Dolina Fergańska w czasach islamu - Michał Łabenda

Kup ebooka

52.00 zł
42.64 zł (42,64 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Na początku przygotowań do niniejszej książki znajduje się moja praca doktorska o radykalnych ruchach muzułmańskich w Dolinie Fergańskiej, którą obroniłem na Uniwersytecie Warszawskim pod kierunkiem prof. Anny Parzymies w 2006 roku. Punkt wyjściowy uległ znacznemu rozszerzeniu, zarówno czasowo, jak i tematycznie. Idąc od szczegółu do ogółu, starałem się stworzyć dokładny opis omawianego terytorium w dość szerokich ramach czasowych, z jego całym bogactwem kulturalno-historycznym. Wiek VII jest naturalną cezurą początkową, która wpisana jest także w tytuł książki, ale mam nadzieję, że wstęp dotyczący wieków wcześniejszych będzie ciekawy dla zainteresowanego czytelnika. Drugą oczywistą cezurą byłby rozpad Związku Radzieckiego; choć realnie władza radziecka istniała w Dolinie ponad dwa razy krócej, niż przetrwał Chanat Kokandzki, charakter zmian sowieckich był nieporównywalnie większy. Mnogość i waga procesów zachodzących w kolejnej dekadzie są w moim przekonaniu wystarczającym usprawiedliwieniem dla dalszego rozszerzenia ram czasowych do przełomu wieków. Kontynuacja poza rok 2000 pozbawiłaby i autora, i czytelnika niezbędnego dystansu do opisywanych wydarzeń.

Jeżeli chodzi o formę, niedościgłym wzorem była dla mnie klasyka czagatajskiej prozy Babur-name, unikałem w miarę możliwości stylu uniwersyteckiego wykładowcy, starając się pisać płynnie, nie nużąc czytelnika natłokiem zbędnych dat i szczegółów. Obficie cytuję źródła współczesne, nikt bowiem lepiej nie przekaże obrazu danej epoki niż naoczny świadek. Niektóre opinie wyrażane przez autorów pamiętników rażą dzisiejszego czytelnika swoją jednostronnością lub wulgaryzmem, oddają jednak ducha czasów i ukazują ówczesne stereotypy - a trzeba mieć świadomość istnienia tego, co z reguły wykazuje żywotność do dziś. W wielu wypadkach styl i elokwencja autorów są godne podziwu i trudne do przekazania w tłumaczeniu - gdzie to możliwe, prezentowałem więc oryginały.

Przy pracy z tekstami z epoki nieocenione były dwie strony internetowe: vostlit.info z doskonale opracowanymi tekstami źródłowymi (nie tylko zresztą z Azji Centralnej) oraz zerrspiegel.orientphil.uni-halle.de, kopalnia materiałów pochodzących z archiwów uzbeckich i rosyjskich. Należy także wspomnieć o wielkim znaczeniu cyfryzacji archiwów niektórych większych wydawnictw prasowych (np. "New York Times"); nic nie zastąpi jednak przyjemności wertowania starych zszywek gazet i czasopism, pożółkłych raportów i esejów w zaciszu (i kurzu) archiwów i bibliotek.

Czytelnik polski ma bardzo ograniczone możliwości, by zaznajomić się z historią Azji Centralnej; klasyczne Dzieje Azji Środkowej Zygmunta Łukawskiego oraz tłumaczone z rosyjskiego Dzieje i kultura ludów Azji Centralnej są dalece niewystarczające; nie obejmują poza tym (z radykalnie różnych powodów) szalenie interesującego wieku XX. Sama Dolina Fergańska, znajdująca się na peryferiach tego regionu, nie doczekała się w literaturze światowej własnego opracowania i niniejsze wydanie w pewnym stopniu powinno tę lukę zapełnić. Co więcej, dołożyłem starań, by przedstawić - gdzie to tylko możliwe - miejscowy punkt widzenia. Dotychczas większość opracowań w językach zachodnich, które w mniejszym lub większym stopniu dotyczyły Doliny, opierała się na pracach uczonych radzieckich, a ci z kolei rzadko wychodzili poza spadek naukowy prof. W.W. Bartolda z początku XX wieku. Oczywiście, niemożliwe i bezzasadne byłoby odrzucenie ogromnego i rzetelnego dorobku Wasilija Władimirowicza, tym bardziej że było to ostatnie dzieło pozbawione nachalnej bolszewizacji, wartościowy był jednak powrót do źródeł pisanych w różnych okresach przez miejscowych autorów, z własnym podejściem do prezentowanych kwestii. Niestety, w czasach radzieckich opracowania uczonych wywodzących się z republik centralnoazjatyckich - poza wspomnianym zmarksizowaniem - były wtórne w stosunku do dzieł ich rosyjskich kolegów, a ten wzorzec, niestety, zachował się także po rozpadzie ZSRR i aż do ostatnich lat oryginalne spojrzenie na własne dzieje jest ciągle rzadkością - tym bardziej godną, by się z nią zapoznać.

Odrębnym zagadnieniem pozostaje polityzacja historii w niepodległych krajach Azji Centralnej. W okresie budowania własnej tożsamości narodowej poradzieckie wzorce utylizacji nauki pozwoliły na stworzenie wielu sprzecznych narracji powstałych z wybiórczo przedstawianych faktów, folklorystycznych podań, przemilczeń i stereotypów; brakuje możliwości i chęci ich naukowej weryfikacji. Pewne teorie, szczególnie te dotyczące trwania poszczególnych narodów w historii i roli określonych postaci z nich się jakoby wywodzących, opierają się li tylko na autorytecie ich autorów i nie przewiduje się obiektywnej dyskusji na ich temat.

W olbrzymiej większości przypadków także dzieła literackie powstałe w Dolinie Fergańskiej są nieznane szerszej publiczności, a nieliczne tłumaczenia dokonywane były z rosyjskich przekładów, których jakość pozostawiała wiele do życzenia. Wybitnym wyjątkiem jest wspomniane powyżej Babur-name, ze względu na osobę autora i jego polityczną karierę cieszące się niesłabnącym zainteresowaniem badaczy ze Wschodu i Zachodu; całe Morze Literatury Kokandzkiej jest mało znane nawet w Azji Centralnej. Nie siląc się na rzecz niemożliwą, jaką jest poetyckie wierne tłumaczenie, przytaczam oryginalną wersję utworów, co daje wgląd w kunszt techniki tworzenia i pomaga wyczuć melodię utworu, wraz z tłumaczeniem filologicznym.

Cytowanie tekstów czagatajskich stworzyło problem ich transliteracji. Skorzystałem z tego, że język uzbecki, wywodzący się z czagatajskiego, jest obecnie zapisywany alfabetem łacińskim i zastosowałem ten schemat. Ta kwestia była stosunkowo łatwa do rozwiązania - mimo niezwykłego rozwiązania, jakim było wprowadzenie do zapisu języka uzbeckiego ogromnej liczby apostrofów oznaczających - zależnie od zastosowania - nazalizację, przegłos lub welarność. Początkowo utrudnia to płynność lektury, ale umożliwia w miarę dokładne odtworzenie fonetyki. Przy zapisie tekstów kirgiskich jedyną niedogodnością jest w zasadzie brak odzwierciedlenia tylnojęzykowości głosek. Rzeczywistą zmorą były oboczności napisania nazw własnych - w literaturze przedmiotu podstawą był rosyjski zapis w cyrylicy, który w wielu wypadkach błędnie oddawał brzmienie w języku oryginału (najlepszym przykładem jest głoska uzbecka obecnie zapisywana jako o', lecz w cyrylicy jako ӯ - w rezultacie O'smanov stawał się Usmanowem itd.). Dalsza transliteracja rodziła kolejne wersje w językach europejskich. Zdecydowałem się w tej sytuacji stosować spolonizowane nazwy, jeśli już funkcjonują w polskich pracach z tej tematyki (np. Islam Karimow zamiast Islom Karimow), chyba że fonetyczne przekłamanie było zbyt rażące (np. Oxunboboyev zamiast Achunbabajew); rożne nazwy własne (w tym imiona i nazwiska), jeżeli są nowe w literaturze przedmiotu, zapisywałem w maksymalnie spolonizowanej postaci. Wiele miejscowych toponimów posiada w języku polskim utartą pisownię i tę, oczywiście, stosowałem, z jednym małym wyjątkiem. Otóż w językach Azji Centralnej litera л oznacza spółgłoskę boczną półotwartą dziąsłową welaryzowaną, bliską polskiemu l, lecz dotychczas transliterowano ją zgodnie z zasadami dotyczącymi języka rosyjskiego - z reguły jako ł; w niniejszej książce zdecydowałem się konsekwentne stosowanie zapisu z l.

Jak każda książka, także ta powstała dzięki wsparciu i pomocy wielu ludzi, spośród których chciałbym szczególnie serdecznie podziękować mojej Żonie za wsparcie i zrozumienie, a także prof. Annie Parzymies za inspirację i wiarę.

1 V.P. Semenov-Tânšanskij, Rossiâ. Polnoe geografičeskoe opisanie našego otečestva, Sankt Petersburg 1913, s. 30-31.

2 G. Le Strange, The Lands of the Eastern Caliphate. Mesopotamia, Persia, and Central Asia from the Moslem Conquest to the Time of Timur, Cambridge 1905, s. 477.

3 Aleksander Konstantynowicz Abramow (1836-1886), urodzony pod Niżnym Nowogrodem, rozpoczął karierę wojskową jako podporucznik artylerii. Od 1862 roku uczestniczył w rosyjskich podbojach w Azji Centralnej. Podczas szturmu Piszpeku, w czasie jednej z pierwszych bitew, w jakich brał udział, został ranny w głowę i do końca życia nie rozstawał się z charakterystyczną skórzaną czapeczką. Za odwagę i wyjątkowe zasługi podczas kolejnych bitew (szturm Aulije Ata, Szymkentu, Czinazu, Taszkentu, Samarkandy, Urgutu, Karszy, Szahrisabzu, walki w wąwozie Irdżary) wielokrotnie nagradzany, szybko piął się po szczeblach wojskowej i urzędniczej kariery. W 1877 roku został mianowany gubernatorem wojskowym obwodu fergańskiego i awansowany do stopnia generała dywizji; na stanowisku pozostawał do 1883 roku. Umarł w Symferopolu w 1886 roku jako dowódca 13. dywizji piechoty.

4 Fergana - topolowa radość moja.

5 Nurxon była młodą tancerką z Margelanu, która jako jedna z pierwszych występowała na scenie z odkrytą twarzą. Jej brat na polecenie ojca zamordował ją w 1929 roku. Stała się jedną z ikon ruchu wyzwolenia kobiet Azji Centralnej. Na polecenie J. Stalina powstała o niej opera. W Margelanie postawiono jej pomnik, który został zniesiony po odzyskaniu przez Uzbekistan niepodległości w 1991 roku. Kino w Ferganie jest ostatnim obiektem noszącym jej imię.

6 M.M. Shoemaker, The Heart of the Orient. Sauterings through Georgia, Armenia, Persia, Turkomania, and Turkestan, to the Vale of Paradise, New York-London 1904, s. 319.

7 Nazwa tych bloków pochodzi od Nikity Chruszczowa, który wprowadził na masową skalę program budowy czteropiętrowych budynków bez wind, z możliwie dużą ilością jedno- i dwupokojowych mieszkań

8 Andižanskaya katastrofa, "Niva" 1903, nr 2, s. 35-39.

9 "The New York Times" z 18 grudnia 1902 roku.

10 "The New York Times" z 24 grudnia 1902 roku.

11 A.M.B. Meakin, In Russian Turkestan. A Garden of Asia and Its People, New York-London 1915, s. 269.

12 G. Le Strange, op.cit., s. 479.

13 Babur, The Babur-nama, tłum. W.M. Thackston, New York 2002, s. 5.

14 M.M. Shoemaker, op.cit., s. 323.

15 A.M. B. Meakin, op.cit., s. 259.

16 Grecka nazwa Syr-darii.

17 G. Le Strange, op.cit., s. 479.

18 Ibidem, s. 478.

19 M.M. Shoemaker, op.cit., s. 328.

20 Istorija Buharskoj i Horezmskoj Narodnyh Sovetskih Respublik, Moskwa 1971, s. 222-223 wraz z dołączonymi dokumentami z ówczesnego Archiwum Partyjnego Uzbeckiej SRR.

21 Dane spisu powszechnego z roku 1989 zamieszczone na stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego Federacji Rosyjskiej www.gks.ru.

22 Wilajet to największa jednostka podziału administracyjnego w Tadżykistanie, odpowiednik polskiego województwa.

23 A.N. Bernštam, Naskalny? izobraženiâ Sajmaly-Taš, "Sovetskaâ etnografiâ" 1952, nr 2.

24 M.A. Itina, Stepnye plemena sredneaziâtskogo meždurečiâ vo vtoroj pol. II - načale I tysâčiletiâ do n.e., "Sovetskaâ etnografiâ" 1962, nr 3.

25 B. Gafurow, Dzieje i kultura ludów Azji Centralnej. Prehistoria, starożytność, średniowiecze, Warszawa 1978, s. 34.

26 N.A. Gorbunova Fergana po svedeniâm antičnyh avtorov, [w:] Istoriâ i kul'tura narodov Srednej Azii (drevnost' i srednie veka), red. B.G. Gafurow, B.A. Litwinski, Moskwa 1976, s. 26-30.

27 R. Grousset, The Empire of the Steppes. A History of Central Asia, New Brunswick, New Jersey 1970, s. 31.

28 B. Gafurow, Dzieje i kultura..., op.cit., s. 149.

29 K. Enoki, On the Nationality of the Ephtalites, [w:] Memoirs of the Research Department of the Toyo Bunko (The Oriental Library), nr 18, 1955.

30 B. Gafurow, Dzieje i kultura..., op.cit., s. 216.

31 R. Grousset, op.cit., s. 67.

32 D. Christian, A History of Russia, Inner Asia and Mongolia, Oxford 1998, s. 248.

33 M.A. Shaban, Khurasan at the Time of the Arab Conquest, [w:] Iran and Islam, Edinburgh 1971, s. 481; B. Gafurow, Dzieje i kultura..., op.cit., s. 221.

34 K. Enoki, op.cit.

35 Kaganat Turecki był, jak się sądzi, największym państwem w dziejach świata i istniał od 554 do 744 roku. Stworzyły go plemiona tureckie, które począwszy od VI wieku, systematycznie podbijały ziemie na wschód od Morza Czarnego aż do Półwyspu Koreańskiego. Głównym źródłem bogactwa były dochody z Wielkiego Szlaku Jedwabnego, który w znacznej mierze przebiegał przez terytorium Kaganatu. Chiny upatrywały w jego istnieniu zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa i poprzez zręczne intrygi i dyplomację doprowadziły w 604 roku do podziału Kaganatu na wschodni i zachodni. Kaganat Wschodnioturecki uległ militarnej ekspansji Chin w 654 roku, a Kaganat Zachodnioturecki został podbity przez Ujgurów w 744 roku.

36 G. Moravcsik, Byzantinoturcica. Die byzantischen Quellen der Geschichte der Türkvölker, t. I-II, Berlin 1958, s. 36.

37 B. Gafurow, Dzieje i kultura..., op.cit., s. 237.

38 A Manual on the Turanians and Pan-Turanianism compiled by the Geographical Section of the Naval Intelligence Division, Naval Staff, Admiralty, London 1918(?), s. 120.

39 Ibidem, s. 120.

40 Od lat pięćdziesiątych XX wieku w nauce radzieckiej starano się unikać określania średniowiecznej kultury Azji Centralnej jako "arabskiej" lub "muzułmańskiej". Uznawano, że religia może mieć tylko negatywny wpływ na rozwój życia kulturalnego, i umniejszano rolę języka arabskiego: "Argument panarabistów odnośnie do monopolu języka arabskiego w nauce i kulturze kalifatu nie ma żadnych podstaw. Nie negując progresywnego znaczenia, jakie posiadał język arabski dla kulturalnej jedności różnych narodów zamieszkujących w kalifacie, należy jednak pamiętać, że język nie stanowi jedynego czynnika, który stanowi o kulturze tego lub innego narodu". M. Sal'e, Ob osve?enii roli tak nazyvaemoj "arabskoj ku'ltury" w Srednej Azii, [w:] Trudy Instituta Vostokovedeniâ AN UzSSR, vyp. III, Taszkent 1954.

41 Artykuł Karahanidy, [w:] V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, Moskwa 1963, s. 41-47.

42 To znaczy po czagatajsku.

43 V.V. Radlov, Iz Sibiri. Stranicy dnevnika, Moskwa 1989, s. 565.

44 V.L. Vâtkin, Materialy k istoričeskoj geografii Samarkandskogo vilaeta, [w:] Spravočnaja knižka Samarkandskoj oblasti, Samarkanda 1902, s. 15.

45 "Oyna" 1914, nr 15, s. 4.

46 A. Qayumov, Qo'qon adabiy muhiti, Taszkent 1961, s. 8-9.

47 Fragment wiersza Maxmura. Ibidem, s. 208.

48 V.V. Bartold, Dvenadcat' lekcij po istorii tureckih narodov Srednej Azii, [w:] Sočineniâ, t. V, Moskwa 1968, s. 39.

49 Ibidem, s. 183.

50 G.F. Blagova, Govory "turkov" Uzbekistana, "Voprosy âzykoznaniâ" 1966, nr 6, s. 25-29.

51 Region w Tadżykistanie.

52 A. Khalid, The Politics of Muslim Cultural Reform. Jadidism in Central Asia, Karachi 2000.

53 N. Stremouhov, V Srednej Azii. Iz zapisok russkogo putešestvennika, "Niva" 1879, nr 23, s. 442-445.

54 Unutilmas siymolar. Jadidchilik harakatining namoyandalari, Taszkent 1999.

55 Turkestanskij kalendar' na god 1904.

56 Słowo "Sart" jako określenie dzisiejszych Uzbeków do dziś ma pejoratywny odcień w języku kazachskim, wywodzi się bowiem według etymologii ludowej od słów sary it (żółty pies). Wielu Uzbeków nadal uważa je za wysoce obraźliwe.

57 B. Bayram, Les Ouzbeks d'Arabie Saoudite entre integration et renouveau identitaire via le p?lerinage, "Central Asia Survey" 2003, vol. 22, no. 1, s. 23-45.

58 O. Olufsen, The Emir of Bokhara and his country. Journeys and studies in Bokhara, Copenhagen 1911, s. 283-284.

59 Pervaâ vseob?aâ perepis' naseleniâ Rossijskoj imperii, 1897, Sankt Petersburg 1899-1905.

60 W ujeździe Oszu było ich tylko 571.

61 W okresie radzieckim różnice w oficjalnej liczebności Sartów i Uzbeków na terenie różnych regionów według spisu 1897 roku wyjaśniano tym, że w obwodzie fergańskim jakoby nie umieszczono w spisie języków uzbeckiego, a w obwodzie Samarkandy - sartowskiego. Powyższe dane zaprzeczają tej teorii.

62 V.P. Semenov-Tânšanskij, Rossiâ. Polnoe geografičeskoe opisanie našego otečestva, S.-Peterburg 1913, s. 360-361.

63 F. Hirsch, Empire of Nations: Ethnographic Knowledge and the Making of the Soviet Union, Cornell University Press 2005, s. 329-333.

64 Vseso?znaâ perepis' naseleniâ 1926 goda, Moskwa 1928-1929, t. IX, s. 34-51; t. X, s. 9-13; t. XI, s. 8-17; t. XIV, s. 6-16; t. XV, s. 8-13; t. XVI s. 8-12; t. XVII, s. 8-25; tablica VI.

65 M.A. Czaplicka, The Turks of Central Asia, Oxford 1918, s. 34.

66 M.V. Lavrov, Turkestan. Geografiâ i istoriâ kraâ, Moskwa 1914, s. 156.

67 Rosyjskie Państwowe Archiwum Ekonomiczne Federacji Rosyjskiej (byłe Centralne Państwowe Archiwum Gospodarki Narodowej ZSRR), zbiór 1562, podzbiór 336, zeszyt 1566а-1566d.

68 Por. Nationalities Papers, vol. IX, no. 1, Spring 1981 (M. Rywkin, Dissent in Soviet Central Asia).

69 Taranczi - nazwa nadana muzułmańskim uciekinierom z okolic Kuldży, którzy w XVII-XVIII wieku osiedli w dolinie Ili. Ich język i obyczaje nie odróżniały się od Sartów, z którymi często byli utożsamiani - istniała nawet teoria, że byli to potomkowie 6 tysięcy rodzin sartowskich, które zostały przetransportowane w swoim czasie przez Chińczyków znad Ili do Kuldży i później, gdy Rosja umocniła swoje panowanie w dolinie Ili, szukali tam schronienia jako poddani cara. M.A. Czaplicka pisała o nich: "In physical type, culture, and religion the Taranchi stand very near to the Sarts; the only difference seems to be in regard to the treatment of their women, who have much greater freedeom than among the Sarts, and do not cover their faces. The Taranchi are agriculturists, cultivating especially vegetable gardens, but some of them incline towards commerce" (op.cit., s. 36).

70 O. Roy, The New Central Asia, The Creation of Nations, New York 2000, s. VIII.

71 Ibidem, s. X.

72 Kwestia odrębności języka sartowskiego i uzbeckiego nie stanowiła przedmiotu dyskusji. Kniaź W.I. Masalski (V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 393) pisze, że "Sartowie mówili w narzeczu dżagatajskim różniącym się od uzbeckiego".

73 A. Mullo, Sart degan so'zi ma'lum, "Sadoi Farg'ona" 1915, nr 30.

74 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 162, 197.

75 Plemiona czagatajskie jeszcze za czasów Timura silnie podkreślały swoje mongolskie pochodzenie, lecz w mowie używały już wyłącznie języka tureckiego (Timur nie znał mongolskiego, chociaż pochodził z jednego z najważniejszych plemion czagatajskich - Barlas), a w życiu codziennym niewiele różniły się od miejscowych koczowników - znakiem charakterystycznym były typowe dla plemion mongolskich warkocze plecione przez wojowników. Z czasem następował proces przechodzenia ku osiadłemu trybowi życia i urbanizacji, co doprowadziło do zlania się dawnych nomadów czagatajskich z Sartami.

76 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 175.

77 N. Ostroumov, ?timologiâ sartovskogo âzyka, Taszkent 1910, s. 4.

78 W. Radłow donosi o grupach rodowych Sartów wśród Tatarów zamieszkujących okolice Tobolska i w składzie Ałtajczyków. V.V. Radlov, Iz Sibiri. Stranicy dnevnika, Moskwa 1989, s. 120, 129.

79 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, cz. 2, Moskwa 1964, s. 303-309.

80 V.P. Nalivkin, Tuzemcy ranše i teper', Taszkent 1913, s. 29.

81 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 184.

82 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 174-175.

83 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 393.

84 Ibidem, s. 393-394.

85 Ibidem, s. 394.

86 Pute?estvie v Turkmeni? i Hivu v 1819 i 1820 godah gvardejskogo general'nogo ?taba kapitana Nikolaâ Murav'?va, poslannogo v sie strany dla peregovorov, Moskwa 1822, s. 26.

87 R.W. Rickmers, The Duab of Turkestan. A Physiographic Sketch and Account of Some Travels, Cambridge 1913, s. 444.

88 Opis Sarta jako człowieka niebezpiecznego z powodu swojego silnego przywiązania do pieniędzy: F. Machatschek, Landeskunde von Russischem Turkestan, Stuttgart 1921, s. 122.

89 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 175.

90 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 394.

91 P. Šubinskij, Očerki Buhary, "Istoričeskij vestnik" 1892, nr 9, s. 386.

92 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 362.

93 Dzisiejszy Kapal do 1921 roku posiadał prawa miejskie, obecnie wieś niedaleko od Tałdykorganu.

94 V.V. Radlov, op.cit., s. 79.

95 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 346.

96 Ibidem, s. 66.

97 Ibidem, s. 330.

98 Ibidem, s. 355.

99 Te decyzje były podstawą do późniejszych zarzutów, jakoby M. Czerniajew zbytnio dowierzał miejscowej ludności.

100 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 378.

101 M. Bexbudiy, Tanlagan asarlar, Tashkent-Ma'naviyat 1997, s. 171-177.

102 ?tničeskij atlas Uzbekistana, red. A. Ilhamov, Institut Otkrytoe obščestvo-Fond Sodejstviâ, Uzbekistan 2002, s. 281.

103 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. V, op.cit., s. 595.

104 Ibidem, s. 550.

105 K. Šaniâzov, K ?tničeskoj istorii uzbekskogo naroda, Taszkent 1974, s. 26.

106 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. I, Moskwa 1963, s. 405.

107 Rašid ad-Din, Perepiska, oprac. A.I. Falinoj, Moskwa 1971.

108 Kipczacy mieli rozległe kontakty z różnymi narodami, w tym z Bizancjum i Rusią Kijowską, skąd pojawiali się chrześcijańscy misjonarze. Z XIII wieku pochodzi Codex Comanicus, swoisty podręcznik dla misjonarzy działających wśród plemion kipczackich - zawiera zarówno rozmówki kipczacko-łacińskie, jak i tłumaczenia tekstów religijnych i świeckich. Wiadomo, że jeden z kipczackich władców miał na imię Jurij (Jerzy).

109 K. Šaniâzov, K ?tničeskoj istorii..., op.cit., s. 80.

110 R.N. Nabiev, Iz istorii Kokandskogo hanstva (Feodalnoe hozâjstvo Hudoâr-hana), Taszkent 1973, s. 33.

111 K. Šaniâzov, K ?tničeskoj istorii..., op.cit., s. 104.

112 Voennoe delo. Raznye izvestiâ, "Niva" 1875, nr 50, 1875, s. 802.

113 Za ostatniego prawowitego chana należy uznać Nasriddina, który stanął na czele powstania przeciwko własnemu ojcu i objął tron 24 lipca 1875 roku. Trudno samozwańca Po'lata nazywać chanem, choć taka nomenklatura utarła się w historiografii uzbeckiej.

114 V.P. Nalivkin, Kratkaâ istoriâ Kokandskogo hanstva, Kazań 1886, s. 163.

115 Ibidem, s. 170.

116 R.N. Nabiev, op.cit., s. 46.

117 Kaufmanskij sbornik, izdannyj v pamât' 25 let, istekših so dnâ smerti pokoritelâ Turkestanskogo kraâ, general-ad'?tanta K.P. fon Kaufmana I-go, Moskwa 1910, s. 17.

118 Dżihad - święta wojna.

119 Voennoe delo. Raznye izvestiâ, "Niva" 1875, nr 50, s. 802.

120 M.A. Czaplicka, op.cit., s. 37.

121 P.P. Ivanov, Očerki po istorii Srednej Azii, Moskwa 1958, s. 190.

122 K. Šaniâzov, K ?tničeskoj istorii..., op.cit., s. 110.

123 V.I. Kušelevskij, Materialy medicinskoj geografii i sanitarnogo opisaniâ Ferganskoj oblasti, t. I, Nowy Margelan 1890, s. 364.

124 W tym okresie 1 rubel był wart około 80 dzisiejszych złotych polskich.

125 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 391

126 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 175.

127 K. Šaniâzov, K ?tničeskoj istorii..., op.cit., s. 110.

128 A. Bennigsen, Ch. Quelquejay, op.cit., s. 33.

129 W 2006 roku oddał sprawę do sądu, który w niższej instancji uznał Kipczaków za oddzielną grupę etniczną, ale w wyniku apelacji Sąd Najwyższy uchylił tę decyzję.

130 K. David, Czarny Wilk. Tenggeri, syn Czarnego Wilka, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1977.

131 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 477.

132 V.V. Radlov, op.cit., s. 554.

133 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 413.

134 A. Burton, The Bukharans. A Dynastic, Diplomatic and Commercial History 1550-1702, New York 1997, s. 414.

135 V.V. Radlov, op.cit., s. 554.

136 W tym okresie średnia dniówka wykwalifikowanego robotnika w Rosji wynosiła 2 ruble 20 kopiejek.

137 "Vokrug sveta" 1897, nr 20, s. 319.

138 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 413.

139 Sami nazywają siebie biziy millay, nasz naród. Pochodzenie tej grupy narodowościowej nie jest jasne; jedna z hipotez zakłada, że są to potomkowie osmańskich kolonistów, którzy w XVI-XIX wieku osiedlali się w południowej Gruzji, inna - że jest to ludność gruzińska, która uległa całkowitemu sturczeniu.

140 ?tničeskij atlas Uzbekistana, op.cit., s. 213.

141 Âzyki mira. T?rkskie âzyki, red. V.N. Ârceva, Biszkek 1997, s. 126.

142 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 361.

143 V.V. Bartold, Sočinenia, t. V, op.cit., s. 594.

144 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 361.

145 V.V. Bartold, Sočinenâ, t. V, op.cit., s. 228.

146 ?tničeskij atlas Uzbekistana, op.cit., s. 219.

147 V.V. Bartold, Sočinenâ, t. I, op.cit., s. 552.

148 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 176.

149 V.V. Bartold, Sočinenâ, t. V, op.cit., s. 553.

150 A. Bennigsen, Ch. Quelquejay, The Evolution of the Muslim Nationalities of the USSR and Their Linguistic Problems, Oxford 1961, s. 32.

151 Ustalenie obecnych nazw Tillaw i Kerewunczi okazało się niemożliwe.

152 A. Choro?in, Zametki po dorogam Srednej Azii, "Voennyj sbornik" 1870, nr 1, s. 65-66.

153 Vseso?znaâ perepis' naseleniâ 1926 goda, Moskwa 1928-1929, t. IX, s. 34-51; tablica VI.

154 Y.R. Vinnikov, Rodoplemennyj sostav i razselenie Kirgizov, [w:] Trudy Kirgizskoj arheologo-?tnografičeskoj ?kspedicii, t. I, Moskwa 1956, s. 175.

155 A. Bennigsen, Ch. Quelquejay, op.cit., s. 32.

156 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 413.

157 Mugat, żargon czy też gwara cygańska, dzieli około połowy słownictwa z żargonem derwiszy, artystów i muzykantów z XIX wieku zwanym avdol tili. Narody Srednej Azii i Kazahstana..., op.cit., s. 597.

