Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa - Krystyna Stebnicka, Łukasz Niesiołowski-Spano

Kup ebooka

104.00 zł
83.20 zł (83,20 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wprowadzenie (Łukasz Niesiołowski-Span?, Krystyna Stebnicka)

Wprowadzenie

Czytelnikowi należą się najpierw wyjaśnienia dotyczące tytułu i zakresu książki. Po pierwsze, tytuł wskazujący ogólnie na Żydów w starożytności może być mylący. Oczywiste jest, że w pracy znajdują się informacje o dziejach Izraela i Judy oraz o mieszkańcach tych królestw. Wykład nasz zaczynamy jednak od czasów na długo przed pierwszymi wzmiankami o Żydach, zajmując się początkowo Kananejczykami, potem Izraelitami i Judejczykami, a dopiero później, w kolejnej epoce, Żydami. Następnie przedstawiamy informacje o Żydach mieszkających w różnych miejscach świata starożytnego. W dwóch częściach, które składają się na tę książkę, Czytelnik odnajdzie opis odmiennych realiów, rekonstruowanych na podstawie innych źródeł i - co za tym idzie - za pomocą nieco innej metodologii.

Świadomie posługujemy się terminem "Palestyna" na określenie regionu położonego między Morzem Martwym i Doliną Jordanu a wybrzeżem Morza Śródziemnego jako wygodnym pojęciem geograficznym (właśnie w geograficznym znaczeniu używał terminu Palaistine/Palaistine Syria/Syria he Palaistine Herodot, patrz np. I 105, II 104, VII 89, III 91, IV 39). Uznaliśmy, że "Palestyna" nie niesie w sobie takiego ładunku ideologicznego i lepiej niż "Kanaan", "Izrael", "Izrael i Juda", czy tym bardziej "Ziemia Obiecana", oddaje nasze intencje oznaczenia jedynie obszaru.

Niejednego Czytelnika zaskoczy wytyczenie ram chronologicznych pracy. Sądzimy, że właśnie działania Thotmesa III i Mahometa - dwóch wymienionych w tytule postaci - wyznaczają zamknięty okres w dziejach regionu i jego mieszkańców. Thotmes III był jednym z najwybitniejszych, jeśli wręcz nie najwybitniejszym faraonem XVIII dynastii. Panował w latach 1479-1425 p.n.e. i w ciągu swych rządów aż 17 razy wyprawiał się zbrojnie na obszary Bliskiego Wschodu, dzięki czemu Egipt na trwałe narzucił Lewantowi swe zwierzchnictwo. Panowanie to miało przynieść obszarom Palestyny decydujące zmiany, wyznaczające na wiele wieków kulturowe związki z Egiptem. W takim świecie powstała kultura, z której wyłoni się znany z Biblii Izrael. Z kolei Mahomet, arabski reformator religijny, symbolizuje początek powstania państwa, które w VII w. n.e. położyło kres dominacji rzymskiej, a zatem chrześcijańskiemu panowaniu nad Lewantem. Ekspansja arabska stała się punktem zwrotnym w dziejach świata.

Poza naturalną potrzebą określenia cezury chronologicznej książki ważne były też dla nas programowe przesłanki połączenia historii Żydów klamrą wyznaczoną przez dwóch - można by rzec - bohaterów historii powszechnej. W przeciwieństwie do publikacji opowiadających dzieje od Abrahama (lub Mojżesza) do Jezusa (lub Bar Kochby) naszą ambicją było, w ramach możliwości, przedstawienie historii Żydów na tle otaczającego ich świata. Thotmes III i Mahomet mają niejako symbolizować naszą metodologię, która nakazuje ujmować dzieje Żydów w kontekście zewnętrznym, a nie wyłącznie w świetle narracji żydowskich.

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza obejmuje okres od XV w. p.n.e. do pojawienia się Rzymian w Palestynie za Pompejusza Wielkiego (lata sześćdziesiąte I w. p.n.e.). Druga kontynuuje wykład i przedstawia dzieje Żydów aż do VII w. n.e. W pracy posługujemy się innymi niż zazwyczaj podziałami wewnętrznymi. Kontynuując tytułowe odwołania do ważnych postaci historycznych, odeszliśmy od tradycyjnego podziału na epoki historyczne. Choć Czytelnik znajdzie podział na późną fazę epoki brązu, epokę żelaza czy epoki perską, hellenistyczną, rzymską i bizantyńską, granice rozdziałów są wyznaczone przez inne cezury. Uznaliśmy, że część tradycyjnych cezur nie ma istotnego znaczenia w życiu opisywanych przez nas wspólnot, a podział zgodny z takimi kryteriami jedynie utrudniałby odbiór przedstawionej treści. W części pierwszej więc historię Palestyny oraz jej mieszkańców opisują rozdziały: od Thotmesa do Szeszonqa (1), od Szeszonqa do Nabuchodonozora (2), od Nabuchodonozora do Artakserksesa I (3) i od Artakserksesa I do Pompejusza (4). Dzieląc materiał ze względu na panowanie i działania obcych przywódców, chcemy pokazać, jak historia Palestyny i jej mieszkańców była uzależniona od czynników zewnętrznych i w jak wielkim stopniu stanowiła część szerszej historii. Choć nie zdołamy opowiedzieć o wszystkich związkach Żydów z innymi ludami regionu, mamy nadzieję, że Czytelnik zachowa te powiązania w pamięci.

W drugiej części zastosowaliśmy podział bliższy tradycyjnemu ujęciu: na rozdziały wyznaczone nie tylko wielkimi wydarzeniami historii powszechnej, lecz także wewnętrznymi zmianami wspólnot żydowskich.

Zarówno w części pierwszej, jak i drugiej w poszczególnych rozdziałach niektóre treści zostały ujęte w ramkach. Są to przede wszystkim teksty źródłowe bądź rozszerzenie pewnych problemów poruszanych w tekście głównym.

Wszystkie daty w części pierwszej - z wyjątkiem tych oznaczonych skrótem n.e. - odnoszą się do wieków przed naszą erą. Z kolei daty w części drugiej, o ile nie zaznaczono inaczej, odnoszą się do wieków naszej ery.

Fragmenty Biblii przytaczamy z Biblii Warszawskiej, wyjątek stanowią 1 i 2 Księga Machabejska, które cytujemy z Biblii Tysiąclecia.

Choć odpowiedzialność za przedstawione w książce treści spada w całości na autorów, nie możemy ukrywać, że praca nasza na kolejnych etapach wiele zawdzięcza pomocy licznych specjalistów, którzy zgodzili się konsultować pomysły i wstępne wersje tekstu. Podziękowania nasze kierujemy zwłaszcza pod adresem Pawła Janiszewskiego, Filipa Taterki, Marka Węcowskiego i Adama Ziółkowskiego.

Uwagi do pierwszej części

W pracy historyka podstawowych danych zawsze dostarczają teksty pisane. Prezentowana tu rekonstrukcja dziejów mieszkańców Kanaanu, królestwa Izraela i Judy oraz historii Żydów zarówno w Palestynie, jak i poza nią wymagała jednak sięgania po wiele różnych typów źródeł. Sporo danych dostarczyły archeologia i zabytki kultury materialnej, które pozwalają np. na odtwarzanie zasięgu i typu osadnictwa. Często też w wykładzie odwołujemy się do źródeł literackich powstałych poza Palestyną i dotyczących Żydów niekiedy jedynie pośrednio. Zależało nam na umiejscowieniu historii Żydów w szerszym kontekście historycznym, by Czytelnik mógł się zorientować w realiach funkcjonowania starożytnych wspólnot żydowskich bez konieczności ustawicznego sięgania do podręczników historii innych regionów.

Banalne jest stwierdzenie, że dla historii Żydów wczesnego okresu podstawowym źródłem jest Biblia. Tu jednak musimy wyjaśnić, jak traktujemy ten tekst. W wielu podręcznikowych opracowaniach historii starożytnego Izraela punkt wyjścia stanowi tekst Biblii tworzący chronologiczny schemat wykładu. Bywa w takich wypadkach, że rekonstrukcja historyczna staje się trawestacją opowieści biblijnych. Ponieważ teksty te mają różną wartość jako źródło historyczne, a co najważniejsze, powstawały w celach teologicznych, a nie historycznych, nie można ich bezkrytycznie traktować jako w pełni wiarygodnego przekazu o przeszłości. W Biblii znajduje się ogromna liczba bezcennych danych historycznych, ale ich wykorzystanie przez historyka musi poprzedzać każdorazowa krytyka oraz ocena wartości konkretnego przekazu źródłowego. Czytelnik zatem znajdzie w pracy odniesienia do Biblii, które można podzielić na dwa typy. Po pierwsze, w wykład zostały wplecione informacje o tekstach biblijnych (a także literaturze okołobiblijnej i innych religijnych tekstach judaizmu) ze wskazaniem czasu ich powstania, wiele bowiem o konkretnej epoce można się dowiedzieć z powstającej wówczas literatury. Po drugie, w narracji pojawiają się takie teksty biblijne, które powstały znacznie później niż omawiana epoka, lecz dobrze ilustrują jakieś wcześniejsze zjawisko. Późne pochodzenie danego tekstu nie dyskwalifikuje go przecież jako cennego źródła informacji. Passusy w pierwszej części książki oparte jedynie na tekście biblijnym wyodrębniono graficznie, by Czytelnik z łatwością mógł odróżnić te wywody od narracji stanowiącej główny wykład historyczny.

Dla większej przejrzystości przyjętego przez nas datowania tekstów, w tym zwłaszcza ksiąg biblijnych, na końcu książki znajduje się zestawienie poszczególnych ksiąg wraz z podaniem prawdopodobnego czasu ich powstania.

Inaczej niż dzieje się to w wielu tradycyjnych opracowaniach, staraliśmy się, by narracja i struktura książki - w jej części pokrywającej się z tzw. biblijnym Izraelem - nie wynikała z opowieści biblijnej. Priorytet daliśmy tu rekonstrukcji historycznej będącej wynikiem oceny wielu różnych źródeł. Metoda ta - mamy nadzieję - pozwoliła na odejście od pisania historii jedynie jako omówienia dziejów biblijnego Izraela.

Biblia jako tekst religijny, służący wspólnotom religijnym, była uznawana przez członków tych wspólnot za przekaz w całości prawdziwy. O autorytecie tekstu natchnionego decydować miała boska inspiracja. Teksty biblijne można jednak czytać nie tylko jako teksty religijne, których sakralność wynika z uznania ich boskiego pochodzenia oraz pradawnej proweniencji (dla której często brak solidnych podstaw). Zostały one spisane w określonym celu w pewnym momencie dziejowym, a potem były dalej redagowane i kopiowane, by w pewnym okresie zyskać status świętej księgi. Historyk więc zaczynać musi lekturę Biblii, tak jak innych źródeł historycznych, od krytyki tekstu, by określić czas i okoliczności jego powstania, a zatem przydatność informacji źródłowych dla rekonstrukcji historycznej.

W nowożytnych badaniach od dawna trwa proces oddzielania w Biblii treści historycznie wiarygodnych od tych, które nie powinny służyć za podstawę pracy historyka (szerzej piszemy o tym w ramce, s. 13-15). Może się zatem wydawać, że analiza biblijnego przekazu powinna polegać na wyznaczaniu granic między typami tekstów i wyławianiu ziaren prawdy z morza literackiej fikcji, by oddzielić "mitologię" od rzeczywistości historycznej. Oczywiście historyk musi rozpocząć to przedsięwzięcie od określenia wartości swoich źródeł, a zatem odróżnienia mitów, legend i bajek, ale i teologicznie uwarunkowanych utopii lub prorockich natchnionych wizji od ziarna prawdy historycznej. Nie jest to jednak praca na jednorodnej narracji biblijnej, opartej na chronologicznym i przyczynowo-skutkowym porządku. Wiele wątków biblijnych trzeba zaliczyć do fantastycznej, teologicznej lub mitycznej literatury i nie należy ich traktować jako wiarygodnych źródeł historycznych. Nie powinno się jednak odmawiać im historycznego znaczenia, wyrażają bowiem poglądy, ideały i wyobrażenia swojej epoki. Na przykład można wątpić w historyczność zbrojnego zdobycia Kanaanu przez Izraelitów, które znamy z Księgi Jozuego, ale bardzo ciekawe pozostaje pytanie, kto, kiedy i w jakim celu napisał taki tekst.

Czytelnikowi należy się w tym miejscu jasna deklaracja autorów co do metody wykorzystywania tekstów biblijnych. Za wiarygodne można przyjąć na pewno takie informacje biblijne, które mają potwierdzenie w niezależnej tradycji pozabiblijnej. Im najłatwiej zaufać. Niekontrowersyjne jest również uznanie wartości tekstów potwierdzających realia rekonstruowane na podstawie danych archeologicznych. Trudniej jednak uznać wartość historyczną opowieści, dla których brak wsparcia w materiale pozabiblijnym. Przyznać się tu musimy do arbitralności ocen. Niektórym tekstom przypisaliśmy większą wagę i wykorzystaliśmy je jako argumenty w naszym wykładzie, inne zostały pominięte lub otwarcie odmówiliśmy im wartości historycznej. Trudno tu wskazać wyraziste kryteria. Licząc na wyrozumiałość, bierzemy na siebie odpowiedzialność za selekcję i ocenę źródeł, zarówno tych, które zostały przez nas wykorzystane jako wiarygodne, jak i tych, których wartość historyczną całkowicie zakwestionowaliśmy.

Topograficzne nazwy własne zachowaliśmy w brzmieniu możliwie zbliżonym do polskiego uzusu językowego. Imiona własne na ogół również są zapisywane w wersji spolszczonej (np. Sargon, Achazjasz), którym - gdy wymaga tego chęć pokazania znaczenia imienia - towarzyszy transkrypcja (np. Achazjahu).

STARY TESTAMENT JAKO ŹRÓDŁO HISTORYCZNE ZMIANY PARADYGMATU BADAWCZEGO

Przez wiele wieków uważano, że Biblia, a w niej również Stary Testament, w wiarygodny sposób opowiada o przeszłości. Mimo takiego dominującego poglądu, wyprowadzanego z religijnego przekonania o natchnionym statusie tekstu Biblii, pojawiały się krytyczne głosy kwestionujące historyczność niektórych epizodów biblijnych. Najlepiej chyba znanym przykładem jest Księga Daniela i hipoteza znana już w czasach starożytnych, że nie opisuje ona rzeczywistości VI w. i dworu Nabuchodonozora II w Babilonie, lecz pod pozorami realiów babilońskich przedstawia Antiocha IV Epifanesa i jego epokę.

