Karol. Wieczny następca tronu - Zespół autorów

Kup ebooka

19.99 zł
14.99 zł (14,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Jakże ona piękna. Kiedy się jej przy­gląda, nie­mal prze­cho­dzą go ciarki. Nie może ode­rwać od niej oczu. Wpa­truje się w nią, pła­wiąc się w opa­rach mi­ło­ści i prze­su­wa­jąc pal­cem wska­zu­ją­cym po jej pięk­nie wy­pro­fi­lo­wa­nym ciele. Młody książę Ka­rol jest za­ko­chany.

Jest gru­dzień 1972 roku. Za­raz po No­wym Roku Ka­rol, za­le­d­wie dwu­dzie­stocz­te­ro­letni dzie­dzic bry­tyj­skiego tronu, po­stawi ża­gle i po­pły­nie z Kró­lew­ską Ma­ry­narką Wo­jenną na Ka­ra­iby. Nie on zde­cy­do­wał o służ­bie na mo­rzu i po­rzu­ce­niu ży­cia w An­glii. Jak we wszyst­kim w jego ży­ciu, także tym ra­zem ktoś inny do­ko­nał wy­boru za niego - a Ka­rol musi po pro­stu pły­nąć z prą­dem. Obo­wią­zek na pierw­szym miej­scu. Tak samo jak w wy­padku jego matki, kró­lo­wej Elż­biety, która była w jego wieku, kiedy dwa­dzie­ścia lat temu nie­ocze­ki­wa­nie zo­stała kró­lową An­glii. Ten sam los czeka księ­cia Ka­rola.

Za­nim znik­nie na kilka mie­sięcy, musi coś po­wie­dzieć ko­bie­cie śpią­cej te­raz u jego boku. Ka­mili, która w krót­kim cza­sie uto­ro­wała so­bie drogę do jego serca i z którą - nie ma już co do tego żad­nych wąt­pli­wo­ści - chciałby się oże­nić.

To je­den z ostat­nich week­en­dów przed wy­jaz­dem, ja­kie Ka­rol spę­dza ze swoją uko­chaną. Dla­tego za­brał ją ze sobą do Por­ts­mouth na po­łu­dnio­wym wy­brzeżu An­glii, żeby po­ka­zać jej sta­tek, któ­rym od­pły­nie już za kilka dni.

Cho­dzą na dłu­gie spa­cery po wy­brzeżu, cie­sząc się ła­god­nym gru­dnio­wym wia­trem. Ka­rol ma bo­le­sną świa­do­mość, że upły­nie co naj­mniej osiem mie­sięcy, za­nim znowu uj­rzy Ka­milę. A może po­wi­nien już te­raz za­py­tać, czy za niego wyj­dzie? To py­ta­nie ko­ła­cze mu nie­spo­koj­nie po gło­wie. Czy śmie uwie­rzyć, że ona czuje do niego to samo? Czy ich zwią­zek w ogóle ma ja­kieś szanse?

W ten week­end za­brak­nie mu od­wagi. Może wy­nika to z prze­ko­na­nia gra­ni­czą­cego z pew­no­ścią, że jego ro­dzina ni­gdy nie za­ak­cep­tuje jego wy­branki w roli żony i przy­szłej kró­lo­wej An­glii.

Ca­milla Shand, bo ta­kie na­zwi­sko nosi w tam­tym cza­sie, nie po­cho­dzi ani z ary­sto­kra­tycz­nego, ani ze szcze­gól­nie ce­nio­nego rodu. Jesz­cze gor­sze jest jed­nak to, że ma dwa­dzie­ścia kilka lat, a utrzy­my­wała już znane pu­blicz­nie związki z in­nymi męż­czy­znami. Krótko mó­wiąc, jest wy­soce praw­do­po­dobne, że stra­ciła dzie­wic­two, a za­tem nie jest godna, by wyjść za przy­szłego króla An­glii.

Dzi­siaj więk­szość z nas uzna­łaby, że to ab­surd oce­niać w taki spo­sób młodą ko­bietę, którą Ka­rol w do­datku ko­cha - a w tym wy­padku mó­wimy o rze­czy­wi­sto­ści sprzed za­le­d­wie pięć­dzie­się­ciu lat. Jed­nak ro­dzina kró­lew­ska jako in­sty­tu­cja za­wsze znaj­do­wała się kilka - a może na­wet kil­ka­dzie­siąt - lat w tyle w sto­sunku do współ­cze­snych so­bie cza­sów. Taki był więc spo­sób my­śle­nia dworu i jego oto­cze­nia w la­tach sie­dem­dzie­sią­tych XX wieku.

Ka­rol jest tego świa­dom i z pew­no­ścią wie rów­nież, że ma­rze­nie o wspól­nej przy­szło­ści z Ka­milą jest jak wa­le­nie głową w mur.

