Azja w stosunkach międzynarodowych - główne wyzwania polityczne i gospodarcze XXI wieku
Ogólna charakterystyka regionu: historia - geografia - kultura
Z geograficznego punktu widzenia, kontynent azjatycki możemy podzielić na następujące subregiony2:
- Azję Wschodnią - w jej skład wchodzą terytoria lądowe i morskie takich państw jak: Chiny, Japonia, Korea Północna, Korea Południowa, Tajwan i Rosja. Wyjątkowymi walorami strategicznymi charakteryzuje się Półwysep Koreański, którego położenie sprawia, że jest jednym z kluczowych regionów umożliwiających dostęp do serca Azji;
- Azję Zachodnią - w skład tego subregionu wchodzą przede wszystkim kraje arabskie (Syria, Liban, Autonomia Palestyńska, Irak, Jordania, Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Jemen, Oman), Izrael, Iran i Turcja;
- Azję Południową - subregion obejmujący: Indie, Pakistan, Bangladesz, Nepal, Bhutan, Sri Lankę i Malediwy;
- Azję Środkową - subregion tworzy pięć republik poradzieckich (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan);
- Azję Południowo-Wschodnią: obejmuje kraje lądowe: Birmę, Wietnam, Laos, Kambodżę i Tajlandię, oraz kraje lądowo-archipelagowe: Indonezję, Malezję, Filipiny, Singapur i Brunei. Tożsamość tego obszaru cechuje swoisty partykularyzm polegający na umiejętnym budowaniu swojej pozycji politycznej, gospodarczej i kulturowej na styku dwóch mocarstw - Indii oraz Chin. Sytuacja wewnętrzna w tych krajach stanowi potencjalne źródło perturbacji w całym regionie, gdyż takie kraje jak Indonezja i Filipiny zagrożone są trwałym konfliktem na tle religijnym. Narasta tam fala fundamentalizmu muzułmańskiego, co powoduje powstanie lokalnych ognisk guerrilli islamskiej. Azja Południowo-Wschodnia ma również newralgiczne znaczenie z punktu widzenia światowej gospodarki. Przez ten obszar przechodzą istotne dla światowego handlu arterie komunikacyjne, które zapewniają dostęp do morskich i oceanicznych korytarzy handlowych. W tym kontekście uzasadniona wydaje się obawa, że bezpieczeństwo tych szlaków będzie zagrożone w sytuacji natężenia konfliktów wewnętrznych, zwłaszcza w Indonezji3.
Przystępując do rozszerzonej analizy jednego z aspektów stosunków międzynarodowych
w Azji (konfliktów wewnętrznych i sporów międzynarodowych) należy mieć świadomość, iż najlepsza nawet znajomość historii oraz współczesnych problemów natury polityczno-społecznej będzie z pewnością niewystarczająca. Niezbędne wydaje się przybliżenie determinantów kulturowo-cywilizacyjnych, bez których zrozumienie Azji jest niemożliwe. U źródeł postępowania państw i społeczeństw azjatyckich leży bowiem zbiór paradygmatów kulturowych, które są najważniejszym czynnikiem sprawczym postępowania Azjatów. Zdaniem Edwarda Haliżaka, do przewodnich paradygmatów należy zaliczyć:
- silną władzę jako fundament wszelkiego ładu i organizacji,
- podstawową rolę instytucji rodziny zarówno w wymiarze życia prywatnego, jak i w stosunkach społecznych i gospodarczych,
- społeczeństwo patriarchalne, supremację mężczyzn, drugorzędną rolę kobiety,
- wyższość regulacji i rozwiązań nieformalnych nad rozwiązaniami oficjalnymi, wynikającymi z istniejących reżimów prawnych,
- komunalizm - wyższość wspólnoty nad jednostką4.
Nadrzędnym kodeksem aksjologicznym w przypadku największego państwa azjatyckiego, tj. Chin, jest zbiór norm i dyspozycji konfucjańskich. Konfucjanizm wykazuje dużą elastyczność wewnętrzną, co powoduje, że wykorzystując jego mechanizmy, można współtworzyć systemy i demokratyczne, i autorytarne. Zdaniem cytowanego już badacza, do niekompatybilnych z parlamentaryzmem i demokracją cech konfucjanizmu należą następujące:
- Jednostka żyje tylko w rodzinie i w państwie; nie występuje pojęcie społeczeństwa obywatelskiego; brakuje instytucji pośrednich między społeczeństwem i państwem.
- Familizm - hierarchiczne stosunki w łonie rodziny, co przekłada się na wszystkie interakcje społeczne. Nie istnieje pojęcie równości szans (np. na niwie kariery zawodowej).
- Brak systemu ochrony praw człowieka. W świetle paradygmatów konfucjańskich, jednostka nie ma praw, ale musi wypełnić wszystkie obowiązki względem wspólnoty i państwa.
Wartości konfucjańskie są ambiwalentne, gdyż równocześnie można wskazać takie elementy, które w odpowiednich warunkach mogą wspomagać powstanie i przetrwanie instytucji demokratycznych:
- Tolerancja religijna - konfucjanizm jest nieobecny w sferze teologicznej i metafizycznej. Nie porusza kwestii eschatologicznych, związanych z życiem pozagrobowym. Nie tworzy dualizmu ładu bożego i ładu ziemskiego. Nie jest zinstytucjonalizowanym systemem religijnym przedstawiającym siebie jako depozytariusza prawdy. Doskonale i bezkonfliktowo współistnieje w zdywersyfikowanej pod względem religijnym przestrzeni kulturowej. W środowisku zróżnicowanym konfucjanizm występuje jako element komplementarny, nie dominujący.
- Prymat rządów cywilnych nad wojskowymi - w tradycji chińskiej istnieje przysłowie mówiące, że z dobrej stali nie wyrabia się gwoździ, a z wartościowych ludzi nie robi się żołnierzy. Wyższość pióra i pługa nad mieczem i karabinem oznacza też większe zaufanie społeczne do struktur cywilnych niż do wojskowych. Według innej zasady konfucjańskiej każdy rząd dysponuje trzema rodzajami narzędzi władzy: zaufaniem, skutecznością gospodarczą i siłą zbrojną, która jest środkiem najmniej efektywnym5.
W zbiorze wartości azjatyckich demokracja nie jest pierwszym przykazaniem. W Azji rację ma przede wszystkim ten, kto jest skuteczny, a niekoniecznie ten, którego mandat pochodzi z demokratycznych wyborów. Naturalną konsekwencją takich preferencji aksjologicznych jest skłonność elit politycznych do despocji i autorytaryzmu. Kumuluje to z czasem ferment w społeczeństwie, które domaga się prawa do wolności i uczestnictwa w sprawiedliwej dystrybucji władzy. Dyktatorskie rządy generują konflikty, a demokracja staje się remedium do ich wygaszenia. Nasuwa się więc na myśl pytanie: czy demokracja w Azji jest możliwa? Czy w ogóle jest tam potrzebna? Czy mechanizmy demokratyczne i parlamentarne zlikwidują źródła napięć i sporów? Antytezą jest założenie, że tylko reżimy autorytarne są w stanie utrzymać ład, wprawdzie "zimny", ale gwarantujący "zimną" stabilizację, a nie aksamitną destabilizację. Można postawić tezę, że rozwój gospodarczy jest celem nadrzędnym i dopiero dobrobyt ekonomiczny tworzy przesłanki demokracji. Ludzie uzyskując godność materialną, osiągają następnie autonomię polityczno-społeczną. Trzeba przyznać, autorytaryzm początkowo lepiej uruchamia mechanizmy niezbędne do stymulacji wzrostu gospodarczego. W systemach demokratycznych parlament może zadecydować, że bieżąca obsługa zobowiązań socjalnych jest ważniejsza niż plany inwestycyjne. W długim okresie rozwój gospodarczy stwarza warunki do zakorzenienia się instytucji demokratycznych. Jeżeli uznamy, że ostatecznym horyzontem dla Azji jest trwały rozwój ekonomiczny (sustainable development), to nie ogranicza się on tylko do wskaźników gospodarczych, ale zawiera też takie wartości i normy jak prawa człowieka, pluralizm polityczny i parlamentaryzm, a to może być zrealizowane tylko w warunkach demokracji. Azjatyckie mot d'ordre brzmi: przez wzrost gospodarczy ku demokracji i prawom człowieka6.
Jednym ze źródeł konfliktów, wojen, napięć i sporów w Azji jest wielopłaszczyznowa heterogeniczność wielu państw regionu oraz współistnienie obszarów heterogenicznych i homogenicznych (Indie i Chiny). Uproszczeniem byłoby jednak dokonanie dychotomicznego podziału Azji na kraje zróżnicowane i jednorodne. Istnieją bowiem państwa, które wykazują na pewnej płaszczyźnie jednorodność, a na innych zróżnicowanie. Według Edwarda Haliżaka czynnikami pogłębiającymi heterogeniczność regionu są:
- Zróżnicowanie lingwistyczne - chiński, japoński, arabski, farsi, koreański, rosyjski, malajski, wietnamski, hindi, bengali, tamilski, indonezyjski (bahasa Indonesia), tagalog. Wyjątkową rolę lingua franca pełni język angielski. Jest on komunikacyjnym pasem transmisyjnym, za pośrednictwem którego do azjatyckiego obszaru cywilizacyjnego przekazywane są wartości zachodnie.
- Zróżnicowanie religijne - biorąc pod uwagę kryterium konfesyjne, w Azji wyróżniamy: buddyjski krąg kulturowy (Birma, Tajlandia, Laos, Wietnam, Kambodża, częściowo Indie, częściowo Sri Lanka); konfucjański krąg kulturowy (Chiny, Tajwan, Korea Południowa, Singapur); muzułmański krąg kulturowy (częściowo Indie, Pakistan, Bangladesz, Indonezja, częściowo Malezja, częściowo Filipiny, Brunei, Iran, Turcja, państwa arabskie i państwa Azji Środkowej); hinduistyczny krąg kulturowy (Indie, częściowo Sri Lanka, Nepal); chrześcijański krąg kulturowy (Filipiny, częściowo Indonezja, mniejszości rosyjskie w państwach Azji Środkowej); szintoistyczny krąg kulturowy (Japonia).
- Zróżnicowanie etniczne - Azję cechuje współistnienie obszarów jednorodnych i zróżnicowanych pod względem etnicznym. Homogeniczne są przede wszystkim: Japonia, Chiny, Korea Północna, Korea Południowa, Tajwan, większość państw arabskich, Iran, Wietnam i Tajlandia. Heterogeniczne kraje to: Indie, Indonezja, Malezja, Turcja, Afganistan i Pakistan. W państwach Azji Środkowej istotnym komponentem etnicznym są skupiska ludności rosyjskiej. Wyjątkowa jednorodność cechuje Japonię i dwa państwa koreańskie. Japończycy od czasu przełomowych reform epoki Meiji potrafią zinternalizować zachodnie wzorce cywilizacyjne bez napływu obcokrajowców. Równolegle Japonię charakteryzują aspiracje uniwersalistyczne. Wielokrotnie Cesarstwo dążyło do narzucenia całej Azji własnych wzorców cywilizacyjnych (pax nipponica). Krajem jednorodnym etnicznie jest też Korea Południowa. Spoiwem cementującym tożsamość Koreańczyków jest doświadczenie historyczne związane z ekspansjonizmem Japonii i Chin. Koreańczycy uważają się za naród żyjący w cieniu tych dwóch potęg. Jednorodne etnicznie są również Chiny (jedynymi liczącymi się mniejszościami są muzułmańscy Ujgurzy w prowincji Xinjiang oraz Tybetańczycy). W tym przypadku mamy do czynienia z konfliktem politycznym i ideologicznym w łonie tego samego narodu: Chińska Republika Ludowa i Republika Chińska (Tajwan).
Prezentowana monografia dotyczy konfliktów zbrojnych i sporów wewnętrznych w Azji. W celu ich pełnego i wyczerpującego opisania należałoby przygotować kilkanaście tomów. W niniejszej książce dokonałem analizy dziesięciu przypadków, choć konfliktów i sporów w Azji wyszczególnić można kilkadziesiąt. Do najważniejszych należy zaliczyć7:
- japońsko-rosyjski spór o Wyspy Południowych Kurylów (w terminologii japońskiej obszar ten funkcjonuje pod nazwą Terytoriów Północnych): Kunasziri, Etoforu, Szikotan i Habonai;
- japońsko-południowokoreański spór o Wyspy Skaliste (Lian Rocks); w geograficznej nomenklaturze japońskiej używa się nazwy Takeszima, zaś w terminologii południowokoreańskiej Tak-do; wyspy położone są w południowej części Morza Japońskiego;
- kwestia północnokoreańska - realna możliwość wybuchu konfliktu o charakterze konwencjonalnym lub atomowym między Koreą Północną a Koreą Południową lub między Koreą Północną a Japonią; w obu przypadkach państwami trzecimi czynnie zaangażowanym w konflikt byłyby Stany Zjednoczone i Chiny;
- kwestia tajwańska - możliwość wybuchu konfliktu konwencjonalnego lub atomowego między Chińską Republiką Ludową a Tajwanem wspieranym przez Stany Zjednoczone;
- konflikt wielostronny (Chiny, Tajwan, Wietnam, Malezja, Brunei, Filipiny) o Wyspy Spratley na Morzu Południowochińskim;
- spór chińsko-wietnamski o Archipelag Wysp Paracelskich na Morzu Południowochińskim;
- spór chińsko-japoński o Wyspy Senkaku (w nazewnictwie chińskim Diaoytai) na Morzu Wschodniochińskim;
- wzmożona działalność ekstremistycznych organizacji muzułmańskich na filipińskiej wyspie Mindanao;
- zagrożenie działalnością ekstremistycznych organizacji muzułmańskich w Indonezji;
- konflikt chrześcijańsko-muzułmański na Molukach;
- spór malezyjsko-filipiński o malezyjską cześć wyspy Borneo (Sabah);
- spór graniczny między Indonezją a Wietnamem o przebieg linii demarkacyjnej szelfu kontynentalnego w okolicach Wysp Natuna;
- napięcia antychińskie w Indonezji;
- spory wietnamsko-chińskie;
- spory wietnamsko-kambodżańskie;
- spory terytorialne chińsko-indyjskie;
- konflikty na tle religijnym w indyjskim stanie Gudżarat;
- separatyzm tamilski w Indiach;
- separatyzm sikhijski w Indiach;
- separatyzm w indyjskim stanie Assam;
- konflikty na tle socjalnym w Indiach (ruch naksalitów);
- konflikt tamilsko-syngaleski na Sri Lance;
- ruch separatystyczny na Wyspie Bougainville w Papui-Nowej Gwinei;
- ruch separatystyczny w Zachodnim Irianie (Organisasi Papua Merdeka) w Indonezji;
- konflikty wewnętrzne w Afganistanie i ich wymiar międzynarodowy;
- konflikt indyjsko-pakistański o Kaszmir;
- ruch separatystyczny w pakistańskim Beludżystanie;
- konflikt sunnicko-szyicki w pakistańskiej prowincji Sind;
- konflikty polityczne o charakterze wystąpień antyreżimowych w państwach Azji Środkowej (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan);
- kwestia irańska - możliwość użycia broni nuklearnej przez Iran w konflikcie z Izraelem;
- napięcia antyreżimowe w Iranie;
- separatyzm prowincji zamieszkałej przez ludność azerską w Iranie;
- ruch separatystyczny w indonezyjskiej strefie Aceh (Gerakan Aceh Merdeka; Aceh Sumatra National Liberation Front);
- spór indonezyjsko-malezyjski o zwierzchność nad Wyspami Sipadan, Sebatik i Ligitan położonymi na Morzu Celebes;
- napięcia polityczne w Laosie;
- działalność partyzantki komunistycznej na pograniczu Tajlandii i Laosu;
- spory graniczne między Tajlandią a Laosem;
- działalność zbrojna separatystycznych ugrupowań Karenów, Szanów i Arakanów w Birmie;
- napięcia antyreżimowe w Birmie;
- partyzantka antyreżimowa w Nepalu;
- konflikt etniczno-religijny w chińskiej prowincji Xinjiang;
- konflikt chińsko-tybetański;
- kwestia palestyńska na Bliskim Wschodzie;
- konflikty wewnętrzne oraz ich internacjonalizacja (zwłaszcza działalność szyickiego ugrupowania Hezbollah) w Libanie;
- wojna domowa w Syrii;
- napięcia syryjsko-tureckie;
- konflikty izraelsko-arabskie (napięcia w stosunkach Izraela z Egiptem, Syrią i Libanem);
- kwestia kurdyjska na Bliskim i Środkowym Wschodzie;
- wojna domowa w Iraku;
- wojna domowa w Jemenie;
- napięcia antyreżimowe w Bahrajnie;
- separatyzm szyicki w Arabii Saudyjskiej (prowincja Al-Hasa).
Biorąc pod uwagę zasygnalizowane powyżej spory i wojny, można dokonać systematyzacji i wskazać pięć najbardziej konfliktogennych obszarów w Azji:
- trójkąt Afganistan - Pakistan - Indie (zwłaszcza wojna domowa w Afganistanie oraz konflikt o Kaszmir),
- region Zatoki Perskiej (wojna domowa w Iraku; nuklearyzacja Iranu),
- region Azji Środkowej (intensyfikacja działalności ekstremistycznych ugrupowań muzułmańskich, zwłaszcza w Uzbekistanie),
- Azja Wschodnia - wzrost napięć w stosunkach chińsko-tajwańskich oraz nuklearne zagrożenie ze strony Korei Północnej,
- region Azji Południowo-Wschodniej: wzrost wpływów fundamentalistów muzułmańskich w Indonezji (niebezpieczeństwo dezintegracji Indonezji na skutek separatystycznych dążeń Aceh, Riau i Irianu Zachodniego); wojna domowa na Filipinach spowodowana działalnością ekstremistów muzułmańskich na wyspie Mindanao.
W większości przypadków, na kontynencie azjatyckim wśród przyczyn konfliktów należy wyróżnić:
- heterogeniczność etniczną,
- heterogeniczność religijną,
- ruchy separatystyczne stanowiące zagrożenie dla terytorialnej integralności państw,
- działalność fundamentalistycznych organizacji muzułmańskich,
- regionalną rywalizację o status mocarstwa azjatyckiego (Chiny - Indie),
- nieuregulowane do dziś kwestie graniczne - większość granic, zwłaszcza w Azji Południowej, jest potencjalnym źródłem konfliktu (granica afgańsko-pakistańska, granica pakistańsko-indyjska, granica indyjsko-chińska, granica indyjsko-birmańska, granica bengalsko-birmańska). Nieszczelność granic stwarza warunki do powstawania ognisk transgranicznej przestępczości. Przykładem jest granica indyjsko-bengalska, gdzie na masową skalę werbuje się tysiące ludzi do nielegalnej pracy w państwach Zatoki Perskiej8.