W naukowym podejściu do historycznej wartości Starego Testamentu istotna okazała się 2 połowa XIX w., kiedy nastąpiło zderzenie wiedzy geologicznej i teorii ewolucji z opisem stworzenia świata w Księdze Rodzaju. Od tego czasu badacze zajmujący się Biblią (ale i wiele wspólnot religijnych) usiłowali pogodzić narrację biblijną z wiedzą naukową. Sukcesywnie zaczęto przesuwać umowną granicę oddzielającą bajeczne, a zatem nieprawdziwe narracje od tych, które w sposób wiarygodny opowiadają o przeszłości Izraela.

Do lat siedemdziesiątych XX w. granicę tę wytyczano w rozdziale 11 Księgi Rodzaju, uznając jej początkowe fragmenty za opowieści bajeczne (stworzenie świata, potop, wieża Babel itd.). "Historyczna" narracja o Izraelu, rozpoczynająca się od powołania Abrama, miała mieć status tekstu wiarygodnie odwzorowującego wydarzenia historyczne. W latach siedemdziesiątych, wraz z przełomowymi pracami Thomasa L. Thompsona i Johna Van Setersa, badacze przyznali, że opisy tzw. epoki patriarchów nie odnoszą się do żadnej historycznej rzeczywistości, ale są kreacją literacką, mieszającą realia czasów autorów z minionymi (Księga Rodzaju). W efekcie podważono również historyczność samych patriarchów. W kolejnych dwóch dekadach (w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych) pojawiły się badania kwestionujące historyczność opowieści o wyjściu Izraelitów z Egiptu oraz wielkim podboju Kanaanu pod wodzą Jozuego (Księgi Wyjścia i Jozuego). Wiązało się to z odkryciami archeologicznymi, a raczej brakiem danych archeologicznych potwierdzających narrację Biblii. W początkach wieku XXI doszło do syntezy badań ustalających historyczną wartość Starego Testamentu: z jednej strony coraz lepiej znana archeologia Palestyny pozwoliła skonfrontować wiedzę pochodzącą z wykopalisk z danymi biblijnymi, z drugiej strony coraz bardziej zaawansowane studia nad tekstem biblijnym umożliwiły wypracowanie nowych ustaleń.

Badania archeologiczne i historyczne doprowadziły do podważenia historyczności wielu narracji biblijnych, choć należy dodać, że nie wszystkie te ustalenia są powszechnie akceptowane przez badaczy. Punktem zwrotnym okazały się argumenty za tym, że choć Biblia opowiada o przeszłości, nie jest jednak historiografią. Celem Biblii nie jest rekonstrukcja przeszłości, a zatem wierne odtworzenie minionych wydarzeń, lecz stworzenie obrazu teologicznego. Do jego budowy wykorzystano opowieści umieszczone w mitycznej lub rzeczywistej przeszłości Izraela, które nie muszą być, lub wręcz nie są, opisem prawdziwych zdarzeń. Ten metodologiczny przełom pozwolił badaczom łatwiej zaakceptować fakt, że archeologia nie potwierdza bardzo wielu wątków biblijnych, np.: obecności Izraela w Egipcie w "czasach Mojżesza", wędrówki przez pustynię, zdobycia Kanaanu przez Izraelitów pod wodzą Jozuego czy istnienia wielkiego królestwa Dawida i Salomona.

Jeśli idzie o badania nad tekstem Biblii Hebrajskiej, to odeszła już w przeszłość teza o czterech tekstach lub czterech redakcjach Pięcioksięgu. Hipoteza ta - stworzona jeszcze w końcu XIX w. - zakładała, że Pięcioksiąg powstawał przez łączenie odrębnych tekstów lub sukcesywne redagowanie tekstów wcześniejszych; dla tych procesów szukano dat bezwzględnych (np. w czasach Salomona). Obecnie większość biblistów nie posuwa się dalej niż do stwierdzenia, że w Pięcioksięgu istnieją odmienności językowe i stylistyczne, które mogą być wynikiem kolejnych redakcji, na ogół też nie podaje się ich dat.

Bardziej kontrowersyjna jest kwestia datowania samego języka Biblii Hebrajskiej. Część badaczy twierdzi, że Biblia napisana jest językiem sztucznym, mieszaniną stylów i odmian, dla której nie ma żadnego językowego korpusu mogącego służyć za porównanie. Ograniczają się zatem do stwierdzenia, że narzędzia językoznawcze - choć pokazują różnice poszczególnych passusów biblijnych - nie są jednak w stanie określić dat ich powstania ani nawet starszeństwa. Inni badacze twierdzą z kolei, że istnieje możliwość zarówno wskazania w korpusie biblijnym odmian języka, jak i określenia dat powstania poszczególnych partii tekstu lub przynajmniej stwierdzenia - nadal wyłącznie na podstawie danych językoznawczych - które teksty są wcześniejsze, a które młodsze.

Uwagi do drugiej części

Druga część książki jest poświęcona dziejom Żydów od I w. p.n.e. do VII w. n.e., mieszkającym zarówno w Palestynie, jak i w diasporze we wschodniej oraz zachodniej części państwa rzymskiego. Składa się z ośmiu rozdziałów ułożonych w porządku chronologicznym. Przyjęta w nich periodyzacja wydaje się oczywista: pokazuje upadek niepodległego państwa Hasmoneuszy i początek zależności terenów Palestyny od Rzymu, panowanie Heroda, rzymską prowincję, bunty przeciwko Rzymianom, dzieje Żydów w II-III w. i później, w dobie chrystianizacji państwa aż do przyjścia Arabów, czyli do końca władzy rzymskiej w Palestynie. Jak już zaznaczyliśmy, książka nie stanowi wykładu ani żydowskiej religii, ani literatury, dlatego gdy piszemy o środowisku rabinów, bardziej interesuje nas ich rola społeczna oraz znaczenie dla współczesnych im Żydów niż konkretne regulacje religijne postulowane w literaturze rabinicznej. Baza źródłowa dla poszczególnych przedziałów czasowych jest zupełnie inna i staraliśmy się konsekwentnie informować Czytelnika, na podstawie jakiego typu źródła prowadzony jest wykład.

W centrum uwagi znajduje się świat żydowski, ale Żydzi byli jedynie cząstką Imperium Rzymskiego, a w okresie późnoantycznym nawet na terenie Palestyny nie stanowili przeważającej grupy ludności. Czasami stawało się konieczne pokazanie szerszego tła, odbiegamy wtedy od głównego przedmiotu wykładu. Podobnie jak w pierwszej części do poszczególnych rozdziałów dodaliśmy teksty ujęte w ramki. Są to przede wszystkim teksty źródłowe, skrótowe wskazanie pewnych problemów nieporuszanych w tekście głównym, bądź rozszerzenie tych, o których wcześniej była mowa. Zamieszczona bibliografia jest bardzo selektywna i obejmuje pozycje najważniejsze i jak najbardziej ogólnej natury.

Greckie i łacińskie imiona oraz nazwy geograficzne staraliśmy się zachować w wersji jak najbliższej oryginałowi. Nie jest to jednak zasada przestrzegana konsekwentnie, pewne bowiem nazwy własne - głęboko zakorzenione w języku polskim - pozostawiono w wersji spolonizowanej, stąd Józef Flawiusz, Euzebiusz, Cezarea Nadmorska czy spolszczone imiona rzymskich cesarzy. Posługujemy się jednak grecką nazwą miasta Tiberias (zamiast Tyberiada), by łatwo było rozpoznać imię cesarza, a nadaną w II w. galilejskiemu miastu Sefforis nazwę Diokaisareia zapisujemy również w wersji greckiej (a nie zlatynizowanej - Diocaesarea), chociaż zawiera tę samą cesarską cząstkę, którą widać w nazwie nadmorskiego miasta. Onomastyka semicka została natomiast podana w spolonizowanej formie fonetycznej.

ROZDZIAŁ 1

Od Thotmesa do Szeszonqa (XV-X w.) Kanaan w późnej epoce brązu i wczesnej epoce żelaza

1.1. Mieszkańcy Palestyny późnej epoki brązu - specyfika populacji

Syro-Palestyna. Warunki geograficzne i ich wpływ na gospodarkę. Obszar rozciągający się między pustynią Negew i Egiptem od południa po żyzne dorzecze górnego Eufratu na północy, ograniczony wybrzeżem Morza Śródziemnego od zachodu i Pustynią Syryjsko-Arabską od wschodu zwany jest Syro-Palestyną i od czasów prehistorycznych stanowił ważny teren osadnictwa na Bliskim Wschodzie. Ziemie te, bardzo zróżnicowane pod względem warunków klimatycznych i ukształtowania terenu, tworzyły południowo-zachodni kraj "Żyznego Półksiężyca", czyli umownego obszaru, który dobrze się nadawał do uprawy roli. Większość Żyznego Półksiężyca (leżącą na terenie dzisiejszej Syrii i Iraku) zajmowały doliny Eufratu i Tygrysu. Podczas gdy te wielkie rzeki zapewniają dostateczną ilość wody do stworzenia efektywnego systemu nawadniania pól uprawnych, zachodnia część Półksiężyca, przylegająca do wybrzeża Morza Śródziemnego, nie ma takiego stałego źródła nawadniania i jej rolnictwo w całości było uzależnione od opadów deszczu. Obszary lewantyńskie nie dysponują również tak żyznymi glebami jak te, które znajdują się w aluwialnych dorzeczach Eufratu i Tygrysu. Uprawa roli na terenach pozbawionych systemu irygacji zasilanego wodą wielkich rzek wymagała zazwyczaj większego nakładu pracy niż w Egipcie lub Mezopotamii - regionach o doskonałych warunkach do produkcji rolnej. Przynosiła też znacznie mniej zbiorów niż tamtejsze uprawy. Przyjmuje się, że na terenach Syro-Palestyny relacja zasiewów do zbiorów wahała się od 1:3 do 1:5, co znacznie odbiegało od efektów uzyskiwanych w Egipcie i Mezopotamii, gdzie wynosiła ona od 1:10 do 1:15. Uwarunkowania geograficzne, w tym klimatyczne i hydrologiczne, wpłynęły zatem na fundamentalną odmienność gospodarki obszarów Syro-Palestyny od gospodarek największych centrów starożytnych cywilizacji: Mezopotamii i Egiptu, i zdeterminowały spójność tego regionu.

Na obszarze Syro-Palestyny daje się wyodrębnić mniejsze regiony z racji ich specyfiki topograficznej. Różnią się one między sobą pod względem ukształtowania terenu, wysokości nad poziomem morza czy ilości opadów. Odmienności te miały wpływ na osadnictwo i tworzone tam kultury. Na północy rozpościera się równina, która okala zatokę Iskanderum, leżącą w dzisiejszej południowo-wschodniej Turcji. Na wschód od niej znajduje się obszar Syrii właściwej - z dominującą doliną rzeki Orontes w części centralnej - rozciągający się w kierunku brzegów górnego Eufratu. Następnie, między miastami Arwad i Tyr, jest wydzielony górami Libanu obszar wąskiego pasa wybrzeża śródziemnomorskiego, tworzącego ziemie starożytnej Fenicji. Na południe od gór Libanu region wybrzeża śródziemnomorskiego w dość jednorodny sposób ciągnie się aż do okolic Gazy, które graniczą z obszarami pustynnymi dochodzącymi do samego wybrzeża. Ten równinny region wybrzeża, przecinany dolinami niewielkich rzek, opiera się od wschodu o pasmo przedgórza i gór. Pogórze to z racji ukształtowania terenu i mniejszej ilości opadów tworzy osobny subregion. Jego tereny północne to Pogórze Efraimskie, lepiej zasilane w wodę, część południową zaś stanowi Pogórze Judzkie, które z racji niewielkiej ilości opadów przechodzi w tereny półpustynne i pustynne. Osobny region - na wschód od pogórza - tworzy Dolina Jordanu oraz ziemie znajdujące się na wschód od rzeki. Teren ten nie jest w pełni jednorodny i można wyodrębnić w nim trzy obszary: pierwszy leży na wschód od górnego biegu Jordanu i Jeziora Galilejskiego i łączy się od północy z terenami Syrii właściwej; drugi to Dolina Jordanu i obszar usytuowany na wschód od niej, między Jeziorem Galilejskim a Morzem Martwym; trzeci zaś to tereny rozciągające się na wschód i południowy wschód od wybrzeża Morza Martwego. Z kolei obszar znajdujący się na południe od Morza Martwego i Pogórza Judzkiego tworzy pustynię Negew, która ku południowi przechodzi w półwysep Synaj.

Nazwy regionów. W związku ze zróżnicowaniem geograficznym Syro-Palestyny ważne jest klarowne rozgraniczanie poszczególnych obszarów. Na ogół w pierwszej kolejności będziemy się posługiwać terminami określającymi krainy geograficzne, a dopiero w drugiej odwoływać do ludów je zamieszkujących lub państw istniejących tam w starożytności. Niekiedy niestety nie da się uniknąć mieszania typów nazw, zwłaszcza że niektóre z nich mają charakter hybrydowy (łączą terminy geograficzne z etnicznymi lub politycznymi). Nie uważamy przy tym za stosowne całkowicie kontestować tradycji naukowego opisu, która jest zakorzeniona w języku polskim. Wiele określeń przyjęło się tak dalece, że ich unikanie byłoby kontrowersyjne. Niekiedy jednak, by nie wikłać się w ideologie związane z poszczególnymi nazwami, dokonać musieliśmy arbitralnego wyboru, na wstępie chcemy jednak podkreślić, że wszystkie terminy zostały przez nas użyte bez emocjonalnego i ideologicznego zabarwienia i funkcjonują jedynie jako neutralne (na ile to możliwe) formy opisu. Na przykład stosować będziemy określenie "Pogórze Judzkie" nawet dla okresów, w których, jak sądzimy, nie istniało tam ani plemię, ani państwo Judy.

