Najpiękniejsze ferraty. Dolomity Brenta. Via delle Bocchette - Roberto Ciri

Kup książkę

89.00 zł
53.40 zł (55,18 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Dla Bruna Detassisa,

który z Dolomitów Brenta uczynił swój dom,

ze skał swój ogród,

ze szlaku Via delle Bocchette huśtawki do bujania,

i miejsce, skąd może czuwać nad swoim zaczarowanym królestwem.

Wprowadzenie

Z całą pewnością Dolomity Brenta zajmują honorowe miejsce w wyobraźni i w marzeniach alpinistów i turystów górskich z całego świata. Dzieje się tak być może z powodu słowa "Dolomity" wchodzącego w skład nazwy tej grupy górskiej, być może ze względu na miejscowości przyciągające turystów, a może dzięki wyjątkowej historii alpinizmu zapisanej na tutejszych skalnych ścianach przez wybitnych wspinaczy. To pionowy skalny świat złożony z nakładających się na siebie setek metrów poziomych warstw skał, wznoszących się ku niebu ścian, filarów, turni, iglic, postrzępionych grani, u których podnóży rozciągają się głębokie i efektowne doliny poprzecinane imponującą siecią szlaków. W tym labiryncie skalnych ścian i turni otwierają się szerokie przełęcze łączące ze sobą doliny oraz głębokie i wąskie przełączki w graniach, obrywające się nad stromymi żlebami i lodowczykami, tworząc liczne słynne "bocchette", które rozsławiły cały łańcuch Brenta.

Spośród wszystkich grup Dolomitów rejon Brenta odznacza się szczególną różnorodnością krajobrazów, widoków, ustronnych zakątków oraz bogactwem turystycznym i wspinaczkowym, które być może nie mają sobie równych. Od otoczonych przez potężne skalne ściany przepięknych dolin, takich jak Val d'Ambiéz, Val Brenta, Vallon, Val di Ceda, Val delle Seghe, Val Perse, Valle di Santa Maria Flavona, Val di Tovel, przez górskie hale, idylliczną Pian di Nana, Alpe La Campa lub Termoncello, po śmiałe szlaki biegnące półkami, które przecinają zawrotnie pionowe ściany na wysokości przekraczającej 3000 metrów, Dolomity Brenta oferują krajobrazy niepozostawiające obojętnym nawet najbardziej rozkojarzonego turysty. Rozległy obszar zielonych dolin i surowych ścian, to dziedzictwo starożytnych oceanów, w których miliony lat temu morskie organizmy i osady dały początek wznoszącym się śmiało skałom, rzucającym wyzwanie grawitacji i alpinistom. Długi łańcuch setek szczytów i turni jest zdominowany przez takie kolosy, jak Cima Tosa, Crozz?n di Brenta, Cima Brenta, Torre di Brenta, Cima del Vallon, Pietra Grande, Cima Falkner, i wzbogacony przez perły Dolomitów - Campanile Basso, Sf?lmini, Torri di Kiene, Croz dell'Altissimo i wiele innych imponujących szczytów niebywałej urody. Szczyty te, dzięki orientacji całego pasma na osi północ-południe, oświetlane są porannym słońcem po wschodniej stronie w kierunku Molveno i mienią się ciepłymi barwami podczas zjawiska enrosadira po zachodniej stronie Campiglio.

Tzw. "trasa rowerowa" na ferracie Via delle Bocchette Centrali (fot. Francesco Cappellari)