Pew­nie wy­znaje jej mi­łość pod­czas ich po­dróży do Por­ts­mouth, lecz osta­tecz­nie od­jeż­dża, nie otrzy­maw­szy obiet­nicy, że uko­chana bę­dzie na niego cze­kać. I, jak już pew­nie się do­my­ślasz, fak­tycz­nie nie czeka.

W tam­tym cza­sie Ka­rol naj­praw­do­po­dob­niej nie jest do końca świa­domy - albo po pro­stu nie chce spoj­rzeć praw­dzie w oczy - że Ka­mila ma by­łego na­rze­czo­nego, który na­dal jest obecny za ku­li­sami. To ofi­cer ka­wa­le­rii An­drew Par­ker-Bow­les, z któ­rym spo­ty­kała się od po­łowy do końca lat sześć­dzie­sią­tych i z któ­rym te­raz znowu za­czyna się uma­wiać, wi­du­jąc się rów­no­cze­śnie z bry­tyj­skim na­stępcą tronu. Kiedy Ka­rol wy­jeż­dża z bry­tyj­ską flotą w stycz­niu 1973 roku, Ka­mila i An­drew od­na­wiają swój zwią­zek.

***

Czy­tasz se­rię "Bry­tyj­ska ro­dzina kró­lew­ska". Przy­bliża ona syl­wetki człon­ków ro­dziny, która od 1917 roku na­leży do dy­na­stii Wind­so­rów. Udamy się w po­dróż przez ostat­nie stu­le­cie, pod­czas któ­rej spę­dzimy czas mię­dzy in­nymi z księżną Dianą, księ­ciem Har­rym i księżną Me­ghan, kró­lową Elż­bietą oraz po­zo­sta­łymi człon­kami tej roz­le­głej i fa­scy­nu­ją­cej ro­dziny.

Czy­tasz część czwartą. Je­śli nie czy­ta­łeś po­przed­nich, pro­po­nu­jemy roz­po­cząć od czę­ści Nie­ocze­ki­wana kró­lowa, który do­ty­czy Elż­biety.

W czwar­tej czę­ści opo­wia­damy o księ­ciu Ka­rolu. Część nosi ty­tuł Wieczny na­stępca tronu.

***

Młody i za­ko­chany Ka­rol musi czuć okropny skurcz w żo­łądku, kiedy - już wio­sną 1973 roku - do­wia­duje się, że Ka­mila za­rę­czyła się z An­drew. Wia­do­mość prze­ka­zuje mu sama uko­chana li­stow­nie. Nie znamy tre­ści li­stu, wiemy jed­nak, że bru­talna in­for­ma­cja o za­rę­czy­nach Ka­mili ła­mie serce mło­dego księ­cia. Jesz­cze ni­gdy nie był tak da­leko, za­równo fi­zycz­nie, jak i men­tal­nie, od swo­jej uko­cha­nej.

Cho­ciaż wciąż jest jesz­cze młody, Ka­rol nie ma wąt­pli­wo­ści, że to Ka­mila jest osobą, którą ko­cha i z którą chce być. Szanse, że to się uda, ni­gdy nie były duże - ale te­raz musi czuć, że nie ma już żad­nej na­dziei.

Przy­gnę­biony pi­sze do jed­nej z za­ufa­nych osób, brata matki swego ojca, Lo­uisa Mo­unt­bat­tena:

Przy­pusz­czam, że uczu­cie pustki w końcu mi­nie.

Ka­rol po­dej­muje ostat­nią próbę, żeby nie do­pu­ścić do tego, co w jego oczach jest ka­ta­strofą. Ty­dzień przed za­mąż­pój­ściem Ka­mili, la­tem 1973 roku, wy­syła list, w któ­rym błaga ją, by od­wo­łała ślub. Jest już jed­nak za późno. 4 lipca 1973 roku Ka­mila wy­cho­dzi za An­drew Par­kera-Bow­lesa, a Ka­rol w tym cza­sie na­dal jest na mo­rzu. Da­leko od miej­sca, w któ­rym uko­chana bie­rze ślub. Może na­wet z ulgą przyj­muje to, że nie musi pa­trzeć, jak Ka­mila mówi "tak" in­nemu męż­czyź­nie.

Może ist­nieć wiele wy­ja­śnień tłu­ma­czą­cych, dla­czego Ka­mila de­cy­duje się na ślub tak szybko po wy­pły­nię­ciu Ka­rola. Może tę­sk­niła i nie mo­gła znieść sa­mot­no­ści? A może w tam­tym cza­sie nie czuła do Ka­rola tego, co on czuł do niej? Ostat­nia hi­po­teza wy­daje się naj­bar­dziej praw­do­po­dobna. Wiele wska­zuje na to, że Ka­mila rze­czy­wi­ście jest za­ko­chana w An­drew Par­ke­rze-Bow­le­sie.

A może na jej wy­bór wpły­nęło to, że wie rów­nie do­brze jak Ka­rol, że przez ro­dzinę kró­lew­ską ni­gdy nie zo­sta­nie za­ak­cep­to­wana jako żona Ka­rola. Po co więc cze­kać, aż on wróci do domu?