Mapa 1. Palestyna. Ukształtowanie terenu oraz izobary opadów z zaznaczeniem obszarów z poziomem rocznych opadów 100, 200 i 400 mm

Główny podział terytorialny Palestyny, czyli południowej części Syro-Palestyny, która będzie nas zajmowała szczególnie w tej książce, wynika zatem z ukształtowania terenu. Równina nadmorska to pas lądu wzdłuż brzegu Morza Śródziemnego między Gazą od południa a równiną Szaron i górą Karmel na północy. Równolegle do równiny wybrzeża znajduje się Szefela - obszar przedgórza. Na wschód od niej leży teren z Pogórzem Judzkim na południu, Pogórzem Efraimskim w centrum i Galileą na północy. Pogórze Efraimskie i Galileę rozdziela urodzajna dolina Jezreel. Leżąca na wschód od pogórza Dolina Jordanu ma układ południkowy wzdłuż biegu rzeki, która z północy na południe płynie wewnątrz wielkiego ryftu kontynentalnego. Na wschód od Jordanu leżą obszary, które określa się mianem Transjordanii. Południe Transjordanii, Pogórza Judzkiego, Szefeli oraz równiny nadmorskiej styka się z pasem pustyni.

Ludność. Rekonstrukcja struktury osadniczej oraz identyfikacja ludności Syro-Palestyny w epokach brązu i żelaza nastręczają pewnych trudności. Archeologia jest co prawda w stanie dostarczyć nam informacji o miejscach i typach osadnictwa, nie jest jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, kto w tych osadach mieszkał. Zwyczajowe określenia odwołujące się do szeregu cech kultury materialnej są z natury swej zawodne. Na przykład w literaturze przedmiotu często uznaje się, że wyróżnikiem Izraelitów, i tylko ich, są tzw. domy czteroizbowe. Rozpowszechnienie tego typu budynków, które stały się po prostu w pewnym okresie szczególnie popularne na znacznych obszarach, przeczy jednak temu założeniu. Usiłując opisywać ludność starożytną, zwykliśmy zatem odwoływać się nie tylko do kultury materialnej, lecz także do języka. Gdy przyłożymy zatem do mapy dane językowe z II i I tysiącl., uznamy, że zdecydowana większość populacji Syro-Palestyny należała do grup ludności posługujących się językami z grupy zachodniosemickiej (używamy tu terminologii zgodnie z dominującym obecnie w nauce podziałem języków semickich na języki grupy wschodniej, np. akadyjski, południowej - południowoarabski, ge'ez, oraz języki zachodniosemickie). Takiej rekonstrukcji zasiedlenia obszaru przez poszczególne grupy ludności dokonuje się na podstawie analizy zabytków pisma zawierających teksty w tych językach. Metoda ta łączy się jednak z pewnym niebezpiecznym uogólnieniem. Przyjmuje się bowiem, że w miejscu odnalezienia zabytku pisma mieszkała ludność posługująca się użytym w nim językiem. Tymczasem wcale nierzadkie są wypadki posługiwania się pismem i językiem obcym, np. w korespondencji dyplomatycznej. Ponadto nie należy zapominać, że przez większość starożytności pisanie i czytanie pozostawało umiejętnością dostępną nielicznym. W związku z tym wyciąganie z analizy zabytków wytworzonych przez elitę wniosków dotyczących praktyk językowych szerokich mas ludności narażone jest na ryzyko błędu. Niemniej z braku lepszego wyróżnika metoda podziału ludności na podstawie języka wciąż w nauce się utrzymuje. Należy jednak pamiętać o poczynionych tu zastrzeżeniach co do adekwatności tego kryterium.

Na obszarze Syro-Palestyny z racji uwarunkowań geograficznych i klimatycznych liczba ludności pozostawała w starożytności ograniczona i nigdy nie była w stanie dorównać liczebnością wielkim populacjom zasiedlającym urodzajną Mezopotamię i Egipt. Gdy w Egipcie i Mezopotamii liczba ludności dochodziła do 3-4 mln, w Palestynie w najkorzystniejszym dla niej okresie środkowej epoki brązu nie przekraczała 200 tys.

POPULACJA PALESTYNY (PÓŹNA EPOKA BRĄZU-EPOKA ŻELAZA)1

Zanim doszło do wyraźnego zróżnicowania populacji regionu w I tysiącl., pozornie mamy w Syro-Palestynie do czynienia z pewną homogenicznością ludności. Wrażenie to wynika głównie z faktu, że język, w którym napisano większość zachowanych do naszych czasów inskrypcji z II tysiącl., można określić mianem kananejskiego. Brak wystarczających danych, by wskazać na choćby dialektalne odmienności w obrębie tego języka. Jego użytkownikami byli Kananejczycy, przy czym w I tysiącl. p.n.e. i na początku naszej ery tak się określali mieszkańcy Fenicji oraz ich pobratymcy - Kartagińczycy, którzy skolonizowali znaczne obszary centralnego i zachodniego Śródziemnomorza. Dysponujemy jednak danymi każącymi sądzić, że w II tysiącl. ludność Syro-Palestyny nie była jednorodna, choćby pod względem językowym. Z północy, z miasta Ugarit na wybrzeżu syryjskim, pochodzą zabytki językowe pozwalające identyfikować język lokalnego archiwum jako ugarycki, będący odmianą języka zachodniosemickiego. Z kolei z Byblos w Fenicji zachowało się kilka nieodczytanych do dziś inskrypcji sporządzonych pismem sylabicznym. Te datowane na 1 połowę II tysiącl. napisy zapewne są świadectwem języka nienależącego do grupy języków semickich. Z przełomu II i I tysiącl. z tego samego Byblos pochodzi najstarsza znana nam inskrypcja alfabetyczna, zapisana klasycznym alfabetem fenickim (sarkofag Ahirama). Język jej określa się mianem fenickiego, stanowiącego jedną z odmian grupy kananejskiej. Wśród sporadycznie poświadczonych na tym obszarze imion własnych - ludzkich lub boskich - choć dominują imiona zachodniosemickie, pojawiają się też m.in. imiona amoryckie lub huryckie.

Pismo. Twórczość pisarska regionu, zanim doczekała się własnego wynalazku, jakim okazał się alfabet, pozostawała pod wpływem tradycji egipskiej i mezopotamskiej. Oddziaływanie pisma hieroglificznego, a co za tym idzie literatury egipskiej, oraz pisma klinowego, służącego do zapisu m.in. języków sumeryjskiego i akadyjskiego, w dziejach Syro-Palestyny stanowiło zjawisko ciągłe. Wpływy obu systemów pisma oraz związanych z nimi praktyk pisarskich i twórczości literackiej obecne są wyraźnie w II i w I tysiącl. W Ugarit w XIV i XIII w. stosowano lokalną wersję pisma alfabetycznego: składało się ono z 30 znaków, a ich graficzna forma czerpała wyraźnie z tradycji pisma klinowego. "Wynalazek" alfabetu, czyli systemu znaków odpowiadających pojedynczym głoskom, trudny jest do dokładnego datowania i lokalizacji. Z pewnością ugarycka odmiana alfabetu powstała na obszarze zdominowanym kulturowo przez pismo klinowe, stąd jej graficzna forma. Na południu, gdzie przeważały wpływy egipskie, powstał z kolei alfabet, którego znaki nawiązywały kształtem do ideogramów hieroglificznych. Najstarszy znany obecnie zabytek takiego pisma pochodzi z Wadi el-Hol na Pustyni Zachodniej w Egipcie (XVIII w.). Ten sam typ pisma, określanego jako protokananejskie, pojawia się w napisach ze świątyni egipskiej bogini Hathor w Serabit el-Chadim, położonym na półwyspie Synaj, gdzie Egipcjanie eksploatowali kopalnie turkusu (XV w.). Pismo protokananejskie ewoluowało. Zapewne pod koniec XI w. przybrało formę rozwiniętego alfabetu fenickiego, składającego się z 22 znaków. Graficzne warianty form liter tego alfabetu zaświadczone w XII- -IX w. oraz sporadyczne przypadki kontynuowania ugaryckiego typu alfabetu (przez użycie znaków opartych na klinach) dowodzą wielości ośrodków, które rozwijały po swojemu umiejętność stosowania alfabetu.

Alfabet pisma protokananejskiego

Na terenie Syro-Palestyny - będącej obszarem styku, ale i ciągłego oddziaływania Mezopotamii, Anatolii i Egiptu - znajdujemy również liczne zabytki innych typów pisma. Głównie w Syrii napotykamy hieroglificzne napisy hetyckie, luwijskie i huryckie. W całym regionie natrafiamy na klinowe teksty akadyjskie, a w obszarze oddziaływania Egiptu również na napisy hieroglificzne. Egipska praktyka pisarska znacząco wpływała zwłaszcza na południe regionu, gdzie bardzo długo utrzymywały się m.in. hieratyczne formy zapisu liczebników, co świadczy o zaznajomieniu skrybów palestyńskich z praktyką egipską.

Chronologia Palestyny. Przedstawiona tu chronologia Palestyny, z definicji umowna, opiera się na ocenie danych archeologicznych i historycznych. Wewnętrzny podział późnej epoki brązu ma na celu wyodrębnienie etapów dominacji Egiptu w Palestynie: pierwszego - za czasów Thotmesa III, drugiego - w okresie umownie określanym jako amarneński, oraz trzeciego - za panowania XIX dynastii. Najbardziej kontrowersyjne jest datowanie przejścia między epoką brązu a żelaza. Przyjęta tu cezura lat 1170-1150 wskazuje bardziej na aspekt historyczny (osadnictwo Ludów Morza) niż technologiczny (przejście w produkcji narzędzi od brązu do żelaza). Podział wewnątrz epoki żelaza ma wyłącznie charakter umowny. Cezura 925/900 r. wskazuje zarówno na wydarzenie historyczne: militarą wyprawę faraona Szeszonqa na Palestynę, jak i na przemiany polityczne, do jakich wówczas dochodziło. Kolejne cezury dyktowane są już tylko wydarzeniami politycznymi i związanymi z nimi zmianami.

CHRONOLOGIA PALESTYNY

2000-1550

środkowa epoka brązu

1550-1450

późna epoka brązu I

1450-1350/1300

późna epoka brązu II

1350/1300-1170/1150

późna epoka brązu III

1170/1150-925/900

epoka żelaza I

925/900-720/700

epoka żelaza IIA

720/700-600/586

epoka żelaza IIB

600/586-330

epoka żelaza III (epoka nowobabilońska i perska)

330-63

epoka hellenistyczna

63 p.n.e.-337 n.e.

epoka rzymska

337-640 n.e.

epoka bizantyńska

1.2. Epoka zależności od Egiptu; sytuacja wewnętrzna Palestyny

Sytuacja polityczna. W połowie II tysiącl. na północy Bliskiego Wschodu istniały dwa bardzo silne ośrodki polityczne - Hetyci w Anatolii (na terenie dzisiejszej Turcji) oraz Huryci w Górnej Mezopotamii (obszary obecnej północnej Syrii). Hetyci, posługujący się jednym z indoeuropejskich języków anatolijskich, koncentrowali swoją polityczną aktywność na obszarach Anatolii. Huryci zaś pod koniec XVI stulecia zjednoczyli się, tworząc państwo Mitanni, które rozwijało swoją kulturę w bezpośrednim sąsiedztwie Syro-Palestyny i rozprzestrzeniało się na jej tereny. Elitę tego państwa, zamieszkanego przez mieszankę ludności kaukaskiej i indoeuropejskiej z grupy indoirańskiej, tworzyła wojskowa arystokracja, określająca się mianem maryannu, co oznaczało "wojownika walczącego z rydwanu" (termin ten wywodzi się z języków indoeuropejskich). W XV-XIV w. pewna część władców miast z obszaru Syro-Palestyny nosiła imiona indoaryjskie lub huryckie. Zjawisko to świadczy o skutecznej ekspansji politycznej elit huryckich, które podporządkowały sobie znaczne obszary Syrii i Palestyny i stworzyły tam warstwę rządzącą. Fakt, że władcy mówiący lokalnym językiem semickim zachowywali imiona w ich niesemickim brzmieniu, świadczy o głębokiej akulturacji elit. Nie jest to przy tym odosobniony przypadek funkcjonowania w Palestynie społeczności o zdecydowanie zróżnicowanym pochodzeniu. Na początku XV w. istniało w Syrii kilka mniejszych państw zależnych od Mitanni: Alalach, Nuchaszsze, Nija, Katna, Zinzar, Tunip, Kadesz, a ich oddziaływanie obejmowało Fenicję oraz Galileę.

Dla Palestyny 2 połowy II tysiącl. decydujące miały okazać się jednak działania Egiptu. Przedstawiciele XVIII dynastii egipskiej (ok. 1550-1295) dążyli do odbudowy wielkości Egiptu po jego upadku za panowania Hyksosów. Hyksosi byli obcymi przybyszami z terenów Azji, a epoka ich rządów, przypadająca na tzw. Drugi Okres Przejściowy, zakończyła się w połowie XVI w. ich wygnaniem i ustabilizowaniem władzy pod rządami XVIII dynastii. Pamięć o narzuceniu władzy Egipcjanom przez obcych kazała faraonom zapewnić krajowi bezpieczeństwo przed wrogami z zewnątrz (najeźdźcami z Azji, ale również państwem Kusz, zajmującym tereny dzisiejszego północnego Sudanu) i odcisnęła piętno na głównych kierunkach działania XVIII dynastii, która właśnie w państwach Azji upatrywała jednego z najgroźniejszych przeciwników Egiptu. Najlepszym sposobem zapewnienia bezpieczeństwa okazała się polityka ekspansji. Przełom XVI i XV w. przyniósł dewastacyjne dla ludności i gospodarki Palestyny wojskowe wyprawy Egipcjan, w tym sięgającą aż do brzegów Eufratu wyprawę Thotmesa I. Palestyna odczuła dotkliwie skutki zniszczeń, jakich wówczas doznała. Kolejni faraonowie XVIII dynastii - na mniejszą lub większą skalę - również prowadzili działania wojenne w Azji.