Ambona z panoramą w kierunku Crott?n di Brenta

To właśnie w tej niezrównanie pięknej scenerii biegną kilometry szlaków turystycznych, dziesiątki szlaków ubezpieczonych i ferrat, którymi każdego roku wędrują tysiące turystów górskich i alpinistów. Głównym zainteresowaniem cieszy się Via delle Bocchette, poprowadzony półkami i szczytami jeden z najśmielszych szlaków w całych Dolomitach. Ten długi szlak ubezpieczony, "rozpięty" w połowie drogi między niebem a ziemią, wiedzie przez całe Dolomity Brenta i stanowi prawdziwą podróż w najbardziej tajemnicze zakamarki tych gór. Słowem "bocchette" nazywane są przełęcze, które otwierają się między szczytami i skalnymi turniami w Dolomitach Brenta i umożliwiają komunikację na obie strony tego łańcucha górskiego. Czasem są to szerokie siodła nad rozległymi dolinami, takie jak Bocca di Brenta i Bocca del Tuckett, a niekiedy wąskie i wysoko zawieszone między skalnymi ścianami szczerby, które opadają nad stromymi żlebami. Taki charakter mają Bocchetta del Campanile Basso, Bocchetta del Campanile Alto, Bocchetta dei Massodi. Szlak Via delle Bocchette opowiada historię wielu alpinistów i wspaniałych postaci, których imię do dziś noszą liczne jego odcinki. Jest on wręcz obowiązkowy dla każdego miłośnika ferrat. Ta unikatowa trasa pozwala odkrywać ściany, na których od ponad stu lat wspinacze z całego świata mierzą się z lękiem wysokości oraz mogą podziwiać szczyty, na które z woli samych budowniczych i członków SAT nie docierają ferraty, aby nie psuć uroku przygody. Przede wszystkim jednak Via delle Bocchette, mimo że nie nosi jego imienia, upamiętnia jednego z największych wspinaczy wszechczasów działających w Dolomitach - Bruna Detassisa, który mnóstwo energii i czasu poświęcił na projekt połączenia ze sobą bocchette del Brenta. Nazywano go Władcą, Królem lub Strażnikiem. Nawet dziś, wędrując szlakami, wspinając się po skalnych drogach lub przekraczając przełęcze, może nam się wydać, że widzimy jego białą brodę lub słyszymy jego mądre słowa, które towarzyszyły pokoleniom wspinaczy. Pozwalając sobie zacytować słowa mistrza, życzę każdemu, kto wyrusza w tę niesamowitą przygodę odkrywania Dolomitów, aby zawsze szukał "łatwego w trudnym" i aby eksplorował szlaki ubezpieczone i skalne ściany "wspinając się najpierw głową, potem nogami, a dopiero na koniec rękami". Jeśli posłuchamy rady tego wielkiego, starego mędrca, możemy być pewni, że Dolomity Brenta otworzą na oścież swoje bocchette i obdarzą nas niezapomnianymi wspomnieniami przygody i wolności.

Roberto Ciri

Wstęp od wydawcy polskiego

Ikony techniczne zastosowane w książce

Trudności ferraty - ocena trudności odnosząca się zarówno do technicznych aspektów wspinaczki na najtrudniejszym odcinku via ferraty, jak i do ogólnej trudności całego szlaku. Więcej na ten temat jest rozdziale "System oceny trudności" na stronie 62.

Czas całkowity - jest to czas, jaki potrzebujemy do pokonania całego szlaku, wraz z podejściem i zejściem.

Przewyższenie - przybliżona suma podejść pokonywanych na całym szlaku liczona w metrach.

Najlepszy sezon - miesiące najbardziej optymalne do przejścia ferraty.

Czym jest via ferrata

W życiu miłośników górskich szlaków przychodzi taki moment, kiedy przemierzanie Beskidów to za mało, a Tatry są zbyt ciasne... Wędrowanie już trochę nudzi, a wspinanie nie fascynuje. Wtedy zaczyna się poszukiwanie nowych możliwości i prędzej czy później natrafia się na via ferraty. Dzięki nim turyści mogą korzystać z uroków górskich szlaków, a jednocześnie zdobywać wysokie, niedostępne wierzchołki Alp czy Dolomitów. Przy tym nie muszą się wspinać i przechodzić specjalistycznych, długich szkoleń z zakresu asekuracji.

Czym właściwie jest via ferrata? W języku włoskim oznacza żelazną drogę, żelazną perć. Via ferrata pozostaje w sferze szlaku górskiego, ale jest ubezpieczona, to znaczy, że trudniejsze jej fragmenty wyposażono w linę poręczową do asekuracji. A ile jest tych fragmentów? Czasem cała droga wymaga asekuracji, a czasem tylko jej odcinek.

Na początek wystarczy wiedzieć, że via ferraty są dostępne niemal dla każdego, kto nie ma lęku przed ekspozycją, kocha górskie krajobrazy oraz ma sportowe zacięcie. Popularność tego rodzaju sportu wzrasta i z roku na rok przybywa miłośników "żelaznych dróg".

