Jacek Adamczyk
Słowianie wschodni i zachodni w oczach wczesnośredniowiecznych pisarzy arabskich (koniec VII-X wiek)[1]
Najstarsza faza kontaktów świata muzułmańskiego z Europą Środkową i Wschodnią, w tym z ziemiami polskimi, przypada na ważny czas przekształcania się plemiennego świata Słowian w organizmy państwowe. Z tego okresu pochodzą liczne zabytki archeologiczne odnajdywane na obszarze tych ziem, obejmujące m.in. tysiące monet arabskich. Jednak materiały wykopaliskowe nie dają odpowiedzi na wiele pytań zadawanych przez współczesnych uczonych, nie zawsze też można je interpretować w sposób jednoznaczny. Tym cenniejsze są opisowe źródła arabskie z tego czasu, zwłaszcza w sytuacji generalnie niewielkiej liczby świadectw pisanych, w tym znikomej ilości przekazów sporządzonych przez drugą stronę. Źródła te stały się przedmiotem zainteresowania nauki w XIX wieku, ale arabski język, słabo znany historykom, spowodował, że wprowadzanie ich treści do badań historycznych związane było z pojawianiem się ich tłumaczeń na języki europejskie.
Na gruncie polskim pierwszą poważną pracą była edycja, wraz z tłumaczeniem, fragmentu opisu świata autorstwa Al-Bakriego (Al-Bakr?), zawierająca relację Ibrahima Ibn Jakuba (Ibr?h?m Ibn Ya'q?b) z podróży do Europy Środkowej, opublikowana przez Tadeusza Kowalskiego w 1946 roku[2]. W roku 1956 Tadeusz Lewicki zainicjował szeroko pomyślaną serię wydawniczą Źródła arabskie do dziejów Słowiańszczyzny z przekazami zawierającymi wiadomości na temat szeroko pojętej Europy Środkowej i Wschodniej - od północnych krańców kontynentu (w zasadzie poza Skandynawią) po północną granicę Bizancjum, Kaukaz, Morza: Czarne i Kaspijskie oraz od Łaby po Ural. Lewicki włączył także do serii niektóre wiadomości poświęcone Słowianom przebywającym w krajach islamu. Obok edycji tekstów arabskich, wprowadzono też ich tłumaczenia na język polski (w tomie pierwszym także na łacinę) oraz obszerne komentarze wydawcy, niekiedy mające formę niedużych artykułów na temat zagadnień poruszanych przez autorów źródeł. Szeroko zarysowany obszar badań wydawca uzasadnił obawą przed pominięciem informacji na temat Słowian zamieszkujących w sąsiednich krajach, jak też tym, że otoczenie Słowian wpływało na ich kulturę, a zatem należało je poznać[3].
Lewicki publikował źródła wraz z grupą współpracowników, która w 1954 roku uzyskała formalny status Zakładu Numizmatyki przy Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN (zadaniem Zakładu było także badanie monet arabskich, odnajdywanych w Polsce), a po różnych przekształceniach, od roku 1972 - Pracowni Źródeł Orientalnych i Numizmatyki w ramach Instytutu Filologii Orientalnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zespół ten wydał cztery tomy w tej serii, jako ostatnia ukazała się relacja Ibn Fadlana (Ibn Fa?l?n) z podróży do Bułgarii Kamskiej, a później indeksy do opublikowanych woluminów. Edycja nie została zakończona do śmierci Lewickiego w 1992 roku i potem nie ukazały się już dalsze tomy. W roku 2012 Urszula Lewicka-Rajewska opublikowała tłumaczenie fragmentu Złotych łąk Al-Masudiego (Al-Mas'?d?), poświęconego pogańskim świątyniom Słowian, wraz z obszernym komentarzem[4].
Równolegle z aktywnością edytorską, zawartość źródeł arabskich była udostępniana w postaci opracowań poświęconych dziejopisarstwu muzułmanów w średniowieczu. Tę grupę prac zapoczątkował sam Lewicki krótko przed II wojną światową, a jej zwieńczeniem jest synteza Urszuli Lewickiej-Rajewskiej o przedstawieniu Słowian, a także sąsiadujących z nimi Rusów, Bułgarów kamskich i Burtasów, w średniowiecznych źródłach arabskich[5].
Pod koniec zeszłego wieku Jerzy Hauziński wskazał na potrzebę kontynuowania badań nad źródłami arabskimi, a zwłaszcza sporządzenia nowej edycji relacji Ibrahima Ibn Jakuba[6]. Paradoksalnie, wynikiem tego wystąpienia było krótkotrwałe ożywienie prac związanych z tym przekazem przez uczonych broniących edycji Kowalskiego[7], skupionych wokół jego ucznia, Andrzeja Zaborskiego. Rozwiązanie Pracowni Źródeł Orientalnych i Numizmatyki przez władze UJ w roku 2012 i śmierć Zaborskiego dwa lata później utrudniły kontynuowanie prac nad wydawaniem wczesnośredniowiecznych źródeł arabskich[8].
