Perfumy, attar i bahkur. Przewodnik po świecie arabskich wonności - Jolanta Mikołajczyk

Kup ebooka

58.00 zł
47.55 zł (47,55 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I. Wstęp

Fot. kerdkanno/Pixabay

To cudowne uczucie - pochylić się, żeby kogoś pozdrowić na powitanie (albo pożegnanie), i poczuć, jakich używa perfum. Wybrany zapach dużo mówi o człowieku. To intymny sekret, którym kobieta się z nami dzieli, i który wiele mówi o jej kobiecości1.

W różnych kulturach zapachy posiadają rozmaite znaczenia; przypisuje im się też rolę w komunikacji międzyludzkiej. Ludzie "porozumiewają się" zapachem. I tak na Andamanach2 kalendarz ludności Ongee oparty jest na zapachu kwiatów, które kwitną o różnych porach roku - każda pora nosi nazwę określonego zapachu. Nawet tożsamość kulturowa mieszkańców tych wysp opiera się w dużej mierze na zapachach, o czym dowiadujemy się z badań Kate Fox, antropolożki i dyrektora Centrum Badań Społecznych Uniwersytetu w Oksfordzie.

Ongee pozdrawiają się zwrotem "Konyune onorange-tanka?", co oznacza: "Jak się ma twój nos?", a lokalna etykieta precyzuje, jak reagować na owo zapytanie, w zależności od nastroju drugiej osoby. Jeśli dana osoba odpowie, że czuje się "ciężka od zapachu", witający musi nabrać głębokiego wdechu, aby "usunąć" nadmiar woni, natomiast jeśli witana osoba odczuwa brak zapachu - czyli energii - uprzejmie jest zapewnić jej dodatkowy zapach, dmuchając na nią.

O podobnych praktykach donoszą starożytne teksty indyjskie, które opisują serdeczne pozdrowienie poprzez wąchanie czyjejś głowy, co było odpowiednikiem zachodniego przytulenia lub pocałunku.

Nie inaczej jest w krajach arabskich, gdzie "oddychanie ludźmi" oznacza przyjaźń i dobrą wolę, o czym szerzej piszę w dalszych rozdziałach.

W Chinach za to, za panowania dynastii Song (960-1279), pojawił się zegar wonny jako urządzenie do pomiaru czasu, który następnie rozprzestrzenił się w Azji Wschodniej - Japonii i Korei. Zegar wonny wykorzystywał kadzidełka, które zostały skalibrowane do takiej prędkości spalania, by odmierzać minuty, godziny lub dni. Większość z tych zegarów była skomplikowana i posiadała ciężarki umiejscowione w równych odstępach, które spadając na metalowy talerz lub gong, dawały sygnał, że upłynął dany odstęp czasu. Były też pałeczki kadzidlane, które poprzez zmianę zapachu informowały o upływie godziny. Zegary wonne w formie kadzidełek były proste lub spiralne. Te spiralne były dłuższe, przeznaczone do dłuższego użytkowania i często zwisały z dachów domów lub świątyń.

Zapachy mogą też mieć wpływ na nasze samopoczucie, a być może nawet na procesy fizjologiczne i psychologiczne. Obecnie rozwija się odmiana aromaterapii zwana aromakologią, która bada i wykorzystuje fizjologiczne skutki zapachów. Aktualne badania, prowadzone głównie w Japonii, dotyczą wyboru woni z kojącymi lub podnoszącymi na duchu właściwościami oraz fizycznym pomiarem tychże efektów. Opracowywany w Japonii przez firmę Shiseido aromatyczny budzik jest zaprojektowany tak, aby wydzielał satysfakcjonujące zapachy podczas pobudki, a woń perfum - w miejscach pracy w celu odświeżenia oraz obniżenia poziomu stresu wśród personelu.

Z podróży można już przywieźć prawie wszystko. Wspomnienia, gigabajty zdjęć, filmy, smakołyki, nagrania z dyktafonu i tym podobne. Na szczęście nie można jeszcze przywieźć zapachów. Można co prawda na nie polować, poszukiwać podobnych, będąc choćby w knajpce, ale generalnie zapachy pozostają tam, skąd pochodzą. No bo jak to by było, gdyby wszystko można było mieć bez ruszania dupy z domu? Ten sam wiatr we włosach i ten sam zapach3.

Zapach jest ponadto wizytówką danego obszaru, jako że węch jest jednym z najsilniejszych zmysłów skojarzeniowych. Dlatego właśnie kraje arabskie kojarzą się z mocnym zapachem kadzidła, a Azja z intensywnością przypraw. Myślę, że wielu Europejczyków zgodzi się ze mną, że święta Bożego Narodzenia mają swój zapach - podobnie jak i domowy obiad zrobiony przez babcię czy mamę.

Zapach bywa bardziej przekonujący niż słowa, błysk oczu, odczucie i wola. Perswazyjna siła zapachu jest nieodparta, wnika w nas (...), nie można się przed nią bronić4.

Czym jest dla nas zapach? To wspomnienie przywołujące obrazy z dzieciństwa, podróży, przypominające osoby, sytuacje. To osobiste odczucie owiane tajemniczością, które tak trudno opisać. Ma moc wyzwalania emocji, choć nie możemy go zobaczyć, dotknąć, a jedynie poczuć. To niematerialne dziedzictwo każdego zakątka świata, które oprowadza podróżnych po miejscach kultu, restauracjach, ogrodach. Które zmusza do pozostania - na krótszy lub dłuższy czas - w jednym miejscu, a czasami skłania do powrotu. Poprzez zmysł węchu uczymy się o otaczającym nas świecie być może nawet trwalej niż poprzez obraz.

Najmocniej działają na nas zapachy, którymi nie oddychamy na co dzień. Jesteśmy zaciekawieni, co tak pachnie - a żeby docenić niewidzialne piękno aromatu, warto poznać, z czego się składa, skąd te składniki pochodzą, jak są zbierane i co oznaczają.

Prehistoria

Fot. Silberfuchs z Pixabay Ogień - źródło ciepła i... pięknych aromatów

Archeologowie (np. Michael Chazan z Uniwersytetu w Toronto) przypuszczają, że około miliona lat temu nasi przodkowie, aby podtrzymać ogień, wrzucali do ogniska suche liście, zioła, korę, nasiona i drewno. Powstający dym pachniał olejkami eterycznymi, które do dziś wykorzystuje się do wyrobu perfum.

Kiedy człowiek opanował sztukę rozpalania i kontrolowania ognia, jego życie stało się łatwiejsze i przyjemniejsze. Nie tylko za sprawą ciepła, jakie daje ogień, bezpieczeństwa, gdyż odstrasza zwierzęta, czy przygotowywania jedzenia, ale i zapachu unoszącego się wraz z dymem spalanych roślin5.

Z czasem wonny dym zaczęto wykorzystywać w praktykach religijno-magicznych. Miał on zanosić modły do nieba.

Starożytność

Od czasów starożytnych tajemniczą moc zapachów wiązano z boskością i statusem społecznym, a używanie perfum było szeroko rozpowszechnione jako element życia codziennego oraz obrzędów religijnych.

Od starożytności aż po XIX wiek istniały tylko naturalne surowce zapachowe pochodzenia roślinnego oraz zwierzęcego, które były podstawą wszelkich pachnideł. Sztuka ich komponowania rozwijała się od niepamiętnych czasów i kształtowała światowy handel tego typu wyrobami.

Mieszkańcy Mezopotamii juz prawie cztery tysiące lat temu używali w ceremoniach religijnych kadzidlanej żywicy z Półwyspu Arabskiego, która poprzez Egipt docierała do Grecji i reszty regionu Morza Śródziemnego. Ta substancja roślinna wywołała prawdziwą rewolucję w Imperium Rzymskim. Była poszukiwanym, cennym towarem o "biblijnej renomie".

A kiedy skończyliśmy jeść, młodzieniec wstał, wszedł do namiotu i wyniósł czystą misę do mycia, piękny dzban i jedwabną chustę o brzegach haftowanych czerwonym złotem. Prócz tego przyniósł jeszcze mały dzbanek z wodą różaną zmieszaną z piżmem. I zadziwiła mnie jego uprzejmość i dworskie jego obyczaje, i rzekłem sobie w duchu: "Do tej pory nic nie wiedziałem o wystawnym życiu na pustyni". I umyliśmy ręce, i rozmawialiśmy przez jakiś czas, a potem młodzieniec wstał, wszedł do namiotu i rozwiesił zasłonę z czerwonego brokatu jako ścianę, dzielącą namiot na dwie części, i rzekł: "Wejdź, arabski emirze, i połóż się, gdyż jesteś napewno zmęczony po wszystkich trudach i niewygodach podróży". 

Księga tysiąca i jednej nocy, "Opowiadanie o zakochanych z plemienia Uzra".