158 ?tničeskij atlas Uzbekistana, op.cit., s. 243.

159 V.I. Bukov, S.V. Novikov, O interpretacii nekotoryh dokumentov c gory Mug i mestnoj toponimike, "Vestnik MGU" 1992, nr 3, seria 8 "Istoriâ".

160 F. Starr, In defense of Greater Central Asia, Johns Hopkins University-SAIS, September 2008, s. 14.

161 F. Asadov, Arabskie istočniki o t?rkah v ranem srednevekov'e, Baku 1993, s. 92.

162 S. Volin, K istorii sredneaziatskich arabov, Trudy Instituta Vostokovedeniâ AN SSSR, vyp. XXXIV, M-L 1941.

163 Arabowie z Doliny Fergańskiej aż do końca XIX wieku zachowali pamięć o plemionach, z których się wywodzili, jednak w opracowaniu z połowy XX wieku (Narody Srednej Azii i Kazahstana, red. S.P. Tolstov, Moskwa 1963, s. 583) wspominano tylko największe z nich: Kurejsz, Szajboni, Sanoni, Balui itp.

164 Rzeka Wachsz w górnym biegu nazywana jest także Kyzyl-suu, tutaj mówimy o dopływie Pandżu.

165 Owca karakułowa popularnie zwana jest w Uzbekistanie arabi.

166 P. Šubinskij, op.cit., s. 387.

167 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. I, op.cit., s. 503.

168 Narody Srednej Azii i Kazahstana..., op.cit., s. 531.

169 V.P. Semenov-Tânšanskij, op.cit., s. 411.

170 Pod koniec XIX wieku Dunganie zostali zrównani z rosyjskimi chłopami i płacili 30 kopiejek od dziesięciny ziemi rocznie.

171 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 333.

172 Jeszcze w połowie XX wieku Dunganie wykorzystywali do spulchniania gleby bronę składającą się z półtorametrowej deski z przywiązanymi do niej sękami drzew. Narody Srednej Azii i Kazahstana..., op.cit., s. 540.

173 Qaraqalpaqstan Respublikas?n?n' Konstituysias?, No'kis 1999.

174 Kazachowie dzielą się na trzy Żuzy zwane także Ordami: Starszy (Wielki), Średni i Młodszy (Mniejszy). Tradycyjnie uważa się, że podział ten ma podłoże rodowo-terytorialne. Młodszy Żuz zamieszkuje tereny nadkaspijskie i zachód Kazachstanu.

175 Narody Srednej Azii i Kazahstana..., op.cit., s. 226.

176 Nie udało się określić, jaką nazwę obecnie nosi ten kiszłak.

177 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 167-169.

178 "Hiva", tłumaczenie z "Nordische Presse", "Niva" 1873, nr 20, s. 317-320.

179 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 474.

180 Kyrgyzdar, Biszkek 1993, s. 318.

181 Ibidem, s. 320.

182 A.G. Malâvkin, Ujgurskie gosudarstva v IX-XII vv., Nowosibirsk 1983.

183 Gardizi Abu Said, Zajn al-Ahbar, Taszkent 1991, s. 47.

184 N.N. Koz'min, Hakasy. Istoriko-?tnografičeskij očerk Minusinskogo kraâ, Irkuck 1925.

185 J.S. Hudâkov, Kyrgyzy na prostorah Azii, Biszkek 1995.

186 M. Auezov, Kirgizskaâ narodnaâ geroičeskaâ po?ma "Manas", Moskwa 1961, s. 51-65.

187 A.N. Bernštam, ?poha vozniknoveniâ kirgizskogo ?posa "Manas", Frunze 1968, s. 146-176.

188 B.M. Yunusaliev, Kirish so'z, [w:] Manas, t. I, Frunze 1958, s. IX-X.

189 V.M. Žirmunskij, Vvedenie w izučenie ?posa "Manas", Moskwa 1961, s. 296-317.

190 Sejda (1881-1946) długie lata występowała wraz ze swoim ojcem, ale w chłopięcym przebraniu. Gdy wyszła za mąż, nadal wykonywała wszystkie trzy części eposu już jako kobieta-manasczi. Rodzina męża obawiała się, że kobieta w tej roli sprowadzi nieszczęście na cały ród, zemstę rozeźlonych duchów przodków - by temu zapobiec, próbowano ją nawet otruć. Drugi mąż Sejdy zmusił ją do złożenia przysięgi, że nie będzie już nigdy wykonywać Manasa. Duch Manasa nie opuścił jej jednak i nieraz, zamknąwszy dom na cztery spusty, w nocy recytowała w samotności fragmenty eposu.

191 N.H. Bekmuhamedova, Žen?iny-manasči ?ga Kyrgyzstana: k fenomenu skazitel'skogo iskusstva, [w:] Fergana - Dolina družby i soglasiâ, Biszkek 1998, s. 133.

192 Sajakbaj Karala-uulu i Sajakbaj Karalajew to jedna i ta sama osoba. Różnica wynika z rosyjskiej i kirgiskiej wersji patronimu/nazwiska.

193 G. Žamgyrčeva, Manasčilik ônôrd?n ayrim maseleri, [w:] Fergana - Dolina družby..., op.cit., s. 61.

194 Manas. Kyrgyz elinin baatyrdyk eposy 3 t., Biszkek 1995.

195 W XV wieku rzeczywiście istniał kałmucki chan Esen-tajdżi.

196 Jedynym chanem o podobnym imieniu w chanacie Chiwy był Timur-chan panujący nad częścią terytorium państwa w latach 1721-1736.

197 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. II, op.cit., s. 97-98.

198 A Manual on the Turanians..., op.cit., s. 169.

199 V.V. Bartold, Sočineniâ, t. V, op.cit., s. 224.

200 H.N. Bababekov, Narodnye dviženiâ w Kokandskom hanstve i ih social'no-ekonomičeskie i političeskie predposylki (XVIII-XIX vv.), Taszkent 1990, s. 82-83.

201 H.N. Bababekov, op.cit., s. 83-108.

Rozdział IINarody, narodowości, ludy, plemiona, ludzie Doliny Fergańskiej

Tło historyczne

Dolina Fergańska należy do tych regionów, które dzięki sprzyjającym warunkom klimatycznym człowiek w swoim dążeniu do stabilizacji zamieszkuje nieprzerwanie od czasów prehistorycznych. Jaskinie noszące ślady działalności ludzkiej i otwarte obozowiska z okresu środkowego paleolitu odnajdowano na terenie dzisiejszego wilajetu22 Sogd w Tadżykistanie (na przykład niedaleko miejscowości Czorku)23. Malowidła naskalne z okresu mezolitu, neolitu i eneolitu zachowały się w wielu miejscach regionu - szczególnie znane są sceny polowań na bizony, dziki i jelenie z Sajmaluu-Tasz niedaleko Dżalalabadu. Miejsce to jest rzadkim przypadkiem nieprzerwanej działalności artystycznej człowieka od epoki brązu do średniowiecza i zawiera około 90 tysięcy rysunków, poczynając od prymitywnych wyobrażeń zwierzęcych pod postacią połączonych prostokątów i trójkątów do złożonych kompozycji wykonanych w technice szkieletowej. Niektóre z nich są tak dobrze zachowane, że wyglądają jak wykonane współcześnie, na potrzeby łaknących wrażeń turystów, i niezmiennie zachwycają artyzmem i lekkością, dokładnością wykonania. W II tysiącleciu przed naszą erą miejscowe społeczności osiadłe znały już irygację24. W epoce brązu na terenie Doliny Fergańskiej powstała oryginalna kultura rolnicza zwana czuską od miejscowości Chust, gdzie odnaleziono jej ślady.

Mimo uzasadnionych zastrzeżeń do obiektywności prof. B. Gafurowa, wielkiego patrioty tadżyckiego, który znaczną część swojej działalności naukowej poświęcił budowie świadomości historycznej Tadżyków, niestety ze szkodą dla rzetelności, z dużą dozą prawdopodobieństwa można przychylić się do jego opinii, że "już pierwsze autentyczne źródła pisane zawierające wiadomości o Azji Środkowej dowodzą, że w VII-VI w. p.n.e. na całym jej obszarze bytowały plemiona i ludy należące do irańskiej grupy etnicznej, jak: Sogdyjczycy, Baktrowie, Margianowie, Chorezmijczycy, Partowie, różne plemiona Saków i inne"25. Źródła są nieliczne, nawet w epoce podbojów Aleksandra Macedońskiego, który dotarł do Syr-darii, i podążającego tym samym szlakiem Seleukosa I Nikatora, a z ich dogłębnej analizy przeprowadzonej przez N. Gorbunową26 wyraźnie wynika, że w odniesieniu do Fergany dotyczą tylko południowo-zachodniej części doliny, do rzeczki Xo'ja-Bakirg'an. Pewność mamy co do tego, że zarówno plemiona osiadłe, jak i koczownicze Fergany były irańskojęzyczne. Sogdiana, a wraz z nią znajdująca się na jej obrzeżach Fergana stały się świadkami narodzin religii zoroastryjskiej - według mitologii zoroastryjskiej Ahuramazda stworzył najpierw krainę Arianam-wajczach, czyli "aryjską przestrzeń", a zaraz potem Sogdianę. W tym kontekście pojawia się ona w Widewdat ("Prawo przeciw demonom") - drugiej, a jednocześnie jedynej w całości zachowanej części Awesty, świętej księgi zaratusztrian.

Opisując okres przełomu er, porzucamy skalę tysiącleci na rzecz wieków, nie jesteśmy i długo nie będziemy w stanie operować dokładnymi latami. Opisy są dla dużych ok w siatce czasu, jak na przykład ten pochodzący spod pióra René Grousseta o sytuacji etnicznej w regionie w II-I wieku przed naszą erą: "The regions of Tashkent, Fergana, and Kashgar were inhabited by the people known to the Chinese under the name of Sse (ancient pronunciation, Ssek), to the Persians and Indians as Saka, or Shaka, and to the Greeks as Sakai: our Sakas. They were in fact "the Scythians of Asia". They formed a branch of the great Scytho-Sarmatian family; that is, they were nomadic Iranians from the northwestern steppes. The language [...] is an "East Iranian dialect""27. Wówczas na terenie Doliny Fergańskiej istniało państwo o nazwie - jak rekonstruuje to na podstawie chińskich źródeł B. Gafurow - Tawan28. Wzmianki o takim kraju pod nazwami Tawan, Pohan i Polona (ta ostatnia prawdopodobnie wywodząca się z sinizowanej wymowy słowa Fergana) pojawiają się w chińskich źródłach aż do V wieku naszej ery. Był to kraj bogaty, o charakterze rolniczym, jego mieszkańcy specjalizowali się m.in. w uprawie winnego grona i indygowca barwierskiego. Fergańskie indygo eksportowano zarówno na Wschód, jak i na Zachód, a miejscowe konie były uważane przez Chińczyków za baśniowo-legendarne rumaki pocące się niebieską pianą, za pomocą których można było dotrzeć do krainy nieśmiertelności. Przez Ferganę biegły dwie odnogi Wielkiego Szlaku Jedwabnego - z Heratu i Kandaharu przez Merw oraz z Balchu bezpośrednio do Fergany i dalej do Kaszgaru.

Trudno stwierdzić, kiedy dokładnie na terenie Doliny Fergańskiej pojawiły się pierwsze plemiona tureckie. W 437 roku Ferganę podbili Chionici, którzy w literaturze przedmiotu najczęściej uważani są za plemiona wchodzące w skład ludu Hunów, co mogłoby potwierdzać tezę o ich ałtajskim pochodzeniu, gdyby nie fakt, że w heterogenicznym związku Hunów z powodzeniem można było znaleźć najróżniejsze plemiona, w tym indoeuropejskie. K. Enoki na podstawie analizy źródeł chińskich udowadnia, że Chionici mogliby być spokrewnieni z Kuszanami, a ci niewątpliwie byli ludem indoeuropejskim29. Także B. Gafurow z nieukrywaną satysfakcją stwierdza, że Chionici "najprawdopodobniej należeli do plemion z irańskiej grupy językowej pochodzenia środkowoazjatyckiego"30. Inne plemię czy też lud o niejasnym pochodzeniu to Heftalici, którzy w pierwszej połowie V wieku przeszli przez dolinę Ili, stepy nad Bałchaszem, okolice dzisiejszych miejscowości Szu i Talas, i zajęli regiony bezpośrednio graniczące z państwem Sasanidów, w tym jeszcze przed 480 rokiem naszej ery Sogdianę i Dolinę Fergańską; tradycyjnie przypisuje się im tureckie pochodzenie: "The Ephthalite Huns were a Turko-Mongol horde; in this case, it seems, more Mongol than Turk"31. Podobne zdanie wyraża D. Christian32. Większość uczonych obecnie skłania się ku tezie, że Heftalici byli plemieniem indoeuropejskim, choć z określoną domieszką etnicznych elementów tureckich33. K. Enoki uważał ich nawet za jedno z rządzących plemion Chionitów34. Kres panowania Heftalitów w Ferganie przyniosły wojska kagana Muhana, władcy Kaganatu Tureckiego35 około roku 56036.

Przełom VI i VII wieku oznaczał początek wielkich przemian w strukturze ludnościowej Doliny Fergańskiej. Do tego momentu Fergana - mimo prawie dwustuletniej formalnej zależności od obcych plemion i organizmów państwowych - rządziła się własnymi prawami i cieszyła się dużą samodzielnością, czy to pod rządami Chionitów, czy Heftalitów. W początkowym okresie także Turcy ograniczyli się wyłącznie do nałożenia daniny i wymogu udzielania w razie potrzeby wsparcia wojskowego, jednak niedługo po rozpadzie w 601 roku naszej ery ogromnego Kaganatu Tureckiego Fergana weszła w skład Kaganatu Zachodniotureckiego - miejscowy władca zastąpiony został przez tureckiego namiestnika. Żyzne ziemie Doliny Fergańskiej przyciągały wciąż nowe plemiona tureckie - niektóre z nich osiedlały się w miastach i w oazach, porzucając swoje dotychczasowe zwyczaje i wchodząc w ożywione kontakty z miejscową ludnością, inne prowadziły tradycyjny, koczowniczy tryb życia. Jak wskazuje B. Gafurow37, pod wpływem Turków w Dolinie Fergańskiej wiele się zmieniło, pojawiło się dużo nowego: silny impuls dla rozwoju otrzymała sztuka jubilerska, wykształcił się charakterystyczny styl ceramiki fergańskiej, władcy adaptowali do lokalnych warunków sztukę wojenną i zawansowane rozwiązania techniczne, jakie znane były wojskom tureckim. Na terenie Doliny Fergańskiej rozrzucone są skupiska grobowców nazywane przez okolicznych mieszkańców mugxona (mieszkania Magów, czyli zoroastrian). Są to kamienne kopce kryjące wewnątrz jedno pomieszczenie, do którego wiedzie niewielkie wejście. Wbrew obiegowej nazwie nie służyły one do celów mieszkalnych i nie zbudowali ich zoroastrianie, lecz były to grobowce miejscowych Turków: w muzeum okręgowym w miejscowości Pap można zobaczyć znaleziska pochodzące z mugxona z okolic niedalekiego Chust: strzemiona, zabytki sztuki jubilerskiej, naczynia i kamienie z napisami wykonanymi pismem runicznym. Wszystko to przeczy trącącym myszką, lecz odzwierciedlającym ducha epoki twierdzeniom brytyjskich popularyzatorów nauki przełomu XIX i XX wieków, jakoby "[t]he Turks are imitative rather than original. In all their branches they have to some extent assimilated the nearest civilization with which they came in contact. [...] The Turk, apart from the effect of foreign civilization, has uniformly been described in earlier times by Chinese, Persians, Byzantines, and Arabs as by nature savage, untamable, faithless, heartless, rapacious and work-shy. The verdict of modern times endorses this judgment. The course of history shows that no other race has brought such devastations and massacres, such lasting derangements, into the life of other nations. The Turk has, moreover, displayed no power of developing his own civilization, which has consequently remained far behind that both of the Iranians and the Semites. Nor has the Turk ever exhibited any political capacity; for he has only succeeded in establishing one single State of any permanence, and that State has been a glaring example of incorrigible misgovernment"38. Dolina Fergańska jest dowodem na dokładnie coś przeciwnego: witalna, ekspansywna cywilizacja dająca impuls do powstania stabilnych i silnych organizmów państwowych z wysoką kulturą.

Mniej więcej od VI wieku naszej ery Dolina jest świadkiem współistnienia dwóch żywiołów - perskiego i tureckiego, co przez wieki w zasadzie pokrywało się z rywalizacją rolników z koczownikami oraz społeczności dogłębnie i powierzchownie zislamizowanych. Dopiero z dzisiejszej perspektywy widać wyraźnie, że przewagę zyskał element turecki - cztery z pięciu miejscowych państw narodowych są tureckie (plus jedna republika autonomiczna, także turecka), a jeszcze niedawno miarodajna była opinia z cytowanego powyżej A Manual on the Turanians and Pan-Turanianism: "The fundamental cause of the secular conflict between Turk and Aryan has been the former's love of wandering and the accompanying love of war, which has been more developed in him than in the nomads of any other race. But the complete failure of the Turk has been due to the combination of two unfortunate circumstances. In the first place, the cultivate soil of the ancient world has already been appropriated by the Chinese, the Aryans, and the Semites. For the Turk, when he came on the scene, there were left only the barren steppes of Central Asia, on which he could maintain his herds and flocks only by constantly shifting his dwelling-place. Such conditions naturally led to attacks and raids on the more prosperous settled peoples in the neighborhood, and the struggle thus begun has lasted for thousands of years. In the second place, an unfortunate fate brought the Turks, at the time of their intensive activity, into contact with Islam, which confirmed them in many of the dangerous aspects of Asiatic modes of life and thought, while they lost many of the good sides of their previous civilization"39. Historia sama obaliła błędne tezy, które przez długi czas znajdowały - niestety - posłuch u kolejnych pokoleń badaczy, a obecnie mają li tylko wartość historycznej anegdoty. Uzbecy po podboju ziem na południe od Amu-darii sami zmienili się w zagorzałych rolników i dowiedli, że kolejna redystrybucja ziem uprawnych jest jak najbardziej możliwa. Z drugiej strony skok cywilizacyjny miejscowych narodowości, w tym także tureckich, za czasów islamu jest świadectwem rzeczywistej roli, jaką ta religia i związana z nią cywilizacja odegrała w życiu całej Centralnej Azji.

Podbój Azji Centralnej przez Arabów nie przyniósł natychmiastowych, znaczących zmian w strukturze narodowościowej - osiedla o arabskim charakterze i kolonie Arabów powstałe w okresie VII-X wieku na terenie Fergany podobnie jak napływ Arabów do miast regionu niewiele zmieniały w układzie plemienno-rodowym, liczebnie był to bowiem udział promilowy. Sam podbój i związana z nim islamizacja stały się najważniejszymi wydarzeniami życia politycznego, religijnego i kulturalnego miejscowej ludności w całej jej historii. Dopiero w XVIII wieku pojawili się Słowianie, którzy na dobre zajęli swoje miejsce jako kolejny element mozaiki etnicznej i od XIX wieku nieprzerwanie odgrywają znaczącą rolę w regionie. W VII wieku, podobnie jak ponad tysiąclecie później, sukces zagwarantowała silna ideologia poparta silną armią.

W planie cywilizacyjnym zmiany były zadziwiająco głębokie i trwałe. Już w początkowym okresie po islamizacji - w pełni jeszcze przed końcem IX wieku - istniał powszechny trilingwizm: arabski był językiem administracji, perski językiem kultury, turecki w swoich niezliczonych odmianach lokalnych językiem codziennej komunikacji40. Od czasów panowania Samanidów (X wiek) sytuacja uległa dalszej zmianie: arabski tracił znaczenie jako żywy język komunikacji, a trilingwizm stopniowo zamieniony został przez rozszerzony bilingwizm: perski służył jako język dworu, administracji i kultury, tureckiego używano powszechnie w codziennej komunikacji, a koraniczny arabski funkcjonował tylko w wąskiej sferze teologicznej. Granice pozostawały płynne - w zbiorach Muzeum Narodowego Uzbekistanu znajdują się monety z czasów Karachanidów, na których oprócz napisów w języku arabskim umieszczone są także napisy w alfabecie ujgurskim, który w tamtym okresie był związany z chrześcijaństwem (nestorianizmem). Gdy kolejny przedstawiciel dynastii Samanidów Ahmad ibn Ismail ibn Ahmad (907-914) zarządził powrót w administracji do powszechnego użycia języka arabskiego, wywołał tym powszechne niezadowolenie. Przesadą byłoby stwierdzenie, że właśnie w wyniku tej lingwistycznej reformy wybuchło powstanie, które zakończyło się dekapitacją emira podczas nocnego odpoczynku w namiocie; należy sądzić, że chodziło raczej o gwałtowny sprzeciw wobec rabunkowej polityce podatkowej, jaką prowadzili namiestnicy Ahmada, ale regent sprawujący władzę w imieniu małoletniego Nasra ibn Ahmada (w chwil śmierci ojca Nasr miał bowiem dopiero 8 lat) szybko zarzucił i ten niepopularny pomysł.

Przez wieki ten stan rzeczy trwał. Nic nie zagrażało pozycji arabskiego jako języka religijnego, aczkolwiek jego znajomość, poczynając od panowania Karachanidów (999 rok), była w coraz większym stopniu bierna41. Nawet piątkowe kazania w meczetach były wygłaszane po persku lub w miejscowym dialekcie tureckim - nie wszyscy mułłowie wystarczająco dobrze opanowali ten język, by w nim swobodnie wygłaszać swoje nauki! W maktabach i medresach nauka Koranu ograniczała się do mechanicznego zapamiętywania bez zrozumienia treści, ba - nawet znajomość alfabetu nie była tak naprawdę konieczna, zapisu słowa uczono bowiem tak jak zapisu hieroglifu - całościowo. Z kolei władza, administracja i poeci z rzadka tylko wychodzili poza język perski. W 1862 roku W.W. Radłow tak opisywał sytuację językową, jaka niezmiennie od wieków panowała w regionie: "Wykształcenie jakby stara się wykorzenić język narodu. Prosty człowiek, który nie jest kształcony i umie tylko pisać i czytać, pisze i czyta po turecku42. Ale jeżeli tylko pouczy się trochę dłużej, z przerażeniem odrzeka się od takiego świadectwa swojej ignorancji, od duchowego pokarmu prostego człowieka, i zagłębia się w naukę perskiego. [...] Po arabsku czyta tylko Koran, wykuwa na pamięć modlitwy i studiuje kilka arabskich ksiąg opatrzonych tłumaczeniem. [...] Wszędzie, nawet w Kokandzie, perski jest językiem oficjalnej korespondencji, dokumentów, rozporządzeń rządowych itd."43. Na przełomie XIX i XX wieku te miejscowości, których oficjalne nazwy pochodziły z języków tureckich, funkcjonowały na co dzień równolegle pod swoimi starszymi, perskimi nazwami bądź też dopiero w nieodległym czasie je wyparły44. Dopóki nie pojawił się konkurent w postaci języka rosyjskiego, niewiele ulegało zmianie. Jeszcze w 1914 roku w dyskusji, jaka rozgorzała na łamach gazety "Oyna", wyraźnie zaznaczał się podział ról, jakie w powszechnej opinii poszczególne języki odgrywały w życiu miejscowej ludności. Protestując przeciwko dużej liczbie artykułów po persku, niepodpisany mieszkaniec Samarkandy pisał: "Dlaczego wypełniacie gazetę "Oyna" materiałami i wierszami po persku? Może chcecie tym sposobem pokazać, jak jesteście uczeni?", ale z drugiej strony M. Buxoriy w tym samym numerze wyjaśniającym tonem pisze: "Językiem literackim jest i był perski. Wiadomo, że właśnie perski był językiem wykładowym w szkołach Turkiestanu i Buchary"45.

Żywym i wyraźnym przykładem niech stanie się literatura. Okres rozkwitu piśmiennictwa w Kokandzie, słynny Ocean Kokandzkiej Literatury, przypada na koniec XVIII i pierwszą połowę XIX wieku - do dziś zachowało się wiele rękopisów zawierających zbiory utworów poszczególnych poetów (dywany takich sław, jak Nodira - w tym jeden pod pseudonimem Maknuna, Uvaysiy, Ado, Fazliy) oraz dastany takich poetów, jak Gulxaniy i Hoziq itd., jednak tylko jeden z nich powstał całości w języku czagatajskim - dywan Uvaysiy46. Zresztą wzajemne przenikanie było tak głębokie, że w niektórych przypadkach trudno określić, czy wiersz został napisany po persku, czy też czagatajsku:

Zihi laimu siyax nomai zamon Qurama,

Jahannami-yu sharoratgari jahon Qurama47.

O, Kurama, ludzie z granic piekła, z czasów opisywanych w czerni,

O, Kurama, ludzie piekła i świata zepsucia!

Taka sytuacja lingwistyczna, z pewnością niezwykła, ale też bezprecedensowa w dziejach cywilizacji, trwała w Chanacie Kokandzkim aż do upadku w 1876 roku i później, jeszcze w pierwszych dekadach XX wieku. Potem nastały niespokojne czasy gwałtownych przemian politycznych, anihilowano czagatajską kulturę Sartów, eksperymentalnie ukształtowano nowoczesny język uzbecki, a medium kolonizatorskim i nową lingua franca stał się rosyjski. Jeszcze wcześniej w obu społecznościach trwał powolny i konsekwentny proces dyferencjacji, sunnicki element tadżycki wyodrębniał się spośród Persów, a wewnątrz Turków także wydzielały się liczne grupy o różnym plemiennym, zawodowym, religijnym charakterze.

Problem nazw etnicznych i narodowych

Mieszkańcy Azji Centralnej nie określali się poprzez pojęcie narodu lub obywatelstwa, były to bowiem koncepcje nieznane w tamtych społeczeństwach. Mała mobilność ludzi, zakorzenienie w niewielu zachodzących na siebie kręgach relacji społecznych, silna więź rodzinna - wszystko to powodowało, że jednostka określała się jako członek grupy rodowej w pewnej strukturze plemiennej, gdzie zajmowała miejsce określone przez historię, wykonywany zawód, religię, majątek itd. Na co dzień wystarczało imię, patronim, przydomek, w skrajnych przypadkach - na przykład pisarzy, uczonych - podawano miasto afiliacji, stąd tak wielu Samarqandiy, Qo'qoniy, Buxoriy i Namanganiy.

Turkami od VI wieku naszej ery do najazdu mongolskiego określano w źródłach pisanych wszystkie miejscowe plemiona nieirańskojęzyczne48. Po ostatniej masowej fali migracji plemion koczowniczych na tereny zamieszkałe przez ludność osiadłą, co miało miejsce w okolicy XV wieku, nastąpiło ostateczne zawężenie znaczenia terminu "Turek": nowo przybyłych nazywano Uzbekami, zresztą zgodnie z ich samonazwaniem, a miejscową ludność nieperskojęzyczną - Turkami49. W procesie asymilacji koczowników wśród plemion osiadłych podział ten stracił na znaczeniu, jednak jego ślady przetrwały: wśród Uzbeków do dziś istnieje plemię o nazwie Türk50. Co ciekawe, można przypuszczać, że dość szybko przynależność do danej grupy stała się raczej deklaratywna. "Było całkiem możliwe, że grupa określała się jako Uzbecy, a używała w mowie wyłącznie języka perskiego. [...] W 1949 roku antropolog Belkis Karmyszewa odnalazła w Baldżuwanie51 grupy, które twierdziły, że pochodzą od plemion tureckich, ale w mowie używały wyłącznie języka perskiego i uważały się za "Tadżyków pochodzenia tureckiego""52. Niezależnie od bardziej ogólnego Turka w stosunku do ludności miejskiej w powszechnym użyciu były określenia Tadżycy, Sartowie i Czagataje dla odróżnienia jej od ludności wiejskiej, przy czym nie były to pojęcia wzajemnie wykluczające się. Na przykład na początku XX wieku podróżujący po Azji Centralnej kapitan Nikołaj Stremouchow został przez rozmówców poinformowany, że Sart to w miejscowym rozumieniu człowiek nietutejszy, obcy, a określenie to używane jest powszechnie w stosunku do mieszkańców miast53 - i jedno, i drugie było prawdą mimo wzajemnej sprzeczności i wbrew historycznemu tłu, przybyszami byli bowiem koczownicy, a nie zurbanizowani Turcy. Dlatego też Sartami, nosicielami kultury czagatajskiej, nazywano w innym kontekście ludność osiadłą w przeciwieństwie do sąsiedniej ludności koczowniczej.

Pierwsze zmiany w samoświadomości i pewne uporządkowanie pojęć zaprowadzili dżadidzi. Nie potrafili oni jeszcze ostatecznie określić, czym jest naród (lub narody) zamieszkujący Azję Centralną, jednak mieli świadomość jego (ich) istnienia54. Dysputa, jaka rozgorzała w tym środowisku, nie doprowadziła do szerokiego konsensusu, czasami więc jako jeden naród określano wszystkich muzułmanów - na przykład w programie szkolnym dla tak zwanych szkół nowej metodyki na rok 1904 znajdowała się historia, którą rozumiano jako historię jednego narodu muzułmańskiego, ze szczególnym naciskiem na pierwsze wieki hidżry - Złoty Wiek Islamu55. Innym razem określano tak tylko muzułmanów Imperium Rosyjskiego - znalazło to wyraz w rozumieniu własnego statusu jako pochodnej definicji z manifestu carskiego z 17 października 1905 roku. Wspólnym narodem określano w piśmiennictwie także tureckojęzycznych muzułmanów, jedna z gazet, "Ta???r", wychodziła więc, jak napisano w stopce redakcyjnej, "po muzułmańsku". W końcu narodem dla dżadidów byli również sami muzułmanie Azji Centralnej, na co wskazuje częste użycie w gazetach wyrażenia "my, Turkiestańczycy" - biz, turkestonliklar. Największą popularność zdobyło właśnie to ostatnie określenie umiejscawiające Turkiestańczyków jako jeden z narodów w wielkiej rodzinie muzułmańskiej. Być może pod wpływem idei panislamizmu, być może pod wpływem biurokracji rosyjskiej, która jako jedno z głównych kryteriów dla określenia narodowości widziała wyznawaną wiarę, z narodu turkiestańskiego wyłączano niejako naturalnie Żydów i nowo przybyłych osiedleńców.