Wspomniana synteza Lewickiej-Rajewskiej ukazuje zarówno bogactwo wiadomości poświęconych Słowianom, zawartych w źródłach arabskich, jak i ograniczenia związane z korzystaniem z nich, przede wszystkim niemożność odniesienia dużej ich części do konkretnych miejsc i dat. Autorka wskazała dwie przyczyny tego stanu: okazywanie przez pisarzy muzułmańskich większego zainteresowania zjawiskom "długiego trwania" (wierzenia religijne, handel, przyroda itp.), niż jednostkowym wydarzeniom polityczno-wojskowym, oraz fakt, że większość zachowanych przekazów stanowią dzieła uczonych erudytów, powtarzających, często bez podania źródła, wcześniejsze relacje i teksty pisane, nieraz pochodzące z różnych okresów[9]. Uczona przedstawiła obraz Słowian według klucza problemowego. Obraz ten jest raczej statyczny, co poniekąd przeczy ustaleniom wielu badaczy, podkreślających duże nasilenie zmian w praktycznie wszystkich dziedzinach życia, którym podlegali Słowianie we wczesnym średniowieczu.
W niniejszej pracy postanowiłem skupić się nie na samym obrazie Słowian, lecz na jego przemianach w źródłach arabskich: co Arabowie wiedzieli, co ich interesowało, jak zmieniały się te zainteresowania i dlaczego. Ważne jest także rozważenie przyczyn zaniku zainteresowania Arabów Słowianami w drugiej połowie X wieku. Dlatego, pomijając kwestie położenia kraju Słowian i problem ich praprzodka, zdecydowałem się przedstawić poszczególne przekazy w kolejności chronologicznej. Podstawą źródłową pracy jest ponad 20 takich przekazów (będę je prezentował w trakcie dalszego wywodu), a więc liczba niemała w warunkach wczesnego średniowiecza. Źródła te przetrwały do naszych czasów w postaci kopii, nieraz względnie późnych (niekiedy nawet nowożytnych), częściowo włączonych do tekstów późniejszych pisarzy. Fakt ten dowodzi, że zawarte w nich wiadomości nie pozostawały "własnością" autorów, lecz krążyły w świecie muzułmańskim, tworząc w nim wizerunek Słowian. Oczywiście należy pamiętać, że przedstawiony obraz nie będzie pełny z powodu zarówno wspomnianego przez Lewicką-Rajewską faktu zapisywania wiadomości przez uczonych z pewnym opóźnieniem w stosunku do czasu, gdy pojawiły się w świecie arabskim, jak i zaginięcia części ich dzieł. Jest to widoczne m.in. u Al-Masudiego, który opisując Słowian, powoływał się na swoje prace podające więcej szczegółów, które jednak nie przetrwały. Zarazem niezachowanie się tych prac sugeruje, że zawarte w nich wiadomości nie stały się trwałą częścią obrazu Słowian w świecie arabskim.
Chronologiczny zasięg niniejszego artykułu obejmuje okres od pojawienia się w źródłach arabskich pierwszej wzmianki o Słowianach (koniec VII wieku) do trzeciej ćwierci X stulecia, po której nastąpiło wyraźne zmniejszenie się zainteresowania pisarzy muzułmańskich gromadzeniem informacji na ich temat. Jeśli chodzi o granice terytorialne, nikła (tylko jeden opis) liczba źródeł odnosząca się do ziem polskich powoduje, że do rozważań zostały włączone także informacje poświęcone sąsiednim krajom słowiańskim - ziemiom późniejszej Rusi, Połabiu, Czechom, Słowianom regionu Karpat - cechującym się podobną kulturą i poziomem organizacji społecznej oraz politycznej. Pominąłem natomiast bałkański odłam tego ludu, którego rozwój, głównie pod wpływem bizantyńskim, odbywał się nieco innymi drogami. Część źródeł, zwłaszcza starsze z nich, opisują Słowian przebywających w krajach muzułmańskich bez podania kraju ich pochodzenia. W takich sytuacjach uwzględniłem świadectwa zawierające ich charakterystykę, pominąłem natomiast zasadniczo wiadomości dotyczące ich aktywności politycznej i wojskowej, w tym służby w "słowiańskich" wojskach władców arabskich. Już w dawniejszych badaniach zauważono, że arabski termin As-Sakaliba (A?-?aq?liba), oznaczający Słowian, stał się w IX-X wieku określeniem niewolników, a także ich specyficznej grupy - kastratów, mógł też oznaczać zasymilowanych potomków Słowian[10]. Ponadto pisarze arabscy niekiedy zaliczali do Słowian okoliczne ludy niesłowiańskie. Warto się będzie zastanowić nad przyczynami tego zjawiska.
