WstępFeministki muzułmańskie na Zachodzie
Feminizm jako zjawisko społeczne budzi wiele kontrowersji i silnych emocji. Podobnie jest z islamem, religią monoteistyczną wyrosłą na gruncie judaizmu i chrześcijaństwa, ale stosunkowo obcą społeczeństwom europejskim. Na przestrzeni wieków i w wyniku wzajemnych, nie zawsze pokojowych relacji, wokół religii muzułmańskiej narosło wiele mitów, półprawd i stereotypów, a od początków XXI wieku utożsamia się ją głównie z zagrożeniem terrorystycznym.
Z kolei pozycja kobiety oraz stosunek do kobiet w świecie islamu i pośród społeczności muzułmańskich żyjących w warunkach mniejszościowych już od okresu kolonialnego budziły kontrowersje świata Zachodu, często stając się pretekstem do usprawiedliwiania dominacji europejskiej, a ostatnio amerykańskiej, w regionach zamieszkiwanych przez większość muzułmańską. Muzułmanki jawią się opinii publicznej najczęściej jako bierne, podporządkowane, infantylizowane, niezdolne do samostanowienia, jako ofiary opresji męskiej, rodzinnej i społecznej. Taki obraz z kolei staje się punktem wyjścia dla gloryfikowania wartości zachodnich i idealistycznego obrazowania sytuacji kobiet w tej części świata. Media podsycają ten obraz, sankcjonując ów stan rzeczy, gdyż z jednej strony świetnym tematem okazują się historie kobiet doświadczających brutalnej przemocy, z drugiej zaś - świat obiega niekiedy legenda jednej jedynej wyzwolonej muzułmanki, która została pilotem samolotu, zdobyła puchar MMA czy upomniała się o prawo do edukacji lub prowadzenia samochodu. Notabene, ten koronny argument przeciw islamowi - zakaz prowadzenia samochodu - jak by nie był dziwaczny, dotyczył wyłącznie Arabii Saudyjskiej, gdzie i tak wreszcie został zniesiony.
Prowadząc zajęcia ze studentami Uniwersytetu Warszawskiego, uczestnicząc w debatach naukowych i popularyzujących wiedzę, wielokrotnie spotykałam się z sytuacjami, gdy rzeczowa dyskusja dotycząca dowolnego zagadnienia związanego z islamem i muzułmanami kończyła się wraz ze sztandarowym stwierdzeniem o tym, jak źle w islamie mają kobiety - i był to moment, gdy merytoryczna debata ustępowała pogoni za stereotypem.
Obraz muzułmanek, wyłaniający się z tych fantastycznych opowieści, podsycanych orientalizującym wyobrażeniem haremu i odaliski, a w konsekwencji zniewolenia i doświadczanej barbarzyńskiej brutalności, w żadnej mierze nie odpowiada temu, jaka wizja muzułmanek powstaje w wyniku rzeczywistego kontaktu z nimi i ich dorobkiem intelektualnym, artystycznym, literackim czy społecznym.
Niniejsza książka stawia sobie za cel zwrócenie uwagi na głos muzułmanek; ma wykazać, że powinny być pełnoprawnymi uczestniczkami debaty na swój własny temat, że mają ku temu nie tylko ludzkie prawo, ale przede wszystkim możliwości intelektualne i dorobek, który - choć nieznany i pomijany - jest ważnym elementem współczesnych społeczeństw, nie tylko muzułmańskich, ale i zachodnich, gdyż wyznawcy islamu są, już nienowym, elementem tychże.
Nie oznacza to jednak, że będziemy tu przymykać oko na problemy, niesprawiedliwości czy błędy lub braki w relacji społeczeństwo, religia, tradycja a kobieta. Wręcz przeciwnie, podążając za wywodami muzułmanek, zwrócimy uwagę właśnie na zagadnienia trudne i propozycje oraz próby ich rozwikłania.
Jednak aby jak najskuteczniej tego dokonać, należy określić metody badawcze, które zastosujemy, a także dlaczego, którymi terminami i jak interpretowanymi się posłużymy. Wspomnimy także, co do tej pory opublikowano na ten temat w Polsce.