Od zarania dziejów Półwysep Arabski był głównym źródłem wonnych roślin i żywic, które wraz z wydzielinami niektórych zwierząt (takimi jak piżmo) były surowcami używanymi do produkcji perfum eksportowanych do Lewantu (obecna Syria, Jordania, Liban, Izrael, Turcja i Egipt) oraz Europy. I nie zaskakuje fakt, że kultura arabska znacząco przyczyniła się do rozwoju tego przemysłu - a zmysł węchu przyczynił się do rozwoju całego tego obszaru. ?wczesne cywilizacje (grecka, rzymska) opisując region południowo-zachodniej Arabii, używały przymiotnika "Felix", co oznaczało "szczęśliwy" lub "błogosławiony", a niejeden władca marzył o włączeniu tych ziem do swojego imperium.

Gdybyśmy nie mieli perfum destylowanych z letnich kwiatów do flakonów, skutki lata znikną pod koniec sezonu. 

Bez perfum nie moglibyśmy zapamiętać samego lata lub jego piękna. Ale kwiaty używane do perfum tracą tylko zewnętrzne piękno, gdy nadchodzi zima; ich piękny zapach żyje słodko.

William Szekspir, Sonet 5.

Od początku siódmego wieku n.e. na Półwyspie Arabskim dokonywała się perfumowa rewolucja. Arabscy uczeni udoskonalili techniki destylacji, filtracji i osuszania wonnych ekstraktów z ziół i kwiatów, a w szczególności wody różanej. Wykorzystywali też nowe typy alembików, czyli naczyń laboratoryjnych w postaci zbiornika zakończonego szyjką, w której osadzano korek lub głowicę do rurki wyjściowej. Opracowali setki receptur perfum, sięgając po hellenistyczne przepisy. W ten sposób przemysł perfumeryjny rozwijał się wraz z ekspansją nowej religii, islamu, która w owym czasie pojawiła się w Arabii. Ponadto opracowano lepsze sposoby przechowywania perfum, które zapewniały im dłuższą trwałość.

Sam islam, jako religia ceniąca i zalecająca piękny zapach, sprawił, że wszystkie aspekty życia muzułmanina są wypełnione zapachami. Muzułmanie nie mogą sobie wyobrazić życia bez perfum!

W okresie panowania Abbasydów (775-847) handel perfumami oraz ich produkcja osiągnęły swój szczyt.

Naukowiec Abu Yusuf Yaqub bin Ishaaq al-Kindi, żyjący w IX wieku, jest uważany za twórcę arabskiego przemysłu perfumeryjnego. Eksperymentował on z rozmaitymi roślinami, a z jego tajnych receptur powstawały perfumy o różnych zapachach. Jedna z jego książek, Kitab Kimiya al-'Itr (Księga chemii perfum) zawiera przepisy na pachnące oleje, balsamy i aromatyczną wodę perfumowaną. ?wczesny przemysł perfumeryjny, a zwłaszcza destylacja olejków eterycznych i poznawanie ich właściwości, przyczynił się do rozwoju nauk medycznych i farmacji, w których olejki te wykorzystywano do leczenia wielu chorób.

W XIII wieku Ibn Arabi, mistyk andaluzyjsko-arabski, napisał w swoich Klejnotach Mądrości, które, jak sam twierdził, przekazał mu Mahomet, że ze wszystkich dobrodziejstw trzy rzeczy są najdroższe jego sercu: perfumy, kobiety i modlitwa. Inny arabski pisarz, mówiąc o handlu, który uczynił Arabię sławną, z przekąsem zauważył: Jeśli mam polecać towary do dobrego handlu, to wybieram perfumy, bo jeśli przegapię zysk, nie ominie mnie ich zapach.

Pisząc ponad 700 lat temu o mieszkańcach Zatoki Perskiej, marokański podróżnik Ibn Battuta zauważył: Będą nocować głodni, by kupić perfumy za cenę swojego jedzenia...

Współczesność

Dziś cennym surowcem na Półwyspie Arabskim jest ropa naftowa, która radykalnie zmieniła krajobraz, styl życia i relacje międzyludzkie na tych obszarach. Ale tradycja zakorzeniona w wartościach kulturowych i religijnych, do której zalicza się używanie perfum, pozostała niezmieniona.

Niewiele regionów na świecie przeszło tak szybkie przemiany społeczne, jak utworzone 2 grudnia 1971 r. Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na przykładzie tego państwa pragnę przedstawić znaczenie zapachu w świecie muzułmańskim. Zaprezentuję tutaj takie obrzędy powiązane ściśle z różnymi aromatami, jak zawarcie związku małżeńskiego, narodziny, pogrzeb i podejmowanie gości w domu. Aby jednak obraz był w miarę pełen, opisałam nie tylko najważniejsze surowce używane przez Arabów od czasów starożytnych, ale także to, w jaki sposób je pozyskiwali, transportując je "szlakiem kadzidlanym" do odbiorców należących do innych kręgów kulturowych.

Myślę, że jakaś forma emigracji potrzebna jest każdemu z nas. To ona uczy poznawać na nowo, odkrywać znaczenia obcych do tej pory zapachów, słów: kochać, tolerować, dawać szansę przypadkowi, ryzykować... Jeśli choć raz przekroczy się tę granicę - nie ma już powrotu.

Mariusz Zalejski (aktor)

Jako wieloletni rezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich mam własne obserwacje dotyczące powstawania lokalnych firm perfumeryjnych, o których postanowiłam wspomnieć. Podaję także kilka receptur, które poznałam na kursach komponowania perfum i bakhur w centrum sztuki Warehouse421, Abu Zabi6.

Przypisy:

1 Jennifer L. Scott, Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu, tłum. Anna Sak, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013.

2 Andamany - archipelag położony na Oceanie Indyjskim pomiędzy Zatoką Bengalską a Morzem Andamańskim; należą do Indii (przyp. red.).

3 Robert Maciąg, TukTukCinema. Czyli historia o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku, wyd. Bezdroża, Kraków 2016.

4 Patrick Süskind, Pachnidło, tłum. Małgorzata Łukasiewicz, wyd. Świat Książki, Warszawa 2018.

5 Po łacinie słowo fumum to "dym", a per fumum to "przez dym" i od tego wyrażenia powstało słowo "perfumy". Pojawiło się w XVI wieku we Francji i opisywało palenie ziół czy kadzideł w miejscach kultu, przestrzeni publicznej i domach.

6 Badania etnograficzne wykazały, że zasób słów określających zapachy jest bogatszy w krajach arabskich niż w europejskich.

II. Tajemnicze wonności w historii Półwyspu Arabskiego

Fot. 4174332/Pixabay

Tajemnicze wonności w historii Półwyspu Arabskiego to podróż zapachowa przez czas i przestrzeń.

Produkcja i handel perfumami, czyli naturalnymi olejami, do których dodawano przyprawy, stanowiły olbrzymie źródło bogactwa w starożytności. Kupcy z Półwyspu Arabskiego, którzy byli przygotowani na trudy i przeszkody szlaku handlowego wiodącego ze wschodu na zachód, stali się bogaczami swoich czasów. Potwierdzają to badania archeologiczne prowadzane od XX wieku w południowym Omanie i Jemenie.

Fot. Krzysztof Żurawski Granica Omanu z Jemenem

Handel wonnościami szczególne znaczenie miał w Marib, stolicy starożytnego królestwa Saba, które niektórzy uczeni uważają za biblijną Shebę. Odkryto tam artefakty sprzed ponad 4000 lat. Wyryte są na nich m.in. imiona bogów i typy perfum podane w starożytnych językach arabskich. Przez kilkaset lat przed i po narodzinach Chrystusa był to znany punkt na mapie starożytnego świata.

Zespół amerykańskich i brytyjskich naukowców znalazł w południowym Omanie ruiny dwóch centrów handlu kadzidłem, umieszczonych na mapach Klaudiusza Ptolemeusza, aleksandryjskiego geografa II wieku naszej ery. Jednym z nich jest prawdopodobnie legendarne zaginione miasto Ubar.

Nowa wyprawa zorganizowana przez archeologa George'a R. Hedgesa odkryła w Jemenie w regionie Mahra ruiny dwóch wapiennych fortec, które są podobne pod względem konstrukcji do tych w kadzidłowym regionie Omanu. Znaleźli także charakterystyczne kamienne pomniki, zwane trylitami, które najprawdopodobniej służyły jako oznaczenia na szlaku karawan. Układ stojących kamieni i ich różne wysokości prawdopodobnie przekazywały informacje o odległości, kierunku i lokalizacji źródeł wody. Pomiędzy dwoma fortami archeolodzy odkryli ponad 30 trylitów.

* * *

Odczytane starożytne zapisy sumeryjskie pochodzące z około 3000 r. p.n.e. wspominają o perfumach. Dzięki tabliczkom klinowym wiemy też, że wytwórcy perfum funkcjonowali w Mezopotamii w pałacu Zimri-Lima w Mari w 1766 r. p.n.e.