W celu dokonania ogólnej systematyzacji konfliktów w Azji, można dokonać następującego podziału9:
1. Ze względu na strony zaangażowane w konflikcie:
- wojny domowe (walczące strony należą do jednego państwa; domestic conflicts; intra-state conflict),
- konflikty międzypaństwowe (inter-state conflicts),
- konflikty transnarodowe (transnational conflicts; konflikty toczone pomiędzy podmiotami niepaństwowymi, walczącymi na terenie wielu państw, których członkowie pochodzą również z wielu krajów).
2. Z punktu widzenia przyczyn, konflikty dzielimy na:
- konflikty polityczne (conflicts about political power),
- konflikty o podłożu społeczno-ekonomicznym (socio-economic conflicts),
- konflikty o podłożu kulturowym (cultural conflicts).
Badając i analizując źródła konfliktów we współczesnej Azji, należy wziąć również pod uwagę czynniki ekonomiczne. Puls światowej gospodarki coraz silniej uderza właśnie w tym obszarze stosunków międzynarodowych. Zdaniem wielu ekonomistów, już w XXI wieku gospodarki azjatyckie (chińska i indyjska) mogą przewyższyć PKB nominalne Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Swoistym fenomenem jest systematycznie malejąca rola potęgi gospodarczej Japonii, co stanowi istotne novum w globalnej ekonomice10.
Z gospodarczego punktu widzenia, Azja ma kluczowe znaczenie ze względu na system morskich linii komunikacyjnych (Sea-Lines of Communications SLOC). Bezpieczeństwo w tym zakresie przekłada się na międzynarodowe stosunki gospodarcze. Kwestia ta ma szczególne znaczenie dla gospodarek Japonii i Korei Południowej, które importują większość surowców, oraz dla światowej wymiany handlowej. Strategiczne znaczenie mają cieśniny w Azji Południowo-Wschodniej: Malacca, Lombok, Jahore, Wetar, Sunda, Balabac, Basilan i Djailolo.
We współczesnym krwiobiegu gospodarczym świata rola Azji jest newralgiczna. Ten stan rzeczy rodzi wiele konsekwencji - pozytywnych i negatywnych. Nie ulega jednak wątpliwości fakt, że jakiekolwiek turbulencje w kondycji gospodarek chińskiej, indyjskiej, japońskiej, tajwańskiej i koreańskiej byłyby czynnikiem dezintegrującym globalny handel i rynek usług. Jak kolosalne jest znaczenie Azji w światowej gospodarce, świadczy przełomowy rok 1997 i globalne skutki kryzysu finansowego. Dotychczas czynnikami napędzającymi ekonomikę państw Azji były wzrost gospodarczy, handel zagraniczny oraz inwestycje. Mechanizmem, który zapewnia społeczeństwom azjatyckim przewagę w środowisku międzynarodowym, jest bardzo wysoka świadomość prorozwojowa i proinwestycyjna. Jeżeli te proporcje ulegną zakłóceniu, negatywnie odczuje to reszta świata, zwłaszcza w kontekście międzynarodowych stosunków gospodarczych. Stagnacja w Azji oznacza stagnację na skalę globalną11.
Jednym z największych wyzwań w zakresie bezpieczeństwa w Azji jest powstrzymywanie narastającej fali fundamentalizmu muzułmańskiego. Dotyczy to przede wszystkim Iraku po obaleniu dyktatury Saddama Husajna. Kraj ten stał się od 2003 r. obszarem wzmożonej aktywności organizacji terrorystycznej Al-Kaida w Mezopotamii. Ekstremizm islamski zatacza coraz szersze kręgi w Strefie Gazy (Hamas), w pogrążonej w wojnie domowej Syrii (tzw. Państwo Islamskie), w Libanie (Hezbollah) i w Arabii Saudyjskiej. Ideologia integrystyczna zakorzenia się również w Azji Południowo-Wschodniej, zwłaszcza w Indonezji (Dżemaja Islamijja) oraz na filipińskiej wyspie Mindanao (Abu Sajjaf). Zarzewie fanatyzmu religijnego, wykorzystującego dogmaty islamskie dla realizacji obłędnych celów politycznych, dotarło też do Azji Środkowej. Fundamentaliści muzułmańscy posiadają najsilniejsze struktury w Uzbekistanie (Hizb ut-Tahrir). Grozi to proliferacją integryzmu zwłaszcza do Tadżykistanu, Turkmenistanu, Kazachstanu i Kirgistanu.
Najgroźniejsze w opisywanym kontekście wydarzenia zachodzą w trójkącie Pakistan - Afganistan - Indie. Należy pamiętać, że potencjalne strony konfliktu (Indie i Pakistan) dysponują arsenałami nuklearnymi. Szczególnym niepokojem napawa wyraźna radykalizacja szerokich warstw społecznych w Pakistanie. Należy mieć w świadomości, że w tym kraju brakuje doświadczeń demokratycznych. Jedynie w okresie rządów Zulfikara Alego Bhutto (1972-1977) udało się do pakistańskiego systemu władzy wprowadzić niektóre mechanizmy demokratyczne. Trwało to jednak zbyt krótko, aby demokracja i podstawowe aksjomaty społeczeństwa otwartego mogły zakorzenić się w tym kraju. Epizody demokratyczne z okresu rządów Benazir Bhutto i Nawaza Szarifa upłynęły pod znakiem takich patologii jak nepotyzm, korupcja i stagnacja gospodarcza.
Eksperyment demokratyczny Zulfikara Alego Bhutto został przerwany przez gen. Zia ul-Haqa, który dążąc do obalenia Bhutto posłużył się wpływowymi w społeczeństwie pakistańskim ugrupowaniami islamistycznymi. Mówiąc metaforycznie, otwarto wtedy "puszkę Pandory" fundamentalizmu muzułmańskiego w Azji Południowej. Od czasu objęcia władzy przez gen. Zia ul-Haqa ciągle rosną wpływy fundamentalistów muzułmańskich. Partie islamistyczne z niechęcią obserwowały proamerykańskie rządy gen. Perweza Muszarrafa, który zobowiązał się "wyplenić" zagrożenie talibskie. Oznaczało to de facto zerwanie 30-letniego sojuszu między mułłami a generałami w Pakistanie12. W kraju tym ma też miejsce rywalizacja pomiędzy Arabią Saudyjską, która finansuje budowę setek wahhabickich meczetów, a Iranem, który przekazuje ogromną pomoc wspólnotom szyickim (prowincja Sind w Pakistanie, zwłaszcza miasto Karaczi). Jak duże i wpływowe są grupy fundamentalistyczne w Pakistanie, świadczy fakt uczestniczenia ponad 80 tysięcy mudżahedinów pakistańskich walczących po stronie talibów w latach 1994-1999 w Afganistanie. Organizacje ekstremistyczne mają największe poparcie w Granicznej Prowincji Północno-Zachodniej (od 2010 r. nosi ona nazwę Chajber Pasztunchwa) oraz w Beludżystanie.
Pomimo obalenia talibów w 2001 r. Afganistan - kolejne źródło fundamentalizmu w Azji - nadal charakteryzuje się chaosem i brakiem stabilizacji. Jednym z największych wyzwań w kontekście bezpieczeństwa wewnętrznego państwa będzie z pewnością tzw. "kwestia pasztuńska". Od kilkunastu lat zauważalna jest stopniowa degrengolada znaczenia tej grupy etnicznej. Od setek lat Pasztunowie byli żywiołem dominującym w życiu politycznym Afganistanu. Tymczasem po upadku rządów komunistycznych supremację osiągnęli Tadżycy, szczególnie grupa zamieszkująca Dolinę Panczsziru. W konsekwencji Pasztuni ponownie ruszyli do walki o władzę w 1994 r., wykorzystując do tego silny i zjednoczony podmiot, jakim okazali się talibowie. W 2001 r. zostali obaleni przez siły amerykańskie wspierane przez zdominowany przez Tadżyków Sojusz Północny.
Oprócz destabilizacji wewnętrznej i walki o wpływy pomiędzy Pasztunami, Tadżykami i Uzbekami, Afganistan ma wciąż nierozwiązany problem graniczny z Pakistanem. Władze w Kabulu wysuwają roszczenia do pakistańskich obszarów zamieszkałych przez Pasztunów. Należy przypomnieć, że prowincje te znalazły się w granicach Indii Brytyjskich w 1893 r., zgodnie z ustaleniami odnośnie do tzw. linii Duranda. Kabul do dzisiaj uważa, że te ziemie powinny być inkorporowane przez Afganistan. Postawę afgańskiego rządu wspierają Indie - Delhi wykorzystuje bowiem każdą możliwość strategicznego osłabienia Pakistanu. Jednym z odcinków tej strategicznej walki dyplomatycznej jest zacieśnienie współpracy z Afganistanem. W ten sposób Indie udowadniają, że mocarstwo hinduskie pomaga państwu muzułmańskiemu. Rząd indyjski finansuje wiele inwestycji w Afganistanie (m.in. infrastrukturę drogową). Warto zauważyć, że stroną współfinansującą był Iran, który w lokalnej grze mocarstw regionalnych udziela wsparcia szyickim Hazarom oraz sunnickim Tadżykom przeciwko propakistańskim Pasztunom. W tym kontekście należy rozpatrywać oświadczenie Usamy Ibn Ladina z 1999 r. opublikowane na łamach pakistańskiej gazety Jang, w którym stwierdził, że największymi wrogami muzułmanów afgańskich są Stany Zjednoczone i Indie.
Z punktu widzenia Islamabadu, kontrola Afganistanu ma istotne znaczenie militarne (Afganistan zapewnia Pakistanowi głębię strategiczną podczas konfliktu z Indiami) oraz gospodarcze (Pakistan chce zapewnić bezpieczny przesył gazu ziemnego z Turkmenistanu przez terytorium kontrolowanego przez siebie Afganistanu)13.
Trudno jak na razie mówić o stabilizacji wewnętrznej w Afganistanie. Permanentny chaos polityczny, stagnacja gospodarcza (niestety jedyną gałęzią aktywności ekonomicznej, która się rozwija i przynosi ogromne zyski, jest nielegalny handel narkotykami) oraz nieustające waśnie pomiędzy poszczególnymi grupami etnicznymi i religijnymi sprawiają, że szerokie kręgi społeczne w Afganistanie uważają, że to talibowie ustabilizowali kraj, a Sojusz Północny oraz prezydenci Hamid Karzaj i Aszraf Ghani są odpowiedzialni za trwającą wiele lat destabilizację. Szeregi Afgańczyków domagających się powrotu talibów, mogą się powiększać14.
Newralgiczną rolę w stosunkach międzynarodowych w Azji będą odgrywały Stany Zjednoczone15. Scenariusz komplementarny zakłada strategiczną współpracę Waszyngton - Pekin, co scementuje oś wschodnioazjatycko-pacyficzną, kręgosłup polityczno-gospodarczy świata. Scenariusz konfrontacyjny to perspektywa ukształtowania się sojuszu amerykańsko-indyjsko-japońskiego, skierowanego przeciwko Chinom, co mogłoby doprowadzić do konfliktu. Należy raczej przyznać rację tym analitykom, według których USA będą odgrywały rolę moderatora na azjatyckiej szachownicy regionalnych mocarstw, zacieśniając dotychczasowe sojusze obronne z Izraelem, Japonią, Koreą Południową, Filipinami, Wietnamem i Australią. Jednym z instrumentów mieszczących się w spektrum działań instytucjonalno-prawnych, których celem jest "aksamitne" ograniczenie chińskiego pędu ku hegemonii w Azji, jest Partnerstwo Transpacyficzne (Trans-Pacific Partnership). Protagonistą Partnerstwa są Stany Zjednoczone. Dotychczas akces zgłosiły: Australia, Brunei, Chile, Malezja, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam. W analizowanym wątku warto przytoczyć zaskakującą, acz przenikliwą ocenę wyrażoną na łamach Politique Étrang?re, według której ambicje mocarstwowe Chin są w rzeczywistości błogosławieństwem dla Stanów Zjednoczonych. Bez Chin Ameryka nie miałaby godnego siebie rywala, a w konsekwencji USA stałyby się "gnuśnym mocarstwem". W obliczu chińskiego zagrożenia, Stany Zjednoczone muszą się rozwijać na "najwyższych obrotach"16.
Znany politolog amerykański Joseph Nye w opublikowanym w 1995 r. raporcie United States Security Strategy for the East Asia-Pacific Region napisał: "Interesy Stanów Zjednoczonych w poszczególnych dziedzinach w regionie wzajemnie się uzupełniają i wzmacniają zarazem. Bezpieczeństwo jest warunkiem rozwoju gospodarczego, bezpieczeństwo w połączeniu ze wzrostem czynią bardziej prawdopodobnym, że prawa człowieka będą przestrzegane, a porządek demokratyczny ulegnie wzmocnieniu, demokratyzacja z kolei ograniczy konflikty międzynarodowe, ponieważ demokracje nie walczą między sobą"17. Do najważniejszych celów strategicznych USA w Azji J. Nye zaliczył:
- sojusze dwustronne z Japonią, Republiką Korei i Australią,
- zaangażowanie w rozwój stosunków z Chinami i zbliżenie Chin do polityczno-gospodarczych struktur Zachodu,
- denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego,
- współdziałanie z Rosją na rzecz regionalnej stabilizacji,
- utrzymanie pokoju w Cieśninie Tajwańskiej,
- intensyfikację współpracy z państwami ASEAN18.
Utrzymanie strategicznej obecności Stanów Zjednoczonych w Azji przede wszystkim jako gwaranta bezpieczeństwa, będzie miało pozytywny wpływ na stosunki międzynarodowe w regionie. Nie ma podstaw do postawienia tezy, że doprowadzi to do konfrontacji zbrojnej z Chinami, z pewnością jednak uchroni Azję od całkowitej hegemonii Pekinu19. Niezwykle istotne wydają się inicjatywy Waszyngtonu w zakresie zmniejszenia napięć na Półwyspie Koreańskim. Do rangi symbolu urasta historyczne spotkanie byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una w Singapurze, w czerwcu 2018 r. Trudno stwierdzić, czy oznaczać to będzie szybką denuklearyzację i odprężenie na Półwyspie Koreańskim, ale prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu znacznie zmalało20.
Chiny - największe wyzwanie współczesnej Azji
Jak zauważył Edward Haliżak: "żadne mocarstwo w regionie Azji i Pacyfiku nie ma takich możliwości oddziaływania na sytuację w regionie w przyszłości jak Chińska Republika Ludowa"21. Podstawowy dylemat brzmi: czy oddziaływanie to będzie konstruktywne, czy destruktywne? Początkowo Chiny zapewniały o pokojowej transgresji do współczesnych stosunków międzynarodowych. Obecnie coraz częściej widać, że manifestują swoją potęgę i mocarstwowe ambicje22. Geostrategia Pekinu skupia się obecnie na Afryce i Ameryce Południowej, kładąc nacisk na nową oś stosunków międzynarodowych Południe-Południe23.
Według prognoz OECD Chiny miały być pierwszą potęgą globalną w 2016 r.24. Z pewnością nastąpi to w III dekadzie XXI wieku. Analizy i prognozy politologiczne szkicowane przez ekspertów w zakresie stosunków międzynarodowych wskazują, że głównym wyzwaniem dla globalnych interesów Chin będzie konstruktywne współzawodnictwo lub destrukcyjna konfrontacja z USA25.
Graham Allison w swej pracy Destined for War: Can America and China Escape Thucydides's Trap? wysunął hipotezę, że w XXI wieku globalny duopol amerykańsko-chiński przypomina dwubiegunowość antycznego świata greckiego i rywalizację dwóch podmiotów: Aten i Sparty. Tukidydes pisał w Wojnie peloponeskiej, że wzrost znaczenia Aten wzbudził zaniepokojenie u Lacedemończyków. Graham Allison twierdzi, że wzrost znaczenia Chin wzbudził zaniepokojenie Stanów Zjednoczonych.
Jeszcze dzisiaj perspektywa wojny konwencjonalnej lub nuklearnej między tymi mocarstwami wydaje się odległa, jednak pojutrze nie można jej całkowicie wykluczyć. Z pewnością jednak Stany Zjednoczone nie zaakceptują porażki i nie pozwolą się wyprzedzić w globalnej rywalizacji o mocarstwowy tron26.
Wskazuje się na paralelizm między współzawodnictwem Cesarstwa Niemieckiego i Wielkiej Brytanii w XIX wieku i strategicznej rywalizacji Chiny-Stany Zjednoczone w XXI wieku27. Chiny dążą do implementacji swego rodzaju chińskiej wersji doktryny Monroego w Azji Wschodniej. Niezbędnym narzędziem realizacji tej koncepcji będzie zdobycie przewagi w zakresie sił morskich na Morzu Wschodniochińskim i Morzu Południowochińskim28. Drugim wyzwaniem dla współczesnych Chin są Indie. Można tu naszkicować dwa scenariusze:
- oś współpracy i sojusz Pekin-Nowe Delhi (scenariusz o niskim współczynniku prawdopodobieństwa),
- scenariusz strategicznej rywalizacji o wpływy w Azji (bardziej prawdopodobny)29.
Uzasadniona wydaje się konstatacja, iż jak na razie Chińczycy postępują dwutorowo. Jak czytamy w jednej z publikacji politologów niemieckich, Pekin wyznaje zasadę, że nasilające się procesy współzależności gospodarczych pacyfikują stosunki międzynarodowe (Die Wachsende ökonomische Interdependenz fördere eine friedlich-kooperative Aussenpolitik)30. Jednak pomimo deklaracji, że pragmatyzm gospodarczy będzie aksjomatem chińskiej dyplomacji, Pekin często manifestuje siłę, a chińska Machtpolitik z pewnością napotka adekwatną odpowiedź Stanów Zjednoczonych31.
Niewyobrażalna chłonność rynku chińskiego to największa w historii szansa dla rozwoju gospodarczego reszty świata. Jeżeli Chiny będą alokować uzyskane z handlu środki w rozwój gospodarczy i wyrównywanie różnic rozwojowych między zamożnym wschodnim wybrzeżem a zacofanym interiorem i niedoinwestowanym zachodem, wtedy globalna dywidenda chińskiego cudu gospodarczego stanie się powszechną korzyścią. Jednak gdy rząd chiński uzyskane pieniądze przeznaczy na stworzenie najsilniejszej w świecie armii, rozwój Chin może mieć negatywne konsekwencje32.