Następnie, wprowadzając Czytelnika w zagadnienie feminizmu charakterystycznego dla świata islamu, omówimy jego specyfikę i podziały wewnątrz tego szerokiego nurtu, przyjmując kategorie, które wprowadziła znana badaczka zagadnienia, Margot Badran. Wszystko po to, aby, podążając za głosem feministek muzułmańskich, zastanowić się, czy w historii świata muzułmańskiego znajdują się postaci, które można określić mianem prekursorek; kobiety niezależne, silne i charyzmatyczne, które mogłyby stać się symbolem wywiedzionym z tradycji właściwego kręgu kulturowego. Dochodząc do drugiej połowy XIX wieku, naszkicujemy biografie najważniejszych działaczek muzułmańskich, które miały istotny wpływ na to, by kwestie dotyczące kobiet mogły być w społeczeństwach muzułmańskich dyskutowane. Ukażemy tu różnorodność strategii, a przede wszystkim koncepcji równouprawnienia.
Z perspektywy tematyki niniejszej pracy ważne wydaje się omówienie podstawowych dokumentów o zasięgu i oddziaływaniu międzynarodowym, które regulują prawa kobiet lub postulują rozwiązania i założenia mające kształtować politykę i rozwój społeczny w środowisku międzynarodowym.
Należy mieć nadzieję, że tak szerokie tło pozwoli płynnie poruszać się w kontekstach odłamu feminizmu, który w uproszczeniu na Zachodzie nazywany jest muzułmańskim. Warunki życia, wyzwania i trudności, ale i korzystanie z zachodniej przestrzeni publicznej sprawiają, że część tutejszych muzułmanek prężnie działa i podejmuje inicjatywy na rzecz poprawienia własnej sytuacji. Warto więc wskazać, do jakich grup społecznych należą, jakie wartości reprezentują, na ile czują się związane z Zachodem i jaką rolę w ich działaniach i życiu odgrywają religia muzułmańska oraz tradycja i dziedzictwo wynikające z pochodzenia. Na szczególną uwagę zasługują tutaj te europejskie muzułmanki, które wskazywane są przez otoczenie społeczne jako ludzie sukcesu - to bowiem może być silnym, pozytywnym bodźcem do działania dla kolejnych pokoleń.
Muzułmanki żyjące na Zachodzie mają różny stosunek do religii, co znajduje odzwierciedlenie w ich dyskursie. Kobiety te z różnych perspektyw i stosując różnorodne narzędzia podejmują swoje działania i realizują cele. Część z nich, odnajdując inspirację w religii, decyduje się połączyć życie zawodowe - naukowe - z aktywizmem. Tak zakrojona działalność położyła podwaliny pod feministyczną lekturę i interpretację tekstu koranicznego, co prowadzi w konsekwencji do zdjęcia z islamu bagażu tradycji i kultur patriarchalnych. W związku z tym, że wskazana postawa wydaje się łączyć religię i podejście feministyczne, tworząc zupełnie nową egzegezę najistotniejszego tekstu islamu, poświęcono jej w niniejszej książce wiele uwagi i omówiono twórczość najważniejszych intelektualistek: Aminy Wadud, Azizy al-Hibri, Riffat Hassan, Asmy Barlas i Ziby Mir-Hosseini, poddając krytycznej analizie ich językoznawcze wywody i uzupełniając o informacje na temat różnych przekładów Koranu na język polski.
Zwrócono też uwagę na tematy nowe, rozwojowe i choć jeszcze niezbyt popularne w środowisku zachodnich działaczek muzułmańskich, to godne omówienia, jak choćby ekofeminizm, który czerpie ideę odpowiedzialności za planetę ze źródeł i etyki islamu, a dodatkowo łączy te zagadnienia ze szczególną rolą kobiet, jaką w tym kontekście mają do odegrania.