Historia via ferrat

Via ferraty mają różny charakter. Włoskie szlaki kojarzą się z całodziennym wędrowaniem po górach, natomiast austriackie czy niemieckie mają nieco bardziej sportowy charakter. Oczywiście nie zawsze. Na ferratach nic nie jest pewne, a niektóre różnice biorą się między innymi z historii powstania żelaznych dróg. Ta z kolei jest trudna do opisania. Nie wiemy dokładnie, kiedy powstały pierwsze żelazne drogi, bo nie istnieje jasna definicja tego, czym jest via ferrata, a czym nie jest.

Bardzo dawno temu, kiedy nie było infrastruktury i transport odbywał się pieszo, tereny górskie - przełęcze czy skalne pasaże, ubezpieczano dodając liny i drabiny. Przez lata wykorzystywano ten sposób, aby ułatwić transport codziennego prowiantu.

Również pierwsze trudniejsze wspinaczki odbywały się za pomocą sztucznych ułatwień, na przykład drabin. Do tej pory istnieją drogi wspinaczkowe, na których używa się sztucznych, przenośnych ułatwień w postaci ławeczek i minidrabinek.

Można przyjąć, że pierwsze via ferraty zaczęto tworzyć w XVII w. Miało to na celu uczynić dostępnymi miejsca niedostępne. Pierwsze ubezpieczone szlaki wyprowadzały na szczyty i były wyposażone w dodatkowe liny, łańcuchy, stopnie czy drabiny. Ale te ubezpieczenia były tylko w newralgicznych punktach - na eksponowanych, wymagających pasażach. Miały ułatwić wspinaczkę lub przejście trudniejszego odcinka drogi.

Pierwszą z takich dróg, która została wyposażona w stałe punkty do asekuracji i wiedzie na szczyt, jest droga na Dachstein (2995 m n.p.m.). Friedrich Simony był tak zdeterminowany, by umożliwić wejście na szczyt Dachsteinu sobie i innym osobom, że z pomocą przewodnika zbudowali coś na kształt via ferraty. Wyposażyli tak zwaną drogę normalną na szczyt Hoher Dachstein w stopnie, kołki i linę do asekuracji. Aby ułatwić poruszanie się po drodze, w skale zostały nawet wykute dodatkowe stopnie. Miało to miejsce w sierpniu 1843 roku.

Kilkadziesiąt lat później, w 1869 roku, na drodze prowadzącej na Grossglockner (3798 m n.p.m.) zostają zamontowane liny poręczowe. W 1873 roku zostaje ubezpieczona pierwsza droga na Zugspitze (2962 m n.p.m.).

Później swój czas ma historyczna ferrata Teufelbadstubensteig w masywie Rax w Austrii. To droga, którą przemieszczali się myśliwi. Została ubezpieczona w 1884 roku.

Znana niemal każdemu "Grań Jubileuszowa", czyli grań łącząca szczyty Alpspitze (2628 m n.p.m.) i Zugspitze, została ubezpieczona w 1899 roku (choć obecnie trudno nazwać ją ferratą, to bardziej droga alpinistyczna).

Kolejne austriackie ferraty to Königschusswandsteig, zaadaptowana już w 1906 roku, i Hans von Heidsteig z 1913 roku. Obie ferraty położone są w masywie Rax i wyprowadzają na szczyt Preinerwand 1 (1783 m n.p.m.).

W Dolomitach pierwszą ferratę zainstalowano na zachodniej grani masywu Marmolada. Było to w 1903 roku. Przed I wojną światową została również ubezpieczona droga Possnecker, prowadząca na Piz Selva (2941 m n.p.m.) w grupie Sella 2 .

Te ferraty do dopiero początek. Powstanie żelaznych dróg jest kojarzone głównie z Dolomitami i czasem I wojny światowej. Kiedy Austro-Węgry walczyły z Włochami, pola walki znajdowały się w niedostępnych, położonych wysoko w górach miejscach. Był to głównie Tyrol Południowy i Dolomity. Obie armie szukały sposobu na szybsze i bezpieczniejsze przemieszczanie się oraz do transportu prowiantu i uzbrojenia.

