1
DZIECI SŁOŃCA
400 P.N.E.-710 N.E.
PIERWSZY CESARZ
Niezadowolona z licznych bóstw, które przejęły we władanie nowo utworzoną Krainę pośród Uprawnych Pól, bogini słońca Amaterasu posłała swego wnuka Ninigiego, aby objął nad nimi rządy. Trzy święte regalia miały ustanowić autorytet jego władzy: zwierciadło z brązu, miecz i zakrzywione klejnoty.
Ninigi wylądował na górze Takachiho na Kiusiu. Za towarzyszkę życia wziął sobie piękną boginię, Księżniczkę Kwitnących Kwiatów, ale jej ojciec zażądał, aby wziął także jej brzydką siostrę. Gdy Ninigi odmówił, ojciec przeklął ich potomstwo, postanawiając, że jego życie będzie "tak krótkie jak trwanie kwiatu wiśni". Tak powstał śmiertelny rodzaj ludzki.
Trzy pokolenia później prawnuk Ninigiego, Jinmu, podbił centrum kraju, założył tam swoją stolicę i 11 lutego 660 roku p.n.e. powołał do istnienia cesarstwo Japonii.
KULTURA YAYOI: ROLNICTWO PRZYNOSI BOGACTWO I WOJNĘ
W 57 roku n.e. wysłannik z ziem nazywanych przez Chińczyków krajem Wo (jap. Wa) - "Krajem Karłów" lub "Krajem Ludu Podbitego" - odbył długą podróż statkiem, wozem zaprzężonym w woły, a w końcu w lektyce do Luoyang, wspaniałej stolicy potężnego cesarstwa Chin. Wiózł trybut. Cesarz Guangwudi z dynastii później nazwanej Han przyjął to odległe terytorium jako lenno i wręczył posłowi złotą pieczęć z napisem "król Na z kraju Wa". Może się to wydać nieprawdopodobne, ale ta mała kwadratowa pieczęć została znaleziona w 1784 roku na polu w północnej części Kiusiu. Chiński zapis o tej wizycie stanowi pierwszy dokument wspominający o kraju, który stanie się Japonią. Japończycy przyjmą pismo dopiero pięć wieków później.
Gdy ludy kultury J?mon prowadziły łowiecko-zbieracki tryb życia, rolnicy na Półwyspie Koreańskim utrzymywali się z uprawy ryżu (na mokrych polach). Ich wielki sąsiad, Chiny, znał rolnictwo, narzędzia metalowe oraz pismo już od tysiąca lat, a niektóre z tych wynalazków przeniknęły na ów półwysep. Jednakże w chłodniejszym koreańskim klimacie trudniej było uprawiać ryż.
W końcu część tych biednych rolników zaczęła przenosić się na drugą stronę cieśniny, na Kiusiu. Zakładali osady i prowadzili handel z ludami kultury J?mon. Na Kiusiu klimat był cieplejszy, ziemia bardziej nawodniona i uprawy ryżu lepiej się udawały.
Chociaż w innych częściach świata ludy łowiecko-zbierackie dość szybko przyjmowały rolnictwo, zasobni ludzie J?mon nie widzieli takiej potrzeby.
Lecz około 400 roku p.n.e. warunki życia nagle radykalnie się zmieniły. Liczba ludów J?mon malała, gwałtownie rosła zaś koreańska populacja rolnicza, coraz liczniej zaczęły przybywać też kolejne fale imigrantów, wśród nich uchodźcy uciekający przed nieustanną wojną w Korei.
Przybysze byli wyżsi, lżej zbudowani i mieli smuklejsze twarze niż ludy J?mon. Przywozili ze sobą narzędzia z brązu i żelaza, wyrabiali drewniane łopaty, motyki i pługi, którymi przekopywali i nawadniali ryżowe pola. Tak w Japonii zaczęła się epoka żelaza.
Podobnie jak ludy J?mon przybysze wyrabiali ceramikę. Ich naczynia były jednak bardziej surowe: miały proste, funkcjonalne formy i wypalano je w wyższej temperaturze na czerwonawobrązowy kolor*. Archeologowie nazwali tę nową kulturę Yayoi, od dzielnicy Tokio, gdzie w 1884 roku odkryto pierwsze okazy tej ceramiki.