Chińską politykę zagraniczną, zwłaszcza w stosunku do pozostałych państw azjatyckich, charakteryzuje sinocentryzm. W języku chińskim Chiny to Zhangquo, czyli Państwo Środka. W kosmologii chińskiej istnieje przeświadczenie, że nad ziemią, która ma kształt kwadratu, znajduje się niebo w kształcie koła. W konsekwencji życiodajne promienie słoneczne docierają tylko do ograniczonej przestrzeni geograficznej, czyli do Chin. Pozostałe narody i państwa żyją w ciemności, są barbarzyńcami. Stąd inna nazwa Chin - Tianxia (Niebiańskie Cesarstwo; to, co pod niebem)33. Pekin uskutecznia makiaweliczną zasadę w polityce zagranicznej, tj. strategię maxi-mini: maksymalizacja zysków i korzyści dla Chin w stosunkach międzynarodowych oraz minimalizacja odpowiedzialności w zakresie przestrzegania norm prawa międzynarodowego34. Oficjalnie Pekin zapewnia, że fundamentalną zasadą jest dla Chin polityka dobrosąsiedzka. Jednak wiele państw Azji Wschodniej i Azji Południowo-Wschodniej Chińczycy traktują według zasady, że dobry sąsiad to ten, który zaakceptuje supremację Chin. Podkreśla się, jak nieobliczalna jest postawa Pekinu chociażby w kontekście sporu o Wyspy Spratley i w Cieśninie Tajwańskiej. Jak słusznie przypomina polski politolog i sinolog Jan Rowiński, strategia chińska wyznaje zasadę: negocjacje prowadź z odległymi krajami, atakuj te, z którymi sąsiadujesz (yuan jiao jin gong). Trudno będzie Chinom zrealizować w sposób bezkonfliktowy podstawowe założenia polityki zewnętrznej i wewnętrznej - zamożne społeczeństwo, potężne mocarstwo (fu min, qiang guo)35.
Od czasu upokorzeń i klęski po pierwszej wojnie opiumowej (1839-1842) Chiny starają się odzyskać należne im miejsce w globalnym układzie sił. Pekin chce być postrzegany w kategoriach mocarstwa. To widoczny przejaw renesansu chińskiej idei wielkości (zhongguo ninzu de weidade fuxing). Powrót Chin do globalnych stosunków międzynarodowych wymagał będzie wielu przewartościowań w dyplomatycznej postawie Chińczyków. Do połowy XIX wieku Cesarstwo Chińskie odrzucało całkowicie zasadę równości stron w stosunkach międzynarodowych. Chiny tworzyły w Azji ściśle zhierarchizowany ład władczy (pax sinica). Był to reżim wertykalny, w którym Cesarstwo było suwerenem, a pozostali uczestnicy wasalami36.
Doświadczenia historyczne są ważnym determinantem, odpowiedzialnym za wiele mechanizmów kształtujących współczesną chińską politykę. Szczególnie silne jest poczucie skrzywdzenia Państwa Środka przez mocarstwa zachodnie. Chiny czują się bardziej ofiarą niż katem w dziejach powszechnych. Konsekwencją takiej postawy są roszczenia i żądania rekompensaty ze strony tych, którzy - posługując się metaforą - kroili chińskiego melona i tuczyli się nim.
W postawie współczesnych Chin bardzo wyraźnie dostrzegamy aspirację doścignięcia Zachodu. Powszechne jest przeświadczenie, że w niedalekiej przyszłości to Pekin stanie się stolicą globalnego supermocarstwa. Konsekwentne podążanie za tak wyznaczonym azymutem oznaczać będzie strategiczną rywalizację z USA, Indiami, Rosją i Japonią. Chiny dążą nade wszystko do osiągnięcia mocarstwowości gospodarczej. Zdaniem Jana Rowińskiego, ekonomika Chin przeszła trzy fazy rozwoju:
- od I do XIX wieku - kraj pozostawał jednym z centrów ekonomicznych świata; apogeum rozwoju gospodarczego to okres panowania dynastii Han (206 p.n.e.- 220 n.e.); Tang (618-907) i Ming (1368-1644);
- degrengolada gospodarcza Cesarstwa: od połowy XIX wieku do XX wieku;
- okres od przełomowych reform Deng Xiaopinga w 1978 r. - do dzisiaj.
Naczelnym azymutem przyspieszonego rozwoju nie była już tylko ekonomiczna samowystarczalność, ale dogonienie Zachodu i uzyskanie statusu mocarstwa globalnego. Etap ten częściowo rozpoczął już Mao Zedong w latach 1949-1977. W koncepcji Mao głównym narzędziem realizacji tej strategii była rewolucja i autarkiczna ekonomika. Deng Xiaoping wskazywał na unowocześnienie oraz siłę państwa na każdej płaszczyźnie (gospodarczej, politycznej i militarnej). Strategia Deng Xiaopinga charakteryzowała się pragmatyzmem zarówno w sferze ideologicznej, jak i ekonomicznej. Paradygmatem stała się neokonfucjańska maksyma: "posiąść wiedzę Zachodu jako środek do celu, mądrość Wschodu jako fundament"37. Pragmatyzm ideowy był właśnie tym, co zasadniczo odróżniało postawę reżimu chińskiego od zachowania się elit w Związku Radzieckim. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której wysocy dygnitarze radzieccy wysyłaliby swoje dzieci na studia do Stanów Zjednoczonych bądź Wielkiej Brytanii. Tymczasem w Chinach wielu synów przedstawicieli lokalnej nomenklatury komunistycznej (synowie Jiang Zemina, Li Penga, Zhao Ziyanga i Zhu Rongji) pobierało nauki na amerykańskich i brytyjskich uczelniach38.
Podstawowymi wektorami w polityce wewnętrznej i stosunkach zewnętrznych epoki Denga były:
- umacnianie globalnego pokoju,
- pełna reunifikacja terytorialna kraju (inkorporacja Hongkongu, Macao i Tajwanu),
- program czterech modernizacji (rolnictwa, przemysłu, obrony narodowej, nauki i techniki).
W polityce wewnętrznej Pekinu dostrzegalny jest silny nurt sinocentryzmu w stosunku do prowincji wykazujących wzmożone tendencje separatystyczne (Tybet i Xinjiang). W Chinach ciągle żywe jest wspomnienie dyplomacji kanonierek oraz obawa przed dezintegracją państwa na skutek interwencjonizmu zewnętrznego oraz rewolucji wewnętrznych39. Niezaprzeczalnie aktualnym do dzisiaj osiągnięciem Denga jest umiejętna konwergencja liberalnej gospodarki i autorytarnego systemu politycznego. Pozornie połączenie tych dwóch jakości może wydawać się wewnętrznie sprzeczne. System chiński jest jednak skuteczny przede wszystkim dzięki pragmatyzmowi i umiejętnemu przejmowaniu wiedzy Zachodu, pozostając przy mądrości Wschodu. Znowu można nakreślić zasadniczą różnicę między Chinami a Rosją. Rosyjski imperializm przepełniony jest dumą i ma charakter autarkiczny. Na każdy problem rosyjski odpowiedzieć musi Moskwa. Chiny są pragmatyczne w sensie konfucjańskim. Potrafią szukać rozwiązań dla wewnętrznych problemów wśród innych państw i narodów.
Wielopłaszczyznowe przemiany w Chinach to z pewnością proces mający więcej implikacji dla reszty świata niż przełomowe reformy epoki Meiji w Japonii (1868-1911), które wyniosły Cesarstwo Jamato na wyżyny mocarstwowości. Rzucone podczas III Plenum Komunistycznej Partii Chin w grudniu 1978 r. nośne hasło czterech modernizacji doprowadziło do ukształtowania się potęgi, która bez wątpienia jeszcze w pierwszej połowie XXI wieku uzyska status supermocarstwa globalnego. Rosnące w siłę Chiny (rising China; emerging China) mogą wszak stać się zagrożeniem dla samego Państwa Środka, jeśli kolejne rządy w Pekinie popadną w triumfalizm, nie dostrzegając potrzeby równoczesnego rozwoju i zacierania rażących dysproporcji ekonomicznych pomiędzy poszczególnymi prowincjami. Dlatego zwłaszcza dzisiaj Chiny powinny pamiętać o mądrej chińskiej maksymie: "w okresie prosperity nie zapominaj o kryzysach, żyjąc nie zapominaj o śmierci, w stabilizacji i w porządku nie zapominaj o chaosie"40.
Od kilkunastu ostatnich lat, kiedy wzrost gospodarczy Chin osiągnął apogeum, Państwo Środka jest wnikliwie analizowane i obserwowane przez pozostałych uczestników stosunków międzynarodowych. Bodaj najwięcej analiz ukazało się w politologicznych ośrodkach amerykańskich. Stany Zjednoczone postawiły słuszną diagnozę o wyjątkowości Chin jako amerykańskiego konkurenta, który jest w pełni asertywny i konsekwentnie przypomina o swoich obecnych i przyszłych ambicjach (new assertiveness)41. Postrzeganie Chin przez wspólnotę międzynarodową jest ambiwalentne:
- "Szansa Chin" i "wkład Chin" - zwolennicy tej tezy twierdzą, że rozwój Chin będzie ogromną szansą dla całego świata. Szczególnie istotna wydaje się stymulacja regionalnego rozwoju gospodarczego, zwłaszcza w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Kraje obawiające się chińskiego militaryzmu i ekspansjonizmu dostrzegą ogromną szansę rozwoju dzięki stosunkom gospodarczym z Chinami.
- "Chińskie zagrożenie" - głównym założeniem jest w tym wypadku obawa przed całkowitym zmajoryzowaniem przez Chińczyków globalnej ekonomiki. Konsekwencją będzie radykalne zmniejszenie znaczenia innych państw (zwłaszcza Japonii i Korei Południowej) w międzynarodowych stosunkach gospodarczych.
- "Rozpad Chin" - ostrzeżenie przed perspektywą rozpadu Chin. Należy jednak w tym kontekście zaznaczyć, że detonatorem nie będzie agresja zewnętrzna, lecz skumulowane i nadal powiększające się problemy wewnętrzne.
Źródłem zagrożeń będzie z pewnością ogromne ciśnienie setek milionów ludzi domagających się sprawiedliwej partycypacji w redystrybucji dochodu narodowego. Jak zauważa Jan Rowiński, jedynym mechanizmem opóźniającym erupcję niezadowolenia społecznego będzie wyrównywanie nieproporcjonalnej stratyfikacji geograficznej rozwoju. Należy w tym kontekście przypomnieć, że rozpoczęta w 1979 r. polityka otwartych drzwi w zakresie pozyskiwania inwestycji nie była taka sama dla poszczególnych prowincji. Progres ekonomiczny dotyczył głównie dwóch prowincji nadmorskich (Guangdong i Fujian), gdzie powstały cztery specjalne strefy ekonomiczne (Zhenzhen, Zhuhai, Xianton, Xiamen). Współcześnie najbogatszymi prowincjami są: Guangdong, Zheijiang i Jiangsu, najzamożniejszymi metropoliami zaś: Szanghaj, Pekin, Kanton (Guangzhou), Nankin i Shenzen. Do najbiedniejszych prowincji zalicza się: Guizhou, Ningxia, Qinghai i Tybet. Dysproporcje w dochodzie per capita między Chińczykami z prowincji wschodnich i zachodnich wynoszą 13:1. Dlatego nowy przywódca Chin Xi Jinping doskonale rozumie, że należy proporcjonalnie rozwijać prowincje wschodnie i zachodnie. W ciągu najbliższych lat niezbędne będzie inwestycyjne otwarcie na Zachód w celu uniknięcia ekonomicznego rozdarcia państwa42.
Kolejnym wyzwaniem dla bezpieczeństwa socjalnego Chin są alarmujące wskaźniki demograficzne. Szacuje się, że liczba ludności Chin wzrośnie do 1,44 mld około 2025 r. W tym okresie 300 mln ludzi przekroczy wiek 60 lat, co będzie stanowiło duże wyzwanie finansowe dla chińskiego systemu emerytalnego. W tym czasie może też dojść do wewnętrznych migracji około 400 mln Chińczyków z zachodniej części kraju na wschodnie wybrzeże.
W analizach dotyczących stosunków międzynarodowych w Azji zauważyć można, iż większy niepokój i obawy budzi wzrost potęgi Chin niż mocarstwowość Indii in statu nascendi. Tymczasem w Chinach ma miejsce ścieranie się dwóch nurtów. Jeden z nich mówi o Chinach zreformowanych od wewnątrz i stanowiących ważny podmiot światowego ładu gospodarczego i ładu w zakresie bezpieczeństwa43. Drugi nurt, bliższy aksjomatom realistycznej szkoły w nauce o stosunkach międzynarodowych, wzmacnia wizerunek Chin silnych, aspirujących do roli hegemona i rywalizujących ze Stanami Zjednoczonymi o dominium mundi. To dwie dychotomiczne wizje, stąd metaforyczne pojęcie "chińska schizofrenia" (une Chine schizophr?ne) użyte na łamach "Politique Étrang?re"44.
Optymistyczna percepcja współczesnych Chin przekonuje nas, że raczej nie należy spodziewać się chińskiego militaryzmu i ekspansjonizmu, których ostatecznym celem byłaby globalna sinizacja i chiński Weltherrschaft. Należy wykluczyć klasyczny, polityczny imperializm. Jak zauważa Jan Rowiński, Chińczycy w swej historii uznawali wyższość pokojowej prakseologii. Dążyli do realizacji celów, stosując pokojowe metody. Postawę i mentalność chińskiego homo politicusa doskonale ilustrują sentencje Sun Tzu: "lepiej atakować mózgi niż zdobywać warowne twierdze" oraz "najwspanialszym zwycięstwem jest zwycięstwo osiągnięte bez wyciągania miecza i rozlewu krwi. Zwycięstwo powinno być naturalnym efektem wiedzy i przygotowań, powinno przyjść samo"45.
W latach dziewięćdziesiątych w Azji, Europie i Stanach Zjednoczonych dominowało negatywne postrzeganie Chin jako rodzącego się nadhegemona Azji. W XXI wieku podkreśla się raczej ogromny potencjał Chin jako konstruktora nowego, globalnego ładu bezpieczeństwa46. Imponujący, bezprecedensowy wzrost gospodarczy Chin stał się impulsem do wzmożonej współpracy gospodarczej państw regionu. Czynnik ekonomiczny przyćmił czynnik polityczny, tym samym zmniejsza się perspektywa wybuchu wojny, gdyż każdemu opłaca się handlować z Chinami. Ekonomia stała się impulsem procesów integracyjnych, co dodatkowo powiększa zakres bezpieczeństwa47. Jak zauważono w jednym z niemieckojęzycznych periodyków politologicznych, kształtuje się nowa pozycja strategiczna Chin jako stabilizatora Azji, a nie destruktora (Chinas Neupositionierung)48.
Zdecydowanie mniej prawdopodobny wydaje się więc scenariusz tradycyjnego ekspansjonizmu Chin, postrzeganego w kategoriach clausewitzjańskich. Raczej będziemy mieli do czynienia z budową imperium soft power. Chińczycy intensyfikują upowszechnianie swoich wartości i symboli cywilizacyjnych. Powstało wiele Instytutów Konfucjańskich i Programów Chińskiego Mostu. Chińczycy naśladują w ten sposób Francuzów, Brytyjczyków, Niemców i Hiszpanów, którym udaje się promować własną kulturę poprzez oddziaływanie takich instytucji jak: Instytuty Goethego, Instytuty Francuskie, British Council i Instytuty Cervantesa49.
Nie można jednak całkowicie odrzucić scenariusza Imperium Chińskiego o aspiracjach ekspansjonistycznych. Istnieją w Chinach opinie, że wystarczy cierpliwie czekać na "potknięcie strategiczne" Stanów Zjednoczonych, aby uzyskać status globalnego hegemona. Chińskie ambicje mocarstwowe należy rozpatrywać w wymiarze tellurokratycznym (ekspansja w kierunku Azji Środkowej i Syberii) oraz talassokratycznym (wzmożona obecność w basenie Oceanu Indyjskiego). Chińczycy budują infrastrukturę portową na terenie Pakistanu, Sri Lanki i Birmy. W oficjalnych enuncjacjach Pekin twierdzi, że ma to służyć wyłącznie rozwojowi handlu oceanicznego. W rzeczywistości Chiny rozszerzają możliwości logistyczne swoich sił morskich.
Chiny muszą być świadome, że ich pęd ku mocarstwowości budzi zaniepokojenie w regionie Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Państwa tych obszarów mogą stworzyć antychińską symmachię połączoną sojuszem z Indiami i USA. Prawdopodobny wydaje się zwłaszcza strategiczny sojusz Nowe Delhi - Tokio o nastawieniu antychińskim50. Chiny stają się strategicznym rywalem, a Indie strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych w regionie indo-pacyficznym (Indo-Pacific)51. W listopadzie 2017 r. w Manili odbyło się spotkanie kwartetu indo-pacyficznego: Indii, USA, Japonii i Australii. W odpowiedzi można się spodziewać wzrostu autarkii Chin w zakresie bezpieczeństwa (zwiększenie potencjału konwencjonalnego i nuklearnego) lub kontrsojuszu Pekin - Moskwa.
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy sprzeczny wewnętrznie system chiński (autorytaryzm polityczny, liberalizm gospodarczy) będzie fundamentem trwałej, wielopłaszczyznowej mocarstwowości. Reżim chiński, jak zauważa francuski politolog Jean-Luc Domenach, jest autorytaryzmem w zależności od przypadku. Na pewnych obszarach jest dyktaturą, w innych dziedzinach systemem liberalnym (un régime autoritaire aléatoire). W przestrzeni politycznej Chiny pozostają absolutną dyktaturą. Jednak w odróżnieniu od czasów Mao Zedonga, Deng Xiaopinga i Jiang Zemina, Hu Jintao jako pierwszy konsultował swoje decyzje, była to więc dyktatura konsultacyjna. Jean-Luc Domenach nazwał Hu Jintao pierwszym ucywilizowanym dyktatorem komunistycznym (le premier dictateur communiste a peu pr?s civilisé)52. Stabilizację dyktaturze zapewniał tandem Hu Jintao - Wen Jiabao (un pouvoir bicéphale). Był to zdecydowanie lepszy tandem niż Jiang Zemin i Zhou Ronghji. Obecny Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping wzmacnia swoją pozycję, zmierzając raczej w stronę autorytaryzmu i unilateralizmu, a nie duumwiratu. Dlatego w tandemie Xi Jinping - Li Keqiang (premier Chin) nie ma równowagi, lecz supremacja Xi Jinpinga.
Autorytaryzm chiński jest całkowicie zdominowany przez elity cywilne, a wpływ koterii generalskich jest minimalny. Pozwala to żywić nadzieję, że rozwój Państwa Środka koncentrował się będzie na płaszczyźnie gospodarczej, a komponent militarny będzie spełniał funkcje obronne bez wykorzystywania go w charakterze instrumentu agresji i ekspansji. Generalną konstatacją może być następująca teza: w Chinach oraz w innych krajach azjatyckich stabilizacja ekonomiczna systemów autorytarnych uchroni kontynent od nieprzewidywalnych turbulencji na tle socjalnym. Ludzie i społeczeństwa przyzwyczajają się z czasem do dyktatur. Nigdy natomiast nie przyzwyczajają się do ubóstwa. Oktrojowanie w Azji demokracji i pluralizmu wzorowanych na standardach zachodnioeuropejskich może być zabiegiem wysokiego ryzyka. Trudno też jednoznacznie stwierdzić, czy azjatyckie społeczeństwa w podobny sposób postrzegają demokrację jak Europejczycy i Amerykanie53. Dychotomia wolności ekonomicznej i konserwatywnego reżimu monopartyjnego jest niezmiennym mechanizmem Chin od czasów przełomowych reform Deng Xiaopinga. Niemiecki przegląd "Internationale Politik" metaforycznie nazwał to zjawisko "szpagatem" między wolnością spółek cywilnych a totalną kontrolą polityczną władzy (Spagat zwischen mehr zivilgesellschaftlichen Freiheiten und gleichzeitiger totaler politischer Kontrolle)54. Kapitalizm w wersji chińskiej musi być nadzorowany i centralnie planowany. Całkowity liberalizm ekonomiczny zawsze inicjuje oddolne mechanizmy przemian politycznych55.