Odrębność Turkiestańczyków, czy to jako narodu, czy też w jakiejś innej formie, nie podlegała dyskusji. Problem stanowiła nazwa, jaką należało wobec nich używać. Dżadidzi odrzucali określenie "Sart" jako - w ich opinii - pozbawione korzeni historycznych, obraźliwe i narzucone przez rosyjską administrację56, przedkładając nad nie słowo "Turek" lub rzadziej "Uzbek" (dla ludności tureckojęzycznej), "Tadżyk" (dla ludności perskojęzycznej) i "Arab" (dla potomków arabskich muzułmanów, którzy osiedliwszy się na tych terenach, zachowali szczątkowo swój język i odrębną kulturę). Ponieważ termin "Turek" znajdował już zastosowanie dla całej ludności tureckojęzycznej, włączając w to nomadów z północy (obecni Kirgizi i Kazachowie) i zachodu (Turkmeni), coraz częściej używano słowa "Uzbek". W latach dwudziestych, gdy "wykrajano" z Turkiestańczyków poszczególne narody, po odłączeniu koczowniczych Kazachów, Kirgizów, Karakałpaków i Turkmenów, po wydzieleniu perskojęzycznych Tadżyków, pozostałą ludność - która w większości utożsamiała się z osiadłą, sartowską kulturą - nazwano Uzbekami mimo wyraźnej historycznej alogiczności, używając dżadidyjskiego terminu.

Po raz pierwszy ścisłe podziały narodowościowe próbowano narzucić wraz z wprowadzeniem administracji rosyjskiej, która w czasie pierwszego powszechnego spisu ludności na terenach podbitej Azji Centralnej wprowadziła rubrykę "narodowość" wypełnianą na podstawie deklaracji ankietowanego. Ludzie nie rozumieli tego konceptu. Przyzwyczajeni do identyfikowania się na podstawie wyznawanej religii i miejsca zamieszkania lub pochodzenia na pytanie o narodowość odpowiadali na chybił trafił. Warto zauważyć, że emigranci z Doliny Fergańskiej, którzy osiedlali się w Arabii Saudyjskiej, między sobą zaczęli określać się mianem Uzbeków dopiero wiele lat po utworzeniu Uzbeckiej SRR, jako bardziej właściwe uogólnienie znajdując słowo "Turkiestańczycy": "Entre eux, ils se définissent par leur appartenance villageoise, régionale ou ethnique. Les études consacrées a cette population parlent de Ferganachi (puisque la plupart étaient originaires de la vallée de Ferghana), de Kokandi ou de Kasani (en rapport avec la ville d'origine). Le terme Turkistani est également tr?s souvent employé. [...] Le terme Ouzbek [...] tr?s peu uilisé par les réfugiés, son usage se rérand plus tard, notamment apr?s la création d'un Ouzbékistan soviétique"57.

Wyraźny podział narodowościowy był potrzebny administracji carskiej dla sprawnego zarządzania, a zachodni podróżnicy, zaskakująco liczni, biorąc pod uwagę, że Azja Centralna pod wieloma względami była bardziej egzotyczna niż Afryka, szukali znajomych wzorców, które pomogłyby im w zrozumieniu regionu. Konfuzję, jaka wynikała z konfrontacji centralnoazjatyckiej rzeczywistości ze sztywnymi ramami zachodniego myślenia, najlepiej odzwierciedlił O. Olufsen, który tak opisywał stosunki narodowościowe w Emiracie Bucharskim na początku XX wieku: "Some authors have apart from the two nations (Tadjiks and Usbegs) set up the third one as a mixture of the two, namely the Sarts, in whom the Iranian element is said to be predominant; but such a classification cannot be made. The word Sart has only to do with the mode of life meaning something like sedentary in contrast to the nomad. It is generally employed in speaking of the population in Turkestan where both Usbegs and Tadjiks call themselves Sarts; but in Bokhara the word is rare, and if used both the Tadjik and Usbeg call themselves Sart, whether nomad or agriculturist; the name of Sart is then considered as the title of a man who thinks himself to belong to a higher class than the despised Kirghiz, Karakalpaks, Hindoos, Jews and others [...]. Now even the sedentary Kirghiz in Turkestan are fond of calling themselves Sarts"58. Zaiste, trudno wprowadzić jasność w sytuację, jeśli każda z dostępnych wersji jest równoprawna i w tym samym stopniu prawdopodobna...

W 1897 roku odbył się w Imperium Rosyjskim spis ludności, który objął także Turkiestan. Rubryka odnosząca się do narodowości była, jak wspomniano wyżej, wypełniana deklaratywnie, na podstawie języka uznanego za ojczysty. Dane uzyskane w wyniku spisu przedstawiają się dla ówczesnego obwodu fergańskiego geograficznie pokrywającego się w zasadzie z Doliną Fergańską następująco59: na ogólną liczbę ludności 1 587 420 ponad połowę (50,18 procent) stanowili Sartowie skoncentrowani w ujezdach Andiżanu (221 817), Namanganu (220 170), Margelanu (202 730) i Kokandu (143 701)60; przedstawiciele narodu Tiurki stanowili 16,61 procent, traktowani łącznie Kirgizi (Kazachowie) i Kara-Kirgizi (Kirgizi) - 12,82 procent. Czwartą pod względem liczebności grupą narodowościową Doliny byli Uzbecy - 9,78 procent61, w dalszej kolejności Tadżycy - 7,25 procent. Udział pozostałych narodowości był mniejszy od 1 procenta: Kaszgarcy - 0,94 procent, Karakałpacy - 0,7 procent, Rosjanie - 0,62 procent, Kipczacy - 0,48 procent, Chińczycy i Polacy - po 0,1 procent, Żydzi - 0,08 procent i Tatarzy - 0,05 procent. Niedostatki spisu powszechnego dokonywanego deklaratywnie na podstawie języka ojczystego zauważano już wówczas. Geograf i etnolog W.P. Siemienow-Tiań-Szański pisał w komentarzu do opisu stosunków narodowościowych w Turkiestanie: "Dane spisu powszechnego z roku 1897 odnośnie do składu etnograficznego (języka ojczystego) ludności obarczone są dużym marginesem błędu, a w niektórych przypadkach w widoczny sposób najwyraźniej nie odpowiadają rzeczywistości. [...] Na podstawie rezultatów spisu trzeba było wydzielić jako odrębną narodowość "Tiurki" (439 902 osób obojga płci), chociaż w pełni możliwe, że ta część ludności, której język opisano jako "tiurki" w rzeczywistości składa się z wielu narodowości tiurkskich, [...] w Dolinie Fergańskiej - z Kipczaków, Sartów, Uzbeków i Kara-Kirgizów"62. Niestety, nie mamy innych, naukowo lepiej uzasadnionych danych, lecz nawet te, obarczone dużym marginesem błędu, dają wystarczająco pasjonujący obraz etnicznej różnorodności regionu.

Politycznie poprawny, lecz nadal wymagający szczegółowego dopracowania podział na narody został wprowadzony, gdy Chorezm, Bucharę i Turkiestan dzielono na republiki radzieckie w 1924 roku. Teoretycznie powinno się to było odbywać według kryteriów ekonomicznych, z uwzględnieniem tradycyjnych więzi gospodarczych i szlaków handlowych, z poszanowaniem istniejących granic etnicznych i topografii. W praktyce nadrzędnym celem były interesy polityczne i strategiczne centralnej władzy radzieckiej. Delimitacja została przeprowadzona ostatecznie w sposób, który ignorował złożoną strukturę etnolingwistyczną regionu, nie uwzględniał historycznych powiązań poszczególnych grup społeczności lokalnej i prowadził do dogłębnej, całościowej przebudowy tradycyjnego modelu życia. W 1926 roku odbył się pierwszy radziecki spis powszechny, podczas którego określenie narodowości odbywało się poprzez wybór z udostępnionego spisu63. Wśród wymienionych narodów znaleźli się Arabowie, Dunganie, Karakałpacy, Kaszgarcy, Kipczacy, Kirgizi, Kuramińcy, Tiurki, Turcy osmańscy, Turcy Fergany i Samarkandy, Tadżycy, Turkmeni, Uzbecy, Żydzi bucharscy (oddzielnie od Żydów aszkenazyjskich, Żydów gruzińskich, Żydów górskich i Żydów krymskich), osobno wymienia się także Ujgurów. Chociaż dostępne dane64 obejmują cały Uzbekistan (wraz z Tadżycką ASRR, bez Karakałpackiej ASRR, pierwsza była bowiem jeszcze w składzie Uzbeckiej SRR, a druga - w RFSRR), to procesy sztucznego, administracyjnego tworzenia i likwidacji narodowości na terenie Doliny Fergańskiej można wyraźnie prześledzić. Zniknęli Sartowie, którzy przecież trzydzieści lat wcześniej stanowili ponad połowę ludności, nieproporcjonalnie wzrósł udział Uzbeków - chociaż Dolina Fergańską uważana jest za ich tradycyjną kolebkę, w 1897 roku procentowy udział ludności uważającej się za Uzbeków był w Dolinie ponad sześciokrotnie mniejszy niż ich udział na terytorium całej republiki (łącznie z Tadżycką ASRR) trzy dekady później. Jeszcze w 1911 roku M.A. Czaplicka65 oceniała liczebność Sartów w Azji Centralnej na 1 847 000, zaś Uzbeków - na 600 tysięcy (660 tysięcy wraz z Kipczakami). W 1914 roku M.W. Lawrow66 podawał, że w Dolinie Fergańskiej mieszkało 1 320 000 Sartów (wzrost o 67 procent w stosunku do 1897 roku!) i tylko 30 000 Uzbeków (dynamika wzrostu - minus 80 procent!).

W latach dwudziestych XX wieku tak zwani Tiurki praktycznie zniknęli - ich procentowy udział spadł do 0,4 procent na terenie całego ówczesnego Uzbekistanu. Pojawili się za to Turcy Fergany i Samarkandy - 533 osoby. Drastyczny spadek procentowego udziału Kazachówi Kirgizów (liczonych razem w 1897 roku) do 3,75 procent na terenie Uzbekistanu nie może być wyjaśniony jedynie utworzeniem oddzielnej republiki autonomicznej Kirgizów. Obok umieszczonych w spisie 1897 roku Kaszgarców pojawiają się także Dunganie i Ujgurzy. Po raz pierwszy i jedyny liczono przedstawicieli narodowości Kurama (Kuramińców) - było ich w Uzbeckiej SRR ponad 50 tysięcy. W 1959 roku, podczas kolejnego spisu powszechnego, z listy narodowości całkowicie zniknęli Tiurki, Turcy Fergany i Samarkandy, Kaszgarcy i Kuramińcy67.

Administracyjny podział miejscowego społeczeństwa na narody, nawet ze szkodą dla zdrowego rozsądku i historii, miał na celu połączenie kilku polityk centralnego rządu radzieckiego - polityk, które często pozostawały ze sobą w sprzeczności68. Silne poczucie jedności ludów muzułmańskich zamieszkujących Azję Centralną, jedności rozumianej jako przynależność do muzułmańskiej ummy, stanowiło poważne wyzwanie dla nowej władzy, która od samego początku walczyła w Turkiestanie z tendencjami separatystycznymi, które były ponadplemienne i dotyczyły wszystkich muzułmanów regionu. Wprowadzane zmiany miały za zadanie maksymalnie szybkie i ostateczne powstrzymanie już zachodzących procesów: powstawania ponadplemiennej świadomości państwowej w Bucharze i Chiwie oraz okrzepnięcia Sartów, którzy nieubłaganie rozrastali się liczebnie kosztem na przykład Uzbeków i Taranczi69. Sztuczny rozdział na narody, stworzenie dla każdego z nich historii zgadzającej się z marksistowsko-leninowską linearną teorią rozwoju społeczeństw oraz utworzenie państw o formalnym charakterze narodowym było naturalną konsekwencją decyzji o potrzebie rozbicia jedności ludów muzułmańskich Azji Centralnej. Wbrew logice najpierw stworzono tak zwane państwa narodowe, które miały swoją flagę, hymn, parlament, uniwersytet i wszystkie inne fasadowe atrybuty państwowości, a dopiero później wypracowywano na ich potrzeby historię, folklor, język itd. Najpierw powstawało państwo, a w drugiej kolejności - jego naród: "Every [Soviet - przyp. M.Ł.) national political entity had to have its corresponding titular nationality, defined as as ethnic community which had preserved an identity founded on language throughout the whole process of its history. Such peoples were presented as living natural facts which developed independently of any political contract or conscious choice among their members. The Soviet paradox in relation to this ethnic conception of the "people" is that is attributed this status of objective reality to regroupments of populations which were in fact artificial, because they had been carried out piece-meal among the Muslim population of the Russian empire. In that empire not only had no nation in modern sense of the term ever been created, but the meaning of the world "national" itself (milli) referred to a religious and cultural community which had no territory and no state of its own"70.

Granice wytyczano arbitralnie, wbrew naturalnym więziom regionalnym i nawet bez względu na wcześniejsze radzieckie ustalenia odnośnie do obszarów przypisywanych poszczególnym narodom do zamieszkania, co służyć miało dalszemu zantagonizowaniu ludów Azji Centralnej. Pochodną tych działań była kreowanie nowych świadomości narodowych burzących dotychczasową strukturę powiązań klanowych i plemiennych. Polityka stwarzania sztucznych antagonizmów też była środkiem, a długofalowym celem było coś dokładnie przeciwnego - jednolite sowieckie społeczeństwo Azji Centralnej będące integralną, pozbawioną własnej tożsamości częścią narodu radzieckiego. Urzeczywistnienie tych polityk i osiągnięcie wszystkich zakładanych celów okazało się - z perspektywy prawie wieku - niemożliwe. Najważniejszym trwałym skutkiem pozostał podział na narody Karakałpaków, Kazachów, Kirgizów, Tadżyków, Ujgurów, Uzbeków, Dunganów itd. oraz nacjonalizm. Chociaż nacjonalizm centralnoazjatycki "was created by the administrative, cultural and political habitus, installed by the colonial power, within an entity that had no antecedents of nationhood"71, wiele lat po rozpadzie ZSRR ma się wciąż dobrze i wraz z radykalnym islamem i kwestią dostępu do zasobów wodnych stanowi największe zagrożenie dla stabilności całego regionu. A ponieważ przywódcy państw istniejących obecnie na terenie Doliny Fergańskiej dążą do wzmocnienia ich narodowego charakteru, strukturze etnicznej i nastrojom nacjonalistycznym odziedziczonym po władzy radzieckiej nic nie grozi.

Omawiając narodowości zamieszkujące Dolinę Fergańską i ich rolę w życiu regionu, należy zacząć od Nieobecnych - narodowości, których z różnych powodów tam obecnie brakuje, lub też są, lecz już nie jako samodzielne byty: Sartowie, Kipczacy, Hindusi, także Turcy meschetyńscy; urzędowo wysłani do lamusa historii Tiurki, Kaszgarcy i Kuramińcy, efemeryczni Turcy Fergany i Samarkandy oraz zmarginalizowani Cyganie, Arabowie, Dunganie i Karakałpacy.

Sartowie

Z "problemem sartowskim", czyli z pytaniem, kim naprawdę byli Sartowie, w jaki sposób pojawili się i dlaczego tak łatwo zniknęli, styka się każdy badacz historii Azji Centralnej. Obfitość relacji i materiałów źródłowych nie pomaga w dochodzeniu prawdy, tak wiele tam sprzeczności, dezinformacji i nieporozumień. Zresztą kwestia, choć interesująca, nie jest kamieniem węgielnym zrozumienia ówczesnej i współczesnej Doliny Fergańskiej i szerzej - całego regionu. Niemniej zagadka ma tyle wariantów możliwych rozwiązań i żadnego bezspornego, że nadal intryguje.

Określenie "Sart" nie było samookreśleniem, tak nazywali tę grupę narodowościową Kazachowie, Kirgizi, Uzbecy i inne miejscowe plemiona; język, jakim posługiwali się na co dzień, nazywany był przez samych Sartów czagatajskim, a przez Rosjan - sartowskim72. Sami oni uważali z reguły słowo "Sart" za w pewnej mierze obraźliwe, określali się więc w najbardziej typowy sposób - poprzez miejsce pochodzenia (Qo'qandiy, Toshkentiy itd.), posiadali jednak poczucie odrębności od innych plemion i ludów regionu. W okresie dżadidizmu, który zdecydowanie sprzeciwiał się używaniu określenia "Sart", w dyskusjach niemniej pojawiały się głosy świadczące o wzrastającej samoświadomości sartowskiej: "Powinniśmy cieszyć się i być dumni, jeśli ktoś nazywa nas Sartami. Sart oznacza człowieka kulturalnego, eleganckiego i wykształconego"73.

Samo słowo "Sart" przeszło wielokrotną metamorfozę i badanie źródłosłowu zastanawiająco zahacza o etymologię ludową. Uważa się, że po raz pierwszy pojawia się w literaturze tureckiej w XI wieku jako określenie kupca - pierwotnie jako skażone sanskryckie sarthavaha lub sarthabaha (stojący na czele karawany), które w tureckiej literaturze buddyjskiej zostało przekształcone w sartbaši (dowódca Sartów), później - Sart. Po najeździe mongolskim powszechnie jako Sartów określano wszystkich muzułmanów, zarówno pochodzenia irańskiego, jak i tureckiego - obok religii wyznacznikiem był tutaj osiadły tryb życia obcy mongolskim najeźdźcom. Z biegiem czasu zaczęła się dyferencjacja i przeciwstawianie perskojęzycznych Sartów plemionom turkojęzycznym. Diametralna zmiana nastąpiła po wtargnięciu na teren Turkiestanu koczowniczych plemion uzbeckich w XV wieku, które Sartami nazywały wszystkie ludy osiadłe, zarówno turko-, jak i perskojęzyczne74. Ten tradycyjny podział zachował się w biurokracji kokandzkiej do ostatnich dni jej istnienia: oficjalne dekrety chanów rozpoczynały się słowami (Niech będzie wiadome Kazachom i Sartom, tj. koczownikom i ludom osiadłym). W miarę rozpowszechniania się języka czagatajskiego75 Sartami zaczęto nazywać jego nosicieli w odróżnieniu od ludności posługującej się na co dzień perskim, a sam język - sartowskim76. Kokandzcy historycy z reguły wyraźnie rozróżniali Uzbeków, Sartów i Tadżyków, ale Sartami nazywali także Uzbeków, którzy wybrali osiadły tryb życia. Takie właśnie rozumienie określenia "Sart" zachowało się w regionie do początku XX wieku; wśród Rosjan zaś "nazwę tę przykłada się do osiadłych mieszkańców miast i osiedli w obwodzie syrdaryjskim i fergańskim oraz częściowo w oddziale amudaryjskim; wyróżnia ich zarówno od Kirgizów i Turkmenów, jak i od Tadżyków i Uzbeków, nie tylko pod względem języka, ale i z tego powodu, że Sartowie nie zachowali podziałów na klany i rody"77. O tym, jak powszechne było określenie "Sart", świadczy fakt, że wychodźcy z Fergany, którzy emigrowali i osiedlali się na terenach zamieszkałych przez inne narodowości i asymilowali się z miejscową ludnością, długo jeszcze znani byli właśnie pod tym mianem78.

Spory wokół pochodzenia i znaczenia słowa "Sart" rozgrzewały rosyjskie środowisko naukowe przełomu XIX i XX wieku, czego przykładem jest bezpardonowa dyskusja na łamach "Turkiestańskich Wiedomosti" w 1894 roku między W. Bartoldem i Sherali Lapinem, w której Bartold nazywał swojego adwersarza "absolutnym ignorantem", a ten odpowiadał sarkazmem i oskarżeniami o pokrętną logikę79. Jeżeli ostatecznych konkluzji nie przyniosła dyskusja między największym autorytetem naukowym w badaniach nad szeroko pojętą tematyką Azji Centralnej i jednym z najlepiej wykształconych Sartów, po upływie ponad wieku nie jest możliwe żadne jasne i niebudzące wątpliwości wyjaśnienie. Tym bardziej że sami Sartowie już odbyli swoją podróż przez Styks...

A jeszcze w 1913 roku W.P. Naliwkin pisał: "Tym sposobem, ogólnie rzecz biorąc, jeśli pominąć okres politycznego znaczenia Kipczaków w Ferganie, nie będzie błędem, jeżeli stwierdzimy, że w życiu codziennym (a także pod względem liczebności) najważniejszymi grupami wśród miejscowej ludności byli Sartowie i Kirgizi"80. Sytuacja miała jednak w bardzo niedalekim czasie ulec diametralnej zmianie. Jak wspomniano wyżej, śmierć cywilna Sartów została przypieczętowana przez spis powszechny w 1926 roku, lecz już wcześniej powstała Uzbecka SRR, a nie Sartowska SRR, co jasno dowodziło, w którym kierunku idą zmiany. Urzędowe zlikwidowanie całej grupy narodowościowej o tak wielkim znaczeniu dla całego regionu jest świadectwem niezwykle skutecznej propagandy władzy bolszewickiej, ale nie mogło odbyć się ot, tak - bez celu. Sartowie jako najlepiej prosperująca, wykształcona i cywilizacyjnie zaawansowana grupa narodowościowa regionu nie mogli wypełniać wyznaczonej im przez bolszewików roli uciśnionego przez carską władzę, zacofanego ludu oczekującego na wyzwolenie spod kolonialnego jarzma. Ba, stanowili realną siłę, która, nieujarzmiona, mogła stawić czoła nielicznym i obcym bolszewikom. Musieli zniknąć. Tym razem przeciwnik miał znaczną przewagę - nie udało się zachować odrębności kulturowej w zamian za polityczne koncesje, jak to miało miejsce w odległym XV wieku.

W okresie przed przewrotem październikowym Sartowie byli uznawani za drugie co do wielkości (po Kazachach) plemię azjatyckiej Rosji z liczebnością ogółem 1,847 miliona,z czego większość w Dolinie Fergańskiej - 1,392 miliona. Opisywano ich jako potomków autochtonicznej ludności irańskiej, w tym Sogdyjczyków81, którzy jakoby ulegli wpływom napływowych uzbeckich plemion koczowniczych. Pod względem fizycznym nie odróżniali się od Tadżyków: "resembling completely the Persian-speaking Tajiks in build, swarthy complexion, large expressive black eyes, straight nose, average mouth, even straight teeth, bushy black brows, and very strong beards"82. Kniaź W.I. Masalski tak opisuje Sartów83: średniego lub ponad średniego wzrostu (168 cm), dobrze zbudowani ze skłonnością do tycia, smagła cera, owalna twarz, ciemnopiwne, rzadziej szare oczy, czarne lub rzadziej ciemnoblond włosy, które mężczyźni z reguły golą; pod wpływem długiego przetrzymywania niemowląt w jednej pozycji w tradycyjnych miejscowych kołyskach (beshik) wielu dorosłych ma charakterystycznie spłaszczoną potylicę. "Sartowie, a w szczególności najbardziej szanowani spośród nich (kadi, imamowie, mufti itd.) i najbogatsi, wyróżniają się płynnością i powolnością ruchów, zachowują się z dużą godnością i pewnością siebie, mimo energicznego charakteru starają się unikać pośpiechu, którego szariat nie rekomenduje"84. Zachowane opisy i memuary poświadczają, że Rosjanie z reguły znajdowali ich ekspansywnymi, inteligentnymi i sprytnymi, zdolnymi do szybkiego przyswajania wiedzy i doświadczenia, pokojowo nastawionymi do świata i dobrodusznymi, przy tym podatnymi na złe wpływy. Inne zalety sartowskie to religijność, szacunek dla starszych, oszczędność (przechodząca jednakże często w skąpstwo) oraz miłość do dzieci: "Sartowie rzadko skarżą się na dużą liczbę dzieci i stale się z nimi niańczą, powiadając, że jeżeli są dzieci - w domu jest jak na targu, jeżeli nie ma dzieci - w domu jest jak na cmentarzu)"85. Nie wszyscy zdobywali się na minimum obiektywizmu i publikowali także skrajnie negatywne opinie: "Sartowie [...] mieszkają w miastach, trudnią się najczęściej handlem i oszustwem. Są przebiegli, cwaniakowaci, podli w potrzebie, nikczemni, jeśli tym sposobem mogą coś sobie załatwić, dumni w szczęściu i w bogactwie, w ogóle żyją w dostatku; bogactwo osiągnęli, handlując, najczęściej jednak przy pomocy szwindli; wyzbyci do cna z ducha walki, nie mają pojęcia, jak obchodzić się z bronią i koniem; nie są wierni w przyjaźni i nie dotrzymują słowa, są złego obyczaju, zachowują obojętność wobec wszelkiego nieszczęścia, które ich nie dotyczy. Wyjeżdżając do innych krajów na handel, uczą się tam rozpusty, grają w karty i czasami ponad miarę chlają. Uzbecy gardzą nimi, twierdząc: "My żyjemy dzięki naszej broni i odwadze, a oni - dzięki oszustwu i miarce""86. Na szczęście to odosobniona opinia. Na co dzień, chociaż najczęściej to Sartowie przejmowali od Rosjan ich obyczaje i nowinki techniczne, w ich przypadku - nie dotyczyło to żadnej innej miejscowej grupy narodowościowej - nierzadkie były także wypadki takiej asymilacji, kiedy to Rosjanie przyjmowali sartowski styl życia za swój, przynajmniej w części87.

Rosjanie mieli częste kontakty z Sartami, ich opinie są bardziej wyważone; w materiałach publikowanych przez zachodnioeuropejskich podróżników, którzy wyrabiali sobie zdanie na podstawie powierzchownej znajomości z mamiącą swoją egzotyką tematyką, bardzo często pojawiały się wyraźne echa lokalnych stereotypów88. I tak, Sartowie byli jakoby niezdolni do ciężkiej pracy, leniwi i niezbyt lotni, za to z silnym poczuciem więzi rodzinnej i plemiennej. Podobno pracowali tylko z przymusu, gdy zmuszał ich do tego brak pieniędzy i potrzeba zarobku. Inne wady, jakie im chętnie przypisywano, to tchórzostwo, interesowność, dwulicowość, a także samochwalstwo. Z innego opisu wynikałoby, że nie byli w stanie obsługiwać nawet własnych, miejscowych powozów: "The Sart has [...] lost what is still to be found among the Tajiks, and is their chief peculiarity - a graceful carriage. The Sarts show also less individuality, being unusually alike and uniform. [...] As occupation the Sarts prefer trade or light work; but they like complete inactivity best"89.

Taki obraz leniwego, zadufanego w sobie Sarta kłóci się jednak z faktami, które w jasny sposób dowodzą, że Sartowie stanowili najbardziej mobilną i aktywną część lokalnego społeczeństwa. Chociaż wielu Sartów zajmowało się z powodzeniem rzemiosłem i rolnictwem (w tym uprawą bawełny), ich żywiołem rzeczywiście był handel ("w tej dziedzinie ustępują w Turkiestanie jedynie Ormianom i Żydom bucharskim"90). Pisząc o Sartach, których nazywał Sart-Tadżykami, P. Szubiński wyrażał się w charakterystyczny dla epoki sposób: "W dziedzinie handlu i przedsiębiorczości mieszkaniec Azji Środkowej, a w szczególności Sart-Tadżyk, nie ma sobie równych. W różnego rodzaju geszeftach, sprawach maklerskich, w różnych sposobach łatwego dorobku przy stosunkowo małym nakładzie pracy i kapitału przechytrzy najbardziej doświadczonego Żyda, Ormianina czy też każdego innego tubylca nie mniej wdrożonego w takie kwestie"91. Czytelnik w XXI wieku z oburzeniem odbiera tak sformułowane opinie przesiąknięte stereotypami i poczuciem wyższości, jednak w XIX wieku przekaz P. Szubińskiego zawierał w rzeczywistości pozytywną ocenę sartowskiej smykałki do przedsiębiorczości. W Dolinie Fergańskiej, gdzie profesję lichwiarza praktycznie zmonopolizowali Hindusi, Sartowie stanowili dla nich jedyną liczącą się konkurencję (biorąc zamiast 25 procent na 20 tygodni, jak to robili Hindusi, "tylko" 25 procent na rok92). Spośród wszystkich miejscowych narodowości właśnie Sartowie zdołali najszybciej wyciągnąć korzyści z przyłączenia do euroazjatyckiego imperium i rozszerzyć swoje kontakty handlowe. Podróżujący po Azji Centralnej W.W. Radłow pisał w 1862 roku ze swojej podróży po Siedmiorzeczu: "Bazar w Kopalu93 jest dość duży i składają się na niego dwa rzędy straganów. Także tutaj kontyngent kupców tworzą Tatarzy. Tylko nieliczni z kupców tatarskich pochodzą z Semipałatyńska, większość to Sartowie z Taszkentu"94. W 1900 roku sartowski kupiec Hadżi-Muhammed Isa-Muhammedow uczestniczył w wystawie handlowej w Paryżu, skąd udał się w interesach do Londynu; w 1902 roku handlowe podróże kupców sartowskich po najważniejszych miastach Europy, gdzie prowadzili dochodowe interesy, nie były już rzadkością95. Wśród swoich takich "nowych Sartów" nazywano często maskovchi boy (moskiewski bogacz) i wyśmiewano ich naciąganie zrusyfikowane maniery.