Sytuację Syro-Palestyny miał na stałe odmienić Thotmes III: panował w latach ok. 1479-1425 i zmienił radykalnie realia tego regionu na kolejne stulecia. Bezpośrednią przyczyną tych przeobrażeń były dwa syryjskie państwa zależne od Mitanni: Tunip i Kadesz, które rozpoczęły agresywną politykę, narzucając swoje zwierzchnictwo części Fenicji, w tym miastu Byblos, oraz większej części północnej Palestyny. Działania te spotkały się ze zdecydowaną reakcją młodego i wojowniczego faraona. Wielka armia Thotmesa III opuściła Deltę Nilu, przemaszerowała przez Gazę i miasta Szefeli (oblegając po drodze Jaffę), po czym stoczyła walną bitwę z armią Kadesz i jego sojuszników pod murami Megiddo (ok. 1457). Wielkie zwycięstwo podporządkowało Egiptowi obszar uzależniony dotychczas od miasta Kadesz. Kolejne lata przyniosły doroczne wyprawy zbrojne Thotmesa, podczas których zbierał on należne sobie daniny i ostatecznie złamał polityczne ambicje Kadesz. Następne wyprawy Egipcjanie skierowali przeciw państwu Tunip: najpierw zapewniono kontrolę nad Byblos, by potem sukcesywnie plądrować interior i na koniec podporządkowć sobie cały ten obszar. Doroczne kampanie wojskowe w Syrii przeciw Kadesz i Tunip musiały doprowadzić do otwartego starcia z ich politycznym suwerenem - państwem Mitanni (ok. 1447). Podczas militarnej ekspedycji Thotmesa siły mitannijskie wycofały się na lewy brzeg Eufratu i pozostawiły cały prawy brzeg rzeki w rękach Egipcjan. Obecność wojsk egipskich w Syrii sięgająca aż do miasta Karkemisz stanowiła kulminację militarnej ekspansji Thotmesa. Trwałe ustalenie egipskiej strefy wpływów dokonało się jednak już za panowania Amenhotepa II, który zawarł z państwem Mitanni rozejm. Następnym etapem umacniania pozycji Egipcjan był dyplomatyczny ślub między mitannijską księżniczką i przyszłym faraonem Thotmesem IV (ok. 1415) oraz zawarty w jego efekcie traktat pokojowy.

Przez ponad trzy kolejne stulecia (ok. 1450-1150) południe Syrii i Palestyna stanowić będą obszar zależny od Egiptu. Jego trwała kontrola polityczna miała wpływ na sytuację polityczną i gospodarczą regionu oraz wzmogła oddziaływanie egipskiej kultury na lokalną ludność.

Egipska zwierzchność. Kontrolę nad terytorium Syro-Palestyny Egipcjanie sprawowali za pośrednictwem sześciu ośrodków administracyjno-wojskowych, w których usytuowane były garnizony. Były to: Gaza i Jaffa na południu, Ulassa i Sumur na północy, Bet-Szean w Dolinie Jordanu i Kumidi (Kamid el-Loz) w Dolinie Bekaa. Najważniejszym z tych ośrodków - zapewne z siedzibą egipskiego gubernatora całej Azji - była Gaza. To nie garnizony jednak stanowiły główne narzędzie kontroli nad podległym terytorium. Decydujący okazał się tu rozwinięty i udoskonalony przez Egipt system lokalnych państewek, pozostających z nim w sojuszu. Elementem egipskiej polityki wobec wasali było m.in. zabieranie synów lokalnych władców na dwór faraonów. Książęta ci stawali się zakładnikami w ręku faraona, a przy tym nasiąkali egipską kulturą i, widząc siłę Egiptu, po objęciu władzy w swych rodzimych państewkach stawali się lojalnymi wasalami.

Celem strategicznym Egiptu było sprawowanie kontroli nad obszarami azjatyckimi przy minimalnych nakładach. Najskuteczniejszą metodą okazał się tu system sojuszy z niewielkimi państwami, które były odpowiedzialne za pilnowanie porządku na swoim terytorium. Egipt ograniczał się do utrzymywania sił militarnych w kilku ośrodkach miejskich, które mogły być wykorzystane jako bazy wypadowe dla większych sił interwencyjnych. Utrzymywanie mozaiki rozdrobnionych państewek doprowadziło do ich politycznego osłabienia, co sprzyjało ugruntowaniu hegemonii Egiptu. Różnego rodzaju spory graniczne i konflikty sąsiedzkie pozwalały Egipcjanom na skuteczne sprawowanie zwierzchniej władzy również w Syro-Palestynie przy znikomym zaangażowaniu własnych sił militarnych. Jak widzieliśmy, utrzymywanie państw zależnych i prowadzenie polityki za ich pośrednictwem nie było wynalazkiem Egipcjan. To jednak oni wypracowali system, w którym pragmatyka polityczna i wojskowa złączyła się z ideologią państwową. Otóż w hierarchicznym i teologicznie zorganizowanym państwie skutecznym spoiwem było przekonanie o obecności nadprzyrodzonej siły, która porządkuje rzeczywistość i nadaje jej sens. Źródłem tej życiodajnej mocy byli oczywiście bogowie. Boskie tchnienie, zapewniające zdrowie i wszelką pomyślność, spływało na faraona, który z kolei przekazywał je podległym mu mieszkańcom Egiptu. W ten oto sposób powstał teologiczny system, w którym religijnie warunkowany przepływ świętej mocy stawał się naturalnym spoiwem i gwarantem funkcjonalności państwa. Otrzymanie od faraona, lub kogoś działającego w jego imieniu, boskiego tchnienia było dowodem łaski, a odmowa udzielenia owej nadprzyrodzonej siły stawała się dla poddanego karą.

Proces utrwalania egipskiego dominium w Palestynie zaowocował w późnej epoce brązu II nasileniem rywalizacji między Egiptem a Hetytami. Od połowy XIV w. rosnące w siłę państwo Hetytów zaczęło rościć sobie prawo do coraz większych obszarów Syrii. Egipcjanie stopniowo tracili wpływy na północy, zwłaszcza za panowania króla Hetytów Suppiluliumy. Udawało im się jednak utrzymać dominację do początków XIII w., kiedy to doszło do starcia między dwiema potęgami. Wraz z objęciem władzy przez Setiego I (ok. 1294-1279) z XIX dynastii Egipt rozpoczął stanowcze działania w Palestynie i na południu Syrii, przy czym hetyckie wpływy w tym okresie sięgały aż po Kadesz i Damaszek. W roku 1275, już pod rządami Ramzesa II, doszło do walnej bitwy między Egipcjanami a Hetytami. Choć obie strony przypisywały sobie zwycięstwo, większe korzyści odniósł hetycki król Muwatallis, a Ramzes II, deklarując wygraną, jedynie próbował ratować twarz, bitwa bowiem nie przyniosła mu oczekiwanych profitów. W wyniku starcia pod Kadesz cały ten region, wraz z krajem Amurru (leżącym w zachodniej Syrii), dostał się pod kontrolę Hetytów. Konsekwencją bitwy było nie tylko ustalenie strefy wpływów między ówczesnymi potęgami na kolejne stulecie, lecz także zmiana w stosunkach między Egiptem a państewkami Palestyny. Niekorzystne rezultaty starcia nadszarpnęły pozycję Egiptu wobec jego klienckich sojuszników. Więzy zależności osłabły, co spowodowało konieczność silniejszej obecności zbrojnej Egipcjan w Palestynie, a nawet interwencji militarnych.

Na czasy panowania Ramzesa II i jego następców datuje się nowe egipskie inwestycje militarne w Palestynie. Typowe stają się fortece budowane na planie kwadratu, których gęsty łańcuch rozciągał się między wschodnią krawędzią Delty Nilu a Gazą wzdłuż tzw. Dróg Horusa (resztki jednej z nich odkryto np. w Dajr al-Balah). Za czasów XIX i XX dynastii analogiczne forty powstały również na północy Negewu (Tell Fara południowe, Tel Sera, Tell Jemme, Tell el-Hesi). Podobne umocnienia budowano też na wybrzeżu (Jaffa, Tel Mor, Afek) oraz w tradycyjnym egipskim przyczółku na północy - Bet-Szean (il. 1). Budowle te wskazują, że Egipcjanie wyciągnęli lekcję m.in. z bitwy pod Kadesz i wzmacniali własne granice na wypadek, gdyby Hetyci chcieli zaatakować śmielej. Sieć fortów wskazuje również na szlaki, które miały dla Egipcjan strategiczne znaczenie: Drogi Horusa (łączące Deltę Nilu z Gazą), a dalej tzw. Via Maris, prowadząca na północ wzdłuż wybrzeża śródziemnomorskiego, zapewniały bezpieczeństwo transportu szlakami lądowymi. Z kolei wzmocnienie obecności militarnej na północy Negewu świadczy o znaczeniu, jaki miał prowadzący tamtędy szlak z południa Transjordanii ku Gazie. Na końcu owego szlaku znajdowały się wykorzystywane przez Egipcjan kopalnie miedzi w Timnie.

Sytuacja wewnętrzna Palestyny. Na mapie Palestyny XIV-XIII w. dominują niewielkie państwa, których głównym ośrodkiem było miasto - centrum polityczne - zajmujące ok. 10 ha i otoczone terytorium o promieniu 10-15 km. Na obszarze takiego państwa znajdowały się również mniejsze ośrodki miejskie, zwykle poniżej 3 ha powierzchni zabudowanej, które tworzyły sieć kontroli i ochrony terytorium kraju. Państwa tego okresu nie przekraczały zatem 1000 km2 powierzchni, czyli były znacznie mniejsze niż ich "poprzednicy" ze środkowej epoki brązu. Najsilniejszym z nich było prawdopodobnie miasto Hazor (Chacor) na północy. Nawet ono nie dorównywało jednak potencjałem państwom regionu w średniej epoce brązu. Wzrost liczby podmiotów politycznych, a co za tym idzie atomizacja Palestyny wskazują na ogólną politykę Egiptu wobec tego regionu. Wskutek rozdrobnienia państewka nie miały zasobów, by kontrolować większe obszary, co dawało szansę na rozwój ośrodkom sąsiednim. Proces atomizacji i zubożenia miast, jako efekt kryzysu gospodarczego i społecznego, doprowadził również do pozostawienia poza kontrolą polityczną znacznych obszarów peryferyjnych (terenów górskich i półpustynnych), które stawały się ziemią niczyją.

Wszystkie państwa w Palestynie późnej epoki brązu funkcjonowały według jednego modelu. Centralny ośrodek państwa tworzyło ufortyfikowane miasto, w którym znajdowały się siedziba władcy oraz jego dwór. Stolica pełniła funkcję centrum politycznego i gospodarczego. Jej ludność stanowili, poza bezpośrednim otoczeniem monarchy, urzędnicy i funkcjonariusze dworscy, wojsko chroniące stolicę oraz kupcy i rzemieślnicy. W nauce nierozstrzygnięty jest spór dotyczący własności ziemi. Zgodnie z jednym modelem teoretycznym całość jej należała formalnie do władcy. Ziemię uprawiali rolnicy, którzy dzierżawili ją od władcy bezpośrednio lub za pośrednictwem możnych, dysponujących większymi obszarami. Model ten wywodzi się z analizy danych dla Syrii późnej epoki brązu i nie ma pewności, czy powinno się go stosować do opisu realiów własnościowych w Palestynie. Drugim jest model to model hybrydowy, w którym tylko część ziemi należała do władcy, mającego z jej uprawy stałe źródło dochodu, a reszta areałów znajdowała się w posiadaniu bogatych możnych lub drobnych rolników. Obecny stan wiedzy nie pozwala rozstrzygnąć tej wątpliwości.

Społeczeństwo. Takiemu modelowi organizacji państwa towarzyszyła specyficzna struktura społeczna. Już samo wyodrębnienie stolicy sprzyjało zróżnicowaniu i hierarchizacji społeczeństwa. Ludność stolicy, jako będąca bliżej władcy, a poza tym bezpieczniejsza w obrębie miasta, znajdowała się wyżej w hierarchii społecznej niż ludność peryferii. Wewnątrz miasta istniały z kolei różnice, które wynikały m.in. z majątku czy pozycji w hierarchii dworskiej. Można zatem przedstawić społeczeństwo typowego państwa w Palestynie jako piramidę, na szczycie której znajdował się władca, zaraz potem jego bliskie otoczenie i rodzina, dalej wysokiej rangi urzędnicy, kapłani i wojskowi, następnie grono funkcjonariuszy państwa niższego szczebla, na dole zaś rolnicy. Najniżej w strukturze społecznej pozostawali niewolnicy i obcy, czyli ludność pozbawiona jakichkolwiek praw w państwie, a ich upośledzona kondycja społeczna nie ulega wątpliwości.

W największych miastach (np. Hazor, Megiddo) znajdowały się pałace królewskie, które potęgowały dystans między władcą a poddanymi, z kolei w mniejszych ośrodkach władcy dysponowali skromniejszymi rezydencjami, nieseparującymi ich w tak dużym stopniu od reszty społeczeństwa. Niemniej zarówno struktura urbanistyczna, jak i mechanizmy funkcjonowania państwa sprzyjały rozwojowi specjalnych więzów społecznych. Centralizacja ośrodka władzy wraz z hierarchicznym układem zależności doprowadziły do powstania społeczeństwa patronackiego (patronage society) - charakteryzowało się ono pewnym zestawem norm społecznych i ich symbolicznych przejawów, określającym zarówno zasady zależności klientów od patronów, jak i zasady opieki ze strony patronów nad klientami. Ta hierarchiczna struktura społeczna dobrze współgrała z egipską ideą bożego tchnienia, za pomocą którego przekazywane było boskie błogosławieństwo, ale i życzliwość monarchy. Nie ma sensu pytanie, czy model egipski uformował strukturę społeczną Syro-Palestyny czy też była ona wytworem autonomicznym. Z pewnością wzorce egipskie oraz praktyka sprawowania patronackiej kontroli nad podległymi państewkami sprzyjały utrwaleniu się takiego modelu społecznego.

Mapa 2. Sytuacja polityczna Kanaanu późnej epoki brązu

Struktury patronackie to nie tylko system przekazywania boskiego błogosławieństwa czy królewskiej życzliwości po szczeblach drabiny społecznej w dół. Funkcjonowanie takiego społeczeństwa jest znacznie bardziej złożone i nie polega jedynie na centralistycznym, odgórnym zarządzaniu. Hierarchiczna struktura społeczna jest zjawiskiem dynamicznym, a więc zajmowane w niej miejsce zależy od zmiennych okoliczności. Wprawdzie spektakularne zmiany pozycji w hierarchii (zwłaszcza awanse) nie były zjawiskiem częstym, ale z pewnością się zdarzały. Społeczeństwo ówczesne niewątpliwie dopuszczało możliwość przejścia na wyższy lub niższy szczebel drabiny społecznej: zarówno możliwość awansu, jako nagrody za zasługi, jak i upadku, przychodzącego jako kara (króla lub bogów). Niemniej jednak wszyscy członkowie społeczeństwa musieli zdawać sobie sprawę ze zmienności losu. Oczywiste jest, że np. władca dysponował największymi środkami, lecz nie był zupełnie niezależny od ludzi zajmujących niższe miejsce w hierarchii. Czym byłaby przecież władza króla, gdyby poddani przestali płacić mu podatki, uprawiać jego rolę czy służyć w jego armii? Aby więc zapewnić sobie ich oddanie, władca starał się ich zjednać. Pokaz siły i wszelkie formy zastraszania były tylko jednym z możliwych sposobów. Najskuteczniejsze okazywały się jednak działania oparte na zasadzie do, ut des, czyli dystrybucji dóbr (materialnych lub symbolicznych) w zamian za ich późniejszy ekwiwalent. Król zatem obdarzał zaszczytami możnych i tym samym zobowiązywał ich do lojalności i wsparcia. Możni z kolei obdarowywali ludzi zależnych od siebie, by zapewnić sobie ich przychylność i wierność. Ci zaś stosowali ten sam mechanizm w relacjach z najniżej ustytuowanymi w piramidzie społecznej. Tą samą drogą, lecz z dołu ku górze, wędrowały różne dobra mające formę podatków lub darów.