Koncepcje rozwoju Chin na XXI wiek są niezwykle imponujące. Przyjmuje się, że ten okres będzie stanowił strategiczną szansę. Naszkicowano cztery priorytetowe cele: długookresowy wzrost gospodarczy, osiągnięcie poziomu średniego dobrobytu społecznego, maksymalizacja zdolności konkurencyjnej w handlu zagranicznym i osiągnięcie statusu mocarstwa. Chiny nie ukrywają, że ostatecznym widnokręgiem ich strategii rozwojowej będzie wyprzedzenie Stanów Zjednoczonych i uzyskanie statusu mocarstwa globalnego w 2049 r. na stulecie proklamowania Chińskiej Republiki Ludowej56. Taką perspektywę na drodze do osiągnięcia najwyższego stanu rozwoju Chin w wymiarze wewnętrznym i międzynarodowym przedstawił też przewodniczący Xi Jinping57.
Zdaniem Xi Jinpinga społeczność międzynarodowa nie powinna obawiać się mocarstwowych Chin, gdyż Chińczycy są pod względem genetycznym najbardziej spokojnymi i odrzucającymi przemoc ludźmi na świecie (unique peacefullness of the Chinese people)58.
W latach 2019-2021 sytuacja w Chinach uległa nieoczekiwanej destabilizacji za sprawą powstania ogniska epidemiologicznego rozprzestrzeniającego się w wymiarze regionalnym i ponadregionalnym. Pandemia wirusa doprowadziła do redefinicji wielu dotychczasowych paradygmatów społecznych, politycznych i ekonomicznych. W mieście Wuhan (stolicy prowincji Hubei) pojawił się niezwykle groźny koronawirus SARS-CoV-2 (Severe acute respiratory syndrome coronavirus 2) wywołujący ostrą chorobę układu oddechowego COVID-19. Mocarstwowa pozycja Chin, od kilkudziesięciu lat stabilna i odporna na zagrożenia natury militarnej i politycznej, uległa lekkiemu zachwianiu z powodu zagrożenia wirusologicznego. Takiego scenariusza nie mogły też przewidzieć najbardziej wnikliwe analizy polemologiczne. Pandemia stała się największym wyzwaniem dla reżimu komunistycznego od wielu lat59. Wśród ofiar wirusa znalazło się wiele osób niezarażonych, dla których brakowało opieki lekarskiej w szpitalach, gdyż większość mocy medycznych została skierowana do walki z COVID-19. Zaczęto porównywać nawet sytuację w Chinach po wybuchu epidemii COVID-19 do spóźnionej reakcji władz radzieckich po katastrofie w Czarnobylu.
Epidemia w sposób niezwykle dotkliwy uderzyła w gospodarkę chińską, skutecznie hamując popyt wewnętrzny. Koronawirus spowodował zjawisko globalnej "sinofobii". Na całym świecie ograniczono interakcje z Chinami na wszystkich płaszczyznach. Zmniejszył się import z Chin, wiele linii lotniczych zawiesiło loty do Państwa Środka, miliony potencjalnych turystów zrezygnowały z podróży. Zdaniem Pekinu pandemia odsłoniła antychińskie resentymenty świata zachodniego. Chiny czuły się wyraźnie stygmatyzowane, słysząc zarzuty, że są "wylęgarnią" wirusa.
Według analityków z Oxford Economics epidemia koronawirusa pośrednio i bezpośrednio wpłynie na dynamikę gospodarczą w skali mikro- i makroekonomicznej. Prognozowano, iż w roku 2020 r. wzrost gospodarczy Chin spadnie z przewidywanych 6 procent do 5,6 procenta. Według cytowanych badaczy globalny wzrost gospodarczy może ulec spowolnieniu o 0,2 procenta60.
W połowie 2021 r. można jednak pokusić się o konstatację, że pandemia nie była dla gospodarki chińskiej paraliżującym wstrząsem. Mówić można wręcz o chińskim fenomenie ekonomicznym w dobie pandemii koronawirusa. Chińczykom udało się w sposób znaczący pobudzić rynek wewnętrzny i w ten sposób zniwelować skutki zmniejszonego popytu zewnętrznego61. W latach 2020-2021 w dużym stopniu potwierdziła się słuszność chińskiej strategii rozwoju gospodarczego z poprzednich lat. Dotyczy to zwłaszcza koncepcji autarkii technologicznej (Made in China 2025), ogłoszonej przez premiera Li Keqianga w 2015 r., oraz autonomicznego rozwoju Chin w zakresie technologii przyszłości (China standards 2035).
Paradoksalnie to właśnie w okresie pandemii koronawirusa Chiny w sposób spektakularny zamanifestowały swoją mocarstwowość. Skuteczność w zwalczaniu wirusa stała się odtąd jednym ze wskaźników potęgometrycznych. Cały świat widział, że Chiny są w stanie wybudować ogromne szpitale w ciągu jednego tygodnia. Nikt na świecie nie był i nie jest w stanie tego dokonać. Okazało się, że systemy autokratyczne lepiej radzą sobie z katastrofami epidemiologicznymi niż wiecznie hamletyzujące demokracje. Z punktu widzenia wartości świata zachodniego oznaczało to oczywiście triumf despocji i autorytaryzmu62.
Skrajny indywidualizm i obsesyjna wrażliwość na punkcie poszanowania praw jednostki sprzyjają rozprzestrzenianiu się epidemii. Tymczasem w Chinach powstrzymano ekspansję koronawirusa właśnie dzięki swoistej cyfrowej despocji i perfekcyjnej inwigilacji. Okolicznością łagodzącą skutki epidemii był też model życia rodzinnego w Chinach, gdzie ludzie starsi najczęściej mieszkają z dziećmi. Niewielka liczba seniorów przebywa w domach opieki społecznej, które były przecież wylęgarnią wirusa. Skutecznymi narzędziami w unicestwieniu pandemii były rygorystyczne zamknięcie granic, wielokrotne testy zdrowotne oraz obowiązkowa kwarantanna. Gdy krzywa zakażeń rosła, decydowano się na "twardy lockdown", obejmujący totalne ograniczenie społecznej mobilności, bez względu na koszty ekonomiczne.
Należy podkreślić, że pandemia koronawirusa okazała się mechanizmem napędzającym globalną rywalizację Chiny-USA. Widać wyraźnie, że pierwsza połowa XXI wieku upłynie pod znakiem globalnej gigantomachii ekonomicznej między Waszyngtonem a Pekinem. Pod przywództwem Xi Jinpinga i Li Keqianga Chiny są silnie zdeterminowane do prześcignięcia Stanów Zjednoczonych. Od lat 80. XX wieku gospodarka chińska wykazuje silną tendencję wzrostową. To najdłużej utrzymująca się ekspansja gospodarcza w historii. Chiny nie chcą już być wyłącznie globalną fabryką i montownią. Starają się stworzyć największe na świecie centrum projektowe i skupić się na produkcji towarów o najwyższej wartości dodanej.
Forpocztą chińskiej hegemonii technologicznej jest ekspansja takich gigantów jak: Huawei, Lenovo, ZTE, Xiaomi, Baidu, Alibaba i Tencent. Skutecznie ograniczają one pozycję takich amerykańskich gigantów jak: Apple, Cisco, Google i Facebook63.
Mocarstwowa narracja Chin nabrała znacznej prędkości właśnie w latach 2019-2021, gdy toczyła się globalna wojna z pandemią koronawirusa.
Chiny nie chcą być "prawie mocarstwem". Stają się "supermocarstwem bez kompleksów" (puissance décomplexée)64. Coraz częściej w enuncjacjach chińskich przywódców wyczuwalny jest ton "wojowniczego ducha" (douzheng jingshen). Pekin podkreśla, że rola Chin we współczesnym świecie jest niesprawiedliwie postrzegana wyłącznie przez pryzmat "chińskiego zagrożenia" (China threat). Chińczycy domagają się, aby świat poznał i nauczył się prawdziwej historii Chin (jiang hao zhongguo gushi)65.
Indie - mocarstwo globalne in statu nascendi
Pełniący funkcję premiera Indii w latach 1947-1964 Jawaharlal Nehru posłużył się kiedyś metaforą, mówiąc o nieprzewidywalnej roli Indii: "Kiedy świat śpi, Indie budzą się do niepodległości"66. Współcześnie, parafrazując te słowa, można by stwierdzić - świat śpi, gdy Indie budzą się do mocarstwowości.
Po uzyskaniu przez Indie niepodległości 15 sierpnia 1947 r., władze w Nowym Delhi skupiły swój wysiłek na rozwiązywaniu problemów wewnętrznych. Z tego względu aspiracje mocarstwowe i power politics uległy zamrożeniu. Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku Indie powracają do paradygmatu realistycznego w stosunkach międzynarodowych. Indie wybrały ścieżkę realistyczną, gdyż dotychczas państwo to nie było traktowane przez wspólnotę międzynarodową z należytą atencją. Pytano: czy dostrzegaliście nas, gdy byliśmy moralną potęgą w dobie Gandhiego i Nehru? Odpowiedź była prosta: dostrzegliście nas w 1998 r., gdy posiedliśmy technologię nuklearną. Indusi mieli poczucie, że niegdyś świat uważał ich za szlachetnych idealistów, a dopiero od 1998 r. w oczach USA, Chin, Rosji, Japonii czy Unii Europejskiej, Indie stały się mocarstwem67.
Wielu politologów w swych analizach antycypowało proces krystalizacji nowego, istotnego światowego podmiotu, jakim dziś są Indie. Pisano już o tym zjawisku pod koniec lat siedemdziesiątych, wskazując na nieuchronny wzrost znaczenia Indii w międzynarodowych stosunkach politycznych i gospodarczych68. Samuel Huntington w swej pracy Zderzenie cywilizacji wskazywał, że droga Indii do globalnego areopagu jest tylko kwestią czasu. Norweski uczony Johan Galtung stawiał hipotezę, że Indie ze względu na swój wielowymiarowy potencjał mogą uzyskać status supermocarstwa69. Henry Kissinger nazywał Indie najbardziej zapomnianym potencjalnym supermocarstwem70. Z perspektywy drugiej dekady XXI wieku należy przyznać rację tym, którzy poważnie zastanawiali się nad rosnącą rolą Indii w środowisku międzynarodowym. Nad Gangesem i Brahmaputrą już dziś wyłania się podmiot mający znaczny wpływ na stosunki międzynarodowe w wymiarze globalnym i regionalnym71. Współcześnie Indie posiadają niezaprzeczalnie dominium w Azji Południowej (Indie, Nepal, Sri Lanka, Bhutan, Malediwy, Bangladesz). Wzmacniają sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i z Japonią w celu osłabienia hegemonii Chin. Aktywność międzynarodowa Indii nabrała znacznego tempa od 2014 r., gdy funkcję premiera objął Narendra Modi (Modi had fundamentally reinvigorated India's foreign policy)72.
W skali globalnej rośnie rola Indii jako drugiej po Chinach fabryki świata oraz centrum usług internetowych73. Amerykański politolog Joseph Nye twierdził, że w perspektywie 2030 r. ukształtuje się globalny triumwirat USA-Indie-Chiny74. Już od początku XXI wieku Indie wpisują się w oś wyłaniających się potęg Południe-Południe (IBSA: Indie, Brazylia, Republika Południowej Afryki)75.
Współcześnie Indie borykają się z niewyobrażalnymi problemami natury politycznej i gospodarczej. Z pozoru wydaje się niemożliwością, aby na bazie tak bardzo zróżnicowanych elementów etniczno-kulturowych udało się scementować jednorodną strukturę. Czy światową potęgą może być państwo, w którym nadal poważnym problemem jest analfabetyzm i skrajne ubóstwo milionów ludzi? Pojawiło się nawet w kontekście indyjskich aspiracji pojęcie "przedwczesnego mocarstwa"76. Osiągnięcie statusu globalnego mocarstwa stanie się jednak możliwe, gdyż tym, co jednoczy tak mocno zdywersyfikowany subkontynent, jest wspólne przeświadczenie większości Indusów (hindusów, muzułmanów, Sikhów, Beludżów i buddystów), że Indie muszą być światową potęgą77.
Indie należą do państw, w których wyjątkowe spustoszenie spowodowała pandemia koronawirusa w latach 2019-2021. W marcu i w kwietniu 2021 r. dzienna liczba zakażonych dochodziła do kilkuset tysięcy. Infrastruktura medyczna, sanitarna i higieniczna w Indiach okazała się dalece niewystarczająca i zaniedbana. W kwietniu 2021 r. było już ponad 19 mln zakażonych. Dramatyczna była sytuacja w indyjskich szpitalach, gdzie dla wielu pacjentów brakowało łóżek. Zważywszy na katastrofalny stan sanitarno-higieniczny w Indiach, pandemia koronawirusa okazała się śmiertelnym zagrożeniem. W marcu 2021 r. zidentyfikowano w Indiach niezwykle groźną mutację koronawirusa pod nazwą Lineage B.1.617 (G/452R.V3). Dramatyczna sytuacja w Indiach była szeroko omawiana w mediach. Do milionów widzów na całym świecie docierały apokaliptyczne wręcz zdjęcia tysięcy palenisk, na których płonęły zwłoki ofiar COVID-19. W Indiach dyscyplina społeczna w zakresie przestrzegania nakazów sanitarno-epidemiologicznych była rażąco naruszana, a aparat państwowy nie był tak skuteczny w egzekwowaniu przepisów, jak w przypadku Chin. Z tego powodu pandemia okazała się o wiele większym wyzwaniem dla Indii niż dla Chin78.
Mocarstwowe ambicje Indii, choć mogą doprowadzić do napięć z Pakistanem i z Chinami, nie muszą zdestabilizować stosunków międzynarodowych w sensie globalnym. Indie są przeciwne rewolucyjnym przeobrażeniom w światowym koncercie mocarstw. Opowiadają się za ładem kooperatywnym, który pragną współtworzyć i zachowywać się w środowisku międzynarodowym tak, aby ich ambicje zostały dobrowolnie zaakceptowane przez pozostałych uczestników. Swój potencjał i znaczenie Indusi chcą wykorzystać jako narzędzie w regulowaniu konfliktów i napięć. Ogromna może być rola Indii jako mediatora w sporze Stany Zjednoczone - Iran79.
Studiując dzieje Indii, można początkowo odnieść wrażenie, że ideologie pacyfistyczne były tu bardziej respektowane niż militaryzm, ekspansjonizm i siła. Jednak - jak zauważa Jakub Zajączkowski - Indiom nie jest obca kategoria siły (dandaniti). Na subkontynencie nie tylko wyznawano ahimsę Gandhiego nawołującą do niestosowania przemocy. We współczesnych Indiach bardzo istotne jest posługiwanie się paradygmatem hindutwy. Jej głównym założeniem jest twierdzenie, że Indie osiągną status mocarstwa globalnego, jeżeli będą bronić najważniejszych wartości cywilizacji hinduskiej: ojczyzny (pitrabhoomi), kasty (jati) i kultury (sanskriti). Indie muszą ciągle pomnażać swój potencjał oraz siłę, gdyż historia uczy, że gdy kraj był wewnętrznie osłabiony, ulegał zewnętrznym agresorom (Aleksandrowi Wielkiemu, Persom, Hunom, Wielkim Mogołom)80. W programie nacjonalistycznych ugrupowań hinduskich (Bharatija Dżanata Party, Rasztrija Swajam Sewak, Sziw Sena, Wiszwa Hindu Pariszad), które odgrywają coraz większą rolę na indyjskiej scenie politycznej, uzasadnia się pęd ku potędze realnym zagrożeniem zewnętrznym. Wymienia się w tym kontekście przede wszystkim Chiny i Pakistan. Dlatego we współczesnych Indiach tzw. paradygmat kautiljański81 (budowanie państwa silnego, zdolnego do odparcia każdej agresji) jest nadrzędny w stosunku do pacyfistycznych tez gandhyzmu i nehruizmu. Kategoria siły ma przewagę nad etosem Gandhiego i Nehru, dla których priorytetem były dialog, koncyliacja i pokój. Paradygmat kautiljański nie jest jednak tożsamy z ekspansywnym militaryzmem. Kautilja przypominał i zalecał, aby konfrontacja zbrojna, choć często nieunikniona, była ostatecznością. Taką postawę etyczną i polityczną zalecały święte księgi hinduizmu: Manusmryti, Arthasiastra i Ramajana. Znajdujemy w nich chociażby taką dyspozycję: "Królowie winni więc dążyć do zwycięstwa bez wojny. Zwycięstwo uzyskane za pomocą broni nie jest uważane za dobre"82.
W XXI wieku Indie będą musiały zmierzyć się z wielkimi wyzwaniami w sferze stosunków wewnętrznych i polityki zagranicznej. Jeśli chodzi o płaszczyznę wewnętrzną, stopniowo narasta fala ekstremizmu religijno-nacjonalistycznego, którego konsekwencją może być erupcja konfliktu hinduistów z muzułmanami. Mahatma Gandhi i Jawaharlal Nehru byli zwolennikami uniwersalizmu, współistnienia z wyznawcami islamu. Nacjonalizm hinduski narastał w związku z agresją chińską w 1962 r. oraz atakami pakistańskimi w 1965 r. i 1971 r.
Na płaszczyźnie ekonomicznej również wystąpiły zagrożenia, które dodatkowo stymulowały wzrastający ekstremizm. Ekonomika Indii znalazła się w otoczeniu dynamicznie rozwijającej się konkurencji: najpierw "tygrysów azjatyckich" (Korei Południowej, Tajwanu, Singapuru i Hongkongu), a następnie Chin i pozostałych państw Azji Południowo-Wschodniej (Indonezji, Malezji i Tajlandii). Stanowiło to duże wyzwanie dla Hindu growth rate. W konsekwencji nacjonalizm hinduski osiągnął swoje apogeum, a hasło Garr se kaho ham Hindu hein ("Skandujecie wszyscy - jesteśmy Hindusami") stało się mot d'ordre setek milionów ludzi. Ideologia nacjonalistyczna bazująca na dogmatach religijnych może uruchomić mechanizm największego na świecie zderzenia cywilizacyjnego - pomiędzy islamem a hinduizmem, na subkontynencie indyjskim.