W historii Azji Centralnej Sartowie odegrali nieocenioną rolą. Na długo przed pojawieniem się rosyjskich kolonizatorów zdołali odtworzyć na terenie Mawarannahru osiadłą, rolniczą kulturę, która zanikła na tych terenach jeszcze w XIII wieku, po najeździe mongolskim96, byli najbardziej zurbanizowani i jednocześnie mobilni. Sartowie byli także głównymi nosicielami miejscowej kultury, która w okresie Chanatu Kokandzkiego powstawała po persku, a po przyłączeniu Doliny Fergańskiej do Imperium Rosyjskiego w Turkiestanie rozwijała się właśnie po sartowsku. W szkołach zakładanych przez władze rosyjskie nauczano po rosyjsku i po sartowsku. Sartowie - częściowo pod wpływem Tatarów z Kaukazu i z Kazania - stworzyli pierwsze turkiestańskie świeckie utwory literackie, oczywiście w języku sartowskim, w tym pierwsze dramaty. Teatr sartowski był bardzo oryginalnym tworem, który łączył nowoczesne techniki zaczerpnięte z Rosji z tradycją przedstawień ulicznych i spektakli kukiełkowych wystawianych przez wędrujące trupy zawodowych aktorów i oglądanych z największym zainteresowaniem w miesiącu ramadan. Sartowie stanowili cennych współpracowników administracji carskiej i przy pomocy rosyjskich urzędników przekazywali swój dorobek i doświadczenia dalej - w 1893 roku wyszkoleni instruktorzy sartowscy zostali skierowani na tereny zamieszkane przez Turkmenów, których mieli nauczyć nowoczesnych metod irygacji i uprawy bawełny97. Rosjanie wysoko cenili zaawansowanie cywilizacyjne Sartów i faworyzowali ich wobec pozostałych narodowości regionu. Podczas reformy sądownictwa w 1866 roku, kiedy jednoosobowe urzędy kadich zostały zastąpione ciałami kolegialnymi zwanymi mehkeme, mianowani urzędnicy sartowscy z mocy prawa stanowili zdecydowaną większość ich składu przy orzekaniu dla ludności osiadłej98. W 1883 roku gubernator Turkiestanu M. Czerniajew wydał polecenie, by policja w Taszkencie składała się wyłącznie z Sartów, co więcej - Sart pełniący funkcję młodszego pomocnika naczelnika miasta został mianowany komendantem policji w rosyjskiej części Taszkentu99. Istnieją także doniesienia, że na polecenie M. Czerniajewa przez pewien czas funkcję naczelnika Taszkentu wypełniał Sart (po zwolnieniu i osądzeniu dotychczasowego naczelnika K.M. Maksymowicza)100. Sart Mirza Hakim, ostatni kokandzki ambasador przy dworze carskim, który wręczał Aleksandrowi II akt kapitulacji chana, w 1869 roku został odznaczony orderem św. Anny II klasy z brylantami, przyjęto go na służbę urzędniczą w randze radcy i pozwolono na przyjęcie nazwiska Umidow.

Pod koniec XIX i na początku XX wieku na fali panturkizmu i w nadziei na zjednoczenie wszystkich narodowości Turkiestanu w odrębnym organizmie państwowym dżadidzi, jak wspomniano wyżej, występowali przeciwko odgórnie narzucanym podziałom miejscowej ludności według kryteriów plemiennych i narodowościowych, proponując w zamian określenie "Turkiestańczyk" lub "Muzułmanin Turkiestanu"101. Określenie "Sart", jak można zrozumieć z przytaczanych argumentów, po prostu nie podobało się działaczom dżadidyjskim. Argumentowali oni, że nie uwzględnia ono odmienności kulturowych i dotyczy zbiorowo całej ludności osiadłej, choć różnica między uzbeckimi koczownikami a perskojęzyczną ludnością osiadłą nie jest większa niż między mieszkańcami poszczególnych miast regionu. Grupa ludzi, która ewentualnie mogłaby identyfikować się z określeniem "Sart", nie była ukonstytuowanym narodem ze wspólną świadomością kulturowo-historyczną, swojego języka nie nazywała sartowskim i Sartami była tylko dla zewnętrznych obserwatorów. Pojawiła się także opinia, że język literacki należy oprzeć na dialektach uzbeckich, co w przyszłości urzeczywistniła władza radziecka. Sedno problemu sprowadzało się do kwestii, że określenie "Sart" jest wulgarne i obraźliwe102.

Trudno było jednak już wówczas przypuszczać, że skomplikowana mozaika plemienno-narodowościowa Turkiestanu zostanie gwałtownie i nieodwołalnie przekomponowana w sposób, jaki wydawał się wygodny nowym, bolszewickim władzom. Sartowie zostali wtopieni w żywioł uzbecki, który przejął ich historię, kulturę i obyczaje. "To słowo [Sart - przyp. M.Ł.] zostało wymazane ze słownika, a słowo "Uzbek" jest wykorzystywane w szerszym znaczeniu, niż to miało miejsce dawniej; ci, którzy wcześniej określali siebie jako Sartów, dzisiaj nazywani są Uzbekami"103.

Kipczacy

Sartowie zniknęli w sposób ostateczny - poza źródłami historycznymi i licznymi opisami i świadectwami z przeszłości nie pozostał po nich żaden materialny ślad. Inaczej ma się sprawa z Kipczakami, plemieniem, które znane było w regionie od tak zwanych niepamiętnych czasów. Choć nigdy nie zdołało ono stworzyć jednego, scentralizowanego państwa, dało swoją nazwę potężnemu stepowemu terytorium na ziemiach dzisiejszego Kazachstanu: Deszt-i Kipczak, Step Kipczacka. Obecnie każdy z tureckich narodów Doliny Fergańskiej posiada w swoim składzie plemię dumnie noszące nazwę Kipczaków.

Według etymologii ludowej nazwa Kipczaków pochodzi od zniekształconego słowa qobuq - dziupla, a praprzodek tego plemienia narodził się w dziupli drzewa, skąd wziął go na wychowanie legendarny Oguz-chan104. Chińczycy opisywali ich pod nazwą qiushe już w III wieku naszej ery105, sąsiedzi nazywali ich także Kangłami, Połowcami, Kumanami - pod tymi nazwami figurują w ormiańskich, staroruskich, łacińskich, gruzińskich, bizantyjskich, czeskich i niemieckich kronikach z IX-XIII wieku. Dzisiejsi Kipczacy to rozsiani po całej Azji Centralnej potomkowie tureckich plemion znad Irtysza, obecnych w regionie od setek lat. W XI wieku, jeszcze nienawróceni na islam, stanowili nieustanne zagrożenie dla muzułmańskich miast regionu, chociaż kolejni chorezmszachowie nie tylko zawzięcie z nimi walczyli, ale z ochotą przyjmowali do siebie na służbę, Kipczacy sławili się bowiem swoją odwagą i wojowniczością graniczącą z brawurą106. O Kipczakach w pozytywnych słowach wspomina - na równi z Chińczykami, Hindusami i Ujgurami - Raszid ad-Din w swoim opisie podbojów mongolskich107. Islam przyjęli ostatecznie dopiero w XIV wieku, pod rządami Uzbek-chana, choć niektóre plemiona sąsiadujące z Chorezmem zostały zislamizowane już w XII wieku108.

W pamięci ludzkiej i w legendach Kipczacy zapisali się przede wszystkim jako śmiali i odważni wojownicy znani z tego, że nigdy nie poddawali się i nie cofali przed wrogiem. W Kokandzie istnieje mazar zwany Qabriston-e Kalon (Wielki Cmentarz), gdzie pochowany jest (jeśli wierzyć miejscowemu podaniu) kipczacki wojownik przez trzy dni samotnie walczący przeciwko oddziałowi kałmuckich najeźdźców.

Kipczacy jako zgrupowanie plemienne po najeździe mongolskim wiele stracili na znaczeniu, ale pojawiają się jeszcze w życiu politycznym państwa Tamerlana i jego potomków oraz we wszystkich późniejszych tworach państwowych w regionie. W Dolinie Fergańskiej mieszkali już w XV wieku - prowadzili osiadły, rolniczy tryb życia i później określali się jako Sartowie-Kipczacy w odróżnieniu od plemion, które osiedliły się tutaj w okresie panowania Szejbanidów (XVI wiek) i Asztarchanidów (XVII-XVIII wiek). W drugiej połowie XVIII wieku nowa kipczacka fala osiedleńcza spowodowana najazdem Dżungarów na ziemie dzisiejszego Kazachstanu przywiodła do Doliny przede wszystkim przedstawicieli kilku silnych rodów kipczackich: Qulan, O'lmas, Ilyatan, Yashiq, Yeti-Qashqa, które osiedliły się w okolicach Andiżanu i Oszu109 (do dziś Osz nazywany jest miastem kipczackim i uważany za nieformalną stolicę tego plemienia). Kipczacy szybko odzyskali siły i okrzepli w nowych warunkach - już na początku XIX wieku odgrywali w życiu gospodarczym i politycznym Chanatu Kokandzkiego ogromną rolę, ich wpływy były niewspółmiernie duże w stosunku do ich liczebności - między innymi kontrolowali wiele dróg handlowych, w tym wszystkie prowadzące na wschód110. W latach trzydziestych i czterdziestych XIX wieku kipczaccy przywódcy (Musulmon-Qul z rodu Qulon, Hatamqul z rodu O'lmas, O'tembay z rodu Ilyatan, Mirzat z rodu Yashiq, Mulla Halbek i Muhammad-Yar z rodu Yeti-Qashqa) praktycznie przejęli stery władzy w państwie111. "O znaczeniu, jakie Kipczacy mieli w Chanacie Kokandu, [...] piszą co następuje: Kipczacy od czasów Maged-Ali-chana [Muhammadali - przyp. M.Ł.] (około 1840 roku) mieli w chanacie ogromny, decydujący wpływ. Ten wpływ datował się od czasów, kiedy bratanek Maged-Ali-chana, ratując się przed zemstą ze strony swojego stryja, salwował się ucieczką do Kipczaków. Kipczacy serdecznie przyjęli wygnańca i - korzystając ze swoich związków z wychowanymi wśród nich synami Shir-Ali-chana [Sherali - przyp. M.Ł.]: Sarimsaq-chanem [Sarimsoq - przyp. M.Ł.], Mulla-chanem, Sufi-bekiem, Chudajarem i Sulton-Murodem zaczęli mieszać się w sprawy Chanatu. Zaczęli podnosić kwestię prawa do tronu synów Shir-Alego: Mulla-chana i Chudojar-chana, a wykorzystując przy tym ich niepełnoletność, przejęli w swoje ręce najwyższą władzę w chanacie. Starsi, najwybitniejsi, najzdolniejsi ludzie byli z reguły regentami Chanatu (na przykład Musulmon-Qul). Aby zapewnić sobie silnych popleczników i zbudować swoje własne stronnictwo, na najważniejsze stanowiska w chanacie mianowali tylko ludzi ze swojego plemienia, Kipczaków. Powstawała kipczacka hegemonia w chanacie aż do momentu, kiedy protesty i niepokoje wśród prostych ludzi nie doprowadzały do zrzucenia na pewien czas kipczackiego panowania. Należy jednak zauważyć, że wojowniczy Kipczacy najczęściej panowali nad pokojowo nastawionymi, niewojowniczymi Tadżykami, aborygenami całego tutejszego kraju. Tym sposobem Kipczacy przywykli w okresie trzydziestoletnich, praktycznie nieprzerwanych niepokojów uważać się za plemię trzymające w chanacie władzę"112. Historia potwierdza, że ostatni rzeczywisty chan Kokandu Chudojar113 został osadzony na tronie w 1845 roku przez Musulmon-Qula, który aż do śmierci w 1850 roku był de facto regentem młodocianego władcy. Chudojar następnie trzykrotnie (w 1858, 1863 oraz 1875 roku) tracił władzę na skutek wewnętrznych walk pomiędzy arystokracją sartowską i przedstawicielami rodów kipczackich, którzy dla wsparcia swojej wewnętrznej pozycji byli gotowi nawet na kolaborację z wrogim emirem Buchary.

Polityka Kipczaków w stosunku do Sartów i Tadżyków, a także plemion uzbeckich była szorstka i plemiennocentryczna (dzisiaj nazwalibyśmy ją nacjonalistyczną lub szowinistyczną) - Kipczacy przesiedlali się do miast, gdzie gwałtem i rozbojem zajmowali domostwa, wypędzali mieszkańców całych dzielnic, a w kiszłakach brali pod swoją kontrolę wodę, pobierając wysokie opłaty za jej udostępniacie. Hałastra i czerń, czyli "[w] większości swojej niepiśmienni, dalecy nawet od miejscowego, środkowoazjatyckiego wykształcenia, Kipczacy wyganiali uczniów z medres, palili księgi i na każdym kroku starali się poniżyć mułłów, którymi z reguły byli Sartowie"114. Z drugiej jednak strony kipczacka elita, czyli Musulmon-Qul i jego stronnictwo, świetnie rozumieli potrzebę stopniowej modernizacji państwa i dużo zrobili dla jego rozwoju. Pod kipczackimi rządami wytyczono wiele nowych kanałów nawadniających, założono osiedla na terenach uzyskanych dzięki irygacji, wybudowano w Kokandzie bazar, medresę i punkt zborów podatkowych. Musulmon-Qul dążył do centralizacji państwa i rzeczywiście udało mu się skoncentrować w swoich rękach ogromną władzę, którą sprawował, kierując się rozsądkiem i interesem państwa - sam kontrolował finanse, nie pozwalał chanowi na utrzymywanie rozkosznego dworu, wzmacniał za to armię.

Oczywiście, wzmocnienie jednej siły w chanacie szybko wywołało niezadowolenie pozostałych plemion, które zręcznie wykorzystały niechęć, jaką w poddanych budziły wspomniane wyżej nadużycia, i doprowadziły do akcji odwetowej. W 1850 roku miała miejsce prawdziwa rzeź Kipczaków, kiedy to - jak pisał świadek tych wydarzeń - "diabelskiemu nasieniu przypomniano i topole wyrąbane w sadach, i gwałtem odebrane domostwa, i panny młode z niewypłaconym kałymem, i wodę sartowskich kanałów, którą właściciele mogli wykorzystywać tylko za opłatą"115. Apogeum krwawego festiwalu trwało ponad tydzień, Kipczaków zabijano na ulicach, na bazarach, w meczetach - Sartowie szukali wszędzie zemsty i, jak opisywał to miejscowy historyk Shavqi, polowali na Kipczaków jak na kury. Wszechmocny Musulmon-Qul został wydany w ręce Chudojara, którego sam kilka lat wcześniej wynosił na tron, a ten zarządził egzekucję z wyrafinowanym, wschodnim okrucieństwem: Musulmon-Qula boso prowadzono od bram miejskich Kokandu na plac przed pałacem chańskim, by co sto kroków przystawać na tę krótką chwilę, gdy podrzynano przed dumnym Kipczakiem gardła pięciu jego współplemieńców. Następnie, przez trzy dni bez jedzenia i picia siedział zakuty w kajdany na centralnym placu miasta, a gdy tylko wzeszło słońce, co godzinę przyprowadzano trzech Kipczaków, których także zarzynano na jego oczach. Kałuże krwi, porzucone ciała z głowami nierzadko oddzielonymi od tułowia, grupka osowiałych mężczyzn czekających na egzekucję, chmary much i psów zwabionych zapachem śmierci - wszystko to stanowiło scenerię dla jednego z najmniej chlubnych epizodów w historii miasta. Na czwarty dzień Musulmon-Qula powieszono na baranim bazarze, a ciało przez trzy dni wisiało na szubienicy. Masakra tym jednak się nie zakończyła. W stolicy Kipczacy nadal co pewien czas musieli sami wyznaczać 10-15 osób do zabicia, rządzący wówczas w Margelanie Mulla-bek osobiście zamordował 30 najbogatszych Kipczaków, konfiskując oczywiście na potrzeby swoje i rodziny (czyli też chana Chudojara) ich majątki. Rządca Baliqchi Abdul-Qaxar Dadxo polecił zabić w ciągu jednej nocy 1500 Kipczaków, nie pozwalając pochować ich według prawa muzułmańskiego, zresztą i tak nie znalazłby się odważny, by urządzić pogrzeb nieszczęśników, ciała więc trafiły do rzeki. Inny Abdul-Qaxar, rządca Yarmazaru, wymyślił test, który decydował o życiu i śmierci - ponieważ Kipczacy nie wymawiali gardłowego g, aresztował każdego, kto nie potrafił poprawnie wymówić słowa bug'day (pszenica). Szaleństwo mordu trwało dobre trzy miesiące, jego ofiarami padło ponad 20 tysięcy osób116.

Odsunięci od władzy Kipczacy ponieśli ogromne straty, ale bez względu na osłabienie także wzniecali powstania w nadziei, że koło Fortuny znowu się odwróci. Jeszcze wielokrotnie byli zaczynem zamieszek i niepokojów społecznych, które nieraz doprowadzały państwo do pełnej zapaści wewnętrznej, jak to miało miejsce w latach 1855-1857 (1273/74 hidżry), nie zliczyć lokalnych konfliktów: "Krwawe przewroty w Kokandzie czy też Bucharze skutkowały w sartowskich miastach szaleństwem Kipczaków lub innych stronnictw, które zdołały zagarnąć w swoje ręce władzę w chanatach"117. Kipczacy byli także główną siłą gazavvat118 ogłoszonego przeciwko Rosjanom w czasie, gdy ważyły się losy Chanatu w 1875 roku: "Kiedy [...] cały chanat zadeklarował swoje podporządkowanie wobec dowodzącego [rosyjskiego - przyp. M.Ł.] wojska generała von Kaufmanna, tylko Kipczacy, plemię "rządzące" w Kokandzie, nie okazali pokory i nie przysłali do obozu Rosjan przedstawicieli swojej starszyzny. Niepokoje w Kokandzie (latem bieżącego roku), które poskutkowały ucieczką Chudojar-chana i ogłoszeniem gazawatu - świętej wojny w imię islamu - zostały wywołane, jak wiadomo, przez Kipczaka Abdurahmana-Awtobaczi, syna Musulmon-Qula, który znajdował się pod wpływem innego fanatyka, Mulla-Issa-Aulie"119.

Kokandzcy Kipczacy byli "a half-nomadic tribe inhabiting the north of Fergana, especially the district of Andijan and Osh, in the region south of the upper Sir Darya, forming about 10 per cent of the former Khanate of Khokand"120. "W przeciwieństwie do Kazachów i Kirgizów Kipczacy zachowali jedność swojej organizacji rodowej i nie byli rozdrobnieni na mnóstwo niewielkich szczepów i ich podgrup, które, rozrzucone po różnych częściach kraju, stopniowo traciły poczucie przynależności do jednego rodu czy plemienia"121. Wsie kipczackie znajdowały się przede wszystkim w ujeździe andiżańskim (52 wsie nad rzekami Andijon-soy, Naryn, Mayli-soy, Kara-daria) oraz namangańskim (27 wsi nad rzekami Kasansoy, Sumsar, Chodak, Podsha-Ota, Naryn, a także nad kanałem Yangi-ariq). Trzy kipczackie wsie znajdowały się w ujeździe fergańskim nad rzekami Shaxan-soy i Aravan-soy, dwie wsie w ujeździe kokandzkim, w okolicach rzek So'x i Isfara122. Kipczacy, wcześniej prowadzący koczowniczy tryb życia, po przybyciu do Doliny Fergańskiej zmuszeni byli go przynajmniej częściowo porzucić - miejscowe pastwiska nie były tak rozległe i bogate jak porzucone koczowiska stepowe, poza tym zostały dawno rozdzielone między miejscowymi rolnikami. Przybysze zajmowali siłą tereny należące do innych plemion i tam "posiadają stałe tereny orne, lecz w zgodzie ze swoimi starymi tradycjami trzymają możliwie największą ilość zwierząt hodowlanych, z którymi latem wyruszają w góry, na od dawien dawna wybrane letnie pastwiska zwane dżajlau. [...] Nie odczuwając pociągu ku górom, uporczywie trzymają się środkowej i nizinnej części dolin, już dawno temu wydzielili dla siebie dobrze utrzymane, sztucznie nawadniane pola, łącząc tym samym rolnictwo i pasterstwo"123. Taki sposób gospodarowania wiązał się z podwójnym opodatkowaniem, Kipczacy musieli płacić zarówno podatek rolny od użytkowanej ziemi, "kopytne" - tumak pul od bydła, zekat - podatek w naturze od posiadanych stad równy 1/40 pogłowia rocznie oraz cho'p-ovuz - opłatę za wypas na ziemiach należących do chana, lecz mimo to w porównaniu z sąsiadami poziom życia Kipczaków był uważany za wysoki. Sytuacja uległa poprawie po przyłączeniu Fergany do Rosji, ponieważ administracja carska uprościła i obniżyła podatki, jakie nakładano na miejscową ludność - Kipczacy jako półkoczownicy płacili wyłącznie podatek rolny oraz zekat, który został zniżony do 1 procenta, a w 1881 roku w ogóle zamieniono go na ryczałtowe podymne, dud puli, w wysokości 2 ruble 75 kopiejek rocznie (w 1886 roku podwyższone do 4 rubli)124. Tradycyjnie część plonów przekazywano w postaci nieformalnego podatku kafsan przedstawicielom miejscowej administracji, imamowi, a także miejscowemu szewcowi, fryzjerowi, kowalowi i pastuchom.

W latach czterdziestych XIX wieku Musulmon-Qul rozpoczął szeroko zakrojoną akcję irygacyjną w północno-wschodniej części Doliny (kanał Musulmon-Qul prowadzący wodę z Kara-darii), co umożliwiło Kipczakom osiedlanie się na tym terenie. Gdy Chudojar-chan zwrócił się przeciwko swoim dotychczasowym kipczackim sprzymierzeńcom, osiadli nad nowym kanałem Kipczacy musieli ratować się przed prześladowaniami w górach, szukając azylu u spokrewnionych plemion kirgiskich, jednak po upadku ostatniego chana większość z nich powróciła nad Musulmon-Qul i po raz kolejny urządziła tam sobie życie. Tylko niewielka część pozostała w kirgiskich aułach, gdzie z powodzeniem kontynuowała półkoczowniczy tryb życia, jednocześnie nawadniając i użyźniając kamienistą glebę w dolnych częściach górskich zboczy.

Istnieją pewne rozbieżności w kwestii liczebności Kipczaków Doliny Fergańskiej - w latach osiemdziesiątych XIX wieku było ich ponad 70 tysięcy, podczas gdy w czasie spisu powszechnego w 1897 roku za Kipczaków uważało się tylko 7584 mieszkańców obwodu fergańskiego (M.A. Czaplicka mylnie podaje liczbę 45 tysięcy), z czego większość zamieszkiwała ujezd kokandzki. Prawdopodobnie, jak podejrzewa Siemienow-Tiań-Szański, "część Kipczaków figuruje w danych spisu jako Uzbecy, być może także jako Turcy lub Kara-Kirgizi"125; w szczególności odnosiło się to do ujezdu Andiżanu, który stanowił drugie obok Kokandu tradycyjne miejsce ich koncentracji. W 1911 roku było ich 60 785 osób126, w 1917 roku - 42,4 tysiąca, do których należy jednak doliczyć grupę ponad 6 tysięcy Kipczaków z plemienia Iczkilik zapisanych w danych statystycznych jako Kirgiz-Kipczacy127. "Until about 1930 they retained their tribal consciousness and their way of life, which was nearer that of the Kazakhs than of the Uzbeks"128, jednak później zostali w Dolinie Fergańskiej definitywnie włączeni w skład narodu uzbeckiego oraz - w mniejszym stopniu - karakałpackiego. Obecnie większość z nich uważa się za członków uzbeckiego (lub rzadziej karakałpackiego) plemienia Kipczak, aczkolwiek istnieją i działają na marginesie życia politycznego ludzie, jak Kamczibek Samatow, nauczyciel w jednej z podbatkieńskich wsi, który uważa, że Kipczacy - tacy jak on - są narodem z odebraną świadomością, i ocenia, że w jego najbliższej okolicy mieszka 30 tysięcy takich kipczackich mankurtów. Podobno udaje mu się nawet obudzić świadomość narodową wśród swoich rodaków z Oszu i Dżalalabadu129.

Hindusi

Hindusi byli obecni w regionie od zawsze i niezmiennie odgrywali określoną rolę - raz mniejszą, raz większą - w ekonomicznym życiu Azji Centralnej, zostawiając swój ślad także w kulturze, nauce i religii. Jak wspomnieliśmy, słowo "Sart" jest prawdopodobnie hinduskiego pochodzenia i stanowi stare zapożyczenie w językach regionu świadczące o bardzo wczesnych wzajemnych związkach. Hindusi z misjami handlowymi lub jako misjonarze buddyjscy jeszcze w czasach Heftalitów przybywali do Doliny Fergańskiej poprzez ziemie dzisiejszego Afganistanu i to dzięki nim Azja Centralna w późniejszym okresie stała się łącznikiem, poprzez który zdobycze nauki hinduskiej, przede wszystkim pozycyjny zapis liczb oraz nauka medyczna, docierały do uczonych arabskich. Z legendarnych przekazów wynika, że nie kto inny, a właśnie nieznany z imienia hinduski kupiec stał się przyczyną najazdu Dżyngis-chana na Chorezm - wraz z poselstwem, jakie Dżyngis-chan wysłał do chorezmszacha Muhammada w celu nawiązania przyjacielskich stosunków i zawarcia porozumienia o nieagresji, wyruszyła do Chorezmu ogromna karawana. Podczas pobytu w Otrarze, nadgranicznym mieście chorezmijskim, kupcy spotkali się z miejscowym namiestnikiem Kadyr-chanem, by złożyć serdeczne i zarazem materialne dowody szacunku. Jeden z nich, Hindus z pochodzenia, znał go jeszcze z dawnych czasów, gdy wspólnie zajmowali się handlem, i w czasie audiencji bez żenady zwracał się do niego po imieniu, nie używając chańskiego tytułu. Dotknięty tym rzekomym brakiem szacunku Kadyr-chan zaraz po tym, jak goście opuścili pałac, ogłosił wszystkich przybyłych z karawaną szpiegami, skazał ich na śmierć, a skonfiskowany towar sprzedał do Buchary i Samarkandy. Nikt nie miał wątpliwości, że prawdziwym powodem była chytrość i zachłanność, zachowanie nieszczęsnego Hindusa posłużyło za pretekst do naruszenia świętych zasad gościnności, ale Dżyngis-chan wykorzystał całe zdarzenie tak umiejętnie, że zdawało się, jakby to on ukartował całą tę sytuację. W akcie zemsty za znieważenie własnych poddanych dokonał niszczycielskiego najazdu na państwo chorezmszachów - legenda podaje, że chciwość Kadyr-chana została przykładnie i okrutnie ukarana: na głównym placu Buchary kat zalał mu roztopionym srebrem gardło, oczy i uszy130.

Hindusi przybywali nie tylko dobrowolnie - Tamerlan po kolejnej zwycięskiej wyprawie przyprowadził ze sobą z Peszawaru sporą grupę indyjskich kamieniarzy wraz z prawie setką słoni wytresowanych do przenoszenia ciężarów. W Azji Centralnej kilka miejscowości jeszcze w pierwszych latach władzy radzieckiej nosiło nazwę Hinduvan, co prawdopodobnie wiązało się z osadnictwem hinduskim z okresu Timuridów lub nawet wcześniejszym131. Podobno także pewna grupa Hindusów dotarła do Azji Centralnej, w tym do Doliny Fergańskiej, uciekając z Pendżabu w okresie obu wojen brytyjsko-sikhijskich (1845-1849)132. W chanacie trzymali się razem, mieszkali bardzo blisko siebie - w Namanganie i Kokandzie stworzyli odrębne mahalle, a w większości miast gminy hinduskie utrzymywały własne karawanseraje i wydzielone rzędy kramów na miejscowych bazarach zwane alejami hinduskimi133. Na początku XX wieku w całej Dolinie Fergańskiej mieszkało nie więcej niż 400-500 Hindusów.

Jeszcze w okresie, gdy Fergana stanowiła część państwa bucharskiego, kupcy hinduscy cieszyli się pewną protekcją ze strony emira. Gdy za panowania Imamkuli pewien młody człowiek okradł kupca Hindusa, emir z miejsca rozkazał złoczyńcę odszukać i przykładnie ukarać. Okazało się jednak, że złodziej był zdesperowanym i biednym narzeczonym, który rozpaczliwie poszukiwał prezentu dla swojej wybranki. Poruszony jego opowieścią Imamkuli nakazał zwrot zagrabionego mienia, jednak bogato chłopaka obdarował i przyjął go na służbę134. Dla nas najbardziej znaczący jest sam fakt osobistej interwencji władcy w sprawie zwykłego kupca, co świadczy o specjalnym statusie hinduskich handlarzy w Bucharze. Także w Chanacie Kokandzkim Hindusi byli, obok Żydów bucharskich, jedyną grupą narodowościową pozostającą poza wpływem islamu. Zamieszkiwali wyłącznie w miastach i zajmowali się głównie dwoma rodzajami działalności zarobkowej - handlem i lichwą: "oni żyją z lichwy i są znienawidzeni przez muzułmanów jeszcze bardziej niż Żydzi"135. Hinduscy lichwiarze cieszyli się szczególnie złą sławą, bowiem pożyczali przede wszystkim najbiedniejszym niewielkie sumy, za to na procent nierzadko trzycyfrowy, podczas gdy najchciwsi lichwiarze sartowscy nie dyktowali więcej niż 20-30 procent rocznie. Najczęściej Hindusi pożyczali na okres 20 tygodni pod 25 procent; pieniądze można było także uzyskać pod zastaw lub zwrócić w naturze, na przykład ziarnem. Opis lichwiarskiego procederu znajdziemy w "Wokrug swieta" z 1897 roku: "Tak na przykład biedny robotnik sezonowy potrzebuje dwa ruble na zakup nowej łopaty; znaleźć te pieniądze on może tylko u suthura [lichwiarza - przyp. M.Ł.] Hindusa, ponieważ nikt innych nie da mu tych pieniędzy lub też takiej sumy nie posiada. Jeżeli wziąć pod uwagę, że taki robotnik dziennie nie zarabia więcej niż 40 kopiejek136, to widać, że nie będzie w stanie szybko zwrócić tych dwóch rubli. Hindus nigdy nie odmawia, z radością da pieniądze, ale stawia takie warunki, że biedny robotnik przez kilka lat spłaca same procenty, nie będąc w stanie zwrócić pożyczonej sumy. Suthur mówi: Dam ci te pieniądze, ale pod warunkiem, że co tydzień będziesz mi płacił 10 kopiejek. Robotnik się zgadza. I tak, Hindus dokładnie co tydzień zgłasza się do niego i otrzymuje 10 kopiejek. Dłużnik jest w stanie zapłacić od ręki i dlatego, chcąc nie chcąc, musi się zgodzić wypełniać życzenia kredytodawcy"137. Dla ukrócenia tego zjawiska gubernator generalny K. von Kaufmann w 1877 roku wydał rozporządzenie "O sparaliżowaniu eksploatacji miejscowej ludności przez imigrantów indyjskich", w którym zakazywał rekwizycji ziemi za długi, ograniczał majątek podlegający zajęciu do ruchomości, jakie nie są niezbędne do życia, oraz uniemożliwiał aresztowanie dłużnika. Był to początek końca lichwiarskiej prosperity.

