Państwo Islamskie. Geneza nowego kalifatu - Hanne Olivier, Flichy de La Neuville Thomas
Kup ebooka
33.00 zł
18.15 zł
(18,15 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
WSTĘPODRODZENIE PRZESZŁOŚCI
"W tym roku [1257] w Bagdadzie wybuchły zacięte walki między sunnitami a szyitami. Doszło do straszliwych grabieży i zniszczeń. Zginęło mnóstwo szyitów. Wywołało to ich gniew i wściekłość wezyra Al-Alkamiego, który namówił Tatarów, by ruszyli na Irak i zemścili się na sunnitach [...] Na początku roku [1258] [mongolski] tyran Hulagu ruszył na Bagdad na czele swoich wojsk, wojsk gruzińskich i mosulskich. Hadżib pałacu kalifa poprowadził wojska z Bagdadu, by powstrzymać straż przednią Mongoła. Ten jednak pokonał muzułmanów, było ich bowiem niewielu [...]. Wezyr Ibn al-Alkami powiedział wówczas kalifowi Al-Mustasimowi: "Wyjdę do chana z propozycją zawarcie pokoju". I ten pies udał się do chana, od którego uzyskał dla siebie gwarancję bezpieczeństwa. Potem wrócił i rzekł: "Chan gotów jest wydać swoją córkę za twojego syna. Wtedy okaże ci posłuszeństwo tak samo, jak to kiedyś uczynili Seldżucy." Kalif Al-Mutasim w otoczeniu notabli ze swojego dworu i wybitnych osobistości wyszedł z miasta, by zawrzeć układ. A wówczas wszystkich ścięto, kalifa zaś kopano i stratowano na śmierć."
Az-Zahabi (1274-1348), "Dynastie islamu", Bejrut 1999, t. II, s. 172-173
(tłum. J. Danecki)
10 lutego 1258 po piętnastu dniach oblężenia Bagdad został zdobyty przez Mongołów. Rozpoczęło się systematyczne plądrowanie miasta, doszło też do masakry części mieszkańców. Gdy wnuk Czyngis-chana wkroczył do okrągłego miasta i zajął wspaniałe pałace, a czarny sztandar Abbasydów przestał powiewać nad zdobytym miastem, ostatni kalif, być może licząc na miłosierdzie zwycięzcy, poddał się wraz ze swoimi synami. Zaprowadzono go do namiotu i zażądano, by wyjawił, gdzie są ukryte bajeczne skarby kalifatu. Potem Al-Mustasima zaszyto w worek, który stratowały mongolskie konie.
Śmierć ostatniego kalifa abbasydzkiego zrodziła marzenie o zemście na wojskach mongolskich, perskich i chrześcijańskich, które zdobyły miasto kalifów, by osadzić na tronie władcę potężniejszego od Hulagu. O tym marzeniu - motywowanym etnicznie i religijnie: arabskością i sunnizmem - zapomniano na długie wieki, nie przypomniała sobie o nim nawet Al-Ka'ida. Dlatego wyjaśnianie dzisiaj powstania Państwa Islamskiego wyłącznie przyczynami gospodarczymi i koniunkturalnymi jest bezsensowne. W odrodzeniu kalifatu należy przede wszystkim widzieć realizację tego dawnego marzenia, a przywrócenie tytułu kalifa jest na Zachodzie niezrozumiałe i musi wywoływać szok. Nikt nie wie, czy już jutro Abu Bakr al-Baghdadi nie zacznie używać pieczęci Proroka na swoich dokumentach i rozkazach. To przecież on odnalazł miecz ostatniego kalifa. Nie udało się go zdobyć Hulagu, bo go ukryto, by pomścić tych, których pokonał.