W ten sposób tworzył się skomplikowany, ale - co ważne - ulegający ustawicznym przemianom mechanizm wzajemnych zależności. Były to relacje zarówno pionowe, czyli między jednostkami i grupami od siebie zależnymi, jak i poziome, gdy nawiązywali je równi sobie partnerzy. Nieodzownym składnikiem funkcjonowania społeczeństwa patronackiego była - jak wspomnieliśmy - dystrybucja dóbr materialnych, czyli m.in. system wzajemnych darów czy prawo gościnności. Równie ważny był tu jednak symboliczny kod kulturowy. Uczestnicy "gry" społecznej zajmują miejsce w hierarchii nie tylko z racji swych możliwości, kompetencji i potencjału, lecz także proporcjonalnie do tego, jak są widziani. Innymi słowy, jest się w strukturze tym, na kogo się wygląda. Wynika z tego ważna informacja, a mianowicie, że zachowania symboliczne, które dowodziły statusu społecznego, były równie ważne, co wymierne czynniki sytuujące człowieka w społecznej hierarchii. Król zatem będzie odgrywał rolę przypisaną królowi tak długo, jak długo będzie postrzegany jako król. Specyfika funkcjonowania społeczeństwa patronackiego wraz z jego wewnętrzną dynamiką oraz prawami rządzącymi wzajemnymi powiązaniami jest jednym z najtrwalszych składników historii Palestyny. Mimo upływu stuleci, a nawet tysiącleci, zachowania typowe dla społeczeństwa patronackiego niezmiennie występują w tym regionie do dzisiaj.

Ważną cechą takiego społeczeństwa jest budowanie relacji opartych na więzi osobistej między "aktorami". Relacje partnerskie przypieczętowywano formalnymi gestami i rytuałami przyjaźni. Relacje zależności - np. objęcie poddanego opieką i jego podporządkowanie się patronowi - również wymagały fizycznego gestu dowodzącego zawarcia związku. To, co fizycznie odbywało się między ludźmi - ich czynności czy zachowanie - często ukazane jest w źródłach jako akty wiążące wspólnoty polityczne. Zawarcie aktu sojuszniczego między państwami lub plemionami przypominało formą podobny akt między pojedynczymi ludźmi. Także rytuał podporządkowania się jednej grupy politycznej (plemienia, państwa) drugiej grupie wymagał sformalizowanych procedur pieczętujących, a także upubliczniających powstałą relację. Niebywale ważną cechą zawiązywania relacji zarówno między indywidualnymi ludźmi, jak i grupami był publiczny aspekt procedury. Tak jak wspominaliśmy, że królem był ten, kto działał jak król i był za takiego uważany, tak i relacja przyjaźni czy podległości pozostawała nią tylko wówczas, gdy była publicznie znana i przez wszystkich akceptowana (znaczenie symboliczne gestu i jego publiczna reprezentacja będą wielokrotnie powracać na kartach tej książki, gdyż bez ich zrozumienia nie da się pojąć logiki wielu wydarzeń).

Gospodarka. Państewka Palestyny późnej epoki brązu nie miały znacznego potencjału gospodarczego. Na ich obszarze brakowało surowców, które czyniłyby ten region atrakcyjnym gospodarczo (lub były nieliczne). Cenne zasoby drewna, głównie cedru, pochodziły z Libanu, kruszce (m.in. miedź) wydobywano w Transjordanii. Palestyna natomiast pozostawała ważnym obszarem tranzytowym, a jej gospodarka koncentrowała się na rolnictwie.

W gospodarce rolnej istotne znaczenie miała uprawa zbóż: pszenicy i jęczmienia. Pod ich zasiewy przeznaczano większość równin nadmorskich oraz dolin na obszarach pogórza. Uzupełnieniem dla zbóż były uprawy soczewicy, grochu, ciecierzycy oraz wyki. Jedynie bowiem te tereny - dobrze nawadniane dzięki opadom deszczu (powyżej 350 mm rocznie) - zapewniały wystarczająco dobre warunki do efektywnej produkcji rolnej. Koncentracja upraw zbóż na równinach i w dolinach pozostawiała znaczne obszary innym celom. Mniej urodzajne i trudne w orce, a przy tym zatrzymujące mniej wilgoci wzniesienia były doskonałe pod uprawę drzew oliwnych (na obszarach bardziej suchych) i winorośli (w strefie większych opadów); sąsiadujące z nimi zwykle spłachetki ziemi zasiewano zbożami. Uprawiano tam też figowce, granaty oraz palmy daktylowe. Wiemy również o uprawie lnu, który obok wełny pozyskiwanej z hodowli owiec był ważnym surowem do wytwarzania odzieży. Niezdatne do uprawy obszary były wykorzystywane do wypasu zwierząt hodowlanych. Przeważało bydło oraz dobrze znoszące lokalny klimat owce i kozy, choć natrafiamy również na ślady hodowli świń. Ciekawe, że przez większość epok dominowała hodowla bydła, a jedynie w późnej epoce brązu jego pogłowie przewyższało pogłowie kóz i owiec. Był to wynik intensywniejszej niż w innych epokach hodowli tych zwierząt na obszarach peryferyjnych, mniej zdatnych do hodowli bydła (patrz poniżej).

W pozyskiwaniu surowców potrzebnych do produkcji odzieży: lnu i wełny, Palestyna była samowystarczalna. Len i wełnę uzupełniały skóry, zarówno zwierząt hodowlanych, jak i łownych. Dla aktywności gospodarczej wielkie znaczenie miały zwierzęta pociągowe i juczne. Tradycyjnie wykorzystywano do tego celu osły oraz woły. Konie były znacznie droższe, a co za tym idzie - z racji ich mniejszej liczby były przywilejem wyłącznie najzamożniejszych, zyskując dodatkowe znaczenie symboliczne (np. w ideologii królewskiej). Dopiero pod koniec epoki brązu udomowiono dromadery, które staną się w epoce żelaza głównym środkiem transportu na szlakach pustynnych.

Podstawowym surowcem do produkcji naczyń była glina. Wypalano z niej wszelkiego rodzaju pojemniki i naczynia potrzebne w gospodarstwie. Z kolei surowcem do wytwarzania przedmiotów w rodzaju żaren lub obciążników stosowanych w tłoczniach oliwy i wina były lokalnie pozyskiwane skały.

Produkcja brązu zależna była od importu surowców. Sprowadzano zarówno przedmioty brązowe, jak i sam surowiec: miedź (jej największym eksporterem był Cypr) oraz cynę. Odnalezione piece hutnicze, w których na dużą skalę przetwarzano bryły metalu w brąz (np. w Tel Zeror na równinie Szaron), świadczą o komasacji ośrodków metalurgicznych. Tak kosztowne inwestycje, wymagające importu surowców, a potem ich przetworzenia przez wyspecjalizowaną siłę roboczą, z pewnością pozostawały domeną władzy centralnej.

Do wyrobu luksusowych przedmiotów ozdobnych (np. biżuterii) używano najczęściej kości słoniowej. Stosowano ją również do zdobienia mebli. Pochodzenie samego surowca jest trudne do określenia. Dzięki analizie typów zdobień na wyrobach z tego rodzaju kości można wyróżnić przedmioty importowane oraz produkowane lokalnie, a zdobione zgodnie z kananejską, egipską lub mykeńską stylistyką. Ozdobną, ale zapewne głównie sakralną funkcję pełniły licznie produkowane figurki metalowe z brązu, złota i srebra. Analogiczne przedstawienia wykonywano również z gliny, czyli tańszego i łatwo osiągalnego surowca. Wszystkie one ilustrują rozwój lokalnej sztuki kananejskiej oraz prezentują treści będące rezultatem gustów, potrzeb estetycznych oraz religijnych - użytkowników. Ozdoby wykonywano również z kamieni szlachetnych oraz szkła. Miasta Fenicji - oprócz barwienia tkanin - wyspecjalizowały się w produkcji przedmiotów szklanych, a także z lapis lazuli i innych kamieni szlachetnych.

Specyfika osadnicza, polityka Egiptu oraz zasoby własne Palestyny spowodowały, że najcenniejszym dobrem stała się w późnej epoce brązu siła robocza. Ówczesną Palestynę zamieszkiwała niewielka liczba ludności, na co wskazują obliczenia liczby punktów osadniczych oraz ich rozmiary. Ocenia się, że w stosunku do środkowej epoki brązu liczba ta zmniejszyła się w Palestynie o 30-40%, co oznacza ubytek jednej trzeciej ludności. Jedynie kilka największych miast (Lakisz, Aszdod, Gezer, Megiddo, Bet-Szean, Hazor) zamieszkiwała znaczna liczba mieszkańców. Pozostałe ośrodki miejskie, nawet jeśli były stolicami państewek, nie były licznie zamieszkane. Wiele dużych miast, kwitnących w epoce średniego brązu, opustoszało lub stało się jedynie niewielkimi warowniami. Dla gospodarki główny problemem stanowił jednak spadek liczby ludności wiejskiej. W późnej epoce brązu w Palestynie zamieszkanych było mniej wsi niż we wcześniejszym okresie. Jest to wyraźny dowód na zmniejszenie liczby ludności całego regionu. Ubytek rąk do pracy właśnie w regionach wiejskich stawał się realnym wyzwaniem dla gospodarki tych państw.

Sytuacja gospodarczo-demograficzna Syro-Palestyny na tle zmian klimatu. Pisaliśmy już wcześniej, jak bardzo, poza obszarami nawadnianymi wodą wielkich rzek, kondycja ludzka zależała od opadów deszczu. Opady jednak nie są zjawiskiem niezmiennym. Jesteśmy w stanie obserwować zmiany, jakie zachodziły w klimacie w ciągu wieków. Późna epoka brązu w Syro-Palestynie zbiegła się z procesem ocieplania klimatu i - co za tym idzie - z mniejszą ilością opadów. Jak wczesnej epoce brązu towarzyszył łagodny klimat o dużej ilości opadów, tak w 2 połowie II tysiącl., zwłaszcza od XIV/XIII w., widoczna jest tendencja podnoszenia się temperatur i redukcji opadów. Sytuacja stała się groźna już ok. 1500 r., a przez kolejne trzy stulecia, do ok. 1200 r., opady w regionie nadal się zmniejszały. Zaobserwowane zmiany klimatu (np. na podstawie danych z Morza Martwego i Jeziora Galilejskiego) wskazują, że w latach 1250-1150 mamy do czynienia z najmniejszą ilością opadów przed czasami współczesnymi. Ich redukcja nie powodowała przy tym niedostatku opadów na wybrzeżu, lecz oznaczała przesuwanie się umownej linii granicznej wyznaczającej strefę dogodną dla upraw, czyli taką, w której poziom opadów określa się na 350 mm rocznie. W późnej epoce brązu zatem coraz większe obszary znajdowały się poza tą strefą, co z kolei miało wpływ na poziom wód gruntowych i zasobność studni. W oczywisty sposób tereny cierpiące na niedostatek wody przestawały się nadawać pod uprawy. Zjawisko to było jednym z czynników, które wpłynęły na zmiany osadnicze w Palestynie w późnej epoce brązu. Zrozumiała staje się koncentracja ludności w ośrodkach na równinie nadmorskiej, Szefeli, Dolinie Jezreel oraz w dolinach pogórza, gdzie kumulowało się najwięcej wody. Notowany po ok. 1200 r. powolny wzrost ilości opadów prowadził z kolei do poszerzania strefy nawodnionej w stopniu umożliwiającym uprawę roli. Czynnik ten będzie miał wpływ na osadnictwo XIII i XII w. na obszarach wcześniej nienadających się pod uprawy. Dane dotyczące historii klimatu wskazują, że przez całe I tysiącl. ilość opadów ustawicznie rosła i nawet gdy doszło do załamania tej tendencji na początku naszej ery, aż do czasów podboju arabskiego wartości nie sięgnęły tak niskiego poziomu jak w późnej epoce brązu.

Ślady egipskiej obecności w Palestynie. Polityczne podporządkowanie Palestyny przez Egipt zacieśniło więzy łączące obie krainy. Egipcjanie żywo interesowali się Palestyną jako swym przedmurzem, stąd w źródłach egipskich liczne wzmianki o tym regionie. Kolejni faraonowie, dbając o utrzymanie nad nim swej zwierzchności, nieraz uciekali się do zbrojnych interwencji. Ich śladami są zabytki materialne, dowodzące np. kampanii militarnych. Bezcennych danych dostarczają zarówno sporządzane w Egipcie teksty upamiętniające faraońskie zwycięstwa, jak i stele i inne zabytki materialne pozostawione przez Egipcjan w Palestynie. Znaleziska takich przedmiotów w głównych centrach egipskiej obecności, jak Bet-Szean czy Tell Ajjul koło Gazy, nie tylko wskazują na obecność egipskich garnizonów, lecz także - co ważniejsze - dowodzą przenikania tamtejszej kultury do Palestyny. Egipskie przedmioty związane z kultem religijnym, hieroglificzne napisy czy wreszcie zwykłe przedmioty użytkowe były w Palestynie na tyle powszechne, że ich wpływ na wyobraźnię miejscowej ludności musiał być znaczny. Najlepszym chyba przykładem jest zadomowienie się w Palestynie egipskich wzorców pieczęci w kształcie skarabeuszy. Ikonografia tych pieczęci stała się stałym składnikiem lokalnego repertuaru przedstawień na kolejne stulecia.