Charakterystyczną cechą osadnictwa hinduskiego była nieprzerwana fluktuacja - Hindusi prawie nigdy nie pozostawali na stałe w Azji Centralnej, lecz po 10-15 latach powracali do swojej ojczyzny, z którą przez cały czas podtrzymywali więź. Ich wyobcowanie i brak zakorzenienia spowodowały, że wraz z upadkiem dotychczasowego porządku na początku XX wwieku z miast fergańskich szybko i bez śladu zniknęła jedna z najstarszych diaspor regionu.

Odrębną grupą wychodźców z Indii stanowili tak zwani Qara-luli (Czarni Luli), Industani-luli (Hinduscy Luli) oraz Maymun-luli (Luli-Małpy), którzy sami siebie nazywali Industani lub Beludżi. Były to niewielkie plemiona utożsamiane z pozostałymi środkowoazjatyckimi Cyganami, koczujące na terenie Doliny Fergańskiej i zajmujące się tresurą niedźwiedzi, małp i kozłów, a także drobnym handlem i wróżeniem138.

Turcy meschetyńscy

Turcy meschetyńscy139 nie wpisali się w odległe karty historii Doliny Fergańskiej, pojawili się bowiem - wbrew swojej woli - dopiero w grudniu 1944 roku, kiedy to zostali deportowani na ziemie obecnego Uzbekistanu z rodzinnej Meschetii, na granicy dzisiejszej Gruzji i Turcji. Oficjalną przyczyną wyjazdu była potrzeba lepszego zabezpieczenia granic ZSRR w warunkach wojny i tworzącego się nowego ładu politycznego, a wszyscy wyjeżdżający zmuszeni byli podpisywać oświadczenia o dobrowolnej przeprowadzce do Azji Środkowej, jednak nikt nie miał wątpliwości co do prawdziwego charakteru tej akcji. Ogółem przesiedlono ponad 100 tysięcy Turków meschetyńskich, z których większość trafiła do Doliny Fergańskiej. Aż do 1956 roku objęci oni byli przymusem osiedleńczym, który zabraniał opuszczania miejsca zamieszkania bez specjalnego zezwolenia miejscowej administracji, zakazane były nawet wyjazdy do pobliskich miast; dopiero w 1962 roku mogli powrócić do miejsc, z których zostali wygnani. Oficjalnie w spisach ludności pojawili się nie wcześniej niż w 1979 roku, kiedy zarejestrowano ponad 40 tysięcy Turków meschetyńskich mieszkających na terenie Doliny Fergańskiej; do 1989 roku ta liczba się podwoiła140. W okresie restrykcji większość Turków meschetyńskich zamieszkiwała w kiszłakach, gdzie utrzymywała się z rolnictwa, w tym z uprawy bawełny, oraz dorabiała tradycyjnym rzemiosłem - tkaniem dywanów. Po zniesieniu przymusu osiedleńczego wielu Turków przeniosło się do miast, gdzie byli aktywni w budownictwie oraz handlu. W 1989 roku doszło w Dolinie Fergańskiej do zamieszek na tle narodowościowym, których ofiarami byli głównie Turcy meschetyńscy - rząd centralny w Moskwie podjął wówczas bezprecedensową decyzję o masowej ewakuacji całej grupy narodowościowej z Uzbekistanu do Rosji.

Tiurki

Tiurki to nazwa ludu, który na początku naszej ery opuścił Ałtaj i w VI wieku założył Kaganat Turecki. Wszystkie dzisiejsze narody tureckojęzyczne pochodzą od średniowiecznych Tiurki, lecz w nowożytnej historii już tego pranarodu nie spotykamy, przynajmniej w poważnych opracowaniach. Paradoksem jest, że Tiurki dwukrotnie pojawili się w spisach powszechnych w Turkiestanie - w 1897 roku, kiedy zarejestrowano ich około 440 tysięcy, oraz w 1926 roku, kiedy ich liczba okazała się zadziwiająco mała w porównaniu oczekiwaniami, zaledwie kilkaset osób. Według W.P. Siemienowa-Tiań-Szańskiego w 1897 roku podstawą do wydzielenia Tiurki w odrębny naród był fakt posługiwania się tak zwanym językiem tiurki, który jednak opisywany jest obecnie jako ostatni etap rozwoju języka czagatajskiego, zwanego także sartowskim lub starouzbeckim. Tym językiem w różnych formach dialektalnych na przełomie XIX i XX wieku posługiwali się zarówno Sartowie, jak i Uzbecy141, a jedną z odmian opisano właśnie jako tiurki. W rezultacie W.P. Siemienow-Tiań-Szański z niedowierzaniem pisał: "Co prawda, istnieją w Ferganie jacyś tam osiadli "Turcy", którzy uważają się za odrębne plemię, ale ich liczba jest bardzo niewielka. Czy ci Turcy nie są czasem Uzbekami z plemienia Tiurki?"142.

Ponieważ nie dysponujemy żadnymi dowodami na wydzielenie z sartowskiego odrębnego języka tiurki, należy przychylić się do opinii, że jako Tiurki określali się z różnych powodów przedstawiciele wielu narodowości fergańskich, zapewne i członkowie uzbeckiego plemienia o tej samej nazwie. Z kolei kategoria Tiurki ze spisu w roku 1926, gdzie podstawą było samookreślenie wybierane z narzuconej odgórnie listy, wybierana była najpewniej przez przedstawicieli nielicznego uzbeckiego plemienia Tiurki. Jednocześnie jednak wiodący specjalista radziecki w tej kwestii W. Bartold uznawał w tym okresie, że określenie "Tiurk" znajduje zastosowanie w stosunku do wszystkich narodowości tureckich (co odpowiada w rosyjskim dzisiejszemu znaczeniu tego słowa), i nie wydzielał żadnego narodu pod taką nazwą143.

Kaszgarcy

Kaszgarcy to nazwa dla tureckich plemion Wschodniego Turkiestanu pochodząca oczywiście od miejsca zamieszkania - okolic Kaszgaru. Na terenie Doliny Fergańskiej tak nazywano wszystkich tureckich wychodźców ze Wschodniego Turkiestanu, których większość przybyła do Fergany w XIX wieku w trakcie ucieczki przed chińskimi represjami po powstaniu 1877 roku. Z uwagi na bliskie związki kulturowe i polityczne wielu Kaszgarców osiedlało się tutaj jeszcze w czasach chanatu i często osiągało wysoką pozycję społeczną. Chanowie stworzyli z nich część własnej gwardii przybocznej zwanej tag'liqlar - spośród nich wywodził się wpływowy dworzanin Umar-chana Yusuf-mingboshi-Qashgari, którego córka była później jedną z żon Madali-chana. Jedną z wielu żon Chudojara była nieznana z imienia Kaszgarka, a na jego dworze bardzo duże wpływy posiadał pochodzący z kaszgarskiej rodziny Isa-avliyo.

Odnosząc się do wyników spisu z 1897 roku, W.P. Siemienow-Tiań-Szański pisał: "Spis wykazał w obwodzie fergańskim "Kaszgarców" (qashgarlik - 14 915 dusz obu płci), wychodźców ze Wschodniego Turkiestanu mówiących oddzielnym dialektem; pod tą nazwą należy rozumieć jedną z narodowości tureckich, które przybyły z Kaszgaru w okresie, gdy znajdował się on we władzy Chińczyków, ale nie posiadamy bliższych informacji na temat ich pochodzenia i składu etnicznego"144. W spisie w 1926 roku wymieniani wraz z Taranczi jako odrębna narodowość, później zostali utożsamieni z Ujgurami, choć więcej ich z nimi dzieliło, niż łączyło. Klasyfikacja miała znaczenie polityczne i potwierdzała radziecką koncepcję linearnego rozwoju narodów, nie znajdowała jednak uzasadnienia historycznego. Niezmordowany Bartold pisał o Kaszgarcach: "[...] w radzieckiej Rosji nie całkiem udanie przyswojono im nazwę Ujgurów - historyczni średniowieczni Ujgurzy nie dochodzili tak daleko na zachód"145.

Tak więc dawni Kaszgarcy stanowią obecnie część narodu ujgurskiego - wraz z Taranczi, czyli blisko spokrewnionymi z Sartami uciekinierami z okolic Kuldży, oraz Dolonami, czyli potomkami wschodnioturkiestańskich Kirgizów, którzy podlegali długiemu wpływowi Kaszgarców i bardzo się do nich upodobnili. Liczba Ujgurów na terenie Doliny systematycznie maleje - w 1926 roku zamieszkiwało ich tutaj 30 757, a w 1979 roku - 11 867146. Winą obarczać należy nie demografię, ale proces asymilacji. W czasach radzieckich oraz w okresie postsowieckiej niepodległości Ujgurowie w naturalny sposób przyjmowali uzbecką tożsamość i w dalszej kolejności urzędową narodowość, co jest łatwe do zrozumienia, biorąc pod uwagę historycznie bliskie związki kulturowe między Taranczi, Kaszgarcami i Sartami.

Kuramińcy

Jeszcze inny los spotkał Kuramińców, którzy obecnie istnieją wyłącznie jako jedno z pomniejszych plemion uzbeckich.

Ludowa etymologia twierdzi, że Kuramińcy są plemieniem lub narodowością (zależnie od upolitycznienia tematu) powstałą z połączenia kilku rodów lub klanów: po uzbecku określani są słowem qurama oznaczającym przedmiot powstały poprzez połączenie kilku niezależnych od siebie, różnych elementów, na przykład koc lub narzuta zszyte ze ścinek. W skład Kuramińców miały jakoby wejść plemiona kazachskie i uzbeckie zamieszkujące tereny w okolicach dzisiejszego Angrenu i Chirchika. Źródła rosyjskie z XIX wieku podają, że Kuramińcy jako oddzielna narodowość powstali dopiero w XVIII wieku, chociaż istnieją świadectwa pisane, gdzie wymieniani są już w kontekście wydarzeń XVII wieku147. Kuramińcy w Chanacie Kokandzkim cieszyli się pewną autonomią, posiadali nawet własnego beka. W pierwszym okresie po przyłączeniu Chanatu do Rosji istniał nawet ujezd kuramińskim po 1885 roku przemianowany na ujezd taszkencki.

W czasach Imperium Rosyjskiego Kuramińców opisywano jako potomków koczowniczych plemion uzbeckich i kazachskich, którzy przeszli na osiadły tryb życia i znacznie zbliżyli się z Sartami, nie tracąc jednak wiele ze swoich cech charakterystycznych. Mimo osiadłego trybu życia mieszkali w jurtach, a kobiety - podobnie jak Kazaszki - chodziły z odkrytą twarzą. W odróżnieniu od Sartów Kuramińcy zachowali podział rodowy. Dane z 1918 roku mówią o ponad 77 tysiącach Kuramińców148, według spisu z 1926 roku tereny dzisiejszego Uzbekistanu zamieszkiwało już tylko niewiele ponad 50 tysięcy przedstawicieli Qurama (W. Bartold przypisuje zmniejszenie ich liczby skutkom głodu panującego w Turkiestanie w latach dwudziestych XX wieku149), jednak jako uznana mniejszość narodowa wówczas posiadali nawet dwa rejony narodowościowe w okolicach Chirchiku i Angrenu150; na terenie Doliny Fergańskiej mieszkało ich 9330. Każdy następny spis włączał Kuramińców w skład narodu uzbeckiego jako jedno z plemion.

Marginalne położenie i mała liczebność nie przyciągały interesu podróżników, stąd zachowało się niewiele opisów. A. Choroszchin, typowy przedstawiciel wygodnickich i przeświadczonych o własnej wyższości turystów rosyjskich z XIX wieku, tak przedstawiał Kuramińców w swoich memuarach (pamiętajmy, że dziewiętnastowieczni Kirgizi to dzisiejsi Kazachowie): "Bardzo dawno temu, nie wiem, czy na skutek politycznych, czy jakichś innych uwarunkowań, podczas jednego z tych przewrotów w Środkowej Azji, które, jak się zdaje, są kompletnie zapomniane przez historię i mało prawdopodobne, by ktokolwiek się nimi zainteresował w przyszłości, oberwańcy ze wszystkich podległych nam (Rosjanom - przyp. M.Ł.) hord kirgiskich - Wielkiej, Średniej i Małej - ludzie różnych pokoleń, oderwali się od swoich aułów i przybyli w to miejsce; będąc oberwańcami, nie mieli także własnych jurt, ogradzali więc kury (gospodarstwa) i tam budowali coś na kształt jurt z trzciny [...], albo też wykopywali ziemianki. [...] Sartowie z okolicznych miejscowości - Taszkentu, Tillaw i Chodżentu, górscy Tadżycy wywierali na nich wpływ swoich trybem życia i warunki egzystencji Kuramińców podległy zmianom. Kuramińcy założyli turbany, zaczęli budować kiszłaki (zimowiska) i krok za krokiem zdołali prawie zmienić się w osiadłych rolników, którzy dostarczali na rynki Taszkentu, Tillaw, Kerewunczi151 i Chodżentu ryż, koniczynę, lucernę, chrust z trzciny i inne towary, lecz niewiele. Kuramińcy pozostali w części wierni swojej przeszłości i swoim kurom, i zaglądając przejazdem do jurt z trzciny, widziałem ich skrajne ubóstwo, prawie nędzę, chociaż pod ścianami jurty i przy stogach słomy ryżowej widać było krowy, koniki i wielbłądy. [...] Na wszystkich rynkach Taszkentu poznacie Kuramińca po czarnej od sadzy twarzy, po żółtym kożuchu na gołe ciało i w ogóle po brudnej powierzchowności, na oklep na obciążonym trzciną i workami z ryżem wielbłądzie. Na wasze pytanie "Kurama?" on, nie odwracając głowy, zamruczy: "Kurama...""152. Niezbyt to obiektywna i wyrozumiała opinia, ale jako materiał źródłowy warta przytoczenia.

Turcy Fergany i Samarkandy

Informacje o Turkach Fergany i Samarkandy pochodzą tylko z dwóch źródeł - spisu powszechnego z roku 1926 (kiedy 533 osoby przypisały sobie tę narodowość)153 oraz z opisu Y.R. Vinnikova154, z którego skorzystali A. Benningsen i Ch. Quelquejay: "The "Turks" of Fergana, a pre-Shaibanid group of uncertain origin, possibly formed from descendants of Turkic colonies, who reached the Amu-Darya at the time of the western Turkic khaganate (6th century). In 1917 they numbered 29.500 and were distributed in Uzbekistan, Tadzhikistan and Kirgizia. Very different from other Uzbeks (they are of more mongoloid type and have different customs and a strongly marked clan system), the "Turks" had a national rayon in 1926. Up to the present, although they are linguistically close to the Uzbeks, they claim to form a distinct nationality elat and eschew mixed marriages. [...] Their passports and military documents carry the expression "Turk by nationality" At present they constitute an ethnic group not yet absorbed by the Uzbeks"155.

Należy przypuszczać, że Turcy Fergany i Samarkandy to członkowie uzbeckiego plemienia Tiurk, których pozostała część zgłaszała narodowość Tiurk, gdy istniała taka możliwość. Z niedowierzaniem można traktować dane o ich liczebności z 1917 roku, szczególnie w kontekście spisu powszechnego z 1926 roku, kiedy narodowość tę deklarowało niewiele ponad pół tysiąca osób. Na pewno nie istniał nigdy rejon narodowościowy Turków Fergany i Samarkandy.

Romowie

Romowie mieszkają na terenie Doliny Fergańskiej od niepamiętnych czasów, lecz historyczne informacje o nich są w wysokim stopniu niepewne. Popularne legendy mówią o pięćsettysięcznej armii jeńców, jaką z wyprawy na Indie przyprowadził Mahmud z Ghazny; znaczna część z nich miała się zasymilować, a tylko nieliczni, najbardziej przywiązani do rodzinnych obyczajów i tradycji wyruszyli w niekończącą się wędrówkę i to oni dali początek romskim plemionom. Z uwagi na wędrowny styl życia, który mimo nakazów i represji w wielu przypadkach zachowali do dziś, trudno jest podać ich liczebność. Wielu Romów ulega obecnie uzbekizacji i tadżykizacji, podając odpowiednie narodowości w formularzach urzędowych. Według danych spisu powszechnego z 1897 roku w Dolinie Fergańskiej żyło 508 Romów (w ówczesnej terminologii Cyganów)156 - liczba z pewnością zaniżona, wielu Romów uznano bowiem za Tadżyków ze względu na język, jakim się porozumiewali, do wielu spis oczywiście nie dotarł. Obecnie można przypuszczać, że w Dolinie zamieszkuje kilka tysięcy przedstawicieli różnych plemion i grup romskich. Znani są pod wieloma nazwami zależnie od regionu i poczucia własnej odrębności: Luli, Dżugi, Multani, Mazang, Mug'at oraz wspomniane powyżej Qara-luli, Industani-luli i Maymun-luli. Ostatnie trzy stosowane były - brak jest bowiem informacji o plemionach noszących te nazwy w XX wieku - wobec Romów przybyłych w XVIII-XIX wieku z Indii, którzy częściowo powrócili do Dekanu, a częściowo wtopili się w miejscowe środowisko romskie. Luli to powszechne określenie wszystkich Romów regionu, które czasami w tadżyckim zamieniane jest przez Dżugi (w tadżyckich paszportach w rubryce "narodowość" wpisuje się właśnie Dżugi w znaczeniu Rom). Multani stosowane jest lokalnie w południowych regionach tadżyckich i uzbeckich. Mazang to osobne plemię, które nie utożsamia się z pozostałymi miejscowymi Romami i tradycyjnie prowadzi osiadły tryb życia, zaś Mug'at to określenie, którego używają w stosunku do siebie wszyscy Romowie poza członkami grupy Mazang. Coraz częściej Luli używane jest przez samych Romów jako określenie ponadplemienne.

Przez wieki Romowie przejęli język perski w miejscowej odmianie, urozmaicając go własnymi elementami nadającymi mu cechy żargonu zwanego mugat lub mug'at157, wielu jest dwujęzycznych (jako drugi traktują uzbecki). Pod wpływem otoczenia stali się muzułmanami, wzbogacając jednak ortodoksyjną praktykę religijną o wiele elementów folklorystycznych, własne obyczaje i tabu, największe znaczenie przywiązując do obrzędowości. Romowie żyją pośród miejscowej osiadłej ludności, hermetycznie, w niewielkich grupach zwanych z tadżycka to'p lub to'par, składających się najczęściej z kilku rodzin. Na czele to'p stoi oqsoqol, który w okresie Chanatu był mianowany specjalnym chańskim ukazem - istnieją legendy mówiące o tym, że obejmując władzę w dużej grupie, oqsoqol był uroczyście podnoszony na wojłoku (tradycja pochodząca od tureckich ludów koczowniczych). Później oqsoqola wybierali mężczyźni z danej społeczności. Latem Romowie wędrowali z taborami między kiszłakami i osiedlami, jesienią zbierali się na zimowiska w okolicach większych miast Doliny, gdzie z czasem powstawały na wpół stałe osady. Jedynie fergańscy Mazang dużo wcześniej wyrzekli się wędrówek i mieszkali na stałe w Kokandzie oraz w kilku kiszłakach w pobliżu Namanganu - miejscowi zwali ich Og'achi158.

Tradycje letnich wędrówek zwanych shomanda przerwała władza radziecka na mocy dekretu z 1 października 1926 roku o wsparciu dla tych Romów, którzy wyrażą chęć przejścia na osiadły tryb życia. W latach trzydziestych XX wieku wprowadzono system meldunkowy, Romów przymusowo osiedlano i kolektywizowano, zakazując im wędrownego trybu życia. W 1928 roku w dzielnicy zamieszkanej przez Luli w Kokandzie powstał pierwszy romski artel rolniczy, który w 1935 roku rozrósł się do sowchozu z 35 gospodarstwami. W Kokandzie istniał także w latach trzydziestych XX wieku romski artel przemysłowy, zaś starszych Romów zatrudniano przy zbiorze surowców wtórnych. W Andiżanie i Asace pracowali w zakładach oczyszczania bawełny. Podobno w tym okresie nawet jedna z aktorek kokandzkiego teatru dramatycznego, niejaka Qanizaxon, była Romką.

W wyniku administracyjnego nacisku duża część Romów rzeczywiście prowadziła osiadły tryb życia, jednak wielu nigdy nie wyrzekło się letnich koczowisk. Jeszcze po wojnie zdarzały się przypadki, że przymuszani do zamieszkania w kołchozach Romowie opuszczali przekazane im do dyspozycji domy, udając się na shomandę, wielu - mimo kar za włóczęgostwo, pasożytniczy tryb życia lub naruszenie obowiązku meldunkowego - nigdy nie zdecydowało się na opuszczenie tradycyjnych szałasów. Wędrowny tryb życia odżył w latach dziewięćdziesiątych XX wieku.

Za typowe cygańskie zajęcie uważane jest żebractwo połączone z udzielaniem błogosławieństw (szczególnie w miejscach będących celem pielgrzymek) oraz wróżeniem z lustra, wody, kart itd. Dawniej Romowie wypełniali także rolę cyrulików, specjalizując się w upuszczaniu krwi. Romowie Mazang brzydzą się żebractwem i są cenionymi rzemieślnikami - najczęściej związanymi ze stolarstwem i ciesielką, zajmują się także handlem. Typowym romskim zajęciem jest hodowla koni i produkcja przedmiotów z ich włosia, dawniej Romowie byli dostarczycielami parandż dla miejscowych kobiet. Na bazarach często organizują walki kogutów i psów, rzadziej przepiórek.

Arabowie

Pojawienie się Arabów na terenie Doliny Fergańskiej związane jest oczywiście z podbojami muzułmańskimi. Z pierwszego okresu po ich przybyciu posiadamy informacje pochodzące także z miejscowych źródeł (na przykład bezcenne dokumenty z góry Mug opisujące wydarzenia z okolic dzisiejszego Chodżentu w pierwszym dwudziestoleciu VIII wieku, pisane pismem sogdyjskim na drewnianych pałkach159), potem przez prawie trzy stulecia skazani jesteśmy na nie zawsze obiektywne relacje arabskie. Wynika z nich jasno, że w pierwszym okresie po zajęciu Mawarannahru Arabowie nie mieli zamysłu długotrwałego umocnienia się w regionie, zadowalając się daninami i doraźnymi zdobyczami wojennymi. Ani takie cele strategiczne, ani też warunki klimatyczne, które były trudne do zaakceptowania dla przyzwyczajonych do suchego klimatu Arabów, nie sprzyjały kolonizacji. Nienękane przez najeźdźców miejscowe dynastie zachowały się w poszczególnych miejscowościach przez kilka pokoleń, a zdobywcy troszczyli się tylko o regularne wpływy z podatków i danin. Gdy istniała potrzeba lub interes w mianowaniu arabskiego namiestnika, zarówno on, jak i jego ludzie kierowani do zarządzania podbitymi miastami nie pozostawali na miejscu dłużej, niż to było konieczne - opuszczając stanowisko zgodnie z wolą władcy bądź też - bardzo często - ginąc z rąk miejscowych powstańców lub spiskujących współplemieńców. Taki los spotkał na przykład bohatera podboju Mawarennahru Kutajbę ibn Muslima, który w 715 roku rządził Ferganą i zbuntował się przeciwko kalifowi - zabili go jego właśni żołnierze. Arabowie byli wielokrotnie wycieśniani z Doliny i dopiero w 842 roku naszej ery (227 rok hidżry) ich panowanie umocniło się na dłużej. W późniejszych dziesięcioleciach "Arabs conquered the region up to the Tien Shan but were too few to hold onto their gains"160 - większość z nich powróciła do ojczyzny lub też weszła w miejscowe środowiska persko- i tureckojęzyczne. Ci, którzy pozostali, bardzo szybko się zasymilowali - już w IX wieku al-Dżahiz pisał, że fergańskich Arabów nie można odróżnić od miejscowej ludności161. Ponieważ w XVIII i XIX wieku Arabowie wyraźnie wyróżniali się jako odrębne plemię czy też etnos, należy wysnuć wniosek, że ich przodkami nie są koloniści VIII i IX wieku, lecz osadnicy, którzy trafili tu stulecie później. S. Wolin162 przeanalizował miejscowe legendy, które przypisują przesiedlenie Arabów na teren Doliny Fergańskiej Timurowi, porównał skład plemienny Arabów z różnych regionów świata muzułmańskiego163 i zapoznał się z badaniami antropologicznymi miejscowej ludności, na podstawie czego stwierdził, że Arabowie Doliny Fergańskiej to potomkowie północnoafgańskich plemion, które trafiły tam z terenów dzisiejszego Iraku i Półwyspu Arabskiego, a podczas licznych wypraw fergańskich władców na południe zostały w XVI wieku przesiedlone do Doliny.

Niewielka społeczność arabska nie zapisała się w szczególny sposób na kartach centralnoazjatyckiej historii nowoczesnej. Wiadomo, że w Emiracie Bucharskim, a później w Chanacie Kokandzkim obejmował ich odrębny obowiązek podatkowy, tak zwany shatta puli (podatek za obrazę) lub arab puli (podatek arabski) - w legendarnym uzasadnieniu tego dyskryminującego obowiązku mówi się, jakoby Arabowie ukradli kiedyś ulubionego konia emira, który za karę nałożył na ich ten podatek. W połowie XX wieku największe skupiska Arabów to dolny bieg Kaszka-darii oraz doliny prawych dopływów Amu-Darii: Sherobod-darii, Surchan-darii, Wachszu i Kyzyl-suu164. Obecnie na terenie Doliny Fergańskiej istnieje tylko kilka niewielkich kiszłaków (w jej wschodniej części) zamieszkanych przez ludność pochodzenia arabskiego, niewielka gmina istnieje także w Chodżencie. Tradycyjnym zajęciem miejscowych Arabów jest hodowla owiec karakułowych165.

Ponieważ - w odróżnieniu od grup z okolic Kaszka-darii - w Dolinie Fergańskiej Arabowie z reguły byli rozproszeni pośród miejscowej ludności tureckiej, już na początku XIX wieku praktycznie wszyscy utracili swój język na rzecz uzbeckiego, chociaż jeszcze w 1892 roku P. Szutinskij pisał: "Ten naród w pełni zachował wygląd, charakter i obyczaje swoich dalekich przodków z Azji Mniejszej" i dalej: "Hodowla bydła i owiec są jedynym zajęciem Arabów. Wyróżnia ich dobroduszność, uczciwość i szczerość"166.

Dunganie

Dunganie to środkowoazjatyccy muzułmanie mówiący dwoma dialektami chińskiego charakterystycznymi dla Gansu i Shaanxi. Prawdopodobnie ich przodkowie pochodzili z ziem położonych jeszcze dalej na zachód, z Chorezmu, bowiem powstanie gminy chińskojęzycznych muzułmanów wiąże się z wydarzeniami roku 1221, kiedy to po zdobyciu Gurgandża (dzisiejszy Stary Urgencz, Ko'hna Urgench) Mongołowie odseparowali od reszty ludności wszystkich rzemieślników i przesiedlili ich na wschód, bliżej ku stawce chana. Właśnie oni oraz muzułmańscy żołnierze Dżyngis-chana mogli stanowić początek gminy chińskich muzułmanów (zarówno dzisiejszych Dungan, jak i Hui, którzy do dziś zamieszkują w Chinach), która rozrastała się dzięki konwertytom i sinizowała się przez małżeństwa mieszane167. Na tereny Siedmiorzecza, dzisiejszego północnego Kirgistanu i Doliny Fergańskiej trafili po zdławieniu antychińskiego powstania w 1877 roku we Wschodnim Turkiestanie - Dunganie Doliny Fergańskiej to w większości potomkowie około półtora tysiąca chińskich muzułmanów z okolic Turfanu, którzy zimą 1877/1878 roku zostali osiedleni w okolicach Oszu. Część z nich przeniosła się w latach osiemdziesiątych XIX wieku w okolice dzisiejszego Tarazu, a pozostali osiedlili się na obrzeżach miast w Dolinie Fergańskiej168. W 1897 roku na terenie Doliny Fergańskiej mieszkało 1694 Dungan169.

W początkowym okresie po przesiedleniu Dunganie tworzyli zamknięte społeczności o częściowo religijnym charakterze zarówno na terenach wiejskich, gdzie zakładali własne gminy, jak i w miastach, gdzie zamieszkiwali w odrębnych dzielnicach. Sprzyjała temu polityka administracji rosyjskiej, która wydzielała ziemie orne i pastwiska gminie dungańskiej jako całości, przekazywała jej w użytkowanie system melioracyjny i określała całościowo wysokość podatku, jaki miał być płacony przez gminę, bez indywidualnego podziału170 - dlatego przesiedleńcy do miast byli traktowani na równi z pozostałymi członkami społeczności w rodzinnej miejscowości i musieli opłacać przypisaną im tam dolę podatku. Dunganie cieszyli się znaczną autonomią wewnętrzną, wybierali własnych zarządców oraz przywódców religijnych, częste były przypadki łączenia funkcji kultowych i świeckich. Od miejscowej ludności odróżniała ich także ortodoksja - w większości należący do szkoły szafi'ickiej, nie przejmowali elementów wierzeń i obrzędów uważanych przez miejscowych przedstawicieli szkoły hanifickiej za nieodłączną część wyznawanego islamu. Pod koniec XX wieku wraz z procesami asymilacji narodowej przewagę zdobywa mazhab hanificki historycznie dominujący w regionie.