Sumeryjskie słowo oznaczające "perfumy" składa się z klinowych znaków oznaczających "olej" i "słodki". Coraz więcej dowodów archeologicznych wskazuje na to, że rozmiary handlu olejami i przyprawami między ludami Półwyspu Arabskiego a otaczającymi go terenami urosły znacznie w czasach Imperium Asyryjskiego (istniejącego od drugiej połowy III tysiąclecia p.n.e. do pierwszej połowy I tysiąclecia p.n.e.). Archeologicznymi dowodami są tu alabastrowe pojemniki do przechowywania i transportu surowych żywic kadzidlanych i małe wapienne ołtarze do palenia kadzidła. Znaleziska archeologiczne wskazują również na stosunki handlowe między południową Arabią a Judeą - wzdłuż szlaku kadzidlanego, który tworzył sieci dróg handlowych - lądowych i morskich - łączących Zachód ze Wschodem. Trasy te łączyły Indie i Arabię z Mezopotamią, Syrią, Izraelem, Egiptem, Grecją i Rzymem.

Fot. Mariusz Matuszewski z Pixabay Tabliczka z pismem klinowym

Fot. Krzysztof Żurawski Oman, wieża obserwacyjna

Wielkie imperia pierwszego tysiąclecia p.n.e. - Asyria, Persja, Grecja i Rzym - próbowały zdobyć kontrolę nad arabskim handlem perfumami i przyprawami. Z powodu trudnych warunków panujących w regionie pustynnym próby te na ogół się nie udawały. Przez krótkie okresy okupanci kontrolowali część szlaku kadzidlanego, jednak Arabowie ze wschodu, zwani Nabatejczykami7, nie zostali pokonani i nigdy nie byli zniewoleni. Nie zapominajmy też o rywalizacji, jaką prowadzili między sobą. Nie panowała wśród nich jedynie "sielska" atmosfera, w której relacje opierały się głównie na handlu.

Zapachy mają to do siebie, że przywodzą na pamięć przeszłość z wszystkimi jej dźwiękami i pachnieniami, niemożliwymi do powtórzenia w chwili obecnej.

Laura Esquivel (pisarka)

Nabatejczycy odgrywali centralną rolę w sprzedaży perfum i szybko zmonopolizowali śródlądowe szlaki handlowe wiodące przez arabskie pustynie i pustynię Negew na południu Izraela. Budowali systemy magazynowania wody, które stały się podstawą szlaków handlowych, umożliwiając im przewożenie towarów przez pustynię. Stworzyli odrębną, osiadłą grupę kulturową. Doskonale opanowali garncarstwo - wytwarzali różne rodzaje naczyń, które można podzielić na dwie główne kategorie: gruboziarniste wyroby powszechne oraz wyroby delikatne, często niczym "skorupki jaja", o grubości 1-3 mm i twardości metalicznej. Wśród nich można znaleźć m.in. różne typy flakonów. Większość miała długą szyjkę i służyła do przechowywania perfum i maści.

W związku z rosnącym popytem na perfumy i przyprawy w basenie Morza Śródziemnego państwo nabatejskie stało się potęgą gospodarczą. Warto jednocześnie dodać, że chociaż szlaki handlowe były dobrze rozwinięte, transport perfum i przypraw był długim i niebezpiecznym procesem. Na lądzie - z powodu pustynnych warunków i rabusiów, a na morzu - ze względu na burze i piratów.

Fot. Krzysztof Żurawski Oman, oaza

Naukowcy oszacowali datę rozpoczęcia handlu kadzidłem na około 1800 r. p.n.e., ale prawdopodobne nastąpiło to jeszcze wcześniej. Około 900 r. p.n.e. natomiast dokonała się istotna zmiana. Dzięki wielbłądowi jednogarbnemu (Camelus dromedarius), udomowionemu już pod koniec drugiego tysiąclecia p.n.e., lokalny i daleki lądowy transport stał się szybszy. Karawany załadowane towarami szły do portowego miasta Gerrha w Zatoce Perskiej z południowej części Arabii, przez pustynię, około 40 dni. Następnie stamtąd dobra przewożono do Mezopotamii, Izraela i Europy.

Konwoje w tamtym okresie składały się z wielu dziesiątek, a czasem setek wielbłądów. Nawet obładowane towarami, żywnością i wodą, były w stanie pokonać około 15-20 kilometrów dziennie. Cała podróż z Południowej Arabii, czyli z Jemenu, do Palestyny trwała około pół roku.

Fot. Rimaz Rauf z Pixabay Dromadery

Cała trasa miała długość około 2400 kilometrów, a trudniejsze drogi były wybierane w wielu miejscach celowo, aby uniknąć złodziei. W strategicznych punktach wzdłuż szlaków handlowych budowano fortece i miejsca odpoczynku - wszystko w celu obsługi karawan, które przewoziły drogie towary, oraz ich ochrony przed złodziejami. Punkty te kontrolowały źródła wody i bezpieczeństwo wzdłuż głównych i drugorzędnych tras.

Południowe wybrzeże Półwyspu Arabskiego, od Jemenu na zachodzie do Omanu na wschodzie, jest w dużej mierze odizolowane od Żyznego Półksiężyca (ciągnącego się od Egiptu poprzez Palestynę i Syrię po Mezopotamię) - w szczególności przez niegościnne pustynie w środkowej Arabii, głównie Ar-Rab al-Chali zwaną Pustym Kwartałem. Oczywiście, lądowe szlaki handlowe łączyły te regiony, ale trudności związane z podróżami lądowymi między odizolowanymi żyznymi obszarami Południowej Arabii i Żyznego Półksiężyca sprawiły, że nastąpił rozwój komunikacji morskiej między tymi ośrodkami.

Fot. Krzysztof Żurawski Ochrona szlaku, Oman

Żegluga przez Morze Czerwone i Zatokę Perską dawała ogromne możliwości handlowe, które Arabowie wykorzystali. Byli obecni na dwóch wielkich szlakach handlowych świata, kontaktując się z dwoma najstarszymi ośrodkami bogactwa i cywilizacji: Egiptem i Mezopotamią.

Pod koniec I wieku p.n.e. rosnące zapotrzebowanie na kadzidła i perfumowane oleje doprowadziło do intensywniejszej wymiany handlowej. Nabatejczycy zaczęli specjalizować się w tej właśnie dziedzinie i przy tak zwiększonym popycie zasiedlali główne punkty szlaku kadzidlanego. W Petrze, zbudowanej przez Edomitów w IX wieku p.n.e., Nabatejczycy założyli swoją stolicę. Była ona jednym z głównych punktów na "szlaku perfum". W III wieku p.n.e. zbudowali w strategicznym punkcie krzyżowania się dróg miasto Moa, które przez około 500 lat odgrywało rolę miejsca odpoczynku dla konwojów. Następnie utworzyli miasto Mamszita i wznieśli fortecę zwaną Khan Saharonim.

Fot. falco z Pixabay Petra, dzisiejsza Jordania

Handel kadzidłem pierwotnie opierał się na corocznym transporcie i sprzedaży tej cennej żywicy po jej zbiorze w okresie wiosennym. Jednak Nabatejczycy zapewnili sobie większe zyski, opracowując zupełnie nową metodę przetwarzania drogich importowanych żywic. Mieszali kadzidło z lokalnie dostępnymi roślinami, takimi jak pistacja terpentynowa i kolibło egipskie, tworząc nowe zapachy.

Stali się producentami oraz eksporterami swych produktów, pakowanych w ceramiczne pojemniki (unguentaria), wytwarzane w samej Petrze.

Nabatejczycy w ciągu ponad 400 lat nie tylko zmonopolizowali znaczną część handlu między Rzymem a Dalekim Wschodem, ale także utrzymywali w tajemnicy źródła, z których czerpali swe receptury.

Znaleźli rynki zbytu wśród starożytnych cywilizacji Egiptu i Mezopotamii. Handlowali z kupcami gotowymi zapłacić wysokie ceny za upiększające oleje do ciała oraz za aromatyczne kadzidła używane do ceremonii religijnych czy rytuałów społecznych.

Do najważniejszych starożytnych substancji żywicznych należały kadzidło (Boswellia spp.) i mirra (Commiphoras spp.) pochodzące zarówno z południowej Arabii, jak i Rogu Afryki (Półwyspu Somalijskiego) oraz balsamowiec właściwy (Commiphora gileadensis), czyli balsam z Gilead czy balsam mekka (rośnie w Arabii, Egipcie i Sudanie).

Fot. congerdesing z Pixabay

Wielkie bogactwo zgromadzone przez Nabatejczyków opisane zostało w I wieku p.n.e. przez Diodora Sycylijskiego: "Podczas gdy istnieje wiele arabskich plemion, które wykorzystują pustynię jako pastwisko, Nabatejczycy daleko przewyższają innych bogactwem, chociaż nie są oni dużo liczniejsi niż dziesięć tysięcy, ponieważ niewielu z nich przyzwyczajonych jest do sprowadzania kadzidła morskiego i mirry i najcenniejszych rodzajów przypraw, które kupują [...] od tak zwanej Arabii [...]" (Diodor Sycylijski, Biblioteka historyczna, Księga XIX: 94,5).

