WSTĘP
Życie w zbiorowości jest dla człowieka niezbędne /.../człowiek sam nie może się troszczyć o własne potrzeby[1].
Pęd ku nieznanemu, w ocean misterium nieocenionych wrażeń i doznań, chęć odkrycia nowego, innego świata wyzwala w człowieku kreatywną moc, moc, dzięki której dostrzegamy innych ludzi, a wraz z nimi całe dziedzictwo kulturowe. Człowieczeństwo polega między innymi na wysiłku zrozumienia tej inności, a to wymaga "poznania i poszanowania"[2].
Ową "innością" kulturową w tej pracy są Berberowie, lud znikąd albo zewsząd, wokół którego wyrosły tomy legend i mitów. Problematyka berberska wciąż jest przez historyków na nowo odkrywana nie tylko w dziedzinie historii i archeologii, ale również w aspekcie etnologicznym i lingwistycznym. Tematyka ta bowiem jest przeogromna i niemożliwa do ogarnięcia w całości, zawiera wiele sprzeczności, których nie sposób wytłumaczyć racjonalnie. Stawiane przed dziesiątkami i setkami lat pytania dotyczące z pozoru homogenicznej ludności berberskiej są wciąż aktualne. Odpowiedź na wiele z nich można znaleźć penetrując obszary zamieszkałe przez te ludy.
Niniejsza książka prezentuje wyniki badań terenowych Doliny Dades, położonej we wschodniej części masywu Wysokiego Atlasu, w regionie Warzazat, prowadzonych w ramach stypendium naukowego w Maroku w latach 1994-1995. Celem jej jest uchwycenie oraz przedstawienie norm kulturowych wyznaczających rytm życia codziennego i świątecznego rodziny mojej głównej informatorki Had??y R?m?, studentki anglistyki Uniwersytetu w Rabacie zamieszkałej we wsi Tim?ar?art. Wieś ta położona jest w pobliżu miejscowości Al Qal'a Mg?na, oddalonej od Warz?z?t o około 100 kilometrów.
Majowy pobyt trwający ponad dwa tygodnie pozwolił mi zebrać niezbędne informacje na temat rutynowych i świątecznych prac, w których mogłam brać czynny udział, miałam również okazję obserwować stroje, biżuterię i tańce mieszkańców wsi berberskich.
Stałe elementy w postaci gospodarstwa, stroju, biżuterii i tańca są od zawsze scalone z życiem wszystkich Berberów zamieszkujących północnoafrykańskie terytoria. Za pośrednictwem rodziny R?m? pragnę przybliżyć kulturę rozwijającą się na styku z arabską, często ulegającą jej wpływom, zachowującą wszakże swoją odmienność i jedyną w swoim rodzaju.
Badaniami objęto domostwo państwa R?m?, na które składa się: architektura domu (taddart), sprzęt gospodarstwa domowego, kuchnia, zwierzęta, rośliny, zwykły dzień pracy, strój, biżuteria, taniec oraz rola powyższych elementów w obrzędowości dorocznej na przykładzie majowej pory zbioru róż i następującego po niej Święta Róż Mawsim Lord (arab.) obchodzonego corocznie w regionie Doliny Dades. Obrzędowość doroczną poprzedzają rozdziały poświęcone szczegółowej charakterystyce stroju, biżuterii i tańca, czyli tych elementów, które oprócz prac gospodarskich w dużym stopniu wpływają na roczny cykl życia Berberów Wysokiego Atlasu.
Temat pracy nie koncentruje się jednak tylko i wyłącznie na życiu Berberów na przykładzie rodziny Had??y. Obejmuje również plemiona zamieszkujące cały Atlas Wysoki. Obrzędowość doroczna jest różna w zależności od regionu, bowiem o jej różnorodności stanowią przede wszystkim prawa natury. W celu uwypuklenia kolorytu i znaczenia poszczególnych ceremonii, dużą uwagę poświęcam jesiennym obchodom Święta Miłości Mawsim az Zaww?? (arab.) w miejscowości Imilchil, sercu Wysokiego Atlasu. W tej części posłużyłam się przede wszystkim materiałami źródłowymi[3] oraz informacjami zebranymi od miejscowych informatorów:
- Kawtar Lahl?, lat 23, studentka ekonomii Uniwersytetu w Rabacie,
- Lahb?b Ma'r?f, lat 25, rolnik z miejscowości Ar R?s?diya,
- Fouad Bu'amm?r?, lat 34, malarz i grafik, mieszkaniec Rabatu,
- Raš?da Šl?h, lat 28, gospodyni domowa z Sale,
Driss Balaml?h, lat 21, student Filologii Arabskiej Uniwersytetu w Rabacie.