Przesiedleńcy wnieśli swój wkład w rozwój gospodarki fergańskiej - wprowadzili między innymi uprawę ryżu, który wcześniej musiał być w całości sprowadzany. W XIX wieku Dunganie i Kirgizi jako jedyni w Dolinie Fergańskiej zajmowali się również uprawą owsa171, Dunganie masowo uprawiali mak i mieli nieformalny monopol na wyrób z niego opium, które wcześniej nieznane, szybko zyskało dużą popularność w regionie. Posiadając znaczne doświadczenie w rolnictwie, Dunganie szybko przejęli od miejscowej ludności umiejętność uprawy bawełny. Powszechnie byli znani ze staranności, pomysłowości i gospodarskiego podejścia do pracy - na przykład przy melioracji pól uprawnych wprowadzili system zbiorników, gdzie woda nagrzewała się od słońca przed skierowaniem do kanałów nawadniających, by chłodna nie szkodziła zasiewom. Charakterystyczne, że mimo swojego przywiązania do prymitywnych narzędzi172, których nie porzucali na rzecz dostępnych, bardziej zaawansowanych technicznie maszyn, Dunganie osiągali w porównaniu z sąsiadami większą wydajność zbiorów. W miastach zajmowali się przede wszystkim produkcją octu, oleju sojowego oraz mącznych półfabrykatów - w pierwszej kolejności makaronu. Praktycznie zmonopolizowali także handel ryżem w całym Turkiestanie oraz produkcję charakterystycznych naczyń i ceramiki użytkowej cenionych za ich walory estetyczne i poręczność. Na przełomie XIX i XX wieku dużą popularność wśród zurbanizowanych muzułmanów zdobyły nakrycia głowy w stylu dungańskim, które spotkać można wśród Uzbeków Doliny Fergańskiej i obecnie.

Dunganie w Dolinie Fergańskiej zamieszkują przede wszystkim większe miasta (Ferganę, Kokand, Namangan, Osz) oraz ich okoliczne wsie (na przykład w okolicach Karasuu). W północnym Kirgistanie istnieją wsie o zdecydowanie dungańskim charakterze, jednak na terenie Doliny Fergańskiej Dunganie nie tworzą większych skupisk, żyjąc w bliskim sąsiedztwie z innymi narodowościami. Od pozostałych grup Dunganów fergańskich wyróżnia duży stopień asymilacji. W XX wieku w większości utracili swój język na rzecz uzbeckiego, rzadziej tadżyckiego, przejęli także wiele miejscowych obyczajów i tradycji. Często jedynymi śladami dawnej odrębności pozostaje zamiłowanie do charakterystycznych przypraw oraz szczegóły architektoniczne - na przykład zapiecek w chińskim stylu (ogrzewany przez bliskość komina) i odrębna zabudowa kuchni. Proces ten został znacznie przyśpieszony w XX wieku, kiedy zlikwidowano autonomię życia społecznego Dungan, a sami Dunganie żyją w dużym rozproszeniu.

Karakałpacy

Naród karakałpacki jest wyjątkowy pod wieloma względami. Nominalnie muzułmański, silnie przywiązany do koczowniczego stylu życia, nie przywiązywał wagi do rytuałów zalecanych przez religię, a w życiu codziennym i obyczajach zachował wyraźne pozostałości wierzeń sprzed epoki islamizacji. Porównywalnie niewielki, liczebnie znacznie mniejszy od wielu innych narodowości zamieszkujących Uzbekistan, posiada własną autonomię i - przynajmniej teoretycznie - ma możliwość odłączenia się od Uzbekistanu i stworzenia własnego państwa. Na zachodzie kraju istnieje autonomiczna Republika Karakałpakstanu o powierzchnia 164,9 tysiąca kilometrów kwadratowych (ponad połowa terytorium Polski), zamieszkana przez około półtora miliona ludzi, z czego 33 procent to Karakałpacy, 31 procent - Uzbecy, 30 procent - Kazachowie oraz niewielkie mniejszości Tatarów, Rosjan wraz z Kozakami itd. Głównym zajęciem miejscowej ludności jest uprawa bawełny i ryżu oraz hodowla jagniąt na karakuły. Najpoważniejszym problemem o rozmiarach klęski ekologicznej jest zanieczyszczenie środowiska i wysychanie Jeziora Aralskiego. Republika Karakałpakstanu jest suwerennym państwem wchodzącym w skład Republiki Uzbekistanu, ma własny rząd, konstytucję, samodzielnie rozwiązuje wszelkie kwestie związane ze sprawami wewnętrznymi. W gestii rządu w Taszkencie pozostaje wyłącznie polityka zagraniczna, obronna i finansowa. Przewodniczący Rady Najwyższej RK (Joqar? Ken'es) jest z urzędu zastępcą przewodniczącego Rady Najwyższej RU. Rząd Republiki Karakałpackiej może postanowić o wyjściu z Republiki Uzbekistanu na mocy postanowienia powszechnego referendum, które odbędzie się na jej terytorium173.

Karakałpacy aż do początku XX wieku pozostawali raczej luźnym związkiem rodowym, który był w tak ścisłych kontaktach z koczowniczymi plemionami kazachskimi i nogajskimi oraz z sąsiednimi osiadłymi plemionami uzbeckimi, że często utożsamiano go z tymi narodowościami. Wzajemne podobieństwo karakałpacko-kazachskie jest tak jaskrawe, że wśród Kazachów z Młodszego Żuzu popularne jest twierdzenie, jakoby Karakałpacy byli jednym z plemion kazachskich, które oddzieliło się od swoich pobratymców pod wpływem osobistej urazy jednego z przywódców; tę legendę o samowolnym odejściu Karakałpaków chętnie powtarzają przedstawiciele Adajów, największego rodu ze związku plemiennego Baj-uly posądzanego o tendencje separatystyczne. Nie ma bliższych danych o islamizacji Karakałpaków, lecz biorąc pod uwagę ich kulturową i polityczną bliskość z Kazachami, można przyjąć, że koczownicy nadaralscy formalnie przyjęli islam w tym samym okresie co spokrewnione z nimi plemiona Młodszego Żuzu174 - głównie poprzez wpływ sąsiednich muzułmańskich ludów osiadłych.

Karakałpacy nie posiadają udokumentowanej tradycji zbrojnej walki o niepodległość, nie stawali w opozycji wobec polityki władz oficjalnych, jako koczownicy nie są też przywiązani do ziemi. Kiedy w 1683 roku część Karakałpaków znalazła się pod panowaniem Emiratu Buchary, wielu z nich w poszukiwaniu lepszych warunków życia wyemigrowało do ekonomicznie bardziej rozwiniętych regionów kraju, między innymi do Doliny Fergańskiej i w okolice Zarafszanu. Z powodu dużego rozproszenia imigrantów następowała ich szybka asymilacja i napływowa ludność karakałpacka w drugim, trzecim pokoleniu wtapiała się w otaczający żywioł narodowościowy. Karakałpacka obecność odcisnęła swój ślad - u Kirgizów z okolic Oszu popularny stał się karakałpacki zwyczaj mocowania pokrycia jurty szeroką, białą, tkaną wstęgą, która służy jednocześnie jako ozdoba175.

W 1897 roku na terenie Doliny Fergańskiej mieszkało 11 056 Karakałpaków skoncentrowanych nad Syr-Darią, w ujeździe Kokandu. Obecnie odnaleźć tu można dwa kiszłaki o nazwie Qaraqalpaq - niedaleko na północ od Andiżanu (okolice Oltinqul) oraz na południe od Papu, nad samą Syr-Darią. Jeszcze w 30 innych kiszłakach Doliny zamieszkują Karakałpakowie, ale trudno określić ich rzeczywistą liczebność, ponieważ w ogromnej części są zasymilowani z Uzbekami.

Ostatnią, najmniej liczną narodowością wymienianą w spisie 1897 roku są Persowie stanowiący wówczas w Dolinie Fergańskiej około 0,1 procent - mieszkało ich tam 1565. Byli to potomkowie niewolników, którzy w charakterze łupu po udanych turkmeńskich alamanach trafiali na rynki wszystkich chanatów, a po włączeniu Kokandu w skład Rosji odzyskali wolność i nie mając dokąd wracać po latach spędzonych na służbie, często osiedlali się tam, gdzie dotąd harowali. Wielu Persów pojawiało się na budowie linii kolejowych - przy pracach ziemnych pracowały całe artele pochodzące z północnej Persji. Obecni byli też Afgańczycy w niewielkim Aug'ani-qishloq176 niedaleko Kokandu, gdzie stanowili większość mieszkańców.

Najliczniejszymi narodami zamieszkującymi obecnie Dolinę Fergańską są Kirgizi, Tadżycy i Uzbecy. Nie z powodu liczebności, lecz przez politykę - podobnie jak wiele wieków wcześniej Arabowie - znaczący dla całego regionu są Rosjanie.

Kirgizi

Podobnie jak w przypadku innych miejscowych narodów i plemion, także Kirgizi w literaturze naukowej często myleni byli z sąsiednimi ludami. Rosjanie - a za nimi wielu autorów zachodnich - nieprawidłowo nazywali ich Kara-Kirgizami, opisując Kazachów jako Kirgizów: "They [the Kazaks - przyp. M.Ł.] never call themselves Kirghiz, but have from of old called themselves only Kazaks, a word supposed to mean "rider". It is only by the Russians that they have by mistake been named Kirghiz. [...] The Kara-Kirghiz, or "Black" Kirgiz, appear to be so called from the colour of their tents. They call themselves simply Kirghiz"177. Istniało nawet quasi-naukowe wytłumaczenie tego faktu - podobno Kazachowie (w ówczesnej nomenklaturze Kirgizi) dla odróżnienia nazywali Kirgizów "czarnymi" - podkreślając tym samym, że w przeciwieństwie do społeczeństwa kazachskiego, gdzie istniał podział na arystokrację ("białą kość") i pospólstwo ("czarną kość"), u Kirgizów wszyscy są równi, "czarni". Podobne teorie, podsycane lokalnymi stereotypami i brakiem rozeznania w miejscowych realiach, często znajdowały drogę do poważnych dział naukowych, a o Kirgizach pisano nadzwyczaj chętnie, byli bowiem najbardziej egzotyczni i "dzicy"; głowy pokonanych wrogów mocowali do popręgów, konia cenili bardziej niż rodzone dziecko, a dzieci, nawet synów, chętnie i masowo sprzedawali Uzbekom i Tadżykom na wychowanie178.

W regionie trzy tak zwane tytularne narody (czyli takie, które dały nazwę niepodległym państwom) toczą spory o najdłuższą historię, najstarsze tradycje, najbardziej starożytne wzmianki na własny temat. Kirgizi wysoko podbili stawkę, ogłaszając wiek własnej państwowości na 2200 lat, ale dzieje narodu muszą sięgać z oczywistych przyczyn jeszcze głębiej. Jedna z wielu legend mówi, jakoby w region Andiżanu dawno, dawno temu zawędrował z dalekich stron święty człowiek, niejaki Mansur, który został zabity przez lokalnych rzezimieszków. Spalili oni ciało, a prochy wrzucili do Issyk-kulu. Jezioro natychmiast pokryło się pianą, w której wykąpała się spacerująca po brzegu córka miejscowego chana oraz jej 40 służących - w innej wersji zaciekawione niespotykanym zjawiskiem posmakowały tej piany; zaraz potem okazało się, że wszystkie są w ciąży, wszystkie też urodziły chłopców; syn chańskiej córki nazwany został Kyrk-kyz-bay (od kyrk kyz - po kirgisku '40 dziewcząt'), pozostali stali się przodkami rodów wchodzących w skład plemienia otuz-uul iczkilik.

Niewątpliwie Kirgizi należą do ludów o bardzo długiej i zagadkowej historii, choć 2200 lat państwowości zdaje się hiperbolą: "Kirgizi należą do najstarszych narodów Azji Środkowej. Pośród narodów zamieszkujących obecnie Azję Środkową nie ma najprawdopodobniej ani jednego, na którego imię można się natknąć tak wcześnie w historii"179, a Azja Centralna nie jest ich pierwotną ojczyzną. Bardzo prawdopodobne jest, że początkowo nie był to nawet naród turecki, dopiero z czasem proto-Kirgizi przyjęli język (choć nie ma lingwistycznych świadectw z ich tak dalekiej przeszłości) i typ antropologiczny charakterystyczne dla plemion tureckich. Pierwsze pisane świadectwa o plemionach, które z dużą dozą pewnością można nazwać kirgiskimi, pochodzą z kroniki chińskiej z 99 roku przed naszą erą, a zapis odnosi się do roku 201 przed naszą erą180. Na przełomie er istniało państwo kirgiskie Kang-kung, które znajdowało się we wschodnim Tienszanie, na południe od Jeniseju, nad jeziorem Kirgiz-Nur (obecnie w Mongolii), a badania archeologiczne wskazują, że jego mieszkańcy należeli najprawdopodobniej do ludności indoeuropejskiej181. Ludność Kang-kung wraz z wojskami Hunów przeniosła się nad środkowy bieg Jeniseju, gdzie w dużym stopniu zasymilowała się z miejscowymi plemionami, w wyniku czego powstała kultura zwana taszycką - dzięki zwyczajowi wykonywania gipsowych masek pośmiertnych wiemy, że nadal przeważający wśród ówczesnych Kirgizów był typ indoeuropejski. W 554 roku naszej ery lud kultury taszyckiej został podbity przez wojska Kaganatu Tureckiego pod wodzą Mukan-chana, co rozpoczęło okres asymilacji i doprowadziło stopniowo do całkowitej turkizacji Kirgizów. Po rozpadzie imperium na początku VII wieku płacili oni daninę władcom wschodniej jego części, a w momencie agonii Kaganatu Wschodniotureckiego zdołali z rozkładającego się olbrzyma wykroić własne terytorium, które jako niepodległy kaganat przetrwało tylko 6 lat (745-751) zmuszone później uznać zwierzchność ujgurską182. W ramach Kaganatu Ujgurskiego cieszyli się dużą autonomią, w pewnym momencie ich kagan otrzymał nawet od zwierzchniego władcy Ujgurów dziedziczny tytuł "Wielkiego Synowca", jednak nie ustawali w próbach zrzucenia z siebie obcego jarzma, poszukując sojuszników w krajach bliskich (u Karłuków), dalszych (Tybetańczycy) i bardzo dalekich (plemiona arabskie). W 818 roku ażo (tytuł władców kirgiskich) ogłosił się kaganem i wypowiedział walkę Ujgurom. Powstanie ze zmiennym szczęściem i natężeniem trwało prawie trzy dekady, ale w 846 roku na gruzach pokonanego Kaganatu Ujgurskiego Kirgizi zdołali stworzyć wreszcie na dłużej własne państwo, które rozciągało się od Irtysza do pustyni Gobi. Z czasem powstały trzy centra polityczne Kirgizów - nad Jenisejem, na Ałtaju oraz w dzisiejszym Wschodnim Turkiestanie i kres ich niezależności położył dopiero najazd mongolski. Były to pierwsze państwa ludów tureckich, które uznały zwierzchność Dżyngis-chana W tym okresie - jak pisze arabski historyk Abu Said Gardezi - Kirgizi przedstawiali sobą wciąż typ indoeuropejski: "Cechy wskazujące na słowiańskie pochodzenie Kirgizów można wciąż jeszcze odnaleźć w ich wyglądzie: rude włosy i biała skóra"183. Mimo długotrwałego rozproszenia w XVII wieku ich potomkowie na terenach między Jenisejem i Abakanem tworzyli wciąż cztery silne związki rodowe w wielu aspektach działające jak quasi-niepodległe księstwa, które próbowali podporządkować sobie Rosjanie i rywalizujący z nimi Ojraci jako jedyni utrzymujący stosunki z obiema grupami plemion kirgiskich, tymi znad Jeniseju i tymi z Tien-Szanu, a zdarzało się nawet, że władcy dżungarscy, walcząc z jednym plemieniem, szukali sojuszników w drugim. W 1703 roku nastąpił zmasowany atak Ojratów na jenisejskich Kirgizów - ci, którzy ocaleli, szukali ratunku w ucieczce i powrócili dopiero wtedy, gdy potęga dżungarska została złamana. Od nich wywodzą się - według jednej z popularnych teorii184 - Chakasi. A dzisiejszym Kirgizom początek dały plemiona zamieszkujące okolice Turfanu, które przekoczowały następnie w Alatau185. Wydarzenia z tego okresu, prawdopodobnie bardzo rozciągniętego na dwa wieki i zakończonego w XVI wieku - zostały opisane w największym dziele epickim w literaturze światowej, w Manasie.

Manas nie ma bezpośredniego związku z Doliną Fergańską, ale jest to tak fascynujący temat, do tego dotychczas bez własnego opracowania w języku polskim, że należy wykorzystać jego nierozerwalną więź z kirgiską tożsamością, by poświęcić mu w tym miejscu więcej uwagi. Manas jest nieodłączną częścią kultury i świadomości kirgiskiej, ich kamieniem węgielnym, w środowiskach nacjonalistycznych i tradycjonalistycznych taktuje się go jako tekst niemalże sakralny. Jest to opowieść, rozbudowana trylogia opowiadająca o losach i czynach Manasa, mitycznego praprzodka Kirgizów, jego syna Semeteja i wnuka Sejteka. Istnieją trzy naukowe hipotezy dotyczące powstania tego eposu. M. Auezow186 oraz A. Bernsztam187 sytuują historyczne wydarzenia, jakie legły u podstaw najważniejszych jego wątków, nad Jenisejem, między VII i IX wiekiem, w epoce walk z plemionami tureckimi, przede wszystkim z Ujgurami. Kirgiski uczony B. Junusalijew188 przesuwa początki Manasa na okres walk Kirgizów z Karakitanami, czyli na IX-XI wiek. Najbardziej przekonująca jest jednak hipoteza B. Żirmunskiego189, który powstanie eposu umiejscawia w XV-XVIII wieku, nie wykluczając jednak obecności w nim elementów znacznie starszego pochodzenia (na przykład obrazy samego Manasa i jego wroga Dżoloja, cudowne narodziny Manasa, liczne ślady matriarchatu, totemizmu i szamanizmu itd.). Manas w czasach radzieckich podlegał kilku próbom kodyfikacji, pozostał jednak tworem żywym, który nie posiada ostatecznej, kanonicznej wersji. Każdy wykonawca nazywany manasczi posiada pełną wiedzę o wszystkich głównych motywach opowieści, wykorzystuje pewien rdzeń kompozycyjny, który zawiera w sobie także schematy oratorskie i gotowe obrazy, lecz ostateczna wersja stanowi niepowtarzalny, oryginalny twór samego manasczi. Według tradycji pierwszym manasczi był Yrczy-uul syn Yramana, w niektórych wariantach nie Kirgiz, lecz Kazach z Wielkiego Żuzu, jeden z czterdziestu najbliższych towarzyszy Manasa, który miał wykonać pieśń pochwalną o swoim przywódcy w czasie jego pogrzebu. Wykonawcy sami używają w stosunku do siebie nazwy żomoqczu; manasczi wykonują bądź całą trylogię (i wtedy przysługuje im tytuł czo? żomoqczu, Wielki Orator), bądź jej pierwszą część dotyczącą samego Manasa. Opowiadający historię Semeteja zwani są semetejczi, a znawcy historii Sejteka - sejtekczi. Zaznaczyć jednak należy, że w pamięci ludzkiej zapisało się niewielu czo? żomoqczu, którzy umieliby przekazać wszystkie trzy części trylogii, utrzymując jednakową dokładność opowieści i wysoki poziom artystyczny: Keldibek Karboz uulu (1800-1880), Bekmurat Kumar-uulu zwany Balykooz (1793-1873), Sagymbaj Orozbak uulu (1868-1930), by wymienić najbardziej znanych. Wśród Kirgizów Doliny Fergańskiej były także kobiety-manasczi: tragiczna Sejda Dejdi kyzy190, Anargul Tażibajewa, Sejdana Moldoke kyzy zwana Semetejczi Sejdana191.

Znamienici wykonawcy pierwszej części eposu, którzy przekazują ją z wysokim artyzmem, nadając jej własny, oryginalny charakter, to czynygy manasczi, czyli prawdziwi manasczi. Za czala manasczi, połowicznych manasczi, uznaje się wykonawców, którzy recytują z pamięci obszerne fragmenty eposu usłyszane od jednego z czo? żomoqczu lub czynygy manasczi, lecz nie posiadają Manasowego namaszczenia. Nazywani są połowicznymi, ponieważ przekazują tylko tekst i linię melodyczną, podczas gdy czo? żomoqczu i czynygy manasczi oprócz akompaniamentu na dombrze uzupełniają opowieść gestami i mimiką, zdają się jakby owładnięci czyjąś zewnętrzną wizją. Umiejętność prawidłowej, natchnionej recytacji i wykonywania eposu traktowana jest jako dar uzyskiwany w szczególny, ponadnaturalny sposób, dar, który otrzymać można wyłącznie dzięki długotrwałemu obcowaniu z wykonawcami Manasa. Przypomina to potencjał szamana, tym bardziej że według samych manasczi umiejętność i zaangażowanie w wykonywanie eposu pojawia się nagle, najczęściej w wieszczym śnie, często dzięki opiece ducha jednego z wielkich manasczi przeszłości lub też samego Manasa. "Prawdziwego manasczi wyróżnia jedna ciekawa cecha - świat epicznej narracji eposu jest przez nich traktowany jako rzeczywistość, świat kiedyś istniejący naprawdę. Większość manasczi przekazuje tę epicką opowieść, wydarzenia zawarte w eposie, a także opisuje postaci tam występujące bardzo realistycznie, choć hiperbolicznie, bardzo jaskrawo, w kontrastowych barwach. Szczególnie pierwszoplanowi bohaterowie: Manas, Almambet, Kanykej są przedstawiani w sposób podkreślający ich wielkość, dobroć, serdeczność, siłę duchową i fizyczną, wszystkie ich pozytywne cechy. Wielki manasczi Sajakbaj Karala-uulu rozpoczął wykonywanie "Manasa" po tym, jak we śnie osobiście spotkał się z postaciami z eposu, przede wszystkim z Kanykej i z Bakajem. Pozostali bohaterowie zostali przedstawieni manasczi dopiero później. Pod wpływem spotkań z nimi S. Karalajew192 w swoim wariancie eposu wypracował dla opisu poszczególnych postaci własne formuły poetyczne"193. I tak, na przykład Almambet jest za każdym razem wprowadzany następującym opisem:

Сақалы қызыл сеңселип,

Z rozwianą rudą brodą,

Сарала ат минип теңселип,

w galopie na cisawym koniu,

Алтын темир қурчанып,

przepasany złotym rzemieniem,

Айдай бетин чалып...

jego twarz emanuje światłem jak księżyc.

Sam epos ze względu na długość ocenianą na ponad pół miliona wierszy nigdy nie jest opowiadany od początku do końca; co więcej, manasczi rzadko zachowują chronologię nawet w ramach jednego z dziesięciu tradycyjnie przyjętych cyklów, koncentrując się na jednym z motywów, obrazów, pod wpływem natchnienia porzucając go następnie dla innego. Motyw przejścia od jednego tematu do drugiego jest bardzo charakterystyczny, niespotykany w innych eposach kirgiskich i wygląda mniej więcej tak:

Аны таштап салыңар

Porzućcie teraz tę kwestię,

Манастан кабар алыңар

Zwróćcie się do opowieści o Manasie.

Taki sposób prezentacji jest niezbędny, by nie znudzić słuchacza, ale także z powodu wielowątkowości i detaliczności opowieści. Dla kirgiskiego odbiorcy obeznanego z tematyką i bohaterami eposu nie stanowi problemu, by po kilku zwrotkach zorientować się, w którym miejscu historii znajduje się obecnie manasczi - z wyjątkiem być może opisów kolejnych wypraw Manasa na Alatau w cyklu III i potyczek z cyklu IV, gdzie każda z nich ma przebieg podobny do wszystkich pozostałych. Manas jest utworem żywym, podlega więc ciągłej interpretacji każdego kolejnego wykonawcy. Na potrzeby publikacji i badań folklorystycznych za klasyczną wersję uznaje się zapis dokonany w latach dwudziestych XX wieku z pamięci czo? żomoqczu Sagymbaja Orozbak uulu (ciężka choroba i śmierć manasczi w 1934 roku przeszkodziła w zapisie drugiej i trzeciej części trylogii) oraz zapis z lat trzydziestych i czterdziestych z ust kolejnego czo? żomoqczu Sajakbaja Karalajewa, który przekazał zarówno opowieść o Manasie, jak i o Semeteju i Sejteku. W największym skrócie opowieść wygląda następująco194:

Cykl I: Młodość Manasa do momentu wybrania go chanem Kirgizów

Żakyp i jego dwie żony Czyjyrdy i Bakdöölet nie mają potomstwa. Gdy dawno już stracili nadzieję na rodzicielstwo, jednej nocy wszyscy widzą wieszczy sen o narodzinach synów, którzy mają stać się bohaterami całego narodu. Gdy Czyjyrdy rzeczywiście zaszła w ciążę, zapałała niezwykłą chęcią, by zjeść serce tygrysa - i jej życzenie zostało zaspokojone:

Же көрүнүүчү көзгө жоқ,

Nie ma w zasięgu oczu, co by chciała zjeść,

Бал, шекерге қарабайт,

Nie ma ochoty ani na miód, ani na słodycze,

Башқа тамақ жарабайт,

Żadna potrawa jej nie odpowiada,

"Жесем - деп, - жолборс жүрөгүн!"

"Chcę zjeść serce tygrysa!" powiada,

Мындан башқа санабайт.

Nic oprócz tego się nie liczy.

Gdy zbliżał się czas rozwiązania, Żakyp musiał wyjechać na pastwisko swoich tabunów, by odebrać poród u szczególnie cennej klaczy. Jak się okazało, jego syn przyszedł na świat w tym samym czasie co piękny źrebak, który w rezultacie został przeznaczony właśnie dla niego. Podczas uczty wydanej przez Żakypa z okazji narodzin potomka pojawia się zagadkowy starzec-derwisz, który nakazuje nadać niemowlęciu imię Manas i przepowiada mu bohaterską przyszłość. Gdy chłopiec jest w stanie utrzymać się samodzielnie na koniu, Żakyp oddaje go na wychowanie do pasterza Oszpura, który jednak szybko odsyła go z powrotem do domu ojca, nie mogąc okiełznać zaczepnego i skłonnego do bitki chłopca. W tym czasie Manas spotyka czterdzieści duchów opiekuńczych pod wodzą jednego z miejscowych świętych, Kyzyra; znając przeznaczenie małego chuligana, obiecują mu oni opiekę i wsparcie. Manas dorasta i w ciągu kilku lat zyskuje sławę bitnego, brawurowego wojownika, któremu udaje się zjednoczyć plemiona kirgiskie w walce z karakitanskim chanem Esenem195. Cykl kończy się opowieścią o przyjęciu przez Manasa islamu, po czym następuje wybór go na chana Kirgizów:

Кан боломун калкка - деп,

Będę chanem dla narodu - powiedział (Manas),

Кандай болсо чыдаймын

Co by nie było, podołam

Калк башкарган наркка - деп,

Zadaniu, by stać na czele narodu - powiedział,

Айтар адам жок болуп,

Nie było nikogo, kto chciałby zabrać głos,

Акылдашып токтолуп,

Przestano szeptać między sobą,

Кара журт карап калганы,

Zebrani patrzyli się na niego (Manasa),

Бая, аң уулаган сексен төрт

I tak, (Manas) spojrzał na osiemdziesięciu

Калкка көзүн салганы,

czterech myśliwych,

"Камалашың кандай?" - деп,

"Jaka jest wasza wola?" - powiedział,

Элден сурап калганы.

Pytając się narodu.

"Аң ууладык баарыбыз,

"Wszyscy jesteśmy myśliwymi,

Арада жок сиздердей,

Pośród nas nie ma nikogo takiego jak ty,

Ак сакалдуу карыбыз.

A my jesteśmy siwobrodymi starcami.

Көпчүлүк сени билбейбиз,

W zasadzie ciebie nie znamy,

Биздин көтөрүлгөн каныбыз!"

Ale jesteś chanem, którego wybraliśmy!

Айнакул бала кеп айтат:

Wyszedł młodzieniec Ajnakul i mówi:

"Ай, калайык! - деп, айтат, -

"Słuchajcie, ludzie - mówi,

Чеге минген ак бышты

Białą, szybką kobyłę

Ай талаада сойгонбуз,

Złożyliśmy w ofierze daleko w stepie,

Манас деген баланы

A młodzieńca Manasa

Кан көтөрүп койгонбуз.

Wybraliśmy swoim chanem.

Биз кан көтөрдүк деги - деп,

Wybraliśmy przecież chana, powiedział,

Биз көтөргөн каныбыз

Czyżby wybrany przez nas chan,

Аяк менен башыңа

Wszystkich nas bez wyjątku,

Кары менен жашыңа

I starych, i młodych

Келер бекен эби?" - деп,

nie spełniał oczekiwań?" - powiedział

Саламаттын Айнакул

Ajnakul z rodu Salamata

Сан журтка айткан сөзү бул.

Takie słowo licznym zgromadzonym.

Cykl II: Walka Manasa z Karakitanami

Znaczna część cyklu poświęcona jest opisowi czynów walecznego Koszoja, który zostaje jednym z najbardziej oddanych towarzyszy Manasa. Gdy z polecenia rady starszych Manas wyrusza na wyprawę przeciwko chanowi Kirmusowi, Koszoj przybiera wygląd Kirmusa i w tej postaci przekonuje jego ludzi, by poddali się wojskom Manasa. Manas dokonuje wielu bohaterskich czynów - uwalnia stada swojego wuja z rąk jego wrogów, pokonuje cyklopa, który zaatakował go podczas polowania, zwycięża Tajbasa - drapieżnego potwora o ogonie w kształcie szabli, pokonuje siłacza Martika, a także zwycięża nad kałmuckim chanem Dübürö. Cykl kończy opis zwycięskiej walki Manasa z wojowniczką Karabörk, z którą się później pobiera.