Społeczności J?mon także w końcu zajęły się uprawą ryżu, ale przybysze stopniowo przeważyli. Zdarzały się mieszane małżeństwa, ostatecznie jednak ludy J?mon utrzymały się głównie na północy. Ich potomkami są prawdopodobnie Ajnowie z Hokkaido, zachowujący wiele elementów ich kultury, w tym tatuowanie twarzy. Ludzie, którzy przybyli z Korei w okresie Yayoi, zaludnili cały archipelag, łącząc się z dotychczasową rdzenną ludnością. Od nich pochodzi większość współczesnych Japończyków.
Wraz z rozwojem rolnictwa ludzie przenieśli się z lasów na żyzne równiny i utworzyli stałe wspólnoty rolnicze. Osuszano pola ryżowe, aby zimniejszą porą uprawiać proso, jęczmień i pszenicę. Wprowadzono wiele roślin uprawnych, udomowiono świnie. Wywołało to na Kiusiu eksplozję demograficzną, stamtąd zaś rolnictwo szybko się rozpowszechniło w całym kraju**.
Ludność Yayoi mieszkała w drewnianych domach krytych strzechą. Wytwarzali narzędzia rolnicze, oręż, zbroje i brązowe lustra z wyszukanie zdobioną odwrotną stroną. Odlewali także d?taku, ceremonialne dzwony z brązu.
Rolnictwo dało początek konfliktom. Podczas gdy wędrujący w poszukiwaniu jedzenia ludzie J?mon właściwie nie znali nierówności społecznych, w okresie Yayoi zaczęto gromadzić ryż. Stał się on wyznacznikiem bogactwa. Handlowano nim, a ci, którzy posiadali więcej, mieli władzę nad tymi, którzy posiadali mniej. W ten sposób rozwinął się system klasowy z panami, pospólstwem i niewolnikami. Po upływie lat*** zaczęto grzebać zmarłych członków elity we wspaniałych grobowcach, w otoczeniu luksusowych dóbr, takich jak szklane paciorki, jadeitowe i brązowe miecze lub zwierciadła.
Wzrost liczby ludności doprowadził do powstania federacji plemiennych. Setki, a potem tysiące ludzi osiedlały się na równinach i wzgórzach. W I wieku n.e. istniała ponad setka takich małych federacji. Najlepsze tereny podmokłe i równiny odpowiednie do uprawy ryżu zapełniły się i rozpoczęły się walki, a potem wojny o ziemię i dostęp do wody, a także o dominację.
Ryc. 1.1. Wieża obserwacyjna w Yoshinogari. Ludzie Yayoi żyli w niespokojnych czasach i musieli mieć się na baczności przed wrogami.
W Yoshinogari na północy Kiusiu, gdzie znajdowała się wielka osada z okresu Yayoi, archeologowie odkryli kamienną i brązową broń, zapasy grotów strzał, szkielety ludzkie, niektóre bezgłowe, a inne z grotami strzał w czaszkach i kończynach. Żyło tam 1200 osób, chroniących się za otaczającą osadę fosą. Wewnątrz znajdowały się dalsze fortyfikacje, wieże obserwacyjne, palisady z bramami, komunalne kuchnie, dom zgromadzeń i odgrodzona część, w której mieszkał władca.
Po zasiewach w miesiącu piątym i żniwach w dziesiątym ludzie Yayoi odprawiali uroczystości, podczas których wznoszono modły i składano ofiary w postaci napoju z fermentowanego ryżu bogom i duchom przodków. Rytualnym tańcom przewodzili szamani z przymocowanymi zwierciadłami odbijającymi promienie słońca - prawdopodobnie używano ich do wróżenia i czarów, stanowiły też oznakę kontaktu z wyższymi mocami. Od najwcześniejszych czasów szamani odgrywali kluczową rolę w zapewnianiu pomyślności plemieniu. Wybierano ich na władców. Wśród szamanów było też wiele kobiet.
HIMIKO, SZAMANKA I KRÓLOWA
W 238 roku n.e. do stolicy chińskiej dynastii Wei przybyła misja dyplomatyczna z kraju Wa, przywożąc trybut w postaci czterech niewolników i sześciu niewolnic, a ponadto dwóch bel tkaniny, po sześć metrów długości. Chińskie kroniki dynastyczne notują, że cesarz odpowiedział: "Mieszkasz za morzem, bardzo daleko, a mimo to przesyłasz posłańców i trybut. Niezmiernie cenimy twoje oddanie, wierne dziecko. Dlatego nadajemy ci tytuł Królowej Wa Bliskiej Wei, a także odznaczamy złotą pieczęcią z purpurową wstęgą. Życzymy sobie, Szlachetna Królowo, abyś panowała swemu ludowi w pokoju oraz była wierna i posłuszna". Cesarz podarował królowej Himiko sto zwierciadeł z brązu.