Jednym ze źródeł wewnętrznej destabilizacji Indii są rażące dysproporcje ekonomiczne poszczególnych warstw społecznych, które generują nastroje rewolucyjne. Coraz większą popularnością społeczną cieszą się takie ugrupowania jak Partia Komunistyczna i Bahudżan Samadż Party (ugrupowanie broniące praw "niedotykalnych"). Działalność tych formacji jest widoczna zwłaszcza w stanach: Orissa, Bihar, Andhra Pradeś, Jharkhand i Chhattisgarh. Manmohan Singh (premier Indii w latach 2004-2014) określił indyjskich maoistów (zwanych też naksalitami) jako najgroźniejsze źródło destabilizacji wewnętrznej państwa83. Maoiści (naksalici) dokonują ciągłych ataków terrorystycznych. Wśród ostatnio przeprowadzonych należy wymienić: zamach w Gadchiroli 1 maja 2019 r. (Gadchiroli Naxal bombing; 16 ofiar śmiertelnych) oraz zamach w Sukma-Bijapur 3 kwietnia 2021 r. (region Chhattisgarh; 22 ofiary śmiertelne).
Od czasu ogłoszenia niepodległości w 1947 r. Indie zmagają się ze zjawiskiem separatyzmów etnicznych. Szczególnie było to widoczne wśród ludności tamilskiej, Sikhów i w prowincji Assam. Ostatecznie Indiom udało się jednak przezwyciężyć te trudności. Władze w Nowym Delhi przekonały separatystów, że korzystniejsze jest pozostanie w unii w charakterze podmiotu federalnego cieszącego się dużą autonomią. W tym kontekście trzeba przyznać, że demokracja i federalizm, pomimo wielu lokalnych niedociągnięć, utrzymały unitaryzm Indii. Rozpadły się takie podmioty jak Związek Radziecki, Czechosłowacja, Jugosławia, Zjednoczona Republika Arabska, Federacja Mali. Indie pozostały zjednoczone84.
W stosunkach zewnętrznych Indii należy zauważyć zmiany w otoczeniu geopolitycznym oraz nową sytuację w stosunkach międzynarodowych. Pozycja strategiczna Indii uległa zasadniczej zmianie w wyniku rozpadu ZSRR. Moskwa była przez dziesięciolecia głównym sojusznikiem Nowego Delhi w międzynarodowych stosunkach politycznych i gospodarczych. W nowej konstelacji Indie rozpoczęły politykę liberalizacji gospodarczej, co wymusiło powstanie szerokiej sieci interakcji ekonomicznych z licznymi podmiotami. Należało odnaleźć w środowisku międzynarodowym nowego, strategicznego partnera. W tradycji indyjskiej polityki zagranicznej istnieje paradygmat, według którego najważniejsze jest zachowanie elastyczności i pragmatyzmu, gdyż nie ma wiecznych sojuszników i wiecznych wrogów85. Nowym, strategicznym sojusznikiem Indii zostały Stany Zjednoczone. Warto zauważyć, że Indie bardziej potrzebowały nawiązania takiej współpracy niż Chiny. Pekin może sobie bowiem pozwolić na autarkię w osiąganiu pozycji supermocarstwa. Indie postawiły na Stany Zjednoczone jako na światowego hegemona. Amerykanie wyraźnie zachęcają Indie, aby były swego rodzaju koordynatorem ds. bezpieczeństwa na wielkiej przestrzeni od Zatoki Perskiej do Morza Południowochińskiego86.
Nowe Delhi wykorzystało doskonałą koniunkturę w postaci globalnej wojny z terrorem. W tej sytuacji, wspólnie z USA, Indie występują jako podmiot zwalczający Al-Kaidę oraz te państwa, które ją wspierają. W tym kontekście przede wszystkim wskazuje się Pakistan. Rząd indyjski liczy na ciche poparcie Waszyngtonu w prowadzeniu hot pursuit policy: niszczyć źródła działalności terrorystów, uderzając nawet poza granicami swojego państwa. Nie można zapominać, że Amerykanie nie udzielili Indiom pomocy za darmo. Nowe Delhi występuje po stronie Stanów Zjednoczonych w kwestii irańskiej. Waszyngton, chcąc dodatkowo osłabić Iran, nakłonił Indie do zamrożenia projektu budowy gazociągu z tego kraju.
Amerykanie prowadzą co prawda w Azji Południowej hybrydową dyplomację, utrzymując strategiczne partnerstwo z Indiami i z Pakistanem. Bez wątpienia jednak dzięki sojuszowi z USA Indie mogą zachować pozycję mocarstwową między Chinami a Pakistanem87. Przykładem rosnącej współpracy na linii Waszyngton - Nowe Delhi są wspólne patrole morskie na wodach newralgicznej dla światowego handlu Cieśniny Malakka88.
Analitycy współczesnych stosunków międzynarodowych wskazują, że nadrzędną osią współpracy polityczno-gospodarczej w Azji będzie układ chińsko-indyjski89. Może on mieć charakter pokojowy i stabilizujący bądź konfliktowy i destabilizujący. Z pewnością te dwa azjatyckie bieguny dysponują potencjałami mogącymi zmienić bieg dziejów powszechnych. Pod wielkim znakiem zapytania stoi jednak możliwość utrzymania sojuszu Pekin - Nowe Delhi. Bliżej prawdy są ci obserwatorzy, którzy prognozują długotrwałą rywalizację i zimny pokój w stosunkach Chin z Indiami. Z punktu widzenia bezpieczeństwa Indii szczególną obawą napawają koncepcje rozmieszczenia chińskich instalacji nuklearnych w Tybecie oraz przekazywanie technologii nuklearnych Pakistanowi i Iranowi90.
Głównym atutem Indii w dyplomatycznym starciu z Chinami jest sojusz strategiczny z USA. Diametralnie inna jest pozycja Chin, które nie mają żadnego supermocarstwa jako sojusznika. W celu dalszego "osaczania" Chin, Indie rozszerzają strategiczną współpracę z Izraelem, Rosją i Japonią. Intensywnie rozwijają się stosunki indyjsko-japońskie, zwłaszcza po podpisaniu w 2008 r. Deklaracji o współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Okręty floty indyjskiej rozszerzyły swoją strefę działania, przekraczając Morze Południowochińskie, zbliżając się do wód terytorialnych Japonii.
W powstrzymywaniu "chińskiego smoka" Indie wykorzystują też obawy państw Azji Południowo-Wschodniej, które z niepokojem obserwują rosnącą hegemonię Chin w Azji. W ten sposób kształtuje się symmachia antychińska złożona z Indii, Japonii, Indonezji, Wietnamu i Australii, przy wydatnej pomocy Stanów Zjednoczonych.
Największym wyzwaniem dla zewnętrznego bezpieczeństwa Indii będą stosunki z Pakistanem, w kontekście nierozwiązanego od 1947 r. konfliktu w Kaszmirze. Kwestia ta nabrała nowego wymiaru od czasu nabycia przez adwersarzy technologii nuklearnych. Indie sukcesywnie zwiększają swój potencjał militarny, zwłaszcza w zakresie pocisków balistycznych91. Swoje siły zbrojne stale unowocześniają, dążąc przede wszystkim do odstraszenia Pakistanu. Ponadto dzięki swojemu potencjałowi militarnemu Indie mogą pełnić rolę "żandarma" Oceanu Indyjskiego, ograniczając wpływy Chin.
Jak dotychczas udało się uniknąć konfrontacji nuklearnej między dwoma skonfliktowanymi państwami. Już w lutym 1999 r. przywódcy indyjscy i pakistańscy zainicjowali proces z Lahore w celu normalizacji stosunków dwustronnych. Deklarację z Lahore 21 lutego 1999 r. podpisali premier Indii Atal Behari Vajpayee i premier Pakistanu Nawaz Szarif. Zobowiązano się zespolić wysiłki w celu budowy trwałych środków wzajemnego zaufania. Obecnie można stwierdzić, że udane próby nuklearne z maja 1998 r. mogą mieć dwojakie skutki: przyspieszyć atomową zagładę o nieobliczalnych dla całego świata skutkach lub, na zasadzie wzajemnego odstraszania (mutual assured destruction), stabilizować Azję Południową poprzez zimny pokój92.
Współcześnie czynnikiem mogącym wpłynąć destrukcyjnie na stosunki indyjsko-pakistańskie jest fundamentalizm muzułmański. Pakistan w dużym stopniu wspiera dżihad w Kaszmirze, sądząc, że Indie wycofają się z tego niestabilnego i tkwiącego w chaosie obszaru podobnie jak ZSRR z Afganistanu czy Izrael ze Strefy Gazy. Indie z kolei wykorzystują koniunkturę w postaci globalnej wojny z terrorem, aby móc dokonać uderzenia prewencyjnego na obozy fundamentalistów kaszmirskich, znajdujące się na terenie Pakistanu93.
Na tle konfliktu w Kaszmirze doszło do wzrostu aktywności ekstremistów muzułmańskich w Indiach. Zdaniem indyjskich środowisk fundamentalistycznych, rząd indyjski prowadzi antymuzułmańską politykę w Kaszmirze, dlatego Al-Kaida podjęła decyzję o otwarciu wschodniego frontu w Indiach. Proces normalizacji stosunków indyjsko-pakistańskich stanął w obliczu zagrożenia. Kiedy w 2003 r. doszło do zbliżenia na linii Islamabad - Nowe Delhi, zamachy bombowe z 21 sierpnia w Mumbaju (Bombaju) spowodowały powrót napięć i wzajemnej nieufności. Indie oskarżyły o dokonanie zamachów ugrupowania fundamentalistyczne powiązane z Pakistanem94.
Uzasadnioną wydaje się teza, że Indie pomimo swojego potencjału wojskowego nie będą stanowiły zagrożenia dla regionalnego i światowego bezpieczeństwa. Mało prawdopodobna wydaje się perspektywa wszczynania wojen prewencyjnych lub szantażowania wspólnoty międzynarodowej groźbą użycia broni nuklearnej. Indie będą raczej zmierzały w stronę budowy imperium gospodarczego oraz mocarstwa demokratycznego, które współkształtuje ład światowy. Widać to dobrze na przykładzie współpracy regionalnej w ramach SARC (South Asia Association for Regional Cooperation). Indie starają się pogłębiać procesy demokratyczne w Nepalu, Bangladeszu oraz podtrzymywać proces pokojowy na Sri Lance.
Indie z pewnością odniosą duże sukcesy na płaszczyźnie ekspansji kulturowej, której głównymi narzędziami może być promocja demokracji, parlamentaryzmu oraz masowego przemysłu filmowego (Bollywood). Indie podobnie jak Unia Europejska chcą być "aksamitnym mocarstwem" (soft power), w odróżnieniu od "mocarstwa srogiego" (hard power), jakim są Stany Zjednoczone. Lokomotywami napędzającymi promocję indyjskiej kultury w świecie są tacy literaci jak Salman Rushdie, Arundathi Roy, Rohinton Mistry, Vikram Srth, Amitar Ghosh i Vidiadhar Surajprasad Naipaul. Podobną rolę pełnią najważniejsze podmioty gospodarcze, coraz bardziej liczące się w światowej ekonomice. Są to przede wszystkim takie firmy jak: Tata, Mahindra, Reliance Industries, Infosys i Wipro. Inwestują one poza granicami Indii miliardy dolarów, stając się czynnikiem pobudzającym gospodarki innych państw. Posługując się metaforą, można by powiedzieć, że Indie są "e-mocarstwem" współczesnego świata. Usługi w branży informatycznej rosną tam w skali trzydziestu procent rocznie. Indie są społeczeństwem postindustrialnym, choć trudno w to uwierzyć mając przed oczami slumsy Kalkuty, Mumbaju i Ćennaj oraz paleniska umarłych w Waranasi. Indie aspirują do statusu globalnego laboratorium i biura usług informatycznych oraz drugiej po Chinach fabryki świata95.
Indie jako mocarstwo aksamitne starają się wspierać w innych krajach demokrację i parlamentaryzm. Widać to szczególnie na przykładzie zaangażowania się w Afganistanie. Są współorganizatorem rodzącego się w tym kraju powojennego ładu demokratycznego. Indie sfinansowały budowę nowego gmachu parlamentu w Kabulu. W czasie obrad Loja Dżirga, wiele specjalistycznych maszyn do głosowania zostało zakupionych ze środków indyjskich. Indusi szkolili afgańskich sędziów i prokuratorów (Indian Law Institute). Widać w tym kontekście, że Afganistan wybrał jako swojego strategicznego partnera Indie, a nie Pakistan. Dominujący obecnie w Kabulu Tadżycy uważają Indie za optymalnego protektora, w opozycji do Pakistanu, który z pewnością popierałby Pasztunów.
Analizując zachowanie poszczególnych podmiotów w Azji Południowej, można dostrzec, że ich postępowanie ma znaczny wpływ na postawę pozostałych graczy geopolitycznych kontynentu. Wzrost wpływów indyjskich w Afganistanie skłania Chiny do poszukiwania i zacieśniania stosunków z wieloma krajami azjatyckimi. Nasila się zwłaszcza współpraca militarna chińsko-pakistańska96. Ponadto Chińczycy intensyfikują swoje relacje z Birmą. Władze w Rangunie wydzierżawiły Pekinowi dwie wysepki na Morzu Andamańskim97. W stronę Chin zwraca się również Bangladesz.
Według indyjskich politologów i specjalistów w zakresie stosunków międzynarodowych, kształtujący się współcześnie nowy globalny ład będzie miał wymiar heksagonalny: USA - Chiny - Indie - Unia Europejska - Japonia - Rosja. Sugeruje się, że prawdopodobna jest intensyfikacja stosunków indyjsko-amerykańskich, motywowana hegemonistycznymi aspiracjami Chin. Indie mogłyby w tej sytuacji odegrać rolę amortyzatora strategicznej rywalizacji Stanów Zjednoczonych z Chinami.
Trzeba jednak podkreślić, że wizja indyjska charakteryzuje się sui generis elastyczną hierarchią. System heksagonalny nie oznacza dyktatury sześciu żandarmów stojących z nabitymi pistoletami na skrzyżowaniach stosunków międzynarodowych. Mocarstwa te powinny pełnić funkcję sześciu lokomotyw rozwoju dla reszty świata. Według Jakuba Zajączkowskiego, głównymi wektorami aktywności międzynarodowej Indii będą:
- poprawa stosunków w najbliższym sąsiedztwie geopolitycznym,
- pogłębianie stosunków z Japonią,
- zacieśnienie stosunków z państwami Azji Południowo-Wschodniej, Azji Środkowej i w regionie Zatoki Perskiej w ramach rozszerzonego sąsiedztwa (Look East Policy; extended neighbourhood)98.
Indie mogą odegrać newralgiczną rolę jako lider osi południowej w stosunkach międzynarodowych, tworząc płaszczyznę pogłębionej współpracy z RPA i z Brazylią oraz w ramach Stowarzyszenia Współpracy Regionalnej Państw Regionu Oceanu Indyjskiego (The Indian Ocean Rim - Association for Regional Cooperation IOR-ARC).
Azja Środkowa - nowy obszar stosunków międzynarodowych
Azja Środkowa to przestrzeń geopolityczna złożona z pięciu poradzieckich republik: Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Do tego obszaru zalicza się też czasami chińską prowincję Xinjiang zamieszkałą przez muzułmańskich Ujgurów99. Azja Środkowa pod względem terytorialnym jest większa od Europy, jednak z demograficznego punktu widzenia ustępuje Staremu Kontynentowi, z populacją liczącą ponad 75 mln. Największym atutem regionu są bogactwa naturalne (ropa naftowa, gaz ziemny, rudy uranu i metali szlachetnych). Azja Środkowa znajduje się w pobliżu newralgicznych z punktu widzenia stosunków międzynarodowych obszarów (Indii, Chin, Kaukazu, Zatoki Perskiej, Rosji). Geopolitycznym mankamentem Azji Środkowej jest znaczne oddalenie od handlowych szlaków oceanicznych. Z ekonomicznego punktu widzenia najsilniejszym podmiotem jest Kazachstan. Państwo to dysponuje ogromnymi zasobami ropy naftowej i dla potencjalnych nabywców może być alternatywą wobec niestabilnego regionu Bliskiego Wschodu100.
Państwa środkowoazjatyckie nie uczestniczyły w stosunkach międzynarodowych w XX wieku. Stanowiły terytorialną część Związku Radzieckiego i wpisywały się w algorytm polityki Kremla. Dopiero rozpad ZSRR spowodował zmianę geopolitycznej konfiguracji w tej przestrzeni stosunków międzynarodowych. Ukształtowały się nowe państwa: Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan. Nowe podmioty charakteryzowały się całkowitym brakiem doświadczeń demokratycznych i parlamentarnych. Nie istniały fundamenty, na których można by tworzyć stabilne państwa. W konsekwencji Azja Środkowa dość szybko weszła na ścieżkę autorytaryzmu, despocji i łamania praw człowieka. Niestety ponad trzydzieści lat od rozpadu ZSRR horyzont demokracji i społeczeństwa otwartego w tym regionie jest wciąż odległy. Trwałym i niezmiennym zjawiskiem jest petryfikacja lokalnych autorytaryzmów. Dwa główne podmioty w Azji Środkowej - Kazachstan i Uzbekistan, ze względu na swe bogactwa naturalne, są wspierane przez Stany Zjednoczone. Waszyngton utrzymuje dobre stosunki z Nur-Sułtanem i Taszkientem pomimo tego, że do dzisiaj oba państwa pogrążone są w systemach dyktatorskich.
Ze względu na swe bogactwa naturalne i strategiczne położenie, Azja Środkowa staje się obszarem wzmożonej penetracji Chin, Rosji, USA oraz muzułmańskich organizacji fundamentalistycznych. Współcześnie bowiem u źródeł postaw neoimperialnych w stosunkach międzynarodowych znajdujemy przede wszystkim chęć zapewnienia sobie stabilnych rynków zaopatrzenia w ropę naftową i gaz ziemny. Jak napisano w jednym z niemieckich periodyków - nowa era "energoimperializmu" dotyka również Azję Środkową (eine neue Ära des Energieimperialismus)101.
W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku region ten doświadczył wstrząsów politycznych, konfliktów na tle etnicznym oraz tumultów o podłożu socjalnym. Tadżykistan pogrążył się w latach 1992-1997 w wojnie domowej, która doprowadziła do krwawej konfrontacji postkomunistów z islamistami. Kazachstan i Kirgistan zdecydowały się na terapię szokową, wprowadzając ultraliberalne pakiety reform, które okazały się niezwykle trudnym doświadczeniem dla społeczeństw żyjących kilkadziesiąt lat w warunkach gospodarki centralnie planowanej. Uzbekistan i Turkmenistan zasklepiły się w autorytaryzmie. Despocją nec plus ultra był Turkmenistan. Zlikwidowano tam opozycję, zniesiono wolne media i wprowadzono kult jednostki. Saparmurat Nijazow obwołał się "ojcem Turkmenów" (Turkmenbaszą).
W latach 1995-2005 zauważyć można było tendencję wygładzania despocji poprzez tworzenie oświeconych dyktatur. Eksperyment ten powiódł się w Kazachstanie, którego społeczeństwo wiele lat godziło się na autorytaryzm Nursułtana Nazarbajewa (w 2019 r. prezydentem Kazachstanu został Kasym-Żomart Tokajew), w zamian otrzymując stabilizację ekonomiczną102.