Niebezpieczne odcinki zostały wyposażone w elementy asekuracyjne, niezliczone metry drabinek i klamer, a w skałach wykuto tunele i bunkry, które połączyła sieć podziemnych korytarzy. Dzięki temu ułatwiono dostęp do strategicznych miejsc położonych wysoko w górach. Przygotowywanie tych dróg wymagało założenia asekuracji. Używano do tego żelaznych szpil, stąd nazwa via ferrata, czyli żelazna droga.

Po I wojnie światowej na jakiś czas zapomniano o żelaznych drogach. Ubezpieczenia pozostawione w tym czasie przez żołnierzy zaczęto wymieniać dopiero po II wojnie światowej. To wtedy nastąpił pierwszy etap rozwoju tego rodzaju turystki górskiej. W latach 60. i 70. włoskie via ferraty zostały wyremontowane, dodano nowe warianty, wymieniono ubezpieczenia. I tak oto Dolomity stały się niemal centrum wypraw via ferratowych.

Zainteresowanie via ferratami rosło. Aby je zaspokoić, zaczęto tworzyć nowe drogi. Te miały jednak zupełnie inny charakter. Już nie chodziło o możliwie jak najbezpieczniejsze zdobycie szczytu, ale o jak najlepsze doświadczenia podczas przejścia, zarówno techniczne, jak i widokowe.

Począwszy od lat 90. via ferraty robią się nieco skomercjalizowane. Powstają również po to, by zachęcić do eksploracji gór i podejmowania różnych górskich aktywności oraz by wspierać rozwój lokalnej turystyki.

Ostatnie dziesięciolecia to okres wzmożonego rozwoju via ferrat. Wraz ze wzrostem zainteresowania nimi, wzrasta ich trudność oraz atrakcje, jakie można na nich napotkać. Żelazne drogi prowadzone są coraz trudniejszymi odcinkami, śmiałym, często wysokogórskim terenem.

Mosty tybetańskie i tyrolskie, drabinki, eksponowane granie, trudne technicznie ściany, przewieszenia, dodatkowe ułatwienia... to wszystko gwarantuje niesamowite doznania i dobrą zabawę. Aby pokonać te najtrudniejsze via ferraty, potrzeba nie lada kondycji, wytrenowania i doświadczenia wspinaczkowego.

Powstały i powstają ferraty w Szwajcarii, Francji, Hiszpanii. W górach, nad morzem, wśród skał. Obecnie, gdy pisany jest ten przewodnik, jedna z najtrudniejszych via ferrat poprowadzona jest na Gran Canarii i ma wycenę G. W ostatnich latach widać także trend urbanistyczny, a ferraty można znaleźć na budynkach czy tamach.

Moda na via ferraty dotarła również do USA i Kanady, a nawet do Azji. Mountain Torq, bo tak nazywa się ta żelazna doga, to najwyżej położona ferrata na świecie. Startuje na wysokości 3200 metrów a kończy się na 3776 m n.p.m. na górze Kinabalu - najwyższym szczycie Malezji, w północnej części wyspy Borneo.

Obecnie via ferraty pełne są wyzwań i znacznie odbiegają od swojej pierwotnej idei. Zmieniło się również podejście do eksploracji gór. Góry i via ferraty są jeszcze bardziej dostępne. Stworzono je dla każdego, pod warunkiem, że do tematu podejdzie się z głową.

Czas pokaże, jak ten sport będzie się rozwijać. Póki co ferraty są wciąż niszowe, lecz ich rozwój następuje bardzo szybko. Co roku pojawia się kilkanaście lub kilkadziesiąt nowych dróg, czekających na kolejnych śmiałków. Może i na Ciebie?

Ubezpieczenie

Wyjeżdżając na wakacje, czy to w góry, czy nad morze, chcemy czuć się bezpiecznie i nie przejmować się dodatkowymi kosztami. Złamana noga, wypadek na ferracie lub na szlaku mogą przysporzyć wielu problemów i pozbawić sporych oszczędności! Dlatego wybierając się na via ferraty, pamiętaj o ubezpieczeniu!

Aby otrzymać kartę EKUZ należy wypełnić wniosek, podpisać go i wysłać e-mailem do właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ lub jednej z delegatur NFZ. Karta może zostać odesłana pocztą. Po taką kartę można również zgłosić się osobiście w oddziale NFZ.

Ważne! Karta EKUZ podlega prawom wynikającym z ustawodawstwa państwa członkowskiego UE/EFTA na tych samych warunkach, co ubezpieczeni w tym państwie. Ubezpieczony, korzystający ze świadczeń zdrowotnych w ramach systemu, w którym istnieje obowiązek współpłacenia, również ponosi takie koszty. Idąc do lekarza upewnij się, że działa on w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej tego państwa 3 .

Aby zatem pokryć wszystkie ewentualne koszty, których nie pokryje nam nasze ubezpieczenie zdrowotne (EKUZ), potrzebne jest nam ubezpieczenie turystyczne obejmujące koszty leczenia i OC. Taką polisę na czas wyjazdu można wykupić w dowolnym towarzystwie ubezpieczeniowym.

UWAGA! We Włoszech ratownictwo górskie jest płatne! Koszt akcji ratowniczej w górach może wynieść nawet kilkanaście tysięcy euro.

Należy wykupić dodatkowe ubezpieczenie, które pokryje ewentualne koszty ratownictwa, w szczególności śmigłowcem.

Zatem posiadanie karty EKUZ i ubezpieczenia turystycznego niewiele zmieni, jeśli podczas wędrówki po via ferracie lub w górach dojdzie do wypadku. Za akcję ratowniczą będzie trzeba zapłacić z własnej kieszeni. I na taki wypadek obowiązkowo należy wykupić dodatkowe ubezpieczenie, które pokrywa koszty ratownictwa górskiego z użyciem śmigłowca .

Bezpieczeństwo na via ferratach

Dostępność dróg i intuicyjny w obsłudze sprzęt sprawiły, że via ferraty wydają się aktywnością wyjątkowo bezpieczną. Czy rzeczywiście tak jest?

Rozpoczynając wędrówkę via ferratą, czy to łatwą, czy ekstremalnie trudną, wychodzimy wysoko w góry, często w eksponowany teren. Jesteśmy zabezpieczeni tylko dwiema taśmami i karabinkami, wpiętymi w linę poręczową do asekuracji. Czy to jest bezpieczne? Co złego może wydarzyć się na via ferracie?

To pytania, na które warto znać odpowiedzi. Przewidywanie sytuacji potencjalnie niebezpiecznych, liczenie się z zagrożeniami, dobre planowanie oraz znajomość siebie, swoich możliwości i możliwości współuczestników wycieczki to kluczowe elementy dla bezpiecznej zabawy na via ferratach. Dzięki przewidywaniu zagrożeń i sytuacji niebezpiecznych zwiększamy również swoje szanse na bezpieczne powroty do domu.

Ta książka nie ma na celu nauki i nie zastąpi szkolenia u profesjonalisty. Chcemy uzmysłowić każdemu, kto czyta tę książkę, że via ferraty niosą ze sobą duże ryzyko oraz że trzeba zatroszczyć się o wszystko jeszcze przed wyjściem na szlak.

Każda via ferrata - łatwa czy trudna - jest poważna. Po pierwsze dlatego, że poruszamy się w terenie wysokogórskim, a po drugie dlatego, że każde odpadnięcie niesie ze sobą zagrożenie uszkodzenia ciała, a nawet śmierci!

Zagrożenia na via ferratach

Idąc na ferratę podejmujemy ryzyko. Wychodzimy w górski, eksponowany teren i musimy mieć świadomość związanych z tym zagrożeń. Poruszając się po via ferratach, dla bezpieczeństwa, korzystamy ze sprzętu, który, poprawnie używany, ma za zadanie uchronić przed upadkiem do podstawy ściany lub drogi, po której się poruszamy.

Sprzęt ten nie uchroni jednak przed innymi zagrożeniami związanymi z tym, że przebywamy w górach i na wysokości. Ty prawdopodobnie też nie uchronisz się przed wszystkim (np. spadającymi kamieniami), ale Twoim zadaniem jest minimalizowanie tych niebezpieczeństw, na które masz wpływ .

Zagrożenia na via ferratach są również związane ze sprzętem i ubezpieczeniami zainstalowanymi na drogach oraz brakiem doświadczenia w poruszaniu się po nich.

Pogoda w górach i na via ferratach

Pierwsza rzecz, jaką powinniśmy zrobić planując wycieczkę w góry i na ferraty, to zapoznać się z prognozami i ostrzeżeniami dotyczącymi pogody. Mamy do dyspozycji wiele źródeł informujących nas o obecnym stanie pogodowym. Istnieje nawet tak zwany nowcasting - czyli prognoza w czasie rzeczywistym. Prognozy w górach można sprawdzić na dedykowanych serwisach i w aplikacjach, do których każdy posiadający smartfon ma dostęp. Wiele schronisk oferuje podgląd na pogodę i okolicę na kamerach na żywo. Polecane serwisy pogodowe to: https://www.mountain-forecast.com/ oraz https://www.ventusky.com/ .

Bagatelizowanie zagrożeń pogodowych mimo ostrzeżeń i traktowanie ich z brakiem odpowiedniej powagi skutkują wypadkami, dlatego obowiązkowo, przed udaniem się na via ferratę, sprawdzaj prognozy i przygotuj się na ewentualności z nią związane!

Upał i słońce

Mocne słońce stanowi zagrożenie dla naszej skóry i oczu. A by uniknąć spieczenia skóry, zabieramy ze sobą krem z filtrem. Przed promieniowaniem UV należy chronić również oczy, dlatego zakładamy okulary przeciwsłoneczne .

Mocne słońce rozgrzewa linę poręczową i skałę. Może to utrudniać poruszanie się, szczególnie kiedy ściana jest wystawiona na południe. Istnieje nawet ryzyko poparzenia dłoni.

Dodatkowo w upały istnieje bardzo duże ryzyko udaru cieplnego oraz odwodnienia. Ponieważ organizm musi się bardziej chłodzić, szybciej wyczerpuje swoje akumulatory. Zdarzały się śmiertelne wypadki na via ferratach związane z wyczerpaniem w takich warunkach. W upalne, słoneczne dni wychodzimy na ferraty wcześnie rano i zabieramy ze sobą dużo wody do picia.

Deszcz, wilgoć

Poruszanie się w deszczu po via ferratach wiąże się z podwójnym ryzykiem. Zarówno skała, jak i lina poręczowa, kotwy i stopnie zainstalowane w ścianie robią się mokre i śliskie. Można bardzo łatwo poślizgnąć się i odpaść z drogi lub poślizgnąć się na mokrych kamieniach na szlaku. Ponadto mokre ubrania powodują utratę ciepła. Nie wychodzimy na ferratę, kiedy pada lub kiedy jest prognozowany deszcz.

Mgła

Mgła, poza tym, że zasłania wszystkie widoki, znacznie utrudnia poruszanie się w terenie. Powoduje również zakłócenia akustyczne, przez co komunikacja z pozostałymi uczestnikami wycieczki może być utrudniona. Podczas poruszania się we mgle należy trzymać bliską odległość, a nawet utrzymywać kontakt wzrokowy ze współtowarzyszami.

Zimno, chłód i wiatr

Wychłodzenie organizmu i zmarznięte dłonie uprzykrzają pokonywanie ferrat i utrudniają przepinanie karabinków od lonży. Zimno powoduje osłabienie fizyczne, dlatego regulujemy temperaturę ciała wielowarstwową odzieżą .

Temperatury w górach są uwarunkowane miejscem, porą roku i wysokością. Jeśli prognozy nie są korzystne, to warto wrzucić do plecaka dodatkowe, pełne rękawiczki, kurtkę przeciwwietrzną, dodatkową bluzę oraz chustkę buff lub czapkę. Warto zabrać ciepły napój i energetyczne jedzenie.

Burza

Kiedy jesteśmy w górach, a tym bardziej na via ferracie, każda, nawet najsłabsza burza stanowi zagrożenie. Lina poręczowa przyciąga pioruny, a porażenie piorunem grozi śmiercią.

Nie można doprowadzić do sytuacji, w której podczas burzy znajdziemy się na ferracie!

Jeśli zdarzyłaby się taka sytuacja, trzeba jak najszybciej dotrzeć do półki lub innego miejsca, na którym można się odizolować od liny poręczowej i skały . Należy oddalić się od skały na odległość co najmniej 1 metra i odizolować się od niej plecakiem, czyli usiąść na nim, nie dotykając podłoża.

Jeśli jesteśmy w terenie górskim, ale już poza ferratą, jak najszybciej opuszczamy szczyty, granie i odsłonięte miejsca. Szukamy schronienia w osłoniętym miejscu. Podobnie jak w pierwszym przypadku, oddalamy się od skały i kucamy oraz izolujemy się od podłoża plecakiem.

Kruchy teren i spadające kamienie

Chodząc po via ferratach, często poruszamy się terenem skalnym, po piargach i półkach pełnych kamieni. Może się zdarzyć tak, że teren będzie bardzo kruchy, a chwyty i stopnie będą się łupać. Najpierw sprawdzamy, czy można przytrzymać się skały, a dopiero później to robimy. Poruszając się w takim terenie staramy się zachować ostrożność i nie zrzucać kamieni na inne poruszające się po drodze osoby.

Należy pamiętać, że nad nami są osoby poruszające się po drodze lub zwierzęta, które mogą zrzucać kamienie. Z tego powodu kask zakładamy jako pierwszy po dotarciu pod drogę i nie zdejmujemy go aż do końca ferraty!

Zalegające płaty śniegu, ryzyko poślizgnięcia się

W terenie wysokogórskim należy liczyć się z tym, że można zastać śnieg i lód. Szczególnie wczesną wiosną zalega on w żlebach oraz pod północnymi i zachodnimi ścianami. Liny poręczowe są wtedy pod lodem i nie ma możliwości asekuracji sprzętem do via ferrat.

Na wysokościach powyżej 2000 metrów śnieg może utrzymywać się nawet do maja, a niektóre szlaki podejściowe wiodą przez lodowce. Takie rzeczy sprawdzamy zanim wyruszymy w drogę i w razie konieczności zabieramy ze sobą dodatkowy sprzęt: raki, czekan i linę.

W obecnych czasach można sprawdzać warunki na wybranej drodze na kilka sposobów. Przede wszystkim trzeba dobrze przeczytać opis planowanej via ferraty, w którym znajdują się informacje o możliwości zalegania śniegu. W wielu schroniskach zainstalowano kamery poglądowe na rejon. Można również zaczerpnąć informacji w pobliskich schroniskach lub zapytać o warunki na grupach na Facebooku.

Przepaścisty, wspinaczkowy, trudny, nieubezpieczony teren

Czym trudniejsze via ferraty, tym trudniejszy staje się teren, w którym będziemy się poruszać. Pojawią się bardziej strome, eksponowane odcinki oraz fragmenty, które są nieubezpieczone, a wymagają wspinaczki.

To wszystko należy wziąć pod uwagę planując naszą drogę. Ktoś, kto bez problemu pokonuje trudne ubezpieczone fragmenty, może nie poradzić sobie na odcinkach bez asekuracji i na odwrót. Informacje o takich fragmentach znajdują się w opisach ferrat.

Brak aklimatyzacji

Aklimatyzacja to rzecz, o której mało kto pamięta, a mająca duży wpływ na dobre samopoczucie podczas naszej wspinaczki. Przyjmuje się, że od wysokości około 2500 metrów odczuwamy skutki rozrzedzonego powietrza. Trzeba wziąć to pod uwagę, planując wysokogórskie via ferraty. Szczególnie, kiedy korzystamy z kolejek wyjeżdżających na większe wysokości, możemy odczuć spadek formy i rozkojarzenie.

O ile nie są potrzebne specjalne przygotowania do zdobywania takich wysokości, o tyle warto w pierwszy dzień naszego urlopu wybrać się na ferraty położone nieco niżej . Przystosowanie organizmu do nowych warunków, w których ciśnienie atmosferyczne jest niższe i zawiera mniej tlenu sprawi, że będziemy mieć lepszą kondycję, większe tempo wspinaczki i lepszą koncentrację w kolejnych dniach. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko wypadku.

Brak doświadczenia

Wiedzę o górach oraz doświadczenie w nich zbieramy latami. Podobnie jest z via ferratami. Nie da się zostać specjalistą od via ferrat na pierwszym wyjeździe. Brak doświadczenia w poruszaniu się po żelaznych drogach objawia się nie tylko wolnym tempem poruszania. Osoby początkujące wolniej wykonują operacje sprzętowe, co na trudniejszych via ferratach może generować ryzyko odpadnięcia tuż przed przepinką.

Przed samodzielnym wyjazdem na via ferraty warto zrobić kurs u doświadczonego instruktora lub przejść kilka via ferrat pod okiem doświadczonej osoby. Warto również nauczyć się podstawowych technik autoratownictwa na specjalistycznym kursie.

