Trasa 8: Przez rzekę
Trasa 9: Po skarb średzki
Trasa 10: Szlakiem cystersów