Wobec nieznajomości przeze mnie języka arabskiego, niniejsza praca opiera się na tłumaczeniach dokonanych przez wydawców: wspomnianych Tadeusza Kowalskiego i Tadeusza Lewickiego; w przypadku źródeł niemających polskiego tłumaczenia sięgnąłem do dostępnych tłumaczeń na języki europejskie. Pomijam w tym miejscu bliższe omówienie źródeł i ich autorów; podstawowe wiadomości na ich temat znajdują się przy poszczególnych tekstach, ich bliższe charakterystyki - w literaturze przedmiotu[11]. W tym miejscu warto jedynie wspomnieć, że prawie wszyscy przywołani pisarze pochodzą ze wschodniej części ziem muzułmańskich (od Iraku po Azję Centralną), tylko jeden z arabskiej strefy Półwyspu Iberyjskiego. Wielu z nich wywodziło się ze środowisk perskich lub centralnoazjatyckich, na co wskazują niektóre przydomki, jeden był Arabem wyznającym chrześcijaństwo, jeden potomkiem murzyńskiego wyzwoleńca, jeden być może miał korzenie greckie, a jeden był Żydem lub, co bardziej prawdopodobne, muzułmaninem żydowskiego pochodzenia. Łączył ich arabski język, w którym tworzyli, w mniejszym lub większym stopniu determinujący możliwości pozyskiwania przez nich informacji oraz umożliwiający obieganie ich dzieł w całym świecie muzułmańskim. Należeli do elit społecznych swojego kręgu kulturowego i opisywali obce kraje z jego perspektywy. Stąd, mimo różnic pochodzenia, będę ich określał zamiennie mianem pisarzy arabskich lub muzułmańskich.
Korzystanie z wczesnośredniowiecznych źródeł arabskich jest związane z kilkoma specyficznymi trudnościami. Pierwsza, o której wspomniałem, to bariera językowa - podobnie jak większość mediewistów muszę korzystać z tłumaczeń źródeł na języki europejskie. Jednak nawet dla badaczy orientalistów problemem jest terytorialne i chronologiczne zróżnicowanie języka arabskiego, a także zniekształcenia tekstów, związane z zapisywaniem obcych arabszczyźnie określeń słowiańskich. Nazwy te są zapisywane alfabetem spółgłoskowym, co rodzi dodatkowe problemy z ich odczytywaniem. Kolejną kwestią jest wspomniana wyżej nieścisłość używanej terminologii (np. wspomnianego już słowa As-Sakaliba). Dalsze problemy są związane ze slawizacją Rusów/Rusinów - trudno jednoznacznie stwierdzić, w jakim zakresie reprezentowali oni Słowian wschodnich. Na to wszystko nakładają się błędy późniejszych kompilatorów, włączających wczesnośredniowieczne opisy bądź ich fragmenty do swych dzieł, a także kopistów, wszystkie bowiem omawiane teksty dotrwały do naszych czasów w postaci kopii, niekiedy relatywnie późnych i nie zawsze dobrze zachowanych[12]. Mimo to wspomniane źródła są warte analizy zarówno z powodu zawartych w nich nieznanych skądinąd informacji, jak i dlatego, że przedstawiają Słowian i ich ziemie w bardzo ważnym dla nich okresie historii.
Problemem specyficznym dla polskiego autora jest niejednolitość zapisów terminów arabskich. Niekiedy wynika ona z różnego odczytywania imion autorów źródeł (np. imię Ibn Rusty [Ibn Rusta] jest odczytywane jako Ibn Rustah lub z perska Ibn Roste, a nawet błędnie Ibn Dasta), kiedy indziej jest wynikiem nie zawsze konsekwentnego spolszczania zapisów poszczególnych terminów. Tutaj cytujemy wyrazy arabskie w standardowej pisowni spolszczonej, lecz przy pierwszym wystąpieniu podajemy też zapis w ścisłej transliteracji naukowej. Zgodnie z regułą przyjętą przez Lewickiego, uzupełnienia tekstów źródeł (zarówno wydawców, jak i moje) zostały wyróżnione nawiasami kwadratowymi, natomiast objaśnienia - okrągłymi. Opuszczenia zaznaczone są znakiem [...].
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki