NAJNOWSZE DZIEJE AFRYKI I BLISKIEGO WSCHODU - 2 książki - Martin Meredith, Jerzy Zdanowski

Kup ebooka

108.00 zł
64.80 zł (64,80 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Termin "Bliski Wschód" budzi od wielu lat kontrowersje w literaturze historyczno-politologicznej. Można stwierdzić, że nie ma jednej uznanej definicji tego obszaru. Pojęcie Middle East narodziło się w latach 50. XIX w. wśród pracowników brytyjskiego Ministerstwa ds. Indii jako termin użyteczny dla określenia tych terytoriów, które nie były Dalekim Wschodem (Far East). Tak więc wszystko to, co nie było Dalekim Wschodem, było albo Bliskim Wschodem, albo Środkowym. Bliski Wschód nie był więc z gruntu terminem precyzyjnym. Odnoszono go do różnych terenów w zależności od potrzeb i okoliczności. Najczęściej określano tak kraje tzw. Lewantu, a więc te, które leżały na Wyżynie Palestyńsko-Syryjskiej i Mezopotamii - terenach tworzących łącznie tzw. Żyzny Półksiężyc. Znajdowały się tu dzisiejsze: Syria, Jordania, Liban, Izrael z Autonomią Palestyńską i Irak. W innych przypadkach do Bliskiego Wschodu zaliczano także kraje Półwyspu Arabskiego. Z czasem przyjął się też termin Wielki Bliski Wschód, któremu przyporządkowano kraje Żyznego Półksiężyca, Półwyspu Arabskiego, Afryki Północnej, Azji Środkowej, Kaukazu oraz Iran. To ostatnie państwo mieściło się też w pojęciu Środkowy Wschód, które tradycyjnie odnoszono do obszarów starożytnych cywilizacji.

Bardziej jednoznaczny jest termin Afryka Północna, obejmujący terytoria kontynentu afrykańskiego zamieszkałe przez ludność arabską i Berberów. Tradycyjnie obszar ten dzieli się na Maghreb (arab. maghrib, czyli zachód) i Maszrek (arab. maszrik, czyli wschód). Pierwszy odnosi się do Maroka, Algierii i Tunezji, a więc terytoriów będących w czasach kolonialnych w orbicie interesów Francji. Drugi termin obejmuje Egipt oraz kraje Żyznego Półksiężyca, które leżą już na kontynencie azjatyckim. Libia częściej włączana jest do Maghrebu.

W prezentowanej tu pracy Bliski Wschód obejmuje kraje Żyznego Półksiężyca, Półwyspu Arabskiego, Afryki Północnej, Turcję i Iran. Jest to usprawiedliwione samą dynamiką formowania się państw i systemu międzynarodowego. Do końca I wojny światowej centrum regionu znajdowało się w Stambule i trudno zrozumieć wydarzenia w Tunezji, Libii czy na Półwyspie Arabskim, nie mówiąc już o Syrii, bez odniesienia się do polityki Stambułu wobec tych krajów oraz polityki mocarstw europejskich wobec Stambułu w aspekcie tych krajów. Po I wojnie region ten stał się policentryczny, ale żaden z krajów tego obszaru nie izolował się od innego. Wręcz przeciwnie - wydarzenia w jednym z nich oddziaływały na pozostałe. Przewrót w Egipcie w 1952 r. miał ogromny wpływ na stosunki w całym regionie i na stosunki regionu ze światem zewnętrznych. Podobnie było w przypadku Turcji. Wprawdzie od 1918 r. państwo to nie było już instytucjonalnie połączone z krajami arabskimi, ale władze tureckie, określając swoje stosunki z krajami spoza regionu, brały zawsze pod uwagę możliwą reakcję państw arabskich i Izraela. Nowszym przykładem może być tzw. Arabska Wiosna z 2011 r., która rozpoczęła się w Tunezji, ale wkrótce wydarzenia o podobnym charakterze miały miejsce w prawie wszystkich państwach regionu. Jeśli chodzi o Iran, to jego związek ze światem arabskim i tureckim jest wielowiekowy i wielostronny. W grę wchodzą więzi religijne, kulturowe, gospodarcze i polityczne. Są to stosunki współpracy, ale i rywalizacji. Były one następstwem dążenia Iranu do naśladowania wzorców rozwoju sąsiadów, ale także z próbami narzucenia im swojej wizji przyszłości. Powiązania świata arabskiego, tureckiego i irańskiego są więc wielostronne.

Książka ta poświęcona jest historii Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej od wyprawy Napoleona Bonaparte do Egiptu w 1798 r. po wydarzenia 2019 roku. Próba Napoleona podbicia Egiptu była nieudana, ale zapoczątkowała szerokie otwarcie Bliskiego Wschodu na penetrację europejską. Przyjęcie tej cezury jako początku nowej ery nie świadczy o tym, że autor danej książki podziela opinię klasycznej orientalistyki, że przed Napoleonem Bliski Wschód był statyczny i niezmienny. Takie stanowisko skrytykował już w latach 60. XX w. Albert Hourani (1915-1973), brytyjski historyk urodzony w Manchesterze w rodzinie prawosławnych emigrantów libańskich. Hourani był wykładowcą na uniwersytetach w Bejrucie, Chicago, Filadelfii i Harvardzie, ale najważniejsze książki i artykuły napisał w Oksfordzie jako pracownik St Antony' s College. Wśród jego prac za najważniejszą uważana jest Historia Arabów z 1991 r., przełożona na język polski w 1995 roku. Hourani wskazał na specyficzne podejście do historii Bliskiego Wschodu, charakterystyczne dla tych autorów zachodnich, którzy byli pod wpływem teorii modernizacji. Autorzy ci przyjęli określoną wizję przemian na Bliskim Wschodzie i powtarzali jedną i tę samą sekwencję wydarzeń jako główny nurt narracji. Uważali mianowicie, że historia Imperium Osmańskiego była procesem stałego upadku i degradacji, który trwał do wyprawy Napoleona do Egiptu w 1798 r., po czym nastąpił etap modernizacji państwa według zapożyczonych wzorców zachodnich. W ten sposób czasy przed modernizacją, a właściwie westernizacją, były "ciemnymi wiekami", które nie przyniosły niczego dobrego i nie zasługiwały na głębszą analizę. Dominacja islamu w życiu społecznym była wystarczającym wyjaśnieniem przyczyn upadku. Jednocześnie w badaniach tych dominowało podejście osmanocentryczne, naświetlające historię imperium z punktu widzenia jego stolicy i tamtejszej elity władzy. Hourani zachęcił badaczy, aby zainteresowali się wiekiem osiemnastym jako ważnym dla historii Bliskiego Wschodu, oraz warstwą notabli, którzy przewodzili społecznościom w prowincjonalnych miastach Imperium Osmańskiego. Zapoczątkowało to szeroko zakrojone badania nad krajami arabskimi i ich społeczeństwami.

Przykładem takiego badania może być praca Philipa S. Khouriego Arab notables and Arab nationalism. The politics of Damascus 1860-1920, opublikowana w 1983 roku. Autor, profesor historii w Massachusets Institute of Technology, podjął w niej analizę procesów społecznych i gospodarczych w Syrii pod koniec panowania osmańskiego. W centrum uwagi znalazły się rodziny wpływowych notabli Damaszku, których losy zostały powiązane przez autora z procesami europejskiej ekspansji gospodarczej na Bliskim Wschodzie, reformami w Imperium Osmańskim, komercjalizacją produkcji rolnej, co pociągnęło za sobą społeczne rozwarstwienie i konsolidację rodzin notabli w odrębną warstwę społeczeństwa syryjskiego. Ci wielcy posiadacze ziemscy mieszkali w Damaszku i innych miastach Syrii, współpracowali z władzami osmańskimi i mieli swoje lobby w Stambule, a ścisłe związki z urzędnikami sułtańskimi uczyniły z nich najbardziej wpływową grupę ludności miast, która w drugiej połowie XIX wieku zdominowała politykę lokalną. Khouri pokazał w swojej pracy, jak sytuacja ta zmieniła się po rewolucji Młodych Turków w 1908 roku. Zmiany były radykalne. Wielu lokalnych notabli straciło swoje urzędy i poniosło duże straty materialne w wyniku polityki centralizacji i turkizacji aparatu urzędniczego. Ferment społeczny i niezadowolenie z nowej sytuacji ożywiło wśród nich nastroje antytureckie i proarabskie, które stały się kanwą dla rozważań o odrębności etnicznej Arabów i idei narodu arabskiego. Narracja książki Khouriego kończy się wraz z otrzymaniem przez Francję mandatu na Syrię w 1923 roku. W tej ostatniej część autor skupia się na zjawisku, które odegrało ważną rolę w historii Syrii i całego Bliskiego Wschodu w późniejszych dekadach, a mianowicie polaryzacji społecznej i politycznej w obozie arabskich narodowców, rywalizacji o kontrolę nad aparatem państwowym i w rezultacie fragmentacji tej warstwy na zwalczające się frakcje[1].

Inną książką, która przedstawiła alternatywną wobec orientalizmu i teorii modernizacji wizję Bliskiego Wschodu, była Islamic Roots of Capitalism: Egypt 1760-1840 Petera Grana z 1978 roku[2]. Książka Grana była rezultatem jego wcześniejszych studiów nad historią intelektualną Egiptu w latach 1760-1840, a zwłaszcza nad postacią Hasana Muhammada al-Attara (1766-1835), wybitnej osobowości tamtego okresu. Al-Attar był myślicielem, szejkiem[3] Al-Azharu oraz płodnym pisarzem i wywarł silny wpływ na życie intelektualne w Egipcie, a także w Syrii, dokąd podróżował[4]. Gran odrzucił pogląd, że Egipt do XIX wieku był odcięty od gospodarki światowej i znajdował się w stanie stagnacji kulturalnej lub nawet upadku. Na odwrót, pokazał, że w połowie XVIII w. kraj ten przeżywał boom gospodarczy w związku z rozwojem handlu z Europą i że to zapewniło bogactwo kairskiej warstwie kupieckiej, która była powiązana rodzinnie z warstwą alimów, ludzi religii. Równoległe z kumulowaniem bogactwa następował rozkwit wiedzy religijnej, odnoszącej się do ekonomii i aktywności gospodarczej muzułmanów. Ożywienie gospodarcze i odrodzenie intelektualne były więc ze sobą ściśle związane i objęły wszystkie warstwy społeczne. Warstwy średnie i niższe też przeżywały transformację. Były one skupione wokół bractw sufickich, które dawały im nie tylko osłonę socjalną, ale również wytłumaczenie zachodzących zmian. Nowe realia społeczne związane z ożywieniem gospodarczym na tle nowych, silniejszych powiązań handlowych z Europą doprowadziły do erozji solidarnościowych więzi w ramach bractw sufickich. Nastąpiło to, według Grana, między 1760 a 1790 rokiem[5].

Rozumiejąc, iż historia jest procesem i że wszystkie wydarzenia należy rozpatrywać w aspekcie ciągłości historycznej, każdy autor staje przed koniecznością określenia ram czasowych swojego badania. W przypadku książki przedstawiającej historię całego regionu, ważne jest odniesienie narracji do tych wydarzeń i tego okresu historycznego, który odegrał najważniejszą rolę w zmianach fundamentalnych dla całego systemu społecznego i politycznego. Te zmiany obserwujemy w Imperium Osmańskim w XIX w. i wyprawa Napoleona była bez wątpienia czynnikiem, który je pobudził.

Dwieście lat historii Bliskiego Wschodu to okres obfitujący w wydarzenia - często burzliwe. Przez region przetoczyły się dwie wojny światowe. Po I wojnie światowej został on rozczłonkowany przez wielkie mocarstwa na nowe jednostki polityczne. Po II wojnie wielkie mocarstwa wciągnęły Bliski Wschód do zimnej wojny. Nie ominęły go także kolejne fale globalizacji. Jednocześnie większością państw regionu wstrząsnęły wydarzenia związane z wewnętrzną dynamiką rozwoju. Zamachy, przewroty, rewolucje i modernizacja to codzienność Bliskiego Wschodu w XX wieku. Który z tych procesów odcisnął najtrwalszy ślad w historii politycznej regionu? Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie jest jednym z celów tej książki.

Drugim celem jest zrozumienie istoty procesów społecznych, które uwarunkowały wydarzenia polityczne i same były jednocześnie następstwem tych wydarzeń. Z tego punktu widzenia książka prezentuje tezę, że kluczem do najnowszej historii Bliskiego Wschodu są stosunki własności na wsi i problem reformy rolnej. Mechanizm zaburzeń społecznych na tym tle i jego demograficzne uwarunkowania są jednym z głównych tematów pracy.

Inna kwestią o kardynalnym znaczeniu było "wychodzenie" arabskiego Bliskiego Wschodu z kręgu świata osmańskiego. Problem ten nie został do tej pory należycie oświetlony w literaturze, a tymczasem Bliski Wschód był częścią Imperium Osmańskiego od początku XVI w. do końca I wojny światowej, a więc przez ponad czterysta lat. Fakt ten musiał mieć i miał silny wpływ na struktury społeczne, kulturę polityczną, urzędniczy etos czy wreszcie mentalność mieszkańców regionu. W jaki sposób Arabowie wybili się na niepodległość? Pod jakimi hasłami i z jakimi programami na przyszłość tworzyli swoją państwowość? Jakie były losy Republiki Tureckiej - państwa, które powstało w Anatolii na zgliszczach Imperium Osmańskiego? Oto kolejne pytania badawcze postawione przez autora książki.

Bardzo ważnym zagadnieniem jest zjawisko nazwane w zachodniej literaturze politologicznej fundamentalizmem muzułmańskim lub islamizmem. Jest ono najczęściej odnoszone przede wszystkim do sfery polityki i konfrontacji cywilizacji islamu z Zachodem. Zjawisko to przejawiało się tak w formie spektakularnych zamachów i samobójczych ataków, jak i masowych ruchów politycznych, z których najbardziej znana była rewolucja w Iranie w 1979 r., a ostatnio zjawisko Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii. Proponowana książka prezentuje pogląd, że fenomen fundamentalizmu muzułmańskiego wiąże się, najszerzej ujmując, z wewnętrznymi procesami zachodzącymi w krajach regionu, a w szczególności z pytaniem o tożsamość kulturową lokalnych społeczeństw. Poszukiwanie przez elity bliskowschodnie drogi rozwoju najbardziej odpowiedniej dla regionu i poszczególnych państw jest w centrum zainteresowania autora.

Autor podjął też próbę powiązania historii Bliskiego Wschodu z tworzeniem się bliskowschodniego systemu stosunków międzynarodowych. Te dwa spojrzenia na dzieje regionu są ze sobą nierozerwalnie złączone. Procesy wewnętrzne i polityka wewnętrzna danego państwa rzutują na jego sojusze i politykę międzynarodową. Z kolei miejsce danego państwa w systemie powiązań regionalnych i światowych stwarza ramy, a czasami bariery tego, co określa charakter polityki wewnętrznej jego władz. Podmiotem stosunków międzynarodowych są zbiorowości polityczne, z których każda posiada określone interesy, potencjał polityczny oraz wizję kontaktów z podobnymi do niej wspólnotami. Każda z tych wspólnot zajmuje odrębne terytorium i jako taka tworzy państwo, które z założenia nie podlega żadnej sile zwierzchniej. Państwa zachowują wobec siebie niezależność, co sankcjonuje prawo. Z drugiej strony, ponieważ państwa kontaktują się ze sobą, to tym samym oddziałują na siebie i wywierają na siebie wpływ. W rezultacie rodzi się rozbudowana sieć złożonych powiązań oraz stosunków współpracy i rywalizacji. Rywalizacja prowadzi często do konfliktów, a te przeradzają się niekiedy w wojny, powodując czasami upadek jednych państw i urastanie w siłę drugich. Stosunki międzynarodowe to w rzeczywistości dynamiczny system zależności i podporządkowania oraz sfera ochrony i stałego umacniania państwowych interesów.

W kwestii powiązania historii politycznej państw regionu z historią stosunków międzynarodowych drogowskazem była dla autora jedna z ważniejszych książek napisanych o Bliskim Wschodzie w XX w., za którą uznaje się pracę Malcolma H. Kerra pt. The Arab Cold War. Praca ta, wydana w 1965 r., pozostawała przez kilka lat niezauważona, aby w latach 70. uzyskać status klasyka w studiach nad regionem. Jest ona ważna z kilku powodów. Po pierwsze, autor skupił się w niej na wewnętrznej dynamice rozwoju regionu, pokazując znaczenie lokalnych struktur i ideologii jako czynnika procesów politycznych. Do wydania książki Kerra dominowało podejście akcentujące decydujące znaczenie impulsów z zewnątrz regionu. Było to konsekwencją dominacji w naukach politycznych teorii modernizacji, zakładającej, że europejski model rozwoju jest jedynym właściwym dla krajów pozaeuropejskich i powinien być realizowany w tych państwach w całej rozciągłości. Kerr zakwestionował to podejście, jak również ówcześnie panujący podział reżimów arabskich na postępowe i zachowawcze. Za uproszczenie rzeczywistości regionu uznał również dzielenie ideologii bliskowschodnich na rewolucyjne i konserwatywne. W The Arab Cold War wyraził pogląd, że w świecie arabskim doktryny i ideologie nie są tak ważne, jak ambicje przywódców i rywalizacja personalna o przywództwo, prestiż i władzę. Konflikty rodziły się między liderami tej samej orientacji ideologicznej, a ich przyczyną były konkretne interesy polityczne[6]. Fred Lawson uważa, że autorzy współczesnych opracowań powtarzają błędy, których Kerr starał się uniknąć. Eksponują bowiem ideologie i dyskurs polityczny kosztem politycznej praktyki. Pojęcia radykalizmu i antyradykalizmu, rewolucyjności i zachowawczości należy traktować ostrożnie i badać dynamikę zmian politycznych, która może łączyć ze sobą liderów przeciwstawnych opcji ideologicznych[7].

Jaki był system stosunków międzynarodowych na Bliskim Wschodzie na początku omawianego okresu, a jaki był w pierwszych dekadach XXI wieku? Czy emancypacja polityczna narodów Bliskiego Wschodu, najpierw po I wojnie światowej, a później po wojnie w latach 1939-1945 oznaczała uwolnienie się od więzów zależności od Zachodu i czy w konsekwencji można powiedzieć, że epoka ingerowania sił zewnętrznych w sprawy regionu minęła bezpowrotnie? Do tych pytań nawiązuje prezentowana książka.

Książka łączy podejście historyczne z analitycznym. Układ jest chronologiczny i narracja obejmuje główne okresy w historii regionu w XIX i XX wieku. Podejście historyczne jest uzasadnione tym, że wiele stronic z historii Bliskiego Wschodu w ostatnim stuleciu pozostaje nie do końca wyjaśnionych i ciągle istnieje konieczność prowadzenia badań archiwalnych nad tymi zagadnieniami. Tu wykorzystano materiały z archiwów brytyjskich, francuskich i egipskich. Analiza wydarzeń oparta jest na licznych monografiach i artykułach. Trzeba zaznaczyć, że literatura o Bliskim Wschodzie jest bardzo bogata. Co roku przybywa kilkadziesiąt nowych pozycji. Monografie, które okazały się najbardziej przydatne, to przede wszystkim opracowania Malcolma Yappa, z którym miałem możliwość przekonsultować wiele zagadnień z zakresu historii najnowszej Bliskiego Wschodu. Prace tego historyka: The Making of the Modern Near East 1792-1923 oraz The Near East since the First World War: A History to 1995 to niezwykle analityczne narracje historyczne, kreślące sugestywnie tendencje i perspektywy rozwoju wydarzeń. Inna pozycja, która łączy narrację historyczną opartą na źródłach z analizą politologiczną, to praca Eugene' a L. Rogana The Arabs. A history z 2009 roku. Jest ona bardzo cenna zwłaszcza dla zrozumienia procesu kształtowania się świadomości narodowej Arabów. W tym zakresie równie wartościowa była monografia Davida K. Fieldhouse' a Western Imperialism in the Middle East 1914-1958 z 2006 roku. Bardzo pomocna dla ocen polityki Zachodu wobec Bliskiego Wschodu okazała się praca Jeremy' ego Salta The Unmaking of the Middle East. A History of Western Disorder in Arab Lands z 2008 roku. Natomiast okres zimnej wojny został dogłębnie zbadany m.in. w pracy The Cold War and the Middle East, pod redakcją Yezida Sayigha i Aviego Shlaima. Jeśli chodzi o historię Maghrebu w omawianym okresie, to mimo wielu nowych monografii ciągle niezastąpiona pozostaje synteza Jamila Abun-Nasra A history of the Maghrib in the Islamic period z 1987 roku.

Rozdział I

Schyłek epoki osmańskiej i rządy europejskich konsulów (1798-1914)

1. Wyprawa Napoleona do Egiptu i początek kwestii wschodniej

Mocarstwa europejskie zainteresowały się arabskim Bliskim Wschodem w końcu XVIII wieku i w kolejnych dziesięcioleciach zainteresowanie to wzrastało. Powszechnie uważa się, że najnowsza historia Bliskiego Wschodu zaczyna się od wyprawy Napoleona Bonaparte do Egiptu w 1798 roku. Po sześciu latach od wypowiedzenia w 1792 r. wojny Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu Narodu Niemieckiego, w pokonanym polu znalazły się Prusy, Belgia, Niderlandy, Hiszpania, Austria i państwa włoskie. Jedynie Wielka Brytania pozostawała niewzruszenie wroga wobec Paryża. Napoleon był już wtedy bohaterem bitwy o Tulon z 1793 r., zgniótł bunt części społeczeństwa francuskiego przeciwko terrorowi rewolucji w 1795 r., a w 1796 r. poprowadził do zwycięstwa Armię Włoch. W maju 1798 r. opuścił Francję i udał się na Bliski Wschód z zamiarem podbicia Egiptu i Syrii. Podbój Egiptu utrudniłby Wielkiej Brytanii kontrolę nad Indiami - perłą w koronie brytyjskiego imperium. Francuzi zamierzali przekształcić Egipt w swoją kolonię i liczyli, że miejscowa ludność przyjmie ich przybycie z radością jako zapowiedź wybawienia od ucisku elity osmańskiej. Jednak tak się nie stało i mimo kilku wygranych bitew, w tym słynnej bitwy pod piramidami 21 lipca 1798 r., Francuzi musieli zrezygnować ze swoich planów. Przyczynili się do tego w dużym stopniu Anglicy, których flota pod wodzą kontradmirała Horacego Nelsona rozbiła okręty francuskie w zatoce Abukir 1-2 sierpnia 1798 roku. Napoleon próbował jeszcze pokonać wojska osmańskie w Syrii i Palestynie, ale nie odniósł zwycięstw. Dziewiątego października 1799 r. opuścił Bliski Wschód, a wojska francuskie pozostały w Egipcie do września 1801 r. i w końcu poddały się siłom angielsko-osmańskim. Ewakuacja nastąpiła na mocy układu zawartego przez Francję i Anglię 1 października 1801 roku[1].

Równie ważne było odrzucenie Napoleona przez głównych duchownych muzułmańskich. Szejkowie z Al-Azharu uciekli z kraju, gdy uznali, że obecność Francuzów jest de facto okupacją Egiptu. Część z nich powróciła na usilne prośby Napoleona i weszła w skład specjalnej rady do orzekania zgodności decyzji administracyjnych Napoleona z islamem. Jednak szejk wybrany do przewodniczenia tej radzie podeptał publicznie flagę francuską. Wprowadzony na jego miejsce szejk Chalil al-Bakri podjął współpracę z Napoleonem, ale nie mógł zapobiec powstaniom antyfrancuskim, a po wycofaniu się Francuzów został uznany za zdrajcę i poddany wraz z rodziną ostracyzmowi[2].

Ekspedycja Napoleona zakończyła się dla Francuzów klęską, ale jednym z następstw tej wyprawy był wzrost znaczenia strategicznego Egiptu. Od tej pory kontrola nad tym krajem stała się ważnym elementem tzw. kwestii wschodniej, a więc całokształtu stosunków międzynarodowych we wschodniej części Śródziemnomorza. Ekspedycja francuska obnażyła słabość militarną Imperium Osmańskiego i niezdolność władz sułtańskich do utrzymania integralności państwa. Była to kolejna porażka Stambułu po przegranej "wojnie polskiej" z Rosją w latach 1769-1774, upokarzającym dla Turcji traktacie z Küçük Kaynarc?, przegranymi wojnami z Austrią w latach 1787-1791 i z Rosją w latach 1787-1792. Ekspedycja zapoczątkowała także okres bezpośredniego ingerowania mocarstw europejskich w wewnętrzne sprawy Imperium, co doprowadziło do jego rozpadu wraz z końcem I wojny światowej[3].

Po ewakuacji wojsk francuskich Bliski Wschód i Afryka Północna były nadal częścią Stambułu, rządy sułtana były pośrednie, akceptował on władzę miejscowych elit i podejmował wyprawy wojskowe do regionu jedynie wtedy, gdy wpływom osmańskim zagrażały państwa chrześcijańskie. Do lat 40. XIX w. mocarstwa europejskie generalnie respektowały zasadę integralności terytorialnej Imperium Osmańskiego, ale z czasem ważniejsze stały się interesy imperialne i mocarstwa podzieliły pomiędzy siebie najpierw Afrykę Północną[4].

2. Kraje Maghrebu w orbicie wpływów Francji

Podbój Algierii

29 kwietnia 1827 r. dej Algieru Husajn Pasza, który jako regent[5] rządził krajem w imieniu państwa osmańskiego, uderzył publicznie francuskiego konsula Pierre' a Devala w twarz packą na muchy. Incydent miał związek z próbami algierskiego władcy odzyskania dużych sum, które rząd francuski był winien poddanym deja za dostawy ziarna dla armii francuskiej jeszcze w latach 1793-1798. Kiedy dej nie uzyskał odpowiedzi na swój list w danej sprawie od króla Karola X, wezwał na rozmowę konsula Francji i wówczas doszło do gwałtownej sceny, która przeszła do historii pod bardziej elegancką nazwą jako coup d' éventail, a więc 'uderzenie wachlarzem' [6]. Władze francuskie potraktowały wydarzenie z całą powagą. 25 maja 37 tysięcy żołnierzy i oficerów zostało zaokrętowanych na 572 jednostki morskie, które wypłynęły w kierunku Algieru. Francuzi wyszli 14 czerwca na brzeg koło przylądka Siddi Ferruch około 20 km od Algieru, pod koniec czerwca dotarli na przedmieścia miasta. Dej Husajn skapitulował 4 lipca i wojska francuskie zajęły miasto. Następnego dnia regent Algieru podpisał konwencję, która oznaczała koniec jego władzy[7]. Był to pierwszy krok na drodze do skolonizowania Algierii przez Francję i ogłoszenia jej terytorium francuskim przez konstytucję II Republiki w listopadzie 1848 roku. W tym czasie większa część nadbrzeża algierskiego została skolonizowana przez francuskich osadników[8].

Po zdobyciu Algieru w 1830 r. Francuzi musieli zmierzyć się w głębi kraju z siłami lokalnych przywódców, którzy nie zamierzali podporządkować się obcym[9]. Najsilniejszy opór stawiał emir Abd al-Kadir (1807-1883), przywódca bractwa mistycznego kadirijja. Francuzi pokonali jego wojowników w 1835 r. i zmusili emira do podpisania pokoju w Tafnie w 1837 roku[10]. Abd al-Kadir schronił się następnie w Maroku, co doprowadziło do starcia francusko-marokańskiego pod Isly w 1844 roku[11]. Pacyfikacja była krwawa i Francuzi stosowali wszelkie możliwe środki. Starali się też pozyskać ludność środkami pokojowymi. Jednak nie udało się im zasymilować Algierii i złamać oporu jej mieszkańców. Jules Ferry, czołowy eksponent francuskiego imperializmu, przyznał w 1892 r., że Algieria pozostała kolonią Francji, a nie integralną jej częścią. Złożyły się na to dwa czynniki: brak zaufania miejscowej ludności muzułmańskiej do chrześcijańskich kolonizatorów oraz polityka dyskryminacji, cechująca imperialistyczną politykę podboju[12].

W rezultacie postanowień francuskiej konstytucji z 1848 r. zarysował się podział społeczeństwa na uprzywilejowaną grupę Europejczyków, zdominowaną przez Francuzów, oraz na grupę drugą, złożoną z muzułmanów i Żydów, która została zepchnięta na margines życia politycznego i gospodarczego. Okupacja militarna oznaczała masową ekspropriację ziemi, która przechodziła w ręce osiedleńców z Francji. W konsekwencji doszło do poważnych zmian w dotychczasowym systemie gospodarowania, a wraz z nim destrukcji ulegała struktura społeczna[13]. Narastającą wrogość między dwoma wspólnotami próbował załagodzić cesarz Napoleon III. Odwiedził on Algierię dwukrotnie: we wrześniu 1860 r. i w 1865 r. między 3 maja i 7 czerwca. Cesarz wyrażał wiele sympatii dla rdzennej ludności i nazwał Algierię "królestwem arabskim". Poważny wpływ na ówczesne stanowisko Napoleona III miała też niechęć do francuskich kolonistów w Algierii ze względu na ich republikańskie poglądy. 22 kwietnia 1863 r. ogłoszony został sénatus-consulte, który wprowadził prawa gwarantujące muzułmanom własność ziemi. Kiedy jednak w 1864 r. wybuchło na wschodzie Kabylii powstanie antyfrancuskie, a koloniści (znani jako pieds-noirs) zaczęli wyrażać niezadowolenie ze skutków poczynań cesarza, ten zmienił swoją politykę. Teraz nie było już mowy o królestwie arabskim. Algieria miała pozostać częścią Francji, a jej ludność integrować się z metropolią[14].

Ogłoszony 24 października 1870 r. tzw. dekret Crémieux wprowadził w Algierii ustrój cywilny i ogłosił możliwość uzyskania przez ludność rdzenną obywatelstwa francuskiego, wszakże pod warunkiem złożenia deklaracji o podporządkowaniu się francuskiemu prawu cywilnemu w miejsce lokalnego prawa religijnego. Przyjęcie tego warunku było dla ludności Algierii równoznaczne z przyjęciem chrześcijaństwa, o co też tak naprawdę chodziło władzom francuskim. Do 1870 r. z nowego sénatus-consulte skorzystało zaledwie 194 algierskich muzułmanów i 398 Żydów[15]. Po 1870 r. aż do I wojny światowej system społeczny i gospodarczy Algierii był całkowicie podporządkowany interesom kolonistów francuskich, a nauczanie i propaganda miały na celu wyłącznie osłabienie tożsamości narodowo-religijnej algierskich muzułmanów. W samej Algierii uformowała się jednocześnie liczna wspólnota osadników o specyficznej tożsamości. Francuzi z Algierii podkreślali swoją odmienność od mieszkańców Francji metropolitalnej; nazywali siebie pieds-noirs i byli przekonani, że pełnią misję cywilizacyjną we wrogim muzułmańskim środowisku. Sprzeciwiali się kategorycznie jakimkolwiek zmianom w statusie Algierii, a ich poglądy na stosunki z miejscową ludnością były bliskie rasistowskim[16].

Rdzenna ludność Algierii znajdowała się pod jurysdykcją francuską w ramach specjalnego tzw. Kodeksu Tubylczego (Code de l' indigénat algérien), który został wprowadzony w 1881 r. i obowiązywał do 1927 roku. Dawał on szerokie uprawnienia gubernatorom francuskim w zakresie kontrolowania ludności muzułmańskiej. Władze francuskie nie sprzyjały także rozwojowi szkolnictwa muzułmańskiego i nie starały się przyciągnąć dzieci muzułmańskich do francuskich programów nauczania. W rezultacie w 1882 r. w całym kraju było zaledwie 16 szkół podstawowych z programem francusko-muzułmańskim, podczas gdy w 1870 r. takich szkół było 32. Spadła również, i to znacznie, bo ze 184 w 1870 r. do 61 w 1890 r., liczba sądów muzułmańskich. Było to następstwem wprowadzania francuskiego ustawodawstwa i odsuwania sędziów muzułmańskich od prowadzenia spraw. Dotyczyło to zwłaszcza spraw cywilnych w kwestii własności oraz spraw karnych. W tych kwestiach przewodniczącym składu sędziowskiego był Francuz, nawet wtedy, jeśli stronami w sprawie byli wyłącznie muzułmanie[17].

W latach 1871-1914 muzułmanie algierscy zubożeli nie tylko względem Francuzów i Europejczyków mieszkających w Algierii, ale również w wymiarze bezwzględnym. Nałożony na nich specjalny podatek impost arabes przynosił władzom francuskim rocznie 19 mln franków dochodu wobec 41 mln ogólnej sumy podatków ściąganych w Algierii z miejscowej ludności. Główną przyczyną zubożenia była jednak zmniejszona powierzchnia ziemi uprawnej, pozostająca w rękach miejscowej ludności. Oznaczało to, że muzułmanie algierscy mogli uprawiać mniej zbóż i hodować mniej bydła. Na wsi pojawiła się rzesza chłopów bezrolnych, którzy byli zmuszeni obrabiać ziemie należące do Francuzów w zamian za część zebranych plonów. Według oficjalnych danych francuskich w końcu XIX wieku muzułmanie posiadali zaledwie 37% ziemi ornej, mimo że było ich ośmiokrotnie więcej niż Francuzów i innych Europejczyków[18].

Protektorat nad Tunezją

Przenikanie europejskie na tereny Tunezji datuje się od 1819 r., gdy 21 września eskadra francusko-brytyjska zawinęła do portu w Tunisie, aby zawiadomić władcę tego miasta o przyjęciu 18 listopada 1818 r. przez wielkie mocarstwa w Akwizgranie protokołu o zwalczaniu piractwa. Bej Tunisu musiał wówczas zobowiązać się na piśmie, że nie będzie popierał tego procederu. Kolejnym dokumentem, narzuconym w podobny sposób władcy Tunisu, było porozumienie z Francją w 1830 r., zobowiązujące go do respektowania układów o kapitulacjach zawartych wcześniej przez Wysoką Portę. Układy te dawały konsulom państw europejskich prawo sądzenia w sprawach, w których chociażby jedną stroną byli poddani europejscy[19]. Zaniepokojona tym Wysoka Porta próbowała w latach 1837-1855 skłonić rządzącego wówczas Ahmada Beja do akcentowania w różnych formach zwierzchności Stambułu nad Tunisem, ale próby te były torpedowane przez Francję, która dążyła do utrzymania status quo[20].

Ahmad Bej miał ambitne plany umocnienia niezależności kraju i zorganizował m.in. 26-tysięczną armię. Bej stale podnosił podatki i wprowadził monopol na produkcję oraz sprzedaż wielu towarów. Mimo to wpływy były niewystarczające na pokrycie wszystkich wydatków i Ahmad Bej zaciągnął pierwszy kredyt zagraniczny. Jego następca - Muhammad Bej (1855-1859) - po poprzedniku odziedziczył gospodarkę wyniszczoną podatkami i korupcją, co osłabiało jego pozycję wobec konsulów europejskich. W Tunisie rezydował wówczas bardzo doświadczony w sprawach osmańskich konsul brytyjski Richard Wood. W 1857 r. Wood, wspólnie z francuskim konsulem Léonem Rochesem, zmusili beja do wydania dekretu określającego podstawowe zasady praworządności w kraju. Dekret ten przyjęty został 10 września, a jego nazwa - Ahd al-Amn (przyrzeczenie bezpieczeństwa) - nawiązywała do zobowiązania podjętego przez beja o przestrzeganiu zasady wolności osobistej i własności poddanych, równości muzułmanów i niemuzułmanów wobec prawa oraz o prawie obcokrajowców do nabywania w Tunezji na własność majątku. To ostatnie prawo otworzyło kraj przed kapitałem europejskim. Ustępstwo beja wobec konsulów europejskich skłoniło grupę ludzi z najbliższego otoczenia władcy do działań na rzecz dalszego ograniczenia jego samowoli i zreformowania systemu zarządzania krajem. Na ich czele stał wpływowy minister Chajr ad-Din at-Tunsi. Działania reformatorów zbiegły się z żądaniami konsulów europejskich przestrzegania przez beja zobowiązań wynikających z dekretu Ahd al-Amn. W rezultacie tych nacisków i żądań nowy bej Tunisu, Muhammad as-Sadik (1859-1882), zgodził się ogłosić w 1860 r. dekret wprowadzający nową formę rządów, zbliżonych do monarchii konstytucyjnej. Zgodnie z tą swojego rodzaju ustawą zasadniczą, bej pozostawał władcą kraju, a jego stanowisko miało być dziedziczone przez dotychczas panujący ród. Jednak ministrowie odtąd byli odpowiedzialni za swoją politykę nie przed bejem, ale przed specjalną radą, składającą się z 60 osób. Ostatecznie w 1864 r., a więc po czterech latach od chwili jej przyjęcia, konstytucja została zawieszona pod naciskiem kręgów konserwatywnych[21].

Po 1860 r., w związku z ogłoszeniem prawa Ahd al-Amn, państwa europejskie zaczęły szybko umacniać w Tunezji swoje pozycje ekonomiczne. W zamian za przestrzeganie przez beja prawa umożliwiającego Europejczykom nabywanie ziemi, Francja, Włochy, Anglia i Austria uznały jurysdykcję władcy Tunisu nad swoimi poddanymi[22]. Innym instrumentem oddziaływania było kredytowanie przez banki europejskie wydatków beja i jego rządu. Wkrótce Tunezja stała się niewypłacalna. We Francji część polityków zaproponowała objęcie Tunisu protektoratem, aby zabezpieczyć zwrot należnych sum. Zadłużenie wobec krajów europejskich osiągnęło takie rozmiary, że w 1869 r. Anglia, Francja i Włochy utworzyły specjalną komisję w celu kontrolowania dochodów i wydatków władz tunezyjskich[23]. Komisja ustaliła zadłużenie zewnętrzne w wysokości 125 mln franków i zmusiła beja do wyemitowania 250 tys. obligacji o wartości równej sumie długu. Zadłużenie miało być spłacane stopniowo i bej zgodził się przeznaczać na ten cel rocznie 6,5 mln franków, co stanowiło połowę jego rocznych dochodów[24].

Losy Tunezji rozstrzygnęły się na kongresie berlińskim w 1878 roku. W czasie trwania jednej z sesji kongresu Londyn podpisał 4 czerwca z Wysoką Portą porozumienie, umożliwiające Wielkiej Brytanii zajęcie Cypru[25]. Tym samym władze brytyjskie odstąpiły od zasady zachowania integralności terytorialnej państwa osmańskiego, którą kierowały się od kongresu paryskiego w 1856 roku. Tunezja stała się w tej sytuacji kartą przetargową w rozgrywce wielkich mocarstw o uzyskanie stref wpływów na obszarze należącym dotąd formalnie do Turcji. Wielka Brytania, aby uzyskać zgodę Paryża na zajęcie Cypru, potwierdziła na piśmie 7 sierpnia 1878 r., że akceptuje zajęcie przez Francję Tunezji. 12 maja 1881 r. - po kilku latach negocjacji Francuzów z bejem - w pałacu Bardo podpisany został dokument, który faktycznie wprowadzał protektorat francuski nad Tunezją. Miesiąc wcześniej oddziały francuskie zajęły port w Bizercie i wkroczyły do Tunisu[26]. Właściwy traktat o protektoracie został podpisany 8 czerwca 1883 r. przez nowego władcę Alego Beja z inicjatywy nowego rezydenta Francji w Tunisie, Paula Cambona. Traktat, znany jako konwencja z Al-Marsy, zobowiązał Francję do udzielenia bejowi pożyczki w wysokości 125 mln franków na pokrycie w całości zadłużenia wobec wierzycieli zagranicznych. To dało podstawy do rozwiązania komisji trójstronnej w sprawie długu tunezyjskiego, wskutek czego Francja mogła teraz samodzielnie kontrolować sytuację w kraju. Cambon uzyskał następnie zgodę parlamentu francuskiego na utworzenie w głównych miastach tunezyjskich francuskich sądów pokoju, które z woli beja mogły przejąć władzę sądowniczą nad wszystkimi cudzoziemcami w Tunezji[27].

Po podpisaniu konwencji z Al-Marsy faktycznym władcą został francuski rezydent. Bej i jego ministrowie zarządzali krajem, ale ich decyzje musiały uzyskać zgodę rezydenta. Miał on również prawo wprowadzania takich zmian w systemie administracyjnym, sądowniczym i finansowym kraju, które uważał za stosowne. Mógł też pozbawić beja władzy nad każdą częścią aparatu administracyjnego. Układ o protektoracie stworzył warunki prawne do nabywania ziemi przez francuskich osadników. Jednak w Tunezji, w odróżnieniu od Algierii, gdzie francuskim osiedleńcom przekazywano ziemie konfiskowane plemionom algierskim, osadnicy musieli ziemię kupować. To spowolniło proces kolonizacji i spowodowało, że wspólnota francuska w Tunezji była stosunkowo nieliczna. W 1901 r mieszkało tam około 24 tys. Francuzów wobec 71 tys. Włochów[28].

Wprowadzenie francuskiego protektoratu nie wywołało szerszego sprzeciwu w Tunisie i innych miastach. Kraj formalnie był nadal pod rządami beja, a muzułmanie w zdecydowanej większości przypadków podlegali sądom szariackim, a nie obcym, francuskim. Czynnikiem osłabiającym napięcia między władzami francuskimi a miejscową ludnością były również proreformatorskie nastroje wśród tunezyjskiej inteligencji, wśród której było wielu zwolenników Chajr ad-Dina at-Tunsiego. Ludzi ci rozumieli potrzebę reformowania kraju i akceptowali obecność Francuzów w takim stopniu, w jakim odpowiadała ona ich zamierzeniom. Na początku XX w. część reformatorów tunezyjskich zaczęła się określać jako Młodzi Tunezyjczycy przez analogię do Młodych Turków, którzy dążyli do przeprowadzenia zasadniczych zmian w państwie. Młodzi Tunezyjczycy byli jednak zdecydowanie bardziej proeuropejscy[29].

Protektorat nad Marokiem

Maroko było jedynym państwem w Afryce Północnej, które nie znalazło się pod panowaniem osmańskim. Nie miało w rezultacie tradycji władzy centralnej i pozostawało od wieków podzielone na część zwaną balad al-machzan, będącą pod nominalną władzą sułtanów wywodzących swoje pochodzenie od Idrisa, potomka Proroka Muhammada (czyli Mahometa), który dotarł do zachodnich terenów Afryki Północnej, i balad as-siba, obejmującą terytoria silnych militarnie plemion, tworzących w zależności od potrzeb federacje lub konfederacje. Między obiema częściami kraju istniała stała wymiana towarów, a okresy przyjaznych stosunków przeplatały się z wojnami. W pierwszych trzech dekadach XIX w. Maroko było praktycznie odizolowane od świata chrześcijańskiego. W Tangerze rezydowali konsule europejscy, którzy mogli kontaktować się z sułtanem lub jego ministrami wyłącznie za pośrednictwem gubernatora miasta[30]. Sułtan Mulaj Sliman (Maulaj Sulajman) zakazał wywozu jakichkolwiek towarów marokańskich do Europy i nałożył 50-procentowe cło na towary sprowadzane z zagranicy, co praktycznie wstrzymało import całkowicie. Niechęć sułtana do Europy miała podłoże przede wszystkim religijne[31].

W czasie wojen napoleońskich (1792-1814) największe wpływy na dworze sułtana uzyskała Wielka Brytania. Mulaj Sliman zgodził się zaopatrywać w zboże oraz bydło brytyjski Gibraltar i zamierzał kupić od Brytyjczyków broń. Wkrótce jego wojsko zostało wyposażone w brytyjską broń, a artylerzyści marokańscy szkoleni byli w Gibraltarze[32]. Maroko było ważne dla Wielkiej Brytanii ze względu na położenie geograficzne. Północna cześć tego kraju leżała na wybrzeżu Morza Śródziemnego, które przylegało do Cieśniny Gibraltarskiej. Ponieważ strategia Londynu sprowadzała się do ochrony szlaków morskich do Indii, zapewnienie swobody żeglugi przez tę cieśninę było podstawowym celem dyplomacji brytyjskiej[33]. W latach 20. XIX w. sojusz z Marokiem umocnił się i oddziały marokańsko-brytyjskie przystąpiły do oblężenia Ceuty, która była zajęta przez Hiszpanów. Jednak ostatecznie Wielka Brytania stanęła po stronie Hiszpanii, co uniemożliwiło oddziałom sułtana zdobycie tego miasta[34].

Po zajęciu przez Francję sąsiedniej Algierii utrzymywanie samoizolacji stało się niemożliwe. Kryzys państwa osmańskiego doprowadził do osłabienia więzi gospodarczych Maroka ze Stambułem, wobec czego wzrosło znaczenie kontaktów z Europą. Jednocześnie sytuacja w Algierii zaczęła coraz bardziej wciągać Maroko w wir wydarzeń międzynarodowych. 14 sierpnia 1844 r. Francuzi rozbili ludzi sułtana na równinie Isli koło miejscowości Wadżda (franc. Oujda), a następnie flota francuska ostrzelała porty marokańskie. Francja i Maroko podpisały porozumienie w Tangerze o przywróceniu przyjaznych stosunków. Zderzenie z mocarstwem europejskim obnażyło wszystkie słabości marokańskiego państwa i zachwiało autorytetem jego władcy w oczach poddanych. Po bitwie pod Wadżdą Francuzi zaczęli intensywnie penetrować Maroko. Firmy handlowe utworzyły swoje agencje w wielu miastach i otrzymały koncesje na wydobycie surowców. Po 1846 r. francuskie statki zaczęły regularnie zawijać do Tangeru. W rezultacie ekspansji handlowej Francji i częściowo Wielkiej Brytanii w Maroku powstała warstwa kupców obsługujących handel europejski i czerpiących z tego tytułu wysokie zyski[35].

Do rywalizacji o wpływy w Maroku włączyła się także Hiszpania. W 1859 r. wojska hiszpańskie zajęły tereny wokół Melilli, a w 1860 r. okupowały Ceutę i Tetuan (Titwan) pod pretekstem uśmierzenia plemion, które napadały na europejskich kupców[36]. W maju 1860 r. Hiszpanie nakłonili sułtana do podpisania układu, który zezwalał im na pozostawienie swoich wojsk w trzech miastach. 20 listopada 1861 r. parafowany został marokańsko-hiszpański układ handlowy, który - podobnie jak układ marokańsko-brytyjski z 9 grudnia 1856 r. - zagwarantował kupcom hiszpańskim prawo do handlowania w portach marokańskich, a 30 października 1861 r. zawarto nowy układ, na mocy którego Hiszpanie opuścili Tetuan w zamian za wysokie odszkodowanie pieniężne[37].

Po bitwie na równinie Isli i wojnie z Hiszpanią w 1860 r. losy Maroka znalazły się w rękach konsulów państw europejskich. Niektórzy lokalni władcy stali się faktycznie niezależni od sułtana. W portach marokańskich zaczęli w tym czasie działać europejscy poborcy podatków. Europejscy kupcy uruchomili w nich własną pocztę oraz służbę medyczną. Ekspansji handlowej towarzyszył napływ europejskich osadników. Część z nich zajęła się rolnictwem, zwłaszcza hodowlą. W 1867 r. w Maroku było prawie 1,5 tys. osadników z Europy[38].

W latach 1873-1894 sułtan Mulaj Hasan podjął próby zreformowania administracji i umocnienia władzy centralnej. Próby te zakończyły się częściowo sukcesem. Zreformowane zostało przede wszystkim wojsko. W miejsce pospolitego ruszenia plemion stworzono regularną armię. W ramach reformy zarządzania kraj został podzielony na 330 małych jednostek w miejsce dotychczasowych ośmiu dużych[39]. Władca wprowadził też stały kurs rijala, aby ustabilizować gospodarkę. Sukces reform był połowiczny. Przyszły one zbyt późno, aby powstrzymać gospodarczą penetrację Europejczyków. Lokalni władcy jedynie formalnie uznali zwierzchnictwo sułtana. Armia była nadal zbyt słabo wyszkolona, a na jej utrzymanie ciągle brakowało pieniędzy. Kupcy europejscy ignorowali zarządzenie władcy o stałym kursie pieniądza marokańskiego, a system podatkowy przynosił niewielkie dochody z powodu technicznych trudności w ściąganiu należności. Mulaj Hasan chciał także znieść prawo konsulów europejskich do zwierzchnictwa nad Europejczykami i zwołał w tym celu w 1880 r. zjazd. Odbył się on w Madrycie i zakończył klęską sułtana. Państwa europejskie zgodziły się wprawdzie, aby ich poddani płacili sułtanowi podatki, ale odmówiły przekazania ich pod jurysdykcję sądów marokańskich[40].

Mulaj Hasan zmarł w 1894 r. w czasie powrotu z kolejnej wyprawy przeciwko nieposłusznym plemionom. Wraz z jego odejściem zahamowane zostały reformy. Następcy nie potrafili stawić czoła coraz silniejszemu naciskowi władz francuskich, dla których reformy były przeszkodą w prowadzeniu własnej polityki w Maroku. Polityka ta zmierzała do zapewnienia Francji uprzywilejowanej pozycji. W rezultacie negocjacji uzyskała ona 14 grudnia 1900 r. zgodę Włoch na ogłoszenie francuskiego protektoratu nad Marokiem. W zamian uznała uprzywilejowaną pozycję Włoch w Trypolitanii i Cyrenajce[41]. 8 kwietnia 1904 r. podpisane zostało porozumienie francusko-brytyjskie, dające Francji wolną rękę w sprawach marokańskich. W zamian Francja zrezygnowała z roszczeń do uprzywilejowanej pozycji w Egipcie na rzecz Wielkiej Brytanii. Maroko stało się w ten sposób kartą przetargową w negocjacjach w sprawie entente cordiale. 3 października 1904 r. Francja zawarła porozumienie o Maroku z Hiszpanią. Ustalono w jego ramach granice hiszpańskich stref. Francja poszła na ustępstwa terytorialne wobec Hiszpanii, a ta zobowiązała się, że w ciągu najbliższych 15 lat nie podejmie w swoich strefach żadnych działań bez zgody Paryża[42].

Sułtan Abd al-Aziz (1894-1908) zaciągnął w tym czasie kilka nowych pożyczek w bankach europejskich i jeszcze bardziej uzależnił się od pomocy finansowej z zewnątrz. Krajem wstrząsały kolejne rebelie plemienne, a niektóre rejony pozostawały de facto poza oddziaływaniem władzy sułtana[43]. 16 stycznia 1906 r. w Algeciras spotkali się przedstawiciele trzynastu państw. Celem miało być przygotowanie programu reform, które umocniłyby sułtana jako samodzielnego władcę. Konferencja potwierdziła, że Wielka Brytania nie zamierza angażować się w sprawy Maroka i że Niemcy są zbyt słabe, aby zapobiec dominacji francuskiej w tym kraju. Po trzech miesiącach obrad przyjęty został protokół ustalający francusko-hiszpańską kontrolę portów marokańskich oraz utworzenie marokańskiego banku centralnego[44].

Protokół z Algeciras został przyjęty przez sułtana bez zastrzeżeń, ale przeciwko jawnej dominacji europejskiej zaprotestowały plemiona. Zabójstwo francuskiego lekarza i filantropa Emila Mauchampa w Marrakeszu 19 marca 1907 r. sprowokowało Francuzów do zajęcia Wadżdy. Następnie, w związku z wystąpieniami antyeuropejskimi w Casablance, okręt francuski ostrzelał port w tym mieście, a w sierpniu 1907 r. wylądowało tam 3 tys. żołnierzy francuskich i 500 żołnierzy hiszpańskich. W tym czasie w Wadżdzie dowództwo nad wojskami francuskimi przejął generał Louis Hubert Lyautey, który przystąpił do ufortyfikowania miasta. Abd al-Aziz był tak niepewny swojego bezpieczeństwa, że uciekł z Fezu do Rabatu i oddał się tam pod opiekę Francuzów. W sierpniu 1908 r. Abd al-Aziz ogłosił, że zrzeka się władzy sułtańskiej i schronił się w Tangerze[45].

Po abdykacji Abd al-Aziza jedynym pretendentem do tronu pozostał jego brat Abd al-Hafiz. Przejęcie przez niego władzy sułtańskiej stało się przedmiotem gry dyplomatycznej między mocarstwami europejskimi. Francuzi zgadzali się na przejęcie tronu przez Abd al-Hafiza pod warunkiem zaakceptowania przez niego protokołu z Algeciras. 12 grudnia 1908 r. Abd al-Hafiz przyjął warunki francuskie i 5 stycznia 1909 r. został uznany przez konsulów europejskich za sułtana Maroka. Niemcy zgodziły się 9 lutego tego samego roku uznać prawo Francji do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w Maroku, ale nie zaprzestały prób ingerowania w sprawy marokańskie. 1 lipca 1911 r. do Agadiru zawinęła niemiecka kanonierka Panther, co zaostrzyło sytuację międzynarodową w sposób podobny do kryzysu wywołanego wizytą cesarza w Tangerze 31 marca 1905 roku. W konsekwencji tego epizodu Francja zaproponowała Niemcom dwa skrawki terytorium w Kongu, co zapewniło Berlinowi dostęp do rzeki Kongo. Przyjęcie przez władze niemieckie tej propozycji oznaczało wycofanie roszczeń do oddziaływania na sprawy marokańskie[46].

Abd al-Hafiz okazał się równie nieudolnym sułtanem, co jego brat. Poza uśmierzeniem rebelii jednego z plemion, niewiele udało mu się osiągnąć dla państwa. Nie zdołał przede wszystkim zapobiec dalszej ekspansji Europejczyków. W 1909 r. Hiszpanie rozpoczęli podbój północnego Maroka. Na początku 1910 r. wojska francuskie zajęły kolejne tereny. W 1911 r. oddziały generała Ch.-E. Miniera rozbiły pospolite ruszenie plemion Meknesu i zdobyły miasto. 30 marca 1912 r. Abd al-Hafiz podpisał układ o protektoracie francuskim nad Marokiem. Niecały rok później został odsunięty od władzy przez Francuzów, dla których okazał trudnym partnerem ze względu na wybuchowy charakter[47].

Po 1912 r. pierwszoplanową postacią na scenie politycznej Maroka był generał Lyautey, francuski rezydent generalny. Zajmował on to stanowisko do 1925 r. i dał się poznać jako sprawny zarządca oraz autor przemyśleń o istocie oraz celach kolonializmu. Francuski gubernator wierzył, że każdy oficer w służbie kolonialnej jest dzielny niczym starożytny Rzymianin i ma do wypełnienia specjalną misję wobec ludów Afryki Północnej. Lyautey nazwał ją devoir social (obowiązek społeczny). Polegała ona na przyuczaniu tubylców do nowych metod gospodarowania według europejskich wzorców technologicznych oraz na zaszczepianiu im wysokich wzorców moralnych, ukształtowanych przez cywilizację europejską. Gubernator francuski uważał, że wspólnoty tubylców i kolonistów powinny rozwijać się samodzielnie i odrębnie jedna od drugiej. Miało to na celu zachować tożsamość kulturową Marokańczyków i zapewnić dominację Francuzów. Poglądy te znalazły wyraz także w urbanistycznych planach rozbudowy miast marokańskich. W Rabacie, Fezie i innych miastach powstawały wokół starej zabudowy "nowe miasta" kolonialne z nowoczesną infrastrukturą[48].

3. Wojna turecko-włoska o Libię w 1911 roku

Libia składała się w czasach osmańskich z trzech prowincji: Trypolitanii, Cyrenajki i Fezzanu. Centralną pozycję zajmowała Trypolitania z Trypolisem. Prowincja ta miała być w zamyśle władz w Stambule bastionem osmańskich wpływów w regionie i bazą dla działań uniemożliwiających Francuzom posuwanie się poza Algier. W tym celu w 1835 r. Turcy przejęli bezpośrednią kontrolę nad Trypolisem i podporządkowali sobie Fezzan, Syrtę oraz rejony górskie Gharjan, a także Tarhunę. Po 1843 r. wprowadzono jednolitą administrację na terenach, które pokrywały się z terytorium późniejszej Libii. W Cyrenajce utworzono gubernatorstwo ze stolicą w Benghazi. Jej gubernator był formalnie odpowiedzialny bezpośrednio przed sułtanem, ale w praktyce podlegał namiestnikowi Trypolitanii. Władze tureckie robiły niewiele dla ludności prowincji libijskich. Jedynie w latach 1867-1870 wydrążono studnie artezyjskie i pogłębiono port w Benghazi. Rozbudowano w tym czasie port w Tobruku. W miastach i osadach przybrzeżnych utworzono sądy. Przez Trypolitanię docierały na wybrzeże z południa Sahary karawany z niewolnikami. Byli oni bardzo poszukiwanym towarem w Azji Mniejszej, dokąd dostarczano ich nawet po oficjalnym zniesieniu niewolnictwa w Imperium Osmańskim w 1889 roku[49].

Cyrenajka, mimo że podległa de facto gubernatorowi Trypolitanii, charakteryzowała się dużą odrębnością za sprawą ruchu religijnego - bractwa sanusijja. Jego twórcą był teolog Sidi Muhammad Ibn Ali as-Sanusi (1787-1857), który pochodził z Algierii, a po podróży do Mekki osiadł w Benghazi. Od 1837 r. nauczał i wysyłał swoich uczniów zwanych ichwan (dosł. braćmi) do plemion, aby nauczali Koranu, krzewili prawo muzułmańskie, rozstrzygali spory, zakładali zawije - ośrodki nauczania. Zawije stabilizowały również osadnictwo oraz zapewniały bezpieczeństwo na szlakach handlowych. Po śmierci As-Sanusiego przywództwo nad ruchem przejął jego syn Sajjid al-Mahdi. Wkrótce zdołał on przekonać do nauk swojego ojca główne plemiona Cyrenajki i jego ruch stał się ważną siłą polityczną. W 1900 r. było już ponad 140 zawiji, z czego 45 w samej Cyrenajce, a pozostałe w innych częściach Libii. Sanusyci akceptowali Turków, a Turcy godzili się na działalność bractwa. W latach 1879-1911 Cyrenajka stała się praktycznie samodzielna, a bractwo przejęło wiele funkcji administracji osmańskiej[50].

Po zajęciu przez Francję Tunezji w 1881 r., Turcy podburzali plemiona tunezyjskie przeciwko obecności Francuzów w tym kraju. Agenci tureccy z Trypolitanii nakłaniali do walki z niewiernymi. W rezultacie część plemion z pogranicza obydwu krajów musiała uciekać przed oddziałami francuskimi i przeniosła się w okolice Trypolisu. Francuzi wysuwali propozycje wytyczenia granic między Tunezją a Trypolitanią, ale władze osmańskie nie godziły się na to, aby nie legalizować faktycznej dezintegracji osmańskiego państwa. Wytyczenie granicy nastąpiło w 1910 r., kiedy Turcy złagodzili swoją wrogość wobec Francuzów w obliczu coraz bardziej agresywnej polityki Włochów wobec Trypolitanii[51].

Plan zajęcia Libii przez Włochy zaczął dojrzewać po kongresie berlińskim w 1878 roku. Włosi otrzymali przyzwolenie na realizację swojego planu od Francji i Wielkiej Brytanii, którym chodziło o przychylność władz włoskich wobec własnych planów ekspansji terytorialnej. Zajęcie Tunezji przez Francję w 1881 r. znacznie rozbudziło ambicje Włochów. Włoskie plany wobec Libii poparły w 1888 r. Niemcy, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu, gdyż Francja i Wielka Brytania, widząc zawiązujący się sojuszu Włoch z Niemcami i Austrią w Europie, wstrzymały swoje poparcie dla Włochów w Afryce Północnej. Dopiero po zawarciu przez Paryż i Londyn w 1902 r. porozumienia w sprawie wpływów w Maroku i Egipcie, Rzym otrzymał wolną rękę w sprawie Libii; Włosi zaczęli penetrację ekonomiczną i po 1902 r. w Trypolitanii otwarte zostały włoskie placówki pocztowe, medyczne i finansowe; kupowali grunty orne i budowali zakłady przetwórstwa produktów rolnych. W 1907 r. włoskie linie morskie kontrolowały około połowy przewozów towarów portu w Trypolisie[52].

Sytuacja uległa zasadniczej zmianie w 1908 r. wraz z rewolucją młodoturecką. Rewolucja została przyjęta z podejrzliwością przez sanusytów, co osłabiło ich sojusz ze Stambułem. Było to na rękę Włochom, gdyż oznaczało, że w przypadku akcji włoskiej plemiona libijskie nie poprą osmańskich posterunków wojskowych. Na początku września 1911 r. Włosi zakończyli przygotowania wojskowe do zajęcia Libii i powiadomili o swoich zamiarach inne mocarstwa. 23 września władze włoskie złożyły w Stambule notę protestacyjną w związku z poczynaniami tureckiego Komitetu Jedności i Postępu w Trypolisie wobec obywateli włoskich. Miały one zagrażać życiu Włochów mieszkających w Trypolitanii. W odpowiedzi Stambuł skierował do Trypolisu nowe partie broni. Kiedy statek turecki Darna dopływał do portu libijskiego, władze tureckie uznały oficjalnie protest Rzymu za bezpodstawny. Włosi natomiast potraktowali zawinięcie do Trypolisu tureckiego statku z bronią jako casus belli. 29 września 1911 r. Włochy wypowiedziały Imperium Osmańskiemu wojnę[53].

W październiku 1911 r. oddziały włoskie zajęły główne porty libijskie: Trypolis, Tobruk, Darnę, Benghazi i Chums. Ludność Trypolitanii i Cyrenajki nie dała się przekonać włoskiej propagandzie, że Turcy byli jej ciemiężycielami, i ciągle wyrażała protureckie sympatie. Szczególnie ważne było jednoznaczne opowiedzenie się sanusytów po stronie tureckiej. W tym przypadku obawa przed ekspansją chrześcijańską przeważyła nad niechęcią polityczną do Komitetu Jedności i Postępu. W Libii było w tym czasie 7 tys. żołnierzy tureckich i 60 tys. włoskich, ale siły zaczęły się wyrównywać, gdy do wojsk tureckich zaczęli przyłączać się libijscy wojownicy plemienni[54]. Turcy utworzyli trzy obozy dla ich wojskowego szkolenia. Jednym z obozów szkoleniowych w Trypolitanii dowodził Enver Pasza, późniejszy członek triumwiratu rządzącego Turcją. Jego zastępcą był natomiast Mustafa Kemal, znany później pod imieniem Atatürka[55].

Między 23 a 26 października 1911 r. w okolicach Trypolisu toczyły się zacięte walki między oddziałami włoskimi i tureckimi. Włochom, mimo przewagi liczebnej i technicznej, nie udało się zająć pozycji w głębi kraju. Wojna trwała przez następnych dwanaście miesięcy. We wrześniu 1912 r. nowe dowództwo włoskie w Libii zapowiedziało nową ofensywę. Włosi zagrozili jednocześnie, że podejmą działania wojenne na Morzu Egejskim przeciwko Turkom, jeśli ci nie zgodzą się przystąpić do negocjacji w sprawie Libii. W tym czasie na władze tureckie zaczęły także wywierać presję mocarstwa. W rezultacie tych działań Turcy zgodzili się rozpocząć rozmowy. Odbyły się one w Ouchy koło Lozanny i zakończyły zawarciem 12 października 1912 r. tajnego porozumienia, które pozwoliło obydwu stronom konfliktu zachować twarz wobec swoich poddanych. Sułtan zgodził się wydać ferman dający Libii autonomię i ogłosić trzy dni później deklarację, uznającą zwierzchnictwo Włoch nad tym krajem zgodnie z treścią dekretu króla Włoch na ten temat z listopada 1911 roku[56].

17 października podpisano jawny układ, w którym widniały ustalenia z 12 października. Wojska tureckie opuściły wkrótce Libię, co nie oznaczało jednak zaprzestania walk. Wojnę z Włochami kontynuowali sanusyci. Sułtan przekazał szejkowi sanusytów przywództwo nad całą ludnością Libii. Od tej pory sanusyci zaczęli mówić o kontrolowanych przez siebie terenach jako o emiracie, a w korespondencji używali zwrotu "rząd sanusycki". Zasięg ich władzy był jednak ograniczony. Z czasem wojska włoskie przejęły kontrolę nad innymi portami w Cyrenajce i Trypolitanii, zajęły ważne punkty strategicznie w Fezzanie. W marcu 1914 r. zajęli Naflijję (An-Naufalijja), co oznaczało przejęcie przez Włochów kontroli nad całym wybrzeżem. W głębi kraju ich pozycje były bardzo słabe i takie pozostały do wybuchu I wojny światowej[57].

4. Reformy w Imperium Osmańskim i rewolucja młodoturecka 1908 roku

Wiek dziewiętnasty był wiekiem reformowania państwa osmańskiego. Pierwszym krokiem w tym kierunku było ogłoszenie przez sułtana Selima III jeszcze w 1789 r. programu reform znanych pod nazwą Nowy Porządek (Nizam-? Cedid). W ten sposób zapoczątkowana została era głębokich zmian ustrojowych w państwie, zmierzających do stworzenia nowych - prawnych - zasad sprawowania władzy przez sułtana w miejsce dotychczasowych, opartych na tradycji religijnej i charyzmie władcy. Początkowo reformy miały na celu unowocześnienie instytucji wojskowych, które w 2. poł. XVIII w. nie zdołały zapewnić Turcji zwycięstw na polu bitwy. W 1794 r. utworzony został pierwszy regiment nowych oddziałów piechoty, wyposażonych w nowoczesną broń i szkolonych według wzorców francuskich. Wkrótce powstały podobne oddziały kawalerii i artylerii. Te nowe jednostki, znane jako armia nizam-? cedid, pozytywnie wyróżniały się bitnością i zdyscyplinowaniem na tle innych formacji. W 1799 r. dwustuosobowy oddział nizam-? cedid walnie przyczynił się do zatrzymania ofensywy Napoleona pod Gazą. Dalsze formowanie nowego wojska zostało zawieszone po odsunięciu od władzy Selima w 1807 r. przez starą elitę wojskową, ale rozbicie janczarów przez Mahmuda II w 1826 r. otworzyło drogę do ponownego podjęcia reform i tworzenia w szczególności oddziałów nowego wojska pod nazwą Sekban-? Cedid. Działania te objęły jednak głównie Anatolię oraz Bałkany i w znacznie mniejszym stopniu arabskie prowincje. Syria pozostała w tym czasie całkowicie poza programem reform wojskowych. Po śmierci Mahmuda II w 1839 r. program reform objął swoim oddziaływaniem także cywilne sfery funkcjonowania państwa[58].

Nowy Porządek był niepopularny, gdyż umacniał władzę centralną i niósł ze sobą wyższe podatki. Rebelie wstrząsały stolicą i prowincjami. W latach 1812-1817 władzom centralnym udało się uśmierzyć bunty notabli anatolijskich, ale w prowincjach arabskich sprawy nie układały się po myśli Stambułu. Egipt stał się praktycznie samodzielny pod rządami Muhammada Alego. W Arabii rządzili wahhabici. W Syrii pasza Aleppo zdołał podporządkować sobie miejscowych notabli, ale południowa część Syrii dostała się pod rządy libańskiego rządcy Baszira II, który zachował samodzielność aż do przybycia armii egipskiej w 1831 roku. Irakiem rządził w latach 1813-1828 Dawud Pasza, który był praktycznie niezależny od Wysokiej Porty[59].

W latach 1839-1976 nastąpił drugi etap reform zwanych tanzimatem (dosł. reorganizacja). Inicjatorami tanzimatu byli sułtanowie - Mahmud II i Abdülmecid I, ale wielki udział w przeprowadzeniu reform mieli doradcy i wezyrowie: Ali Pasza, Midhat Pasza, Fuad Pasza i Raszid Pasza. Reformy zmierzały do zastąpienia starych instytucji religijnych i wojskowych przez nowe, wzorowane na europejskich. Początek zmian nastąpił 3 listopada 1839 r., kiedy sułtan Abdülmecid I wydał dekret Gülhane Hatt-? Şerif, określający organizację i funkcjonowanie rządu osmańskiego. W ramach tanzimatu zreformowano wojsko, administrację, szkolnictwo, sądownictwo, finanse i system podatkowy. Kodeksy: karny, handlowy, administracyjny i cywilny były wzorowane na europejskich. Duchowieństwu odebrano monopol na szkolnictwo i otwarto bezpłatne szkoły państwowe, które stały się dostępne także dla dziewcząt. Od 1869 r. wszyscy mieszkańcy Imperium stali się równi wobec prawa bez względu na wyznawaną religię, a w sądach zeznania niemuzułmanów były traktowane na równi z zeznaniami muzułmanów. Szeroki dostęp do państwowego szkolnictwa i oświaty oraz reorganizacja administracji państwowej zrodziły nowe warstwy społeczne, które stały się siłą napędową ruchu młodotureckiego[60].

Jednak najważniejsza była konstytucja, ogłoszona 23 grudnia 1876 r. przez sułtana Abdülhamida II (pan. 1876-1909) w atmosferze wielkiego ożywienia sił politycznych, żądających demokratycznych reform w państwie. Ustawa zasadnicza ograniczyła absolutną władzę sułtana i powołała do życia parlament, co było wielkim zwycięstwem tych sił. Jednak Abdülhamid II tylko czekał na dogodny moment do przywrócenia status quo ante. Już 5 lutego 1877 r. sułtan zdymisjonował proreformatorskiego wezyra Midhata Paszę, a 14 lutego 1878 r. rozwiązał parlament, inicjując w ten sposób swoje trzydziestoletnie despotyczne rządy[61]. Reformy tanzimatu nie zostały zarzucone, ale były prowadzone teraz w inny sposób i przy pomocy innych środków. Reformowano przede wszystkim armię, która otrzymała zarówno nowoczesną broń produkcji niemieckiej, jak i niemieckich instruktorów do szkolenia oficerów i żołnierzy. W sferze cywilnej powstały rady miejskie, które przeszły pod zarząd Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Znacznie rozwinięto łączność telegraficzną, połączenia drogowe i kolejowe. Rozbudowa aparatu policyjnego przyczyniła się do poprawy bezpieczeństwa. W połączeniu z lepszą infrastrukturą był to czynnik pobudzający rozwój gospodarczy. Państwo sprzyjało zwłaszcza rozwojowi przemysłu wytwarzającego na potrzeby wojska i starało się intensyfikować produkcję rolną[62]. W czasie panowania sułtana Abdülhamida II nastąpiła dalsza centralizacja struktury państwowej. Silna pozycja sułtana sprzyjała stabilizacji i w czasie ponad trzydziestoletniego jego panowania zmieniło się zaledwie pięciu wielkich wezyrów. Sułtan często podkreślał, że jest także kalifem i za jego rządów nastąpiła wyraźna polityzacja islamu[63].

Reżim Abdülhamida II został obalony w lipcu 1908 r., a sam sułtan zrezygnował z tronu dziewięć miesięcy później w kwietniu 1909 roku. Wydarzenia te, nazwane rewolucją młodoturecką, były następstwem głębokich zmian w strukturze społeczeństwa osmańskiego, a konkretnie - narodzinami nowych warstw średnich, które tworzyli urzędnicy, dziennikarze, nauczyciele, prawnicy, pisarze, lekarze oraz oficerowie i które zrodziły się w rezultacie szybkiego rozwoju szkolnictwa oraz pojawienia się nowych zawodów. Te nowe warstwy zakwestionowały ideę reformowania państwa odgórnie przez rządzącą elitę i zażądały większego udziału w sprawowaniu władzy. Młodoturcy byli patriotami swojego kraju, ale kierowali się ideami europejskiego liberalizmu politycznego. Spiskowcy mieli na celu uratowanie imperium i przywrócenie konstytucji 1876 r., a zwłaszcza tego jej punktu, który mówił o parlamencie[64].

Okoliczności wybuchu rewolucji 1908 r. są do tej pory mało poznane ze względu na brak literatury wspomnieniowej uczestników wydarzeń i bardzo skąpe raporty tajnej policji, która nie zdołała zapobiec spiskowi. Najważniejszym pozostaje pytanie, dlaczego armia, będąca głównym beneficjentem systemu władzy, zwróciła się przeciwko temu systemowi? Odpowiedzi na to najczęściej poszukuje się w strukturze samej armii i zmianach w składzie osobowym korpusu oficerskiego w ostatnim ćwierćwieczu XIX wieku. Do armii napłynęli przedstawiciele średnich warstw społecznych z prowincji, niezwiązani poprzednio ze służbą wojskową. W armii zetknęli się oni z dyskryminacją przy awansie ze strony wyższych oficerów złączonych tradycyjnie z wojskiem i dworem. Narastająca frustracja zaowocowała ideą przewrotu. Spiskowcy skupieni byli w III Armii stacjonującej w Macedonii, która stała się promotorem wydarzeń 1908 roku. Nie bez znaczenia były zajścia w Rosji i Iranie. Rewolucja rosyjska 1905 r. była widziana przede wszystkim jako zwycięstwo liberalnych reformatorów nad autokratyczną władzą. Podobnie mówiono o rewolucji 1905-1906 r. w Iranie[65].

W pierwszych latach XX wieku w armii działało kilka tajnych stowarzyszeń. W Damaszku grupa młodych oficerów V Armii, wśród których był świeżo wypromowany w styczniu 1905 r. porucznik Mustafa Kemal, założyła tajne koło o nazwie Ojczyzna (Vatan). Koło to zmieniło później nazwę na Osmańskie Stowarzyszenie Wolności (Osmanl? Hürriyet Cemiyeti), a sam Mustafa Kemal został przeniesiony w czerwcu 1907 r. do III Armii, która stacjonowała w Salonikach. We wrześniu 1907 r. Osmańskie Stowarzyszenie Wolności w Salonikach przyjęło nazwę ?ttihat ve Terakki Cemiyeti (Komitet Jedności i Postępu, KJP)[66].

Przewrót 1908 r. miał charakter pojedynczych, nieskoordynowanych wystąpień antyrządowych. Prześladowania ze strony władz jedynie zaostrzyły sytuację. W tej atmosferze Abdülhamid II zdecydował się zmienić politykę i w nocy z 23 na 24 lipca 1908 r. przygotowany został dekret przywracający konstytucję. Następnym krokiem stały się wybory do parlamentu. Komitet Jedności i Postępu, w którym widziano główną siłę polityczną wydarzeń z lipca 1908 r., zajął w parlamencie większość miejsc[67].

Rewolucja rozbudziła nadzieje mniejszości narodowych na większą samodzielność. Wśród działaczy rewolucji młodotureckiej byli Albańczycy, Kurdowie i przedstawiciele innych mniejszości[68]. W Stambule, zaraz po decyzji sułtana o przywróceniu konstytucji, wyszły na ulice wiwatujące tłumy, które tworzyli Turcy, Arabowie, Grecy, Serbowie, Bułgarzy i Ormianie. Ludzie gratulowali i ściskali się w poczuciu jedności i braterstwa. Przywrócona konstytucja miała stać się panaceum na wszystkie bolączki życia[69]. Jednak wkrótce okazało się, że ideologia państwa pod rządami Młodych Turków głosiła coś innego. Łączyła mianowicie w sobie trzy elementy: osmanizm, islamizm i turkizm. Ten ostatni był tureckim nacjonalizmem i wyrósł z idei odrębności kulturowej ludów tureckich. Turkizm został oceniony jako najlepsze spoiwo ideologiczne dla imperium, gwarantujące supremację ludów tureckich nad nietureckimi. Te drugie musiały podporządkować się tej supremacji i zostać sturkizowane. Kiedy więc okazało się, że nowemu kierownictwu imperium chodzi o umocnienie jego jedności i że idea autonomii kulturowej dla mniejszości nie mieści się w tych planach, doszło do buntów[70].

Zaburzenia wewnętrzne osłabiły Turcję na arenie międzynarodowej, co zostało natychmiast wykorzystane przez sąsiadów i inne państwa europejskie. 5 października 1908 r. Austro-Węgry zaanektowały Bośnię i Hercegowinę, a Bułgaria ogłosiła niepodległość. Obydwa kraje przestały płacić Stambułowi daninę i odrzuciły zwierzchnictwo sułtana. Następnego dnia Grecja zaanektowała Kretę. W obydwu tych przypadkach władze osmańskie zgłosiły protest do sygnatariuszy traktatu berlińskiego z 1878 r., ale protesty te pozostały bez odpowiedzi. W tej sytuacji władze w Stambule musiały same radzić sobie z narastającym wzburzeniem w państwie i ułożyć się z sąsiadami. 26 lutego 1909 r. podpisane zostało porozumienie z Austrią, na mocy którego Austria ewakuowała swoje wojska z rejonu Novi Pazar w zamian za uznanie przez Stambuł jej władzy w Bośni i Hercegowinie. 19 kwietnia podpisany został układ z Bułgarią, który zatwierdził niepodległość tego państwa. 4 listopada 1911 r. Włochy ogłosiły aneksję Trypolisu i Benghazi[71]. W ciągu dwóch lat rządów młodotureckich Turcja straciła więcej terytoriów niż przez trzydzieści lat panowania Abdülhamida II. Największe korzyści terytorialne odniosła w latach 1908-1909 Austria. Rosja nie była usatysfakcjonowana i postanowiła odejść od sojuszu z Niemcami i Austrią. Jednocześnie podjęła kroki w kierunku zawarcia układu sojuszniczego z Wielką Brytania i Francją, co ukształtowało układ sił, który doprowadził do I wojny światowej[72].

Słabość militarna Turcji, którą obnażyła wojna z Włochami o Trypolitanię, a także skomplikowana sytuacja wewnętrzna w wyniku rozwiązania przez sułtana parlamentu 5 sierpnia 1912 r., przyspieszyły rozwój wydarzeń na Bałkanach. Już 13 marca 1912 r. zawiązała się pierwsza koalicja antyturecka z udziałem Serbii i Bułgarii. Obydwa państwa postanowiły podzielić między siebie turecką Macedonię. 29 maja 1912 r. Bułgaria podpisała sojusz obronny z Grecją na wypadek ataku ze strony Turcji. Jako ostatnia do paktu antytureckiego przyłączyła się Czarnogóra, która najpierw podpisała 27 września porozumienie z Bułgarią, a następnie 6 października - z Serbią. W tej sytuacji władze osmańskie poszły na kompromis z powstańcami w Albanii i zgodziły się 4 września 1912 r. z warunkami autonomii tego kraju, które postawili albańscy narodowcy. Stambuł musiał też uznać stan faktyczny w Trypolitanii i 15 października 1912 r. podpisał w Ouchy pod Lozanną traktat z Włochami, wzorowany na traktacie z Austrią w sprawie Bośni i Hercegowiny[73].

W tej sytuacji 8 października 1912 r. rozpoczęła się pierwsza wojna bałkańska. Działania wojenne rozpoczęła Czarnogóra, wprowadzając swoje oddziały do sandżaku Novi Pazar. Wkrótce do wojny włączyły się Grecja, Bułgaria i Serbia. Flota grecka zajęła kilka wysp na Morzy Egejskim i skutecznie zablokowała garnizony tureckie w Anatolii. Tymczasem wojska bułgarskie rozpoczęły ofensywę na Stambuł. Na początku listopada w rękach Bułgarii znalazła się cała Tracja, a jej wojska przystąpiły do oblężenia Edirne i Stambułu. Na zachodzie Serbowie zdobyli północną część Macedonii z Kosowem i połączyli się z Czarnogórcami, którzy zdobyli Prisztinę. Następnie przystąpili do oblężenia Işkodry. Na południu Grecy posuwali się w głąb Macedonii, a 8 listopada zdobyli Saloniki. Inne ich oddziały obległy Janinę. W ten sposób w ciągu dwóch miesięcy od rozpoczęcia działań wojennych Turcy utracili wszystkie terytoria w Europie poza czteroma miastami, które były oblegane przez przeciwników[74].

16 grudnia 1912 r. w Londynie rozpoczęły rozmowy pokojowe z udziałem brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, sir Edwarda Greya. Armia turecka zwiększyła w tym czasie znacznie swoją liczebność przez pobór rekrutów, w związku z czym delegacja turecka zajęła bardziej sztywne stanowisko wobec żądań państw bałkańskich. Żądania te sprowadzały się do całkowitego zrezygnowania przez Turcję z prawa do zwierzchności nad terytoriami w Europie oraz z wysp na Morzu Egejskim. Delegacja turecka przedstawiła plan, którego głównym punktem było zachowanie przez Turcję rejonu Edirne i samego miasta. W trakcie rokowań w Londynie w Stambule doszło do zmiany rządu. Komitet Jedności i Postępu uznał, że gabinet Kâmila Paszy jest zbyt ugodowy w sprawie Edirne i zmusił go do dymisji. Nowy rząd generała Mahmuda Şevketa Paszy zajął w sprawie Edirne stanowisko bezkompromisowe. W rezultacie konferencja w Londynie została zerwana. Rozejm zakończył się 3 lutego 1913 r. i tego samego dnia oddziały bułgarskie wznowiły ostrzał Edirne. W Tracji stosowały one taktykę spalonej ziemi, co doprowadziło do mordów tureckich chłopów oraz eksodusu pozostałych przy życiu Turków w kierunku Stambułu. Rządowi Mahmuda Şevketa zaczęło brakować pieniędzy na dalsze dozbrajanie wojska i w rezultacie 6 marca 1913 r. Janina poddana została Grekom. Kiedy 22 kwietnia upadła Szkodra, Turcji pozostał na europejskim terytorium tylko Stambuł. W obliczu nadciągającej katastrofy rząd zgodził się na pertraktacje na warunkach zaproponowanych 31 marca 1913 r. przez mocarstwa. 16 kwietnia ogłoszono drugie zawieszenie broni, a 30 maja rozpoczęły się rozmowy pokojowe. Dziesięć dni później podpisano w Londynie układ pokojowy, który przewidywał odebranie Turcji Tracji i Edirne. Także Kreta przeszła w ręce wrogów Turcji, a kwestię wysp na Morzu Egejskim oraz granic Albanii miały rozstrzygnąć wielkie mocarstwa[75].

Układ podpisany w Londynie nie oznaczał końca wojen na Bałkanach. Nowy konflikt wybuchł w związku z sytuacją w Albanii. Porażki militarne Turcji w 1912 r. rozbudziły nastroje niepodległościowe wśród albańskich narodowców. W konsekwencji, 28 listopada 1912 r., Zgromadzenie Narodowe Albanii ogłosiło niepodległość tego kraju, a 12 grudnia 1912 r. niepodległość Albanii uznali ambasadorzy wielkich mocarstw, którzy spotkali się w Londynie. Ponieważ część terytorium Albanii była okupowana przez wojska serbskie i czarnogórskie, układ pokojowy zawarty z Turcją w Londynie 9 czerwca 1913 r. przewidział wycofanie się wojsk obydwu tych państw z terytorium albańskiego. Serbia i Czarnogóra wypełniły te zobowiązania, ale konflikt nie został zażegnany. Serbia czuła się pokrzywdzona w związku z utratą tego terytorium i zażądała oddania jej części Macedonii, która wcześniej została przekazana Bułgarii. Serbów poparli Grecy, dla których Bułgarzy znajdowali się zbyt blisko Salonik. W tej sytuacji dyplomacja rosyjska starała się zażegnać konflikt i zaprosiła wszystkie strony na rozmowy pokojowe do Petersburga, ale Bułgarzy zignorowali to zaproszenie, gdyż uważali, że wnieśli największy wkład do zwycięstwa nad Turcją i mieli moralne prawo do zdobyczy terytorialnych[76].

W nocy z 29 na 30 czerwca 1913 r. wojska bułgarskie zaatakowały swoich sojuszników w Macedonii. Jednak Serbię i Grecję poparły Rumunia i Czarnogóra, w związku z czym Bułgarzy musieli skapitulować. Skorzystała na tym Turcja, której wojska wkroczyły 21 lipca 1913 r. do wschodniej Tracji i rozpoczęły marsz na Edirne. 10 sierpnia 1913 r. podpisany został niekorzystny dla Bułgarii układ w Bukareszcie. Grecja rozszerzyła swoje terytorium na północ od Salonik i przejęła także rejon Janiny, do którego roszczenia zgłaszała Albania. Serbia zajęła tereny tzw. Starej Serbii oraz północną Macedonię i w ten sposób powiększyła dwukrotnie swoje terytorium. Bułgaria otrzymała tylko skrawek wschodniej Macedonii, ale utrzymała dostęp do Morza Egejskiego na odcinku około 120 km z portem Aleksandropolis. Nowe granice zostały potwierdzone w serii układów dwustronnych zawartych przez Turcję z Bułgarią 29 września 1913 r., Serbią 14 listopada 1913 r. oraz Grecją 14 marca 1914 roku. Na mocy tych układów muzułmańska ludność terenów, które zostały przejęte przez państwa bałkańskie, miała zadecydować w ciągu kolejnych czterech lat o tym, czy chce zostać w dotychczasowym miejscu zamieszkania, czy też przenieść się na terytorium tureckie[77].

Zawieruchy wojenne w latach 1909-1913 sprzyjały rządom silnej ręki, a potencjał państwa skierowany były na utrzymanie integralności terytorialnej. W atmosferze ożywienia patriotycznego w obronie Edirne, Komitet Jedności i Postępu przejął 23 stycznia 1913 r. pełną władzę w państwie.

5. Egipt pod rządami konsulów brytyjskich

W nowożytnej historii Egiptu ważne miejsce zajmuje rok 1882. Wydarzenia tego roku miały bezpośredni związek z sytuacją międzynarodową i przeszły do historii pod nazwą powstania Urabiego Paszy. Po tych wydarzeniach kraj znalazł się pod okupacją brytyjską, w następstwie czego wzmógł się ruch narodowy i konstytucyjny, który wywalczył niepodległość polityczną kraju w 1923 roku.

Wydarzenia 1882 r. oznaczały ostateczne niepowodzenie planów wybicia się na samodzielność, podejmowanych przez władców Egiptu od początków XIX wieku. Plany te wiąże się z Muhammadem Alim, początkowo dowódcą osmańskiego oddziału, który został wysłany przez władze w Stambule do Egiptu w 1801 r. w celu zaprowadzenia porządku w tym kraju po wycofaniu się wojsk Napoleona. W ciągu kilku kolejnych lat Muhammad Ali rozbił siły Mameluków egipskich - posiadaczy ogromnych majątków ziemskich, przez ponad 600 lat utrzymujących w swoich rękach władzę ekonomiczną i rządzących ludnością niczym udzielni władcy. W 1805 r. Muhammad Ali stał się tak popularny w społeczeństwie egipskim, że sułtan Selim III nie miał innego wyjścia, jak wyznaczyć go rządcą Egiptu. Panowanie Selima III (1789-1807) to początek reformowania państwa osmańskiego. Sułtan próbował zreformować początkowo armię, ale janczarzy okazali się silniejsi od władcy i zmusili go do abdykacji. Muhammad Ali podzielał pogląd o konieczności stworzenia nowoczesnych sił zbrojnych, a ponieważ wcześniej złamał opór kół zachowawczych, nic nie stało na przeszkodzie realizacji jego planów. Idea zreformowania wojska zapoczątkowała ciąg wydarzeń, które zmieniły oblicze Egiptu. Skarb państwa przejął kontrolę nad ziemiami państwowymi. Wprowadzono nowy system podatkowy i podatkami obłożono także ziemie należące do fundacji religijnych (wakf). Aparat państwowy przejął kontrolę nad handlem - rolnicy musieli sprzedawać swoje produkty państwu, które odsprzedawało je ludności i eksportowało za granicę. Centralizacja była więc pierwszym kierunkiem reform. Drugim stała się budowa manufaktur, tworzących przemysłową bazę gospodarki. Egipt zaczął produkować broń, budować okręty, wytwarzać tekstylia[78].

W latach 20. XIX w. Muhammad Ali zaczął prowadzić samodzielną politykę, zmierzającą do przekształcenia Egiptu z kraju wasalnego wobec Turcji w państwo niezależne i dominujące we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Pierwszym sprawdzianem wartości bojowej nowej armii egipskiej stała się Arabia i święte miasta islamu - Mekka i Medyna. W 1805 r. miasta te zostały zdobyte przez wahhabitów z Arabii Centralnej, którzy wprowadzili tam swoje porządki, kwestionując tym samym zwierzchnictwo Stambułu nad tym terytorium. Muhammad Ali miał więc możliwość przysłużenia się sułtanowi i umocnienia swojego autorytetu wśród muzułmanów. W 1811 r. do Arabii wyruszyła ekspedycja egipska pod wodzą Tusuna, syna Muhammada Alego. Po siedmiu latach walk wojska egipskie wyparły wahhabitów ze świętych miast i zajęły Ad-Dir' ijję - główną osadę emiratu wahhabickiego w Arabii Centralnej. W 1831 r. armia egipska rozpoczęła podbój Syrii, a w grudniu 1832 r. oddziały egipskie pobiły armię turecką pod Konyą i znalazły się zaledwie około 200 km od Stambułu. Ponieważ działania egipskiego paszy naruszyły układ sił w regionie, doszło do interwencji wielkich mocarstw. W jej rezultacie w maju 1833 r. podpisany został pokój w Kütahyi, który był porażką Muhammada Alego. W następnych latach obydwie strony szykowały się do nowej wojny, która wybuchła w 1839 roku. 24 czerwca wojska egipskie odniosły świetne zwycięstwo nad Turkami pod Nizibem i były gotowe wejść ponownie na teren Anatolii. Muhammad Ali zażądał od Porty oddania mu nie tylko Egiptu, ale i Syrii. Jednak interwencja pięciu mocarstw europejskich zmieniała diametralnie układ sił. Najpierw Wielka Brytania i Francja zagroziły egipskiemu paszy interwencją w przypadku dalszego posuwania się wojsk egipskich w kierunku Stambułu. Następnie mocarstwa przygotowały w Londynie tekst konwencji, którą podpisały (oprócz Francji) z Turcją 15 lipca 1840 r., zobowiązującej Muhammada Alego do opuszczenia zdobytych terenów w Syrii i Arabii. Kiedy pasza Egiptu zaczął zwlekać z wypełnieniem postanowień konwencji, wojska brytyjsko-austriacko-tureckie zablokowały Aleksandrię oraz Bejrut i podjęły ofensywę w Syrii. W lutym 1841 r. oddziały egipskie opuściły zajęte tereny[79].

Plany Muhammada Alego oderwania Egiptu od Turcji zakończyły się klęską i Egipt stał się ponownie prowincją Imperium. Na mocy konwencji z 15 lipca 1840 r. mocarstwa i Wysoka Porta zgodziły się na przekazanie Muhammadowi Alemu w dziedziczne władanie Egiptu i był to jedyny sukces dyplomatyczny ambitnego paszy. 1 czerwca 1841 r. Porta wydała ferman, na mocy którego prawo do dziedziczenia urzędu paszy w Egipcie otrzymali męscy potomkowie Muhammada Alego. Tureckie akty prawne, w tym i układy międzynarodowe podpisywane przez Turcję, zachowywały moc prawną w paszałyku egipskim i były wiążące dla egipskiego paszy. Otrzymał on wprawdzie prawo pobierania podatków i opłat z ludności kraju, ale powinien był to robić w imieniu sułtana i zgodnie z systemem obowiązującym w Imperium. Liczebność armii egipskiej została ograniczona do 18 tysięcy żołnierzy i oficerów, a każde zwiększenie tej liczby wymagało sankcji Porty. Pasza otrzymał prawo mianowania oficerów jedynie do rangi pułkownika i nie mógł podjąć samodzielnie decyzji o budowie jakiejkolwiek wojennej jednostki morskiej[80]. W oddzielnym liście do mocarstw z dnia 28 maja 1841 r. Porta określiła wysokość rocznego trybutu nałożonego na Egipt w wysokości 80 tys. sakiewek[81]. We wrześniu 1848 r. Muhammad Ali zrezygnował ze stanowiska paszy z powodu złego stanu zdrowia i na jego wniosek Wysoka Porta mianowała na to stanowisko jego syna Ibrahima. Nowy władca zmarł 10 listopada tego samego roku i zgodnie z osmańską tradycją dziedziczenia tronu jego następcą został Abbas, syn Tusuna najstarszego (zmarłego już) syna Muhammada Alego. Abbas był najstarszym męskim członkiem rodu[82].

Powstanie Urabiego Paszy było następstwem krytycznego stanu egipskich finansów publicznych i wprowadzenia międzynarodowego nadzoru nad dochodami oraz wydatkami państwa egipskiego. Nastąpiło to w sierpniu 1878 roku.

W czasie panowania Abbasa I (1848-1854) jednym z ważniejszych wydarzeń była budowa linii kolejowej między Kairem a Aleksandrią. Wyrażenie przez władcę zgody na realizację tego projektu było dowodem odchodzenia od polityki monopolu państwa na działalności gospodarczą w kierunku modelu gospodarki wolnorynkowej. Linię kolejową zbudowały w 1856 r. spółki brytyjskie, co świadczyło z kolei o wzroście zainteresowania kapitału brytyjskiego inwestowaniem w Egipcie. Kraj ten stawał się też coraz ważniejszy dla Wielkiej Brytanii ze względów strategicznych. Mimo że większość towarów nadal transportowano do Indii wokół Afryki, to linie telegraficzne zbudowane w Egipcie i nowa linia kolejowa znacznie skróciły połączenie między Morzem Śródziemnym i Morzem Czerwonym, a tym samym między Europą i Indiami. W ten sposób - przez Egipt - Londyn przerzucił w 1857 r. dodatkowe oddziały dla zgniecenia powstania w Indiach. Said Pasza - nowy władca - ulegał tymczasem silnym francuskim wpływom, co zadecydowało m.in. o udzieleniu przez niego Ferdynandowi de Lessepsowi, francuskiemu inżynierowi, koncesji na budowę kanału między Port Saidem - nowym miastem nad Morzem Śródziemnym - a Suezem nad Morzem Czerwonym. Dyplomacja brytyjska początkowo blokowała realizację projektu, ale ostatecznie ustąpiła po uzyskaniu zapewnień o preferencjach dla spółek brytyjskich. Budowa kanału zapoczątkowała zadłużanie się Egiptu w europejskich bankach. Następca Saida, którym w latach 1863-1879 był Ismail, kontynuował modernizację państwa. Unowocześniono system poboru ceł i szkolnictwo; budowano linie kolejowe i telegraficzne oraz kanały nawadniające pola i zaopatrujące w wodę miasta. Przekopano m.in. kanał, którym woda z Nilu popłynęła do nowego miasta Ismailii nad Kanałem Sueskim, otwartym w 1869 roku. Projekty te były kosztowne i prowadziły do dalszego zadłużenia państwa za granicą. Ismail musiał w tej sytuacji sprzedać akcje Towarzystwa Kanału Sueskiego za sumę ponad 970 tys. funtów szterlingów i w ten sposób szlak wodny znalazł się pod kontrolą brytyjską. Jednak krok ten niewiele pomógł, gdyż zadłużenie państwa w bankach zagranicznych wynosiło prawie 100 mln funtów. Egipt musiał też płacić dwukrotnie wyższy trybut Stambułowi (720 tys. funtów szterlingów rocznie), co było ceną za dekrety sułtana zapewniające sukcesję tronu synom Ismaila, który otrzymał tytuł kedywa i pozycję w dużym stopniu niezależnego władcy[83].

W 1875 r. Egipt spłacił 29 mln funtów szterlingów długu, ale zadłużenie było ciągle ogromne - 46 mln funtów. Kraj znalazł się na skraju bankructwa i Ismail zwrócił się do rządu brytyjskiego jako głównego kredytodawcy o przysłanie doradców finansowych. W odpowiedzi w 1878 r. do Egiptu przybył Evelyn Baring (późniejszy Lord Cromer), a Francja wysłała swojego kontrolera finansowego. Inne państwa również skierowały do Egiptu swoich specjalistów, a ci zajęli ważne stanowiska w ministerstwach. W ten sposób powstała Komisja Zadłużenia Publicznego, która przejęła kontrolę nad finansami Egiptu[84]. Program naprawczy, przygotowany przez doradców europejskich, zmierzał do ograniczenia wydatków i zwiększenia wpływów do skarbu państwa. Przewidywał m.in. zmniejszenie wydatków na wojsko. To zrodziło w armii egipskiej niezadowolenie, które stało się zarzewiem buntu wojskowych. Władze osmańskie próbowały zapanować nad sytuacją i zdymisjonowały Ismaila. 30 czerwca 1879 r. nowym kedywem Egiptu ogłoszony został Taufik. Pod jego rządami oraz pod naciskiem wielkich mocarstw, które wprowadziły do rządu egipskiego swoich przedstawicieli, podjęty został nowy program naprawy finansów państwa. Cięcia w wydatkach publicznych przewidywały ponownie zmniejszenie liczebności korpusu oficerskiego, co ponownie wywołało niezadowolenie w armii[85].

Na czele zbuntowanych oficerów stanął podpułkownik Ahmad Urabi Pasza. Ten urodzony w 1841 r. syn chłopa z rejonu Zagazig kształcił się na Al-Azharze, a w 1854 r. wstąpił do wojska. W 1860 r. został awansowany do stopnia podpułkownika. W styczniu 1881 r. oficerowie zagrożeni zwolnieniem z wojska wybrali Urabiego Paszę, aby wyraził ich nastroje. Jednak rząd nie ugiął się pod presją oficerów i 13 sierpnia 1881 r. zdymisjonował ministra wojny Mahmuda Sami Beja al-Barudiego, który sympatyzował z ruchem Urabiego. Dziewiątego września oficerowie wyszli z koszar i przed królewskim pałacem Abidin wysunęli nowe żądania. Tym razem miały one charakter polityczny. Urabi Pasza i jego otoczenie domagali się zwiększenia liczebności armii z 12 do 18 tys. żołnierzy i oficerów, dymisji premiera Rijada Mustafa Paszy oraz zwołania Zgromadzenia Narodowego. Kedyw tym razem poszedł na ustępstwa. Zdymisjonował premiera i zwołał na 26 grudnia sesję parlamentu. Nowy premier Muhammad Szarif Pasza chciał umocnienia pozycji rządu kosztem pozycji władcy, na co nie zgodziły się wielkie mocarstwa. 28 stycznia 1882 r. Wielka Brytania i Francja wydały oświadczenie o swoim poparciu dla kedywa i o konieczności zachowania status quo na egipskiej scenie politycznej. Ingerencję obydwu mocarstw przyspieszyło żądanie parlamentarzystów, aby parlament miał prawo decydować samodzielnie o wydatkach niezwiązanych z obsługą długu publicznego. Umocniony Taufik zdymisjonował rząd i powołał nowy z Mahmudem Sami Bejem al-Barudim. Do tego rządu wszedł Urabi Pasza jako minister wojny. W swoich deklaracjach mówił on o prawie, sprawiedliwości oraz o tradycji islamu. Urabi Pasza propagował też hasło "Egipt dla Egipcjan", które zrodziło się wśród Koptów egipskich i podkreślało wspólnotę arabskojęzycznej ludności Egiptu wobec turecko-kaukaskiej elity władzy, Europejczyków i Arabów spoza Egiptu, kontrolujących m.in. egipską prasę. Jako członek rządu Urabi Pasza zaczął od czystek w korpusie oficerskim. Ze służby zwolniono 754 oficerów pochodzenia turecko-kaukaskiego[86].

Kedyw Taufik ocenił, że rząd wykazuje zbyt daleko idącą samodzielność i prowadzi kraj na skraj wojny domowej. Stanowisko władcy poparły Wielka Brytania i Francja. Egipt odgrywał w tym czasie ważną rolę w gospodarkach obu krajów, zwłaszcza Wielkiej Brytanii. Od 1848 do 1860 r. Egipt przesunął się z 26. miejsca na miejsce 12. pod względem znaczenia dla handlu brytyjskiego. W 1881 r. w Egipcie mieszkało około 90 tys. Europejczyków, podczas gdy w 1838 r. było ich tylko 10 tysięcy[87].

25 maja 1882 r. na redzie portu w Aleksandrii pojawiły się okręty brytyjskie i francuskie i 25 maja Londyn i Paryż wydały wspólne oświadczenie, w którym zażądały dymisji Urabiego Paszy. Jednak ten postanowił się nie poddawać. Wystąpił z wezwaniem o odsunięcie od władzy kedywa. W sytuacji politycznego impasu i coraz częstszych przypadków naruszenia porządku publicznego, 11 czerwca w Aleksandrii doszło do krwawych zamieszek ulicznych. Tłum zaatakował dzielnice zamieszkałe przez Europejczyków i chrześcijan. Wybuchła panika, rabowano i niszczono domy, a w zamieszkach zginęło 50 osób. 11 lipca flota brytyjska ostrzelała Aleksandrię, a dwa dni później kedyw zwrócił się do władz brytyjskich o ochronę. W odpowiedzi Urabi Pasza wydał 17 lipca deklarację, w której ogłosił kedywa zdrajcą islamu, a siebie - obrońcą wiary i kraju. Społeczeństwo egipskie było w tym momencie podzielone na dwa obozy: elita wojskowa turecko-kaukaska i wielcy posiadacze ziemscy popierali kedywa, a oficerowie pochodzenia arabskiego, średnie warstwy wiejskie oraz niższe warstwy wielkich miast stały po stronie Urabiego Paszy. W sierpniu 1882 r. na ląd w Aleksandrii wysadzono oddziały brytyjskie i 13 września pod Tall al-Kabirem doszło do bitwy, w której wojsko Urabiego Paszy zostało rozbite. Wcześniej flota brytyjska dosłownie rozstrzelała nabrzeżną część Aleksandrii. Wkrótce Brytyjczycy zajęli Kair i przywrócili władzę Taufikowi. Urabi Pasza został pojmany i skazany na wygnanie na Cejlon, gdzie zmarł w 1911 roku[88].

Lądowanie wojsk brytyjskich w Aleksandrii nie miało początkowo na celu okupacji kraju. Chodziło przede wszystkim o przywrócenie władzy kedywa. Sama akcja militarna miała być przeprowadzona przez Portę lub przez siły wielonarodowe. Jednak w trakcie przygotowań do interwencji najpierw uznano, że działania samej Turcji są niepożądane z punktu widzenia wielkich mocarstw, a później wycofały się po kolei Niemcy, Austro-Węgry i Francja. W tej sytuacji na przełomie czerwca i lipca 1882 r. rząd brytyjski podjął decyzję o jednostronnej akcji. W debacie na temat celów i zasadności interwencji uznano, że bezpieczeństwo Kanału Sueskiego będzie tak długo zagrożone, jak długo Ahmad Urabi Pasza będzie pozostawał u władzy. Zaraz po uśmierzeniu powstania pojawiło się pytanie, jak długo wojska brytyjskie powinny pozostać w Egipcie. Władze londyńskie zajęły w tej sprawie stanowisko, iż powinny one zostać w Egipcie dopóty, dopóki w kraju nie zostaną wprowadzone rządy gwarantujące bezpieczeństwo szlaków komunikacyjnych, płynność finansową Egiptu oraz dominującą pozycję Wielkiej Brytanii w tym kraju[89].

Kontrola brytyjska nad Egiptem miała charakter militarny i polityczny. Korpus ekspedycyjny liczył 12 tys. żołnierzy i oficerów, a w niedługim czasie został ograniczony do 5 tysięcy. Nawet ta zmniejszona liczebność zapewniała dowództwu brytyjskiemu pełną kontrolę nad krajem. Resztki armii egipskiej rozwiązano i stworzono nowe wojsko, w którym wyższe stanowiska dowódcze, w tym stanowisko naczelnego dowódcy, zajęli Brytyjczycy. Egipt był teoretycznie częścią państwa osmańskiego i uznawał zwierzchnią władzę sułtana. Posiadał też szeroki zakres samodzielności. Zgodnie z konstytucją z 1883 r. rządy sprawował kedyw oraz jego ministrowie, których wspomagała 30-osobowa Rada Ustawodawcza (Al-Madżlis al-Istiszari li-l-Kawanin). Ministrowie, członkowie Rady Ustawodawczej oraz 46 wybieralnych przedstawicieli ludności tworzyło Zgromadzenie Ogólne (Al-Dżam' ijja al-Amma). Układ sił militarnych i politycznych po rozbiciu powstania Urabiego Paszy sprawił, że samodzielność kraju miała charakter teoretyczny. Faktyczną kontrolę polityczną sprawował brytyjski konsul generalny. W latach 1883-1904 był nim Evelyn Bering, który przeszedł do historii jako lord Cromer, doświadczony pracownik brytyjskiej administracji kolonialnej i gorący zwolennik idei krzewienia przez Europę na Wschodzie misji cywilizacyjnej. Jako główny urzędnik brytyjski w Egipcie nie znosił najmniejszego sprzeciwu i doprowadził stopniowo do dymisji tych ministrów w rządzie egipskim, którzy nie zgadzali się z jego planami. W końcu krajem zarządzali ludzie całkowicie ulegli wobec brytyjskiego konsula, pochodzący głównie ze środowiska turecko-kaukaskiego. Również kedyw Taufik nie ośmielił się zaprezentować poglądu odmiennego od Cromera. Kiedy syn kedywa, Abbas, wstąpił w 1894 r. na tron i chciał przejąć kontrolę nad armią, Cromer przybył natychmiast do pałacu królewskiego wraz z oddziałem wojska i zmusił władcę do wycofania się ze swoich planów. Wydarzenia te pokazały, że kedyw jest marionetką w rękach konsula brytyjskiego, a Egipt - brytyjskim protektoratem[90].

Lord Cromer rządził Egiptem przez rozbudowany system doradców brytyjskich, kontrolujących główne instytucje egipskie. Byli oni umieszczeni we wszystkich ministerstwach, a zwłaszcza w ministerstwie finansów. Brytyjski doradca finansowy zasiadał w rządzie egipskim i zapewniał stały kontakt pomiędzy premierem a brytyjskim konsulem generalnym. Liczba brytyjskich doradców i asystentów w instytucjach egipskich wzrosła ze 286 w 1896 r. do 662 w 1906 roku. Zajmowali oni 42% wyższych stanowisk w administracji państwowej, podczas gdy Egipcjanie - w dużym stopniu Koptowie - tylko 28%. Pozostała część przypadła Ormianom i Arabom z Syrii, którzy byli w większości chrześcijanami. Cromer dążył przede wszystkim do ustabilizowania sytuacji finansowej Egiptu i w tym zakresie osiągnął wiele. W 1882 r. finanse kraju były w stanie katastrofalnym. Przy zmniejszających się wpływach do budżetu prawie połowę dochodów pochłaniała spłata zadłużenia. Brytyjska polityka zmierzała do zmniejszenia powinności podatkowych ludności, zwłaszcza w rolnictwie, w nadziei, że pobudzi to wzrost inwestycji i zwiększy produkcję rolną. Szczególnie szybko rozszerzała się uprawa bawełny. W konsekwencji zwiększania powierzchni zasiewów znacznie wzrósł eksport bawełny, a wraz z nim - dochody plantatorów i państwa. Jeśli w 1882 r. wpływy z eksportu (w 90% bawełny) osiągnęły wartość 13 mln funtów szterlingów, to w 1914 r. - 32 miliony[91].

Brytyjska polityka gospodarcza poprawiła znacznie sytuację finansową Egiptu. Mimo że dług publiczny był w 1924 r. ciągle ogromny i wynosił 200 mln funtów szterlingów, to egipski skarb państwa zgromadził w tym czasie rezerwy złota oraz zyskowne papiery wartościowe. Największym atutem była produkcja bawełny. Wzrost jej ceny w czasie I wojny światowej przyniósł takie wpływy do skarbu państwa, że Egipt spłacił prawie w całości zadłużenie zagraniczne. Liberalna polityka spowodowała wszakże dysproporcje w rozwoju poszczególnych gałęzi gospodarki. Według historyków egipskich, Cromer "przekształcił gospodarkę egipską w monokulturę bawełny dla zaspokojenia potrzeb przemysłu włókienniczego w angielskim hrabstwie Lancashire"[92].

Bezpośrednio po uśmierzeniu powstania Urabiego Paszy działalność polityczna była ściśle nadzorowana przez władze. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz objęciem władzy przez kedywa Abbasa II Hilmiego (pan. 1892-1914). W odróżnieniu od swojego ojca - marionetki w rękach Brytyjczyków - był on postrzegany jako niezależny i odważny władca. Jego konflikt z Cromerem w 1894 r. o kontrolę nad wojskiem przyniósł mu popularność i szacunek. W prasie zaczęły pojawiać się artykuły nawiązujące do idei narodowej i niepodległościowej. Niektórych autorów i wydawców wspierał finansowo sam władca oraz majętni zwolennicy głoszonych haseł[93]. W 1907 r. nastroje nacjonalistyczne znalazły nowy podatny grunt. Tym razem był nim kryzys związany z wydarzeniami w Dinszawaju, miejscowości w rejonie Delty. Miał tam miejsce incydent, który szybko nabrał szerokiego oddźwięku. Kilku oficerów brytyjskich, strzelając dla rozrywki do gołębi, przypadkowo postrzeliło miejscową kobietę. Kiedy mieszkańcy Dinszawaju stanęli w jej obronie, doszło do szarpaniny i podczas niej śmiertelnie zraniony został jeden z oficerów. Brytyjczycy zażądali przykładnego ukarania winowajców śmierci oficera i kilku chłopów egipskich zostało powieszonych. Wyrok sądu wywołał poruszenie. Opinia publiczna zwróciła się przeciwko Brytyjczykom, a przez prasę przetoczyła się agitacja narodowo-niepodległościowa. Kryzys na tle wydarzeń w Dinszawaju zbiegł się ze zmianą gabinetu w Wielkiej Brytanii. Rząd Partii Liberalnej, która doszła do władzy w 1906 r., odwołał lorda Cromera i skierował do Egiptu Eldona Gorsta. Nowy konsul generalny przyjął inną linię postępowania - próbował porozumieć się z umiarkowanymi narodowcami przy jednoczesnym tępieniu ekstremistów. Po śmierci Gorsta w 1911 r. nowym konsulem generalnym został lord Kitchener. Jego modyfikacja polityki poprzednika polegała na ograniczeniu egiptyzacji administracji. Po 1907 r. w Egipcie powstało kilka partii politycznych opowiadających się za ewakuacją wojsk brytyjskich i suwerennością władz kraju[94].

6. Nowe tendencje na Półwyspie Arabskim

Półwysep Arabski pozostawał długo na marginesie wielkiego Imperium Osmańskiego. Regiony i emiraty - zalążki przyszłych państw - były formalnie częścią państwa osmańskiego, ale wiele z nich pozostawało poza kontrolą jego władz. Należały do nich Oman, Jemen oraz Arabia Centralna. Kraje i prowincje leżące nad Zatoką Perską - Kuwejt, Al-Ahsa, Katar, Bahrajn i emiraty Wybrzeża Traktatowego - były rządzone przez miejscowych szejków, którzy deklarowali wprawdzie swoje przywiązanie do sułtana, ale nie zgadzali się, aby na ich terenie znajdowali się żołnierze i urzędnicy osmańscy. Niektórzy z szejków dla zachowania samodzielności zawarli porozumienia o protektoracie z Wielką Brytanią. Brytyjczykom chodziło głównie o kontrolowanie morskich szlaków komunikacyjnych przylegających do Arabii i ingerowali w sprawy miejscowych władców tylko wtedy, gdy uważali, że rozwój wypadków zagraża bezpieczeństwu na tych szlakach. Na zachodzie Półwyspu, w Al-Hidżazie, były rozmieszczone wojska tureckie i krajem rządził turecki pasza, ale równie silny i wpływowy był szarif[95] Mekki. Pozycja ta znajdowała się w rękach rodu Haszymidów, którzy wywodzili się z rodu Mahometa, co legitymizowało ich władzę w oczach miejscowej ludności[96].

Myślenie polityczne ówczesnych mieszkańców Arabii Wschodniej było zdominowane przez więzy solidarności religijnej, a nie poczucie tożsamości narodowej. Do Zatoki Perskiej docierały hasła panosmanizmu, formułowane przez rewolucję 1908 r. w Turcji. Szerokim echem odbiły się w Arabii Wschodniej wydarzenia w Trypolitanii i aneksja tego kraju przez Włochy 5 listopada 1911 roku. Deklaracja wojny między Turkami a państwami bałkańskimi w 1912 r. sparaliżowała przemysł połowu perłopławów i rynek pereł w Zatoce Perskiej. Banki w Bombaju przestały udzielać kredytów dla operacji handlowych w Zatoce i odmawiały przesyłania pereł do Europy. W styczniu 1913 r. mieszkańcy Dubaju zebrali 43 tys. rupii dla walczącej armii tureckiej. Szejkowie kilku innych osad Omanu Traktatowego otrzymali listy od komitetu arabskich notabli w Al-Basrze z apelem o zbieranie funduszów dla osmańskiej floty. Jednak idee jedności wszystkich muzułmanów Bliskiego Wschodu pod przewodnictwem osmańskim nie znalazły szerszego poparcia w osadach arabskiego wybrzeża Zatoki[97].

W Omanie najważniejszym wydarzeniem w pierwszych dwóch dekadach XX w. stało się odtworzenie imamatu ibadyckiego. Próby restauracji państwa w oparciu o zasady ibadyzmu powtarzały się wielokrotnie w wieku XIX. Miały one charakter plemiennych rebelii, których przywódcy odwoływali się do religii i oskarżali sułtana Maskatu o współpracę z niewiernymi, tzn. Brytyjczykami. W tej atmosferze zyskiwali popularność nauczyciele ibadyccy, którzy na początku 1913 r. wybrali imama i wystąpili zbrojnie przeciwko sułtanowi. W czerwcu tego samego roku doszło do konfrontacji. Rebelianci zdobyli kilka osad i w tej sytuacji sułtan zwrócił się o pomoc do władz brytyjskich. 9 lipca 1913 r. z Buszehru na perskim wybrzeżu Zatoki Perskiej przypłynęło 256 żołnierzy brytyjskich, którzy zostali rozlokowani niedaleko Matrahu, w miejscu, przez które prowadził szlak z wybrzeża w głąb lądu. Obydwie strony rozpoczęły pertraktacje. Imam zgodził się zawrzeć pokój pod warunkiem, że sułtan zerwie stosunki z chrześcijanami, zrezygnuje z kontroli nad kilkoma osadami nadbrzeżnymi, w tym nad Surem oraz zmniejszy wysokość pobieranych ceł. Sułtan odrzucił warunki i wojownicy imama przystąpili do szturmu As-Sama' ilu. 31 lipca zdobyli tę osadę, a 4 sierpnia padła kolejna - Nachl. Sytuacja sułtana stała się krytyczna i powszechnie spodziewano się upadku Maskatu. Imam przygotował na tę okoliczność odezwę do brytyjskiego rezydenta w Maskacie, w której ogłaszał odsunięcie od władzy sułtana w związku z odstąpieniem od islamu i naruszeniem prawa muzułmańskiego. W tych okolicznościach sułtan Fajsal zachorował i 4 października 1913 r. zmarł. 8 października nowym sułtanem ogłoszony został Tajmur, syn Fajsala. W styczniu 1915 r. wojownicy imama zaczęli maszerować w stronę Maskatu i w nocy z 10 na 11 stycznia doszło między nimi a żołnierzami brytyjskimi do zaciekłej bitwy koło osady Ruwi. W jej rezultacie zginęło 186 ludzi imama i 7 żołnierzy brytyjskich. Mimo zwycięstwa, władze brytyjskie zaczęły nakłaniać sułtana do podjęcia z imamem rozmów. Rozmowy były bardzo trudne i nie przyniosły rezultatów do końca I wojny światowej. Sułtan nie zdołał w tym czasie stworzyć wokół siebie koalicji plemiennej i jego pozycja władcy Maskatu zależała całkowicie od stacjonujących w pobliżu miasta żołnierzy brytyjskich[98].

W północno-wschodniej Arabii przed I wojną światową zaczął kształtować się nowy układ polityczny, którego główną siłą stał się emirat Saudów (As-Su' udów). W styczniu 1902 r. Ibn Saud odbił Ar-Rijad z rąk Raszydów i odzyskał władzę w Nadżdzie w Arabii Centralnej, skąd wywodził się jego ród. Zaczął stopniowo umacniać państwo, będące kontynuacją pierwszego i drugiego z emiratów wahhabickich (lata 1774-1818 i 1843-1887). Jego strategia zakładała całkowite uwolnienie się spod opieki Imperium Osmańskiego i aby osiągnąć swój cel, Ibn Saud podjął rozmowy o współpracy z władzami brytyjskimi. Władze brytyjskie w Indiach były skłonne zawrzeć sojusz z Ibn Saudem, ale rząd w Londynie kategorycznie sprzeciwił się temu w obawie przed reakcją Stambułu i polecił wicekrólowi Indii utrzymać dotychczasową politykę, która ograniczała brytyjską aktywność do akwenu Zatoki Perskiej. Tymczasem w końcu 1906 r. Turcy wycofali się z Arabii Centralnej, co umocniło pozycję Ibn Sauda w tej części Półwyspu. Ponowił on propozycję zawarcia układu z władzami brytyjskimi w 1911 r., ale władze w Londynie i tym razem nie chciały angażować się w sprawy Arabii Centralnej. Zarówno brytyjskie India Office, jak i Foreign Office uznały, że podpisanie układu z władcą Arabii może mieć niekorzystny wpływ na stosunki z Turcją[99].

W 1912 r. Turcja była zaangażowana w wojnę z Włochami o Trypolitanię. W tym samym roku wybuchła pierwsza wojna bałkańska. Ibn Saud ocenił to jako dobrą okazję do podjęcia ataku na garnizony tureckie, znajdujące się na arabskim wybrzeżu Zatoki Perskiej. W pierwszych dniach maja 1913 r. zarządził powszechną mobilizację plemion i jego wojownicy ruszyli na wały obronne Al-Hufufu. Pod koniec miesiąca pod jego kontrolą znalazła się już cała prowincja Al-Ahsa. 15 maja 1914 r. Ibn Saud zawarł z Wysoką Portą porozumienie, w myśl którego Al-Ahsa, podobnie jak Nadżd, czyli część Arabii Centralnej, pozostawała częścią państwa osmańskiego, ale jej rządcą był odtąd władca Nadżdu. Wielka Brytania uznała taki stan rzeczy i w myśl konwencji zawartej z Turcją 29 lipca 1913 r. traktowała Nadżd, a tym bardziej Al-Ahsę, jako część posiadłości Stambułu. Jednocześnie Londyn popierał dążenia Ibn Sauda do samodzielności i okazywał mu pomoc polityczną oraz materialną. Wybuch I wojny światowej, w której Turcja stanęła po stronie Niemiec, zwolnił Wielką Brytanię ze zobowiązań wynikających z konwencji z 29 lipca 1913 roku. Brytyjski rezydent w Zatoce Perskiej sir Percy Cox i Ibn Saud zawarli w Al-Ukajrze układ 26 grudnia 1915 r., w którym Wielka Brytania uznawała szejka Nadżdu za niezależnego władcę i zapewniała mu ochronę w przypadku zagrożenia z zewnątrz. Ibn Saud zobowiązał się natomiast nie zawierać żadnych porozumień z jakimkolwiek innym państwem i nie napadać na Katar, Kuwejt, Bahrajn oraz Oman, znajdujące się pod opieką brytyjską[100].

W ten sposób wpływy tureckie na Półwyspie Arabskim zostały znacznie ograniczone na korzyść Wielkiej Brytanii, a na scenie politycznej pojawił się nowy ważny gracz - Ibn Saud (Abd al-Aziz Ibn Abd ar-Rahman as-Su'ud). Po usamodzielnieniu się Ibn Sauda zwierzchnictwo Turków zaczął kwestionować także władca Jemenu, imam Muhammad Ibn Hamid ad-Din. W 1911 r., po kilku rebeliach plemiennych, władze w Stambule musiały uznać autonomię północnych terenów Jemenu, zamieszkałych przez szyitów-zajdytów oraz władzę ich imama Jahji[101].

7. Iran u progu nowej ery

W Iranie najważniejszym wydarzeniem na przełomie wieków była rewolucja 1905-1906 r., znana jako Maszrutijat, która zaowocowała przyjęciem pierwszej w historii państwa konstytucji i poważnymi zaburzeniami społecznymi. Państwem rządzili od 1797 r. Kadżarowie: Fath Ali Szah (1797-1834), Mohammad Szah (1834-1848) i Naser od-Din Szah (1848-1896). Kadżarowie byli pozytywnie nastawieni do planów modernizowania państwa, ale nie mieli wystarczających instrumentów, aby prowadzić politykę w tym zakresie. Propozycje reform wojska, administracji, systemu podatkowego, gospodarki i prawa, zgłaszane przez bardziej oświeconych urzędników warstwy biurokracji będących pod wrażeniem reform tanzimatu w Turcji, były odrzucane przez koalicję konserwatywnych mułłów i modżtahedów (duchownych szyickich) oraz koterii dworskich, mających ciche poparcie ambasadora Rosji. W państwie narastało niezadowolenie, co potwierdziły okoliczności zabójstwa ostatniego z kadżarskich szachów[102].

Naser od-Din Szah wstąpił na tron 20 września 1848 roku. 6 maja 1896 r., czyli w 1313 według kalendarza muzułmańskiego, przypadała 50. rocznica jego panowania. W Teheranie i innych miastach Iranu przygotowywano się do obchodów jubileuszu. 1 maja władca wizytował meczet Szah Abdolazim pod Teheranem. Z tłumu wyszedł nagle mężczyzna, podszedł do władcy i zastrzelił go. Zabójca został schwytany. Okazał się nim niejaki Mirza Muhammad Reza z Kermanu. Zapis przesłuchania zabójcy potwierdził przypuszczenia o wątku tureckim, ale wskazał także na szersze tło społeczne zabójstwa, jakim było niezadowolenie z rządów Kadżarów po tzw. proteście tytoniowym w 1890 roku[103].

W 1890 r. szach przyznał brytyjskiej spółce wyłączność na handel i przetwórstwo tytoniu. Władca był udziałowcem spółki i miał otrzymywać rocznie 25% zysków. Decyzje te wywołały masowe protesty drobnych producentów oraz kupców i w rezultacie zostały cofnięte. Jednak przenikanie obcego kapitału do Iranu było nadal silne i trwało już od dziesięcioleci. Pierwszy układ brytyjsko-perski o wymianie handlowej został podpisany w 1841 r. i otworzył rynek Iranu przed towarami z Anglii i Indii. Kolejne ułatwienia ustalone zostały w ramach traktatu paryskiego z 4 marca 1857 roku. W 1865 r. Wielka Brytania i Iran podpisały konwencję w sprawie budowy linii telegraficznych, co oznaczało dalsze przenikanie kapitału brytyjskiego do Iranu. W latach 70. XIX w. władze perskie wydały przedsiębiorcom brytyjskim kilka koncesji na budowę linii kolejowych. Koncesja na handel tytoniem z 1890 r. była kolejnym krokiem w umacnianiu się wpływów handlowych Wielkiej Brytanii w Iranie, co naruszało pozycje miejscowych kupców[104].

Sytuację polityczną w okresie poprzedzającym rewolucję określał w znaczącym stopniu chroniczny deficyt budżetowy i próby rządu wyjścia z finansowego kryzysu. Powodem złego stanu finansów była inflacja, zmniejszające się wpływy ze sprzedaży jedwabiu oraz rosnące wydatki dworu królewskiego, związane w dużym stopniu z kosztownymi podróżami szacha Naser od-Dina oraz jego następcy Mozaffara od-Dina (1896-1907) do Europy. Rząd zaciągał kredyty za granicą i poszukiwał wewnętrznych źródeł finansowania. Armia perska miała przestarzałe uzbrojenie i była źle wyszkolona. Jedyną efektywną siłą była Brygada Kozacka, stacjonująca w Teheranie, licząca około 1,5 tys. żołnierzy dowodzonych przez oficerów rosyjskich. Urzędy państwowe były dostępne dla tych, którzy potrafili zapłacić najwyższe łapówki, a gubernatorzy prowincji kierowali całą swoją energię na bogacenie się z dodatkowych podatków i opłat[105].

Ponieważ dochody z podatku gruntowego były prawie w całości przeznaczane na potrzeby tych prowincji, z których pochodziły, głównym źródłem wpływów do skarbu państwa były opłaty celne. Reformą systemu opłat celnych zajmowali się finansiści belgijscy z Josephem Nausem na czele. W 1903 r. Naus zaproponował nowe stawki celne, wyższe od poprzednich. Jeśli do tej pory kupcy irańscy płacili 5% cła liczonego od wartości wywożonych towarów, to teraz wysokość opłat wywozowych miała wynieść 20% wartości towarów. Polityka finansowa stała się głównym instrumentem oddziaływania wielkich mocarstw na Iran, a pytanie o to, czy dalej pożyczać pieniądze coraz mniej wypłacalnemu dłużnikowi, stało się przyczyną poważnego sporu między Wielką Brytanią a Rosją na przełomie XIX i XX wieku[106].

Polityka finansowa Nausa wywołała niezadowolenie kupców i urzędników państwowych, którzy obawiali się, że cięcia w wydatkach budżetowych zmniejszą ich wynagrodzenia. Zaniepokojenie skutkami reform wyrażała również część duchowieństwa[107]. Nie bez znaczenia była wrogość warstwy duchownych do cudzoziemców i ich rosnącego wpływu na sprawy państwa. Na tym tle w latach 1902-1903 doszło do licznych aktów przemocy wobec chrześcijan, wyznawców judaizmu i bahaizmu[108]. Do Iranu przenikały idee rewolucyjne z sąsiedniej Rosji, głównie przez pracujących tam robotników irańskich. Echa wojny rosyjsko-japońskiej oraz idee rewolucji rosyjskiej 1905 r. były dyskutowane w kręgach tych, którzy nie zgadzali się z despotyzmem władcy oraz opresyjną polityką rządu[109].

Sytuacja finansowa państwa stała się katastrofalna. Rząd zaciągał za granicą wielkie kredyty i nie był w stanie realizować nawet obsługi zadłużenia, nie mówiąc o spłacie kapitału[110]. W październiku 1906 r. w Petersburgu rozpoczęły się rozmowy rosyjsko-brytyjskie na temat krytycznej sytuacji finansowej Iranu i możliwości spłaty przez rząd tego państwa zadłużenia zewnętrznego. W trakcie negocjacji rodziły się coraz to nowe rozbieżności w związku z pytaniem o techniczne warunki spłaty przez Iran nowego kredytu. Kompromis osiągnięto dopiero w listopadzie, gdy sytuacja w samym Iranie uległa zasadniczej zmianie w wyniku złożonych procesów wewnętrznych[111].

23 listopada 1905 r. dwaj najbardziej poważani w Teheranie ajatollahowie: sejjed Mohammad Tabatabai i sejjed Abdollah Behbehani porozumieli się w celu wspólnego przeciwstawienia się niesprawiedliwym rządom. W tym momencie niezadowolenie społeczne przerodziło się w ruch ludowy kierowany przez autorytety religijne. Główną jego siłą stały się średnie warstwy miejskie związane z tradycyjnym handlem bazarowym. Rzemieślnicy i drobni kupcy byli od dawna przywiązani do duchownych szyickich, u których szukali ratunku przed samowolą władz państwowych. Związani z duchownymi czuli się naturalnie uczniowie szkół koranicznych. Kolejną podporę ruchu stanowiła biedota miejska. Ludność Teheranu podwoiła się na przestrzeni XIX w. w związku z napływem zubożałych rolników, pasterzy i emigrantów z Zakaukazia. Szczególnie silny napływ biedoty odnotowano w ostatnim dwudziestoleciu XIX wieku. W stolicy mieszkało w 1900 r. prawie ćwierć miliona osób. Obok Teheranu ważnym ośrodkiem ruchu konstytucyjnego był Tebriz, drugie pod względem liczby mieszkańców miasto irańskie. Od lat 90. XIX w. mieszkańcy Tebrizu i okolic emigrowali do Baku w poszukiwaniu pracy. W latach 1900-1913 do Rosji za pracą wyjechało prawie 1,2 mln poddanych szacha. Baku było wówczas kosmopolitycznym miastem, w którym ścierały się różne idee, w tym najbardziej skrajne. Szerokim echem odbiły się tam krwawe wydarzenia rewolucji rosyjskiej 1905 roku. Irańscy emigranci byli naturalnym kanałem napływu do Iranu idei rewolucyjnych[112].

Kilku kupców teherańskich 12 grudnia 1905 r. zostało publicznie ukaranych za podniesienie cen na cukier. W ich obronie stanęli duchowni szyiccy, którzy zebrali się w Masdżed-e Szah, głównym meczecie miasta. Następnie protestujący przeszli do sanktuarium Szah Abdolazim na przedmieściach miasta, gdzie wysunęli żądanie dymisji premiera Abdolmadżida i innych ministrów jego rządu, odwołania gubernatora Teheranu oraz odsunięcia od stanowisk belgijskich urzędników celnych. Protestujących poparła część dworu, w tym następca tronu Mohammad Ali Mirza. Ponieważ ruch protestu przybierał na sile, szach zgodził się 12 stycznia 1906 r. rozpatrzyć postulaty protestujących. Wśród nich był także projekt utworzenie organu władzy przedstawicielskiej, który sprawowałby nadzór nad rządem i w skład którego weszliby przedstawiciele kupców, posiadaczy ziemskich i duchowieństwa. W kwietniu 1906 r. z inicjatywy premiera doszło do spotkania z przedstawicielami protestujących, na którym padła propozycja, aby nowa rada ustawodawcza sprawowała kontrolę nie tylko nad rządem, ale i szachem. Propozycje opozycji zostały jednak odrzucone przez rząd i w tej sytuacji 10 czerwca doszło do nowych starć ulicznych, w trakcie których zginęło 21 duchownych szyickich. W obawie przed prześladowaniami tysiące duchownych z całego państwa udało się do Komu, ośrodka religijnego znajdującego się 145 km od Teheranu. 19 lipca do poselstwa brytyjskiego w Teheranie zaczęli przybywać kupcy, rzemieślnicy i duchowni, gdyż jako zaangażowani w działalność przeciwko rządowi, bali się o swoje życie. Istniało bowiem przekonanie, że władze nie cofną się nawet przed szturmem na meczety, aby zgnieść ruch opozycyjny. Wkrótce na terenie poselstwa koczowało prawie 14 tys. uciekinierów. Do misji sprowadzono olbrzymie kotły do gotowania żywności. Jednak na przełomie lipca i sierpnia władze zdecydowały się pójść na ustępstwa. Stało się tak w następstwie nacisków dyplomacji brytyjskiej na szacha, aby rozwiązał nabrzmiałą sytuację. Dyplomacja rosyjska zachowywała w tym czasie neutralność, co oceniono jako brak poparcia dla władz. Najpierw 29 lipca do dymisji podał się premier Abdolmadżid Ejn od-Doule. Następnie, 5 sierpnia, szach wydał dekret powołujący do życia Madżles. 18 sierpnia modżtahedzi zaczęli powracać z Komu do Teheranu, a uciekinierzy opuścili poselstwo brytyjskie. 17 września szach podpisał dekret o przeprowadzeniu wyborów do parlamentu[113].

Dokument podpisany przez szacha przewidywał przeprowadzenie powszechnych wyborów w państwie przez głosowanie na kandydatów. Prowincje mogły wybrać do Zgromadzenia Narodowego od 6 do 12 przedstawicieli. Azerbejdżan, Chorasan i Fars wybierały po 12 reprezentantów, a pozostałe prowincje - po 6. Łączna liczba przedstawicieli prowincji miała zatem wynieść 160. Z okręgu teherańskiego miano wybrać 64 członków zgromadzenia, w tym 4 z rodziny królewskiej, 4 z kręgów duchownych, 4 z warstwy notabli, 10 miało reprezentować kupców, a 32 - gildie handlowe. Formalna inauguracja zgromadzenia nastąpiła 7 października. Tego dnia szach przyjął w swoim pałacu deputowanych, którzy następnego dnia zebrali się na pierwszej sesji parlamentu. Tematem obrad była konstytucja i finanse państwa. Deputowani przekazali wielkiemu wezyrowi postanowienie, że odtąd każda pożyczka zagraniczna musi być omawiana przez zgromadzenie i uzyskać jego aprobatę. Postanowiono także utworzyć Narodowy Bank Iranu. Konstytucja została ogłoszona 1 stycznia 1907 r. w Zgromadzeniu Narodowym. Podpisał ją szach i regent[114].

8 stycznia 1907 r. szach Mozaffar od-Din zmarł, a na tron wstąpił Mohammad Ali. Pat polityczny, jaki powstał w stosunkach między rządem a parlamentem, sparaliżował administrację państwową i podważył zaufanie do konstytucji. Państwo było zadłużone, a skarbiec - pusty. W tym czasie w całym Iranie powstały stowarzyszenia polityczne znane jako andżomany. Część z nich popierała konstytucję, inne ją odrzucały. Wiele lokalnych andżomanów krytykowało władze centralne i lokalną administrację państwową. W miastach swoje ugrupowania tworzyły kobiety, które domagały się prawa do edukacji i popierały konstytucję, chociaż nie było jasne, jak jej postanowienia mają być wdrażane w życie. W Tebrizie andżomany znajdowały się pod wpływem wydarzeń w Rosji i nawoływały do rewolucji. W mieście stale dochodziło do demonstracji, których uczestnicy grozili, że doprowadzą do odłączenia Azerbejdżanu od Iranu, jeśli konstytucja nie zostanie natychmiast ratyfikowana. W innych prowincjonalnych ośrodkach miejskich główną siłą polityczną byli mułłowie i modżtahedzi, którzy występowali jako obrońcy prawa muzułmańskiego, a tym samym sprawiedliwych rządów, i krytykowali władze centralne jako opresyjne. Napięcia i chaos sprawiły, że organy państwowe nie były w stanie pobierać podatków[115].

Wydarzenia lat 1906-1907 w Teheranie rozgrywały się w cieniu wielkiej gry o Iran między Rosją a Wielką Brytanią. Działania dyplomatów brytyjskich w związku z ruchem konstytucyjnym umocniły wpływy i prestiż Wielkiej Brytanii. W następstwie wypadków w 1906 r. i roli w nich swojego poselstwa, Brytyjczycy uzyskali taktyczną przewagę nad Rosją. Petersburg jeszcze w październiku 1906 r. popierał następcę tronu, który był przeciwnikiem reform oraz konstytucji. Dyplomacja rosyjska wychodziła z założenia, iż w przypadku przegranej ruchu konstytucyjnego Rosja uzyska możliwość samodzielnego kontrolowania całego Iranu i wyeliminuje z gry Brytyjczyków. Tymczasem wypadki potoczyły się inaczej. Ruch zwolenników zmian okazał się bardzo silny, a poselstwo brytyjskie znalazło się w przełomowym momencie w centrum wydarzeń. Wobec zaznaczającej się przewagi ugrupowań optujących za reformami, Rosja musiała zmienić front i podjąć współpracę z Wielką Brytanią w sprawie zadłużenia Iranu[116].

Nowy władca Mohammad Ali Szah powziął plan dokonania zamachu stanu i zawieszenia konstytucji, ale w grudniu 1907 zrezygnował z niego i podjął negocjacje z parlamentem. Kiedy jednak nie przyniosły one spodziewanych rezultatów, zdecydował się na rozwiązanie siłowe. 23 czerwca 1908 r. umocniona Brygada Kozacka zamknęła Madżles, a szach zawiesił konstytucję. Doszło do starć na ulicach perskich miast między wojskami rządowymi a zwolennikami konstytucji. W samym Teheranie zginęło, według danych brytyjskich, około 250 osób. Nie bez znaczenia dla rozwoju wypadków były nowe uwarunkowania międzynarodowe. Iran coraz bardziej tracił suwerenność. 31 sierpnia 1906 r. Rosja i Anglia podpisały w Petersburgu konwencję, która wyznaczyła strefy wpływów obydwu państw w Iranie. Północna część kraju z Tebrizem, Teheranem i Meszhedem została uznana za strefę wpływów rosyjskich, podczas gdy południowo-wschodnia - brytyjskich. Podpisanie konwencji obnażyło prawdziwe intencje wielkich mocarstw, którym bardziej chodziło o zabezpieczenie swoich interesów niż o przyszłość Iranu. Poparcie ze strony Rosji zachęciło nowego szacha do działań. Choć trzykrotnie przysięgał, że będzie wierny konstytucji, wyprowadził wojsko z koszar i rozpędził parlament[117].

Zwycięstwo władcy nie było jednak pełne. W prowincjach zwolennicy konstytucji byli nadal silni, a w Tebrizie zdominowali władze prowincji. Właściwie cała południowa część państwa wymknęła się spod kontroli władz centralnych. W lipcu 1909 r. Teheran opanowali rebelianci, a rząd podał się do dymisji. Nowe władze rozpoczęły działalność od skazania na śmierć szejka Fazlollaha Nuriego, wpływowego modżtaheda znanego z wystąpień przeciwko konstytucji. Następnie przywrócona została sama konstytucja. Szach Mohammad Ali abdykował i schronił się w poselstwie rosyjskim. Kiedy władze rosyjskie udzieliły mu gwarancji bezpieczeństwa i zapewniły dożywotnią pensję, wyjechał do Rosji[118].

Nowym władcą został dwunastoletni Ahmad Szah, syn Mohammada Alego. Azod al-Molk, senior rodu Kadżarów, pełnił funkcję regenta, ale faktyczną władzę przejęła koteria dworska. W połowie 1911 r. w kilku prowincjach doszło do buntów plemiennych. Widoczny wpływ na sytuację polityczną wywierała obecność wojsk rosyjskich na północy Iranu. W październiku 1911 r. do Buszehru nad Zatoką Perską przybyły oddziały brytyjskie i zaczęły maszerować w kierunki Szirazu i Isfahanu. W grudniu 1911 r. oddziały rosyjskie i brytyjskie zaczęły przesuwać się od północy i południa w kierunku stolicy. Według raportu brytyjskiego poselstwa w Teheranie, centralny rząd perski kontrolował w tym momencie sytuację jedynie w stolicy[119].

W 1911 r. władze irańskie zdecydowały sie na reformę finansów i zaprosiły w celu jej przeprowadzenia W. Morgana Shustera, finansistę amerykańskiego. W tym czasie wpływy pokrywały zaledwie 40% rocznych wydatków budżetowych[120]. Misja Shustera była od początku blokowana przez dyplomację angielską i rosyjską, którym nie odpowiadał pomysł przekazania finansów państwa w ręce neutralnego technokraty. Kiedy więc amerykański ekspert zażądał od parlamentu przekazania mu pełnej kontroli nad wpływami i wydatkami budżetowymi, władze rosyjskie i brytyjskie uprzedziły banki komercyjne, aby te nie udzielały pożyczek rządowi perskiemu. Gdy Shuster przystąpił do reformowania systemu ściągania opłat celnych, niezadowolenie objęło szerokie warstwy społeczeństwa[121].

W listopadzie rosyjskie władze wojskowe zażądały od Teheranu zdymisjonowania Shustera. Rząd w Teheranie skłonny był przyjąć ultimatum rosyjskie, ale Madżles wyrażał kategoryczny sprzeciw. Wówczas korpus rosyjski liczący około 12 tys. żołnierzy i oficerów zajął Tebriz i rozpoczął przygotowania do ataku na Teheran. Prawdopodobieństwo powodzenia takiego ataku było bardzo wysokie, w związku z czym rząd zdecydowały się na drastyczny krok. 24 grudnia 1911 r. członkowie Madżlesu zostali usunięci z budynku parlamentu, a następnego dnia Shusterowi wręczono zawiadomienie o dymisji. Do wybuchu wojny parlament nie zebrał się już ani razu. Anglicy traktowali obecność wojskową Rosji jako czynnik stabilizacyjny i nie domagali się ewakuacji rosyjskich wojsk[122].

Wyjazd Shustera zadał cios frakcji reformatorów. Stan finansów państwa szybko się pogarszał. Drogi stały się niebezpieczne, a kupcy musieli płacić lokalnym władcom daninę za przejazd przez ich terytorium. W niektórych prowincjach handel zamarł. Państwo de facto okupowały wojska rosyjskie i brytyjskie. Przejawem niestabilności sytuacji politycznej były częste zmiany premiera i ministrów w rządzie. Brytyjczycy i Rosjanie wywierali presję na rząd w celu uzyskania koncesji dla swoich spółek, ale ministrowie rozkładali ręce, mówiąc, że zależy to od Madżlesu, który nie działał w związku z nieobecnością regenta. Brytyjczyków interesowały przede wszystkim koncesje na wydobycie ropy. Znaczenie tego surowca wzrastało w miarę dojrzewania w brytyjskich kręgach wojskowych planów przestawienia floty morskiej z węgla na ropę, co też ostatecznie nastąpiło w 1914 roku. Ropę naftową w Iranie odkryto w 1908 r., a jej wydobycie prowadziła spółka Anglo-Persian Oil Company[123].

Ruch konstytucyjny w Iranie zapoczątkował wydarzenia, które okazały się brzemienne w skutkach. Najważniejszym z nich była wojna domowa. Pociągnęła za sobą obcą interwencję i upadek planów reformatorskich. Kiedy wybuchła I wojna światowa, Iran był w stanie upadku gospodarczego, osłabionej suwerenności i paraliżu aparatu rządowego.

Przypisy

Wstęp

[1] Ph. Khoury, Urban notables and Arab nationalism. The politics of Damascus 1860-1920, Cambridge University Press, Cambridge 1983.
[2] P. Gran, Islamic Roots of Capitalism: Egypt 1760-1840, University of Texas Press, Austin 1979.
[3] Szejk (arab. szajch, szejch) tytuł honorowy, zwłaszcza przywódców bractw religijnych, uczonych muzułmańskich (alimów), również naczelników plemion.
[4] Patrz: I. Falk Gesink, Islamic reform and Conservatism. Al-Azhar and the Evolution of Modern Sunni Islam, I.B. Tauris, London 2014.
[5] P. Gran, op. cit., s. 35.
[6] M.H. Kerr, The Arab Cold War: Gamal 'Abd al-Nasir and His Rivals, 1958-1970, 3rd ed., Oxford University Press, London 1971, s. 23.
[7] F.H. Lawson, The Resurgence of 'The Cold War', "Review of Middle East Studies", t. 49(2), 2015, s. 168-169.

Rozdział I

[1] Spośród wielu prac na ten temat warto wymienić: J. Cole, Napoleon' s Egypt: Invading The Middle East, Palgrave Macmillan, New York 2008; Z. Abul-Magd, A Crisis of Images: The French, Jihad, and the Plaque in Upper Egypt, 1798-1801, "Journal of World History", June 2012, s. 315-343; A.M.H. Schuster, Napoleon' s Lost Fleet, "Archeology", vol. 52, no. 5 (September/October 1999), s. 34-37.
[2] Patrz: J.W. Livingston, Shaykh Bakri and Bonaparte, "Studia Islamica", no. 80 (1994), s. 125-143.
[3] D. Dykstra, The French occupation of Egypt [w:] The Cambridge History of Egypt, ed. by M.W. Daly, vol. 2, Modern Egypt, from 1517 to the end of the twentieth century, Cambridge 1998, s. 137.
[4] Por. E. Rogan, The Arabs. A history, Allen Lane, London 2009, s. 109-112.
[5] Ziemie algierskie pod panowaniem osmańskim określano w Europie od XVI w. nazwą Regencja. Patrz: Ph.C. Naylor, France and Algeria. A History of Decolonization and Transformation, University of Florida Press, Gainesville 2000; Ch.-A. Julien, Turkish Rule in Algeria and Tunisia, 1516-1830 [w:] History of North Africa: Tunisia, Algeria, Morocco, Routledge and Keegan Paul, London, 1970, s. 273-335; J.-C. Vatin, L' Algérie en 1830: Essai d' interprétation des recherché historiques sous l' angle de la science politique, "RASJEP, 7, December 1970, s. 927-1058; A.A. Heggoy, The French Conquest of Algiers, 1830: An Algerian Oral Traditions, Ohio University for International Studies, Columbus 1986.
[6] Relacje obydwu stron o tym incydencie zamieszcza: J.C. Hurewitz, The Middle East and North Africa in World Politics. A Documentary Record, vol. 1, European Expansion, 1535-1914, Yale University Press, New Haven and London 1975, s. 227-231. W brytyjskich dokumentach incydent ten został nazwany "the Fly-Whisk Incident of April 1827". Patrz także: A. Kasznik-Christian, Algieria, Wydawnictwo TRIO, Warszawa 2006, s. 21.
[7] Por. The French Conquest of Algiers, 12 March-5 July 1830 [w:] J.C. Hurewitz, op. cit., s. 242-243.
[8] A.A. Heggoy, R.R. Crout, Historical Dictionary of Algeria, Scarecrow Press, Metuchen, N.J. 1981, s. 153-154.
[9] Na temat podboju 1830 r. patrz: A.A. Heggoy, R. R. Crout, op. cit., s. 7; Ch.-A. Julien, La Conqu?te et les débuts de la colonization (1827-1871), PUF, Paris 1964, s. 1-63; Ch.-A. Julien, Turkish Rule, op. cit., s. 273-335; J.-C. Vatin, op. cit., s. 927-1058.
[10] Tekst układu z Abd al-Kadirem [w:] J.C. Hurewitz, op. cit., s. 259-260.
[11] Por. Ch.-R. Ageron, De l' insurrection de 1871 au déclenchement de la guerre de Libération (1954), PUF, Paris 1979, s. 429, 177-178. Posiadłości francuskie w Afryce Północnej zaczęto określać terminem "Algérie" od 1839 r. Losy emira Abd al-Kadira były bardzo złożone. Po oddaniu się w ręce Francuzów był on więziony we Francji i został uwolniony w 1852 r. przez Napoleona III. Następnie mieszkał w Bursie w Turcji oraz w Damaszku, gdzie zmarł w 1883 r. W 1860 r. ocalił życie 12 tys. chrześcijan w tym mieście w czasie zamieszek na tle religijnym. Tym czynem zyskał sobie szeroką popularność we Francji. W 1869 r. wziął udział w otwarciu Kanału Sueskiego. Niektóre źródła mówiły o tym, że wspierał politykę Napoleona III w Maghrebie, w tym także i w Algierii w zakresie pobudzania rozwoju cywilizacyjnego w tym regionie. Abd al-Kadir spisał wspomnienia pt. Rappel á l' intelligent (1858), w których wyraził nadzieję na porozumienie się muzułmanów z Europejczykami. Patrz: J. Clancy-Smith, Rebel and Saints: Muslim Notables, Populist Protest, Colonial Encounters (Algeria and Tunisia, 1800-1904), University of California Press, Berkeley 1994, s. 254-255; A.H. Kasznik, Abd el-Kader, 1808-1883, Ossolineum, Wrocław 1977.
[12] Literatura o Abd al-Kadirze jest bardzo bogata. Jedno z pierwszych opracowań to: A. Bellemare, Abd-el-Kader: sa vie politique et militaire, Hachette, Paris 1863. Patrz także: R. Danzinger, Abd al-Qadir and the Algerians: Resistance to the French and Internal Consolidation, Holmes and Meier, New York 1977, s. 241-255; Ph. C. Naylor, op. cit., przypis 25 na str. 155.
[13] Patrz: M. Bennoune, The Making of Contemporary Algeria, 1830-1987: Colonial Upheavals and Post-independence Development, Cambridge University Press, Cambridge 1988, s. 35-60; P. Bourdieu, The Algerians, tłum. Alan C. Rosa, Beacon Press, Boston 1962, s. 120-122.
[14] Patrz: M. Bennoune, Algerian Peasants and National Politics, MERIP, no. 48, 1976, s. 13-15; S. Amin, L' Economie du Maghreb, Editions de Minuit, Paris, vols. 1-2, 1976, vol. 1, s. 39-40; F. Fanon, Wretched of the Earth, trans. by. R. Philcox, Grove Press, New York 1968, s. 61. Tekst dokumentów z 14 lipca 1865-21 r. kwietnia 1866 r. o naturalizacji muzułmanów i Żydów w Algierii podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 355-359.
[15] Patrz: J.M. Abun-Nasr, A history of the Maghrib in the Islamic period, Cambridge University Press, Cambridge 1993, s. 265-266; tekst dekretu Crémieux z 24 października 1870 r., zmodyfikowanego 7 października 1871 r., o obywatelstwie francuskim dla Żydów algierskich podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 374-378.
[16] Na temat stosunków własności w rolnictwie oraz napływu Europejczyków patrz: R. Gallisot, L' économie de l' Afrique du Nord, Presses universitaires de France, Paris 1969, s. 28; na temat kolonizacji Algierii w tym okresie oraz roli tzw. prawa Warniera w przejmowaniu ziemi od ludności rdzennej pisali: E. Robe, Essai sur l' histoire de la propriété en Algérie, Imprimerie de Dagand, Bône 1848; J. de Peyerimhof, La colonization officiele en Algérie de 1871 a 1895, Imprimerie rapide, Tunis 1928; R. Passeron, Les grandes sociétés et la colonization en Afrique du Nord, Algiers 1926; V. Demontés, L' Algérie économique, vols. 1-5, Imprimerie algérienne, Algiers 1922-1930; J.-C. Vatin, L' Algérie politique. Histoire et société, Presses de la Fondation nationale des sciences politiques, Paris 1983, s. 142-152.
[17] O Kodeksie Tubylczym pisze: A. Kasznik-Christian, op. cit., s. 77-78. Na temat edukacji patrz: Ch.-R. Ageron, L' Algériens musulmans et la France (1871-1919), 2 vols., Presses universitaires de France, Paris 1964, vol. 2, 172-177; J. Ruedy, Modern Algeria. The Origins and Development of the Nation, Indiana University Press, Bloomington 2005, s. 101-105.
[18] Por. J. M. Abun-Nasr, op. cit., s. 268-269; J. Ruedy, op. cit., s. 96-99.
[19] Tekst Układu o żegludze i handlu z 8 sierpnia 1830 r. między Francją i regentem Tunisu, podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 248.
[20] Por. Ph.C. Nayor, op. cit. s. 157-158; L.C. Browne, The Tunisia of Ahmad Bey 1837-1855, Princeton University Press, Princeton 1974, s. 238-240, 313; K.J. Perkins, A History of Modern Tunisia, Cambridge University Press, Cambridge 2004, s. 15-17; J. Clancy-Smith, Marginality and Migration: Europe' s Social Outcast in Pre-colonial Tunisia, 1830-1881 [w:] Outside In: On the Margins of the Modern Middle East, ed. by E. Rogan, I.B. Tauris, London 2002, 150-151.
[21] L.C. Brown, op. cit., s. 313-315; J.M. Abun-Nasr, op. cit., s. 281-283; na temat polityki podatkowej Ahmada Beja piszą: H. Karoui et A. Mahjoubi, Quand le soleil s' est levé a l' ouest. Tunisie 1881 - Impérialisme et Résistance, CERES Production, Tunis 1983, s. 24-26; L. Valensi, Fellah tunisiens: l' économie rurale et la vie des compagnes aux 18? et 19? si?cles, Mouton, Paris et la Haye 1977. Na temat Muhammada Beja patrz: M. Bdira, Relations internationales et sous-développement: la Tunisie 1857-1864, Almqvist,Wiksell, Stockholm 1978, s. 47-50.
[22] Tekst konwencji z 10 października 1863 r. sankcjonującej posiadanie przez poddanych brytyjskich nieruchomości w Tunisie podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 352-354.
[23] Tekst dekretu z 5 lipca 1869 r. o utworzeniu komisji ds. nadzoru nad finansami państwa podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 372-373.
[24] Por. J.M. Abun-Nasr, op. cit., s. 283, 285-286. O Europejczykach w Tunezji piszą: K.J. Perkins, op. cit., s. 20-21; J. Clancy-Smith, Marginality and Migration: Europe' s Social Outcast in Pre-colonial Tunisia, 1830-1881, op. cit., s. 150; A.L. Smith, Les Maltais en Tunisie a la veille du protecorat: Une population intermédiaire [w:] La Tunisie mosa?que: Diasporas, cosmopolitisme, archéologie de l' identité, Presses Universitaires du Mirail, Toulouse 2000, s. 115-127. Na temat edukacji oraz roli religii patrz: N. Sraieb, Le Coll?ge Sadiki de Tunis, 1875-1956, Centre Nationale de la Recherche Scientifique, Paris 1995; A.H. Green, The Tunisian Ulama, 1873-1915. Social Structure and Response to Ideological Currents, Brill, Leiden 1978; E. Rogan, op. cit., s. 114.
[25] Tekst traktatu berlińskiego z 13 lipca 1878 r. [w:] J.C. Hurewitz, op. cit., s. 413-414.
[26] Tekst traktatu Bardo z 12 maja 1881 r. podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 433.
[27] Klasycznym opracowaniem na temat wydarzeń dyplomatycznych oraz uwarunkowań finansowych wprowadzenia protektoratu jest: J. Ganiage, Les Origines du protectorat français en Tunisie (1861-1881), Presses Universitaires de France, Paris 1959; patrz także: Ph.C. Naylor, op. cit., s. 158-159; J.K. Perkins, op. cit. s. 36-40; A. Mahjoubi, L' Etablissement du protectorat français en Tunisie, Publications de l'Université de Tunis, Tunis 1977, s. 308-310. Tekst Konwencji o protektoracie (z Al-Marsy) z 8 czerwca 1883 r. podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 449-450.
[28] Patrz: H. Karoui, La résistance populaire a l' occupation française (1881) chez les élites tunisiennes, désavoue et oubli [w:] Connaisances du Maghreb: Sciences sociales et colonisation, ed. J.-C. Vatin, CNRS, Paris 1984, s. 415-417; K.J. Perkins, op. cit., s. 43-45; F. R. Hunter, Capital Appreciation and Provincial Power in Pre-Protectorate Tunisia (1850-1881): Notes from the Tunis Archives, "Middle Eastern Studies", 23 (1987), s. 108-115; Ch. C. Harber, Tunisian Land Tenure in the Early French Protectorate, "Muslim World", 6: 4 (1973), s. 307-315; O roli biskupa Lavigerie w Tunezji patrz: J.D. O' Donnell, Lavigerie in Tunisia:The Interplay of Imperialist and Missionary, University of Georgia Press, Athens, Ga. 1979; F. Arnoulet, Le Cardinal Lavigerie et le clergé italien en Tunisie, 1881-1891, "Revue d' Histoire Maghrébine", 71-72 (1993), s. 375-386; o początkach ruchu narodowego w Tunezji piszą: C. Sammut, L' Impérialisme capitaliste français et la nationalisme tunisien (1881-1914), Publisud, Paris 1983, s. 125-130; P. Soumille, L' Idée de race les européens de Tunisie dans les années 1890-1910, "Revue d' Histoire Maghrébine", 5 (1976), s. 63-64; Ch.-A. Julien, Colons français et Jeunes Tunisiens (1892-1912), "Revue française d' histoire d' outre-mer", 54 (1967), s. 87-150; R. le Tourneau, L' Evolution politique de l' Afrique du nord musulmane, 1920-1961, Armand Colin, Paris 1962.
[29] B. Cannon, Rural Social Justice Rhetoric and the Young Tunisian Movement, 1907-1912, "Revue d' Histoire Maghrébine", 59-60 (1990), s. 63-67.
[30] Na ten temat patrz: Kh. Ben-Srhir, Britain and Morocco During the Embassy of John Drummond Hay, 1845-1886, trans. by M. Williams and G. Waterson, RoutledgeCurzon, London and New York, 2005, s. 19; klasyczne opracowania historii Maroka w omawianym okresie oraz stosunków jego władców z państwami europejskimi to: A. Laroui, The History of the Maghrib: an Interpretative Essay, trans. by R. Mannheim, Princeton University Press, Princeton 1977, francuskie wyd. 1970 r.; M. Lahhabi, Le Gouvernement marocain a l' aube du vingti?me si?cle, Les Éditions Maghrébines, Rabat 1975 (2 wyd.); J.M. Abun-Nasr, op. cit. Z najnowszych pozycji: C.R. Pennell, Morocco since 1830. A History, New York University Press, New York 2000. Polskie najbardziej obszerne opracowanie to: A. Dziubiński, Historia Maroka, Ossolineum, Wrocław 1983 oraz liczne artykuły tego autora.
[31] Patrz: M. El Mansour, Morocco in the Reign of Mawlay Sulayman, Menas Press, Wisbech 1990, s. 17; T. Williams, The Diplomatic Relations of Morocco, "The Journal of Race Development,", t. 5, nr 2 (Oct., 1914), s. 133-150.
[32] F.R. Flournoy, op. cit. s. 31.
[33] Patrz: J.-L. Miége, Le Maroc et L' Europe (1830-1894), vol. 2, PUF, Paris, 1962, vol. 1, s. 353-354.
[34] Por. Kh. Ben-Srhir, op. cit., s. 18.
[35] Po bitwie pod Wadżdą podpisana została 10 września 1844 r. w Tangerze konwencja między Francją a Marokiem o przywróceniu przyjaznych stosunków, a 18 marca 1845 r. obydwie strony podpisały Układ o granicach - teksty obydwu dokumentów patrz: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 286, 293-294. O słabościach państwa marokańskiego w obliczu zderzenia z Francją pisał Muhammad as-Saffar, wysłannik sułtana do Francji w 1845 r. - patrz: M. as-Saffar, Disorienting Encounters: Travels of a Moroccan Scholar in France in 1845-1846, trans. by S. Gilson Miller, University of California Press, Berkeley 1992, s. 194-195; por. także: E. III Burke, The Image of Moroccan State in French Ethnological Literature: A New Look at the Origin of Lyautey' s Berber Policy [w:] Arabs and Berbers: From Tribe to Nation in North Africa, ed. by E. Gellner and Ch. Micaud, D.C. Heath and Company, Lexington, Mass. 1972, s. 175-199; przyczyny porażki na równinie Isli omawia C.R. Pennell, op., cit., s. 48-49.
[36] Patrz: Kh. Ben-Srhir, op. cit., s. 89-94.
[37] Kh. Ben-Srhir, op. cit., s. 120-123. O układzie brytyjsko-marokańskim pisze wyczerpująco: P.G. Rogers, A History of Anglo-Moroccan Relations to 1900, Foreign and Commonwealth Office, London, bez daty wydania, s. 166-167; o działaniach Hiszpanów i zajęciu przez nich 6 lutego 1860 r. Tetuanu patrz: C.R. Pennell, The Moroccan Discovery of the Mediterranean Coast, "British Journal of Middle East", 20, no. 2, 1993, s. 226-236. Teksty układu marokańsko-brytyjskiego z 9 grudnia 1856 r. podaje J.C. Hurewitz, op. cit., s. 324.
[38] J.-L. Miege, op. cit, vol. 2, s. 450, 468-470.
[39] Patrz: A. Laroui, Les Origines Sociales et Culturelles du Nationalisme Marocain (1830-1912), Maspero, Paris 1977, s. 281-284.
[40] W Madrycie podpisana została 3 lipca 1880 r. konwencja w tej sprawie - tekst: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 422-425. Por. Kh. Ben-Srhir, op. cit., s. 190-193, 206-234; P.G. Rogers, op. cit., s. 188; F.V. Parsons, The Origins of the Morocco Question, 1880-1900, Duckworth, London 1976, s. 79-80.
[41] Tekst porozumienia francusko-włoskiego z 14 grudnia 1900 r. w sprawie Maroka podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 477-481
[42] Tekst deklaracji francusko-brytyjskiej w sprawie Maroka z 8 kwietnia 1904 r. oraz deklaracji i konwencji francusko-hiszpańskiej o Maroku z 3 października 1904 r. podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 507-513.
[43] C.R. Pennell, Morocco since 1830, op. cit., s. 134-135; E. Burke, op. cit., s. 89-90; A.-G.-P. Martin, Quatre si?cles d' histoire marocaine au Sahara de 1504 a 1902, au Maroc de 1894 a 1912, wyd. 1 z 1923 r., Éditons La Porte, Rabat 1994, s. 397-415.
[44] O układzie z Algeciras patrz: J.-C. Allain, op. cit., s. 32-33, E. Burke, op. cit., s. 84-85; C.R. Pennell, Morocco since 1830, op. cit., s. 132-133; F.V. Parsons, op. cit., s. 523-524.
[45] O zabójstwie Mauchampa pisze: Ch.-A. Julien, Le Maroc face aux impérialismes, 1415-1956, Éditions Jeune-Afrique, Paris 1978, s. 70-71. O interwencji francuskiej w Casablance patrz: E. III Burke, op, cit., s. 96-98; A. Adam, Casablanca: essai sur la transformation de la société marocaine au contact de l' Occident, 2 vol., Centre national de la recherche scientifique, Paris 1968, vol. 2, s. 27-28. O abdykacji Abd al-Aziza patrz: L. Arnoud, Au temps des mehallas au Maroc ou le Maroc de 1860 a 1912, Atlantides, Casablanca 1952, s. 226-228; E. III Burke, op. cit., s. 106; C.R. Pennell, Morocco since 1830, op. cit., s. 136; A.-G.-P. Martin, op. cit., 485.
[46] O przyjęciu przez Abd al-Hafiza warunków francuskich piszą: E. III Burke, op. cit., s. 138; A.-G.-P. Martin, op. cit., 498-500. O rywalizacji francusko-niemieckiej i zawinięciu przez kanonierkę niemiecką do Agadiru 1 lipca 1911 r. patrz: Ch.-A. Julien, Le Maroc face aux impérialismes, op. cit., s. 85-86; E. III Burke, op. cit., s. 172; J.-C. Allain, op. cit., s. 320-420. Tekst konwencji francusko-niemieckiej z 4 listopada 1911 r. kończącej kryzys agadirski zamieszcza: J.C. Hurewitz, op. cit., s 544-549.
[47] Tekst Konwencji fezkiej o protektoracie z 30 marca 1912 r. podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 550-551. Por. E. III Burke, op. cit., s. 172-173, 176-177, 180-181; L. Arnoud, op. cit., s. 300-301; D. Porch, The Conquest of Morocco, Alfred A. Knopf, New York 1983, s. 238-240; F. Weisgerber, Au seuil du Maroc modern, Éditions la Porte, Rabat 1947, s. 253-255.
[48] Patrz: H. Lyautey, Du rôle colonial de l' armée, "Revue des Deux Mondes ", nr 156 (15 janvier) 1900, s. 308-329; G. Wright, The Politics of Design in French Colonial Urbanism, University of Chicago Press, Chicago 1991, s. 142-143; W. A. Hoisington Jr., Lyautey and the French Conquest of Morocco, Macmillan, Basingstoke 1995.
[49] Por. L.S. Anderson, The State and Social Transformation in Tunisia and Libya, 1830-1980, Princeton University Press, Princeton 1986, s. 105-108.
[50] Najważniejsze prace o sanusytach to: E.E. Evans-Pritchard, The Sanusi of Cyrenaica, Oxford at Clarendon Press, London 1949; N. Ziadeh, Sanusiyah: A Study of a Revivalist Movement in Islam, Brill, Leiden 1968.
[51] Por. D. Vandewalle, A History of Modern Libya, Cambridge University Press, Cambridge 2006, s. 21-22.
[52] Patrz: C.G. Segré, Fourth Shore: The Italian Colonization of Libya, University of Chicago Press, Chicago 1974, s. 41; A.A. Ahmida, The Making of Modern Libya: State Formation, Colonization, and Resistance, 1830-1932, State University of New York Press, Albany 1994, s. 105-106.
[53] Por. D. Vandewalle, op. cit. s. 22-23.
[54] Patrz: J. Wright, Libya. A Modern history, The Johns Hopkins University Press, Baltimore 1981, s. 26-29.
[55] S.J. Shaw, E.K. Shaw, History of the Ottoman Empire and Modern Turkey, Cambridge University Press, Cambridge 1997, vol. II, Reform, Revolution, and Republic: The Rise of Modern Turkey, 1808-1975, s. 293 [wyd. pol., Historia Imperium Osmańskiego i Republiki Tureckiej, t. 2 1808-1975, tł. B. Świetlik, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2012]..
[56] Tekst traktatu z Ouchy patrz: J.C. Hurewitz, op. cit., s. 553.
[57] Patrz: ibidem; D. Vanderwalle, op. cit., s. 26-30; L.S. Anderson, op. cit., s. 117-124; J. Wright, op. cit., s. 30-31; E.E. Evans-Pritchard, op. cit., s. 122-123; L.S. Anderson, The Tripoli Republic 1918-1922 [w:] Social and Economic Development in Libya, ed. by E.G.H. Joffe and K.S. Maclachlan, MENAS Press, London 1982.
[58] C. F. Findley, Bureaucratic Reform in the Ottoman Empire. The Sublime Porte, 1789-1922, Princeton 1980, s. 42-43, 58-59; D. Nicolle, A. McBride, Armies of the Ottoman Empire 1775-1820, London 1998, s. 36-39; M. Uyar, E. J. Erickson, A Military History of the Ottomans. From Osman to Atatürk, Santa Barbara (CA) 2009, s. 120-126.
[59] Por. J. Shaw, Between Old and News: The Ottoman Empire under Sultan Selim III, 1789-1807, Cambridge (MA) 1971, s. 175, 180-189; S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 15, 20-21.
[60] C.V. Findley, The Tanzimat [w:] Turkey in the Modern World, ed. by R. Kasaba, Cambridge University Press, Cambridge 2008, s. 11-37.
[61] O działalności Midhata Paszy patrz: A.H. Midhat, The Life of Midhat Pasha: A Record of his Service, Political Reforms, Banishment, and Judicial Murder, J. Murray, London 1903.
[62] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 213-219, 221-250.
[63] Ibid., s. 219, 259-260. Patrz także: E.E. Ramsaur, Jr. The Young Turks. Prelude to the Revolution of 1908, Princeton University Press, Princeton 1957, s. 7-13; B.C. Fortna, The reign of Abdülhamid II [w:] Turkey in the Modern World, op. cit., s. 38-61.
[64] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 250; M.Ş. Hanio?lu, The Second Constitutional Period, 1908-1918 [w:] Turkey in the Modern World, op. cit., s. 62-111.; S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 219, 259-260; E.E. Ramsaur, Jr., op. cit.
[65] Por. M.Ş. Hanio?lu, Preparation for a revolution: the Young Turks, 1902-1908, Oxford University Press, Oxford 2012, s. 136-141; E.E. Ramsaur, Jr., op. cit.
[66] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., 264-265; M.Ş. Hanio?lu, The Young Turks in opposition, Oxford University Press, Oxford 1995, s. 74, 86. E.E. Ramsaur, Jr., op. cit., s. 122.
[67] Patrz: S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 267; E.E. Ramsaur, Jr., op. cit.; E.J. Zürcher, Turkey. A Modern History, I.B. Tauris, London 2001, s. 90.
[68] W przypadku ludności ormiańskiej w 1890 r. utworzona została organizacja Dasznakcutium, w skrócie Dasznak, czyli Armeński Związek Rewolucyjny. W 1891 r. partia ta sięgnęła po terror. W 1892 r. odbył się zjazd partii, na którym utworzono oddziały do działań poza Armenią - por. M. Zakrzewska-Dubasowa, Historia Armenii, Ossolineum, Wrocław 1990, s. 204.
[69] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 265, 273; T. Wituch, Tureckie przemiany. Dzieje Turcji 1878-1923, PWN, Warszawa 1980, s. 170.
[70] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 287-288; T. Wituch, op. cit. s. 174-180.
[71] Ibid., s. 289; także W.K. McClure, Italy in North Africa. An Account of the Tripoli Enterprise, Darf Publishers Limited, London 1986. Ta druga książka zawiera wspomnienia brytyjskiego oficera, który był w Trypolisie w czasie zdobycia miasta przez Włochów (przebywał tam od 19 listopada 1911 r. do 1 kwietnia 1912 r.).
[72] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 276-277; T. Wituch, op. cit., s.138.
[73] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 293.
[74] Ibid., s. 294; W. Miller, The Ottoman Empire and its successors 1801-1927, London 1966, s. 501-503. Klasycznym opracowaniem tematu wojen bałkańskich jest: E. Helmreich, The Diplomacy of the Balkan Wars 1912-1913, Cambridge, Mass. 1938.
[75] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 296, T. Wituch, op. cit., s. 191.
[76] S.J. Shaw, E.K. Shaw, op. cit., s. 297.
[77] Ibid., s. 297-298.
[78] Patrz: A. Hourani et al., The Modern Middle East: A Reader, University of California Press, Berkeley 2004, s.71; Kh. Fahmy, All the Pasha' s Men: Mehmed Ali, his army and the making of modern Egypt, Cambridge University Press, Cambridge 1997, s. 119-47; P.J. Vatikiotis, The History of Egypt, Johns Hopkins University Press, Baltimore 1985, s. 51; W.L. Cleveland, A History of the Modern Middle East, Westview Press, Boulder 2009, s. 65-66.
[79] Patrz: H. Dodwell, The Founder of Modern Egypt: A Study of Muhammad 'Ali, Cambridge University Press, Cambridge 1967, s. 43-44, 122-123; M. Berger, Military Elite and Social Change: Egypt Since Napoleon, Center for International Studies, Princeton 1960, s. 11; A.L. al-Sayyid, Egypt in the reign of Muhammad Ali, Cambridge University Press, Cambridge 1983, roz. 11; Kh. Fahmy, Mehmed Ali: From Ottoman Governor to Ruler of Egypt, Oneworld Publications, Oxford 2009; J. Zdanowski, Emiraty wahhabickie. Z dziejów Arabii w latach 1745-1932, Semper, Warszawa 1993, s. 36-41.
[80] Patrz: B. Stępniewska-Holzer, Muhammad Ali. Narodziny nowoczesnego państwa egipskiego, Wrocław, Ossolineum, 1978.
[81] Czyli 40 tys. piastrów egipskich albo 363,6 tys. funtów tureckich. W okresie tym za jednego funta szterlinga można było otrzymać ok. 80 piastrów.
[82] Abbasa zastąpił w 1854 r. Said, trzeci syn Muhammada Alego, który zmarł w styczniu 1863 r., po czym paszą został Ismail, syn Ibrahima i wnuk Muhammada Alego, urodzony w 1816 roku.
[83] Patrz: F.R. Hunter, Egypt Under the Khedives, 1805-1879: From Household Government to Modern Bureaucracy, American University in Cairo Press, Cairo 1999; A.C. Tunçer, Sovereign Debt and International Financial Control. The Middle East and the Balkans, 1870-1914, Palgrave Macmillan, New York, 2015, roz. 3: Political Control and Military Conquest: Egypt, 1862-1914, s. 29-52; C.E. Dawkins, The Egyptian Public Debt, "The North American Review", vol. 173, no. 539 (Oct., 1901), s. 487-507 (autor tego artykułu to były brytyjski doradca ds. finansów publicznych w Egipcie); J. Zdanowski, Stosunki między Paszą Egiptu a Wysoką Portą w latach 1850-1852 w związku z budową linii kolejowej Kair-Aleksandria [w:] Afryka, Orient, Polska. Prace ofiarowane prof. Andrzejowi Dziubińskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin, red. S. Kuczyński, A. Rachuba, M. Tymowski, Instytut Historii PAN, Warszawa 2007, s. 227-243.
[84] Komisja została rozwiązana w 1940 r. na mocy porozumienia egipsko-brytyjskiego w związku z dążeniem aliantów do umocnienia sojuszu z Egiptem w obliczu zagrożenia niemieckiego.
[85] Por. F.R. Hunter, Egypt under Muhammad Ali' s successors [w:] The Cambridge History of Egypt, op. cit., vol. 2, s. 194-195; P. Mansfield, The British in Egypt, New York, Chicago, San Francisco, Hold, Rinehart and Winston 1971, s. 8-16; W. Cleveland, op. cit., s. 92. Szczególnie ważna dla zrozumienia przemian cywilizacyjnych w Egipcie w XIX w. jest praca: A. Abdel-Malek, Idéologie et renaissance nationale, Anthropos, Paris 1969.
[86] Ważną pracą o powstaniu Ahmada Urabiego Paszy jest książka Wilfrida Scawena Blunta z 1922 r., która zawiera relacje samego Urabiego Paszy przekazane autorowi w 1903 r.: W.S. Blunt, Secret History of the British Occupation of Egypt, Howard Fertig, New York 1967. Rządy Urabiego Paszy cieszyły się poparciem nie tylko prostych ludzi, ale także wielu członków rodziny królewskiej - por: A.M. Broadley, How We Defended Arabi and His Friends, Chapman and Hall, London 1884, s. 232-233. Patrz także: D.M. Reid, The Urabi revolution and the British conquest, 1879-1882 [w:] The Cambridge History of Egypt, vol. 2, op. cit., s. 217-238; P. Mansfield, op. cit., s. 17-42.
[87] Por. R. Owen, Egypt and Europe: From French Expedition to British Occupation [w:] The Modern Middle East: A Reader, ed. by A. Hourani, Ph. S. Khoury, and M.C. Wilson, University of California Press, Berkeley 1993, s. 116-117.
[88] R. Owen, Lord Cromer. Victorian Imperialists, Edwardian Proconsul, Oxford University Press, Oxford 2004, s. 271-273; P. Mansfield, op. cit., s. 150-152; C.P. Harris, Nationalism and Revolution in Egypt. The Role of the Muslim Brotherhood, Hague, London, Paris 1964, s. 57-58.
[89] Por. D.M. Reid, op. cit., s. 217-238.
[90] R. Owen, Lord Cromer, op. cit., s. 271-273; P. Mansfield, op. cit., s. 150-152; Ch.Ph. Harris, s. 57-58.
[91] Patrz: R. Owen, S. Pamuk, A History of Middle East Economies in the Twentieth Century, Harvard University Press, Cambridge, MA, 1998, s. 30-33; E.R. Toledano, Social and economic change in the "long nineteenth century" [w:] The Cambridge History of Egypt, vol. 2, op. cit., s. 254-255; P. Mansfield, op. cit., s. 111; Ch.Ph. Harris, op. cit., s. 106; Ch. Issawi, Egypt in Revolution. An Economic Analysis, London, New York, Toronto, Oxford University Press 1963, s. 27.
[92] A.L. al-Sayyid Marsot, A History of Egypt: From the Arab Conquest to the Present, Cambridge University Press, Cambridge 2007, vol. 1, s. 7.
[93] Patrz: A. Hourani, Arabic Thought in the Liberal Age, 1798-1939, Cambridge, Cambridge University Press 2007 (1. wyd. w 1983 r.), s. 103-130.
[94] A. Hourani, Arabic Thought, op. cit., s. 200; Ch.Ph. Harris, op. cit. s. 75.
[95] Szarif (szerif, szeryf), arab. 'szlachetny', tytuł przysługujący potomkom Al-Hasana, wnuka Mahometa (z małżeństwa Fatimy z Alim). Szarifowie władali Mekką od około 960 roku.
[96] Najważniejsze pozycje na ten temat: The Persian Gulf. Historical Summaries 1907-1953: vol. I: Historical Summary of Events in Territories of the Ottoman Empire, Persia and Arabia affecting the British Position in the Persian Gulf, 1907-1928; vol. II: Historical Summary of Events in the Persian Gulf Shaikhdoms and the Sultanate of Muscat and Oman,1928-1953; vol. III A Collection of Oil Agreements and Connected Documents relating to the Persian Gulf Sheikhdoms and the Sultanate of Muscat and Oman, 1954; vol. IV Memorandum respecting British Interests in the Persian Gulf, 1908, Gerrards Cross, Archive Editions, 1987; J.G. Lorimer, Gazetteer of the Persian Gulf, Oman and the Central Arabia, Superintendent Government Printing, Calcutta cz. 1-2, 1908-1915; B.C. Busch, Britain and the Persian Gulf, 1984-1914, University of California Press, Berkeley 1967; G.N. Curzon, Persia and the Persian Question, vol. 1-2, Longman, Green, and Co., London 1892; A.T. Wilson, The Persian Gulf, George Allen and Unwin Ltd, London 1954; R.G. Landen, Oman since 1856: Disruptive Modernization in a Traditional Arab Society, Princeton University Press, Princeton 1967; H.St J.B. Philby, Arabian Jubilee, Robert Hale Ltd, London 1954; tenże, Saudi Arabia, Ernest Benn Ltd, London, 1955; M. al-Rashid, A History of Saudi Arabia, Cambridge University Press, Cambridge 2002; J. Zdanowski, Arabia Saudyjska, ASKON, Warszawa 2004; tenże Historia Arabii Wschodniej, Ossolineum, Wrocław 2004.
[97] Por. J. Zdanowski, Historia Bliskiego Wschodu w XX w., Ossolineum, Wrocław 2010, s. 25-26.
[98] Patrz: J.C. Wilkinson, The Imamate tradition of Oman, Cambridge University Press, Cambridge 1987, s. 249-251.
[99] Pierwsze kontakty między As-Su' udami z Ar-Rijadu, stojącymi na czele ruchu wahhabiów, a Brytyjczykami nawiązane zostały w 1866 r. (patrz: First Sa' udi Assurances to Great Britain, 21 April 1866 [w:] J.C. Hurewitz, op. cit., s. 363. Na temat rozmów brytyjsko-saudyjskich w Kuwejcie w 1911 r., patrz: C.U. Aitchison, A Collection of Treaties, Engagements and Sanads relating to India and neighbouring countries, vol. XI The Treaties relating to Aden and the South Western Coast of Arabia, the Arab Principalities in the Persian Gulf, Muscat (Oman), Baluchistan and the north-west frontier province, Manager of Publications, Delhi 1933, s. 188; H.St J.B. Philby, Saudi Arabia, op. cit., s. 266.
[100] O konwencji turecko-brytyjskiej z 1913 r. patrz: J.B. Kelly, Eastern Arabian Frontiers, Faber and Faber, London 1964, s. 107-114; J.C. Wilkinson, Arabia' s Frontiers: The Story of Britan' s Boundary Drawing in the Desert, I.B. Tauris, London, New York 1991, s. 61-99. O okolicznościach podpisania układu o protektoracie z Ibn Saudem w 1915 r. piszą m.in.: D.A. Caruthers, Captain Shakespeare' s Last Journey, "The Geographical Journal", 1922, vol. 59, no. 5, s. 330-334, no. 6, s. 401-402; A. Musil, Northern Negd, J.K. Wright, New York 1928, s. 249. Tekst dokumentu o nazwie British Treaty with Ibn Sa' ud of 26 December 1915 podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., vol. 2 British-French Supremacy, 1914-1945, Yale University Press, New Haven and London 1979, s. 57.
[101] Por. J. Zdanowski, Historia Bliskiego Wschodu, op. cit., s 29.
[102] W polskiej literaturze na temat rewolucji konstytucyjnej piszą: B. Składanek, Historia Persji, t. 3, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2007, s. 148-163; A. Krasnowolska, Rewolucja konstytucyjna (1906-1911. Iran i pierwsza wojna światowa [w:] Historia Iranu, red. A. Kransowolska, Ossolineum Wrocław, s. 771-809; J. Zdanowski, Ruch konstytucyjny w Persji we latach 1905-1907 w świetle dokumentów dyplomacji brytyjskiej [w:] Posłuchaj fletu trzcinowego, red. J. Sierakowska-Dyndo, S. Surdykowska, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008, s. 383-396.
[103] Por. E.G. Browne, The Persian Revolution of 1905-1909, Cambridge University Press, 1910, s. 59-61.
[104] Por. m.in.: A. Krasnowolska, op. cit., s. 772-773. Teksty wymienionych dokumentów, a mianowicie: układu brytyjsko-perskiego o handlu z 28 października 1841 r., odpowiednich punktów układu paryskiego z 4 marca 1857 r., konwencji brytyjsko-perskiej o połączeniu telegraficznym między Europą a Indiami z 23 listopada 1865 r., tzw. konwencji Reutera i Falkenhagena z 25 lipca 1872 r. -17/29 października 1873 r. o budowie w Iranie linii kolejowych oraz konwencji tytoniowej z 8 marca 1890 r. podaje: J.C. Hurewitz, op. cit., vol. 1, s. 280, 341-343, 360-362, 382-390, 461-462.
[105] Por. D. McLean, Britain and Her Buffer State. The collapse of the Persian empire, 1890-1914, London, Royal Historical Society 1979, s. 8.
[106] Patrz: ibid., s. 12.
[107] Doc. 52 Inclosure in Doc. 51. Sumary of Events in Persia for the Year 1906 [w:] British Documents on Foreign Affairs, op. cit., Part II, Series B, vol. 13.
[108] E. Abrahamian, Iran Between Two Revolutions, Princeton University Press, Princeton 1982, s. 74.
[109] Ibid., s. 74-75.
[110] Doc. 54 Inclosure in Doc. 53 Memoranda on Events in Persia for the Year 1906 [w:] British Documents on Foreign Affairs, op. cit., Part II, Series B, vol. 13.
[111] Dług Iranu składał się w tym czasie z pożyczek zaciągniętych przez rząd oraz przez szacha. W 1900 r. rząd zaciągnął pożyczkę od Rosji w wysokości 2,37 mln funtów szterlingów oprocentowaną 5% rocznie. W 1901 Bank Persji otrzymał na Zachodzie pożyczkę w wysokości 251 tys. funtów oprocentowaną 12% rocznie. W 1902 r. Rosja pożyczyła władzom Iranu 1,06 mln funtów oprocentowanych 5% rocznie. W latach 1903-1904 Bank Persji otrzymał 272 tys. funtów, od których miał płacić rocznie 5%. Dług regenta wynosił około 175 tys. funtów szterlingów. W trakcie rozmów rosyjsko-brytyjskich w Petersburgu rozważano udzielenie Iranowi 600 tys. funtów szterlingów pożyczki przez Rosję oprocentowanej w wysokości 12% rocznie oraz 161 tys. funtów przez banki angielskie na takich samych warunkach spłaty kapitału. Pożyczki były udzielane pod zastaw dochodów z komór celnych oraz wpływów z połowu ryb na Morzu Kaspijskim. Wysokie oprocentowanie dodatkowo obciążało budżet państwa. Spłata części zadłużenia z lat 1903-1904 w wysokości 290 tys. funtów przewidziana była na 20 rocznych rat oprocentowanych 5% rocznie. Oznaczało to, że suma spłaconych procentów miała wynieść po 20 latach 175 tys. funtów - patrz: Doc. 54 Inclosure in Doc. 53 Memoranda on Events in Persia for the Year 1906. Patrz także: Doc. 52 Inclosure in Doc. 51. Sumary of Events in Persia for the Year 1906 [w:] British Documents, op. cit..
[112] E. Abrahamian, op. cit., s. 75-77.
[113] Doc. 52 Inclosure in Doc. 51. Sumary of Events in Persia for the Year 1906 [w:] British Documents, op. cit.; British Minister, Annual Report for 1905, FO 371/Persia 1906/106; Great Britain, Correspondence Respecting the Affairs of Persia, vol. 1-2, Government Printing, London 1909, vol. 1, no. 1, s. 3-4.
[114] Doc. 54 Inclosure in Doc. 53. Memoranda on Events in Persia for the Year 1906 [w:] British Documents, op. cit.; tekst praw konstytucyjnych [w:] E. G. Browne, op. cit., s. 354-400; Great Britain, Correspondence, op. cit., vol. 1, no. 1, s. 27.
[115] Great Britain, Correspondence, op. cit., vol. 1, no. 1, s. 27-28; E.G. Browne, op. cit., s. 153; E. Abrahamian, op. cit., s. 90-91.
[116] W Iranie uważano, że największy wpływ na następcę tronu miał Hadży Seraja Szapszał, który przebywał na tebryskim dworze w latach 1901-1908 jako nauczyciel dzieci szacha oraz rosyjski rezydent. Szapszał był później przywódcą duchowym społeczności karaimskiej w Polsce i wykładał języki orientalne w Wilnie - patrz: A. Krasnowolska, op. cit., s. 777.
[117] British Minister to the Foreign Office, Annual Report for 1908, FO 371/Persia 1910/956-2836; Great Britain, Correspondence, op. cit., vol. I, no. 1, s. 14, 27, 109; E.G. Browne, op. cit., s. 164-165.
[118] D. Fraser, Persia and Turkey in Revolt, London 1911, s. 60, 243-244; E. Abrahamian, op. cit., s. 100.
[119] British Minister to the Foreign Office, Annual Report for 1914, FO 371/Persia 1915/34-2059.
[120] J. Bharier, Economic Development in Iran 1900-1970, Oxford University Press, London, New York, Toronto 1971, s. 62.
[121] Na temat misji Shustera patrz: R.A. Daniel, The Shuster Mission and the Persian Constitutional Revolution, Bibliotheca Islamica, Minneapolis 1974.
[122] British Minister to the Foreign Office, Annual Report for 1911, FO 371/Persia 1912/34-1441; o okolicznościach dymisji Shustera i roli dyplomacji rosyjskiej w jego usunięciu pisze m.in. R.A. Daniel, op. cit., s. 196-197 oraz sam Shuster w książce: W.M. Shuster, The Strangling of Persia. A Record of European Diplomacy and Oriental Intrigue, T. Fisher Unwin, New York 1912.
[123] British Minister to the Foreign Office, Report on the Bakhtiari Khans, FO 371/Persia 1914/34-2073. Pierwszą koncesję naftową, znaną jako The William Knox D' Arcy Oil Concession, kapitał brytyjski otrzymał od władz perskich 29 maja 1901 r. - tekst patrz: J.C. Hurewitz, op. cit., vol. 1, s. 482-484.

Seria

DZIEJE ORIENTU

Mezopotamia

Georges Roux

Warszawa 2018

Historia Gazy

Jean-Pierre Filiu

Warszawa 2016

Bizancjum 1024-1492

Praca zbiorowa

pod red. Jonathana Sheparda

Warszawa 2015

Wieki milczenia

Bogdan Składanek

Warszawa 2015

Bizancjum ok. 500-1024

Praca zbiorowa

pod red. Jonathana Sheparda

Warszawa 2012

Arabowie pod panowaniem Osmanów 1516-1800

Jane Hathaway, Karl K. Barbir

Warszawa 2012

Indie. Zarys historii

Michel Boivin

Warszawa 2011

Dzieje Syrii

Janusz Żebrowski

Wydanie II uzupełnione

Warszawa 2011

Indie. Nowa azjatycka potęga

Dietmar Rothermund

2010

Dwór Kalifów

Powstanie i upadek najpotężniejszej dynastii

świata muzułmańskiego

Hugh Kennedy

Wydanie II

2010

Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza

Jean-Louis Margolin

2009

Historia powstania islamu jako doktryny

społeczno-politycznej

Hassan Ali Jamsheer

2009

Najnowsza historia Iranu.

Republika islamska

Thierry Coville

2009

Tybet. Zarys historii

Karenina Kollmar-Paulenz

Warszawa 2009

Dzieje Mongolii

Baabar

Warszawa 2009

Krótka historia Japonii.

Od samurajów do Sony

Curtis Andressen

Warszawa 2009

Historia Korei

Joanna P. Rurarz

Warszawa 2009

Historia filozofii muzułmańskiej

Henry Corbin

Warszawa 2009

Chiny. Powrót olbrzyma

Konrad Seitz

2008

Ismailici. Zarys historii

Farhad Daftary

2008

Historia Persji

Tom I. Od czasów najdawniejszych

do najazdu Arabów

Bogdan Składanek

2008

Historia Persji

Tom II. Od najazdu arabskiego

do końca XV wieku

Bogdan Składanek

2008

Współczesna historia Iraku

Hassan Ali Jamsheer

2007

Pierwsze wieki cesarstwa chińskiego

Mieczysław Jerzy Künstler

2007

Historia Persji

Tom III. Od Safawidów

do II wojny światowej

Bogdan Składanek

2007

Historia Iraku

Marek M. Dziekan

2007

Egipt. Stulecie przemian

Barbara Stępniewska-Holzer, Jerzy Holzer

2006

Dwór Kalifów.

Powstanie i upadek najpotężniejszej dynastii

świata muzułmańskiego

Hugh Kennedy

2006

Konflikt i przemoc w systemie politycznym

niepodległych Indii

Krzysztof Dębnicki

2006

Mezopotamia

Georges Roux

2006

Współczesna historia Królestwa Nepalu

Krzysztof Dębnicki

2005

Persja w polityce Niemiec

w latach 1906-1914 na tle rywalizacji

rosyjsko-brytyjskiej

Piotr Szlanta

2005

Historia nauki arabskiej

Tom III. Technika, alchemia, nauki

przyrodnicze i medycyna

Praca zbiorowa

pod red. Roshdiego Rasheda

2005

Historia Zimbabwe

Henryk Zins

2003

Historia nauki arabskiej

Tom II. Nauki matematyczne i fizyka

Praca zbiorowa

pod red. Roshdiego Rasheda

2001

Afryka i Europa

Od piramid egipskich do Polaków

w Afryce Wschodniej

Henryk Zins

2001

Wojna w dziejach Dahomeju

od XVII do XIX wieku

Robert Piętek

2001

Historia nauki arabskiej

Tom I. Astronomia teoretyczna i stosowana

Praca zbiorowa

pod red. Roshdiego Rasheda

2000

Z wojskami Menelika II

Zapiski z podróży do Etiopii

Aleksander Bułatowicz

2000

Afrykańskie państwo Kilindich

w XVIII i XIX wieku

Marek Pawełczak

2000

Commercial Relations between Arabs and

Slavs (9th-11th centuries)

Ahmad Nazmi

1998

Historia Sułtana Masuda

Abul Fazl Bajhaki

1996

WPROWADZENIE

W czasie "rozdrapywania Afryki" przy końcu dziewiętnastego wieku mocarstwa europejskie rościły faktycznie pretensje do całego kontynentu. Na konferencjach w Berlinie, Paryżu, Londynie i w innych stolicach europejscy mężowie stanu i dyplomaci targowali się o poszczególne strefy wpływu, które chcieli tam ustanowić. Jednak ich znajomość wnętrza dużych obszarów Afryki była powierzchowna. Do tego czasu Europejczycy poznali zaledwie pas wybrzeża, a nie jego zaplecze. Ich obecność ograniczała się do małych, wyizolowanych przyczółków na wybrzeżu, służących celom handlowym. Jedynie w Algierii i południowej Afryce powstały godne uwagi europejskie ośrodki miejskie.

Mapy używane przy podziale afrykańskiego kontynentu były w większości przypadków niedokładne; duże obszary stanowiły terra incognita. Wyznaczając granice swych nowych terytoriów, negocjatorzy europejscy często rysowali na mapach proste linie, niezbyt przejmując się czy w ogóle nie zwracając uwagi na liczne monarchie, wodzostwa czy też inne społeczności afrykańskie, które tam się ukształtowały. Prawie połowę nowych, narzuconych Afryce granic stanowiły linie geometryczne, proste i eliptyczne, południki i równoleżniki. W niektórych przypadkach społeczności afrykańskie znalazły się w różnych strefach wpływu. Bakongo zostali podzieleni między Kongiem Francuskim, Kongiem Belgijskim i portugalską Angolą. Kraj Somalijczyków dostał się pod panowanie Wielkiej Brytanii, Włoch i Francji. Łącznie nowe granice przecinały około 190 grup kulturowych. W innych przypadkach nowe kolonialne obszary europejskie mieściły w swych granicach setki różnych, niezależnych grup etnicznych, które nie miały wspólnej historii, kultury, języka czy też religii. Nigeria, na przykład, obejmowała aż 250 grup etnojęzykowych, natomiast wysłani do Konga Belgijskiego urzędnicy zidentyfikowali tam ostatecznie sześć tysięcy wodzostw.

Niektóre królestwa przeżyły ten okres w nienaruszonym stanie: Francuzi zachowali monarchie w Maroku i w Tunezji, Brytyjczycy rządzili Egiptem w imieniu dynastii obcych monarchów, założonej w 1811 r. przez albańskich najemników służących w tureckiej armii.

Inne królestwa, takie jak królestwo Aszantów na Złotym Wybrzeżu (Ghana) czy kraj Lozi w Rodezji Północnej (Zambia) zostały połączone z innymi w większe jednostki kolonialne. Królestwa historycznie skłócone między sobą, jak Buganda i Bunjoro w Ugandzie, znalazły się w tej samej kolonii. W pasie Sahelu utworzone zostały nowe organizmy państwowe, rozciągające się na pograniczu pustynnych regionów Sahary i pasa lasów tropikalnych na południu. Były to Sudan, Czad i Nigeria łączące ze sobą muzułmanów i niemuzułmanów, których dzieliła ukryta wrogość.

Kiedy w Europie targowano się o afrykańskie terytoria, ziemia i mieszkające na niej ludy były traktowane niemal jak pionki na szachownicy. "Rozdajemy góry, rzeki i jeziora jedni drugim, napotykając jedynie na niewielkie przeszkody: nigdy nie wiedzieliśmy dokładnie, gdzie się one znajdują". Była to sardoniczna wypowiedź Lorda Salisbury, brytyjskiego premiera, skierowana do zgromadzonych Brytyjczyków, którzy to przehandlowali położoną na Morzu Północnym wyspę Helgoland za opanowany przez Niemców Zanzibar. Część północnej Nigerii znalazła się w rękach Francuzów w zamian za prawo do połowu ryb w Nowej Fundlandii. Francja przekazała część Kamerunu Niemcom w zamian za to, że ci uznali jej protektorat nad Marokiem. Kiedy "rozdrapywanie Afryki" dobiegło końca, około dziesięć tysięcy jednostek politycznych tego kontynentu znalazło się w granicach czterdziestu kolonii i protektoratów europejskich.

Taki był początek współczesnych państw Afryki.

Europejskie panowanie było narzucane w drodze podboju oraz poprzez podpisywanie traktatów. Ze swych przyczółków na wybrzeżu urzędnicy coraz głębiej przenikali do interioru i informowali ludność o zmianach, jakie dokonywały się w kancelariach i rezydencjach Europy. Było to czasochłonne zadanie: francuskie apetyty rozciągały się na obszarze 6 mln kilometrów kwadratowych, a te brytyjskie - na ponad 3 mln kilometrów kwadratowych. Liczne traktaty były podpisywane podstępnie. I tak, Moshoeshoe, król Basuto, obawiając się wkroczenia białych osadników do jego górzystego kraju w południowej Afryce, zwrócił się o pomoc do królowej Wiktorii, dopraszając się o to, aby jego ludzie mogli być uważani za "pchły na kocu królowej". Kilku jego sąsiadów - w tym wodzostwa Tswana z Beczuany (Botswana) i Suazi - poszło w jego ślady.

Jednakże próby oporu podejmowane były niemal w każdej afrykańskiej kolonii. Niektóre z nich były likwidowane w drodze krótkotrwałych, zdecydowanych akcji. Potężni emirowie muzułmańscy z Kalifatu Sokoto, rządzący z ozdobionych blankami pałaców zbudowanych z czerwonej gliny i rozmieszczonych na skraju Sahary, wkrótce doszli do porozumienia z niewielkimi brytyjskimi siłami ekspedycyjnymi, które zostały wysłane celem włączenia ich do północnej Nigerii. Inne tego typu zdarzenia trwały znacznie dłużej. Po zajęciu Kumasi, stolicy Aszantów, Brytyjczycy przez cztery miesiące byli w niej oblegani, zanim posiłki zdołały zdławić opór miejscowej ludności. Na innych obszarach Afryki Zachodniej sławny Samori Ture, założyciel imperium Mandingów, przez osiem lat zmagał się z oddziałami francuskimi, wykazując godną podziwu nieustępliwość i umiejętności wojskowe. W Rodezji (Zimbabwe) ludność Ndebele i Szona walczyła zaciekle z białymi osadnikami, którzy zagarnęli duże połacie ich kraju. Nandi z Kenii dzielnie zmagali się z sześcioma karnymi ekspedycjami sił brytyjskich. W niemieckiej Afryce Wschodniej (Tanganika) i Afryce Południowo-Zachodniej (Namibia) administracje niemieckie stosowały straszliwe represje celem zdławienia buntów. W latach 1904-1908 unicestwiły one ponad dwie trzecie ludności Herero i połowę ludności Nama. Mandume, wódz plemienia Owambo z Angoli, stworzył czterdziestotysięczną armię, aby stawić czoło Portugalczykom.

Wielu afrykańskich władców, którzy przeciwstawiali się władzy kolonialnej, zginęło w walce, zostało straconych lub zesłanych na wygnanie po przegranej batalii. Samori z ludu Mandingo został schwytany i dwa lata później zmarł na wygnaniu. Asantehene Agyeman Prempeh został zdetronizowany i spędził na wygnaniu prawie trzydzieści lat. Lobengula z ludu Ndebele zmarł w czasie ucieczki. Behanzin z Dahomeju i Zulus Cetshwayo zostali wypędzeni z ich ziem rodzinnych.

W końcowej fazie podziału Afryki, będący u szczytu swej imperialnej potęgi Brytyjczycy wyruszyli na podbój dwóch niepodległych republik burskich, Transwalu i Wolnego Państwa Oranii, celem włączenia ich do imperium brytyjskiego. Zakładali oni, że podbój tych republik potrwa najwyżej kilka miesięcy. Tymczasem ta akcja wojskowa przekształciła się w wyczerpującą, trzyletnią kampanię wojenną. W celu jej zakończenia zmobilizowano prawie pół miliona żołnierzy wojsk imperialnych. Wśród Afrykanerów pozostawiła ona po sobie gorycz i nienawiść do Brytyjczyków, która utrzymywała się przez pokolenia. Postawieni w obliczu wojny partyzanckiej, do której nie byli przygotowani, brytyjscy dowódcy wojskowi odwoływali się do taktyki spalonej ziemi, niszcząc tysiące domostw, doszczętnie plądrując wsie, masowo zabijając zwierzęta domowe i w ten sposób przekształcając Burów w biedaków. Spędzano kobiety i dzieci, po czym umieszczano je w miejscach zwanych przez Brytyjczyków obozami koncentracyjnymi. Panujące w nich warunki były tak ciężkie, że około 26 000 osadzonych zmarło z chorób czy niedożywienia, większość w wieku poniżej szesnastu lat. Wszystko to stało się dziedzictwem Burów, z gniewem przekazywanym z pokolenia na pokolenie i rozbudzającym jadowity nacjonalizm, który w końcu zapanował w Afryce Południowej.

Drobne bunty przeciwko władzy kolonialnej utrzymywały się przez wiele lat. Baule z Wybrzeża Kości Słoniowej walczyli z Francuzami zaciekle, aż do 1911 r. Ibowie z Nigerii zostali ostatecznie pokonani w 1919 r., Diola z Senegalu w 1920 r., a Dinka z południowego Sudanu - w 1927 r. Na pustynnych obszarach Somali porywczy Szajch Muhammad 'Abdille Hassan, nazywany przez wrogów "Szalonym Mułłą", przez dwadzieścia lat, aż do swej śmierci w 1920 r., przewodził wojującym derwiszom w świętej wojnie przeciwko Brytyjczykom. Opór Beduinów, stawiany władzy włoskiej w Libii, zakończył się dopiero w 1931 r., po dziewięciu latach wojny partyzanckiej. Jednakże przy końcu lat 30., kolonialne państwa były już mocno okopane na kontynencie afrykańskim. Co więcej, zostały w pewnym sensie uznane przez Afrykanów.

Pewne zmiany terytorialne nastąpiły w wyniku pierwszej wojny światowej. Kolonie niemieckie zostały rozdzielone między Wielką Brytanię, Francję, Belgię i Związek Południowej Afryki - dominum brytyjskie utworzone w 1910 r. Tanganika została przekazana Wielkiej Brytanii, Afryka Południowo-Zachodnia - Afryce Południowej, niewielkie terytorium Ruanda-Urundi oddano Belgii; Togo i Kamerun zostały podzielone między Wielką Brytanię i Francję. W nagrodę za włoskie wsparcie w pierwszej wojnie światowej Wielka Brytania podarowała Włochom Jubaland, który stał się częścią Somali Włoskiego po przesunięciu granicy Kenii w kierunku zachodnim. Inne granice Afryki pozostały nienaruszone.

Tylko jeden kraj afrykański zdołał uchronić się przed europejską okupacją w okresie "rozdrapywania": była to Etiopia, stare królestwo chrześcijańskie, które miało być niegdyś rządzone przez legendarnego księdza Jana. W 1896 r., kiedy Włosi z 10 000 żołnierzy z innych krajów europejskich napadli na Etiopię ze swego nadbrzeżnego przyczółka w Massawa nad Morzem Czerwonym, zostali rozgromieni przez cesarza Menelika. Musieli zadowolić się okupacją Erytrei. Jednakże czterdzieści lat później, włoski dyktator Benito Mussolini wziął odwet za poniesioną klęskę. Postanowiwszy utworzyć imperium Afryki Wschodniej, wydał rozkaz podboju Etiopii. Użył w tym celu półmilionowej armii, lotnictwa bojowego i trującego gazu. Po trwającej siedem miesięcy kampanii wojennej siły włoskie zdobyły stolicę Addis Abebę. Cesarz Hajle Syllasje salwował się ucieczką i znalazł się na wygnaniu w Anglii. Etiopia stała się prowincją włoską, powiększającą włoskie posiadłości w Erytrei i w Somali.

Poświęciwszy wiele energii na zdobycie imperiów afrykańskich, europejskie mocarstwa kolonialne z czasem utraciły znaczną część zapału i zainteresowania swoimi koloniami. Tylko nieliczne obszary Afryki stwarzały perspektywy szybkiego wzbogacenia się. Rządy kolonialne były przede wszystkim zainteresowane uczynieniem swych terytoriów samowystarczalnymi finansowo. Administrację utrzymywano na minimalnym poziomie, edukację przekazano w ręce misjonarzy chrześcijańskich, działalność gospodarczą powierzono kompaniom handlowym. Główne funkcje rządu ograniczały się do stosowania prawa i zapewnienia porządku, nakładania podatków oraz do zabezpieczenia infrastruktury drogowej i kolejowej. Wydawało się im, że nie ma potrzeby szybszego rozwoju kolonii, gdyż sądzono, że władza kolonialna trwać będzie setki lat.

W tej sytuacji na znacznych obszarach Afryki piętno kolonializmu było ledwie zauważalne. Istniała zaledwie cienka, biała linia kontroli. W północnej Nigerii, Frederic Lugard rozpoczął rządy nad dziesięciomilionową populacją z obsadą dziewięciu europejskich administratorów i z regimentem Zachodnioafrykańskich Sił Granicznych, liczącym 3000 żołnierzy afrykańskich, dowodzonych przez oficerów europejskich. Przy końcu lat trzydziestych, po połączeniu w 1914 r. północnej Nigerii z południową w jedno terytorium, liczba kolonialnych urzędników wzrosła do niespełna 400 osób na 20 milionów ludności. Sudańska Służba Polityczna składała się ze 140 urzędników na 9 milionów mieszkańców. W połowie lat trzydziestych cała Francuska Afryka Równikowa była zarządzana przez 206 urzędników administracji. Francuską Afrykę Zachodnią, obejmującą osiem terytoriów zamieszkanych przez 15 milionów ludzi, obsługiwało 385 urzędników kolonialnych. Cała brytyjska Afryka okołorównikowa, gdzie mieszkały 43 miliony ludzi, była zarządzana przez 1200 administratorów. W 1936 r. Belgia zarządzała Kongiem siłami 728 urzędników. Porozrzucani na olbrzymich obszarach Afryki, samotni administratorzy okręgów stawali się absolutnymi władcami tych terytoriów. Funkcjonowali jednocześnie jako naczelnicy policji, sędziowie, poborcy podatkowi, rekrutujący siłę roboczą, specjalni agenci czy obserwatorzy meteorologiczni. We francuskiej Afryce byli oni znani jako rois de brousse - królowie buszu. Pewien były miejscowy komisarz z Rodezji Południowej wspominał o tym, jak mu powtarzano, co należało do jego obowiązków jako naczelnika okręgu: "Masz zapoznać się ze swym okręgiem i jego mieszkańcami. Nie spuszczaj ich z oka, w miarę możliwości zbieraj podatki, ale na Boga! - nie zawracaj głowy tym z centrali".

Przy tak małej liczbie ludzi do dyspozycji, rządy kolonialne opierały się w dużej mierze na afrykańskich wodzach i innych osobach funkcyjnych. Mieli oni współpracować z urzędnikami i w ich imieniu sprawować kontrolę nad poddanymi. Szczególnie Brytyjczycy upodobali sobie system "pośredniego zarządzania", posługując się dostojnikami afrykańskimi w utrzymaniu porządku, poborze podatków i dostarczaniu siły roboczej. Taka polityka pozwalała na utrzymywanie minimalnej liczby urzędników administracji i na zmniejszenie wydatków. Model rządów pośrednich został wymyślony przez Lugarda w północnej Nigerii, gdzie emirowie fulańscy sprawowali władzę zgodnie z ugruntowaną przez wieki muzułmańską tradycją prawną i dyscypliną. Lugard umieścił na ich dworach rezydentów brytyjskich, ale zezwolił emirom na dalsze utrzymywanie porządku, nakładanie podatków i sprawowanie w ich imieniu władzy sądowniczej, prawie tak jak czynili przedtem. Podobne metody rządów pośrednich zastosowano w Bugandzie, w kraju Lozi i w innych częściach afrykańskiego imperium brytyjskiego.

Jednakże w wielu przypadkach wodzowie afrykańscy z czasem stali się ni mniej ni więcej jak tylko grupą pośredników, którym płacono za przekazywanie poddanym rządowych poleceń. Pełniona przez nich rola jako przedstawicieli władzy kolonialnej znacznie odbiegała od ich tradycyjnych prerogatyw na samym szczycie władzy, godzących ze sobą wiele różnych interesów. Niektórzy wodzowie należeli do starych rodzin królewskich, pieczołowicie dobieranych w nagrodę za ich gotowość do współpracy. Inni w ogóle byli pozbawieni tradycyjnej legitymizacji władzy. Mianowani przez Francuzów chefs de canton byli funkcjonariuszami administracji, starannie wybranymi z grupy bardziej skutecznych urzędników i tłumaczy pozostających w służbie rządowej. W niektórych przypadkach, tam gdzie nie było wodzów, jak w acefalicznych społecznościach Ibów w Nigerii, wodzostwa zostały ad hoc utworzone. Gdzie indziej natomiast wodzów pozbawiono wszelkich funkcji.

Rok po roku nowe kolonie stopniowo nabierały swych kształtów. Linie kolejowe przedzierające się z wybrzeży do wnętrza kontynentu w 1901 r. dotarły do Jeziora Wiktorii, w 1910 r. do Katangi, w 1912 r. do Kano w północnej Nigerii, a w 1914 r. do jeziora Tanganika. Pojawiły się nowe wzorce działalności gospodarczej. Kolonie afrykańskie stały się znaczącymi eksporterami minerałów i produktów rolniczych, jak orzeszki ziemne, olej palmowy, bawełna, kawa, kakao i sizal. Przy końcu 1911 r. Złote Wybrzeże (Ghana) stało się wiodącym w świecie eksporterem kakao. Na pagórkowatych obszarach wschodniej i południowej Afryki, a także wzdłuż śródziemnomorskiego wybrzeża Algierii i Tunezji, europejscy osadnicy utworzyli olbrzymie posiadłości ziemskie, stwarzając podstawy zakrojonego na szeroką skalę rolnictwa towarowego. W Kenii, żyzne Białe Wzgórza były przeznaczone do ich wyłącznego użytku. W 1931 r. połowę obszaru rolnego Rodezji Południowej zarezerwowano dla białych farmerów, których liczebność nie przekraczała w owym czasie 2500 osób. W Afryce Południowej 87% całej powierzchni kraju ogłoszono ziemią białych.

Dzięki wysiłkom misjonarzy chrześcijańskich umiejętność czytania i pisania oraz szkolnictwo podstawowe stopniowo zakorzeniały się w całej Afryce na południe od Sahary. Do 1910 r. przebywało tam około 16 000 misjonarzy europejskich. Przy wsparciu rządowym powstała garstka szkół średnich, które stały się kolebką afrykańskich elit: Achimota College na Złotym Wybrzeżu, Ecole Normal William Ponty w Senegalu, Makerere w Ugandzie czy też szkoły w Kadunie (Nigeria) oraz w Lovedale i Fort Hare (Afryka Południowa). Pierwszy północnoafrykański uniwersytet typu zachodniego otworzył swe podwoje w 1909 r. w Kairze.

Nieliczne wykształcone elity, wyłonione przez władzę kolonialną w latach 20. i 30., zajmowały się głównie podnoszeniem własnego statusu. Starały się zdobyć dla siebie stanowiska w administracji, rywalizując z wodzami, których uważały za konkurentów do władzy. Nie przejmowały się zbytnio losem mas wiejskich. Nieliczni wykazywali ambicje nacjonalistyczne.

W 1936 r. Ferhat Abbas, działacz polityczny i pisarz, który wcześniej studiował na Uniwersytecie w Algierze, uzewnętrznił swe poglądy na temat nacjonalizmu algierskiego w założonym przez siebie tygodniku:

Gdybym stwierdził istnienie narodu algierskiego, byłbym nacjonalistą i nie rumieniłbym się z tego powodu, jakby to było przestępstwo. Ludzie, którzy umierają dla patriotycznych ideałów, są w codziennym życiu szanowani i poważani. Moje życie nie jest więcej warte niż ich życie. Jednakże nie będę umierał dla algierskiej ojczyzny, bo taka ojczyzna nie istnieje. Nie znalazłem jej. Badałem historię, pytałem żywych i zmarłych, odwiedzałem cmentarze, ale nikt mi o niej nie wspominał... Nie można budować domów na piasku.

Abubakar Tafawa Balewa, wybitny działacz z północnej Nigerii, którego los uczynił pierwszym premierem Federacji, zauważył w 1948 r.:

Od 1914 r. rząd brytyjski zabiegał o utworzenie z Nigerii jednego kraju, ale sami Nigeryjczycy są historycznie zróżnicowani pod względem odrębnej przeszłości, wierzeń i zwyczajów. Oni sami nie wykazują żadnej oznaki gotowości do zjednoczenia... Jedność nigeryjska jest niczym więcej niż wymysłem Brytyjczyków.

W opublikowanej w 1947 r. książce, jorubski przywódca Obafemi Awolowo, który przez ponad trzydzieści lat dominował w życiu politycznym zachodniej Nigerii, napisał:

Nigeria nie jest narodem. Jest to jedynie nazwa geograficzna. Nie ma "Nigeryjczyków" w tym samym znaczeniu jak się wyróżnia Anglików, Walijczyków czy Francuzów. Słowo "nigeryjski" jest zaledwie zawołaniem wyróżniającym, stosowanym aby odróżnić tych, którzy żyją w granicach Nigerii, od tych, którzy tam nie mieszkają.

Druga wojna światowa zapoczątkowała jednak w Afryce głębokie zmiany. Wykazując niespotykane dotąd na kontynencie stanowczość i energię, rządy kolonialne budowały lotniska i drogi, poszerzały porty, wznosiły magazyny zaopatrzenia. Potrzebowały coraz większej produkcji miedzi, cyny, orzeszków ziemnych słowem każdego towaru użytecznego dla wysiłków wojennych. Takie bazy jak Freetown, Takoradi, Mombasa czy Akra stały się żywotną częścią sieci zaopatrzeniowej aliantów. Tysiące żołnierzy afrykańskich zostało wcielonych do służby wojskowej. Około 374 000 Afrykanów pochodzących z terytoriów brytyjskich służyło w brytyjskiej armii. Jednostki afrykańskie pomogły pokonać Włochów w Etiopii i przywrócić na tron cesarza Hajle Syllasje. Regimenty afrykańskie wysłano do Indii, dzielnie walczyły one w Birmie. To właśnie w Indiach i Birmie afrykańscy żołnierze dowiedzieli się, jak ruchy nacjonalistyczne tych krajów wymusiły na rządzie brytyjskim obietnicę przyznania im autonomii, choć tamtejsza ludność była w większości uboga i nie potrafiła czytać ani pisać.

Około 80 000 żołnierzy afrykańskich z francuskiej Afryki przewieziono okrętami do Francji i skierowano na front walki z Niemcami. We Francji jednakże wojna stworzyła obraz narodu nie tylko pokonanego, ale również podzielonego na wrogie obozy - obóz Wolnej Francji i Francji opowiadającej się za rządem Vichy. Zwalczały się one wzajemnie w imię lojalności wobec imperium. Znaczna część francuskiej Afryki stanęła po stronie rządu Vichy. Jednakże Francuska Afryka Równikowa, w odpowiedzi na apel o pomoc wygłoszony przez przebywającego na wygnaniu generała de Gaulle'a, skupiła się wokół sprawy Wolnej Francji. Przez dwa i pół roku małe miasto Brazzaville, położone na północnym brzegu rzeki Kongo, pełniło rolę tymczasowej stolicy dla tych, którzy pretendowali do bycia rządem Francji.

Druga wojna światowa dokonała decydujących przesunięć ośrodków władzy, pozbawiając tejże Europy wraz z jej kolonialną potęgą. Kiedy zmalały wpływy europejskie, wyłaniające się supermocarstwa, Stany Zjednoczone i Związek Radziecki, rozpoczęły własną rywalizację o wpływy. Z różnych powodów oba te mocarstwa prowadziły politykę antykolonialną. Kiedy Winston Churchill i prezydent Roosevelt stworzyli w 1941 r. Kartę Atlantycką, stwierdzającą prawo wszystkich narodów do utworzenia własnego rządu, Churchill miał na myśli jedynie prawo do samostanowienia dla podbitych narodów Europy, a nie dla terytoriów brytyjskich. Natomiast Roosevelt był w tej sprawie nieugięty i uważał, że cele powojennej polityki powinny obejmować prawo do samostanowienia dla wszystkich skolonizowanych ludów. Kiedy amerykański prezydent w 1943 r. udawał się na konferencję w Casablance, zatrzymał się na krótko w Gambii. Będąc świadkiem panującego tam ubóstwa i przerażony chorobami, napisał do Churchilla list, w którym określił ten kraj mianem "piekielnej otchłani". W stosunku do Francji Roosevelt był jeszcze bardziej szorstki. Kiedy dotarł do Casablanki, ku oburzeniu Francuzów powiedział sułtanowi Mohammedowi V, że Karta Atlantycka ma zastosowanie także w odniesieniu do Maroka i innych kolonii, tym samym pobudzając marokański nacjonalizm.

Następstwa wojny przyniosły frustracje i niepokoje, zarówno w Afryce, jak i w innych częściach świata. Afrykańskie elity traktowały Kartę Atlantycką jako swego rodzaju oficjalną zachętę do domagania się praw politycznych, ale natknęły się na zdecydowany opór. Niewielkiego przełomu w tej sprawie dokonali byli żołnierze, którzy wracali do domów z nowymi ideami i umiejętnościami, z dużym doświadczeniem i wielkimi oczekiwaniami jeśli chodzi o przyszłość. Wielu z nich było przekonanych, że zasłużyli sobie na prawo domagania się jakiegoś udziału w rządzeniu ich krajem. W miastach wzbierała fala niezadowolenia z powodu bezrobocia, drożyzny, nędznych warunków mieszkaniowych, niskich wynagrodzeń i braków w zaopatrzeniu. W okresie wojennej prosperity miasta pęczniały od przypływu ludności. W miarę napływu ludności wiejskiej poszukującej pracy wokół takich miast jak Lagos, Akra, Dakar, Nairobi czy Leopoldville (Kinszasa), wyrastały miasteczka chatek, dzielnice ruder i slumsy. Oburzenie wśród klasy robotniczej stawało się coraz bardziej odczuwalne. W wielu miastach afrykańskich panowała napięta atmosfera. Posłuch i karność w obrębie poszczególnych plemion słabły, tradycyjne religie traciły swój wpływ. Rozwój szkolnictwa podstawowego, szczególnie w Afryce Zachodniej, stwarzał nowe oczekiwania. Dorastało nowe pokolenie, ambitne i bezkompromisowe. W Akrze i Lagosie ruchy młodzieżowe i gazety afrykańskie oskarżały władze o wszelkie zło, demaskowały cały system kolonialny i domagały się samostanowienia. Władze kolonialne zbywały tych krytyków, nazywając ich garstką miejskich agitatorów, niemających poparcia ludu. Wierzyły one, że miejscowi wodzowie, a tym samym przeważająca liczba ludności, zachowają lojalność. Jednakże fala wydarzeń ruszyła, aby w końcu zmieść afrykańskie imperia, którymi Europa tak bardzo się szczyciła.

W 1945 r. w Afryce były cztery niepodległe państwa: Egipt nominalnie niepodległy, na czele którego stał skorumpowany monarcha podporządkowany brytyjskim wpływom politycznym i zobowiązany na mocy traktatu do zaakceptowania obecności brytyjskich wojsk, Etiopia, feudalne imperium, dopiero co przywrócone Hajle Syllasjemu po pięciu latach okupacji włoskiej, Liberia, chyląca się ku upadkowi republika, założona w 1847 r. na zachodnim wybrzeżu dla wyzwolonych niewolników amerykańskich - jedyne państwo afrykańskie, które nie doświadczyło europejskiej władzy kolonialnej, ale w rzeczywistości było niemal lennem amerykańskiej spółki Firestone, która miała tam plantacje kauczuku, i wreszcie Związek Południowej Afryki, najbogatsze państwo Afryki, zasobne w największe na świecie złoża złota, niepodległe od 1910 r. i zarządzane przez białą mniejszość.

Wielka Brytania była tą jedyną potęgą kolonialną, która brała pod uwagę możliwość przyznania autonomii terytoriom afrykańskim, po stworzonym w Azji precedensie. Niemniej jednak zakładała ona, że będzie nimi władać co najmniej do końca dwudziestego wieku. W okresie powojennym, częściowo dla własnych korzyści, ale także z powodu bardziej światłego prowadzenia spraw kolonialnych, zapoczątkowała ona wielkie programy rozwojowe w zakresie rolnictwa, transportu, edukacji i służby zdrowia. Na Złotym Wybrzeżu, w Nigerii, Ugandzie i Sudanie zaczęły funkcjonować pierwsze uniwersytety. Co się jednak tyczy planów politycznego rozwoju, to rząd brytyjski zachowywał się o wiele bardziej ostrożnie. Liczył w tej kwestii na długi okres przejściowy. Nie przewidywał gwałtownych zmian. Afrykanów należało wprowadzać w tajniki rządzenia po starannym przygotowaniu ich do tego zadania, krok po kroku. Herbert Morrison, jeden z ważniejszych polityków Partii Pracy, powiedział, że przyznanie ich koloniom niepodległości, to "jakby dać dziecku klucz do drzwi, numer rachunku bankowego i dubeltówkę".

Każde z czternastu brytyjskich terytoriów w Afryce było zarządzane oddzielnie. Miało własny budżet, własne prawa i własne służby publiczne. Każde znajdowało się pod kontrolą gubernatora, który miał na tyle silną pozycję, że jego zdanie było zawsze ostateczną decyzją. Brytyjskie posiadłości w Afryce Zachodniej były najbardziej rozwinięte. Od końca dziewiętnastego wieku na Złotym Wybrzeżu, w Nigerii i Sierra Leone wykształcona elita czarnej ludności - prawnicy, lekarze, nauczyciele i kupcy - uzyskała możliwość odgrywania niewielkiej roli w zarządzaniu instytucjami. W czasie drugiej wojny światowej Afrykanów dopuszczono do rad wykonawczych doradzających gubernatorom, a w przypadku Złotego Wybrzeża kilku z nich zostało awansowanych na wyższe stanowiska w administracji. Po wojnie uchwalono nowe konstytucje dla Złotego Wybrzeża i Nigerii, dając kilku Afrykanom możliwość bycia wybranymi do rad legislacyjnych. W brytyjskich koloniach wschodniej i środkowej Afryki działalność polityczna obracała się wokół żądań białych osadników, domagających się większej władzy politycznej. W Rodezji Południowej biała ludność licząca nie więcej niż 33 000 obywateli, uzyskała wewnętrzną autonomię już w 1923 r. Do tego samego energicznie zmierzała ludność w Kenii. Jednakże Wielka Brytania, która stworzyła rodezyjski precedens, teraz upierała się przy twierdzeniu, że powinno się należycie ochraniać afrykańskie interesy. W praktyce nie miało to większego znaczenia. Z powodu o wiele późniejszych kontaktów z Europą ludność rdzenna wschodniej i środkowej Afryki była postrzegana jako znajdująca się kilka pokoleń za ludnością Afryki Zachodniej. Rząd brytyjski był zdania, że przyszły dobrobyt tych ziem w dużym stopniu zależał od należytego wspierania białych społeczności. W okresie powojennym napływ białej ludności osiągnął swe apogeum; w południowej Rodezji i w Kenii biała populacja podwoiła swoją liczebność. Z tego powodu na kenijskich Białych Wzgórzach przydzielano więcej ziem uprawnych byłym żołnierzom brytyjskim, nawet wbrew protestom i skargom miejscowej ludności. Ośmieleni wzrastającą liczbą inwestycji zagranicznych, pewni siebie biali politycy w Salisbury (Harare) i Nairobi skierowali swą uwagę na utworzenie zarządzanych przez białych, brytyjskich dominiów w samym sercu Afryki.

W okresie powojennym również Francuzi zapoczątkowali ważne programy rozwojowe i przeprowadzili reformy polityczne, dając ludności afrykańskiej możliwość szerszej reprezentacji. W odróżnieniu od Brytyjczyków, Francuzi traktowali swe kolonie nie jak oddzielne terytoria, ale jako część la plus grande France. Awans polityczny polegał więc na przyznaniu Afrykanom większej liczby ich reprezentantów w parlamencie francuskim. Od dziewiętnastego wieku afrykańscy mieszkańcy czterech nadbrzeżnych miast Senegalu mieli prawo udziału w wyborze swego przedstawiciela do parlamentu francuskiego. Pierwszy deputowany afrykański wybrany w Senegalu przybył do Paryża w 1914 r. i bardzo szybko awansował do rangi młodszego posła. W 1945 r. liczba deputowanych z francuskiej Afryki, wybranych celem reprezentowania afrykańskich interesów, zwiększyła się do dwudziestu dwóch. W każdym terytorium powołano zgromadzenia lokalne, a ponadto zgromadzenia federalne dla dwóch regionów federalnych: dla Francuskiej Afryki Zachodniej i Francuskiej Afryki Równikowej. Niemniej jednak, choć francuska Afryka bardzo zyskała na skutek politycznego i ekonomicznego rozwoju, głównym celem Union Française, jak zwano to imperium po wojnie, było ścisłe związanie kolonii z metropolitalną Francją. Więzi te miały być indissoluble - nierozerwalne.

Jeśli chodzi o inne potęgi kolonialne, to ani Belgia, ani też Portugalia nie pozwalały na jakąkolwiek działalność polityczną na swych afrykańskich terytoriach. Belgia traktowała Kongo jako cenną nieruchomość, która potrzebowała dobrego zarządzania. Sprawami Konga kierowała z Brukseli niewielka grupa Belgów, którzy wydawali dekrety dla rezydujących na miejscu urzędników; ani mieszkający w Kongu Belgowie, ani też rodowici Kongijczycy nie mieli prawa głosu. Portugalia, najbiedniejszy kraj w Europie, pozostawała w uścisku dyktatorskiej władzy Salazara, która bezlitośnie rozprawiała się z wszelkimi krytykami i dysydentami. Każdy podejrzany o sianie niepokoju w Afryce był wtrącany do więzienia, zsyłany do kolonii karnej bądź na wygnanie.

Nadejście zimnej wojny dało początek nowemu czynnikowi wpływającemu na układ sił. W 1948 r., po przejęciu władzy w Pradze przez komunistów, rządy zachodnie były już przekonane, że komuniści rozpoczęli kampanię zmierzającą do zapanowania nad światem, w której kolonie afrykańskie miały być pierwszym celem. Kiedy kilka dni później wybuchły zamieszki na Złotym Wybrzeżu, dotychczas uważanym za "modelową" kolonię brytyjską, gubernator Sir Gerald Creasy, który właśnie przybył z Londynu, błyskawicznie wykrył w tym wydarzeniu spisek komunistyczny. W wystąpieniu radiowym przestrzegał przed niebezpieczeństwem przejęcia władzy przez komunistów i przed groźbą nowej formy terroryzmu.

Komisja powołana do wyjaśnienia przyczyn tych zamieszek znalazła nikłe dowody komunistycznej akcji wywrotowej, natomiast wskazała na głębokie polityczne i ekonomiczne niezadowolenie. Jako rozwiązanie tych problemów zaleciła wprowadzenie szybkich zmian politycznych. Rząd brytyjski był tego samego zdania. W 1949 r. wysłano na Złote Wybrzeże nowego gubernatora, Sir Charlesa Ardena-Clarke'a. Ostrzeżono go, że "...kraj znajduje się na skraju rewolucji" i zalecono, aby wprowadził w życie nową konstytucję, która by nakładała na Afrykanów nie tylko większą odpowiedzialność prawną, ale dawała im także większą władzę wykonawczą.

Nowy system rządzenia był uważany za swego rodzaju "eksperyment", który winien być uważnie kontrolowany i monitorowany: mógł być opóźniany czy zawieszany, jeśli sprawy szły w złym kierunku. Jednakże rzeczywistość okazała się całkiem inna. Jeden ze starszych urzędników brytyjskich, uwikłany w eksperyment ze Złotego Wybrzeża, opisywał później ten proces "jak układanie torowiska przed nadjeżdżającym ekspresem".

Książka ta śledzi losy Afryki w czasach współczesnych. Rozpoczyna się w latach, kiedy kontynent ten szybko zmierzał ku niepodległości, i obejmuje okres półwiecza, jaki upłynął od tych burzliwych wydarzeń. Koncentruje się głównie na roli wybranych przywódców afrykańskich, których cechy osobiste i kariery wywarły decydujący wpływ na losy ich krajów. Bada się w niej przyczyny, dla których - po euforii z powodu uzyskania niepodległości - zgasło tak wiele ambicji i nadziei. Dlaczego o przyszłości Afryki mówi się w tak pesymistyczny sposób? Choć Afryka jest kontynentem wysoce zróżnicowanym, państwa afrykańskie mają wiele cech wspólnych, nie tylko jeśli chodzi o ich początki jako terytoriów kolonialnych, ale także państw stojących wobec podobnych niebezpieczeństw i trudności. Zaprawdę tym, co najbardziej uderza w okresie pięćdziesięciu lat od uzyskania niepodległości, jest ogrom i podobieństwo nieszczęść, których tak bardzo doświadczyły kraje afrykańskie.

CZĘŚĆ PIERWSZA

1. EKSPERYMENT ZŁOTEGO WYBRZEŻA

Rankiem 9 lutego 1951 r. Sir Charles Arden-Clarke obudził się w swej kwaterze głównej, mieszczącej się w zamku Christiansborg, w siedemnastowiecznym forcie dla niewolników, skąd gubernatorzy brytyjscy przez pięćdziesiąt lat rządzili Złotym Wybrzeżem. Czekała go najważniejsza w jego karierze decyzja. Jego problemem był 41-letni więzień z James Fort w Akrze, który odsiadywał trzyletni wyrok za działalność wywrotową. W oczach władz kolonialnych Kwame Nkrumah był niebezpiecznym wichrzycielem. W oficjalnych raportach nazywano go "bezkompromisowym komunistą". W czerwcu 1949 r. założył własną partię polityczną - Ludową Partię Konwentu (Convention People's Party - CPP), domagając się "natychmiastowej autonomii" i zagroził rozbiciem starannie przygotowanego przez Wielką Brytanię planu reform konstytucyjnych, jeśli jego żądanie nie zostanie spełnione.

Urzędnicy brytyjscy uważali swój plan, skonstruowany w konsultacji z radą złożoną z prominentnych Afrykanów, za dostatecznie dalekosiężny. Proponował on najbardziej postępowe ramy polityczne dla dowolnej kolonii w Afryce, a Złotemu Wybrzeżu zapewniał coś, co było nazywane "rządem o połowicznej odpowiedzialności". Po raz pierwszy w historii kraju miały być przeprowadzone powszechne wybory, miało być także utworzone zgromadzenie narodowe z afrykańską większością i nową radą wykonawczą, składającą się w dużym stopniu z afrykańskich ministrów, którzy zajmowaliby się sprawami wewnętrznymi.

Konstruując ten plan, urzędnicy brytyjscy spodziewali się zapewnić sobie w rządzeniu współpracę elitarnej grupy prawników i biznesmenów Złotego Wybrzeża - czyli inteligencji, jak ich nazywali miejscowi - którzy od dłuższego czasu domagali się tego typu reform. Znani jako "posiadacze i ludzie z pozycją społeczną" utworzyli w 1947 r. partię polityczną, Zjednoczony Konwent Złotego Wybrzeża. Wybrali hasło "Autonomia - natychmiast". Brytyjczycy bardzo podziwiali ich przywódcę, doktora Josepha Danquaha. Uzyskał on stopień doktora na Uniwersytecie Londyńskim, zdobył kwalifikacje adwokata w Inner Temple i napisał wielce cenioną książkę na temat prawa i religii ludów Akan. W dążeniu do rozwoju politycznego wystąpił z propozycją porzucenia kolonialnej nazwy Złote Wybrzeże i zastąpienia jej nazwą Ghana, nawiązującą do afrykańskiego imperium, które rozkwitło na terenach Afryki Zachodniej w XI wieku.

Licząc na uzyskanie poparcia ludu dla swej sprawy, Danquah i jego współpracownicy postanowili wynająć pełnoetatowego organizatora. Zarekomendowano im Kwame Nkrumaha. O Nkrumahu prawnicy nie wiedzieli prawie nic. Przez dwanaście lat mieszkał on za granicą. Był wędrownym studentem, zawsze bez grosza w kieszeni, ale z ambicjami politycznymi. W Stanach Zjednoczonych uzyskał stopnie naukowe w zakresie ekonomii, socjologii i filozofii. W czasie wakacji zarabiał na życie, podejmując pracę na stanowisku robotniczym w fabryce mydła i jako kelner okrętowy. Próbował nawet sprzedawać ryby w zaułkach Harlemu. Przenosząc się do Londynu w 1945 r., miał zamiar podjąć studia prawnicze, ale wkrótce dał się wciągnąć w wir lewicowej polityki. Zaprzyjaźnił się z czołowymi komunistami brytyjskimi i z zaangażowaniem uczestniczył w antykolonialnych protestach. Ciągle powtarzał: "Nic nie może powstrzymać cię od samodzielności i od zdemaskowania całego imperium brytyjskiego". Porzucił studia prawnicze, ale trudno mu było związać koniec z końcem w roli aktywisty politycznego. Cierpiący na brak pieniędzy, godzinami dyskutował o polityce w taniej kawiarni w Camden Town, gdyż tylko tam stać go było na filiżankę herbaty i kawałek chleba. Kiedy zaoferowano mu pracę w Zjednoczonym Konwencie Złotego Wybrzeża, skwapliwie przyjął tę propozycję.

Mając lewicowe poglądy i ambitną naturę Nkrumah wkrótce poróżnił się z Danquahem i jego przyjaciółmi. Osiemnaście miesięcy po powrocie na Złote Wybrzeże zerwał z nimi i z nieposkromioną energią zabrał się do przekształcania jego nowej partii, Ludowej Partii Konwentu, w nowoczesną machinę polityczną. Organizował grupy młodzieżowe, posługiwał się flagami, transparentami i hasłami oraz zakładał gazety, które przy każdej nadarzającej się okazji oczerniały władze kolonialne. W płomiennych przemówieniach wygłaszanych w różnych zakątkach kraju obiecywał, że "autonomia natychmiast" zlikwiduje wszelkie krzywdy i niedostatek, których sprawcami były przez władze kolonialne. Zbuduje nowy świat o dużych możliwościach i pomyślnym rozwoju. Jego ekstrawagancki sposób bycia i zniewalający uśmiech sprawiły, że nadano mu przydomek "Gwiazdor" (Showboy). Dla młodych, bezdomnych "chłopców z werandy", którzy spali na werandach bogaczy, stał się on idolem, politycznym czarodziejem, którego dokonania na swój sposób podniecały, budziły nadzieje i oczekiwania. Jego radykalne poglądy rozprzestrzeniały się wśród związkowców, byłych wojskowych, urzędników niższego szczebla, drobnych handlarzy, nauczycieli szkół podstawowych, a także wśród młodej generacji, sfrustrowanej i niecierpliwej, poszukującej lepszego życia. Dla wszystkich tych, którzy nie posiadali pieniędzy, pozycji społecznej i jakiejkolwiek własności, zawołanie Nkrumaha "Wolność" było niczym obietnica zbawienia. Nkrumah mówił im: "Szukajcie najpierw królestwa politycznego, a wszystko inne będzie wam dane".

Stając się coraz bardziej ośmielonym, Nkrumah skrytykował brytyjski plan reform konstytucyjnych jako "sztuczny i oszukańczy". Ogłosił początek kampanii pod hasłem "Pozytywne Działanie". Strajki, bojkoty, agitacja i propaganda miały na celu zmuszenie Brytyjczyków do natychmiastowego przyznania autonomii.

Kiedy doszło do aktów przemocy, Arden-Clarke ogłosił stan wyjątkowy, wprowadził godzinę policyjną i rozkazał aresztować Nkrumaha oraz innych przywódców partii. Twierdził on, że celem bojówkarzy Ludowej Partii Konwentu było "przejęcie władzy poprzez wywołanie chaosu". Nkrumaha postawiono przed sądem i oskarżono o przestępstwa podburzania i organizowania akcji wywrotowych. Został skazany łącznie na trzy lata więzienia. Danquah skomentował to wydarzenie: "Wilk został przegnany". W prywatnym liście do rodziny Arden-Clarke napisał: "Przepraszam, że tak długo się nie odzywałem, ale byłem bardzo zajęty poskramianiem naszego miejscowego Hitlera i jego puczu".

Aresztowanie Nkrumaha i jego ludzi w żadnej mierze nie zaszkodziło Ludowej Partii Konwentu, a wręcz uczyniło z nich bohaterów. "Czapeczka absolwenta więzienia" stała się podziwianym i poważanym przedmiotem. Ci, którzy odsiedzieli swój wyrok, byli entuzjastycznie witani i podejmowali walkę z nowym entuzjazmem. Kiedy przybliżały się wyznaczone na luty 1951 r. wybory, wszystko wskazywało na to, że Ludowa Partia Konwentu zdobędzie większość mandatów.

W więziennej celi James Fort Nkrumah spędzał czas na wiązaniu sieci rybackich i wyplataniu koszyków. Początkowo nie miał zamiaru uczestniczenia w wyborach. Dowiedział się jednak, że prawo pozwala na to, aby więzień skazany na okres nieprzekraczający jednego roku mógł być zarejestrowany na liście wyborczej. Chociaż jego wyrok opiewał na trzy lata więzienia, składał się z trzech jednorocznych okresów. Udało mu się zgodnie z prawem umieścić swe nazwisko na liście wyborczej, po czym oznajmił władzom więziennym, że zdecydował się zostać kandydatem w tych wyborach.

Uczestnictwo Nkrumaha w wyborach wzbudziło u ludzi jeszcze silniejsze emocje. W zamku Christiansborg, Arden-Clarke odnotował "wielką falę entuzjazmu", wręcz promieniującą z Ludowej Partii Konwentu. Końcowym rezultatem było zwycięstwo tej partii, które przeszło nawet oczekiwania jej członków. CPP zdobyła trzydzieści cztery na trzydzieści osiem miejsc, podczas gdy Konwent Danquaha zaledwie trzy. Osobisty sukces Nkrumaha miał podobnie spektakularny charakter. Startując w okręgu wyborczym Akry, zdobył mandat, uzyskując 20 780 głosów na 23 122 możliwych do zdobycia. Informację o tym sukcesie przekazało mu kierownictwo więzienia o godzinie 4 rano dnia 9 lutego.

Arden-Clarke stanął przed dylematem, czy powinien on zwolnić z więzienia Nkrumaha - w końcu skazanego przestępcy. Nie istniał precedens, który pozwoliłby na zwolnienie go z powodów politycznych. Co więcej, Nkrumah groził podjęciem działań zakłócających spokój, jeśli Złote Wybrzeże nie uzyska natychmiast autonomii. Mógł być tak samo niebezpieczny na wolności, jak i przebywając pod kluczem.

Tego ranka, przy goleniu, Arden-Clarke podjął decyzję. "Było wiele argumentów za i przeciw", wspominał, "i mnóstwo różnego rodzaju nacisków. Jednakże stało się oczywistym, że CPP odmówi współpracy nad wypracowaniem konstytucji bez udziału jej przywódcy. Nkrumaha i jego partię wspierały masy ludzi, i nie było żadnej innej partii z godnym uwagi poparciem społecznym, do której można byłoby się odwołać. Bez udziału Nkrumaha konstytucja byłaby poronionym dziełem. Gdyby nic nie wyszło z tych wszystkich nadziei, aspiracji i konkretnych propozycji co do powiększenia autonomii, nikt by już nie uwierzył w dobre intencje rządu brytyjskiego. Złote Wybrzeże stałoby się areną zamętu, przemocy i przelewu krwi".

W tej sytuacji Arden-Clarke nakazał zwolnić go z więzienia, nazywając to "aktem łaski". Po czternastu miesiącach pobytu w więzieniu Nkrumah opuścił James Fort 12 lutego w południe, witany entuzjastycznie przez swych zwolenników. Został zaproszony do złożenia następnego dnia wizyty gubernatorowi na zamku Christiansborg.

Zamek był okazałą budowlą, którą Nkrumah miał w przyszłości poznać bardzo dobrze. Zbudowany został na skalistym cyplu na peryferiach Akry, ze sprowadzanych z Danii kamieni zabieranych jako balast na zawijające tu do portu statki niewolnicze. Jego fundamenty były ustawicznie podmywane przez ryczące fale. Słona woda bez przerwy sączyła się do głębokich lochów, w których niegdyś gromadzono niewolników, oczekujących na przeprawę przez Atlantyk. Jego wysokie ściany miały kolor oślepiającej bieli. Wysokie drzewa palmowe naginały się ku zakończonym blankami murom obronnym. Ogrody mieniły się rozmaitymi barwami paciorecznika - kasztanowatą, łososiową, purpurową i bladożółtą.

Idąc przez dziedziniec, Nkrumah nie był pewien, czego mógł się spodziewać. Nigdy przedtem nie spotkał się z Ardenem-Clarke'em i był w stosunku do niego podejrzliwy. Równie ostrożny był Arden-Clarke. "Znaliśmy się jedynie ze słyszenia. Myślę, że moja reputacja była tak samo wstrętna dla niego, jak jego reputacja dla mnie" - wspominał Arden-Clarke. "Tamto spotkanie cechowało się wzajemnymi podejrzeniami i nieufnością. Przypominaliśmy dwa psy, które spotykały się po raz pierwszy, obwąchując się z najeżonymi grzbietami i zastanawiając się nad tym, czy gryźć, czy też merdać ogonem".

Przeszli jednak do rzeczy i zakończyli to spotkanie w dość serdecznej atmosferze. Nkrumah opuścił zamek Christiansborg z propozycją utworzenia rządu. Los sprawił, że przeskoczył z pozycji skazańca na stanowisko premiera w niespełna jeden dzień. "Kiedy schodziłem po schodach, wydawało mi się, że wszystko to jest snem, że zstępuję z obłoków, że się wkrótce obudzę, i znajdę się, na więziennej podłodze, siedząc po turecku i opróżniając miskę z kukurydzianą papką".

Z czasem ugody z nacjonalistycznymi politykami, uznawanymi wcześniej za ekstremistycznych wichrzycieli, miały stać się dla gubernatorów brytyjskich w Afryce chlebem powszednim. Jednakże w owym czasie zwycięstwo wyborcze Nkrumaha, człowieka określającego się mianem "marksistowskiego socjalisty", sukces nieprzejednanego wroga imperializmu, który zdecydowanie dążył do uzyskania autonomii, wywołało w całej Afryce prawdziwą falę uderzeniową, wywołując w niektórych kręgach niepokój, w innych wzbudzając podziw.

Jednakże w opinii Brytyjczyków Złote Wybrzeże zawsze stanowiło szczególny przypadek. Wyróżniało się ono swym bogactwem i osiągnięciami niespotykanymi w Afryce subsaharyjskiej. Przez czterdzieści lat było wiodącym na świecie producentem kakao i szczyciło się wielkimi i prosperującymi społecznościami rolniczymi. Jego system edukacyjny należał do najbardziej rozwiniętych, a liczba wykwalifikowanych pracowników nie miały sobie równych w żadnej innej afrykańskiej kolonii. Kraj był względnie homogeniczny, pozornie wolny od napięć etnicznych i religijnych. Połowa jego mieszkańców wywodziła się z ludów Akan i posługiwali się oni zbliżonymi dialektami. Z tego względu brytyjscy urzędnicy uważali Złote Wybrzeże za wyjątek wśród pozostałych ich terytoriów i sami przystosowali się do zaistniałej sytuacji.

W czasie drugiego spotkania w zamku Christiansborg, Arden-Clarke i Nkrumah zaczęli stopniowo budować wzajemne zaufanie. "Chociaż wiele pozostało jeszcze niedopowiedzeń", wspominał Arden-Clarke, "obaj zrozumieliśmy, że istniało tylko dwoje ludzi, którzy w ciągu pięciu minut mogliby zniszczyć konstytucję i cały ten eksperyment - Nkrumah i ja - i że nie przyniosłoby to nikomu żadnego pożytku. Wierzyliśmy, że przyświeca nam ten sam cel, czyli zapewnienie krajowi pełnej autonomii. I chociaż mogliśmy się różnić co do czasu i sposobu działania - i rzeczywiście się różniliśmy - obaj czuliśmy, jak sądzę, że byłoby to w najlepiej pojętym interesie kraju i nas samych, gdybyśmy współpracowali ze sobą, a nie występowali jeden przeciwko drugiemu".

Chociaż w kwestii rządzenia Nkrumah był nowicjuszem, ciągle naciskał, domagając się szybszych zmian i większej władzy. Nowa konstytucja, którą miał obowiązek zatwierdzić, pozostawiała kontrolę nad policją, wymiarem sprawiedliwości, finansami, obroną i sprawami zagranicznymi w rękach gubernatora i jego urzędników. Ponadto gubernator był upoważniony do przewodniczenia posiedzeniom gabinetu, miał prawo weta i mógł przeforsować taki akt prawny, jaki uważał za stosowny. Zniecierpliwiony tym "okresem próbnym", Nkrumah w lipcu 1953 r. wystąpił w parlamencie z inicjatywą poselską, domagając się bezzwłocznie pełnej autonomii. "Przedkładamy autonomię z wszystkimi jej niebezpieczeństwami nad służalczość w spokoju", oświadczył. Chociaż rząd brytyjski miał poważne obawy co do tempa przemian, rok później nadał Złotemu Wybrzeżu nową konstytucję, która przewidywała pełną wewnętrzną autonomię kraju, który miał być zarządzany przez gabinet składający się w całości z Afrykanów.

Ze swą smykałką do pozyskiwania rozgłosu, Nkrumah zawsze pozostawał w świetle reflektorów; dominował w nagłówkach gazet i wiadomościach radiowych. Jego życie to istny wir spotkań, przemówień, objazdów i mityngów. Prasa partyjna zbudowała obraz człowieka o nadnaturalnych mocach, proroka, nowego Mojżesza, który miał poprowadzić swój lud do wymarzonego, niepodległego kraju. "Człowiek Przeznaczenia, Gwiazda Afryki", obwieszczała gazeta Evening News z dnia 19 czerwca 1954 r. "Nadzieja Milionów Uciskanych Czarnoskórych, Oswobodziciel Ghany, Żelazny Chłopak, Wielki Przywódca Chłopców Ulicy". Zwykli ludzie zaczęli dostrzegać w nim mesjasza, zdolnego do dokonywania cudów. Był wysławiany w hymnach i modlitwach; jego zwolennicy recytowali takie frazy jak "Wierzę w Kwame Nkrumaha". Od wczesnego ranka ustawiały się długie kolejki przed jego domem, ludzie szukali u niego rady w przeróżnych sprawach, od kłótni w rodzinie po choroby i niepłodność. Liczyli na jego rekomendacje przy poszukiwaniu pracy i na pomoc pieniężną, spodziewali się rozwiązania problemu zadłużenia. Nkrumah zawsze starał się znaleźć dla nich czas, bez względu na to, jak sam był zajęty.

Miał w sobie magnetyzm, widoczny dla każdego, kto się z nim spotykał. Miał smukłą figurę, był średniego wzrostu i drobnej budowy. Z uwydatnionym czołem, odsuniętą do tyłu linią włosów i sentymentalnymi oczami, tryskał energią. John Gunther, pisarz amerykański, który spotkał go na obiedzie wydanym w lipcu 1953 r. przez Ardena-Clarke'a na zamku Christiansborg, był bardzo poruszony jego charyzmą. Nkrumah był ubrany w strój narodowy: w podobną do rzymskiej togę z jedwabnej tkaniny kente, z odsłoniętą lewą ręką i ramieniem. "Jego ruchy i gesty miały jakąś tajemną moc, obezwładniający i niemal zwierzęcy magnetyzm", pisał Gunther. "Nie chodzi dumny jak paw, ani też nie obnosi się z przesadną rezerwą".

Polityka zdominowała całe jego życie. Jako kawaler nie interesował się sportem, nie rozkoszował się jedzeniem i nie dbał o wygodę własną. Ochrzczony w Kościele katolickim, swego czasu poważnie rozważał karierę księdza-jezuity. Pociągało go poczucie prostolinijnego bytowania, jakie charakteryzowało życie zakonne. Nie palił i nie pił. Kiedy Gunther zapytał go, co robi, aby się zrelaksować, Nkrumah odpowiedział: "Pracuję". Pociągała go muzyka, zarówno klasyczna, jak i miejscowa muzyka taneczna zwana highlifem. Kiedy jeden z przyjaciół zasugerował mu, aby dla relaksu częściej słuchał muzyki klasycznej, natychmiast zamówił dwieście płyt. Jednak na okrągło słuchał jedynie chóru "Alleluja" z Mesjasza.

Mimo całej tej wrzawy wokół jego osoby Nkrumah był człowiekiem samotnym, niedowierzającym swym bliskim współpracownikom. Lubił towarzystwo kobiet, ale bał się intymności i twierdził, że nie ma czasu na ożenek. Ogromnym zaufaniem obdarzył jednak Erikę Powell, osobistą sekretarkę gubernatora - Angielkę, która przybyła na Złote Wybrzeże w 1952 r. Kiedy po raz pierwszy zaprosił ją do swego domu na obiad, Powell zapytała najpierw o zdanie Ardena-Clarke'a, który zachęcił ją do przyjęcia zaproszenia. "Wiesz, Erica", powiedział Arden-Clarke, "Nkrumah jest bardzo samotnym człowiekiem. Bardzo samotnym".

Nkrumah często telefonował do niej późną nocą. "Czasami słuchałam go, a on stawał się coraz bardziej senny i zaczynał niewyraźnie mówić", wspominała w swoich pamiętnikach. "Ale gdy tylko zasugerowałam zakończenie rozmowy, nagle się ożywiał". Pewnego wieczoru niespodziewanie zjawił się w jej mieszkaniu, narzekając na tłumy ludzi, którzy oblegali jego prywatny dom. Wkrótce zasnął. Zachęcała go do poszukania spokojniejszej rezydencji, a także nakłaniała do zainteresowania się jedzeniem i własną kondycją.

W 1955 r. została jego prywatną sekretarką. W tym czasie zaczęły krążyć w Akrze pogłoski, że jest jego kochanką, ale ona zawsze temu zaprzeczała. W swych pamiętnikach opisywała Nkrumaha jako człowieka o zmiennym usposobieniu, kapryśnego i niecierpliwego, ale jednocześnie czarującego i delikatnego, kiedy było to w jego interesie. "Problem polegał na tym, że jego zachowanie mogło się zmienić w jednej chwili", pisała. Mimo wszystkich tych frustracji i wyczerpującego tempa narzuconego w harmonogramie prac, pozostała ona kluczową postacią w jego otoczeniu. Blisko z nim współpracowała przez ponad dziesięć lat. Pewnego razu Nkrumah wyznał jej, że jest jedyną osobą, na której może polegać i prosić ją o szczerą radę.

Po wygranej w wyborach w 1954 r. wydawało się, że Nkrumah zabierze się do szybkiego działania w kierunku uzyskania autonomii. Napotkał on jednak niespodziewany opór, wymierzony w jego sposób sprawowania rządów. W końcowym etapie władzy kolonialnej Złote Wybrzeże, niegdyś wzorcowa kolonia, było rozdzierane tak wielką goryczą, podziałami i przemocą, że stanęło przed niebezpieczeństwem rozpadu.

U podstaw kryzysu leżały pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży kakao. Aby zabezpieczyć plantatorów kakao przed fluktuacją cen, władze kolonialne utworzyły Agencję Rynku Zbytu Kakao (Cocoa Marketing Board - CMB), który co roku ustanawiał ceny gwarantowane dla farmerów i występował w roli jedynego nabywcy, klasyfikatora, sprzedawcy i eksportera kakao. Kiedy Nkrumah objął swój urząd, nakazał CMB utrzymywanie cen na możliwie najniższym poziomie, zamierzając w ten sposób zgromadzić środki na finansowanie projektów rozwojowych. CMB zasłynął wkrótce z praktyk korupcyjnych i miernego zarządzania; był on często wykorzystywany do udzielania kredytów, przyznawania kontraktów, zamówień, licencji i miejsc pracy zwolennikom Ludowej Partii Konwentu. Oficjalne śledztwo wykazało, że CPP odwołała się do pośrednictwa CMB dla wypełnienia gotówką partyjnych kufrów, przymuszania farmerów do wstąpienia w szeregi partii i dla sprawowania kontroli nad drobnym handlem.

Wkrótce po wyborach w 1954 r. Nkrumah ogłosił, że płacona rolnikom cena kakao zostanie ustalona na okres czterech lat na poziomie mniejszym niż jedna trzecia cen światowych. Decyzja ta wywołała falę gniewu w kraju Aszantów - w centralnym regionie leśnym, skąd pochodziła połowa krajowej produkcji. Nie tylko farmerzy, ale także handlarze kakao, kupcy i biznesmeni mieszkający w Kumasi, stolicy Aszantów, bardzo źle przyjęli znaczną utratę dochodów. Powstała nowa partia opozycyjna, Narodowy Ruch Wyzwoleńczy (National Liberation Movement - NLM), zapowiadająca obronę interesów i kultury Aszantów przed rządem centralnym. Był on przedstawiany jako dyktatorski, skorumpowany i nastawiony na podkopanie wierzeń i zwyczajów ludu Aszanti. Z błogosławieństwem najwyższych wodzów Aszantów, i wspierany żarliwym poparciem w sercu tego kraju, zażądał uchwalenia konstytucji federalnej przed uzyskaniem autonomii, która zapewniłaby znaczącą autonomię krajowi Aszantów i innym obszarom, które tego sobie życzą.

Nkrumah postrzegał te wydarzenia jako przejaw walki między nowoczesnym rządem demokratycznym a feudalną władzą tradycyjnych wodzów, którzy starali się zachować dawny porządek. Nie docenił jednak siły ludowego poparcia dla instytucji Aszantów. Kiedy NLM i CPP walczyły ze sobą o wpływy, wybuchły gwałtowne zamieszki. Dokonano zamachu bombowego na dom Nkrumaha w Akrze. Zaalarmowany rozruchami, rząd brytyjski odmówił określenia daty uzyskania niepodległości, a w końcu zaczął nalegać na rozwiązanie nabrzmiałych problemów poprzez ogłoszenie nowych wyborów. Przy urnach wyborczych w 1956 r. CPP Nkrumaha zdobyła znaczącą większość 72 ze 104 miejsc w parlamencie, chociaż frekwencja wyniosła zaledwie 75%. Na CPP głosowało 398 000 obywateli, podczas gdy na opozycję oddano 299 000 głosów. Zadowoleni z wyników wyborów, Brytyjczycy ogłosili w końcu datę przyznania Ghanie niepodległości - 6 marca 1957 r.

Był to dzień zapoczątkowujący nową erę w historii Afryki. Uzyskanie niepodległości przez Ghanę było wydarzeniem obserwowanym i wzbudzającym podziw na całym świecie. Żadne inne wydarzenie w Afryce nie przyciągnęło tak wielkiej uwagi. Nie było też innej okazji, która by wywołała tak silną euforię.

Listy gratulacyjne napłynęły od czołowych przywódców świata: od Eisenhowera, Bułganina, Nehru i Zhou Enlaia. Przybyły delegacje z pięćdziesięciu sześciu krajów, wykazując wielką życzliwość i kurtuazję. Z Wielkiej Brytanii przyleciała księżna Kentu - ciotka królowej Elżbiety, reprezentująca brytyjską monarchinię. Chińczycy przysłali generała w turkusowym mundurze, Rosjanie - niższego rangą ministra sypiącego jak z rękawa zaproszeniami do Moskwy, Republika Południowej Afryki - delegację składającą się wyłącznie z białych. Najbardziej entuzjastycznie witanym gościem był Richard Nixon, w owym czasie wiceprezydent Stanów Zjednoczonych. Kiedy tylko postawił stopę na afrykańskiej ziemi, natychmiast pospieszył ściskać ręce, brać w objęcia najwyższych wodzów, czule głaskać po głowach czarnoskóre dzieci i pozować do zdjęć. Nie zawsze przynosiło to pozytywne skutki. Otoczony tłumem Ghańczyków na oficjalnej uroczystości, klepnął jednego z obecnych po ramieniu i zapytał go, jak się czuje jako wolny człowiek. "Trudno mi powiedzieć, Sir" odpowiedział zagadnięty. "Jestem z Alabamy".

Uroczystości trwały sześć dni. Towarzyszyły im regaty żaglówek, wyścigi konne, przyjęcia towarzyskie pod gołym niebem, nabożeństwa kościelne, wybory Miss Ghany i szereg skrywanych dramatów. W ostatniej chwili odkryto, że nowa rezydencja premiera, w której mieli się zatrzymać składający wizytę dygnitarze, ma wiele usterek. Nastąpił wyciek ze zbiornika WC na pierwszym piętrze, zalewając znajdujący się poniżej gabinet premiera, niszcząc nowy dywan i uszkadzając setki położonych na nim książek, które oczekiwały na rozłożenie na półkach. Na krótko przed rozpoczęciem przyjęcia w nowym State House okazało się, że wszyscy kelnerzy są pijani i leżą wyciągnięci na kuchennej podłodze. Niektórym udało się stanąć na nogach, więc snuli się sennie, nosząc tace nachylone pod niebezpiecznym kątem.

W centrum wszystkich uroczystości Nkrumah jawił się jako ujmujący gospodarz, czujny i pełen energii, choć udało mu się także nieco zdrzemnąć. Kiedy się dowiedział, że oczekuje się od niego, aby poprowadził taniec z księżną Kentu podczas oficjalnego balu, jęknął żałośnie, skarżąc się, że potrafi tańczyć tylko highlife'a. Na ratunek pospieszyła mu Lucille, żona Louisa Armstronga, która nauczyła go podstawowych kroków walca oraz fokstrota i szybkiej jego odmiany. Tego dnia wieczorem udało się Nkrumahowi pomyślnie wykonać godny podziwu występ.

6 marca o północy, kiedy tłumy tańczyły i śpiewały na Placu Parlamentu, opuszczona została flaga Union Jack, a nowa flaga Ghany, w kolorach zielonym, czerwonym i złotym, została wciągnięta na maszt w jej miejsce. W białej czapeczce więźnia na głowie, z wyhaftowanymi na niej literami "PG" (Prison Graduate) - jako oznaką "absolwenta więzienia", Nkrumah został przeniesiony na ramionach przyjaciół z parlamentu na pobliskie boisko do gry w polo, gdzie zbudowano małe, drewniane podium. W blasku reflektorów wykonał improwizowany taniec, a następnie ocierając spływające po twarzy łzy, zaczął mówić o wolności, która w końcu nadeszła. "Dzisiaj, od tej chwili, jest na świecie nowy Afrykanin", oznajmił.

Żadne inne państwo afrykańskie nie powstawało przepełnione tak wielkimi nadziejami na przyszłość. Ghana wybiła się na niepodległość jako jedno z najbogatszych na świecie państw strefy równikowej, zasobne w sprawną służbę cywilną, bezstronny wymiar sprawiedliwości i pomyślnie rozwijającą się klasę średnią. Jej parlament miał mocne fundamenty, bazujące na zdolnych politykach - zarówno po stronie rządowej, jak i w opozycji. Sam premier, liczący podówczas czterdzieści siedem lat, uważany był za przywódcę niezwykle zręcznego, wybranego przez cały naród; miał już sześcioletni staż na stanowisku szefa rządu. Perspektywy gospodarcze kraju były równie pomyślne. Ghana była nie tylko czołowym producentem kakao na świecie, z olbrzymimi rezerwami środków dewizowych zgromadzonych w czasie boomu kakaowego w latach 50., ale posiadała też złoto, drewno i boksyty.

Nkrumah obrał zamek Christiansborg na swą oficjalną rezydencję, jakby chciał podkreślić tym samym zdobycie cytadeli władzy kolonialnej. Była to dziwna decyzja. Służba domowa Nkrumaha była przekonana, że miejsce to nawiedzały duchy, gdyż niegdyś był to fort niewolniczy, i dlatego nie chciała pozostawać w nim na noc. Arden-Clarke, kiedy pełnił funkcję gubernatora, często był budzony natarczywym pukaniem, którego nie potrafił wyjaśnić. Nkrumah też miał swoje własne doświadczenia. Wkrótce po przeniesieniu się do pałacu, obudziło go nocą przenikliwe skomlenie jego alzatczyka, który zazwyczaj spał w kącie sypialni. Kiedy zapalił światło, psem wstrząsały drgawki i miał nastroszoną sierść. Mimo przymilnej zachęty pies nigdy już nie postawił swej nogi w tym pokoju. Decyzja Nkrumaha o przeniesieniu się do pałacu była jeszcze bardziej uderzająca, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że powiększało to dystans między nim a ludem. Christiansborg był bowiem budowlą samotnie stojącą w oddali, gdzie bez przerwy słychać było uporczywy ryk przybrzeżnych fal, rozbijających się o jego stare mury.

Zawsze przepełniony energią Nkrumah dał się wkrótce poznać w kręgach międzynarodowych. W czerwcu 1957 r. wziął udział w konferencji Wspólnoty Narodów, zorganizowanej w Londynie, gdzie wywarł korzystne wrażenie na premierach z innych państw. Szczególnie przejmował się perspektywą spotkania z królową Elżbietą w pałacu Buckingham: czekał na to "w napięciu i podnieceniu", jak relacjonowała Erica Powell. Jego ludzie wyjaśnili, że zazwyczaj audiencja trwa około pół godziny. "Nie należy mi o tym przypominać. Wiedzcie, że to nie ma dla mnie żadnego znaczenia", odparował. "Jeśli poczuję się znudzony, będę chciał odejść choćby po dwóch minutach. Jeśli wzbudziłoby to moje zainteresowanie, mógłbym zostać tam godzinę czy dwie, i nawet nie zauważyłbym tego". Jego przerażeni towarzysze uradzili, że królowa winna dać jakiś znak, kiedy audiencja dobiegnie końca.

Następnego dnia Nkrumah wrócił z pałacu, uradowany nowym doświadczeniem. "Jest ona zdumiewającą kobietą!", oświadczył. "Taka drobna, taka prosta i skromna".

"Jak długo tam przebywałeś?", skwapliwie zapytali towarzyszący mu ludzie.

"O mój Boże! To było straszne. Rozmawialiśmy tak długo, a wszystko było dla mnie bardzo interesujące. Kiedy w końcu spojrzałem na zegarek, okazało się, że spędziłem tam całą godzinę! Zawołałem: 'Och! Czy to naprawdę upłynęło tyle czasu?' Bardzo się zmartwiłem na myśl o tym, że być może nie zauważyłem jej znaku, abym już sobie poszedł. W każdym razie rozejrzałem się za moją laską, ale nie mogłem jej zlokalizować. Wtedy królowa zapytała mnie, czy czegoś nie zgubiłem, a ja odpowiedziałem: 'Tak, moją laskę'. I czy wyobrażacie sobie, co wtedy zrobiła? Uklękła, aby pomóc mi ją odnaleźć. Laska spadła za moje krzesło. Tak mi było wstyd".

Królowa Elżbieta była zafascynowana Nkrumahem, a on nią. Przy następnej okazji został zaproszony jako osobisty gość królowej do rezydencji królewskiej w Balmoral, co było rzadkim przywilejem dla zagranicznego premiera. Właśnie tam, po przechadzce na wrzosowisku celem przyjrzenia się polowaniu Księcia Filipa na kuropatwy, Nkrumah został obwołany jako członkiem "Wielce Honorowej Prywatnej Rady Jej Wysokości Królowej". Zdjęcie z królową zrobione w Balmoral stało się jego ulubioną pamiątką. Kazał zrobić z niego tysiące odbitek.

Główne ambicje Nkrumaha skupiły się jednak wokół Afryki. Był zdecydowanym przekształcić Akrę w centrum afrykańskiego wyzwolenia, uczynić z niej bazę, z której nacjonalistyczni przywódcy skolonizowanej Afryki mogliby czerpać wsparcie i zachętę. "Nasza niepodległość jest bez znaczenia, jeśli nie będzie powiązana z całkowitym wyzwoleniem kontynentu afrykańskiego", oświadczył w Dniu Niepodległości przed zgromadzonymi tłumami na boisku do gry w polo.

W 1958 r. zgromadził przywódców partii politycznych, związków zawodowych i grup studenckich z całego kontynentu celem skoordynowania "afrykańskiej rewolucji pokojowej". Trzy tysiące krajów afrykańskich, zebranych w State House, w przepychu włoskich marmurów, jedwabi, brokatów i kryształowych żyrandoli brało udział w Konferencji Niepodległych Krajów Afryki. Wielu z nich zdobyło później wielki rozgłos. Z Tanganiki (Tanzania) przybył Julius Nyerere, z Rodezji Południowej (Zimbabwe) - Joshua Nkomo, z Rodezji Północnej (Zambia) - Kenneth Kaunda, z Niasy (Malawi) - Hastings Banda, z Konga Belgijskiego - Patrice Lumumba, z Gwinei Portugalskiej - Amilcar Cabral, z Angoli - Holden Roberto. Tom Mboya, młody związkowiec kenijski, został wybrany na przewodniczącego Konferencji.

Przez tydzień obradowali oni w upajającej atmosferze rewolucyjnej retoryki, po czym rozjechali się, aż rwąc się do walki. W końcowym przemówieniu do uczestników Konferencji Tom Mboya podtrzymał tę wojowniczą atmosferę. "Władze kolonialne", powiedział, "powinny odwrócić proces rozdrapywania Afryki. Wasz czas minął", oznajmił. "Afryka musi być wolna. Wynoście się z Afryki".

Wydawnictwo Akademickie DIALOG

specjalizuje się w publikacji książek dotyczących języków, zwyczajów, wierzeń, kultur, religii, dziejów i współcześności świata Orientu.

Naszymi autorami są znani orientaliści polscy i zagraniczni, wybitni znawcy tematyki Wschodu. 

Wydajemy także przekłady bogatej i niezwykłej literatury pięknej krajów Orientu.

Redakcja:

00-112 Warszawa, ul. Bagno 3/218

22 620 32 11

22 654 01 49

e-mail: [email protected]

Odwiedź nas na Twitterze, YouTube, Facebooku!

www.facebook.com/WydawnictwoDialog

www.youtube.com: Wydawnictwo Akademickie Dialog

www.twitter.com/WydawDialog

www.instagram.com/wydawnictwodialog

Serie Wydawnictwa Akademickiego DIALOG:

Języki orientalne

Języki Azji i Afryki

Literatury orientalne

Skarby Orientu

Teatr Orientu

Życie po japońsku

Sztuka Orientu

Dzieje Orientu

Podróże - Kraje - Ludzie

Mądrość Orientu

Współczesna Afryka i Azja

Vicus. Studia Agraria

Orientalia Polona

Literatura okresu transformacji  

Literatura frankofońska

Być kobietą

Temat dnia

Prowadzimy sprzedaż wysyłkową