Himiko, czyli "Kapłanka Słońca" lub "Córa Słońca", jest pierwszym imieniem w japońskiej historii, które wyłania się z mroku dziejów, choć nie wiadomo, czy królowa żyła naprawdę, czy tylko w legendzie. Nie ma o niej wzmianki w K?jiki ani w Nihon Sh?ki, japońskich kronikach skompilowanych wiele wieków później, ale we współczesnych jej chińskich annałach jej życie zostało opisane szczegółowo.
Według nich Himiko była szamanką i kobietą o nadzwyczajnych mocach. W 190 roku n.e., kiedy miała dwadzieścia lat, po latach wojny domowej trzydzieści małych królestw zawarło rozejm, utworzyło federację i wybrało ją na swoją królową. Chińskie źródła mówią, że pochodziła z długiej dynastii władczyń i że była dziewicą, nigdy nie wyszła za mąż, ale "zajmowała się magią i czarnoksięstwem, rzucając czary na ludzi. Potem osadzono ją na tronie". Chińczycy nazywali kraj Wa "Krajem Królowej". Poddani Himiko nazywali go Yamatai.
Himiko była ustami bogów. Reprezentowała ich na ziemi, a także zabiegała u nich o dobre zbiory, pomyślność i pokój. Dla utrzymania statusu sakralnej tajemnicy nie pokazywała się poddanym. Jej pałac otaczały palisada i wieże, podobne do fortyfikacji w Yoshinogari, a strzegło go liczne wojsko. Służyło jej tysiąc kobiet oraz jeden mężczyzna, który podawał potrawy i napoje, a także przemawiał w jej imieniu.
Himiko ustaliła szczegółowe prawa oraz obyczaje i pilnowała ich przestrzegania. Pod jej panowaniem kraj Yamatai kwitł. Działał system podatkowy, prowadzono ożywiony handel. Jej prawą ręką był młodszy brat - zarządzał on stosunkami dyplomatycznymi z Chinami.
Himiko panowała przez sześćdziesiąt lat, a zmarła jako osiemdziesięciolatka w 248 roku n.e. Pożegnano ją wspaniale. Chiński dokument notuje: "Usypano nad nią wielki kopiec o średnicy ponad stu kroków i ponad sto sług płci męskiej oraz żeńskiej dołączyło do niej w śmierci".
Po Himiko tron objął władca, ale poddani nie chcieli się mu podporządkować. Mnożyły się zamachy i zabójstwa. W końcu wybrano trzynastoletnią dziewczynkę imieniem Iyo, krewną Himiko. Pod rządami tej nieletniej królowej-szamanki ład został przywrócony.
Niektórzy twierdzą, że królestwo Himiko, Yamatai, leżało w okolicy Yoshinogari, inni wskazują na okolice miasta Nara, które niebawem stanie się sercem zjednoczonej Japonii.
OKRES KOFUN (250-538 N.E.): POWSTANIE YAMATO
Nieopodal Nary znajduje się porosłe drzewami wzgórze w kształcie dziurki od klucza, doskonale symetryczny okrągły kurhan z trójkątnym rozszerzeniem. Wyrasta nagle z pól ryżowych i z jednej strony sąsiaduje z jeziorem. To najstarszy kofun, japoński "starożytny grobowiec". Odnaleziona wewnątrz ceramika datowana jest na 250 rok n.e., mniej więcej czas śmierci Himiko, i naukowcy sądzą, że może to być miejsce jej pochówku.
Po śmierci "Córy Słońca" zaczęto wznosić kopce pogrzebowe w okolicach Nary, na całej wyspie Honsiu, a potem też na Kiusiu (i Sikoku). Naliczono ich około 20 tysięcy, usypanych w ciągu 300 lat****. Wiele było otoczonych fosą. Wewnątrz kopca znajduje się komora grobowa zawierająca trumnę lub trumny w otoczeniu skarbów (klejnotów, zwierciadeł, broni), a także sług - lecz nie, jak w przypadku Himiko, prawdziwych, tylko w postaci haniwa, dużych figur z terakoty o twarzach przypominających maski. Dzięki nim możemy wyobrazić sobie typy ludzi żyjących w tym czasie. Znaleziono tam wojowników w zbroi, tancerzy, szamanki trzymające misy ofiarne, zapaśników oraz muzyków grających na bębnach, cytrze i dzwonach. Ponadto zmarłych otaczały swojskie artefakty: domy o spadzistych dachach, łodzie, pieczołowicie wyrzeźbione konie z grzywami i uzdami, dziki i małpy - wszystko, co składało się na świat, z którego pochodzili, i co mogło sprawić, że będą się dobrze czuli w świecie przyszłym.
Ryc. 1.2. Terakotowa haniwa przedstawiająca wojownika z VI wieku w rozszerzającej się ku dołowi spódnicy, w hełmie i z mieczem.
Niekiedy zmarli wojowali konno za życia, zostali zatem pochowani z orężem i zbroją. Ich hełmy, siodła i dekoracyjna uprząż są obszyte jedwabną wzorzystą tkaniną i obwieszone złoconymi wisiorami, zaskakująco podobnymi do tych znajdowanych w Północnej Azji. Znaleziono tam korony, buty z brązu, złotą i srebrną biżuterię, a także przyrządy rolnicze, takie jak motyki i łopaty. Ogromny grobowiec na Kiusiu tuż nad brzegiem morza zawiera szczątki około czterdziestoletniej władczyni, z obrzędowymi zwierciadłami, klejnotami, mieczami, włóczniami i kamiennymi toporami oznaczającymi jej rangę i władzę. Wzniesienie najbardziej spektakularnego grobowca, mauzoleum Nintoku, legendarnego szesnastego cesarza, wymagało zapewne wielu lat pracy i wyrafinowanych technik budowlanych. Władcy ci byli na tyle potężni, aby rozporządzać armią robotników i zapewnić sobie po śmierci wspaniały pochówek.
Ryc. 1.3. Grobowiec Nintoku w kształcie dziurki od klucza zajmuje większą powierzchnię niż piramida Cheopsa.
W kraju nadal pełno było zwalczających się klanów, których przywódcy rywalizowali o to, kto będzie miał wspanialszy kopiec grobowy. Najpotężniejsza była federacja Yamato, być może potomkowie Yamatai z czasów Himiko, którzy zasiedlali żyzne równiny wokół dzisiejszej Nary. Zaczęli podporządkowywać sobie inne klany - niekiedy podbojem, a niekiedy przyznając innym przywódcom godności oraz stanowiska w swojej administracji i wciągając ich tym samym w sferę swych wpływów. Oręż i zbroja, w której ich chowano, dowodzi, że posiadali na to dość militarnej siły. Potężne szamanki składały hołdy bogom konkurencyjnych klanów, włączając ich do jednego wspólnego panteonu. W ten sposób władcy Yamato rozpoczęli budowę imperium.
Przez 150 lat od śmierci Himiko chińskie kroniki nie wspominają o kraju Wa. Być może zbyt intensywne walki nie pozwalały na wysłanie trybutu. Potem - między 413 a 502 rokiem n.e. - pięciu kolejnych władców Yamato słało emisariuszy na potężny dwór chiński, prosząc cesarza o uznanie ich królewskiej rangi. Władcy ci nazywali siebie Wielkimi Panami. Yamato stało się najsilniejszą federacją, rozciągającą swe wpływy od środkowej Honsiu do Kiusiu.
Chiny - ze swoją strukturą biurokratyczną, pismem i systemami filozoficznymi - były dominującym mocarstwem w Azji Wschodniej. Inne ośrodki, takie jak Japonia, starały się czerpać z tego olśniewającego centrum cywilizacyjnego. Na Półwyspie Koreańskim walczyły o supremację trzy królestwa: Silla, Baekje i Goguryeo, w Chinach zaś w okresie Dynastii Północnych i Południowych toczyła się wojna domowa. Do Japonii zaczęli napływać uchodźcy, a wraz z nimi chińskie idee, kultura, technika i towary.
Przywieźli ze sobą także chińskie pismo i wiedzę. Na dworze Yamato jako oficjalnego języka zaczęto używać chińskiego. Stał się on językiem nauki oraz oznaką osoby wykształconej, jak łacina na Zachodzie.
Przyjęcie pisma otworzyło drogę do chińskiej medycyny, kalendarza, astronomii i konfucjanizmu, a tutejsi uczeni znaleźli sposoby na przystosowanie chińskich znaków do zapisu bardzo odmiennej japońszczyzny. Z kontynentu azjatyckiego zapożyczono także technikę jazdy konnej, nowe techniki ceramiczne i metalurgiczne oraz istotne udoskonalenia rolnicze.