Asyryjczycy, Persowie, Grecy i Rzymianie w różnych okresach sprawowali kontrolę nad częścią szlaku kadzidlanego. Jednak arabski handel sam w sobie nie uległ żadnym znaczącym zmianom. Niezależnie od tego, kto aktualnie sprawował władzę zwierzchnią, Arabowie byli w stanie prowadzić wymianę handlową z Indiami. Ten fakt został podkreślony przez Gajusza Pliniusza, rzymskiego pisarza i filozofa naturalnego (23 n.e.-79 n.e.), zwanego "Starszym". Określił on Arabów w swoich pismach jako "najbogatszą rasę na świecie". Rzymski uczony dowiódł, że rośliny, którymi handlowali Arabowie, oryginalnie pochodzą nie z Półwyspu Arabskiego, ale z Indii, Afryki czy Chin. Tajemnica handlowa owych czasów została rozszyfrowana. Mniej więcej w tym samym okresie nauczono się wykorzystywać w żegludze między portami w Indiach a Egiptem wiatry monsunowe8. Są to wiatry sezonowe wiejące na Oceanie Indyjskim w kierunku od lądu do morza zimą i odwrotnie - od morza w kierunku lądu - latem. Nie wiadomo dokładnie, kiedy po raz pierwszy odkryto właściwości monsunów. Jest jednak jasne, że te sezonowe wiatry były szeroko wykorzystywane na długo przed ich odkryciem - dla "Zachodu" - przez Hippalosa9 w pierwszym wieku naszej ery. Nie wiemy, kto owego odkrycia dokonał, ale jest pewne, że mieszkańcy południowej Arabii musieli być pierwszymi, którzy skorzystali z właściwości tych sezonowych wiatrów. Najprawdopodobniej przez wiele stuleci Arabowie wiedzę o tych wiatrach trzymali przed innymi ludami w tajemnicy.

Fot. Krzysztof Żurawski Oman, Salalah, wybrzeże

Arabowie byli dobrymi marynarzami i doświadczonymi nawigatorami. Ich kraina była otoczona przez wody Zatoki Perskiej na wschodzie, Morza Czerwonego na zachodzie i Oceanu Indyjskiego na południu, życie na morzu nie było więc im obce. Już zresztą trudności, które musieli pokonywać na Pustyni Arabskiej wpłynęły na charakter, psychikę i rozwój umysłowy Arabów. Nauczyli się żeglować i szukać lepszego życia poza swym macierzystym regionem. Badali tajniki nawigacji i na morzu stali się ekspertami. Znali pory monsunowe, które pomagały im w żegludze do Indii i innych krajów na wschodzie, aż do Chin. Zwykle rozpoczynali rejs, wypływając w lipcu w kierunku kontynentu przy pomocy monsunu letniego, który wiał na północny wschód, i po prawie trzech miesiącach docierali do zachodniego wybrzeża Indii. Po załadowaniu statków towarami z Indii i Chin płynęli z powrotem do ojczyzny po tym samym kursie, w listopadzie, z pomocą wiatru północno-wschodniego - monsunu zimowego. Ich podróż trwała więc nieraz okrągły rok.

Fot. Krzysztof Żurawski Łodzie, Oman

Co prawda Arabowie kojarzą się nam jednoznacznie z koczowniczym trybem życia, ale przez wieki osiedlali się oni w tych rejonach świata, z których pozyskiwali towary na sprzedaż. Przekraczali Morze Czerwone i Ocean Indyjski, płynąc do Afryki, Indii, a nawet dalej na wschód, do Chin. Ich wiedza o nawigacji była zadziwiająca. Jako jedyni potrafili ominąć rafy archipelagu Lakszadiwów leżącego na bezpośredniej drodze morskiej między Południową Arabią a Południowymi Indiami. Rafy te stanowiły zdecydowanie najpoważniejsze zagrożenie na tym szlaku.

Na niektórych obszarach Archipelagu Malajskiego, takich jak Indie Wschodnie, Filipiny, Borneo, Sulu i Malezja, Arabowie zakładali rodziny. Żenili się z kobietami pochodzącymi zwłaszcza z klasy rządzącej danego obszaru. Arabowie, obdarzeni przedsiębiorczą naturą, na ogół starali się zdobywać kontrolę i rozszerzać wpływy, gdziekolwiek by nie dotarli. Szybko zdobywali prestiż i status w danym społeczeństwie.

Arabowie osiedlali się też w Chinach w portowym mieście Kantonie, i to jeszcze przed pojawieniem się islamu, ale nie zawsze na obcej ziemi dane im było żyć w spokoju. Zamieszki, które miały miejsce w 878 r., kosztowały życie tysiące muzułmańskich kupców, co spowodowało, że wielu z nich uciekło z południowych Chin. Muzułmańscy kupcy przenieśli swoje przedsięwzięcia z Chin do świata malajskiego. Z powodu tego incydentu kontakty handlowe z Chinami zostały wstrzymane na około sto lat.

W pierwszych wiekach ery chrześcijańskiej arabscy kupcy ustanawiali też pokojowe kolonie w Afryce Wschodniej. Osiedlali się tam za zgodą miejscowej ludności i zawierali małżeństwa z miejscowymi kobietami. W wyniku tego pokojowego osiedlania się wykształcały się nowe grupy etniczne i kulturowe. Arabowie osiedlający się na obcej ziemi pochodzili głównie z obszarów dzisiejszego Jemenu, Omanu i Bahrajnu.

Tak naprawdę Arabowie stali się "najbogatszą rasą na świecie", ponieważ mieli monopol na rosnące dziko w ich kraju kadzidło.

Fot. Krzysztof Żurawski Drzewo kadzidlane, Oman

Zwiększony popyt i rosnące ceny sprawiły, że kadzidło stało się cenniejsze niż złoto. Arabowie, widząc, że popyt na kadzidło na rynku światowym jest większy niż zapasy surowca dostępne w portach Zatoki Adeńskiej, znaleźli bardzo podobne drzewo na terytorium Batak na Sumatrze. Nazwali je luban jawi, a Bataki nadal nazywają to drzewo alobanem, co dowodzi, że to arabscy podróżnicy są odkrywcami tej rośliny.

Bogactwo Arabii skłoniło greckiego kartografa Ptolemeusza (II w. n.e.) do podziału ziem Półwyspu Arabskiego na trzy części: Arabia Deserta, Arabia Petraea i Arabia Felix ("szczęśliwa" lub "błogosławiona" Arabia). Autor opisywał bogactwo i luksus, z których korzystała żyjąca tam ludność.

Kadzidło było cenione szczególnie w Egipcie, Palestynie, Mezopotamii i świecie śródziemnomorskim, a za sprawą Arabów także i Chińczycy poznali jego zalety.

Arabowie z Półwyspu Arabskiego zawód perfumiarza10 znali już przed pojawieniem się islamu. Bardzo często z racji wykonywanego zawodu rodziny parające się nim nosiły przydomki Al-Attar, co oznacza "perfumiarz" lub "aptekarz". Była to jedna z prestiżowych, dziedzicznych profesji, praktykowanych tylko przez elitę. Zawód ten wykonywali zarówno mężczyźni, jak i kobiety11.

Najczęściej używano piżma z Tybetu, ambry znajdowanej na plażach Jemenu i Omanu, drewna sandałowego, agarowego oraz kadzidlanego. Sztuka tworzenia perfum z naturalnych produktów nazywana była Al-Tayeb i nadal jest praktykowana w niektórych częściach krajów Zatoki. Perfumy zamykano w butelkach, po czym docierały one karawanami na rynki Persji i Lewantu. Tam służyły m.in. do okadzania ubrań oraz miejsc kultu, a nawet do perfumowania listów miłosnych.

Fot. Loulou Nash z Pixabay Dawne laboratorium

* * *

Rewolucją na Półwyspie Arabskim było założenie nowej religii - islamu. Powstanie islamu datuje się na rok 622, czyli VII wiek naszej ery. Jego prorokiem i założycielem był Mahomet. To on ustanowił zasady nowej wiary, ale zanim to się stało, przez wiele lat był handlarzem mirry, kadzidła i orientalnych przypraw.

W czasach Mahometa wśród kobiet praktykujących zawód perfumiarza, były matka al-Su'ib ibn al-Aqra Malika czy Asma bint Makramah, matka Abdullah bin Abi Rabia, który wysyłał perfumy z Jemenu, a ona rozlewała je w butelki i sprzedawała. Tak samo robiły Abu Jahl i al-Hulaa bint Twitt bin Habib ibn Asad.

Natomiast do znanych mężczyzn trudniących się tą profesją należeli: Abu Talib bin Abdul Muttalib, który miał zwyczaj sprzedawać perfumy wieczorami, Abu Ubaida Amer bin Jarrah, Hisham bin Mughira Makhzoumi, ojciec Abu Jahl, Umayya bin Khalaf al- Jumhi i Shayba ibn Rabia.

W bardzo krótkim czasie islam rozprzestrzenił się na rozległym obszarze, m.in. po szlakach handlowych ustanowionych przez żeglugę arabską na długo przed narodzinami Mahometa. Wraz z nim rozkwitły handel, nauka oraz nowe rytuały, do których należy ablucja, czyli oczyszczenie wykonywane przed modlitwą, a kończące się perfumowaniem.

Muzułmanie udoskonalili starożytną metodę wydobywania zapachów z kwiatów i ziół za pomocą zimnego tłuszczu (enfleurage), a także kilka technik destylacji olejków eterycznych z aromatycznych części rośliny. Ich wiedza zaczęła rozprzestrzeniać się po Europie, a zapachy Wschodu stały się na naszym kontynencie nie tylko pożądane, ale wręcz konieczne.

