Americana. To, co najlepsze w USA - Magdalena Żelazowska

Kup ebooka

43.90 zł
35.56 zł (35,56 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

WSTĘP

Ame­ry­kań­ski pat­chwork

Mapa Sta­nów Zjed­no­czo­nych przy­po­mina pat­chwor­kową na­rzutę. Na Wschod­nim Wy­brzeżu tro­chę po­marsz­czoną, jak na kra­wę­dzi po­śpiesz­nie po­ście­lo­nego łóżka, a da­lej już wy­gła­dzoną, z ła­tami rów­nymi jak od li­nijki. Pięć­dzie­siąt sta­nów Ame­ryki. Gdy pa­trzę na tę barwną ukła­dankę roz­piętą mię­dzy oce­anami, za­wsze mnie za­dzi­wia, że ten kraj jest w ogóle moż­liwy.

Jak za­pa­no­wać nad tak ogrom­nym te­ry­to­rium? Czy da się upil­no­wać jego gra­nice i we­wnętrzny po­rzą­dek? Kto jest w sta­nie okieł­znać trzy­sta trzy­dzie­ści trzy mi­liony miesz­kań­ców, któ­rzy przy­byli tu ze wszyst­kich stron świata? Co poza pasz­por­tem mają ze sobą wspól­nego no­wo­jor­czyk, ran­czer z Tek­sasu i sur­fer z Ka­li­for­nii? To od­ważne i wy­ma­ga­jące po­łą­cze­nie. Różne wzory, fak­tury i ko­lory Ame­ryki gryzą się jed­nak tylko po­zor­nie. Z szer­szej per­spek­tywy two­rzą za­ska­ku­jąco har­mo­nijną ca­łość. Jest w niej coś prze­kor­nego, kon­tra­stu­ją­cego, ale też przy­tul­nego. Chce się to mieć. Chce się tu być.

Nie da się za­prze­czyć kul­tu­ro­wej atrak­cyj­no­ści Ame­ryki. Kusi każ­dego, kto tak jak ja uro­dził się w bu­rych cza­sach PRL-u. Wy­cho­wana na fil­mach drogi i książ­kach przy­go­do­wych, długo ma­rzy­łam o wy­jeź­dzie do Sta­nów. Ale jako po­dróż­ni­cza per­fek­cjo­nistka nie mo­głam się po­go­dzić z tym, że przy­jadę tu tylko na kilka kosz­mar­nie dro­gich ty­go­dni i zo­ba­czę le­d­wie mały wy­ci­nek kraju, po czym będę mu­siała wró­cić z po­czu­ciem nie­do­sytu. La­tami od­kła­da­łam Ame­rykę na póź­niej, aż pew­nego dnia po­ja­wiła się moż­li­wość, bym tu za­miesz­kała. Czy można so­bie wy­obra­zić lep­szą oka­zję do po­zna­nia tego wiel­kiego, fa­scy­nu­ją­cego kraju? Po czte­rech la­tach tu­taj na do­bre po­rzu­ci­łam wiarę w to, że Stany da się grun­tow­nie zwie­dzić. Nie da się ich też rze­tel­nie opi­sać. Są na to zbyt duże, zbyt róż­no­rodne i zbyt trudne do pod­su­mo­wa­nia.

Ta książka nie sta­nowi kom­pen­dium wie­dzy o USA. Choć od­wie­dzi­łam kil­ka­dzie­siąt sta­nów, to żad­nego nie po­zna­łam wy­star­cza­jąco do­kład­nie - w każ­dym ra­zie we­dług mo­ich wła­snych wy­śru­bo­wa­nych wy­ma­gań. Zresztą im je­stem star­sza, tym co­raz mniej in­te­re­suje mnie dro­bia­zgowy har­mo­no­gram zwie­dza­nia i ran­kingi atrak­cji uło­żone w po­rządku geo­gra­ficz­nym. Pró­bu­jąc uwiecz­niać po­dróże, po­rzu­ci­łam też próby ka­ta­lo­go­wa­nia ich przez pro­wa­dze­nie dzien­ni­ków czy zbie­ra­nie pa­mią­tek - szybko prze­sta­łam na­dą­żać z za­pi­skami i eks­po­no­wa­niem eg­zo­tycz­nych za­ku­pów w miesz­ka­niu.

Nie­któ­rzy przy­wożą ze świata prze­pisy ku­li­narne, przy­prawy i eg­zo­tyczne pro­dukty, a po­tem usi­łują od­two­rzyć w kuchni kli­mat wa­ka­cji. Nie­stety, mnie go­to­wa­nie ni­gdy szcze­gól­nie nie po­cią­gało, a moje ku­li­narne eks­pe­ry­menty prze­waż­nie koń­czą się po­rażką. Nikt z do­mow­ni­ków i go­ści nie re­flek­to­wał na przy­wie­zione przeze mnie mdłe słod­ko­ści z Tur­cji czy nor­we­ską kieł­basę z re­ni­fera. Ob­cho­dzi­li­śmy je sze­ro­kim łu­kiem tak długo, aż zwie­trzały i skru­szały. Kiedy w su­szo­nym ore­gano z Gre­cji za­lę­gły się mole, po­sta­no­wi­łam po­prze­stać na przy­wo­że­niu wina.