Punktem zwrotnym w najnowszej historii państw środkowoazjatyckich był rok 2005. Podważony został monopol dotychczasowych elit wywodzących się jeszcze z kręgów radzieckiej nomenklatury. W lutym i marcu 2005 r. demokratyczne ruchy w Kirgistanie doprowadziły do obalenia prezydenta Askara Akajewa (od 2021 r. prezydentem jest Sadyr Dżaparow). W maju 2005 r. wybuchła rewolucja w uzbeckim mieście Andidżan. Siłą sprawczą antyreżimowych wystąpień byli nie tylko islamiści, ale nade wszystko szerokie warstwy społeczne domagające się sprawiedliwości socjalnej i standardów demokratycznych w życiu politycznym.
Jednak odpowiedź na pytanie, czy po obaleniu dyktatorów ludziom w Azji Środkowej żyje się lepiej, nastręcza wiele problemów. Nowy przywódca Turkmenistanu Gurbanguli Berdymuhamedow, choć afirmował swoją osobę jako antytezę Nijazowa, sam akceptuje nierównomierną dystrybucję władzy w państwie poprzez uprzywilejowanie poszczególnych regionów i klanów. Podobne zjawiska mają miejsce w Kirgistanie. Nowy przywódca państwa Kurmanbek Bakijew nie był w stanie zapanować nad chaosem wewnętrznym i stagnacją gospodarczą, które są przecież najważniejszymi czynnikami wzmacniającymi szeregi fundamentalistów muzułmańskich.
Spośród czynników mających wpływ na konfliktogenność w regionie Azji Środkowej należy wymienić103:
- Niesprawiedliwą dystrybucję władzy. W państwach regionu dość powszechnym zjawiskiem jest klientelizm. W Tadżykistanie jest to "kulabizacja" i "pamiryzacja" (monopol elit wywodzących się z Kulabu i Pamiru), a w Kirgistanie uprzywilejowanie zamożniejszych prowincji północnych kosztem ubogiego południa.
- Rywalizacja regionalna - w Azji Środkowej dwa państwa mają ambicje hegemonistyczne: Kazachstan i Uzbekistan. Pozostałe podmioty, obawiając się dominacji ze strony Astany (od 2019 r. Nur-Sułtan) i Taszkientu, stosując zasadę bandwagoning, szukają wsparcia w Rosji i Chinach. Regionalna rywalizacja może stać się przyczyną konfliktu, który może ulec internacjonalizacji. Silna jest zwłaszcza opcja prochińska. Szczególnie Kirgistan, chcąc mieć jak najlepsze stosunki z Pekinem, konsekwentnie krytykuje muzułmańską rewoltę w chińskim Xinjiangu. Władze kirgiskie zakazały działalności trzem organizacjom z Xinjiangu: Stowarzyszeniu Ujgurów Kirgistanu, Organizacji Praw Człowieka Biszkek i Ujgurskiemu Centrum Informacyjnemu ERPAN.
- Spory terytorialne - enklawa uzbecka Soch na terenie Kirgistanu i enklawa kirgiska Barak w Uzbekistanie.
- Konfliktogenność pogranicza tadżycko-afgańskiego. Afganistan stanowi obszar niestabilności i chaosu od kilkudziesięciu lat, co destrukcyjnie wpływa na sąsiednie państwa. Konflikt w Afganistanie generuje wiele patologii społeczno-polityczno-gospodarczych w Tadżykistanie. Najbardziej napięta sytuacja panuje w Górnym Badachszanie (Pamirze tadżyckim). Obszar ten stanowi centrum produkcji heroiny i haszyszu oraz główny rynek handlu narkotykami pochodzącymi z Afganistanu. Góry Badachszanu zamieszkałe są przede wszystkim przez szyitów rytu ismailickiego104. Dlatego też pozostałe wspólnoty muzułmańskie, wrogie ismailitom jako heterodoksom, rozpowszechniają wizerunek Pamirczyków-szyitów jako handlarzy narkotyków i czarną owcę w łonie islamu.
Bez wątpienia największym wyzwaniem Azji Środkowej w zakresie bezpieczeństwa jest nasilająca się z każdym rokiem działalność fundamentalistów muzułmańskich. Zagrożenie to jest szczególnie wyczuwalne w Uzbekistanie, najludniejszym państwie regionu. To właśnie w tym kraju działają dwie największe organizacje ekstremistyczne: Partia Wyzwolenia (Hizb ut-Tahrir) oraz Ruch Islamskiego Uzbekistanu (Movement of Islamic Uzbekistan)105. Ich naczelnym celem jest wskrzeszenie Emiratu Turkiestańskiego rozciągającego się na obszarze całej Azji Środkowej.
Należy zauważyć, że po upadku i rozpadzie ZSRR w regionie tym powstała próżnia geopolityczna, co stanowiło doskonały grunt dla pojawiających się w Azji Środkowej organizacji fundamentalistycznych. Dla środkowoazjatyckich społeczeństw islamiści mogli stanowić potencjalną alternatywę wobec dotychczasowych, skorumpowanych elit, wywodzących się jeszcze z ZSRR. Niebezpiecznym zjawiskiem wydaje się zwłaszcza internacjonalizacja fundamentalizmu z Uzbekistanu na sąsiednie kraje i obszary, przede wszystkim zaś na Kirgistan (zagrożenie to jest szczególnie realne w Dolinie Fergańskiej), Tadżykistan, Turkmenistan, chińską prowincję Xinjiang i niektóre obszary Syberii. Coraz częściej spotyka się też grupy Uzbeków walczących w Afganistanie. Z powyższych względów bezpieczeństwo wewnętrzne Uzbekistanu jest wnikliwie analizowane przez Stany Zjednoczone. Z racji bliskości geograficznej Uzbekistan pełni ważną rolę w kontekście wojny domowej w Afganistanie. Terytorium Uzbekistanu stanowi głębię strategiczną dla sił NATO operujących w Afganistanie. Połączenia lądowe z Uzbekistanem dają możliwość zaopatrywania logistycznego wojsk sojuszniczych operujących w Afganistanie. Stany Zjednoczone przez wiele lat nie dostrzegały brutalnej despocji Islama Karimowa (w 2016 r. Karimowa zastąpił Szawkat Mirzijojew), który był ważnym sojusznikiem USA w globalnej wojnie z terrorem.
Warto nadmienić, że działalność fundamentalistów uzbeckich z Hizb ut-Tahrir i Ruchu Islamskiego Uzbekistanu, choć spektakularna, nie stanowi odzwierciedlenia poglądów wszystkich muzułmanów w Uzbekistanie. Rada Muzułmanów Uzbekistanu wydała dyrektywę obligującą wiernych do propagowania umiarkowanego islamu hanafickiego, w opozycji do radykalnego nurtu hanbalickiego. W marcu 2000 r. opublikowano Program na rzecz obrony naszej świętej religii i walki przeciwko fundamentalizmowi i ruchom ekstremistycznym106.
Rosja w stosunkach międzynarodowych w Azji
Istotnym podmiotem w stosunkach międzynarodowych w Azji jest Rosja. Kraj ten charakteryzuje się hybrydową tożsamością europejsko-azjatycką. W kategoriach geograficznych, częściami Rosji, które przylegają do Azji Wschodniej są107:
- obszary graniczące z Chinami: Kraj Chabarowski, Kraj Nadmorski, Obwód Amurski, Czyta, Żydowski Okręg Autonomiczny;
- obszar basenu Morza Ochockiego: Sachalin, Magadan, Kamczatka, Koriacki Okręg Autonomiczny i Kuryle;
- Republika Jakucka, Czukocki Okręg Autonomiczny, Obwód Irkucki.
Prowincje syberyjskie mają dla Rosji newralgiczne znaczenie na wielu płaszczyznach. Wynikają z tego faktu konsekwencje pozytywne i negatywne. Atutami rosyjskiego Dalekiego Wschodu są nade wszystko ogromne zasoby bogactw naturalnych, bliskość tak chłonnych rynków jak Japonia, Chiny i Korea Południowa oraz podaż kapitału japońskiego i chińskiego. Z obszarów Syberii pochodzi większość rud cyny, cynku, ołowiu, tytanu i żelaza. Większość wydobywanych w Rosji złota i diamentów pochodzi z Jakucji. Ponadto region ten posiada duże złoża ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla kamiennego. Rosyjski Daleki Wschód ma również imponujące zasoby wysokogatunkowego drewna oraz biologiczne zasoby akwenów: Morza Ochockiego, Morza Beringa i Morza Japońskiego.
Region rosyjskiego Dalekiego Wschodu jest również obszarem konfliktogennym. Należy podkreślić prawdopodobieństwo narastania napięć i sporów na tle:
- demograficznej sinizacji Syberii na skutek masowego napływu na te obszary ludności chińskiej,
- sporów terytorialnych z Japonią o Wyspy Kurylskie oraz o podział stref rybołówczych,
- konfliktu nuklearnego na Półwyspie Koreańskim.
Z punktu widzenia stosunków międzynarodowych w Azji Wschodniej należy zauważyć, że Rosja akceptuje silną pozycję Stanów Zjednoczonych w regionie. W ten sposób Moskwa ogranicza aspiracje hegemonistyczne Chin, które w przeciwnym razie dość szybko uzyskałyby status jedynego supermocarstwa w Azji108. Jednak w sytuacji globalnej rywalizacji Rosji ze Stanami Zjednoczonymi i Chin ze Stanami Zjednoczonymi, nie można wykluczyć strategicznego sojuszu Moskwa - Pekin o nastawieniu antyamerykańskim109.
Rosja coraz silniej odbudowuje swoją pozycję hegemonistyczną w Azji Środkowej110. W imperialnej tradycji rosyjskiej obszary te zalicza się do geopolitycznej przestrzeni Rosji (russkij mir). Państwa środkowoazjatyckie po wielu latach politycznego zbliżania się do USA zwracają się ponownie do Rosji i Chin. Jako dwa zasadnicze azymuty swojej polityki zagranicznej wyznaczyły Pekin i Moskwę. Władze rosyjskie dotychczas doskonale porozumiewały się z dyktatorami wywodzącymi się z radzieckich elit (Nursułtanem Nazarbajewem, Islamem Karimowem, Emomalim Rachmonowem, Askarem Akajewem i Saparmuradem Nijazowem). Realizując wyznaczone cele polityczno-gospodarcze, Rosja nie stawia państwom środkowoazjatyckim wyzwań w zakresie praw człowieka, pluralizmu czy demokracji. To sprawia, że komunikacja tych krajów z Rosją jest łatwiejsza. Z punktu widzenia bezpieczeństwa państw Azji Środkowej istotne znaczenie ma wsparcie rosyjskie w zwalczaniu organizacji fundamentalistycznych. W zamian, kraje środkowoazjatyckie popierają działania rosyjskie na północnym Kaukazie.
Ze strategicznego punktu widzenia dla Rosji ogromne znaczenie ma baza kosmiczna w Bajkonurze, na terytorium Kazachstanu. Ponadto Rosja zaangażowana jest wojskowo w Tadżykistanie, Turkmenistanie i w Kirgistanie. Analizując postawę Moskwy wobec regionu Azji Środkowej, można stwierdzić, że najpierw Rosja prowadziła politykę otwartych drzwi, jeśli chodzi o rosnące wpływy USA w regionie, następnie zaś starała się je zminimalizować, zgodnie z zasadą powstrzymywania (containment)111.
Powrót Rosji do Azji Środkowej przyspieszył procesy integracyjne w regionie:
- W 2000 r. powstała Euroazjatycka Wspólnota Gospodarcza.
- W 2001 r. utworzono Szanghajską Organizację Współpracy (Rosja, Chiny, Kirgistan, Tadżykistan, Kazachstan).
- W 2002 r. założono Organizację Traktatu Bezpieczeństwa Zbiorowego (Rosja, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Armenia, Białoruś, Uzbekistan).
- W 2004 r. Rosja przystąpiła do Organizacji Współpracy Środkowoazjatyckiej.
W sieci interakcji na obszarze Azji Środkowej można dostrzec oś współpracy chińsko- rosyjskiej. Chiny popierały Rosję w wojnie przeciwko separatystom czeczeńskim, a Rosja daje Chinom zielone światło w zakresie tłumienia wystąpień antypaństwowych w prowincji Xinjiang, zamieszkałej przez muzułmańskich Ujgurów.
Geostrategiczne przewartościowania w Azji Środkowej łatwo dostrzec na przykładzie Uzbekistanu112. Początkowo rząd w Taszkiencie uznał za swojego protektora Stany Zjednoczone. Po zamachach z 11 września 2001 r. Amerykanie otrzymali zgodę na utworzenie baz wojskowych w Uzbekistanie (Karszi - Chanabad) i w Kirgistanie (Manas). Oznaczało to istotne przeobrażenie w środkowoazjatyckich stosunkach międzynarodowych. Podmiotem dominującym były odtąd Stany Zjednoczone, a nie Rosja. Jeszcze w 1994 r. Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Turkmenistan przystąpiły do Partnerstwa z NATO. Amerykańskie bazy uległy jednak likwidacji w 2005 r.
Z czasem rządy państw środkowoazjatyckich uznały, że tylko Rosja jest w stanie udzielić im realnej pomocy w walce z muzułmańskimi organizacjami fundamentalistycznymi oraz z opozycją wewnętrzną. Sojusz z Moskwą osiągnął swoje apogeum w maju 2005 r. podczas krwawych zamieszek w Andidżanie (Uzbekistan).
Obecność rosyjska jest szczególnie widoczna w Tadżykistanie. Od 1992 r. oddziały rosyjskie prowadziły działania wojskowe pod egidą sił Wspólnoty Niepodległych Państw, broniąc reżimu Emomali Rachmonowa. W 1999 r. siły pokojowe WNP wycofały się, pozostali natomiast żołnierze rosyjscy broniący granic Tadżykistanu. W 2005 r. Rosja przekazała armii tadżyckiej ostatni kontrolowany przez siebie odcinek granicy. Pomimo tego, obecność rosyjską w tym kraju nadal symbolizują: baza lotnicza Aini nieopodal Duszanbe oraz centrum nadzoru kosmicznego Okno, blisko miasta Nurek.
W Kirgistanie w latach 1992-1999 stacjonowało około trzech tysięcy żołnierzy rosyjskich, na granicy chińsko-kirgiskiej. Rosja miała swoją bazę w Kant. Kirgistan jest więc jedynym krajem na świecie, gdzie funkcjonuje jednocześnie baza rosyjska (Kant) oraz baza amerykańska (Manas). W polityce zagranicznej władz w Biszkeku zauważalna jest obawa przed hegemonistycznymi aspiracjami Uzbekistanu, który dąży do zdobycia statusu mocarstwa regionalnego113. Jednym ze źródeł niepokoju jest sporna kwestia Doliny Fergańskiej114. Broniąc się przed tym scenariuszem, Kirgistan zacieśnia stosunki z Rosją, czego przykładem jest utworzenie drugiej bazy wojsk rosyjskich w Osz.
Analizując postawę Turkmenistanu, należy podkreślić dążenie do zachowania wieczystej neutralności bez angażowania się w regionalne rozgrywki polityczne. Z oczywistych względów Rosja dąży do rozszerzenia swoich wpływów również na ten kraj, co wydaje się coraz bardziej akceptować prezydent Gurbanguli Berdymuhamedow.
Aktywizacja Rosji w Azji Środkowej zauważalna jest nade wszystko na płaszczyźnie ekonomicznej. Obecność rosyjska jest widoczna zwłaszcza w branży energetycznej. Przewaga i uprzywilejowana pozycja Rosji polega na całkowitym monopolu w zakresie infrastruktury przesyłowej. Poszczególne państwa regionu mogą posiadać duże zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego, jednak uzależnione są od rosyjskich rurociągów. Jednym z mechanizmów restytucji rosyjskiego imperium na obszarze byłego ZSRR jest reunifikacja postsowieckiego systemu energetycznego. Gospodarczo-energetyczna unifikacja Rosji i Azji Środkowej z jednej strony zabezpiecza te kraje pod względem energetycznym, z drugiej strony całkowicie uzależnia je od jednego podmiotu - Rosji. Narzędziem rosyjskiej polityki przesyłowej są sieci RAO-EES. Rosja stara się też uczestniczyć w regionalnych przedsięwzięciach dotyczących infrastruktury energetycznej. W Kirgistanie Rosjanie współfinansowali budowę centrali energetycznej Kambarata-1 i Kambarata-2. Podobne zaangażowanie Rosji w Azji Środkowej widać w dziedzinie wydobycia rud uranu. W 2006 r. Władimir Putin ogłosił zamiar utworzenia eurazjatyckiego bloku nuklearnego, który połączyłby kraje regionu. Chodziło w tym wypadku przede wszystkim o Uzbekistan, który produkował większość uranu w okresie sowieckim. Priorytetową branżą gospodarczą jest wydobycie i przesył ropy naftowej i gazu ziemnego. Rosjanie zintensyfikowali swoją aktywność w tym zakresie, aby stworzyć alternatywę wobec rurociągu Baku - Tbilisi - Ceyhan (BTC). Rosja dąży do tego, aby złoża kazachskie i uzbeckie kierować rurociągami do Noworosyjska. Rosjanie zwiększają też swoją obecność kapitałową w Kazachstanie. Zawarto porozumienie z państwową firmą kazachską KazMuna?Gaz na polu eksploatacji bogatych złóż Kurmangazy (Rosnieft), Cientralnoje (Gazprom) i Chwalinskoje (Łukoil).
Wnioski końcowe
Na przełomie XX i XXI wieku Azja okazała się jednym z newralgicznych obszarów świata. Należy podkreślić, że w dziejach powszechnych potęga gospodarcza Azji wielokrotnie przyćmiewała pozostałe obszary stosunków międzynarodowych. Zmniejszenie znaczenia kontynentu, a zwłaszcza Chin, miało miejsce dopiero po wojnach opiumowych w XIX wieku (I wojna opiumowa 1839-1842; II wojna opiumowa 1856-1860). Obecne zjawisko rosnącej, wielopłaszczyznowej potęgi Azji jest więc kolejnym w historii objawieniem azjatyckiej mocy. Jak napisano w dzienniku "The Guardian": "What we are witnessing is not the emergence of Asia, but rather the re-emergence of Asia"115. Najważniejszym świadectwem odrodzonej azjatyckiej wszechmocy jest imponujący wzrost gospodarczy oraz znaczne zwiększenie potencjałów militarnych Chin, Indii, Pakistanu i Iranu.
Azja utrzyma swą pozycję i uniknie tektonicznych pęknięć społeczno-ekonomicznych, jeśli równie intensywnym procesem jak wzrost gospodarczy będzie zmniejszanie obszarów ubóstwa, nędzy i wykluczenia ekonomicznego. Egzemplifikacją nierównomiernego rozwoju są przede wszystkim współczesne Chiny, które można by nazwać mocarstwem hybrydowym, łączącym z jednej strony cztery bieguny rozkwitu i sukcesu gospodarczego (Pekin-Tiandżin, Szanghaj-Nankin, Shenzen-Guangzhou, Chongqing) oraz wiejski, zapóźniony ekonomicznie, wielusetmilionowy hinterland116.