Święto Róż w Dolinie Dades oraz Święto Miłości w Imilchil wplecione zostały w roczny cykl obrzędowości plemion w górskich dolinach Atlasu. Termin "obrzędowość doroczna" kryje w sobie charakterystykę dorocznych świąt na tle codziennych prac gospodarskich.
Rozdziały poświęcone problematyce obrzędowej oraz charakterystyce stroju, biżuterii i tańca poprzedzam podstawowymi informacjami o pochodzeniu górali Atlasu, strukturze plemiennej i etnicznej występującej w Maroku, wewnętrznym zróżnicowaniu grup berberskich oraz kultom pogańskim i religii.
Tematyka berberska w polskim środowisku naukowym jest mało znana. Berberowie zazwyczaj stoją w cieniu Arabów, a ich obrzędowość jest łączona ze spuścizną kulturową Arabów. Można odnieść wrażenie, że lud ten został "podczepiony" pod cywilizację arabską. "Berber to ten gorszy, pochodzący z marginesu społecznego, intruz, zatruwający czyste arabskie środowisko" - tak jeszcze wyrażano się o nich w Maroku dziesięć lat temu. Nie należy zapominać, że korzenie berberskie mieli tak wybitni uczeni jak Arystyp z Cyrenajki, Tertulian, św. Augustyn, św. Cyprian w epoce chrześcijańskiej, zaś po przyjęciu islamu Awerroes (Ibn Rušd) i prawdopodobnie Ibn Hald?n. Trzeba też pamiętać, że Berberem był również założyciel imperium Almohadów, Muhammad Ibn Tumart, który w początkach XII w. pokonał Almorawidów.
Mimo iż Maroko jest krajem afrykańskim leżącym blisko Europy, zawsze przyciągało turystów. Tajemniczy charakter, wiele znaków zapytania, nie wyjaśnione wątki historyczne oraz synkretyzm kulturowy od dawna fascynowały badaczy.
Występuje tutaj wiele trudnych do rozstrzygnięcia sporów z każdej dziedziny nauki. Czy na przykład szare lub nawet niebieskie oczy i blond włosy u górali Maroka są ich cechą dziedziczną, czy też wynikiem pomieszania z krwią europejską? Wielu z nich swoim typem urody przypomina Celtów, Germanów lub Słowian, co świadczy o dużej ilości typów antropologicznych. Rozróżnia się dwa przeciwstawne typy - smukłych długogłowców o wystających łukach nadoczodołowych oraz bardziej przysadzistych, o grubszych rysach i mięsistych wargach krótkogłowych negroidów z niewątpliwą domieszką krwi murzyńskiej. Spotkać też można smukłych, wysokich i długogłowych negroidów bez wystających kości czołowych. Stosunkowo liczni są tu ludzie drobni, nerwowi, o cienkich nosach, przypominający Włochów z południa, i inni, również drobni, o wielkich oczach i zmysłowych wargach. Nie należy do rzadkości również typ osobników krępych z dość dużą, owalną głową[4]. W Maroku około połowę całej populacji stanowią ludy mówiące językami berberskimi. Najlepiej poznani są Rifeni, zamieszkujący północne terytoria Maroka, należący do najjaśniej pigmentowanych Berberów. Charakteryzują się różowobiałą skórą, podobną do skóry mieszkańców północnej Europy. U plemion centralnych odsetek osobników o tak jasnej skórze dochodzi do 80%. Znakomita większość Berberów z tej grupy ma czarne lub ciemnobrązowe włosy, pozostali odznaczają się kolorem czerwonym, jasnobrązowym lub złocistym. Zarost twarzy jest jaśniejszy od włosów głowy, a uwłosienie twarzy i ciała jest u Rifenów równie obfite, jak u mieszkańców północnej Europy. Tylko 2% spośród nich ma oczy wyraźnie niebieskie, u reszty przeważa kolor piwny lub zielono-, szaro- i ciemnobrązowy[5].
Praca moja poświęcona jest temu, co istnieje, nie traktuje o zagadkach ani próbach ich rozwiązywania, zbyt dużo tu bowiem różnych wątpliwości. Nie ukrywam jednak, że właśnie tajemniczy charakter kraju zachodzącego słońca stał się inspiracją do napisania niniejszej rozprawy.