Nie pominięto również omówienia dorobku Leili Ahmed, która z perspektywy historycznej bada pozycję kobiet w kręgu cywilizacji muzułmańskiej i dowodzi konieczności walki o równość płci w kontekście szeroko rozumianej patriarchalnej kultury muzułmańskiej. W obszarze badań, intelektualistka ta okazała się prekursorką diagnozowania roli kolonializmu w pogarszaniu się sytuacji kobiet w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, czym otworzyła pole do dyskusji dla zachodnich feministek muzułmańskich młodszego pokolenia. Młodsze intelektualistki i aktywistki nie ograniczają się do okresu kolonialnego, ale odwołują się między innymi do koncepcji orientalizmu Edwarda Saida oraz szerokiego ruchu postkolonialnego, który kwestionuje założenia zachodniego feminizmu jako skrojonego na miarę białej zachodniej klasy średniej i w sposób oczywisty, wbrew opinii jego zwolenników, nie nosi znamion uniwersalizmu. Nie będzie on użyteczny dla mniejszości etnicznych i religijnych na Zachodzie. Koncepcje te rozwija w swojej pracy Zahra Ali, podobne analizy przedstawia też Nacira Guénif-Souilamas.
Jak już wspominano, środowisko zachodnich feministek muzułmańskich nie jest jednorodne. Wiele z nich poddaje też otwartej krytyce religię, czasem nie stosując rozróżnienia między tym, co wprost z niej wynika, a tym, co tradycyjne, utrwalone zwyczajem, wyinterpretowane. Krytyce poddają społeczeństwa, władze, współwyznawców i współwyznawczynie. Są to działaczki bezkompromisowe, ostro rozprawiające się ze światem islamu, często w swej narracji emocjonalne, łączące motywy autobiograficzne z elementami analiz socjologicznych i politycznych. Dla zobrazowania takiej postawy przytoczono tu twórczość Mony Eltahawi i Necli Kelek. W nieco inny sposób, ale w podobnym duchu wypowiada się Fadela Amara, która konkretnie i wprost przedstawia stan faktyczny blokowisk francuskich ze szczególnym naciskiem na tamtejsze środowiska muzułmańskie, analizuje mechanizmy, które zostały uruchomione, a w konsekwencji doprowadzają do pogarszania się sytuacji muzułmanek. Jako aktywistka, przedstawiła też szereg postulatów, których realizacja doprowadziłaby do upodmiotowienia tych kobiet, a w konsekwencji poprawiła ich sytuację. Jednocześnie Fadela Amara jest jedną z niewielu kobiet pochodzących ze środowiska postimigranckiego, muzułmanek, które miały okazję zasiadać w rządzie francuskim. Z tego też powodu przywołujemy jej biografię, gdyż stanowi kolejny budujący przykład integracji ze społeczeństwem przyjmującym i współtworzeniem elity politycznej tego kraju.
W pewnym stopniu w kontrze do powyższego omawiamy inicjatywę "it's not about burka", która polega na upodmiotawianiu muzułmanek, szczególnie w dyskursie zachodnim, poprzez stwarzanie przestrzeni, gdzie mają okazję mówić o sobie, swoich potrzebach, brakach, ale i tożsamości, sukcesach, zapleczu kulturowym, religijnym i tym, jak je interpretują i jak z niego czerpią.
A na zakończenie prezentujemy poglądy francuskiej muzułmanki, seksuolożki i feministki, która powracając do korzeni islamu, wskazuje na jego pozytywne nastawienie do ciała, cielesności, seksualności i łączy te zagadnienia - trochę na wzór niektórych nurtów sufizmu - z aspektami duchowymi wiary muzułmańskiej. Podsumowanie zaś wskazuje nowe pola badawcze, kolejne ścieżki feminizmu muzułmańskiego, które wymagają zbadania i omówienia.
W publikacji zastosowano transkrypcję uproszczoną języka arabskiego, a imiona i nazwiska osób żyjących w krajach Zachodu zapisano zgodnie z tym, jak ich dane zapisuje się w kraju zamieszkania.
Wszystkie przełożone fragmenty są w tłumaczeniu autorki, chyba że zaznaczono inaczej.