O WYPRAWIE "Niebo zamiast dachu, wiatr zamiast ścian. Niektórzy nazywają to domem..". Więc czemu w nim nie zamieszkać po ślubie?. Można oczywiście zapakować się w autokar i pojechać do Paryża
O WYPRAWIE

"Niebo zamiast dachu, wiatr zamiast ścian. Niektórzy nazywają to domem..". Więc czemu w nim nie zamieszkać po ślubie?. Można oczywiście zapakować się w autokar i pojechać do Paryża czy Wenecji. Poprzeciskać się wśród tłumów, porobić zdjęcia, najeść, wydać mnóstwo forsy i wrócić. Ale można też inaczej...

Naszą podróż poślubną planujemy odbyć na rowerach. Chcemy objechać Morze Bałtyckie a w szczególności zwiedzić wybrzeże Norwegii, o północy spojrzeć w słońce i powiedzieć sobie, że fajną ma się żonę... Mało tego, wszystkiego planujemy dokonać z Fibim van del Brikiem - master of fafel (w skrócie Fibi) naszym ukochanym psem, który będzie podróżował w przyczepce rowerowej.

O TRASIE

Startujemy na początku lipca. Na wschód jedziemy PKP z Gryfina. Tam zaczynamy, wpierw przez Litwę (Wilno), później Łotwę i Estonię. Później promem do Finlandii i ostro na północ. Gdy dzień będzie coraz dłuższy a tyłki będą nas coraz mocniej bolec, oznaczać to będzie, że zbliżamy się do Północnego Przylądka, jednego z celów naszej podróży. Ale to nie koniec wyprawy. Jadąc wzdłuż pięknego wybrzeża, polujemy na zorze polarne, podziwiamy ogromne klify, walczymy z przeciwnościami losu i swoimi słabościami, kłócimy się, godzimy i tak planujemy dotrzeć do najwyższej norweskiej góry Galdhopiggen 2469 m.n.p.m. Po noclegu na szczycie jedziemy zwiedzić jeszcze zachodnią część norweskiego wybrzeża. Kolejny etap zależny będzie od czasu, naszych funduszy i naszych organizmów. Jeśli wszystko będzie w dobrym stanie przepływamy promem do Danii, dalej jedziemy przez Niemcy do Holandii. Zwiedzamy Amsterdam i prosto już na wschód do domu pedałujemy. Całą trasę planujemy przejechać w czasie 3 miesięcy. Z nami podąża najwspanialszy pies świata - Fibi w przyczepce dla dzieci - będzie ciężko bo Fibi waży 40 kg).


A dlaczego Norwegia ? Otóż jest to piękny kraj, doskonały do podróży rowerowych, przepiękne krajobrazy, wspaniałe wybrzeże, jedyny minus jest taki że jest to drogi kraj. Ważną częścią podróży będzie też podróż przez Litwę, Łotwę i Estonię. Z moich doświadczeń wynika, że są to kraje pełne niespodzianek ale ludzie są bardzo gościnni i to oni przede wszystkim tworzą klimat. Żeby zaspokoić trochę moją pasje jaką są góry, po drodze chcemy wejść na najwyższą norweską górę Galdhopiggen.

Mam już pewne doświadczenie w tego typu wyprawach i myślę że jest to do zrobienia, wystarczy tylko bardzo chcieć i realizować swoje marzenia.

UCZESTNICY WYPRAWY

Marek Klonowski (ur. 1979) zwany też Markiem z Gryfina ...Zakochany w Agatce od 11 lat. Myśli trochę więcej o podróżach niż przeciętny student, rower wkręcił mu się na dobre, oprócz tego opanował go niezły dżez na punkcie gór. Obecnie student 5 roku na Akademii Morskiej w Gdyni.. Ma na swoim koncie kilka ciekawych podróży rowerowych i nie tylko. W marzeniach zdobycie korony ziemi, dojeżdżając do podnóży szczytów na rowerze...(ale o tym cicho bo Agatka nie może się dowiedzieć...)

Agata Skadorwa (ur. 1979) zwana też najpiękniejszą dziewczyną z Gryfina...Pływała kilka lat z małym Markiem na łódce i niedawno on się jej oświadczył. No i kurcze chyba się zakochała po uszy. Studentka socjologii na Uniwersytecie Szczecińskim. W planach ma zrobienie Markowi spaghetti z krewetkami, i mobilizację Marka do wielu rzeczy, do których jak mu się wydaje jeszcze nie dorósł...Poza tym uwielbia przyrodę, zjawiska optyczne na niebie, chmury i swojego wspaniałego psa, którego wychowała. W podróży będzie polować na zorze polarne i przystojnych bogatych Norwegów. Poza tym jest bardzo fotogeniczna, wiec nawet jak będzie padać to i tak przywieziemy świetne zdjęcia...

Fibi (ur. 1999) zwany też najmądrzejszym psem z Gryfina. Jego pełna szlachecka nazwa to Fibi van del Brik master of fafel. Jako pierwszy pies na świecie zrozumiał, że nas nie rozumie. Poza tym ma jeszcze bardziej szalony umysł niż my we dwoje razem, jest niesamowicie sprawny i jak widzi rower szaleje z radości. W planach ma wyrwanie jakiejś fajnej laski i założenie rodziny.