Wielu osadników koreańskich i chińskich było doskonałymi rzemieślnikami. Najznakomitsi i najbardziej utalentowani otrzymywali w zarząd ziemie oraz wysokie stanowiska na dworze, co pozwoliło Wielkiemu Panu umocnić swoją władzę nad kłótliwymi klanami. W IX wieku wciąż jedna trzecia możnych wywodziła swe pochodzenie z kontynentu (podobnie jak francuska szlachta angielskiego władcy Wilhelma Zdobywcy).
Lecz jeszcze bardziej epokowe miały się okazać inne zapożyczenia z kontynentu.
OKRES ASUKA (538 - 710): BUDDA SPOTYKA KAMI
W 538 roku do Yamato przybyli posłowie od króla Baekje, jednego z trzech wojujących ze sobą królestw koreańskich, i poprosili w jego imieniu o wsparcie wojskowe. Król przysłał rzemieślników, mnichów, dzieła sztuki oraz niezwykle doniosły podarunek: brązowy posąg Buddy, wraz z obrzędowymi chorągwiami i zbiorem sutr wzywających Wielkiego Pana do uznania owych "najwspanialszych" nauk.
Buddyzm, zanim dotarł do Japonii, odbył wcześniej podróż Jedwabnym Szlakiem z Indii do Chin i Korei, a kultury te pozostawiły na nim swój ślad. Buddyzm Mahajany, czyli Wielkiego Wozu, był znacznie bardziej rozbudowany i złożony od surowych nauk historycznego Buddy i od buddyzmu Therawady, czyli Małego Wozu, który rozwinął się na Sri Lance. W tradycji Mahajany buddowie byli istotami przyjmującymi ludzki kształt i czczonymi w świątyniach, pojawiły się także wyłożone w pismach zasady doktrynalne.
Japończycy mieli już jednak rodzimą religię. Japonia była dla nich krajem bóstw. Czcili rozliczne kami, spłodzone przez Izanagiego i Izanami, które przenikały całą przyrodę. Bóstwa mieszkały w kamieniach, w drzewach, w górach, chroniły rodziny, klany i całe królestwa. Nie miały konkretnej postaci i nie istniały sformalizowane przepisy kultu ani święte teksty. Najważniejszą w tym panteonie była bogini słońca, Amaterasu.
Wielki Pan Kinmei był pierwszym historycznym, a nie legendarnym władcą Yamato - piśmiennictwo historyczne zna go jako cesarza Kinmeia, choć termin tenn?, "cesarz", nie był jeszcze wtedy używany. Znajdował się on pod wpływem potężnych doradców z rodów Soga i Mononobe.
Soga sprzyjali reformom. Umacniali oni swoją władzę, wydając córki za mąż za członków rodziny cesarskiej, co miało ten skutek, że większość władców była synami lub mężami kobiet z rodu Soga. Pochodzili od koreańskich imigrantów i widzieli w buddyzmie, religii Chin, ostoję cywilizowanego społeczeństwa.
Natomiast Mononobe oraz ich sprzymierzeńcy, ród Nakatomi, sprzeciwiali się wszelkim zmianom w systemie. Stanowili elitarną gwardię cesarską i zmonopolizowali obrzędy oraz rytuały odprawiane ku czci kami. Zadeklarowali, że kami rozgniewają się, jeśli Japończycy będą oddawać cześć obcym bóstwom.
Cesarz postanowił zatem wypróbować nową religię: zlecił Sogom odprawienie rytuałów przed posągiem Buddy. Niedługo potem wybuchła epidemia, i dostrzeżono w tym oczywisty znak, że kami okazują niezadowolenie. Mononobe nakazali wrzucić posąg do kanału, nowo wybudowaną świątynię buddyjską spalić i wychłostać trzy przebywające tam mniszki. Jakby w odpowiedzi piorun zniszczył pałac cesarski, zabijając tych, którzy wyrzucili wizerunek.
Ostatecznie w 587 roku nieopodal góry Shigi doszło do trzydniowej bitwy między zwaśnionymi stronnictwami. Sogowie zostali odepchnięci. Wydawało się, że buddyzm i jego zwolennicy przegrali.
Wówczas pewien trzynastoletni młodzieniec zmienił nie tylko losy bitwy, ale także bieg japońskiej historii. Ściął święte drzewo nuride, wyrzeźbił z niego niewielki wizerunek buddyjskich Czterech Niebiańskich Królów i przymocował go sobie do czoła, ślubując, że zbuduje niebiańskim królom świątynię, jeżeli Sogowie zwyciężą. W bitwie, która potem nastąpiła, wódz Mononobe stracił życie. W ten sposób buddyzm stał się dominującą religią dworu.
Młodzieniec nazywał się książę Umayado, czyli "Drzwi Stajni": matka powiła go przed cesarskimi stajniami. Był wnukiem cesarza Kinmeia. Przeszedł do historii jako książę Sh?toku, czyli książę o "Świętych Cnotach", uchodzi za założyciela państwa japońskiego i jednego z najwybitniejszych rządzących Japonią.
Zwycięski przywódca rodu Soga, teraz główny minister, ściągnął rzemieślników z koreańskiego królestwa Baekje do nadzorowania budowy pierwszej buddyjskiej świątyni w Japonii, świątyni Asuka. Składała się ona z trzech pawilonów otaczających pięciokondygnacyjną pagodę. W największym pawilonie znajdował się posąg Buddy z brązu o surowym, ale spokojnym obliczu, siedzącego w pozycji lotosu, oddanego medytacji. Był to pierwszy posąg Buddy wykonany w Japonii.
Ryc. 1.4. Budda ze świątyni Asuka, stworzony przez Toriego Busshiego, "Toriego Twórcę Wizerunków Buddy", największego rzeźbiarza epoki.
Serce państwa Yamato stanowiła piękna równina Asuka, z żyznymi polami ryżowymi oraz łagodnie wznoszącymi się i opadającymi pagórkami, na południe od współczesnego Nara. Nie istniała jeszcze stała stolica. Gdy umierał cesarz, cały dwór opuszczał pałac i budowano nowy, tak aby na kolejnego cesarza nie padł urok poprzednika. Stolica wędrowała z cesarzami z jednego miejsca do innego.
Po śmierci Kinmeia cesarzową władczynią została jego córka. Ster rządów dzierżył zaś Sh?toku jako regent. Okazał się wybitnym mężem stanu, intelektualistą, opiekunem sztuk i wielkim promotorem chińskiej kultury.
W przeszłości władza była podzielona pomiędzy naczelników wielkich rodów. Sh?toku napisał pierwszą konstytucję Japonii, opartą na zasadach buddyjskich i konfucjańskich, z naciskiem na etyczne rządy, oraz wprowadził wzorowany na chińskim system rang dworskich, przyznawanych według zasług. Wysłał pierwszą oficjalną japońską misję do Chin, na dwór nowej dynastii Sui, celem studiów nad chińskim ustrojem politycznym, buddyzmem i konfucjanizmem. Dążąc do zrównania statusu Japonii z Chinami, zredagował list od japońskiej cesarzowej do chińskiego cesarza, adresując go: "Od władcy kraju wschodzącego słońca do władcy kraju zachodzącego słońca". Cesarz chiński miał wpaść we wściekłość wobec takiej zuchwałości i pozostawił list bez odpowiedzi. Sh?toku napisał także dwie kroniki dziejów Japonii, które stały się podstawą późniejszych opracowań historii kraju.
Jako pobożny wyznawca buddyzmu zarządził budowę ponad czterdziestu świątyń, wspaniałych budowli z bogatymi wnętrzami i budzącymi podziw rytuałami: szatami, kadzidłami, śpiewami, które silnie oddziaływały na wyobraźnię słuchaczy. W H?ry?ji, najstarszej zachowanej budowli drewnianej na świecie, przechowuje się piękny posąg spoglądającej z wyrazem nieziemskiej czułości Kannon, bodhisattwy miłosierdzia.
Sh?toku położył solidne podwaliny. Potrzebny był jednak śmiały zamach stanu, aby zespolić wciąż luźną federację względnie autonomicznych wielkich rodów w jednolite cesarstwo.
ZAMACH STANU
W 645 roku, przy okazji gry w kemari (grę polegającą, jak "zośka", na podbijaniu piłki nogą), poznali się ze sobą Nakatomi no Kamatari oraz dziewiętnastoletni syn cesarzowej, książę Naka. Kamatari był przywódcą klanu Nakatomi, dawnych sprzymierzeńców Mononobe, pół wieku wcześniej pokonanych przez Sogów, którzy tak dalece umocnili swoją władzę, że wyglądało, jakby mieli już po wieczność rządzić w imieniu rodu cesarskiego. Obaj mężczyźni nienawidzili Sogów. Zaczęli się spotykać w porośniętej wisterią altanie pod pozorem studiowania chińskich pism.