In­nym spo­so­bem na ko­lek­cję wspo­mnień jest gro­ma­dze­nie do­świad­czeń. Mo­gła­bym od­by­wać rajdy po lo­kal­nych atrak­cjach, szu­kać eks­tre­mal­nych prze­żyć, cho­dzić na warsz­taty rę­ko­dzieła, ale nie chcia­łam zmie­niać po­dróży w ko­lejny pro­jekt.

Zde­cy­do­wa­łam, że w dro­dze będę szu­kać przede wszyst­kim na­stro­jów. Wy­ra­zi­stych, cha­rak­te­ry­stycz­nych i trud­nych do pod­ro­bie­nia. Pod­glą­dam, jak miesz­kają lu­dzie, czym się zaj­mują, co no­szą i je­dzą. Słu­cham dźwię­ków lo­kal­nej mu­zyki, zbie­ram miej­scowe przy­sło­wia, miej­skie le­gendy i mor­skie opo­wie­ści. Szpe­ram w skle­pach, a cza­sem w śmie­ciach. Szu­kam tego, co cie­kawe, piękne i warte za­bra­nia do domu. Mię­dzy in­nymi na tym po­lega we­dług mnie sens prze­mie­rza­nia świata.

Od­kąd za­miesz­ka­łam w Sta­nach Zjed­no­czo­nych i za­czę­łam po nich po­dró­żo­wać, two­rzę zbiór mo­ich ulu­bio­nych miejsc, rze­czy, zja­wisk i ele­men­tów co­dzien­no­ści w tym kraju. Część z nich, jak przy­drożne di­nery i road tripy, dzięki fil­mom, książ­kom i pio­sen­kom na stałe we­szła do ka­nonu po­pkul­tury i zbio­ro­wego wy­obra­że­nia o ży­ciu w USA. Inne są bar­dziej nie­oczy­wi­ste i mniej znane - a przy­naj­mniej chcia­ła­bym w to wie­rzyć. To oczy­wi­ście złu­dze­nie - trudno o ory­gi­nal­ność w przy­padku pań­stwa, po któ­rym się kręcą setki mi­lio­nów miesz­kań­ców i tu­ry­stów. Ame­ryka równa się ma­so­wość, co jed­nych uwo­dzi, a dru­gich od­py­cha. Ja po pro­stu biorę so­bie z niej to, co mi się po­doba. Pro­wa­dzę oso­bi­sty re­jestr uro­ków, cie­ka­wo­stek i oso­bli­wo­ści, które zbie­ram jak łatki do pat­chworku. Może coś kie­dyś z nich uszyję. Na po­czą­tek - tę opo­wieść.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki
Co­py­ri­ght ? by Mag­da­lena Że­la­zow­ska 2022 Co­py­ri­ght ? by Wy­daw­nic­two Luna, im­print Wy­daw­nic­twa Mar­gi­nesy 2022
Wy­dawca: NA­TA­LIA GO­WIN
Re­dak­cja: MAL­WINA KO­ZŁOW­SKA
Ko­rekta: DO­NIA CY­DEJKO, DO­MI­NIKA ŁA­DYCKA / e-DY­TOR
Pro­jekt okładki i ma­kiety, skład i ła­ma­nie: MA­CIEJ SZY­MA­NO­WICZ
Źró­dła zdjęć Bi­blio­teka Kon­gresu s. 24, 37, 40-41, 47, 120-121 iStock: Pho­tos­by­Andy s. 246 unsplash.com: Ja­mes Har­tono s. 2-3, Ja­kob Owens s. 4, 147, Squ­are Lab s. 10, Ata­han Guc s. 32, Da­vid Her­tle s. 59, Kar­stem Ko­ehn s. 70-71, Mar­tina Mi­sar Tum­melt­sham­mer s. 73, Le­slie Cros. s. 108-109, Brett Patzke s. 135, Da­niela Araya s. 139, Spen­cer Da­vis s. 153, He­idi Ka­den s. 154-155, Ja­mes Glas s. 157, Alex Be­gin s. 165, Ami­rali Mir­ha­she­mian s. 168-169, Ben­ja­min Su­ter s. 201, Yoav Aziz s. 205, Adi­tya Vyas s. 208-209, Col­ton Duke s. 217 pe­xels.com: Matt Hardy s. 166, Amin Mel­lis. s. 168-169 Po­zo­stałe zdję­cia po­cho­dzą z ar­chi­wum pry­wat­nego au­torki
Gra­fiki iStock: Vla­day­oung s. 13, be­ast­fro­me­ast s. 32, 51, 77, 223, AF-stu­dio s. 91, Fo­xys­Gra­phic s. 132, ka­me­sh­kova s. 244
War­szawa 2022 Wy­da­nie pierw­sze
ISBN 978-83-67510-02-8
Wy­daw­nic­two Luna Im­print Wy­daw­nic­twa Mar­gi­nesy Sp. z o.o. ul. Mie­ro­sław­skiego 11a 01-527 War­szawa www.wy­daw­nic­two­luna.pl fa­ce­book.com/wy­daw­nic­two­luna in­sta­gram.com/wy­daw­nic­two­luna
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.
.

Ro­dzi­com

.

Stany Zjed­no­czone mapa ad­mi­ni­stra­cyjna

Man­hat­tan Bridge, Nowy Jork