Przedmioty wzorowane na egipskich lub importowane z Egiptu świadczą o ciągłym oddziaływaniu tej kultury na Palestynę. Był to jednak również obszar ożywionych kontaktów z innymi ośrodkami. Północne regiony pozostawały pod silnym wpływem kultury Hurytów. Doskonałym tego przykładem jest Hazor - największe miasto ówczesnej Palestyny - gdzie dekoracje świątyni i pałacu mają analogie wyłącznie na obszarze Syrii. Znaleziska z późnej epoki brązu dowodzą też licznych kontaktów z Grecją i Cyprem. Zarówno importowane przedmioty, jak i lokalne imitacje wskazują nie tylko na handel z tymi krajami, lecz także na przyjmowanie tamtejszych wzorców kulturowych i - co za tym idzie - na otwartość, a zarazem zasobność lokalnej ludności. Liczba importów świadczy o ambicjach miejscowych elit, często używających przedmiotów luksusowych jako wskaźnika swej pozycji społecznej. Podobnie liczba lokalnych imitacji takich przedmiotów może wskazywać na ambicje ludzi, których nie było stać na oryginały, lecz którzy mieli potrzebę pokazania swej pozycji, choć mogła też wynikać z okresowych utrudnień w handlu lub zerwania szlaków komunikacyjnych.

Typowe dla egipskiej obecności w Palestynie w XIII-XII w. są gliniane sarkofagi antropomorficzne. Znajdowane np. w Dajr al-Balah, Bet-Szean czy Lakisz stanowią świadectwo nietypowego w tym regionie obyczaju pogrzebowego. Choć były wykonywane lokalnie, ich wzorzec pochodził zapewne z praktyk egipskich. Sam sarkofag oraz cenne przedmioty w nim umieszczone, takie jak broń, ozdoby i importowana ceramika, świadczą, że były to pochówki przedstawicieli elity, być może egipskich wojskowych wysokiej rangi lub najemników w ich służbie.

W późnej epoce brązu Egipt jednak nie tylko był "dawcą" w stosunkach z Palestyną, lecz przede wszystkim "biorcą". Wszelkie działania zbrojne skierowane przeciw Mitanni czy Hetytom pozwalały Egipcjanom niejako "po drodze" na pacyfikację miast Syro-Palestyny. Przy czym każde zbrojne starcie oznaczało zarówno zniszczenie infrastruktury, jak i realizowanie z pełną determinacją polityki deportacji mieszkańców do Egiptu. Ludność z łupionych miast spełniała tam funkcję siły roboczej na wielkich placach budów. Ustawiczne zapotrzebowanie na robotników powodowało, że gdy nie prowadzono kampanii zbrojnych, dzięki którym można było deportować stosowną liczbę jeńców, zlecano klienckim królom Palestyny, niejako w formie podatków, dostarczenie pewnych kontyngentów siły roboczej. Mieszkańcy Palestyny nierzadko trafiali do Egiptu również jako niewolnicy na sprzedaż (trzeba jednak pamiętać, że w Egipcie niewolnictwo nigdy nie osiągnęło wielkiej skali, a główne zasoby siły roboczej pochodziły z rdzennej, wolnej ludności tego kraju). Handel niewolnikami stał się niejako jedną ze specjalności portów Palestyny, które zapewniały najdogodniejszy szlak komunikacji z obszarami Azji.

Najdotkliwsze dla Palestyny były jednak daniny. Władcy kananejskich państewek byli zobowiązani do dorocznego przekazywania określonych kwot podatku, a poszczególne miasta Syro-Palestyny - do wnoszenia opłat na rzecz świątyń egipskich. Przykładowo w czasach XX dynastii świątynia Amona w Tebach otrzymywała doroczne podatki z 56 miast Kanaanu, a świątynia Ra - aż z ponad 100. Władcy syro-palestyńskich państewek wysyłali do Egiptu transporty z daninami szlakiem lądowym lub - szczególnie z północy - morskim. Podatki płacono zazwyczaj w towarach i surowcach, które Egipt musiałby sprowadzać, i tak nad Nil trafiały: srebro, lapis lazuli, wyroby ze szkła, ozdoby z rozmaitych metali, kadzidło, a także miedź, drewno, bydło. Na listach trybutów z Azji zdarzają się również egzotyczne zwierzęta, miód, wino czy opium produkowane na Cyprze.

Niebagatelnym obciążeniem dla miast Palestyny były stacjonujące w ich okolicy egipskie garnizony wojskowe. Obecność wojsk zapewniała bezpieczeństwo i chroniła przed zewnętrznym zagrożeniem, lecz koszt ich utrzymania spadał na lokalną ludność. Nie bez znaczenia był również fakt, że egipski garnizon nie tylko odstraszał potencjalnych najeźdźców, lecz także zastraszał lokalną społeczność. Szczególnie złą sławę mieli nubijscy żołnierze: wskutek ich niesubordynacji miejscowa ludność żyła w poczuciu zagrożenia. Nie należy przy tym zapominać, że liczba egipskich garnizonów w Palestynie, a zatem i liczba egipskich żołnierzy przez większość okresu dominacji Egipcjan nie była zbyt wysoka.

Charakter państw Palestyny. Pisaliśmy już, że większość państw Syro-Palestyny była niewielkimi ośrodkami politycznymi z władzą królewską ulokowaną w centralnym ośrodku miejskim. Takie miasta przybierały dość powtarzalne formy urbanistyczne, charakterystyczne dla ośrodków władzy w regionie. W przeciwieństwie do wcześniejszej epoki - w późnym brązie na obszarze Palestyny nie budowano wielkich miast. Wyjątkiem w skali całego regionu było Hazor, które osiągnęło powierzchnię 80 ha. Palestyńskie miasta rzadko przekraczały 10 ha powierzchni i nie dorównywały wielkością, liczbą mieszkańców i zasobnością miastom Syrii.

Miasta lokowano na szczytach tellów, czyli sztucznych wzniesień powstałych w wyniku nawarstwienia się wcześniejszej zabudowy. W późnej epoce brązu - jak wskazują wykopaliska - wiele miast nie było otaczanych murami obronnymi. Jest to zaskakujące ze względu na polityczne i gospodarcze znaczenie stolic oraz imponujące fortyfikacje minionej epoki. Brak tego rodzaju konstrukcji obronnych tłumaczy się albo wykorzystywaniem umocnień powstałych we wcześniejszych epokach, albo egipskim zakazem otaczania miast murami. Wydaje się, że to drugie wyjaśnienie jest bardziej prawdopodobne, o czym świadczą np. wykopaliska w Lakisz i Tel Batasz, miastach, gdzie bezpieczeństwo zapewniały ściany wysokich budynków ulokowanych na krawędzi tellu oraz samo usytuowanie miasta na wysokim wzniesieniu. Jeśli w istocie Egipcjanie nie pozwalali na otaczanie miast murami, wówczas wyraźniej widać, że uznawali Palestynę za obszar grożący buntami, wyjaśnia to też dobrze poczucie zagrożenia, jakie przebija z korespondencji amarneńskiej władców kananejskich. Mury miejskie otaczały jedynie niektóre ośrodki, jak choćby Aszdod, Tell Abu Hawam czy Tell Bajt Mirsim. Obecność fortyfikacji może świadczyć o jakimś specjalnym statusie tych miast.

Część miast, zwłaszcza na północy (Hazor, Megiddo), mimo dotykających je zniszczeń, zdawała się kontynuować urbanistyczną tradycję środkowej epoki brązu. Większość jednak, przeważnie na południu, w mniejszym stopniu wykorzystywała wcześniejszą zabudowę. W typowym stołecznym mieście późnej epoki brązu dominowały budowle publiczne z pałacem na wyróżnionym miejscu. Wielkość pałacu była zależna od potencjału samego państwa, i tak jak wielki pałac w Ugarit świadczył o ekonomicznym znaczeniu tego miasta, tak o wiele skromniejsze rezydencje z Palestyny wskazywały na skromniejszą pozycję polityczną i ekonomiczną tamtejszych miast. W dość dużym ośrodku, jakim było Megiddo, pałac zajmował powierzchnię 1500 m2 i zbudowany był wokół wewnętrznego dziedzińca (o rozmiarach 19 × 10 m). W innych miastach zamiast dziedzińców pojawiały się duże sale, pełniące funkcje reprezentacyjne. W Megiddo, podobnie jak w Ugarit, pałac usytuowany był w bezpośrednim sąsiedztwie bramy miejskiej. Widać z tego, jak ważną rolę w tworzeniu publicznego wizerunku władcy odgrywał splendor jego rezydencji: odwiedzający miasto miał docenić przepych pałacu i bramy miejskiej bez konieczności przechodzenia przez mniej okazałe dzielnice. Nieprzypadkowo zatem właśnie bramy miejskie stały się w tym regionie głównym miejscem życia politycznego, np. sprawowania sądów. Niektóre reprezentacyjne budowle interpretuje się jako ośrodki władzy egipskiej (np. Afek), część mogła być rezydencjami lokalnych możnych (np. w Taanach albo budynek znajdujący się na wschód od pałacu królewskiego w Megiddo), a część z pewnością była siedzibami lokalnych władców. Za taką uznaje się m.in. okazały, dwukondygnacyjny budynek w Tel Batasz: jego dolne piętro zawierało przestronne pomieszczenie (15 × 10 m), którego sufit wspierał się na dziesięciu kolumnach, ustawionych w dwóch rzędach. Podobne konstrukcje odsłonięto np. w Tell Harasim czy Lakisz. Tak duże pomieszczenie mogło pełnić funkcję magazynu lub okazałego miejsca spotkań. W obu wypadkach wskazuje to na wyjątkową pozycję społeczną i ekonomiczną właściciela.

W większości miast wydzielano część rezydencjonalną od reszty zabudowy. Niekiedy centralnie usytuowany pałac ze średniej epoki brązu zastępowano świątynią, a nowy budowano w jednej z bocznych dzielnic (Megiddo). Lokalizacja budynków kultu w centralnym miejscu w mieście mogła mieć istotne konsekwencje. Po pierwsze, kult mógł stać się dostępniejszy dla mieszkańców, po drugie, pałac królewski, odsunięty od centrum, nie był już tak łatwo osiągalny. Miasta późnej epoki brązu przestały być jednorodnymi ośrodkami skoncentrowanymi wokół pałacu królewskiego, a stawały się miejscem, gdzie pałac, jego mieszkańcy i obsługa koegzystowali z ludnością niezwiązaną bezpośrednio z pałacem. Był to zapewne efekt zasiedlania miast przez ludność z prowincji i znacznego wzrostu jej liczebności. Wykopaliska na obszarze miast koncentrują się głównie na budynkach użyteczności publicznej, stąd znikoma wiedza co do wyglądu domów zwykłych ludzi. Zapewne ograniczały się one do parterowych konstrukcji, zbudowanych wokół niewielkiego dziedzińca, na którym toczyło się życie ich mieszkańców.

Każde miasto miało swoje miejsce (lub miejsca) kultu. Na obszarze Palestyny odsłonięto wiele świątyń z późnej epoki brązu. Najczęściej były to budowle wznoszone na planie prostokąta (Hazor, Sychem, Lakisz, Bet-Szean, Tel Meworach) lub zbliżonym do kwadratu (Bet-Szean, Megiddo). Najbardziej imponująca była główna świątynia w Hazor, nazywana świątynią ortostatów ze względu na zdobienia bazaltowymi blokami. Składała się z trzech części: celli (8 × 13 m), pomieszczenia centralnego (5 × 6 m) oraz przedsionka (5 × 10 m). Świątynia poświęcona była bogu burzy (Baal?, Hadad?), a ikonografia oraz rozplanowanie przestrzeni i zdobnictwo wykazują silne analogie z wzorcami z północy (m.in. z Alalach i Anatolii). Poniżej centrum miasta znajdowała się również mniejsza świątynia (4,5 × 5,8 m), w której zachowało się bogate wyposażenie. Głównym jego elementem było 17 kamiennych stel, w tym jedna zdobiona ludzkimi ramionami uniesionymi w kierunku przedstawienia półksiężyca, kamienny stół ofiarny, posąg siedzącego mężczyzny oraz wizerunek lwa. Kamienne stele - zarówno pozbawione zdobień (Sychem), jak i je zawierające - wydają się towarzyszyć wielu miejscom kultu. Trudno jednak mówić o jednorodności świątyń w Palestynie. Niektóre z nich były jednoprzestrzenne, inne dzieliły się na dwa lub trzy pomieszczenia; w jednych znajdowały się ławy po bokach sali (Lakisz), w innych - favissae, czyli doły, w których składano przedmioty wotywne (Bet-Szean, Hazor); ołtarze były umiejscowione we wnętrzu świątyni (Bet-Szean) lub przed nią (Hazor) i wyposażone w nisze (Megiddo), podia (Hazor) bądź osobne paleniska (Lakisz), a ich wyposażenie wykazuje wpływy anatolijskie (Hazor) albo egipskie (Bet-Szean). Wszystkie te elementy stanowią o różnorodności lokalnych form kultu.

Znaczący jest przegląd zwyczajów pogrzebowych obecnych w Palestynie późnej epoki brązu. W charakterze grobów często wykorzystywano naturalne jaskinie lub wykute w skale groty. Grzebano w nich wiele osób, jak się przypuszcza, należących do jednej rodziny. Zmarłym towarzyszyły zwykle różne przedmioty: naczynia, broń, ozdoby. Na wybrzeżu i na północy Palestyny częste były pojedyncze groby ziemne, a umieszczane w nich przedmioty świadczą o wysokim statusie społecznym zmarłych (często spotykane są tam m.in. importowane naczynia ceramiczne). W Tell es-Sa'idija znajdowały się murowane groby ziemne z bogatym wyposażeniem. W Tell el-Ajjul do wybudowanej z kamienia komory grobowej prowadziło osobne wejście. Rzadkością były groby w obrębie miast, a ich przykłady (Megiddo, Dan, Afek) z racji wyjątkowego kunsztu kamieniarskiego każą przypuszczać, że chowano w nich członków elity, jeśli nie wręcz królów. Odosobnione przykłady kremacji zmarłych interpretuje się jako wpływ którejś z kultur indoeuropejskich.

Naturalnie część różnic w pochówkach wynikała ze statusu majątkowego zmarłych i ich rodzin. Część jednak wskazuje na odmienność obyczaju i - być może - wierzeń dotyczących świata umarłych. Mimo próby systematyzacji zwyczajów grzebalnych (pojedyncze groby ziemne i murowane dominują na równinie nadmorskiej, a grupowe groby kute w skale są częstsze na Szefeli i pogórzu) jest oczywiste, że ludność Palestyny nie miała jednolitych zwyczajów grzebalnych, a odmienności wynikać mogły zarówno z lokalnych uwarunkowań, różnic ekonomicznych i religijnych, jak i wpływów zewnętrznych.