Cywilizacja muzułmańska zawsze przywiązywała wielką wagę do przyjemnego zapachu. Co prawda w świętej Księdze islamu, Koranie, nie jest jednoznacznie napisane, czy należy stosować perfumy, czy nie, ale można wskazać na wersety opisujące Raj, który pachniał woniami piżma i kamfory. 

W hadisach natomiast znajdziemy już wiele sprzeczności. W jednym z nich jest napisane, że kobieta, która używa perfum w miejscach publicznych, to zaaniyah, czyli cudzołożnica. W innym natomiast podano, że kobiety mogą używać perfum tylko w meczetach, ale nigdy publicznie. Gdzie indziej jeszcze znajdziemy fragment zabraniający kobietom wyperfumowanym wstępu do meczetu. A jeszcze inny hadis zachęca kobiety do skrapiania ciał piżmem przy rytualnym oczyszczaniu. Niektórzy twierdzą, że perfumy są halal tylko poza meczetem, gdy kobieta jest z mężem. Prorok zachęcał kobiety do używania perfum, ale tylko w domowym zaciszu, podczas seksualnej intymności.

Rys. OpenClipart-Vectors z Pixabay Pokłon w czasie modlitwy

Według imama z Medyny, Dżafara as-Sadika (702-765)osoba, która perfumuje się rano, będzie wolna od dziwactwa do wieczora. Modlitwa zaś osoby wyperfumowanej jest lepsza niż 70 modlitw wykonanych przez osobę niewyperfumowaną. Imam był tak ogromnym zwolennikiem perfum, że ludzie bezbłędnie rozpoznawali miejsce, w którym modlił się, wykonując sajdah, czyli ukłon. Z tego miejsca właśnie emanował jego zapach. Podobne zalecenia dawał imam Reza (765-818), który był spokrewniony z Prorokiem. Według niego człowiek powinien używać perfum każdego dnia, ale jeśli nie może, to nigdy nie powinien przegapić stosowania wonności chociaż w piątek.

O używaniu kadzideł i perfum mówi też, między innymi, rozdział w podręczniku dobrych manier dla każdego "człowieka dobrze wychowanego", napisanego przez Abu'l-Tayyiba Muhammada ibn Ishaq al-Washshę.

Ibn Battuta w rozdziale o mieszkańcach Mekki i ich przymiotach tak z kolei relacjonował to, co widział w czasie podróży:

Niewiasty Mekki są zadziwiającej piękności, nad wyraz pobożne cnotliwe. Używają wielu pachnideł, każda nich gotowa jest znosić cierpliwie głód, by za pieniądze na jedzenie przeznaczone mogła sobie kupić wonności. każdą noc piątkową kobiety spieszą do meczetu, przyodziane swe najlepsze stroje, wonczas świątynię wypełnia woń pachnideł. gdy jeno niewiasta przejdzie, zapach po sobie zostawia.

W erze Umajjadów (661-750), arabscy muzułmanie stosowali nazwę Al-Ghawali czy Ghaliya dla każdej kombinacji, z której powstawały piękne zapachy. Sama nazwa Ghaliya oznacza po arabsku "kosztowna, cenna, pachnąca". Podobno taką nazwę wprowadził Mu'awija ibn Abi Sufjan - założyciel i pierwszy kalif państwa Umajjadów.

Perfumiarze pracujący dla kalifów tworzyli do ich własnych kolekcji specjalne perfumy, wybierając najlepsze odmiany piżma, ambry i innych składników. Ten kosztowny przemysł musiał być owiany tajemnicą, więc osoba tworząca perfumy dla kalifa musiała być godna tego zajęcia.

Mikstury miażdżono w moździerzach z czystego złota, a ambrę topiono w kamiennej wazie pochodzącej z Mekki. W celu utrzymania jak najlepszej jakości, Al-Ghawali były przechowywane w naczyniach z czystego złota i białego szkła. Każdy kalif nadawał perfumom swoje imię jako nazwę. I tak, były perfumy Ghalia al-Rashid, Ghalia al-Wathiq czy Al-Yacoubi Ghalia.

Początkowo tylko kręgi bliskie kalifowi i ludzie udający się na audiencję do szajcha stosowali perfumy. Później zalecano, aby mieszkańcy miast również się perfumowali, co oznaczało uprzejmość, grzeczność i wyrafinowanie oraz było wyrazem kulturalnego sposobu życia i erudycji.

Znanych jest około 20 popularnych perfum ze średniowiecznego świata arabskiego. Są one szczegółowo przedstawione w dokumentach dawnych handlowców, w literaturze medycznej i we fragmentach dokumentów zbioru genizy kairskiej12, które zaczęto spisywać około 870 roku n.e. Te najbardziej luksusowe ze wszystkich standardowych perfum utworzonych przez średniowiecznych Arabów są nadal używane wśród mieszkańców Półwyspu Arabskiego.

* * *

Handel perfumami w świecie islamu rozkwitł w IX i X wieku n.e., za czasów Abbasydów13. Wtedy to arabscy, i w ogóle muzułmańscy kupcy zyskali wielkie możliwości docierania do nowych rynków, a także importu surowców. Jednak interesy kalifów koncentrowały się na zacieśnianiu stosunków handlowych ze starymi kontrahentami z krajów Dalekiego Wschodu. Przede wszystkim rosła wymiana z Indiami i Chinami oraz Malajami.

Arabowie zdominowali handel piżmem. Drogą morską sprowadzali je z Tybetu, Chin i Indii do Basry i Bagdadu. Następnie eksportowali je do innych części świata, chociażby do Konstantynopola. Tak samo postępowano z ekstraktem z drzewa agarowego, oud, którego było ponad dwadzieścia odmian. Zarówno piżmo, oud, jak i chociażby kamfora stały się towarami drogocennymi i poszukiwanymi.

Gdy Salim opuścił kawiarnię, uderzył go zapach z targu korzennego. Kminek, kardamon, kolendra triumfowały wyraźnie nad wszystkimi przyprawami, a tymianek z gór Syrii wciąż z ewidentnym uporem dawał znać o sobie głębokim głosem. Cynamon szeptał słodko i uwodzicielsko, korzystając z chwili nieuwagi właścicieli przypraw. Tylko kwiaty szafranu w milczeniu zdały się jedynie na pokusę swej jaskrawożółtej barwy.

Rafik Schami, Opowiadacze nocy

Miejsca, gdzie kupcy arabscy handlowali perfumami oraz innymi wonnościami, nazywano Al-Attarin. Najbardziej znany był rynek w Bagdadzie, gdzie różnorodność perfum i leków importowanych drogą morską przez miasto Basra wynosiła aż 1479 gatunków. Rynek Al-Attarin to jeden z pierwszych wyspecjalizowanych rynków w świecie arabskim. Oczywiście nadal można było kupić perfumy w aptece.

Fot. Hanmanth Rao G z Pixabay Sprzedawca perfum

W tamtych czasach istotny był nie tylko sam handel perfumami. Jeszcze ważniejsze było to, że Arabowie rozwinęli produkcję perfum poprzez doskonalenie chemii i farmacji, ulepszanie narzędzi i aparatury do wytwarzania pachnideł, jak również metod pracy. Z materiałów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego wyodrębnili tłuszcz, kadzidło, żywicę i aromatyczną wodę, które miały ciekawe zapachy, nieznane wcześniej. Powstawały traktaty uczonych o perfumach i znaczeniu leczniczym używanych do nich surowców. W rękopisach jemeńskiej dynastii Rasulidów (XIII-XV w.) znajdują się raporty na temat procedur związanych z perfumami, a nawet o sprawach dotyczących perfum w sądach islamskich.

W miastach zakładano ogrody, gdzie kwitły róże, jaśmin, fiołki i wiele innych kwiatów. Produkcja wody różanej kwitła głównie w Damaszku, skąd była ona eksportowana do Mekki i Medyny oraz innych odległych regionów, takich jak Indie i Chiny.

Al-Zahrawi (936-1013), arabski lekarz, chirurg i chemik powiedział, że najlepszy czas dla robienia perfum, który pozwala wydobyć wszystkie magiczne wonie, to świt, tuż przed wschodem słońca.

Rozwinęła się też nowa dziedzina, zwana aromaterapią islamską. Istniał cały szereg zasad i przepisów prawa dotyczących składu, mieszania i produkcji olejów aromaterapeutycznych. Wymagało to wiedzy specjalistycznej na temat rodzajów substancji zapachowych oraz ich charakteru i korzyści, jakie mają dla zdrowia. Konieczna była również znajomość reakcji chemicznych oraz umiejętność wykorzystania naczyń destylacyjnych. Muzułmańscy uczeni uwzględnili w swoich księgach metody leczenia chorób perfumami.

Prezenty

Perfumy i kadzidło były cennymi darami dyplomatycznymi od czasów przedislamskich.