Pewnego dnia latem dwór zgromadził się dla odprawienia ważnej uroczystości. Książę Naka kazał zaryglować bramy pałacu, przekupił strażników i ukrył w sali audiencyjnej włócznię. Potem na oczach wszystkich, nie wyłączając samej cesarzowej władczyni, posiekał na kawałki młodego przywódcę rodu Soga. Cesarzowa niezwłocznie abdykowała, skalana kontaktem ze śmiercią.
W ten sposób rodzina cesarska odzyskała władzę polityczną. Książę Naka uczynił cesarzem swego wuja, ale nadal sprawował władzę razem ze współspiskowcem, Nakatomim, któremu nadał nazwisko Fujiwara (co w wolnym tłumaczeniu oznaczać może "Altanę z Wisterią"), upamiętniające ich tajemne spotkania.
Następnie przystąpił do realizacji programu reform zwanego Taika, "Wielką Zmianą", dającego cesarzowi absolutną władzę nad krajem i jego mieszkańcami, w tym dawnymi naczelnikami rodów, w myśl zasady: "Nie ma dwóch słońc na niebie ani dwóch panów na ziemi". Miało to charakter bezkrwawej rewolucji. Ustanowiono funkcje trzech ministrów, służących radą tronowi: ministra lewej strony, ministra prawej strony (niższego rangą) oraz wielkiego ministra stanu, czyli bezpośredniego doradcę cesarza*****.
Książę Naka przeprowadził także szeroko zakrojoną reformę rolną, przejmując całą ziemię (jako własność cesarza) i wprowadzając system nadziałów dla ludności - za jednym zamachem pozbawiając naczelników rodów podstawy ich władzy i tworząc scentralizowane państwo cesarskie. Wadę stanowiło to, że o ile chłopi otrzymali równe działki, o tyle arystokracji (czyli dawnym naczelnikom) przypadły większe nadania, zależne od rangi, urzędu i zasługi, co oznaczało, że była ona równie uprzywilejowana jak poprzednio. Świątynie i chramy również zaczęły gromadzić prywatne majątki ziemskie.
W ramach reform wprowadzono system podatkowy na wzór chińskiego, pobierano podatki od ziemi w ziarnach, tekstyliach (między innymi w jedwabiu, bawełnie) oraz produktach lokalnych. Wprowadzono także służbę wojskową i prace przymusowe, na przykład przy robotach publicznych.
Zakazał w końcu starego zwyczaju usypywania grobowców. Zamiast tradycyjnych grobów kopcowych, jak ten dla Himiko, na równinie Asuka wyrastały buddyjskie świątynie oraz klasztory o białych ścianach, cynobrowych kolumnach i rozległych dachach, wielokondygnacyjne pagody i kolorowe pałace. Do miasta napływali wykwalifikowani imigranci, w tym wielu z koreańskiego królestwa Baekje.
Jednakże stosunki z tym krajem wkrótce uległy załamaniu, co dało początek zupełnie nowej epoce.
AWANTURA KOREAŃSKA
W 660 roku królestwo Baekje, tradycyjny sojusznik Japonii, zostało podbite przez koreańskiego przeciwnika, królestwo Silla sprzymierzone z nowo ustanowioną chińską dynastią Tang. Lojaliści z Baekje zwrócili się do Japonii o pomoc w przywróceniu władzy ich królowi.
Cesarzowa władczyni Saimei niezwłocznie przygotowała wielką ekspedycję morską i objęła osobiście dowództwo. Była matką księcia Naka, która powróciła do władzy. Udała się na północną Kiusiu i tam założyła swoją stolicę, z siedzibą w pałacu Asakura, naprzeciwko koreańskiego wybrzeża.
Kiedy jednak ostatnie oddziały Yamato wsiadały na statki, by odpłynąć do Korei, cesarzowa zachorowała i zmarła. Książę Naka kazał sprowadzić jej ciało do Asuki, gdzie została pochowana, a sam, ubrany w białe szaty żałobne, obserwował wyruszającą ekspedycję z tymczasowego pałacu w Asakurze.