Analiza międzynarodowych stosunków politycznych i gospodarczych w Azji skłania ku wnioskom ambiwalentnym. Z jednej strony Azja niezaprzeczalnie zmierza do osiągnięcia dominium mundi w połowie XXI wieku. Z drugiej strony kontynent azjatycki stanowi potencjalną arenę konfliktów o niskiej i wysokiej intensywności, które mogą zamienić się w wojnę totalną z użyciem arsenałów nuklearnych (kwestia koreańska, kwestia irańska, konflikt o Kaszmir, rywalizacja indyjsko-chińska, konflikt chińsko-tajwański). Utrzymujące się napięcia i antagonizmy będą miały negatywny wpływ na ekonomikę regionu, a to właśnie w przestrzeni gospodarczej Azja może odegrać rolę światowego prymusa.
Dywidenda z dynamizmu gospodarczego Azji będzie udziałem całego świata, a recesja spowodowana chociażby konfliktami zbrojnymi uderzyłaby w globalne stosunki gospodarcze. Z punktu widzenia bezpieczeństwa światowego kwestią najistotniejszą wydaje się pokojowe rozwiązanie konfliktu w Kaszmirze, ograniczenie wpływów fundamentalistów muzułmańskich (ze szczególnym uwzględnieniem Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie, Al-Kaidy w Afganistanie, Pakistanie, Uzbekistanie, Indonezji i na Filipinach), próba rozwiązania kwestii tajwańskiej w relacjach Pekin-Tajpej, normalizacja stosunków irańsko-izraelskich oraz stabilizacja sytuacji politycznej na Półwyspie Koreańskim.
Potencjalnym źródłem destabilizacji w Azji jest też strategiczna rywalizacja mocarstw. Na tle lokalnych konfliktów może dojść do ukształtowania się przeciwstawnych bloków, mogących dążyć do konfrontacji. W pierwszym bloku znalazłyby się takie państwa jak: Stany Zjednoczone - Japonia - Korea Południowa - Indie - Australia. Adwersarzem tego układu byłaby oś Rosja - Chiny - Iran. Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uznał, iż największym wyzwaniem globalnym w zakresie bezpieczeństwa są: Chiny, Rosja, Iran i Państwo Islamskie117. Senator republikański Marco Rubio stwierdził nawet, że od 240 lat Stany Zjednoczone nie miały tak potężnego konkurenta w globalnym układzie strategicznym jak Chiny w XXI wieku118.
Pomimo wielu płaszczyzn współpracy trudno nakreślić realny scenariusz symmachii chińsko-indyjskiej jako kręgosłupa polityczno-gospodarczego Azji. Chiny utrzymają status mocarstwa autarkicznego, natomiast Indie pozostaną mocarstwem kooperacyjnym, szukającym "kooperanta" raczej w Waszyngtonie niż w Pekinie119. Można się wręcz pokusić o postawienie hipotezy, że Chiny stworzą globalne kondominium ze Stanami Zjednoczonymi, dzieląc się strefami wpływów i unikając w ten sposób konfrontacji. Perspektywa strategicznej i konstruktywnej współpracy chińsko-amerykańskiej (Chimerica) wydaje się tak samo nierealna jak perspektywa bloku chińsko-indyjskiego (Chindia)120. Nie można jednak całkowicie wykluczyć innej jeszcze strategicznej konstelacji. W sytuacji bowiem nagłych perturbacji wewnętrznych i zewnętrznych w Chinach (spowodowanych chociażby konfliktem z Tajwanem lub napięciami w stosunkach z Japonią), naczelnym podmiotem w Azji mogą zostać Indie. Wtedy możliwa jest globalna oś Waszyngton - Nowe Delhi (Amerindia).
Prognozy dotyczące strategicznego duumwiratu Chiny - Indie coraz bardziej przypominają polityczną fantasmagorię. Podkreślano, że zespolenie polityczne i gospodarcze dwóch azjatyckich gigantów doprowadzi do ukonstytuowania się osi tellurokratycznej (dwa mocarstwa lądowe) oraz talassokratycznej (Ocean Spokojny i Ocean Indyjski). Analitycy z hiszpańskiego Real Instituto Elcano pisali o Chindii w procesie kształtowania się (una Chindia en proceso de formación)121. Współzależność Chin i Indii podkreślał wybitny indyjski przedsiębiorca Raatan Tata, pisząc, że Chiny są światową fabryką towarów, a Indie globalną fabryką wiedzy (China is the factory of the world; India can be the knowledge center of this region. If we orient ourselves to working together we would be a formidable force of two nations)122. Przeważają wszak analizy, w których zwraca się uwagę, że koherentność Chin i Indii jest powierzchowna, a dwa państwa są raczej adwersarzami niż sojusznikami123. Indyjski dziennikarz Pallavi Aiyar w swej proroczej książce Smoke and Mirrors: An Experience of China podkreślał, że kulturowo Chiny i Indie są odmienne, a wszelka próba łączenia heterogenicznych organizmów zakończy się fiaskiem124.
Trzeba w istocie przyznać, że obie gospodarki (chińska i indyjska), choć zbliżone geograficznie, wybierają inne rynki dla swych produktów. Kierują swój eksport do USA i Europy, a nie do siebie nawzajem. Aktualne wydaje się więc pytanie postawione przez analityków z "The Economist" - czy chińskie fabryki i indyjskie centra komputerowe stworzą perfekcyjną orkiestrę?125
Pomimo globalnej rywalizacji nie wydaje się realna konfrontacja militarna Stanów Zjednoczonych i Chin. Na tym konflikcie straciłyby wszystkie państwa azjatyckie. Na pokoju natomiast zyskają wszyscy126. Podmiotem kooperującym z Chimericą mogą być Indie. Zdaniem amerykańskiego politologa Josepha Nye'a w perspektywie 2030 r. ukształtuje się na obszarze Azji-Pacyfiku mocarstwowy triumwirat Waszyngton-Pekin-Nowe Delhi127.
Największą szansą Azji są pogłębione procesy internacjonalizacji i instytucjonalizacji stosunków międzynarodowych, przede wszystkim na płaszczyźnie gospodarczej. Jest to samonapędzający się mechanizm bezpieczeństwa całościowego (comprehensive security). Wynika to z założenia, że współdziałanie i współzależność w sferze ekonomicznej zmniejszają prawdopodobieństwo wybuchu konfliktów zbrojnych.
Przypisy:
2 Zob. szerzej: R. W. McColl, Geopolitical Themes in Contemporary Asian Revolutions, "Geographical Review", Vol. 65, n° 3, lipiec 1975, s. 301-310; B. Buzan, The Asia Pacific: What Sort of Region in What Sort of World, [w:] A. McGrew, C. Brook (red.), Asia Pacific in the New World Order, Londyn-Nowy Jork 1998, s. 68-87.
3 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe w regionie Azji i Pacyfiku, Warszawa 1999, s. 53-54.
4 Ibidem, s. 52. Zob. też: L. Diamond, M. F. Plattner, Yun-han Chu (red.), Democracy in East Asia. A New Century, Baltimore 2013, s. 6-8; Lucian W. Pye, Asian Power and Politics. The Cultural Dimensions of Authority, Harvard 1985, s. 25-33.
5 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe..., op. cit., s. 98-99. Zob. też: Sor hoon Tan, Confucian Democracy. A Deweyan Reconstruction, Nowy Jork 2004, s. 1-16; Tu Wei-mong (red.), Confucian Tradition in East Asian Modernity. Moral Education and Economic Culture in Japan and the Four Mini-Dragons, Waszyngton 1996, s. 75-82; R. L. Taylor, The Religious Dimensions of Confucianism, Nowy Jork 1990, s. 9-17.
6 W. Case, Can the Halfway House Stand? Semidemocracy and Elite Theory in Three Southeast Asian Countries, "Comparative Politics" 1996, nr 4, s. 437-463; C. Neher, Asian Style Democracy, "Asian Survey" 1994, nr 11, s. 949-961.
7 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe..., op. cit., s. 336-337; D. Ball, Arms and Influence: Military Acquisitions In the Asia - Pacific Region, "International Security" 1994, nr 3, s. 78-112; P. Searle, Ethno - Religious Conflicts: Rise or Decline? Recent Developments in Southeast Asia, "Contemporary Southeast Asia" 2002, nr 1, s. 1-12; S. Hari Dahal, H. Gazdar, S. I., Keethaponcalam, P. Murthy, Internal Conflict and Regional Security in South Asia. Approaches, Perspectives and Policies, United Nations Institute for Disarmament Research, Geneva 2003, s. 1-56, http://www.unidir.org/files/publications/pdfs/internal-conflict-and-regional-security-in-south-asia-approaches-perspectives-and-policies-300.pdf [dostęp: 15.03.2020].
8 A. Mato, Las periferias de Asia meridional: fronteras de inseguridad, "Análisis del Real Instituto Elcano", 27 listopada 2009.
9 A. Croissant, Culture, Identity and Conflict in Asia and Southeast Asia, "ASIEN Deutsche Zeitschrift für Politik Wirtschaft und Kultur", styczeń 2009, s. 13-43.
10 Na temat roli Japonii w międzynarodowych stosunkach gospodarczych zob. szerzej: E. Haliżak, Rola Japonii w gospodarce światowej, "Sprawy Międzynarodowe" 1991, nr 10, s. 81-98; E. Paul, Japan In Southeast Asia. A Geopolitical Perspective, "Journal of the Asia-Pacific Economy" 1996, nr 3, s. 391-410.
11 F. Godement, Une paix asiatique est-elle possible sans architecture régionale?, "Politique Étrang?re" 2001, nr 1, s. 89-93.
12 G. Etienne, Un triangle dangereux: Inde-Pakistan-Afghanistan, "Politique Étrang?re" 2003, nr 3-4, s. 583-598.
13 M. Weinbaum, Pakistan and Afghanistan - The Strategic Relationship, "Asian Survey" 1991, vol. 31, nr 6, s. 496-511.
14 G. Etienne, Un triangle..., op. cit.
15 Na temat zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Azji zob. szerzej: D. Steeds, Reappraising the American Role in Asia, "International Affairs" 1997, vol. 53, nr 2, s. 255-268; Z. Brzeziński, America's Role as a Stabiliser in Asia, "South China Morning Post", 23 lutego 2013.
16 B. Buzan, Asie: une reconfiguration géopolitique, "Politique Étrang?re" 2012, nr 2, s. 331-344. Zob. też: F. Li, M. Beeson, Charmed or Alarmed? Reading China's Regional Relations, "Journal of Contemporary China" 2012, vol. 21, nr 73, s. 35-51; D. Brewster, The India-Japan Security Relationship: An Enduring Security Partnership, "Asian Security" 2010, nr 2, s. 95-120.
17 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe, op. cit., s. 145.
18 Ibidem. Zob. też: E. Goh, South-East Asian perspectives on the China challenge, "The Journal of Strategic Studies", sierpień - październik 2007, s. 809-832.
19 J. Baker, America in Asia: Emerging Architecture for a Pacific Community, "Foreign Affairs" 1991, nr 5, s. 1-18.
20 M. Lander, Trump and Kim See New Chapter for Nations After Summit, "International Herald Tribune", 11 czerwca 2018; Donald Trump and Kim Jong Un sign the blandest of agreements, "The Economist", 12 czerwca 2018.
21 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe..., op. cit., s. 167.
22 C. Meyer, La Chine, une puissance globale en devenir?, "Nouveaux Débats" 2010, s. 167-206
23 A. S. Puttini, La Cina per un ordine multipolare, "Eurasia Rivista di Studi Geopolitici" 2013, nr 4.
24 La Chine deviendra la premi?re puissance mondiale en 2016, "Le Monde", 9 listopada 2012; Y. Xuetong, How China can Defeat America, "International Herald Tribune", 20 listopada 2011; P. Khanna, M. Leonard, Why China wants a G-3 World, "International Herald Tribune", 7 września 2011.
25 A. Lieven, Avoiding a U.S.-China War, "International Herald Tribune", 12 czerwca 2012; J. Perlez, Close Ties of China's New Leader Could Test the U.S., "International Herald Tribune", 3 listopada 2012; S. R. Weismann, U.S. and China relations hit a rough patch, "International Herald Tribune", 14 grudnia 2007; J. Perlez, China is weary of U.S. Candidates Tough Talk, "International Herald Tribune", 20 października 2012; B. Buzan, China in International Society: Is Peaceful Rise Possible?, "The Chinese Journal of International Politics" 2010, nr 1, s. 5-36.
26 G. Allison, Estados Unidos, China y la trampa de Tucídides, "El País", 6 lipca 2017.
27 M. Brunnermeier, R. Doshi, H. James, Beijing's Bismarckian Ghosts: How Great Powers Compete Economically, "The Washington Quarterly" 2018, vol. 41, nr 3, s. 161-176.
28 M. Beckley, The Emerging military Balance in East Asia. How China's Neighbors Can Check Chinese Naval Expansion?, "International Security" 2017, vol. 42, nr 2, s. 78-119.
29 L. Saalman, Between China Threat Theory and Chindia: Chinese Responses to India's Military Modernization, "The Chinese Journal of International Politics" 2011, nr 1, s. 87-114; I. Saint-Mézard, Inde, Chine: quels équilibres en Asie, "Annuaire Français des Relations Internationales" 2008, s. 59-71.
30 Za: T. Heberer, A.D. Senz, Die Rolle Chinas in der internationalen Politik: innen-und aussenpolitische Entwicklunge und Handlungspotenziale, "Discussion Paper" 2006, nr 3 (publikacja Deutsches Institut für Entwicklungspolitik), s. 1-79.
31 M. Wagener, Hegemonialer Wandel in Südostasien? Der machtpolitische Aufstieg Chinas als sicherheitsstrategische Herausforderung der USA, "China Analysis", luty 2009.
32 F. Sachwald, L'émergence de la Chine, menace et opportunité pour les pays avancés, "Politique Étrang?re" 2004, nr 2, s. 253-267.
33 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe..., op. cit., s. 167.
35 J. Rowiński, Chiny: nowa globalna potęga? Cień dawnej świetności i lat poniżenia, [w:] A.D. Rotfeld (red.), Dokąd zmierza świat?, Warszawa 2008, s. 349-372.
36 Idem, Chiny: nowa globalna potęga?, op. cit.
37 F. Godement, 100 ans de Chine: de la révolte des Boxers au grand pas en avant vers l'intégration globale, "Politique Étrang?re" 2000, nr 3-4, s. 771-785.
38 B. Gilley, Jiang Zemin and China's new elite. Tiger on the brink, Londyn 1998, s. 160-161.
40 J. Rowiński, Chiny: nowa potęga globalna?, op. cit. Zob. też: G. Andornino, La politica di vicinato della Repubblica Popolare Cinese e il ruolo della Cina nella promozione dell'integrazione regionale in Asia, "Osservatorio di Politica Internazionale" 2011, nr 39, s. 1-28.
41 A.I Johnston, How New and Assertive Is China's New Assertiveness?, "International Security" 2013, vol. 37, nr 4, s. 7-48.
42 J. Fenby, Viel zu stemmen. Peking steht vor gewaltiges Aufgaben-Ausgang ungewiss, "Internationale Politik", wrzesień/październik 2012, s. 8-16.
43 Z. Bijian, China's Peaceful Rise to Great Power Status, "Foreign Affairs" 2005, vol. 84, nr 5, s. 18-24.
44 B. Buzan, Asie: une reconfiguration géopolitique ..., op. cit.
45 J. Rowiński, Chiny: nowa potega globalna?, op. cit.
46 R. Alcaro, L'Ascesa della Cina e gli equilibri strategici nel Pacifico occidentale, "Documenti Instituto Afari Internazionali", styczeń 2006, s. 1-31.
47 China Grand Strategy, "Strategic Comments", listopad 2004. Zob. też: T.J. Christiansen, Will China Become a Responsible Stakeholder? The Six Party Talks, Taiwan Arms and Sino-Japanese Relations, "China Leadership Monitor" 2005, nr 16, s. 1-11.
48 A.K. Riemer, Chinas strategische Neupositionierung..., op. cit.
49 J. Nye, The Rise of China Soft Power, "Wall Street Journal Asia", 29 grudnia 2005.
50 P. J. Brown, China fears India-Japan space alliance, "Asia Times", 12 listopada 2008; V. Pinto, A Strategic Partnership between India and Japan?, "Economic and Political Weekly", 30 grudnia 2006; Strategic Imperatives of India as an Emerging Player in Pacific Asia, "International Studies", kwiecień 2007, s. 123-140.
51 H. V. Pant, A. Rej, Is India Ready for the Indo-Pacific?, "The Washington Quarterly" 2018, vol. 42, nr 2, s. 47-61.
52 Les vrais maîtres de la Chine. Entretien avec Jean-Luc Domenach, "Politique Internationale" 2007, nr 114.
53 J. Bader, A. Kästner, Mehr Autokratie wagen? Der Ideologie-export findet nicht statt, "Internationale Politik", maj-czerwiec 2010, s. 32-36.
54 O. Radtke, Kleine Prinzen, grosse Probleme. Verwalter oder Gestalter? Pekings neue Führungsriege auf dem Prüfstand, "Internazionale Politik", wrzesień/październik 2012, s. 17-21.
55 Was Chinesen wirklich wollen. Ein Interview mit dem China-Experten Tom Doctoroff, "Internationale Politik", wrzesień/październik 2012, s. 24-30.
56 J. Rowiński, Chiny: nowa potęga globalna?, op. cit.
57 E. Bregolat, Carta de China: El XIX Congreso del PCCH, "Política Exterior", n° 180, Noviembre-Diciembre 2017.
58 A. I. Johnston, Is Chinese Nationalism Rising? Evidence from Beijing, "International Security" 2016/17, vol. 41, nr 3.
59 A. Qin, China's Leader, Under Fire, Says He Led Coronavirus Fight Early On, "The New York Times", 15 lutego 2020; C. Parton, What the coronavirus crisis tells us about Chinese governance, "Financial Times", 18 lutego 2020; R. McGregor, The coronavirus outbreak has exposed the deep flaws Xi's autocracy, "The Guardian", 9 lutego 2020.
60 Combien le coronavirus co?te-t-il a la Chine et a d'autres pays?, "BBC NEWS/AFRIQUE", 10 lutego 2020, http://www.bbc.com/afrique/monde-51446827, 15.03.2020. Zob. też: C. Giles, Coronavirus outbreak weighs heavily on global economy, "Financial Times", 7 lutego 2020; V. Romei, Coronavirus sends ripples through global economy, "Financial Times", 12 lutego 2020.
61 F. Nicolas, Chine post-Covid-19: vers un nouveau mod?le de croissance, "Échanges internationaux" 2020, nr 117, s. 22-23.