Juz szóstym wieku naszej ery władcy Indii i Chin wysyłali kamforę do szachów perskich. Rękopis z XI wieku zatytułowany "Księga skarbów i prezentów" przedstawia informacje na temat wymiany darów między władcami śródziemnomorskimi. Do cennych, luksusowych przedmiotów należały i wonności, takie jak kamfora, drzewo sandałowe i piżmo. W księdze znajduje się zapis mówiący o tym, jak siódmy kalif Abbasydów, al-Ma'mun (813-833), wysłał piżmo w prezencie do cesarza bizantyjskiego. Mamy także szczegółowe informacje na temat prezentów, które władca seldżucki Tughril Beg wysłał cesarzowi bizantyjskiemu w 1057 r. Było to dziesięć koszy zapachowych w kształcie bębna, wyłożonych skórą i wypełnionych kamforą oraz żywicą aloesową. Władca mongolski Czyngis-chan (1206-1227) również wysłał piżmo jako dyplomatyczny prezent władcy Imperium Chorezmijskiego, szajchowi 'Alâ ad-Din Muhammadowi II (1200-1220). Później m.in. Osmanowie kontynuowali tradycję wysyłania drogich fumigierów do innych władców. Na przykład sułtan Murad III (1574-95) wręczył piżmo austriackiemu ambasadorowi w 1591 r. Ponadto obdarowywanie sułtana przyprawami i wonnościami było powszechną praktyką wśród dygnitarzy osmańskich. Podczas uroczystości obrzezania syna Ahmeda III w 1720 r. Wielki Wezyr podarował surową ambrę o wadze ponad 240 g i jedną butelkę "królewskiego zapachu" (?tr-şâhî) o wadze 360 g.

Inny dokument archiwalny również wskazuje na materiały, które były powszechnie używane i wysyłane jako prezenty. Biały eunuch Osman Aga, opiekun meczetu Osmana Agi (ukończonego w 1612 r.), podarował różne prezenty Mekce i Medynie, w tym kadzidło. Jego akt darowizny wskazuje ilości, ceny i nazwy każdego fumigatora, takie jak agallochum (agar), ambra, piżmo, styraks, olibanum.

Perfumy, bakhur, attar i "nos"

Zapachy, które ukształtowały naszą duszę, są również drogami poznania i fascynacji, nic więc dziwnego, że można się rozczulić z powodu zapachu, z powodu sposobu, w jaki ktoś wkłada marynarską fajkę do ust, a potem wyciąga ramię i patrzy przez okno na oświetlony białymi latarenkami ogród.

Susana Fortes, Quattrocento

Attar

Attar, znany również jako perfumy oleiste czy ittar, to olejek eteryczny pochodzący ze źródeł roślinnych. Nie zawiera on alkoholu.

Słowa "attar", "ittar" lub "othr" pochodzą od arabskiego słowa itr oznaczającego "zapach". To z kolei słowo wywodzi się od perskiego słowa atr jul, oznaczającego również "zapach" czy "tłuszcz kwiatu".

Współczesna formuła attaru została odkryta przez muzułmańskiego lekarza imieniem Abu Ali Husein ibn Abdallah ibn Sina, znanego szerzej jako Ibn Sina lub Awicenna. Za pomocą destylacji wodnej lub parowej ekstrahował on oleje na bazie drzewnej, takiej jak drzewo sandałowe. Następnie poddawał taki olej procesowi starzenia, co robi się po dziś dzień.

Fot. Mohammad Rasheed z Pixabay Attar

Okres dojrzewania może trwać od roku do dziesięciu lat, w zależności od użytych roślin i pożądanych rezultatów.

Prawdziwym attarem jest pachnący olej sandałowy nasączony aromatem płatków kwiatów destylowanych w wodzie przy użyciu niskiej temperatury i pod ciśnieniem. Jest to proces pracochłonny, wymagający wielkiego talentu, umiejętności i cierpliwości. Wykonanie niewielkiej partii attaru może potrwać ponad dwa tygodnie lub dłużej i potrzeba na to od 11 do 159 kilogramów płatków kwiatów. Niektóre attary zawierają również egzotyczne drewno, przyprawy i żywice. Przez kilka tygodni para zawierająca olejki zapachowe zbiera się w pojemniku z olejem z drzewa sandałowego.

Wykonywanie attarów, czyli destylacja w ogromnych miedzianych naczyniach palonego na powolnym ogniu drewna, wymaga czasu. Im wolniejszy proces destylacji, tym lepsza jest koncentracja i wyższa jakość attaru. Ogień musi być stale monitorowany, aby utrzymać właściwą temperaturę. Zbyt dużo ciepła spali kwiaty, a zbyt duże ciśnienie też je zniszczy. Niska temperatura i ciśnienie chronią delikatne olejki zapachowe. Naczynie odbiorcze znajdujące się w zbiorniku z wodą jest stale obracane ręcznie, aby mieszać oleje i zapobiegać ich przegrzaniu. Przez cały dzień główny destylator monitoruje naczynia, dotykając je rękami i słuchając dźwięków dobywających się z wnętrza. W razie potrzeby okrywa naczynia mokrymi ręcznikami, aby je schłodzić. Pod koniec dnia destylacja zostaje zatrzymana. W ciągu nocy, gdy olej stygnie, woda oddziela się od niego. Rano woda jest odlewana z oleju, a następnie do środka wkłada się świeżo zebrane kwiaty i proces zaczyna się od nowa. Będzie on powtarzany przez piętnaście do dwudziestu dni, aż olej z drzewa sandałowego zostanie całkowicie nasycony pachnącym olejem z kwiatów.

Przedział cenowy za 10 ml attaru wynosi od 2,89 do 71 900,00 dolarów amerykańskich. Z tego powodu attary są zwykle oferowane na sprzedaż w małych ilościach, tradycyjnie w dekorowanych butelkach kryształowych lub małych karafkach ozdobionych klejnotami. Ze względu na czystość i właściwości olejów istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo ich zepsucia.

Ponieważ te oleiste perfumy są bardzo skoncentrowane, niewielka kropla sprawia, że aromat utrzymuje się przez cały dzień. Zadziwiające jest również to, jak zmienia się intensywność aromatu wraz ze zmianami temperatury ciała. Ciepło ciała intensyfikuje zapach attaru.

Najlepszymi miejscami do nałożenia attaru są punkty pulsu (nadgarstki, pod płatkami usznymi, boki szyi). Aby poczuć jego zapach i ruh, co po arabsku oznacza duszę, zaleca się nałożenie olejku na tętnicę łokciową.

Fot. StockSnap z Pixabay Attar to cenny olejek sprzedawany w niewielkich ilościach

Attar to jeden z najstarszych naturalnych materiałów zapachowych. W wykopaliskach archeologicznych odkryto okrągłe miedziane naczynia, używane do produkcji attarów, które mają przynajmniej pięć tysięcy lat. Twórcy attaru podróżowali po całych Indiach, podążając ze swoimi urządzeniami za miejscami, gdzie zakwitły kwiaty, by wykonywać na miejscu olejki. Nawet teraz kilku tradycyjnych producentów nadal podróżuje ze swoimi naczyniami, aby być blisko zbiorów. Ich wyposażenie niewiele się zmieniło, jeśli w ogóle, w ciągu ostatnich pięciu tysięcy lat.

Jednymi z pierwszych miłośników attarów był ród królewski z imperium Wielkich Mogołów na subkontynencie indyjskim. Jaśminowy attar był ulubionym zapachem jednego z nizamów (władców muzułmańskich) indyjskiego Hajdarabadu.

We wschodnim świecie tradycyjną praktyką wysoko urodzonych było obdarowywanie gości w momencie ich wyjazdu attarem. Przekazywano te wonności w kryształowych fiolkach zwanych ittardanami, które miały ozdobne zamknięcia ze srebra lub złota i były inkrustowane drogocennymi klejnotami. Ta tradycja dawania zapachów swoim gościom przetrwała do dziś w wielu częściach świata wschodniego.

Popularnym słowem używanym w arabskiej perfumerii jest mukhallat, co dosłownie oznacza mieszaninę. Mukhallat to zazwyczaj mieszanina czystych olejów, takich jak oud, róża, piżmo, amber, olej sandałowy, wykonywana w celu stworzenia pięknego zapachu.

Rodzaje attarów

W okresie zimowym najczęściej używa się "ciepłych" attarów, takich jak piżmo, ambra czy szafran, które podnoszą ciepłotę ciała.

Najlepszy wybór attaru na lato to Mukhalat Malaki lub Jamila Attar, które posiadają składniki obniżające temperaturę ciała. Te "zimne" attary to najczęściej olejki różany, jaśminowy, wetyweriowy powszechnie znany jako trawa khus, z pandanu wonnego czy arabskiego jaśminu.

Klasyczne attary to proste, subtelne kompozycje zawierające tylko kilka składników. Natomiast istnieją też attary robione z dziesiątek, a nawet setek olejków eterycznych. Mają wtedy złożony, przypominający kadzidło aromat i są zawsze tworzone na bazie czystego oleju z drzewa sandałowego.