Cykl III: Wyprawy Manasa na Alatau

Cykl poświęcony jest opisowi kolejnych wypraw, które rada starszych postanowiła zorganizować pod wodzą Manasa, by zmusić Kirgizów do powrotu na ziemię przodków - skłony Alatau. Kolejne wyprawy opisywane są według jednego schematu. Na początku zwoływana jest rada starszych i szczegółowo opisywany jest każdy przybywający z kolejnych jej uczestników. Starszyzna bez zbytnich dyskusji postanawia zorganizować wyprawę wojenną, po czym wiele miejsca zajmuje opis przygotowań i zbiórki armii przed walkami. Droga na miejsce bitwy najeżona jest niebezpieczeństwami i wojsko Manasa doświadcza tam wielu przygód. Na koniec dochodzi do spotkania z wrogimi siłami, lecz przed walką należy jeszcze opisać i wychwalać poszczególnych wojowników, a także przytoczyć wszelkie groźby, jakie wytaczali oni wobec swoich wrogów. Najsławniejsi i najwaleczniejsi wojownicy obu stron staczają ze sobą serię oddzielnych potyczek, losy bitwy ważą się długo, a wyniki poszczególnych starć są niepewne i nie mogą przechylić szali na żadną ze stron. Wreszcie następuje zwycięski pojedynek Manasa z wrogim dowódcą oraz ostateczne starcie kończące bitwę. Ukoronowaniem jest plastyczny opis pobojowiska oraz pochwała miłosiernego postępowania Manasa wobec pokonanych wrogów, a także sprawiedliwy podział łupów pomiędzy plemiona biorące udział w wyprawie. Gdy opadną emocje i bitewny kurz, Manas lub jeden z jego dowódców żeni się z córką pokonanego chana, po czym wszyscy wracają na Ałtaj.

Cykl IV: Przybycie plemion kirgiskich na Alatau

Rada starszych postanawia, że wszystkie plemiona kirgiskie mają przekoczować na ziemie, które Manas zdołał już oczyścić od wrogów. Plemiona jedno po drugim przenoszą się na tereny przekazane pod ich władzę przez Manasa, który jednak musi jeszcze stoczyć bitwy z wrogimi władcami okolicznych ludów. Bitwy opisywane są według schematu z cyklu III.

Cykl V: Almambet

Almambet - podobnie jak Manas - urodził się, gdy posunięci w latach małżonkowie stracili już nadzieję na potomka. Ponieważ jego rodzice byli poganami oddającymi cześć wielu bogom, odmawiał ssania matczynej piersi i pił wyłącznie mleko muzułmańskiej mamki, Dunganki. Od smoka uczył się sztuki czarnoksięskiej, a gdy dorósł, stał się sprawiedliwym i roztropnym władcą, głównodowodzącym wojsk karakitanskich. Próbował bezskutecznie nawrócić swoich rodziców na islam, aż musiał salwować się ucieczką przed rozwścieczonym ojcem. Wyklęty przez rodzinę błąkał się po stepie, aż wreszcie znalazł schronienie u kazachskiego wojownika, niejakiego Kökczö, ale złe języki powodują, że także stamtąd musi uciekać okryty hańbą. W tym czasie Manas miał sen, w którym widział Almambeta jako swojego przyszłego przyjaciela i towarzysza. Spotykają się podczas polowania i zaprzyjaźniają. Manas jako władca i dowódca troszczy się o swojego towarzysza, postanawia go ożenić, ten jednak prosi, by z racji starszeństwa to Manas pierwszy wybrał sobie dostojną towarzyszkę życia i dopiero w drugiej kolejności pomyślał o przyjacielu.

Cykl VI: Ożenek Manasa i Kanykej

Manas jest szanowanym i podziwianym liderem swojego plemienia, ma wiele branek i nałożnic, które jednak nie są legalnymi żonami. Jako posłuszny syn zgodnie z tradycją i obyczajem prosi ojca o pomoc w znalezieniu odpowiedniej żony. Żakyp udaje się na wielomiesięczne poszukiwaniu i w końcu spotyka Sanirabige - córkę chiwańskiego chana Atemira196, która wydaje mu się dostojną kandydatką na synową. Atemir nie jest zachwycony swatami starego pasterza, ojca legendarnego awanturnika, lecz nie chce urazić potencjalnie niebezpiecznego dżygita, prosi więc o bardzo wysoki kałym, mając nadzieję, że zniechęci tym Żakypa. Ten jednak zgadza się na warunki chana i wraca do Manasa. W tym czasie zarówno Manas, jak i Almambet mają sny o zbliżającym się ożenku. Gdy Żakyp przekazuje wiadomość o wysokości kałymu, nikt nie załamuje rąk, wszystkie kirgiskie rody zgadzają się wspólnie zebrać potrzebne środki i po pewnym czasie Manas, Almambet i ich czterdziestu towarzyszy udają się do Atemira, by przekazać mu uzgodnione dary. Na ich spotkanie rusza Sanirabige rozwścieczona, że potencjalny narzeczony przybywa bez jej uprzedniej zgody, i wyzywa Manasa do walki. Podczas starcia rani Manasa, który czuje się poniżony, po pierwsze, samą sytuacją, kiedy musi stawić czoła kobiecie, a po drugie - odniesioną porażką, postanawia więc pomścić swoją sromotę i zaatakować ojca walecznej dziewicy, chana Atemira. Sanirabige, widząc determinację młodego dowódcy i siłę jego armii, chce zażegnać spór i zgadza się wyjść za niego za mąż, przyjmując jednocześnie imię Kanykej. Jednocześnie po wielu przygodach i wyzwaniach Almambet także odnajduje towarzyszkę życia, żeniąc się z piękną i dumną Aruuke. Manas znajduje narzeczone dla każdego ze swoich czterdziestu towarzyszy - wszyscy oni, mężczyźni i kobiety, przechodzą trzy próby ustanowione przez Manasa, po czym następuje ogromne wesele dla 42 par.

Cykl kończy się opowieścią o wyprawie Manasa na północ i walce między innymi z bohaterem rosyjskiego folkloru Ilią Muromcem, co jest kolejnym, widocznym i znacząco późniejszym wtrętem w eposie.

Cykl VII: Intrygi krewnych Manasa

Cykl stanowi opis kolejnych wypraw wojennych Manasa przeplatanych historią intryg jego własnych krewnych marzących o przejęciu władzy.

Manas spotyka się z mieszkańcami aułu swojego stryja Közkamana, którego zaprasza do siebie w gości. Ród Közkamana, o czym dowiadujemy się z opowieści, długo mieszkał wśród Kałmuków i przejął ich zwyczaje, dlatego też jego członkowie poczuli się urażeni niektórymi kirgiskimi obyczajami, jakie panowały w domu Manasa, i w poczuciu świętego oburzenia postanawiają zabić Manasa oraz przejąć władzę nad kirgiskimi plemionami. Syn jednego ze stryjów postanawia napaść na koczowisko Manasa pod nieobecność samego bohatera, atak zostaje jednak odparty przez czterdziestu towarzyszy pod wodzą Almambeta. Niezrażeni niepowodzeniem członkowie starszyzny rodu Közkamana zapraszają Manasa i jego towarzyszy w gości, chcąc ich otruć podczas powitalnej uczty, jednak intryga wychodzi na jaw dzięki ostrzeżeniu ze strony czterdziestu duchów opiekuńczych. Gdy Manas bawił u wiarołomnych krewnych, jego auł zaatakowali wojownicy innego wrogiego rodu, a ich przywódca Kökczököz zmusza Kanykej do ślubu. Manas przybywa w dzień wesela i ratuje swoją żonę, a Közkaman i jego poplecznicy pogrążają się w bratobójczej wojnie, w której ginie cały ich ród.

Cykl VIII: Stypa po Köktuju

Cały cykl jest w zasadzie odrębną opowieścią o śmierci Köktuja, jednego z najstarszych towarzyszy Manasa, który jednak nie odgrywa większej roli w pozostałych cyklach, nie wyróżnia się na polu walki i z rzadka uczestniczy w kolejnych wydarzeniach. Detaliczne opisy zwyczajów i zachowań sprawiają, że jest to swoista encyklopedia obrzędowości kirgiskiej na przestrzeni wieków. Köktuj czuje nadchodzący kres i przywołuje do siebie Manasa, szczegółowo wyjaśniając, jak ma wyglądać jego własny pogrzeb oraz kiedy i z czyim udziałem zorganizować stypy. Köktuj umiera dostojnie i w spokoju ducha, w otoczeniu swojej rodziny i druhów, po czym następuje pogrzeb i pierwsza stypa, wszystko zgodnie z ostatnia wolą zmarłego. Manas, jak nakazuje obyczaj, rozsyła gońców, by poinformować o utracie towarzysza i powiadomić o stypie, która zgodnie z tradycją odbędzie się w czterdziestym dniu po jego śmierci, a lista krajów i miejsc, dokąd udali się posłańcy, jest doprawdy imponująca - od Chin po Egipt. Goście się zjeżdżają, a na miejscu trwają gorączkowe przygotowania, niejedną zwrotkę zajmują kulinaria - co i w jaki sposób się przyrządza, w jakich ilościach i dla kogo. Stypa to okazja do zawodów sportowych na część zmarłego, popisów poetyckich i bogatych podarków, jakimi obsypani będą przybywający goście.

W trzy lata po śmierci Köktuja odbywa się kolejna uroczystość, tym razem na mniejszą skalę, choć także i tym razem przybyło wielu gości. Manas pokłócił się wówczas z Konurbajem, swoim dalekim krewnym i jednocześnie nieprzejednanym wrogiem, z którym - jeśli nie przez szacunek dla zmarłego - nie zasiadłby za jednym dastarchanem. Konurbaj wysuwał niesprawiedliwe żądania pod adresem spadkobierców Köktuja w oczekiwaniu, że dostanie mu się część majątku wojownika. Rozwścieczony Manas wyzywa go na pojedynek na piki i wygrywa. Dzieje się to w przeddzień wielkiego wyścigu, gdzie stawka jest bogate stado pięknych koni; Konurbaj, poniżony i dyszący zemstą, próbuje pod osłoną nocy wykraść cenne rumaki, lecz towarzysze Manasa uniemożliwiają mu te niecne zamiary, wystawiając na ludzkie pośmiewisko. Wiele miejsca zajmuje opis żarłoka Karakitana Dżoloja, który wcześniej i później niejednokrotnie walczył z Manasem w niezliczonych kirgisko-karakitanskich wojnach; Dżoloj przechwala się przed żoną męstwem i wylicza własne rzekome zwycięstwa nad Kirgizami, co w najwyższym stopniu drażni Manasa i doprowadza do pojedynku zakończonego zwycięstwem Kirgiza.

Cykl IX: Wielka Wyprawa Manasa na Pekin

Opowieść o Wielkiej Wyprawie zbudowana jest według schematu z cyklu III, lecz poszczególne elementy są niespotykanie szeroko rozbudowane. W tok narracji wbudowano tylko trzy dygresje - intrygę siedmiu chanów kirgiskich przeciwko Manasowi, konflikt między Almambetem i jednym z towarzyszy Manasa oraz walkę Almambeta z cyklopem. Cykl kończy się oblężeniem Pekinu przez wojska Manasa i ostateczną bitwą z Chińczykami, a całość zamyka opis powrotu zwycięskiej armii na Alatau.

Cykl X: Śmierć Manasa

Sześćdziesięcioletni bohater martwi się, że nie posiada syna, i postanawia udać się na pielgrzymkę do Mekki, by tam wymodlić potomka. W momencie, gdy Manas ma ogłosić tę decyzję na radzie starszych, pojawia się posłana przez Kanykej kobieta, która informuje go o tym, że jego żona jest w stanie błogosławionym. Po narodzinach syna Manas organizuje wielką ucztę, podczas której nadaje mu imię Semetej. Jeszcze większą ucztę Manas organizuje na trzecie urodziny syna, kiedy też dokonuje obrzezania. Po zakończeniu uroczystości Manas udaje się w dziękczynną pielgrzymkę do Mekki. Wykorzystując nieobecność charyzmatycznego przywódcy, karakitanski dowódca Konurbaj planuje zorganizowanie łupieżczej wyprawy przeciwko Kirgizom, ale cudownie ostrzeżony Manas w samą porę zjawia się wśród swojego ludu, by przygotować go do walki. W wielkiej bitwie z Karakitanami ginie Almambet, większość towarzyszy Manasa, a także jego ulubiony koń Akkul. W walce jeden na jeden Manas poważnie rani Konurbaja, ale sam także zostaje śmiertelnie ugodzony mieczem. Walka ustaje i Manas wraca, by umrzeć w swoim domu. Trzy ostatnie sceny to pożegnanie Manasa z narodem, śmierć bohatera i żałobny płacz jego żony oraz opis pogrzebu.

Pod koniec XIV wieku nastąpiło ostateczne osiedlenie Kirgizów na żyznych i wówczas opustoszałych pastwiskach w środkowym Tienszanie, nad Issyk-kulem i rzeką Ili. Tam około roku 1580 powstał silny związek plemienny, na czele którego stanął Czyngizyd Ahmad-chan; reorganizując podległą sobie społeczność, zachował tradycyjny podział Kirgizów na "prawe" i "lewe skrzydło" pochodzący jeszcze z czasów Dżyngis-chana i dawniej stosowany w koczowniczych armiach tureckich i mongolskich. W skład prawego skrzydła (on qanat) weszły plemiona południowe (koczownicy tureccy łączą prawą stronę z południem) od pasma górskiego Tarbagataj do Tienszanu; większość plemion pochodzenia mongolskiego weszła w skład właśnie tego skrzydła. Plemiona północne (od Tarbagataj do Ałtaju) stworzyły lewe skrzydło (sol qanat). Plemiona koczujące nad rzeką Ili zostały zjednoczone jako grupa Bulgaczi (dziś nazywana Iczkilik), czyli "Środkowi". Kirgizi Doliny Fergańskiej należą do liczniejszego, lewego skrzydła. Najliczniejsze fergańskie plemiona to Böri (okolice Oszu), Munduz (koło Hazret-Ajub), Kesek (Margelan i okolice), Boru (okolice Nookat), Kydyrczi i Teyit (na północ od Uczkurt), Tujalas i Boston (Shaxrixon), Ardaj (między Andiżanem i Oszem), Möniak (Tash-Ota), Bag'ish (w rejonie Buloqboshi), Czong-bag'ysz i Kangły/Qang'li (w okolicach Asaki), Tariczi i Budajczi (okolice Suzoq).

O Kirgizach z XVI wieku tak pisał niejaki Sejfi, którego na wpół fantastyczną, lecz urzekającą opowieść przywodzi W. Bartold: "Kirgizi są spokrewnieni z Mongołami. Nie posiadają władcy, tylko rządców-beków zwanych kaszka. Nie są giaurami-niewiernymi, ale nie są także prawowiernymi muzułmanami. Mieszkają wśród wysokich gór, gdzie mają swoje przejścia. Jeżeli jakiś władca ruszy na nich ze swoim wojskiem, wysyłają własne rodziny w głąb, w góry, a sami zajmują te (znane sobie) przejścia, by nikogo nie przepuścić. Wykorzystując kamień jad, powodują, że na atakujące wojsko spada śnieg i sprowadzają taki chłód, że wróg nie jest w stanie ruszyć ręką ani nogą; dopiero wtedy kontratakują i pokonują intruzów. Zmarłych nie grzebią w ziemi, ale umieszczają na wysokich drzewach, gdzie pozostawiają je, aż zgniją, a resztki rozwieje wiatr"197.

Powszechnie uważano - przynajmniej na początku XX wieku - że podział narodu na skrzydła nie jest jedyną pozostałością wojowniczej przeszłości Kirgizów: "In winter they encamp in whole clans on the banks of the rivers in an uninterrupted series of yurtas, often extending to several miles in length. In summer they similarly encamp in rows of yurtas as they move higher and higher into the mountains, each clan thus using a particular strip of pasture. This method of nomad encamping is partly due to the geographic conditions of the country, but also to the warlike character of the people itself"198. Zresztą przez całą swoją bytność w Azji Centralnej Kirgizi dali wiele przykładów wojowniczości i umiłowania niezależności. Od XVII wieku w sojuszu z plemionami kazachskim walczyli przeciwko zaborczym wyprawom ojrackiego związku plemiennego - pod ich wpływem byli nawet zmuszeni opuścić Tien-Szan i przenieść się na równiny Doliny Fergańskiej, gdzie zamieszkiwali do 1758 roku. Gdy dżungarskie niebezpieczeństwo znikło, musieli z kolei stawić czoła Chanatowi Kokandzkiemu. Część plemion przyjęła poddaństwo chińskie, inne próbowały szukać porozumienia z Rosją lub zdeterminowane walczyły o niezależność - przede wszystkim od jakichkolwiek praw i obowiązków. Często obcy władcy wykorzystywali te przeciwstawne tendencje wśród Kirgizów - w 1821 roku kokandzki chan dzięki bratobójczej nienawiści zdołał przy pomocy kirgiskiego plemienia Kutlug-Sejid z okolic Namanganu pokonać ich niepokornych pobratymców, plemię Sary-Bag'ysz, które zajmowało się rozbojem i łupiło fergańskie karawany podążające do Kaszgaru.

Mimo że według W. Bartolda "Kokandczycy budowali w stepie swoje twierdze w tym celu, by utrzymywać w poddaństwie Kazachów i Kirgizów i by zmuszać ich do płacenia podatków"199, Kirgizi, jak i inni koczownicy, stanowili w samym Chanacie ważną siłę polityczną, często zdecydowanie destrukcyjną. Szczególnie niespokojne były okolice So'x, gdzie przez cały rok 1867 i 1868 trwały zamieszki wywołane przez Kirgizów, którzy byli niezwykle niezadowoleni z faktu, że chan wyznaczył na rządcę regionu Tadżyka, a nie ich współplemieńca. Chudojar nie mógł lekceważyć sytuacji i dwukrotnie wysyłał na ten teren swoje wojska - buntownicy raz uciekli w góry, skąd prowadzili dokuczliwe działania partyzanckie, a później stawili tak zaciekły opór, że ekspedycja karna musiała zadowolić się pojmaniem dwunastu powstańców, wśród których, co prawda, był także ich przywódca Mullo Mir200.

W owym okresie i aż do końca istnienia Chanatu wojska koczownicze stanowiły znaczącą siłę, a każdy z kolejnych władców dokładał starań, by mieć ich po swojej stronie mimo wszelkich problemów, jakie sprawiały swoją samowolą, bezbrzeżną chęcią wzbogacenia się i wieczną nieprzyjaźnią z plemionami osiadłych Sartów i Tadżyków. Wojownicy i ich dowódcy nie kierowali się wiernością wobec władców, uznawali bowiem ich pełnomocnictwa w ograniczonym, przez siebie samych określanym zakresie. Byli przede wszystkim zainteresowani zaspokojeniem swoich podstawowych potrzeb, łatwo stawali się ślepym narzędziem w rękach polityków. Gdy pod koniec lat pięćdziesiątych XIX wieku Chudojar wyzwolił się spod wpływu Kipczaków i dokonał rzezi całej kipczackiej arystokracji na czele z Musulmon-Qulem, przeciwko chanowi zwrócił się jego własny brat Mulla-biy, który w bratobójczej rywalizacji sprzymierzył się między innymi właśnie z Kipczakami, Kirgizami i Karakałpakami. Chudojar musiał w 1859 roku szukać azylu w Bucharze, a w Kokandzie rozpoczęły się twarde rządy Mulla-xona, który największym zaufaniem obdarzał wspierające go plemiona koczownicze. Niedługo trwało, zanim sam się przekonał, ile warta jest przysięga koczowniczego żołnierza - 24 lutego 1862 roku, gdy jeden z głównodowodzących kokandzkiej armii, Tadżyk Kanaat-xon, walczył z Rosjanami, drugi dowódca, Kirgiz Olim-bek, podżegany przez kirgiskiego duchownego, mułłę Olim-Qula, zabił chana Mullę i ogłosił władcą Kokandu 15-letniego Shoh-Muroda. Polityczny chaos osiągnął apogeum i ze zmiennym natężeniem trwał do końca istnienia państwa. Gdy w 1866 roku po raz kolejny na tronie Kokandu zasiadł Chudojar, poza wszelkimi innymi problemami związanymi z utrzymaniem się przy władzy musiał się zmagać także z niespokojnymi rodami kirgiskimi. Na początku lat siedemdziesiątych Kirgizi z plemienia Czapkünlik powstali przeciwko władzy Chudojara i wybrali własnego chana, pochodzącego z Chodżentu Abdulkarima. Ledwo wojska chańskie zdołały zdławić to powstanie i zabić samozwańca, Kirgizi z Ałaju ogłosili chanem niejakiego Nazar-beka, który był synem Sufi-beka, zmarłego przyrodniego brata Chudojara. Również te plemiona zostały spacyfikowane.

Najgroźniejsze powstanie wybuchło w 1873 roku - zarzewiem było zamordowanie grupy poborców podatkowych przez ludzi jednego z lokalnych kirgiskich przywódców, Ma'mura. Uskrzydlony pierwszym sukcesem Ma'mur zajął kilka kiszłaków oraz miejscowości Dżalalabad i Xonabad koło Namanganu, jednak jego oddziały poniosły dotkliwą klęskę w potyczce z wojskami Chudojar-chana i musiały salwować się ucieczką. Sam Ma'mur skrył się w górach, gdzie udało mu się dokooptować do swoich przetrzebionych oddziałów jeszcze pokaźną grupę zabijaków. Z ukrycia wszedł w kontakt z niejakim Musulmon-Qulem, Kirgizem z plemienia Kipczak, z którym uradzili, że tron chański należy zaproponować Pulatowi, jednemu z synów emira Muzaffara, trzymanemu przez ojca poza głównym nurtem polityki. Pulat jednak z niejasnych powodów odmówił, Musulmon-Qul zdecydował się więc na niesłychaną intrygę - podczas swojego pobytu w Taszkencie, w drodze powrotnej z Buchary, gdzie jego plany legły w gruzach, spotkał się ze swoim dawnym znajomym, prostym sprzedawcą tytoniu Mullo Isxakiem i namówił go ni mniej, ni więcej, tylko na zorganizowanie mistyfikacji. Mullo Isxak miał wcielić się w Pulat-chana i jako taki jawić się wśród Kirgizów, a ponieważ Pulata nikt nigdy w Chust, gdzie była kwatera powstańców kirgiskich, nie widział, plan się udał i Kirgizi jako swojego chana podnieśli na białym wojłoku łże-Pulata, zwykłego handlarza z Taszkentu. Powstańcy, mając już swojego władcę, stopniowo zajmowali strategiczne punkty Doliny Fergańskiej, w tym i So'x, gdzie znajdował się zapasowy skarbiec Chudojara. Do powstańców przyłączali się przedstawiciele wielu kokandzkich plemion, w tym Kipczacy, na których pomoc liczono najbardziej, biorąc pod uwagę ich bitność i zaciekłość w walce, jednak zbliżająca się zima spowodowała zawieszenie działań po obu stronach. Powstańcy z nudów i na fali osobistych ambicji poszczególnych watażków zaczęli się dzielić - niezadowoleni z przywództwa Pulat-chana zwrócili się do Abdukarim-beka, dalekiego krewnego Chudojara. W poszczególnych bandach-oddziałach pojawiali się kolejni samozwańczy liderzy. Przez cały 1874 rok trwała wojna partyzancka. Zwrotnym punktem powstania był lipiec 1875 roku, kiedy powstańców kirgiskich oraz ich stronników wsparł sam Abdurahmon Oftobachi, który wcześniej, jeszcze jako wierny dowódca wojsk chana, wielokrotnie z nimi pertraktował jako oficjalny przedstawiciel Chudojara, znał więc plany, jakie snuł władca, i miał pełną wiedzę o jego możliwościach taktycznych i technicznych.

Chudojar, obawiając się, że nawet Rosjanie nie zdążą go już uratować, 22 lipca 1875 roku zrzekł się tronu. Powstańcy przypisali sobie ten sukces i oszołomieni natychmiast rozpoczęli walki we własnym gronie - Kirgizi pragnęli, by chanem został ich łże-Pulat, jak szczerze wierzyli, potomek Mangytów; Kipczacy przysięgali wierność Nasriddinowi, synowi Chudojara i jego oficjalnemu następcy, a Oftobachi, słusznie rozpatrując szanse Chanatu na przetrwanie w charakterze niezależnego państwa jako równe zeru, przemyśliwał o podporządkowaniu Kokandu emirowi bucharskiemu. W tym czasie duchowieństwo Kokandu głosiło, że jedynym prawowitym władcą Chanatu pozostaje Chudojar. Niedługo potem, 24 stycznia 1876 roku, w wyniku zimowej ekspedycji Rosjan pod wodzą generała Skobieliewa Oftobachi został wzięty do niewoli a w nocy z 18 na 19 lutego pojmano Pulat-chana vel Mullo Isxaka, którego powieszono w piękny wiosenny dzień 1 marca 1876 roku na głównym placu w Margelanie. Kirgizi jednak nie składali broni nawet po formalnej likwidacji Chanatu Kokandzkiego i kolejnym chanem ogłosili Qudaj-qula, dalekiego krewnego Nasriddina, jednak w walkach z regularnym wojskiem rosyjskim nie mieli szansi ich siły zostały szybko unicestwione201.

I znowu żywioł rozpętany przez Kirgizów okazał się fatalny w skutkach, znacząco przyczyniając się do unicestwienia Chanatu, o którym nawet jego ostatni władcy nie byli zbyt wysokiego zdania...

Rozdział IDolina Fergańska - rys geograficzno-polityczny

Dolina Fergańska to największa dolina oddzielająca pasmo Tienszan od Gór Ałajskich, połączona z obszernym Stepem Głodowym wąskim przesmykiem w okolicach Chodżentu. Ma kształt nieregularnej elipsy, ale jej wielkość powoduje, że przebywający w tych regionach może w ogóle nie zauważyć, że znajduje się w dolinie, góry nikną bowiem w oddali. Powierzchnia doliny wynosi 22 tysiące kilometrów kwadratowych, południkowo rozciąga się na 350 kilometrach, a równoleżnikowo na 100 kilometrach. Obecnie jej terytorium jest podzielone między trzy poradzieckie państwa: Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan. Przez wiele wieków swojej historii mimo zmiennych losów kolejnych państwowości istniejących na tym terenie jedność kulturowa tego regionu nie została zaburzona. Była to część szeroko rozumianej historycznej krainy Zarzecza, z arabskiego zwanej Mawarannahr ("To, co za rzeką"), która pierwotnie obejmowała obszar między Amu-darią i Syr-darią (jeszcze inna nazwa, Transoksania, odnosiła się tylko do Oxusu, greckiej Amu-darii), lecz jako określenie kręgu kulturowego rozszerzyła się w kierunku wschodnim i północnym, na obszary zamieszkałe przez ludność osiadłą i znajdujące się pod wpływem islamu. Dopiero specyficzny charakter i układ granic, jaki został ustanowiony między stwarzanymi w XX wieku radzieckimi republikami związkowymi i autonomicznymi i jaki zachował się w postaci granic państwowych po rozpadzie Związku Radzieckiego, powoduje, że podziały nieuchronnie się pogłębiają, choć nadal istnieje silna więź pomiędzy poszczególnymi częściami Doliny znajdującymi się obecnie w różnych państwach.

Od północnego wschodu Dolinę ograniczają Góry Fergańskie, od północnego zachodu Góry Kuramińskie i Czatkalskie; na południu należące do pasma Hissaro-Ałaju Góry Turkiestańskie i Ałajskie oddzielają ją od basenu Amu-darii; od zachodu, przez szczyty Tienszanu, jedyne bezpośrednie połączenie Doliny ze Stepem Głodowym prowadzi przez wąski przełom Syr-darii, gdzie obecnie znajduje się Zbiornik Kajrakkumski. Mimo że na terenie Doliny znajdują się także obszary pustynne zwane przez Babura Ha-Derwisz, jej większą część zajmuje bardzo żyzny step nawadniany wodami Narynu i Kara-darii, które to rzeki w okolicach Namanganu łączą się w Syr-darię, oraz licznymi potokami zasilanymi wodą z topniejących lodowców w Tienszanie. "Dzięki miękkiemu klimatowi, żyznej, w wielu miejscach lessowej, glebie i stosunkowo dużej ilości wody płynącej z gór Fergana jest jednym z najbogatszych i kwitnących regionów Turkiestanu. Jest ona gęsto zaludniona przez ludność rolniczą, która żyje w dostatku. U stóp gór, które otaczają Ferganę i w których swój początek bierze wiele strumieni wykorzystywanych u ich podnóża do irygacji, ciągnie się pasmo zagospodarowanych oaz przerywane gdzieniegdzie nienawadnianymi przestrzeniami, a czasami także pustyniami żwirowymi i kamiennymi, nieraz też - piaskami"1. Chociaż przez ostatnie sto lat tradycyjny system irygacyjny został gruntownie zmieniony i obecnie lokalną sieć hydrograficzną wspomagają trzy kanały powstałe na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku (Wielki Fergański im. Stalina, Północnofergański im. Mikojana i Południowofergański im. Andrejewa) oraz pochodzący z lat sześćdziesiątych Wielki Kanał Andiżański, to dla rolnictwa nie przyniosło to zmian na lepsze. Zniknęło co prawda zagrożenie zasypania terenów uprawnych przez wędrujące piaski, co jeszcze na początku XX wieku zmuszało do ucieczki ludność całych kiszłaków w zachodniej części Doliny, ale na mocy odgórnych decyzji uprawiane od setek lat pszenica, owies, proso, kukurydza, lucerna i tytoń zostały zastąpione monokulturą bawełny. Gleby w zastraszającym tempie jałowieją. Wycięto hektary lasów, zastępując je zaroślami morwowymi dla hodowli jedwabników.

Największe miasta Doliny to Fergana (Farg'ona), Kokand (Qo'qon), Andiżan (Andijon), Margelan (Marg'ilon) i Namangan w Uzbekistanie, Chodżent (Хуҹанд) w Tadżykistanie i Osz (Ош) w Kirgistanie.