Przecenianie własnych sił i możliwości

Częstym błędem osób początkujących jest wybór trudnych ferrat, które przerastają ich możliwości kondycyjne lub techniczne. Nie wiedzieć czemu, nowicjusze wybierają drogi trudne zamiast łatwych, świadomie (lub nie) zwiększając ryzyko wypadku.

Zanim wyruszymy na górską wycieczkę, należy realnie ocenić swoje możliwości i dopasować trudności via ferrat do kondycji fizycznej.

Bezpieczniej i lepiej jest poruszać się łatwiejszą drogą i czerpać z tego przyjemność, niż przysparzać sobie i innym uczestnikom kłopotów na drodze trudnej, czy wzywać pomoc.

Niedostosowanie poziomu i kondycji uczestników do trudności

Przy wyborze via ferraty trzeba wziąć pod uwagę możliwości i doświadczenie całej ekipy. Trudności zawsze dopasowujemy do możliwości najsłabszej osoby w grupie.

Złe planowanie

Via ferraty są różne. Najkrótsze zajmują kilkanaście minut, a najdłuższe kilkanaście godzin, nawet 2 dni. Na niektóre ferraty można ubrać się przy samochodzie, a do niektórych będziemy podchodzić kilka godzin. Ferraty mogą znajdować się na niższej wysokości, a inne na 3000 m n.p.m.

Najgorsze, co można zrobić wybierając się na via ferratę, to iść na drogę bez sprawdzenia prognozy pogody i trudności, które na nas czekają.

O ile przygotowanie rzeczy, które należy włożyć do plecaka na wycieczkę, w zależności od terenu będzie zróżnicowane, o tyle planowanie zawsze jest podobne.

Zaczynamy od pogody. Później analizujemy drogę i czasy: podejść, zejść i samej via ferraty. Zwróć uwagę na to, jak rozkładają się trudności, gdzie są miejsca odpoczynkowe oraz czy jest możliwość wycofania się z drogi. Sprawdź, gdzie znajdują się najbliższe schroniska oraz to, jaki sprzęt będzie potrzebny.

Złe planowanie to planowanie niepowodzenia, dlatego przed każdą wyprawą sprawdź wszystko, co może mieć wpływ na jej pomyślność.

Brak umiejętności posługiwania się sprzętem

Co z tego, że masz kask, uprząż i lonżę, skoro nie wiesz, jak go poprawnie zamontować, do czego służy i jak go użyć? Samo posiadanie sprzętu nie wystarczy. Przed wyjazdem trzeba jeszcze przećwiczyć używanie go.

Samo instalowanie sprzętu wydaje się łatwą sprawą, a i tutaj bywają śmiertelne pomyłki. W 2019 roku na jednej z austriackich ferrat doszło do śmiertelnego wypadku. Kobieta odpadła na ferracie i spadła do podstawy ściany. Przyczyną tragicznego w skutkach odpadnięcia było nieprawidłowe połączenie lonży ferratowej z uprzężą.

Skup się na czynnościach, które wykonujesz. Sprawdź dwa razy, czy na pewno wszystko dobrze zainstalowałeś oraz upewnij się, że wiesz, jak poprawnie używać sprzętu do via ferrat.

Używanie sprzętu bez atestu lub starego sprzętu

Pod żadnym pozorem nie należy używać sprzętu, który nie ma atestu na via ferraty. Żywotność sprzętu jest różna i określa ją producent. Szczegółowe informacje znajdują się na ulotkach dołączonych do produktów. Nie wolno również posługiwać się sprzętem, który został wycofany z użycia. Taki sprzęt może nie spełnić swojej funkcji właściwie i nie zadziałać w razie wypadku.

Na rynku dostępna jest bardzo szeroka oferta produktowa. Za relatywnie niewysoką cenę można kupić atestowany sprzęt i tylko taki należy stosować na via ferratach.

Nieumiejętne poruszanie się po via ferracie

Brak znajomości zasad poruszania się po żelaznych drogach stanowi kolejne zagrożenie. Wiszenie kilku osób na jednym odcinku pomiędzy kotwami czy wyprzedzanie bez ostrzeżenia to sytuacje niebezpieczne.