62 C. Froissart, Le coronavirus rév?le la matrice totalitaire du régime chinois, "Le Monde", 11 lutego 2021; O. Baneau, Coronavirus: techno-dictature chinoise ou démocratie liberale occidentale, la guerre des mod?les, "Le Figaro", 16 marca 2021; R. Stefanicki, Covid-19: pourquoi la Chine a vaincu le virus et nous non, "Le Figaro", 4 listopada 2020.
63 T. Gomart, E. A. Martin, L'Europe face a la rivalité sino-américaine. Le coronavirus comme catalyseur, "Études de l'Ifri", marzec 2021, s. 7-9; J. B. Gewirtz, China's Long March to Technological Supremacy, "Foreign Affairs", sierpień 2019; H. Meijer, L'Asie-Pacifique dans le débat stratégique américain: Obama, Trump et la montée en puissance de la Chine, "Politique américaine" 2019, vol. 33, nr 2, s. 43-48.
64 M. Julienne, S. Hanck, Diplomatie chinoise: de l'ésprit combattant, ou loup guerrier, "Politique Étrang?re" 2021, nr 1, s. 105-118.
66 India, el inicio de una nueva era de 60 a?os después, "El País", 15 sierpnia 2007.
67 G. Jaffrelot, Inde: la puissance pour quoi faire?, "Politique Internationale" 2006, nr 113.
68 S. P. Cohen, R. L. Park, India: emergent power, "Foreign Affairs" 1978/79, vol. 57, nr 2.
69 J. Galtung, On the way to superpower status: India and the EC compared, "Futures" 1992, nr 24.
70 H. Kissinger, Los nuevos centros de poder, "El País", 3 marca 1988.
71 E. Ahravi, A vising power called India, "Asia Times", 5 stycznia 2007; H. Pant, India in Afghanistan: A Rising power or a hesitant power, "Note de Recherche", 5 kwietnia 2010; India as a Nuclear-Capable Rising Power in a Multipolar and Non-Polar World, "Strategic Analysis" 2009, nr 3, s. 365-380.
72 S. Ganguly, Has Modi Truly Changed India's Foreign Policy, "The Washington Quarterly" 2017, vol. 40, nr 2, s. 131-143.
73 B. Sen Gupta, India in the Twenty First Century, "International Affairs" 1997, nr 2, s. 297-314.
74 J. S. Nye, Nueva alianza asiática, "El País", 1 maja 2005.
75 Emerging Powers: India, Brazil and South Africa IBSA and the future of South-South cooperation, "Special Report", sierpień 2009 (publikacja Woodrow Wilson Institut Center for Scholars). Zob. też: C. Carpentier de Gourdon, S. Berthet, L'Inde a l'aube d'un monde multipolaire, "Annuaire Français des Relations Internationales" 2006, s. 248-263.
76 India - la potencia prematura, "El País", 26 stycznia 2011.
77 A. Gabriela Rojas, El Salto tecnológico de la democracia más poblada, "El País", 16 sierpnia 2007.
78 A. Bhuyan, Experts criticise India's complacency over Covid-19, "The Lancet" 2021, vol. 397; A. Roy, We are witnessing a crime against humanity, "The Guardian", 28 kwietnia 2021; Z. Udwadia, India's Covid wards are like scenes from Dante's Inferno, "Financial Times", 29 kwietnia 2021; S. Jameel, How India can survive the virus, "International Herald Tribune", 13 maja 2021; J. Gettleman, S. Raj, Covid desperation is spreading cross India, "International Herald Tribune", 11 maja 2021.
79 J. Zajączkowski, Wizja państwa w indyjskiej teorii i praktyce politycznej, [w:] M. Sułek, J. Symonides (red.), Państwo w teorii i w praktyce stosunków międzynarodowych, Warszawa 2009, s. 325-351; G. Das, India Model, "Foreign Affairs" 2006, nr 3, s. 92-103; S. K. Mitra, Emerging Major Powers and the International System: Significance of the Indian View, "Heidelberg Papers In South Asian and Comparative Politics Working Paper" 2002, nr 3, s. 1-16; A. Narlikar, All That Glitters is not Gold: India'a Rise to Power, "Third World Quarterly" 2007, nr 5, s. 983-996.
80 J. Zajączkowski, Indyjska wizja porządku międzynarodowego po zakończeniu zimnej wojny, [w:] R. Kuźniar (red.), Porządek międzynarodowy u progu XXI wieku, Warszawa 2005, s. 313-334.
81 Ćanakja Kautilja - indyjski filozof i teoretyk wojny żyjący w IV wieku p.n.e., w okresie panowania Ćandragupty Maurji. Indyjski prekursor paradygmatu realistycznego w nauce o stosunkach międzynarodowych.
82 J. Zajączkowski, Indyjska wizja porządku międzynarodowego..., op. cit.
83 The red heart of India, "The Economist", 5 listopada 2009; N. Desquesnes, N. Jaoul, Les intellectuels le défi mao?ste et la répression en Inde, "Le Monde Diplomatique", październik 2011; C. Gouverneur, En Inde expansion de la guerrilla naxalite, "Le Monde Diplomatique", grudzień 2007; S. Sharma, V. Kumar Singhal, Naxalism: A Challenge in International Security of India, "The Indian Journal of Political Science" 2011, vol. 72, nr 3, s. 765-772; F. Bobin, L'Inde face a l'insurrection armée des mao?stes, "Le Monde", 27 maja 2013.
84 G. Jaffrelot, l'Inde: la puissance pour quoi faire?, op. cit.
85 Les ambitions de New Delhi. Entretien avec Manmohan Singh, "Politique Internationale" 2006, nr 113.
86 A. Tarapore, India's Slow Emergence as a Regional Security Actor, "The Washington Quarterly" 2017, vol. 40, nr 2, s. 163-178.
87 W. Pal Singh Sidhu, C. Jaquet, La stratégie de l'Inde: un changement de paradigme? "Politique Étrang?re" 2002, nr 2, s. 315-333; Y. Monge, EEUU alcanza un acuerdo nuclear sin precedentes con India, "El País", 20 lipca 2005.
88 J. Hoagland, India Looks With New Fawor on a Natural Ally, "International Herald Tribune", 22 stycznia 2002.
89 D. Scott, Sino-Indian Security Predicaments for the Twenty-First Century, "Asian Security" 2008, nr 3, s. 244-270; J. Rehman, Keeping the Dragon at Bay: India's Counter-Containement of China in Asia, "Asian Security" 2009, nr 2, s. 114-143; A. Narlikar, Is India a Responsible Great Power?, "Third World Quarterly" 2011, nr 9, s. 1607-1621.
90 T. Delpech, Nuclear Weapons and the New World Order: Rationale Benefits, Couts and Implications, "Contemporary Southeast Asia", sierpień 1998, s. 191-215; S. Talbott, Dealing with the Bomb in South Asia, "Foreign Affairs", marzec-kwiecień 1999, s. 110-122.
91 Armia indyjska liczy 1,35 mln żołnierzy; na wydatki wojskowe przeznacza się ponad 2,3% PKB. Podjęto ambitny projekt rozbudowy potencjału rakietowego: rakiety krótkiego zasięgu Prithvi (zasięg 150-200 km); rakiety średniego zasięgu Agni-2 (zasięg 2000 km) i rakiety dalekiego zasięgu Agni-3 (zasięg 3000 km).
92 A. Tellis, India's Emerging Nuclear Posture, "RAND Research Brief", nr 63; C. Raja Mohan, Living in a Nuclear South Asia, "The Hindu", 28 maja 1998; J. Singh, Against Nuclear Apartheid, "Foreign Affairs", wrzesień-październik 1998; B. Butto, Perspective on South Asia Punishment. Make it Swift, Severe, "Los Angeles Times", 17 maja 1998; S. Ahmed, Pakistan's Nuclear Weapons Program, "International Security" 1999, vol. 23, nr 4, s. 178-204; S. Yasmeen, Pakistan's Nuclear Tests: Domestic Debate and International Determinants, "Australian Journal of International Affairs" 1999, nr 1, s. 43-56.
93 S. Kapila, India's Foreign Policy Challenges Post-September 11 2001. An Analysis, "South Asia Analysis Group Paper", 18 listopada 2001.
94 E. Borreguero, India, ?el frente oriental de Al-Qaeda?, "El País", 25 lipca 2006. Zob. też: F. Grare, Les ambitions internationales de l'Inde a l'épreuve de la relation indo-pakistanaise, "Les Études du CERI" 2002, nr 83, s. 1-36.
95 Les ambitions de New Delhi..., op. cit.
96 C. Rakisits, Pakistan-China Bilateral Relations 2001-2011: A Deepening but Cautious Partnership, "Security Challenges" 2012, vol. 8, nr 3, s. 83-101.
97 D. Steinberg, On China-Myanmar Relations, "Journal of Current Southeast Asian Affairs" 2012, nr 1, s. 3-6. Zob. też: Y. Sun, China's Strategic Misjudgement on Myanmar, "Journal of Current Southeast Asian Affairs" 2012, nr 1, s. 73-96.
98 J. Zajączkowski, Indyjska wizja porządku międzynarodowgo po zakończeniu zimnej wojny, op. cit.
99 R. Cognat, Asie Centrale-Pamir: la poudri?re ou le boutefeu, "Les Notes de l'IRIS", lipiec 2012, s. 1-7.
100 Na temat rosnącej roli Kazachstanu w stosunkach międzynarodowych zob. m.in. A. Kuznecov, Il Kazakhstan al croceria, "Eurasia. Rivista di Studi Geopolitici", lipiec-wrzesień 2012.
101 F. Pflüger, Eine neue Ära des Energieimperialismus, "Internationale Politik", maj-czerwiec 2010, s. 76-83. Zob. też: V. Fourniau, Si proches, si lointaines: l'Asie centrale et la Chine, "Relations Internationales" 2011, nr 145, s. 13-26; A. Rashid, La encrucijada de Asia central. EE UU, Rusia y China se disputan y al mismo tiempo, colaboran en la problemática región, "El País", 3 lutego 2001.
102 S. Peyrouse, Asie Centrale: la fin d'une époque, "Politique Internationale" 2007, nr 115.
103 C. Echeverría Jesús, El yihadismo salafista en Asia Central: estado de la cuestión, "Análisis del Real Instituto Elcano", 13 stycznia 2009.
104 Wspólnota ismailicka liczy około 160 tys. wyznawców. Na ich czele stoi charyzmatyczny przywódca Aga Chan. Dwadzieścia tysięcy ismailitów badachszańskich (pamirskich) to konwertyci z sunnizmu. Zamieszkują oni Dolinę Yazgoulems. Górny Badachszan stanowi pod wieloma względami polityczne corpus separatum Tadżykistanu. Wpływy i autorytet Agi Chana jest tak duży, że region nazywany jest Agachanistanem. Ten lokalny przywódca koordynuje wiele przedsięwzięć w duchu pozytywistycznym. Dzięki jego staraniom udało się powołać Uniwersytet oraz konsorcjum medialne Aga Chan Distribution Network. Sunnici nazywają ismailitów heretykami kultywującymi pogańskie obyczaje zoroastryjskie. Tymczasem ismailici badachszańscy uważani są za wspólnotę bardzo tolerancyjną, w przeciwieństwie do sunnitów. Ismailici odrzucają przemoc jako narzędzie postępowania, promują pacyfizm i ogromny szacunek do kobiet. Doktrynę ismailicką cechuje konwergencja islamskich dogmatów religijnych oraz elementów greckiej filozofii Platona i Arystotelesa. Nawiązują do władających w Egipcie, Maghrebie i Syrii Fatymidów (910-1171). Szyicka dynastia ismailicka inkorporowała na grunt muzułmański wiele wartości hellenistycznych. Ismailici mogliby stanowić przykład dla pozostałych wspólnot. Zob. szerzej: R. Cagnat, Asie centrale - Pamir, op. cit.
105 V. V. Naumkin, Militant Islam in Central Asia: The Case of the Islamic Movement of Uzbekistan, "Berkeley Program in Soviet and Post-Soviet Studies Working Paper", wiosna 2003, s. 1-71; A. Khalid, A secular Islam: Nation, State and Religion in Uzbekistan, "International Journal of Middle East Studies", listopad 2003, s. 573-598; S. Olimova, F. Tolipor, Islamic Revival in Central Asia: The Cases of Uzbekistan and Tajikistan, "Documentos CIDOB", marzec 2011, s. 1-15.
106 K. Adeeb, L'islam et l'État post-soviétique en Asie Centrale, "Revue Internationale et Stratégique" 2006, nr 4, s. 101-110; Central Asia: Islam and the State, "Asia Report", nr 59; S. Peyrouse, La question du fait religieux en Asie Centrale: poursuite du cadre conceptual soviétique et renouveau factice, "Cahiers d'Asie Centrale" 2004, nr 13-14, s. 77-120; B. Babadjanor, Islam officiel contre islam politique en Ouzbékistan aujourd'hui: la direction des musulmans et les groupes non-hanafî, "Revue d'Études Comparative Est-Ouest" 2000, nr 3, s. 151-164.
107 E. Haliżak, Stosunki międzynarodowe..., op. cit., s. 187. Zob. też: D. V. Efremenko, New Russian Government's Foreign Policy Towards East Asia And The Pacific, "The Journal of East Asian Affairs" 2012, vol. 26, nr 2, s. 77-102.
108 R. Weitz, Why Russia and China have not formed an anti-american Alliance, "Naval War College Review" 2003, vol. 56, nr 4, s. 39-62.
109 R. Weitz, Superpower Symbiosis: The Russia-China Axis, "World Affairs" 2012, vol. 175, nr 4, s. 71-78; P. J. Bolt, Sino-Russian Relations in a Changing World Order, "Strategic Studies Quarterly" 2014, vol. 8, nr 4, s. 47-69.
110 Zob. szerzej: R. Muzalevsky, Russia's Strategy in Central Asia: An Analysis of Key Trends, "Yale Journal of International Affairs" 2009, vol. 4, nr 1, s. 26-42.
111 M. Laruelle, Asie Centrale: le retour de la Russie, "Politique Internationale" 2007, nr 115. K. Crane, D. J. Peterson and O. Oliker, Russian Investment in the Commonwealth of Independent States, "Eurasian Geography and Economics" 2005, vol. 46, nr 6, s. 405-444. P. Baev, Assessing Russia's Cards: Three Petty Games in Central Asia, "Cambridge Review of International Affairs" 2004, vol. 17, nr 2, s. 269-283. S.N.Cummings, Happier Bedfellows? Russia and Central Asiaunder Putin, "Asian Affairs" 2001, vol. 32, nr 2, s. 412-452. A. Nikitin, Post-Soviet Military-Political Integration: The Collective Security Treaty Organisation and its Relations with the EU and NATO, "The China and Eurasia Forum Quarterly" 2007, vol. 5, nr 1, s. 35-44; M. Laruelle, Central Asian Labor Migrants in Russia: The Diasporization' of the Central Asian States?, "The China and Eurasia Forum Quaterly" 2007, vol. 5, nr 3, s. 101-119; R. Muzalevsky, Russia Strategy in Central Asia: An Analysis of Key Trends, "Yale Journal of International Affairs" 2009, vol. 4, nr 1, s. 26-42; A. Matveeva, Selective Engagement: Russia's Future Role in Central Asia, "Central Asia Policy Brief" 2012, nr 3, s. 1-6; S. J. Blank, Central Asian Security Trends: Views From Europe and Russia, "Strategic Studies Institute Monographs", kwiecień 2011, s. 1-34.
112 S. Markedonov, Uzbekistan: The End of a Multi-vector Foreign Policy?, Center For Strategic and International Studies, 10 sierpnia 2012, http://csis.org/publication/uzbekistan-end-multi-vector-foreign-policy. Uzbekistan's New Foreign Policy Concept: No Base, No Blocks But National Interest First, "Central Asia-Caucasus Analyst", 9 maja 2012, http://old.cacianalyst.org/?q=node/5829, 15.03.2020; P. Jones, E. Weinthal, New Friends, New Fears in Cenral Asia, "Foreign Affairs", marzec-kwiecień 2002, s. 61-70.
113 Y. Sari, Foreign Policy of Kyrgyzstan under Askar Akayev and Kurmanbek Bakiyev, "PERCEPTIONS" 2012, vol. 17, nr 2, s. 131-150.
114 N. Megoran, The critical geopolitics of the Uzbekistan-Kyrghystan Ferghana Valley boundary dispute 1999-2000, "Political Geography" 2004, nr 23, s. 731-764.
115 Will this be Asian century?, "The Guardian", 18 kwietnia 2012.
116 A. Kateb, Chine, États-Unis, Eurozone: la nouvelle triade de la puissance mondiale, "La Tribune", 13 listopada 2012.
117 M. McFaul, A. Milani, Reading Reagan in Tehran: A Strategy of Realistic engagement, "The Washington Quarterly" 2016, vol. 39, nr 4, s. 145-163.
118 A. L. Friedberg, Competing with China, "Survival" 2018, vol. 60, nr 3, s. 7-64.
119 A. Evans-Pritchard, Will Chindia rule the world in 2050 or America after all?, "The Telegraph", 28 lutego 2011.
120 E. von Follath, Chimerika? Chindia!, "Der Spiegel" 2010, nr 16; J. S. Nye, Indiens Entwicklung ist zu einseitig, "Die Welt", 11 stycznia 2011; N. Ferguson, What Chimerica Hath Wrought, "The American Interest", styczeń-luty 2010; Chimerica and the Global Asset Market Boom, "International Finance", grudzień 2007; N. Ferguson, M. Schularick, The End of Chimerica, "Working Paper", październik 2009 (publikacja Harvard Business School); C. S. Tihin, Age of Chimerica?, "The Jakarta Post", 28 listopada 2009.
121 P. Bustelo, India y China: ?son y serán complementarias?, "Análisis del Real Instituto Elcano", 2 listopada 2012; Idem, Chindia: repercusiones económicas globales y en Espa?a, "Información Comercial Espa?ola. Revista de Economía", marzec-kwiecień 2011, s. 55-72; idem, ?Chindia o China más India? Complementariedad y competencia económicas entre dos gigantes asiáticos, "Revista de Economía Mundial" 2009, nr 20, s. 75-97.
122 Z. Abdoolcarim, The Chindian Century, "Time", 10 listopada 2011.
123 Z. Zhu, China-India Relations in the 21 Century: A Critical Inquiry, "Indian Journal of Asian Affairs" 2011, vol. 24, nr 1-2, s. 1-16; F. Hanif-Siddiqi, India-China Relations in the 21 Century: Impact on Regional and Global Politics, "Pakistan Horizon" 2012, vol. 65, nr 2, s. 59-72.
124 Z. Abdoolcarim, The Chindian Century, op. cit.
125 The Myth of Chindia, "The Economist", 22 listopada 2006.
126 L. Hsien Loong, Integration in ein neues Asien. Wie Chinas Aufstieg die international Architektur verändert?, "Internationale Politik" 2005, nr 12, s. 72-80.
127 J. S. Nye, Nueva alianza asiática, "El País", 1 maja 2005.