Każde z nich ma bogatą i długą historię. Wyjątkiem jest Fergana założona w 1878 roku jako Nowy Margelan; jednak "the province of Farghanah [...] had for its capital, in the earlier middle-ages, the city of Akhsikath, which Ibn Khurdadbih and others call Farghanah city. [...] Akhsikath is described by Ibn Hawkal as a large city, with a castle, where stood the Friday Mosque, the governor's palace and the prison. The inner city, which measured a mile across in every direction, was intersected by numerous water channels, all connected with a great tank; and there were markets both here and in the suburb, which latter was surrounded by a wall. The inner city had five gates [...]. The place was entirely surrounded by gardens, which extended for a distance of a couple of leagues beyond the suburb gates"2. Dzisiejsza Fergana nie ma wiele wspólnego z ową odległą Ferganą-Akhsikath, jest bardziej spadkobierczynią Nowego Margelanu (przemianowanego w 1910 roku na Skobieliew i dopiero w 1924 roku na Ferganę), rosyjskiego przyczółka na terenie Doliny. Jej prawdziwym ojcem chrzestnym jest drugi gubernator wojskowy obwodu fergańskiego Aleksander Konstantynowicz Abramow3 wdrażający w życie plany swojego poprzednika Michaiła Skobieliewa. Miasto ma charakter europejski, mówi się, że dzięki zachowanej architekturze kolonialnej przypomina Taszkent sprzed trzęsienia ziemi w 1966 roku. Wiele takich miast można znaleźć w prowincjonalnej Rosji - choć klimat jest tu odmienny niż w zachodniej Syberii, mieszkańcy coraz bardziej odzwierciedlają narodowościowy skład Uzbekistanu, a niektóre miejsca, na przykład bazar, zyskały azjatycki charakter (także w odniesieniu do towarów, które w większości noszą etykiety made in China), nadal uważane jest za "rosyjską wyspę" w Uzbekistanie. W pamięci fergańczyków istnieje radziecka, wyidealizowana Fergana, o której pisał W. Galiapin: "Фергана - тополиная радость моя"4: z kinami "Kosmos" i "Nurxon"5, kawiarnią "Kosmos" pod otwartym niebem i niedaleką łaźnią miejską, postkolonialnym budynkiem komitetu obwodowego Komsomołu, jednostką wojsk lotniczych itd.

Kokand był stolicą rozległego chanatu, który brał od niego nazwę - jego dzieje będą jednym z głównych tematów tej książki. Po podboju przez Rosjan administracyjne centrum Doliny przeniesiono do Nowego Margelanu, a Kokand powoli nabierał coraz bardziej prowincjonalnego charakteru. Na przełomie XIX i XX wieku tak opisywał to miasto brytyjski podróżny M.M. Shoemaker: "Khokand is the chief town of the province of Ferghana, and of some fifty thousand inhabitants. But the approaching travelers wonder where they are. There is no evidence of any such population as our tarantass rattles into the place up a long avenue of unusual width, which, bordered by trees, stretches away before us"6. Na przełomie XX i XXI wieków opis ten można było bez ryzyka większego błędu zacytować, choć w tym czasie liczba ludności wzrosła czterokrotnie. Niemiłosiernie rozrosły się przedmieścia zaśmiecane chaotycznymi, chruszczowskimi7 blokowiskami, płynnie przechodzące w wiejską zabudowę. W centrum można odnaleźć mizerne resztki dawnej świetności: pozostałości po przepysznym pałacu, który był dumą Chudojar-chana, cmentarz kokandzkich chanów Dahmai-shohon oraz szlachetnych kobiet z ich rodzin Dahmai Modarixon, meczety i medresy, ale także perełki imperialnej architektury rosyjskiej w stylu modernistycznym, jak na przykład budynek Banku Rosyjsko-Azjatyckiego (1909), w którym obecnie znajduje się urząd miejski.

Andiżan to miasto o niezwykle bogatej, często tragicznej historii. Młodszy od wielu innych miast fergańskich, powstał w okresie panowania mongolskiego. Wcześniej była to niewielka wioska pozostająca w cieniu Oszu. Najsłynniejszym jego synem jest Zahir ad-Din Muhammad Babur, potomek po kądzieli Dżyngis-chana i po mieczu - Tamerlana, założyciel Państwa Wielkiego Mogoła. Miasto było świadkiem ciężkich walk przeciwko wojskom generała von Kaufmanna podczas podboju Chanatu Kokandzkiego, następnie nieudanego antyrosyjskiego powstania w 1898 roku i kolejnego, utopionego we krwi w 1916 roku. Pod koniec 1902 roku Andiżan nawiedziło trzęsienie ziemi o niespotykanej sile. Świadkowie pisali: "Instytucje rządowe i punkty administracyjne po katastrofie znajdowały się w najgorszym stanie. Szczególnie ucierpiało biuro poczty i telegrafu; jednakże ani na chwilę nie przerwało pracy: aparat został uratowany, wywleczony na zewnątrz i ustawiony na gruzach, i bezzwłocznie wysłano informację o zagładzie Andiżanu, co zostało przyjęte na linii, jak się potem okazało, z pełnym niedowierzaniem; potraktowano ją jako zabawną mistyfikację. [...] Ruiny andiżanskich budynków przedstawiają sobą straszny widok. W bezkształtnych kupach śmieci przywalonych pogiętymi i rozerwanymi dachami nie da się poznać pięknych budynków rosyjsko-chińskiego banku, skarbca, komendantury wojskowej, szpitala itd. Dworzec kolei żelaznej utracony; szyny kolejowe, powyginane do granic możliwości, zostały jako tako ponaprawiane dopiero przed 21 grudnia. Niezwykły wygląd ma wieża ciśnień koło dworca w Andiżanie - jej kopuła przekrzywiła się na bok jak czapka założona na bakier. Andiżańska cytadela, na murach której Czerniajew i Skobieliew stawiali czoła kokandczykom w latach 1875-76, wygląda tak, jakby właśnie ją zbombardowano; obsuwy na południowej stronie przypominają kropka w kropkę skutki wybuchu miny"8. Według doniesień "New York Timesa" z 18 grudnia 1902 roku: "The town of Andijan was totally destroyed by an earthquake. [...] Shocks were felt in New Marghelan and surrounding villages, and a railway was destroyed for a considerable distance"9. W kilka dni później gazeta donosiła: "Even the worst of earlier reports of the recent earthquake disaster at Andijan quite underestimates the appalling loss of life. A telegram today from the scene of the catastrophe puts the number of victims in the native quarter of the town at 4.000. [...] The State Treasury containing 5.000.000 roubles is in the ruins [...]. The water in the wells has disappeared. [...] The Russian population of the town is camping at the railroad station, where 500 cars are placed at the disposal of the population. The local Government officials are quartered in cars"10. Kwitnące miasto, jeden z handlowych ośrodków całej Doliny, długo podnosiło się z ruin - A.M.B. Meakinn, która odwiedziła je w 1905 roku, opisała Andiżan jako "a heap of ruins"11. Historia najnowsza także nie oszczędzała Andiżanowi tragicznych wydarzeń - zamieszki na tle narodowościowym w końcowych latach ZSRR, a w 2005 roku krwawo stłumiono antyrządowe wystąpienia miejscowej ludności. Być może niespokojny charakter mieszkańców jakoś współgra z niewyróżniającą się niczym architekturą, jest dla niej kontrapunktem? Samo miasto jest bowiem bardzo typowe - duży i pusty centralny plac Babura, przy którym stoi budynek administracji i hotel z zaskakującą nazwą "Andijon", niedaleko szary budynek sklepu towarowego, teatr i kino, w pobliżu bazar; szerokie ulice, w centrum ocienione platanami, w mahallach pozbawione drzew, z wąskimi odnogami przechodzącymi w splątane zaułki i ślepe uliczki.

Margelan to miasto w centrum Doliny podporządkowane jednemu produktowi - jedwabiowi. Istnieje legenda, według której w tym miejscu na popasie bywał sobie sam Aleksander Macedoński. Świta uraczyła go miejscowymi specjałami - kurczakiem (murgh) i chlebem (non), co dało nazwę miasta. W czwartym wieku hidżry (X wiek naszej ery) Margelan był niewielką mieściną posiadającą jednak własny meczet soborowy12. Babur wychwalał margelańskie granaty i morele. Uważał, że najlepsi wróżbiarze wszystkich znanych mu ziem pochodzą właśnie z tego miasta13. Na przełomie XIX i XX wieku M.M. Shoemaker tak opisywał Margelan: "Marghilan is a spot that could have no existence save for irrigation. Stop that, and the hot blasts from the desert in which she is placed would burn her in a month's time. Her streets resemble Paris in their width and magnificent length. Her squares, like Paris also, are superb; but when one comes to look for the houses, that resemblance ceases. If one walks around, one may, by careful inspection, perhaps find a house or two. It is very hot here; each window is provided with a heavy felt shutter to keep light and heat"14. Tym większy podziw wzbudza wielowiekowa tradycja produkcji jedwabiu w okolicy tak bardzo zależnej od sztucznego nawadniania. W mieście na przełomie wieków działały dwie fabryki jedwabiu - Margelańskie Zakłady Jedwabnicze zatrudniają ponad 15 tysięcy pracowników i produkują tkaniny, korzystając z nowoczesnych technologii, a Zakłady Jedwabnicze Yodgorlik są o wiele mniejsze, lecz ich produkcja - powstająca w tradycyjny sposób, ręcznie - stanowi klasę samą w sobie. Jeśli chodzi o samo miasto, w sto lat po M.M. Shoemakerze Paryż zdawałby się ostatnim możliwym porównaniem dla Margelanu. Ulice daleko zbyt wąskie, by pomieścić wszelkie przejawy transportowego chaosu, w tym nad wyraz licznych rowerzystów; azjatycki charakter miasta podkreślają wszechobecne bazary i targowiska, wychwalane place zostały zabudowane, a w najlepszym wypadku zabetonowane i wyłożone brukiem. Jedynie upał pozostał ten sam...

Drugie co do wielkości uzbeckie miasto to Namangan, który zasłużenie cieszy się opinią najbardziej konserwatywnego regionu kraju. W XVII wieku był to jeszcze niewielki kiszłak w okolicy miasta Ahsikent. Swój rozwój miasto zawdzięcza kopalniom soli (stąd nazwa - z perskiego namak kan), później znane było ze swoich wybitnych teologów. Nawet w czasie rządów rosyjskich był to ośrodek teologii muzułmańskiej, którego tradycje w latach władzy radzieckiej kontynuowały nielegalne medresy i meczety funkcjonujące pod przykrywką czajchan i klubów kultury w mahallach. Do dziś niewiele ze swojej aktualności stracił opis Namanganu i jego ludności z początku XX wieku, jaki zawdzięczamy A.M.B. Meakin: "[We could see] the rows of poplar-trees that lined streets as wide as those of Tashkent. The native town here is in a particularly prosperous condition. [...] The Mohammedan law that you must pay your debts is strictly kept; the people are so honest that Russians will trust them with large sums of money without any security"15. Ślady historii widać na każdym kroku mimo niszczycielskiej działalności władz radzieckich i silnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło miasto w 1926 roku - w samym Namanganie i w okolicznych miejscowościach zachowało się zadziwiająco wiele wspaniałych zabytków architektury sakralnej: medresy, kompleksy cmentarne, mauzolea i meczety z XVIII, XIX i początku XX wieku. Po uzyskaniu niepodległości przez Uzbekistan islam szybko odzyskał swoje znaczenie, w latach 1991-1992 miasto przez pewien czas funkcjonowało nawet zgodnie z zasadami szariatu w jego lokalnej interpretacji. Konserwatyzm widoczny jest na każdym kroku - w kinach nie wyświetla się zbyt wielu zachodnich filmów, wystawiane sztuki teatralne są dość zachowawcze, na ulicach nie widać dziewcząt z odsłoniętymi ramionami i mężczyzn w szortach, większość kobiet nosi chusty, a w okresie ramadanu w ciągu dnia nie działa praktycznie żadna restauracja.

Z racji swojego położenia Chodżent cywilizacyjnie i politycznie bardziej skłaniał się ku Samarkandzie niż Ferganie, lecz geograficznie jest to niewątpliwie część Doliny. Podobno na miejscu dzisiejszego Chodżentu pierwszą osadę założył Aleksander Macedoński i nazwał ją Aleksandria Eschate, Aleksandria Kresowa. W X wieku "Khujand was of considerable length along the river strand, but of little breadth; it had a strong castle with a prison. The Friday mosque was in the city, the governor's palace being in the Maydan, or square, of the suburb. Khujand is described by Ibn Hawkal as a most pleasant town, and its people possessed boats for going on the Jaxartes16 river"17. Chodżent, zwany w czasach radzieckich Leninabadem, znajduje się w Tadżykistanie, lecz - odcięty od reszty kraju przez Góry Hissarskie - zachował ścisłe związki ekonomiczne i kulturowe z resztą Doliny Fergańskiej. Obecnie jest to drugie co do wielkości miasto Tadżykistanu. W latach sześćdziesiątych zaanektowano pod budownictwo mieszkaniowe prawy brzeg Syr-darii i teraz Chodżent łączy w sobie elementy europejskie w formie, a poradzieckie w treści, z miejscowymi, azjatyckimi, postsowiecki materializm i ideologiczną pustkę z islamem, tadżycką państwowość z uzbeckim kolorytem. Biorąc pod uwagę turbulentne dzieje, nie zaskakuje brak zbyt wielu zabytków i śladów przebogatej historii, choć można pomarzyć, by zobaczyć to miasto w takiej postaci, jaką opisywał Ibn Haukal...

Największym miastem kirgiskiej części Doliny jest Osz - południowa stolica Kirgistanu - który czysto subiektywnie jest też najbardziej urokliwym i magicznym miejscem całego regionu. Prawdopodobnie jest to jedno z najstarszych miast Doliny, jego początki legenda wiąże z Salomonem. Osz "already in IV (X AD) century was a place of great importance. In the castle of Ush stood as was usual the governor's palace, and the prison; and the inner town was surrounded by a walled suburb, running up the slope of the neighboring hill; with three gates [...]. The Friday mosque stood in a broad Rahbah, or square, surrounded by markets; and the lands around were plentifully watered by many streams"18. Przez wieki Osz był znany tylko jako miejsce pielgrzymek do sławnego Tronu Salomona, góry uważanej za świętą przez miejscową ludność. Na początku XX wieku był to "a little hamlet placed where the land "quivers on the rise" from the plain to mountains. Jagged peaks rise around it in welcome variation from the endless steppes behind [...], while the near foreground holds a rugged mass called the "Throne of Solomon""19. W czasach radzieckich przekształcony w znaczący ośrodek przemysłowy, którego znaczenie upadło po rozpadzie ZSRR, nie stracił nic ze swojego azjatyckiego, czysto lokalnego charakteru, który wiekami kształtował się w cieniu świętej góry Salomona.

Ludność Doliny wynosiła pod koniec XX wieku około 10 milionów mieszkańców; Dolina należy do najgęściej zaludnionych terenów Azji Centralnej - około 25 osób na kilometr kwadratowy przy średnim centralnoazjatyckim zaludnieniu równym 14 osób na kilometr kwadratowy. Jeżeli trzeba by było jednym zdaniem scharakteryzować stosunki narodowościowe, należałoby zacytować hasło Unii Europejskiej - jedność w różnorodności. Do odwiecznego współistnienia żywiołu perskiego i tureckiego, rolników i koczowników należy dodać wielowiekową obecność Żydów sefardyjskich i aszkenazyjskich, Słowian, Ormian, Arabów, Chińczyków; dominujący obecnie islam musiał pogodzić się z wpływami starożytnych, obecnie często wymarłych już religii i nauczyć się współistnieć z chrześcijaństwem różnych denominacji, nie wspominając o dziesięcioleciach wojującego ateizmu. W dodatku podziały polityczne nałożyły się na religijne, ideologiczne, plemienne i narodowościowe.

Geologiczna przeszłość Doliny położonej na styku płyty syberyjskiej z indyjską zapewnia jej duże zasoby bogactw mineralnych. Złoża węgla kamiennego są trudno dostępne, jednak ich znaczenie dla państw regionu trudno przecenić, stanowią one bowiem główne źródło energii cieplnej Tadżykistanu i Kirgistanu, przynajmniej dopóty, dopóki nie zagospodarowane zostaną miejscowe złoża odnawialne. Z uwagi na dużą zawartość siarki i brak nowoczesnych technologii oczyszczania wykorzystywanie tutejszego węgla przedstawia sobą poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Główne tereny eksploatacji to Sülüktü i Kyzyl-kyja (położone w obwodzie batkeńskim w Kirgistanie, głównym odbiorcą są fabryki łupków i cegielnie w Tadżykistanie) oraz Kok-Dżangak (w obwodzie dżalalabadzkim w Kirgistanie). W porównaniu z kaspijskimi złożami ropy i gazu ziemnego zapasy tych surowców w Dolinie Fergańskiej są nieznaczne, ale dla Kirgistanu i Tadżykistanu, które skąpo zostały obdarzone innymi bogactwami mineralnymi, również one stanowią ważną bazę dla krajowego przemysłu energetycznego. Główne miejsca eksploatacji to dla gazu kirgiski Dżalalabad (znany także jako Żalalabat lub Żalal-Abad) i dla ropy naftowej tadżycki Qorag'ach. Po całej dolinie rozrzucone są punktowe złoża rud metali: aluminium (nad rzeką So'x i w Kyzyl-kyja), cyny (w zachodniej części Doliny), cynku (miejscowości Sumsar i Ala-Buka niedaleko od Dżalalabadu w Kirgistanie), manganu (miasteczko Taszkömür, także w okolicach Dżalalabadu), miedzi (tereny nad granicą uzbecko-tadżycką oraz okolice rzeki Kurszab niedaleko od Uzgenu w Kirgistanie), rtęci (nad rzekami So'x i Kök-Suu), uranu (po obu stronach granicy uzbecko-tadżyckiej, chociaż tadżyckie złoża w okolicach Nowgarzon ze względu na ukształtowanie geologiczne są dostępne wyłącznie z terytorium Uzbekistanu), złota (zachodnia część Doliny) i żelaza (Sumsar). Przemysł wydobywczy i kopalnie to możliwość zatrudnienia dla miejscowej ludności, jednak zyski nie zostają w regionie, a wędrują do stolic, gdzie stają się przedmiotem gier biznesowo-politycznych z mizerną korzyścią dla mieszkańców Doliny. Z reguły bogactwa naturalne są tutaj częściej powodem sporów o prawa do ich wykorzystania niż źródłem dochodów dla miejscowej społeczności. Rabunkowe ich wykorzystanie w okresie Związku Radzieckiego stworzyło znaczne zagrożenia współcześnie - niedbale wykonane grobowce dla odpadów z kopalni i zakładów przetwarzania uranu w okolicach Majluu-Suu w Kirgistanie mogą w każdej chwili spowodować katastrofę ekologiczną na skalę całego regionu.

Podział administracyjny Doliny... Można pokusić się o hipotezę, że jest on akceleratorem wszystkich poważnych kryzysów w regionie; nie stanowi na pewno ich praźródła, lecz przyczynił się znacząco do ich uwypuklenia i zaostrzenia. Nie jest odzwierciedleniem naturalnych granic geograficznych, nie uwzględnia czynników historycznych ani etnicznych ukształtowanych przez tysiąclecia skomplikowanej historii, jest pozostałością decyzji, które w latach 1924-1936 zapadały w Moskwie20: 40 procent terytorium Doliny Fergańskiej przyznano Uzbeckiej SRR, górzyste tereny okalające Dolinę wraz z przedgórzami znalazły się w granicach Kara-Kirgiskiego Obwodu Autonomicznego (późniejszej Kirgiskiej SRR), a rejon Chodżentu przekazano w wyniku długich sporów i debat na rzecz Tadżyckiej SRR. Sprawa przynależności Chodżentu rozstrzygnęła się zresztą dopiero pod koniec lat dwudziestych. Początkowo Tadżycka Autonomiczna Republika Radziecka, która wchodziła w skład Uzbeckiej SRR, nie obejmowała terytorium poza górami Pamiru. Kiedy rząd radziecki postanowił zmienić status Tadżyckiej ARR na socjalistyczną republikę radziecką (związkową) w 1929 roku, postanowiono także powiększyć terytorium tej górzystej republiki o tereny, które dzięki planowanej uprawie bawełny mogły zapewnić jej stałe źródło rozwoju ekonomicznego. O tym, że względy narodowościowe nie stanowiły o podziale terytorium, świadczyć może fakt, że procentowy udział ludności tadżyckiej w okolicach Buchary i Samarkandy zawsze był większy niż w Chodżencie21. Na terenach, które wchodzą w skład Doliny Fergańskiej, mieszkało pod koniec XX wieku 27 procent ludności Uzbekistanu, 31 procent ludności Tadżykistanu i aż 51 procent Kirgistanu.

Czynniki polityczne, a nie demograficzne, spowodowały, że Dolina Fergańska jest dosłownie naszpikowana enklawami. Uzbekistan ma cztery eksklawy. Największa to So'x okrążony terytorium Kirgistanu, stanowiący osobny tuman (jednostka podziału terytorialnego Uzbekistanu). So'x leży nad rzeką o tej samej nazwie, ma powierzchnię 325 kilometrów kwadratowych, czyli w przybliżeniu równy jest terytorium Strefy Gazy, zamieszkuje go około 43 tysięcy ludzi, spośród których 99 procent to Tadżycy (sic!). Częścią tumanu So'xu jest maleńka eksklawa Chon-Gara, zwana także Północny lub Dolny So'x, w zasadzie jedna wioska położona dalej w dolinie rzeki. Dwie kolejne eksklawy na terytorium Kirgistanu to Shohimardon (dawny Hamza-abad) nad rzekami Oq-suu i Ko'k-suu oraz niedaleki Jangail o powierzchni nie większej niż 1 kilometr kwadratowy. Obie eksklawy są częścią tumanu fergańskiego, mają łączną powierzchnię około 90 kilometrów kwadratowych i zamieszkuje je 6 tysięcy ludzi, w większości Uzbecy. Tadżykistan posiada kolejne trzy eksklawy. Na terenie Uzbekistanu, w tumanie Pap, położona jest enklawa Sarvak nad rzeką o tej samej nazwie, na zachodnim stoku Gór Kuramińskich. Ma on tylko 14 kilometrów długości i 500-600 metrów szerokości. Znajdują się tam zaledwie dwie miejscowości - mniejsza Sarvaki-Bolo i większa Sarvak, która dodatkowo jest przecięta granicą państwową na dwie części. Na terenie enklawy zamieszkuje około 250 osób, w większości Uzbeków, którzy na dodatek posiadają obywatelstwo Uzbekistanu, co znacząco utrudnia administrowanie eksklawą przez władze Tadżykistanu. Na terytorium Kirgistanu znajdują się dwie eksklawy tadżyckie. Większa z nich to Woruch, dżamoat (jednostka podziału terytorialnego Tadżykistanu, odpowiednik gminy) na terenie obwodu batkeńskiego, o powierzchni 130 kilometrów kwadratowych, zamieszkany przez 31 tysięcy ludzi, z których ogromną większość stanowią Tadżycy. W pobliżu, na południe od kirgiskiej stacji kolejowej Kajragacz, znajduje się maciupeńka eksklawa Kalacza o powierzchni mniejszej niż kilometr kwadratowy, praktycznie niezamieszkana. Ostatnia z tej mozaiki to kirgiska eksklawa Barak na terytorium uzbeckiego obwodu andiżańskiego. Ma ona powierzchnię 4 kilometrów kwadratowych, mieszka tam około tysiąca Kirgizów - jest to w zasadzie jedna wioska o tej samej nazwie, która na mocy przedziwnych porozumień granicznych została oddzielona kilometrowym pasem od pozostałego terytorium Kirgistanu.

Stosunki narodowościowe w poszczególnych państwach utrudnia fakt, że dodatkowo na terytorium południowego Kirgistanu według oficjalnych danych z końca XX wieku mieszkało 700 tysięcy ludzi narodowości uzbeckiej, a w Uzbekistanie - 300 tysięcy Kirgizów i ponad 1,7 miliona Tadżyków. Mimo tak nieszczęśliwego podziału trzy części Doliny znajdujące się w różnych państwach były nadal silniej powiązane ze sobą nawzajem niż z pozostałymi regionami w poszczególnych krajach. Przyczyniał się do tego także system transportowy, który w czasach radzieckich był projektowany bez względu na podziały administracyjne i dopiero powoli dostosowywany jest do potrzeb poszczególnych państw. Jeszcze na początku XXI wieku, jadąc koleją z Biszkeku do Oszu (dwa największe miasta Kirgistanu), pięciokrotnie przekraczano granicę: przed Tarazem (kirgisko-kazachska), w Taszkencie (kazachsko-uzbecka), przed Chodżentem (uzbecko-tadżycką), przed Andiżanem (tadżycko-uzbecką) i w Kara-suu (uzbecko-kirgiską).

Dolina jest świadkiem bardzo intensywnych migracji. Około 40 procent ludności to ludzie młodzi, poniżej 35. roku życia, którzy w poszukiwaniu pracy masowo przenoszą się z terenów wiejskich do większych ośrodków miejskich: Oszu w Kirgistanie, Chodżentu w Tadżykistanie oraz Andiżanu, Fergany i Namanganu w Uzbekistanie. Coraz częściej migracja nosi charakter ponadgraniczny - członkowie poszczególnych narodów przenoszą się do państw, gdzie stanowią nację tytularną, na terenach nadgranicznych ludzie przemieszczają się między krajami w poszukiwaniu pracy. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych dotyczyło to przede wszystkim Uzbeków i Tadżyków szukających czasowego zatrudnienia w Kirgistanie i Kazachstanie - w związku z pogłębiającą się różnicą w rozwoju gospodarczym krajów regionu problem uzbeckich i tadżyckich, później także kirgiskich migracji zarobkowych stanowił coraz poważniejszy czynnik ekonomiczny dla wszystkich krajów Azji Centralnej. Poważny problem stanowił exodus z enklaw uzbeckich - mieszkańcy zrażeni wszelakimi trudnościami, jakie w komunikacji i handlu powstały po zamianie granic między republikami socjalistycznymi i radzieckimi na międzypaństwowe oraz po wzajemnym wprowadzeniu reżymów wizowych, szukają łatwiejszego życia u krewnych po drugiej stronie granicy lub w lepiej rozwiniętych regionach Uzbekistanu. Z przyczyn politycznych, czyli przede wszystkim trudności stwarzanych przez władze uzbeckie, enklawę Baraku opuściła ponad czwarta część mieszkańców, przenosząc się w inne regiony Kirgistanu.

Po odzyskaniu niepodległości znacząco zmniejszyła się liczebność przedstawicieli tak zwanych narodów ukaranych (punished people), czyli tych, które na mocy decyzji Stalina zostały przesiedlone do Azji Centralnej: Niemców wołżańskich, Kurdów, Greków, krymskich Tatarów, Turków meschetyńskich i Czeczeńców, a które powracały do swoich "historycznych ojczyzn". Dotyczy to także innych narodowości, które zamieszkiwały te tereny od wieków - przykładem była spektakularna akcja przesiedlenia do Izraela całej tadżyckiej społeczności żydowskiej w czasie wojny domowej w 1992 roku; w 2002 roku mówiło się, że w okolicach Chodżentu zostało tylko trzech Żydów bucharskich, którzy dożywali swoich dni w rodzinnych stronach, konsekwentnie odmawiając prośbom i groźbom własnych dzieci i wnuków z Izraela, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Odpływ tak zwanej ludności rosyjskojęzycznej (tradycyjnie zalicza się do niej przedstawicieli wschodniosłowiańskich narodów europejskich: Rosjan, Białorusinów i Ukraińców, a także Polaków, Niemców, Żydów aszkenazyjskich oraz Koreańczyków) z Doliny Fergańskiej nie był tak spektakularny, jak z innych terenów, gdzie stanowili oni większy odsetek ludności, jednak dotknął on przede wszystkim wykwalifikowaną kadrę techniczną, naukową i kierowniczą niższego i średniego szczebla.

Tyle encyklopedycznych wiadomości o Dolinie Fergańskiej, której fascynująca historia będzie przedmiotem dalszej opowieści. Dlaczego Dolina Fergańska i na początku XXI wieku pozostaje miejscem magicznym? Drzewa morwowe, za którymi kryją się nieustannie pracujące kiwony; dzieciaki w kilkuklasowych medresach siedzące na ławkach pod platanem, które rytmicznie kiwając się, zakuwają wiersze perskich mistyków; gorąca zielona herbata w poobijanej i lepkiej czarce w przydrożnej czajchanie; brodzące po łydki w wodzie kobiety sadzące ryż; przybazarowi fryzjerzy, którzy nawiążą kontakt z każdym klientem niezależnie od języka, jakim tenże się porozumiewa; wszędobylskie damasy i tico; samolot (albo jego replika) w parku otaczającym wykastrowany pałac Chudojara; rozmowy teologiczne starców pod meczetem w Andiżanie, chłodny wiatr z gór po znojnym dniu w Dolinie; baranek w Namanganie z łatami układającymi się po obu bokach w arabskie napisy Allach oraz Muhammad; przepyszne szaszłyki w Risztanie, na których much można było upolować jak w bajce o dzielnym krawczyku - od razu siedem; zapach chińskiego plastiku na każdym bazarze; katolicka kaplica w Ferganie; poranna odprawa policjantów na ulicy przed komendą w Pap; ulica w Andiżanie doszczętnie zablokowana przez rzędy modlących się muzułmanów, którzy nie zmieścili się na piątkową modlitwę w centralnym meczecie miasta; płyty Yulduz Usmonovej puszczane w marszrutkach bez ustanku i bez regulacji głośności; okrzyki posh, arba na bazarze; chłopcy kąpiący się w upalne popołudnie w arykach; bezczelne dudki z zaciekawieniem pchające swój czubek w każdą szczelinę; żółtoszare, hermetyczne mahalle i ogolone na łyso małe łobuziaki w ciągłym biegu; znudzeni pogranicznicy na niezliczonych przejściach granicznych; kioski i czajchany, gdzie można zawsze kupić chłodne piwo; zawieszone przed meczetem na wieszakach chusty dla kobiet, które na co dzień nie przykrywają głowy, lecz chcą się pomodlić; sprzedawcy qat - ciemnozielonego zioła do żucia o lekkich właściwościach narkotycznych. Trudno nie popaść w grafomanię, ale obrazy są tak intensywne i różnorodne, że i tak żaden opis ich nie odda.