Bakhur

Bakhur lub bakhoor to arabskie określenie pachnących kawałków drzewnych oud (agarwood, aloeswood) nasączonych aromatycznymi olejkami. Jest to też mieszanka naturalnych składników, takich jak ambra, piżmo, drzewo sandałowe, olejki eteryczne, które można spotkać w formie lasek, żetonów, bloków lub kulek. Kraje arabskie dostarczają najlepszych rodzajów bakhuru.

Fot. Mustafa Shehadeh z Pixabay Bakhur

Spalanie bakhuru jest tradycją sięgającą tysięcy lat. Praktykowane przez starożytne cywilizacje podczas medytacji, zwiększało koncentrację oraz zdolność do spokojnego i pozytywnego myślenia. Po dziś dzień jest stosowane w praktykach medytacyjnych ajurwedy, w jodze i w innych duchowych praktykach Wschodu.

W czasach preislamskich spalanie bakhuru stanowiło jeden z podstawowych elementów rytmu dnia i rytuałów związanych z kultem. Kapłani w różnych rejonach świata wykorzystywali dym z bakhuru w swoich świątyniach i sanktuariach, wykonując rytuały religijne. Ten związek trwa do dziś, zwłaszcza w krajach Zatoki Perskiej, gdzie bakhur stanowi jeden z najważniejszych elementów kultury.

Od czasu powstania związków handlowych z Indiami rodziny zamieszkujące tereny obecnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich wykonywały mieszanki z aromatycznych roślin i ich olejów na swój użytek. Kadzidło i mirra były głównym składnikiem bakhuru w przeszłości, ale szczególną miksturą uformowaną w mały okrągły kształt było "dokhoun" zrobione z piżma i ambry, które ludzie w Zatoce nadal wykorzystują. To integralna część ich tożsamości kulturowej.

W średniowieczu wśród bogatych Arabów popularność zyskał bardzo kosztowny bakhur, zwany "naddah", którego głównymi składnikami były: aloes, ambra, piżmo i kadzidło. Istniał też rodzaj bakhuru używany do okadzania beduińskiego namiotu, którego zapach utrzymywał się przez miesiące. Od niepamiętnych czasów Arabowie wierzyli, że dym z bakhuru uniemożliwia dżinnom i diabłom wejście do ich domów i w ten sposób zapobiega zgubnemu działaniu złego oka i zazdrości. Z tego samego powodu był używany w świątyniach i ofiarowywany bogom, aby mógł przynosić dobroć i wypędzać zło.

Obecnie każdy producent, który wytwarza bakhur, ma swój sekretny przepis, który odróżnia go od innych. Niektórzy z tych twórców odziedziczyli sztukę wyrabiania bakhuru po swoich przodkach i utrzymują ją w tajemnicy. W niektórych krajach arabskich bakhur jest robiony ręcznie metodą gotowania. W innych krajach stosuje się z kolei metodę pieczenia po umiejętnym wymieszaniu składników w odpowiednich proporcjach.

Te pachnące kawałki lub czyste kadzidło są spalane w tradycyjnej kadzielnicy o nazwie mabkhara na węglu drzewnym lub na brykiecie. Obecnie wiele osób korzysta jednak z elektrycznych palników do kadzideł, ponieważ są szybsze i bezpieczniejsze w użyciu. Mimo to węgiel drzewny jest tradycyjny, naturalny i lepiej wypala bakhur.

Przeznaczeniem bakhuru jest codzienne perfumowanie domu bogatym w zapach gęstym dymem. Jest stosowany zawsze przy specjalnych okazjach, takich jak wesela, dla dodania pozytywnej energii i podniesienia wagi takiego wydarzenia. W wielu krajach arabskich tradycyjnie pali się bakhur wśród gości przebywających w madżlis, czyli salonie. Jest to gest gościnności, który stał się symbolem emirackiej kultury.

Bakhur jest używany też do stworzenia romantycznej atmosfery w sypialni. W sklepach z kolei pali się go, aby przyciągnąć klientów i zwiększyć tym samym swoje dochody. Jest stosowany też po posiłku lub paleniu papierosów, aby szybko pozbyć się nieprzyjemnych zapachów. Może poprawić nastrój i wzmacniać kreatywność.

Do dziś perfumuje się ubrania przy pomocy bakhuru. W prawie każdym domu emirackim można znaleźć trójkątny stojak zrobiony z bambusa, na który nakłada się ubranie, a pod spód stawia się kadzielnicę z dymiącym bakhurem. Po 3 minutach ubranie nabiera przyjemnego zapachu, który będzie się utrzymywać przez cały dzień.

Spalanie odpowiednio dobranej mieszanki bakhuru wpływa na określone ośrodki w mózgu. Niektóre zapachy stymulują natychmiastową reakcję i powodują, że organizm zaczyna produkować substancje chemiczne, takie jak serotonina i dopamina. Są one odpowiedzialne za odczuwanie radości, zadowolenia i łagodzenie bólów głowy. Aromat taki aktywuje kanały jonowe w mózgu, łagodząc lęk i depresję.

Zapach bakhuru doceniali artyści i pisarze, twierdząc, że mieszanki pachnące podobnie do zapachów natury zwiększają przepływ energii twórczej.

Im dłużej bakhur trzyma się w zamkniętym szklanym słoju, tym lepszy jakościowo staje się jego zapach.

Perfumy

Perfumy to produkt, który składa się z wielu różnych składników. Czasem nawet setek. Uwalnia on przyjemny aromat, gdy tylko jego cząsteczki zapachowe uniosą się w powietrzu.

Perfumy zawierają warstwy zapachów, które razem tworzą niepowtarzalny, charakterystyczny bukiet. Warstwy te nazywane są nutami. Pojęcie nut w perfumerii wprowadził chemik i perfumiarz Septimus Piesse pod koniec XIX wieku i do tej pory ta terminologia obowiązuje. Piesse twierdził, że perfumiarz może stworzyć skuteczny bukiet zapachowy, wybierając zapachy, które odpowiadają harmonijnemu akordowi w muzyce.

Otwórz delikatnie flakonik i przesuń go powoli pod nosem. Od razu masz pierwsze wrażenie, lekkie, nieuchwytne. To nuta głowy. Potem następuje nuta serca, mniej intensywna, ale trwalsza. To temat. Na końcu przychodzi nuta bazy. Czasem latami utrzymuje się na tkaninie, skórze czy drewnie. To dzięki niej stajemy się wierni jednemu zapachowi. Nigdy jej nie zapominamy, bo pamięć działa najpierw przez zapachy.

Frédérick D'Onaglia, Perfumy Prowansji

Tak jak w muzyce, tak i w perfumerii obecność jednej nuty może zmienić postrzeganie innej. Na przykład nuty bazowe lub sercowe mają wpływ na zapach, który poczujemy na samym początku. Gdy górne nuty są najsilniejsze, zapach nut bazowych często będzie zmieniony w zależności od zapachów nut serca. To bardzo skomplikowany proces chemiczny!

Nuta głowy (górna)

Gdy otworzysz butelkę perfum, od razu zaczynają one pachnieć nutą głowy, czyli najbardziej lotnymi składnikami. 

Zwykle to właśnie atrakcyjność tej nuty skłania nas do zakupu konkretnej mieszaniny zapachów. Nuty głowy to przeważnie zapachy owoców, zapachy lekkie i zwiewne albo lekko cierpkie o woni drzew iglastych.

Popularne nuty głowy to bazylia, bergamotka, grejpfrut, lawenda, cytryna, limonka, mięta, neroli, rozmaryn i słodka pomarańcza.

Nuta serca (środkowa)

Po ok. 10 minutach od aplikacji perfum uwalnia się nuta serca. Jest ona połączeniem nuty głowy z następującą później nutą bazową i stanowi konieczne ich uzupełnienie. Tworzy bukiet, w którym, jak twierdzą specjaliści, najważniejsze są akordy kwiatowe i korzenne. Zapach nuty serca utrzymuje się na skórze do dwóch godzin.

Nuty serca to chociażby czarny pieprz, kardamon, rumianek, cynamon, goździk, igła jodłowa, jaśmin, jałowiec, trawa cytrynowa, neroli, gałka muszkatołowa, róża, drzewo różane i jagodlin wonny.

Nuta bazowa (głębi, główna)

Ostatnia, utrzymująca się na skórze nawet do 12 godzin nuta, to nuta bazowa. Składa się z dużych, ciężkich cząsteczek, uwalnia się stopniowo, a związki tej klasy zapachów są zazwyczaj bogate i "głębokie". W skład nuty bazowej wchodzą substancje takie jak piżmo, ambra, cywet, oud, drzewo cedrowe, cyprys, imbir, paczula, sosna, drzewo sandałowe, wanilia i wetyweria. Nadają one perfumom głębię i zmysłowość oraz stabilizują zapach. Są często utrwalaczami używanymi do podtrzymywania i wzmacniania siły górnych i środkowych nut. Szczególnie oud i piżmo mogą być wyczuwalne nawet po ponad dwudziestu czterech godzinach od aplikacji.

Próby opisania, nazwania i klasyfikacji zapachów opierają się na metodach względnych, i takie próby podjął już w starożytności Arystoteles. Od tamtego czasu pojawiło się wiele różnych podziałów. Za każdym razem perfumiarze mieli jakieś zastrzeżenia i do dziś nie ma jednolitego, ogólnie przyjętego systemu opisywania zapachów.