Bez wsparcia cesarzowej Japończycy nie mieli szans na zwycięstwo. W bitwie nad Baekgang okręty japońskie zmierzyły się z przeważającymi siłami Chin i Silli. Zatonęło czterysta okrętów i zginęło 10 000 Japończyków, podczas gdy kawaleria Silli zdziesiątkowała lojalistyczne oddziały Baekje. Był to koniec królestwa Baekje i katastrofa dla państwa Yamato, które utraciło terytoria na Półwyspie Koreańskim oraz kluczowego sprzymierzeńca, a także kontakt z kontynentalną technologią i kulturą. Musiało zwrócić się teraz ku Chinom, mającym rząd centralny i silne buddyjskie instytucje.
Tangowskie Chiny były najbardziej kosmopolitycznym państwem na świecie, o rozległym terytorium i ze szlakami handlowymi dochodzącymi aż do Rzymu. Kupcy i wysłannicy z całego cywilizowanego świata spotykali się w Chang'anie, wspaniałej stolicy dynastii Tang. Gdy ta tętniąca życiem kultura dotarła na wschód, w Japonii miały nastąpić ekscytujące zmiany.
Książę Naka, liczący obecnie trzydzieści sześć lat, objął tron po swojej matce i przyjął cesarski tytuł tenn? ("cesarz"). Jako cesarz Tenji patronował niezwykłemu rozkwitowi kulturalnemu. Wprowadzenie chińskiej cywilizacji wywołało eksplozję stłumionej energii Japończyków w każdej dziedzinie. Na pasjonującym się literaturą dworze Tenji poeci układali namiętne wiersze miłosne i peany na cześć japońskich gór i mórz. Dworzanie lubowali się w gigaku, ceremonialnych tańcach pantomimicznych w maskach, wystawianych na dworze i w buddyjskich świątyniach.
Znakomite freski z grobowca Takamatsuzuka ukazują eleganckie damy o ustach jak pączki róży i zaczesanych do tyłu włosach, w jedwabnych żakietach z szerokimi rękawami nad spódnicami w czerwone, białe i zielone pasy, oraz dworzan w błyszczących czarnych nakryciach głowy i płaszczach o długich rękawach nad spodniami hakama o szerokich nogawkach - nie powstydziłby się ich nawet chiński dwór dynastii Tang. Spotykamy także mapy gwiazd i obrazy przedstawiające zwierzęta czterech stron świata - Błękitnego Smoka, Białego Tygrysa, Czerwonego Ptaka i Czarnego oplecionego wężami Żółwia - zgodnie z chińskimi zasadami astronomicznymi. Symbole odpowiadające czterem kierunkom kardynalnym i gwiazdy zdobią też ściany grobowca Kitora.
W tym okresie w Chinach dotychczasowa nazwa państwa Yamato - kraj Wa (lekceważący chiński wyraz oznaczający "karzełki)" - została zastąpiona przez Nihon, Kraj Wschodzącego Słońca.
Cesarz Tenji zmarł w 672 roku. W 708 roku cesarzowa władczyni Genmei, córka Tenjiego i czwarta cesarzowa Japonii, uznała, że nadszedł czas na ustanowienie stałej stolicy. Wybrała miejsce nazywane Heij?ky?, bardziej rozległe i z lepszym dostępem do tych obszarów, nad którymi dwór starał się zyskać większą kontrolę. W ten sposób rozpoczął się całkowicie nowy okres japońskiej historii.
* Korzystano już z koła garncarskiego, którego nie używano wcześniej na wyspach - przyp. red. nauk.
** Dzięki imigrantom z kontynentu rdzenna ludność poznała mokrą uprawę ryżu. Wymagała pracy wielu osób i zarządzania nimi, co prowadziło do ukształtowania się stratyfikacji społecznej - przyp. red. nauk.
*** Na przełomie III i IV w. n.e. - przyp. red. nauk.
**** Kofuny powstawały od III do VIII w., a rozpoznano ich około 160 tysięcy niemal w całej Japonii - przyp. red. nauk.
***** Były to trzy najważniejsze funkcje Wielkiej Rady Stanu (Daj?kan), która w imieniu cesarza rządziła państwem; najważniejszy był wielki minister, którym mógł zostać tylko ktoś wybitnie zasłużony. Reformy ery Taika były kontynuowane przez następnych władców i ostatecznie w 702 r. wprowadzono pierwsze kodeksy, a Japonia stała się państwem prawa - przyp. red. nauk.