Religia. Ważnym świadectwem pozwalającym rekonstruować wierzenia i praktyki religijne są teksty. Niestety poza tymi z Ugarit niemal zupełnie pozbawieni jesteśmy tekstów, które pozwoliłyby na odtworzenie wierzeń i mitologii mieszkańców Palestyny w epoce brązu. Pewną wskazówką może być tu jednak wyposażenie świątyń. Widzieliśmy przykłady dowodzące kultu boga burzy w świątyni ortostatów w Hazor oraz kultu lunarnego (mniejsza świątynia w Hazor). Część zachowanych przedmiotów i ich ikonografia nie są wszak oczywiste. Nie zawsze wiemy, jaką rolę w kulcie odgrywały przedstawienia ludzkiej dłoni lub oka. Zwierzęta i rośliny występujące w ikonografii przedmiotów związanych z kultem interpretuje się przez ich związki z bóstwami. Byka łączy się z bogiem burzy, a palmę i kwiat lotosu - z boginią płodności. Figurki wojowników zwykle uznawane są za wizerunki Baala, a przedstawienia nagiej kobiety - za wyobrażenia Asztarte lub innej bogini płodności i urodzaju (np. w Byblos "Pani Miasta" - Baalat-Gubla). Wymowne są przykłady obcych inspiracji: typowe wizerunki egipskiej Hathor czy boga Besa ułatwiają interpretację kultu. Nigdy jednak nie mamy pewności, czy taka ikonograficzna wskazówka dowodzi kultu bóstwa egipskiego czy jego kananejskiego odpowiednika. Powszechna była praktyka identyfikowania ze sobą bóstw przez szukanie dla nich m.in. wspólnych atrybutów.

Wielu aspektów religii starożytnej Palestyny nie znamy. Jest jednak szereg poglądów w nauce, które utrudniają rekonstrukcję historyczną. W pracach dwóch ostatnich dziesięcioleci często pojawia się przeciwstawienie religii oficjalnej i religii ludowej. Wynika ono z przekonania, że reformatorskie działania elity napotykają zwykle opór konserwatywnych mas ludowych. Choć założenie to nie jest całkiem pozbawione słuszności, nie należy na nim budować ogólnej teorii o dychotomii religii i dzielić jej na ludową i oficjalną. Nasze dane źródłowe bywają nader skąpe i nie możemy a priori zakładać takiej dwoistości. Wiele wniosków natury ogólnej tworzonych jest bez uwzględnienia specyfiki danych źródłowych. Na przykład gdy badamy jedno miejsce kultu i związane z nim praktyki, nie możemy powiedzieć, że cały region miał takie zwyczaje. Analogicznie jest z reprezentatywnością większości przedmiotów kultu, które z racji swej kosztowności mówią nam więcej o praktyce wyższych warstw społecznych, niższe bowiem zadowalały się tańszymi odpowiednikami wyrafinowanych rzeczy. Podobnie źródła pisane z tej epoki nie są reprezentatywne dla całego społeczeństwa, gdyż pismo pozostawało jedynie domeną nielicznej elity.

Kończąc opis religii Palestyny, odsyłamy Czytelnika do rozdziału dotyczącego religii Ugarit, z tym jednak zastrzeżeniem, że rekonstrukcja wierzeń należy do najtrudniejszych zadań historyka, a analogia z syryjskim Ugarit może być zawodna. Można jednak z pewnością stwierdzić, że religia Palestyny, podobnie jak jej ludność, była zróżnicowana i wieloraka. Choć krainą tą rządziły te same prawidłowości historyczne i uwarunkowania społeczno-gospodarcze co innymi regionami starożytnego Bliskiego Wschodu, nieodparte pozostaje wrażenie jej wyjątkowej wręcz różnorodności.

1.3. Archiwum z Amarny - obraz Kanaanu

Archiwum z Amarny. Spośród 382 glinianych tabliczek pochodzących z Amarny zdecydowana większość, bo 350, to listy napisane po akadyjsku pismem klinowym (il. 2). Wszystkie znaleziono w miejscu, które ok. 1347-1336 było stolicą Egiptu. Jest to zatem część archiwum królewskiego, w którym przechowywano korespondencję dyplomatyczną, prowadzoną przez dwór faraona. Część listów pochodzi z państw, które można uznać za równorzędnych partnerów Egiptu: Babilonii, Asyrii, Mitanni, Arzawy (w południowo-zachodniej Anatolii), Alaszii (Cypr), Hatti (czyli państwa Hetytów). Pozostałe - ponad 300 - pochodzą z zależnych od Egiptu państewek z obszaru Syro-Palestyny. Listy zapisane są w babilońskiej odmianie języka akadyjskiego, co świadczy dobitnie o kulturowych koligacjach tamtejszych skrybów. Ważne jest przy tym, że język tej korespondencji bliższy jest starszej formie języka babilońskiego. Wynika z tego, że w XIV w. skrybowie w miastach Syro-Palestyny nie posługiwali się współczesnym sobie językiem Babilonu, lecz kultywowali lokalną tradycję pisarską sięgającą wcześniejszych stuleci.

JĘZYK AKADYJSKI JAKO LINGUA FRANCA, OBECNOŚĆ JĘZYKA AKADYJSKIEGO I LITERATURY MEZOPOTAMSKIEJ W PALESTYNIE

Choć z terenów Syro-Palestyny pochodzi nieznaczna liczba tekstów klinowych, dowodzą one, że język akadyjski był lingua franca regionu, którym posługiwano się w oficjalnej korespondecji. Najwięcej tekstów klinowych odnaleziono w archiwum miasta Ugarit w Syrii. Mniejsza ich liczba pochodzi z wykopalisk z Palestyny, lecz są one wystarczającym dowodem, by przyjąć, że nawet niewielkie królestwa środkowej i późnej epoki brązu w Palestynie dysponowały profesjonalnymi skrybami potrafiącymi czytać i pisać po akadyjsku. Cennymi znaleziskami z Palestyny są fragment eposu o Gilgameszu (Megiddo, późna epoka brązu) oraz gliniany model wątroby służący jako pomoc wróżbiarska (Hazor, środkowa epoka brązu). Obecność tych zabytków wskazuje na istnienie drożnych kanałów komunikacji w epoce brązu między centrami Międzyrzecza i Palestyną. Zdecydowanie więcej informacji wydobyć można jednak z analizy listów odnalezionych w Amarnie.

Zagrożenie dla miast kananejskich: szasu i habiru. Listy z Amarny wskazują, że lokalni władcy widzieli zagrożenie dla bezpieczeństwa miast Kanaanu. Prawdopodobnie było ono spowodowane wieloma przyczynami, ale dwie z nich można wskazać z pewnością: byli to szasu i habiru. Szasu to lud żyjący na obszarach półpustynnych i pustynnych. Byli koczownikami, którzy łączyli się w małe grupy, funkcjonujące na obrzeżach cywilizowanego, czyli rolniczego świata. Zajmowali się pasterstwem, ale i handlem oraz łupiestwem. Jako ludzie wolni, dobrze dający sobie radę na pustynnych ostępach, bywali wykorzystywani w charakterze najemników. Szasu byli zatem naturalnym, przewidywalnym "składnikiem" krajobrazu i nawet gdy stanowili zagrożenie, można je było łatwo zażegnać choćby stosownym opłaceniem ich służby. Teksty egipskie poświadczają obecność szasu zarówno na południu Syrii, w Transjordanii, jak i na półwyspie Synaj i na Negewie. Nie wydaje się, by w 2 połowie II tysiącl. tworzyli jakiś organizm państwowy. Teksty mówią o "plemionach" szasu, co sugeruje że byli oni zorganizowani właśnie w niewielkie i zróżnicowane między sobą plemiona. Z racji mobilności, typowej dla nomadów, zostawili ślady w wielu miejscach regionu. Wzmianki o szasu z czasów Ramzesa II i Ramzesa III świadczą o ich obecności na Negewie. Stosowanie w tekstach z czasów XX dynastii terminu szasu na określenie grup aktywnych w Nubii dowodzi jego technicznego znaczenia - "nomadzi" - i wyklucza etniczne rozumienie. Semantycznym odpowiednikiem nazwy szasu (znanej wyłącznie z kontekstu egipskiego) wydaje się akadyjski termin Ahlamu "Arabowie". Tak w Mezopotamii określano ludzi bez stałego miejsca zamieszkania, których ataki stanowiły zagrożenie dla osad wiejskich.

Innego typu niebezpieczeństwo groziło miastom Kanaanu ze strony habiru. Termin ten określał grupę społeczną, której najważniejszym wyróżnikiem było pozostawanie poza legalnymi strukturami społecznymi, jakie istniały w królestwach Kanaanu środkowej i późnej epoki brązu. Etymologii terminu habiru/hapiru należy szukać w językach zachodniosemickich, co wskazuje na to, że właśnie wśród ludów mówiących tymi językami kryje się geneza samego zjawiska. Nazwa ta zapewne pochodzi od rdzenia 'br, oznaczającego "wykraczać, przekraczać", i wskazuje na kogoś przekraczającego przepisy lub łamiącego prawo. Fakt istnienia grup społecznych, których najważniejszym wyróżnikiem był brak związków ze strukturami miasta lub wręcz ich negowanie, świadczy o roli tych struktur w powstawaniu grup tego rodzaju. Wprawdzie sporadyczne wzmianki o habiru w źródłach egipskich i mezopotamskich sprzed 2 połowy II tysiącl. nie pozwalają na precyzyjne określenie znaczenia tego terminu, lecz w późnej epoce brązu istnieje już więcej danych. Na przykład w Nuzi (XV-XIV w.) termin habiru określał ludzi nieposiadających praw przynależnych mieszkańcom miasta, lecz najmujących się w tym mieście do służby. Z kolei teksty z Alalach (XV-XIV w.) oraz Ugarit (XIV-XIII w.) świadczą o obcym pochodzeniu ludzi określanych tą nazwą. Pojawia się w nich również wzmianka o zbiegłych żołnierzach szukających schronienia wśród habiru. Najliczniejsze jednak świadectwa dotyczące habiru pochodzą z korespondencji z Amarny. Habiru są tu zarówno pojedynczymi ludźmi pozbawionymi praw i wykluczonymi ze społeczeństwa na podobieństwo wszystkich obcych, jak i znajdującymi się poza jurysdykcją państwa grupami zagrażającymi ludności miast. Wydaje się jednak, że najważniejszym wyróżnikiem habiru był sposób formowania się i charakter takich grup. Tworzyli je bowiem wszelkiego rodzaju zbiedzy, którzy z różnych przyczyn nie mogli lub nie chcieli funkcjonować w swym rodzimym otoczeniu. Uciekając, pozbawiali się praw, lecz zyskiwali wolność, choć ta nie była w żaden sposób chroniona. Stawali się wykluczeni i wyjęci spod prawa. Zjawisko istnienia takich "luźnych" ludzi umknęłoby zapewne uwadze badaczy, gdyby nie jego rozmiary. Wydaje się, że środkowa i późna epoka brązu, zwłaszcza na obszarze Syro-Palestyny, przyniosła wzrost liczby habiru na niespotykaną wcześniej, ale i później skalę. Tłumaczy się to często przeobrażeniami natury gospodarczej, które w Palestynie w okresie zmiany klimatu musiały być szczególnie dotkliwe. Kilka lat suszy z pewnością łatwo doprowadzało biednych rolników na skraj nędzy i zmuszało ich do sprzedania się w niewolę, dla której niekiedy alternatywą była właśnie ucieczka na "dzikie pola". Nie jest to jednak wyjaśnienie w pełni satysfakcjonujące, gdyż nasilenie zjawiska nie wydaje się korelować ze zmianami klimatu. Zapewne istoty problemu należy upatrywać nie w przyczynach, które sprawiały, że ludzie stawali się habiru (takie istniały nie tylko w 2 połowie II tysiącl.), ale w okolicznościach umożliwiających habiru przetrwanie i działanie. W każdej epoce były bowiem jakieś przyczyny doprowadzające ludzi do opuszczenia własnych siedzib, a w konsekwencji do wykluczenia ze struktur społecznych (pamiętajmy, że decyzja taka musiała być dramatyczna nie tylko ze względu na niebezpieczeństwo nieznanego, lecz także z powodu utraty łączności z rodziną, oswojoną przestrzenią oraz "własnymi" bóstwami - opiekunami obszaru, z którego pochodził dany człowiek). Wyjątkowość zjawiska w 2 połowie II tysiącl. na obszarze Palestyny polegać mogła na tym, że nie istniały skuteczne mechanizmy walki z habiru, co spowodowało dość gwałtowny przyrost liczby takich grup. W "normalnych" warunkach miejskie struktury polityczne stworzyłyby efektywny system obrony: wyłapywano by zbiegów i sprzedawano w niewolę albo zabijano czy w inny sposób chroniono by się przed ich napadami. W tym jednak okresie słabe, niewielkie i skonfliktowane państewka nie dysponowały wystarczającymi siłami, by wprowadzić ład na swoich obrzeżach. Przyczyniała się do tego forma zależności od Egiptu, który wraz z upływem czasu zrezygnował ze znaczącej obecności militarnej w Palestynie na rzecz formalnej zależności egzekwowanej za pośrednictwem lokalnych państw-klientów. Interwencje podległych Egiptowi krajów Azji, a także dewastacyjne w skutkach wyprawy wojenne faraonów rozpoczęte za XVIII dynastii znacznie osłabiły państewka Syro-Palestyny.

Istnieje również hipoteza, zgodnie z którą termin habiru stosowano niekiedy jako zwykłe określenie wroga (np. władca sąsiedniego królestwa był habiru). Gdyby przyjąć tę hipotezę, wówczas pośrednio uzyskalibyśmy potwierdzenie dla obserwacji, jak ważnym problemem społecznym i politycznym byli habiru, skoro stali się synonimem wroga.

AMARNEŃSKA KORESPONDENCJA WŁADCÓW PAŃSTEWEK PALESTYŃSKICH

EA 237 (z Syrii)

Pojmali Labaju i zaatakowali miasta należące do króla, mego pana. Zdobyli również miasta królewskie mego pana, które król powierzył mojej pieczy. Niech król, mój pan, dowie się, że oni zdobyli miasta królewskie mego pana, lecz miasto, w którym obecnie się znajduję, utrzymuję pod strażą, czekając na przedstawiciela króla, mego pana. Od dnia gdy wysyłam tę wiadomość do pałacu, będą mnie atakowali.