W jednej spośród proponowanych klasyfikacji zapachy są podzielone na "rodziny" zgodnie z charakterystyką dominującego zapachu:

Zapachy kwiatowe to najstarsze rodzaje perfum. Zawierają zapach pojedynczego kwiatu lub kolekcji kwiatów, takich jak róże, goździki, lawenda, kwiat pomarańczy i wiele innych kwiatów. Najczęściej stosowane są w perfumach kobiecych.

Zapachy cytrusowe owocowe - mogą zawierać zapach pomarańczy, cytryny i innych cytrusów, a także moreli, jabłka i brzoskwini. Są lekkimi i orzeźwiającymi perfumami. Najczęściej stosowane są w ciągu dnia.

Zapachy orientalne zawierają aromaty wanilii i przypraw, takich jak cynamon, goździki. Mogą zawierać również kadzidło, a dla większego efektu magicznego i tajemniczości - piżmo. 

Zapachy drzewne są inspirowane lasem. Zawierają takie aromaty jak drzewo sandałowe, cedr czy sosna.

Zapachy morskie lub wodne, takie jak morska bryza, są inspirowane algami i charakteryzują się czystym i męskim aromatem z nutami przypraw i cytrusów.

Zapachy zielone, "ziołowe" zawierają aromety zielonych ziół zmieszanych z zapachami kwiatów, owoców i świeżej trawy.

Zapachy szyprowe charakteryzują się aromatycznym ziemistym i drzewnym aromatem z nutą dębu, mchu i cytrusów.

Zapachy paprociowe są zwykle silne i zawierają elementy dębu, alg i świeżych ziół. Najczęściej są używane przez mężczyzn. 

"Nos"

Trening węchowy ma pierwszorzędne znaczenie i nigdy nie należy go lekceważyć przerwaniem. Nasi perfumiarze stosują surową zasadę codziennego testowania znajomości materiałów zapachowych i to ćwiczenie trwa pół godziny.

Jean Carles (francuski perfumiarz)

Przemysł perfumeryjny jest oczywiście zależny od zmysłu węchu, a zapachy są opracowywane przez "wyszkolone nosy", czyli perfumiarzy. Czasami nazywa się ich mikserami, którzy spędzają lata na wąchaniu i uczeniu się rozróżniania składników zapachowych. Razem z projektantami butelek i opakowań tworzą produkt - perfumy, poprzez które firma chce przekazać swoją historię.

Opierając się na wysoce wyszkolonym węchu, perfumiarze testują swoje kompozycje przy użyciu bibuły. Zanim powąchają, zanurzają ją w mieszaninie i pozostawiają do wyschnięcia. Perfumiarz musi mieć ogromne doświadczenie, by wyczuć niuanse zapachu i zdecydować, co dalej. Czy powinien poczekać kolejny dzień, czy może należy czegoś dodać, czy może już teraz podjąć decyzję o zakończeniu pracy? W miarę rozwoju kompozycji, prawdopodobnie opartej na nutach bazowych, perfumiarz będzie musiał od czasu do czasu przedyskutować ją z osobą, która zamówiła zapach. Najczęściej taka osoba ma bardzo silne osobiste poglądy na temat zapachu. Tworzenie perfum to bardzo powolny proces. 

Fot. Merou63 z Pixabay Współczesne laboratorium

Wiedza na temat danej kultury może pomóc twórcom perfum w przewidywaniu, w jakim stopniu dany zapach wywoła określone skojarzenia zapachowe. Na przykład w Ameryce Północnej i Europie zapachy pomarańczowo-cytrusowe są postrzegane jako szczęśliwe i uspokajające. Jaśmin zaś chociażby kojarzy się z pozytywnym i zrelaksowanym nastrojem w Japonii.

Fot. Merou63 z Pixabay Kolekcja olejkow

Posiadanie wiedzy międzykulturowej o tym, kiedy ludzie z różnych regionów po raz pierwszy doświadczają różnych zapachów, może również pomóc w opracowaniu produktów, których aromaty najprawdopodobniej wywołają powiązane z nimi wspomnienia.

Konieczne jest również testowanie perfum przez długi okres, aby upewnić się, że zapach będzie trwał przez wymagany czas, że pozostanie stały w różnych temperaturach i klimatach, że będzie spójny po przechowywaniu w butelce przez wiele miesięcy. Z tych i innych powodów opracowanie perfum może zająć dwa lub trzy lata. Z setek projektów, w których perfumiarz uczestniczy, tylko około 10-15 perfum zostaje wybranych.

Wyróżnia się dwie grupy perfumiarzy: tych, którzy tworzą, czyli elitę 200 osób na świecie, oraz tych, którzy odtwarzają i oceniają zapachy.

Francois Coty potrzebował pięciu lat na stworzenie "L'Aimant", a Guerlain tworzył "Chant d'Aromes" siedem lat. Proces powstawania "Infini" Carona trwał natomiast piętnaście lat.

Za wieloma sukcesami orientalnej perfumerii stoi na przykład Francisco Carbonnel, który odziedziczył wiedzę o destylacji olejków eterycznych po ojcu. Następnie został producentem i sprzedawcą surowców wykorzystywanych w perfumerii. Dzięki tej wiedzy zaczął tworzyć perfumy i z czasem wyspecjalizował się w zapachach orientalnych. Stał się znanym ekspertem w tej dziedzinie.

Wykorzystuje on przy tworzeniu niszowych perfum najlepsze omańskie kadzidło oraz olejek z tej żywicy. Dodaje też nalewki z daktyli, które pochodzą bezpośrednio z oazy w Al Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Oud sprowadza z Dalekiego Wschodu, ale posiada też własną uprawę w Laosie ze standardową metodą produkcji, aby zapewnić niezmienną jakość składnika.

8 grudnia 2017 r. na rynku pojawiły się orientalne perfumy o nazwie "Camel" ("Wielbłąd"), których twórcą jest Christain Carbonnel. W ich składzie znajdziemy piękne aromaty róży i soczyste suszone owoce, jaśmin połączony z kadzidłem, mirrą, ambrą, cynamonem i piżmem oraz autentycznym oudem.

Olivier Pescheux z kolei to perfumiarz, który pracował nad projektem zamówionym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nie narzucono mu żadnych ograniczeń dotyczących cennych surowców. Użył więc w tych perfumach jednego procenta (1%) absolutu majowej róży z Grass, co jest ewenementem, gdyż jest to bardzo drogi absolut. Poza nim, do kompozycji dodał także olejki z róży bułgarskiej i tureckiej. Zazwyczaj używa się w kompozycjach znacznie mniej róży - od 0,05% do 0,2%...

Oprócz samych twórców wyróżniamy wśród perfumiarzy też ewaluatorów. Ewaluator to osoba zatrudniona w branży perfumeryjnej w celu lokalizowania i wybierania pachnących materiałów odpowiednich do wymagań twórcy perfum i producenta. Senselier z kolei to inaczej tester zapachu. Wytęża on swój węch, by zbadać daną kompozycję i ocenić jej szanse na podbicie rynku.

Przypisy:

7 Nabatejczycy, zwani "władcami pustyni", byli mieszkańcami północnej Arabii mającymi swój alfabet, z którego wywodzi się alfabet arabski.

8 Warto zauważyć, że słowo "monsun", pochodzi z arabskiego mawsim, co oznacza porę roku.

9 Hippalos - grecki kupiec, żeglarz i nawigator, uważany za odkrywcę bezpośredniej drogi z Morza Czerwonego do Indii przez Ocean Indyjski przy wykorzystaniu właśnie monsunu [przyp. red.].

10 W średniowieczu miało miejsce wydarzenie, które na zawsze wpisało się w historię perfum. W 1190 r. król Francji Filip II (1165-1223) stworzył ustawę, w której uznano zawód perfumiarza oraz wyznaczono punkty, w których perfumiarze mogli sprzedawać wonności. Do tego czasu perfumiarze nie byli uważani za profesjonalistów czy rzemieślników. Podstawowe prawa dla perfumiarzy zostały ustanowione w mieście Grays w 1724 roku.

11 Mezopotamska klinowa tabliczka z ok. 1200 r. p.n.e. zawiera zapis imienia pierwszego znanego chemika perfum, kobiety o imieniu Tapputi-Belatekallim. Używała kwiatów, oliwy i tataraku wraz z turzycą, mirrą i balsamem. Dodawała wodę lub inne rozpuszczalniki, a następnie destylowała i filtrowała kilkakrotnie.

12 Geniza (czyli w judaizmie schowek, miejsce, w którym "grzebie się" zużyte święte księgi) z Kairu to odnaleziony w synagodze Ben Ezry zbiór około 400 tys. dokumentów, ilustrujących dzieje społeczności żydowskich na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej od IX do XIX w.

13 Jeden z kalifów abbasydzkich, al-Ma'mun (813-833), w każdy wtorek organizował spotkania gromadzące uczonych i innych szczególnych gości. Przed rozpoczęciem takiego spotkania, goście kalifa otrzymywali posiłek, a potem, zanim go ujrzeli, myli się wodą różaną.