EA 244 (z Megiddo)

Powiedz królowi, memu panu i memu Słońcu: Wiadomość od Biridija, wiernego sługi królewskiego. Padam do stóp króla, mego pana i mego Słońca, po siedmiokroć i siedmiokroć. Niech król, mój pan, dowie się, że od powrotu (do Egiptu) łuczników, Labaju prowadził ze mną wojnę. Nie możemy teraz zbierać zboża ani wychodzić z bramy miasta z powodu Labaju. Gdy się dowiedział, że nie ma już łuczników, od razu rozpoczął próby zdobycia Magidda. Niechby król uratował swoje miasto i ochronił je przed Labaju. Miasto ogarnęła zaraza [...]. Niechby król przysłał tu oddział 100 ludzi do obrony miasta, aby Labaju go nie zdobył. Labaju bowiem nie dąży do niczego innego. On chce zdobyć Magidda.

EA 246 (z Megiddo)

Powiedz memu Panu, memu Słońcu: Wiadomość od Biridija, twego wiernego sługi. Padam do stóp króla, mego pana i mego Słońca, po siedmiokroć i siedmiokroć.

Otrzymałem wiadomość od króla [...].

Niech król, mój pan się dowie. Dwaj synowie Labaju zapłacili pieniądze habiru i Sutejczykom [sutu], aby ci przeciw mnie walczyli.

EA 280 (z Gimtu)

Powiedz królowi, memu panu, memu bogu, memu Słońcu: wiadomość od Szuwardata, twego sługi, prochu u twych stóp. Padam do stóp króla, mego pana, mego boga, mego Słońca, po siedmiokroć i siedmiokroć. Król, mój pan, zezwolił mi prowadzić wojnę przeciw Qeltu. Prowadziłem tam wojnę. Teraz zapanował tam pokój, a moje miasto zostało mi przywrócone. Czemu Abdi-Hepa napisał do mieszkańców Qeltu: "Przyjmijcie srebro i poprzyjcie mnie"? Ponadto, niech król, mój pan, zbada tę sprawę. Jeśli zabrałem mu człowieka, jednego wołu lub choćby osła, miałby słuszność! Poza tym Labaju, który atakował nasze miasta, nie żyje, ale teraz nowym Labaju stał się Abdi-Hepa i on atakuje nasze miasta. Niech król dostrzeże swego sługę i doceni jego działania. Niczego nie będę robił, zanim król nie odeśle wiadomości swemu słudze.

EA 290 (z Jerozolimy)

Powiedz królowi, memu panu: wiadomość od Abdi-Hepa, twego sługi. Padam do stóp króla, mego pana, po siedmiokroć i siedmiokroć. Oto opis działań przeciw ziemi, które podjęli Milkilu i Szuwardata - przeciw ziemi królewskiej, mego pana. Opłacili oddziały z Gazru, oddziały z Gimtu i oddziały z Qiltu. Oblegli Rubutu. Ziemię króla pozostawioną habiru. A teraz ponadto miasto należące do URUŠalimu [Jerozolimy], o nazwie Bit-dNIN.URTA, miasto króleskie przepadło i zostało zdobyte przez ludzi z Qiltu. Niech król przychyli się do prośby Abdi-Hepa, twego sługi, i przyśle łuczników, by król odzyskał ziemię królewską. Jeśli nie dostanę wsparcia łuczników, ziemia dostanie się habiru. Takie działania przeciw ziemi to sprawka Milkilu oraz Szuwardata razem z Ginti. Niech król wesprze swą ziemię.

(Przekład Ł. Niesiołowski-Span?, na podstawie W.L. Moran, The Amarna Letters, Baltimore-London: Johns Hopkins University Press, 1992)

1.4. Ugarit - przykład kananejskiego królestwa późnej epoki brązu

Specyfika Ugarit. Archiwum pałacowe. Portowe miasto Ugarit na wybrzeżu syryjskim to swoisty i zarazem istotny dla rekonstrukcji historycznej przypadek. Wynika to nie tylko z jego znaczenia w późnej epoce brązu, lecz także z faktu zachowania do naszych czasów ogromnego archiwum pałacowego. Dla tej epoki nie dysponujemy żadnym zbiorem tekstów o porównywalnej liczbie i charakterze. Uznaje się przy tym zazwyczaj, że Ugarit może być traktowane jako reprezentatywny przykład miasta kananejskiego w późnej epoce brązu. Należy jednak zachować ostrożność w uogólnianiu danych zaczerpniętych z Ugarit na inne obszary Syrii, a tym bardziej Palestyny, gdyż miasto to było wyjątkowe zarówno z racji swej wielkości, jak i silnej obecności sąsiednich kultur. Niemniej z informacji go dotyczących wyciąga się niekiedy wnioski natury ogólniejszej, które mogą mieć zastosowanie przy opisie również innych regionów Syro-Palestyny.

WŁADCY UGARIT

Ammistamru II

?-1349

Nikmaddu II

1349-1315

Arhalbu II

1315-1313

Nikmepa VI

1313-1265

Ammistamru III

1265-1240

Ibiranu VI

1240-1225

Nikmaddu III

1125-1215

Hammurabi III

1215-1188

Państwo ugaryckie zajmowało obszar ok. 2000 km2. Stolica tego państwa - miasto Ugarit - znajdowała się na wybrzeżu śródziemnomorskim ok. 10 km na północ od współczesnej Latakii. Historia Ugarit zależała w dużym stopniu od aktywności wielkich potęg. W 1 połowie XIV w. miasto formalnie podlegało zwierzchności Egiptu, lecz już ok. 1350 r. dostało się w hetycką strefę wpływów, czego wyrazem były kolejne traktaty wasalne. W wieku XIII cieszyło się znaczną autonomią, choć politycznie i kulturowo podlegało państwu Hetytów. Uległo zniszczeniu w początku XII stulecia i nigdy nie zostało odbudowane.

Ras Szamra, stanowisko archeologiczne, gdzie odsłonięto ruiny Ugarit, znajduje się między ujściami dwóch okresowych strumieni: Nahr Szbajjeb i Nahr ed-Delba. Wykopaliska na tellu ukazały rozbudowaną tkankę miejską. Pozostałości miasta z późnej epoki brązu mają ok. 20 ha powierzchni, lecz biorąc pod uwagę zniszczenia tellu, wiemy, że było ono większe. Wydzielona architektonicznie dzielnica pałacowa ma ok. 10 ha. Imponujący pałac królewski, który w ciągu XIV-XIII w. był kilka razy rozbudowywany, tworzył czworokąt o bokach 120 × 90 m, miał zatem niemal hektar powierzchni. Kamienna konstrukcja z pewnością posiadała przynajmniej dwie kondygnacje, a układ pomieszczeń wskazuje, że część publiczna i oficjalna była wydzielona od części prywatnej. W pałacu poza pomieszczeniami reprezentacyjnymi i komnatami króla znajdowały się również archiwa, świadczące o ulokowaniu urzędników królewskich w pobliżu monarchy. Kontrolował on m.in. działalność związaną z handlem, co utrwalało jego pozycję w państwie. Dzięki handlowi bowiem, zwłaszcza morskiemu, Ugarit zawdzięczało swą siłę i lokalną potęgę. Wewnątrz solidnie umocnionego miasta oprócz pałacu królewskiego znajdowały się również akropol, na którym odkryto dwie świątynie (Baala i Dagona), oraz dzielnica mieszkalna.

Alfabet pisma ugaryckiego

Wielkim skarbem Ugarit są dla nas znalezione tam teksty, napisane głównie w języku ugaryckim, akadyjskim, sumeryjskim, huryckim, egipskim i hetyckim. Znajduje się wśród nich niemal 100 listów dyplomatycznych w języku ugaryckim i ok. 200 w akadyjskim, jest też niemal 1000 dokumentów administracyjnych, głównie ugaryckich. Około 80 tekstów ugaryckich ma charakter religijny, związany z kultem, rytuałami religijnymi i mitologią. Dzięki analizie tych świadectw oraz danych archeologicznych możliwa jest rekonstrukcja wielu szczegółów dziedzictwa kulturowego Ugarit.

Ideologia królewska. Władza w państwie była scentralizowana i w całości znajdowała się w ręku króla. Monarcha najprawdopodobniej był dysponentem całości ziemi (nie jest jednak jasne, czy bezpośrednim) oraz wszelkich zasobów, pozwalających np. na prowadzenie dalekosiężnego handlu. Sprawował rządy za pośrednictwem poddanych, którzy tworzyli hierarchię wyspecjalizowanych urzędników. Autorytet monarchy podkreślało jego upodobnienie do bóstwa: przedstawiano go w ikonograficznej manierze typowej dla Baala - boga wojownika. Król był też - jako uosobienie bóstwa - najważniejszym kapłanem, a co za tym idzie - głównym wykonawcą rytuałów religijnych, polegających na odtwarzaniu mitologicznej narracji. Nie mamy co prawda śladów wyraźnie wskazujących na deifikację monarchy, lecz z pewnością można powiedzieć, że był on odbiorcą boskiego błogosławieństwa i mógł ową transcendentną siłą boskiego pochodzenia dysponować, udzielając jej poddanym. Status króla jako sakralizowanego monarchy podkreślały wierzenia, zgodnie z którymi król chory lub rozpaczający wywoływał powszechny nieurodzaj, choroby i nieszczęścia. Z kolei jego pomyślność przynosiła pomyślność poddanym i całemu krajowi. Król wykazujący się siłą fizyczną, sukcesami na polu walki i podczas polowań stawał się - nadal w świecie mitycznych wyobrażeń - gwarantem powodzenia mieszkańców kraju. Sukcesy monarchy wynikały bowiem z boskiej życzliwości, a im sukcesy liczniejsze i zwycięstwa bardziej spektakularne, tym owego boskiego błogosławieństwa więcej również dla poddanych.

Religia. W Ugarit czczono wielu bogów. Listy bogów oraz teksty opisujące poszczególne rytuały zawierają w sumie ponad 30 imion własnych bóstw, nie licząc form opisowych w rodzaju "potężny bóg" lub "bóg ziemi". Widać jednak wyraźnie dominującą rolę bogów opiekunów monarchy. Baal (czyli "Pan"), wojowniczy bóg burzy, który miał zamieszkiwać świętą górę Safon, był opiekunem króla i całego miasta. Kult boga burzy jest bardzo dobrze poświadczony na Bliskim Wschodzie od najdawniejszych czasów, a różne kultury nadawały temu bóstwu rozmaite imiona (Haddad/Addu). Ojcem Baala, zgodnie z wierzeniami ugaryckimi, miał być Dagan. To tym dwóm bogom dedykowane są największe świątynie na akropolu w Ugarit. Ważną rolę w mitologii ugaryckiej odgrywał El, bóg nieba, nieco nieobecny ojciec bogów, opiekun ładu i gwarant porządku, oraz boginie Anat i Atirat.

Szczególne miejsce wśród religijnych tekstów ugaryckich zajmuje mityczna opowieść nazywana cyklem Baala oraz eposy o Aqhacie i królu Kerecie (Kircie). Cykl Baala dotyczy kosmicznego konfliktu między bogami, w którym bóstwa ucieleśniające siły chaosu zostają pokonane, a władza Baala - utwierdzona. Zanim jednak Baal ostatecznie zatriumfował, został najpierw zabity, opłakany, a potem wskrzeszony. Dominujące wątki w tym mitycznym cyklu - walka między bogami oraz bóstwo wegetacji, które musi umrzeć, by się odrodzić - są obecne w wielu wariantach na Bliskim Wschodzie i w Egipcie. Z kolei teksty o Kerecie i Aqhacie zawierają rozbudowane, a nawet dość skomplikowane narracje umieszczające bohaterów w świecie bogów. Są one - podobnie jak cykl Baala - tekstami epiki poetyckiej o wyraźnych aspektach rytualnych. Można się zatem domyślać, że były one ceremonialnie odczytywane, recytowane lub wręcz odgrywane w parateatralny sposób.

W tekstach rytualnych opisane są różne typy ofiar, zarówno ofiary rzeźne, jak i ofiary z ptaków lub z pokarmów. Dzięki wykopaliskom znamy nie tylko opisy form rytuałów, lecz także słowa hymnów i modlitw śpiewanych podczas ofiar, wykorzystywane przy ich składaniu przedmioty, a także wygląd świątyń.

Wielką rolę w religii ugaryckiej odgrywał kult zmarłych przodków królewskich. Teksty rytualne wymieniające imiona kolejnych władców oraz ulokowanie królewskiej nekropolii w obrębie pałacu wyraźnie wskazują na wiarę w opiekuńczą siłę zmarłych przodków. Wprawdzie świadectwa, którymi dysponujemy, pochodzą z królewskiego pałacu i dotyczą królewskich rytuałów, lecz można uznać, że analogiczne wierzenia cechowały wszystkich mieszkańców Ugarit. Wiara w opiekuńczą siłę zmarłych była zjawiskiem rozpowszechnionym na Bliskim Wschodzie.

Z kultem zmarłych wiązała się nekromancja: rodzaj praktyk wróżebnych, w których nośnikiem informacji pochodzącej od bogów są właśnie zmarli. To oni jako ci, którzy opuścili już świat ludzki, są w stanie udzielić odpowiedzi na pytania, na które żywi nie potrafią odpowiedzieć. Wróżbiarstwo było zresztą szeroko rozpowszechnione na całym Bliskim Wschodzie, a poszczególne kultury rozwijały różne jego odmiany. W Ugarit poza nekromancją praktykowano z pewnością też hepatoskopię, czyli wróżenie z wątroby zwierząt ofiarnych. Świadczy o tym gliniany model tego narządu, analogiczny do znalezionego w Hazor (il. 3).

Ważną cechą Ugarit, dotyczącą również innych miast Syro-Palestyny, był hybrydowy charakter jego kultury. Portowa specyfika miasta jedynie potęgowała zjawisko, które obserwujemy w całym regionie, gdzie przenikały się wpływy kananejskie, egipskie, hetyckie, huryckie oraz mezopotamskie, cypryjskie czy mykeńskie. Kultura regionu nie miała zatem jednorodnego źródła, podobnie jak jego mieszkańcy jednorodnego pochodzenia, dlatego też stosowane przez nas nazwy etniczne, np. Mitanni, Huryci, wskazują na dominujący rys kulturowy tych grup, a nie na ich jednorodną naturę. Hybrydowy czy też "patchworkowy" charakter kultury Syro-Palestyny wynikał oczywiście z jej położenia na przecięciu szlaków komunikacyjnych i obszarze ścierania się różnych kultur i politycznych wpływów. Miejscowa ludność musiała uznawać wielorodność za coś naturalnego, gdyż jednorodność należała do rzadkości.