Szkatułka pełna Sahelu. Subsahar...

Szkatułka pełna Sahelu. Subsaharyjska ballada

Autor: 

Szkatułka pełna Sahelu. Subsaharyjska ballada
okładka przód okładka tył
Ocena:
   5.6/6  Opinie  (20)
Stron: 352
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Bezdroża
Wydawca: Bezdroża
Cena:
44,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 8,98 zł
35,92 zł 44,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
44,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
35,92 zł
44,90 zł

Kiedy w 2007 roku przemierzałem Sahel, nie przypuszczałem, że historię tej podróży pozna ktoś jeszcze poza moją rodziną i garstką przyjaciół. Nie była to moja ani pierwsza, ani ostatnia wyprawa do Czarnej Afryki. Jestem przekonany, że wiele innych zasługiwałoby na osobną relację. "Szkatułka.", choć opowiada o podróży, nie jest wyłącznie książką podróżniczą, jest wędrówką w głąb kultury i historii Sahelu. Dlaczego tę książkę napisałem? Przede wszystkim dlatego, że Afryka i jej dziedzictwo nie są w Polsce znane. Nie pamiętamy, że na południe od Sahary rozwijały się wielkie i silne twory państwowe, rozkwitały cywilizacje. Nie wiemy, jak ważny dla historii świata był rozwój myśli naukowej w uniwersyteckim mieście Timbuktu, jak znaczący dla losów kontynentu był handel transsaharyjski, architektura glinianych domów, rozwój muzyki tradycyjnej. Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na Sahel i dokonania tej krainy. Pragnę przypomnieć historię europejskich wypraw. Dziś lepiej rozumiem pierwszych eksploratorów. Afryka musiała ich kusić i fascynować, tak jak zafascynowała mnie dwieście lat później.


Mirosław Kowalski - urodzony w Starachowicach u podnóża Gór Świętokrzyskich, lekarz kardiolog, doktor habilitowany z bogatym dorobkiem naukowym. Jest człowiekiem wielu pasji i zainteresowań - absolwent szkoły muzycznej, podróżnik, fotografik. W 2004 roku zaprezentował wystawę fotograficzną "Iran - spokojne spojrzenie". Publikował reportaże w prasie codziennej. Pomysł na książkę zrodził się dawno. To, że dotyczy Sahelu, było przypadkiem. Autor odbył przecież wiele ciekawych podróży. Leczy i pomaga, poznaje świat, czasami gra - ukochanego Chopina.


Patroni medialni:


Wstęp

Rozdział I. Bambara budowali Bamako

Rozdział II. Tajemnice Dogonów

Rozdział III. Bozo - ludy rzeki

Rozdział IV. Błękitny tagelmust Tuarega

Rozdział V. Mossi miłujšcy muzykę

Rozdział VI. Hausa - podzielony naród

Epilog

Najczęściej kupowane razem ebooki:

Szkatułka pełna Sahelu. Subsaharyjska ballada plus Indonezja. Po drugiej stronie raju plus Zabrałam brata dookoła świata. Ameryka Łacińska
Cena zestawu: 105,98 zł 124,70 zł
Oszczędzasz: 18,72 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Szkatułka pełna Sahelu. Subsaharyjska ballada

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

Wałkowanie Ameryki
Marek Wałkuski
27,92 zł
Archipelag znikających wysp
Sergiusz Prokurat, Piotr Śmieszek
35,92 zł
Sen powrotu
Piotr Strzeżysz
27,92 zł
31,92 zł
6
(15)
5
(3)
4
(1)
3
(1)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 20

Średnia ocena
czytelników

  

oceń książkę

    okladka
      Ocena : 6 

    Świetna książka, z rodzaju tych, których narracja zabiera czytelnika w opisywaną rzeczywistość. Zapewnia przy pierwszym kontakcie kilkanaście godzin dobrego relaksu. A że dużo w niej ciekawych i nowych dla "niezaawansowanych" podróżników informacji a także własnych refleksji Autora warto i chce się do niej wrócić. Zgadzam się też z przedmówcą, że mapka jak najbardziej pożądana nie trzeba będzie wtedy odrywać się od wciągającej lektury. Gorąco polecam ! I czekam na relacje z kolejnych podróży. Karina
      Ocena : 6 

    Ta książka mnie wciągnęła, choć Sahel nie był jakoś dotąd w kręgu mojego większego zainteresowania. Mirosław Kowalski szczerze i bez koloryzowania przedstawia nieprzyjazny człowiekowi klimat i trudy podróży Europejczyka przez ten region świata, z drugiej strony widać jego fascynację pustynią i rdzennymi mieszkańcami Sahary. Jednocześnie bez belferskiej nuty, w prawie niezauważalny sposób nabieramy wiedzy o historii Sahelu wraz z owianym nimbem tajemniczości Timbuktu. Autor sporo miejsca poświęcił afrykańskim kobietom - to też ciekawy aspekt książki. Całości dopełniają liczne fotografie z podróży. Świetna ballada o współczesnej Afryce. Polecam!
      Ocena : 6 

    Prawdziwa Szkatułka wiedzy o plemionach Czarnej Afryki, ich kultury, wierzeniach i obyczajach, podana z szacunkiem do nich i dozą dyskretnego dowcipu. Książka napisana lekkim językiem, odnosi się wrażenie jakby wraz z autorem odbywało się tę niebezpieczną podróż. Polecam dla młodych i starszych czytelników na wakacje i długie zimowe wieczory.
      Ocena : 6 

    Jeden z lepszych prezentow jakie otrzymalam.polecam
      Ocena : 6 

    W fascynującą podróż po północno-zachodniej rubieży Afryki porwał nas swą książką Mirosław Kowalski. W niezwykle plastyczny sposób przybliża życie codzienne zamieszkujących tam plemion, ich zwyczaje i wierzenia. Tę książkę trzeba koniecznie przeczytać. Nie da się jej streścić, czy przekartkować. Jest nabita egzotyką jak sztucer. Po Niewolnikach słońca&; Ferdynanda A. Ossendowskiego to druga polska książka oswajająca nas ze specyfiką ludów Bozo, Mossi, Dogonów i in. Autor stara się zrozumieć ich zachowania, nie zawsze życzliwe wobec białego człowieka. Zrozumieć afrykanera tzn. wiedzieć dlaczego cieszy się mimo ubóstwa, dlaczego tańczy na pogrzebie bliskich, dlaczego kobiety godzą się na rolę siły pociągowej. Doskonale napisana proza ozdobiona dziesiątkami barwnych fotogramów.
      Ocena : 6 

    Czytałam jednym tchem. Dzięki autorowi można poczuć smak pustyni, poznać kulturę tego regionu. Piękny język, lekkie pióro. Świetna książka napisana przez człowieka ze szczególną pasją. Polecam.
      Ocena : 6 

    Treść książki wspaniale przybliża historię, tradycję i współczesność ludów afrykańskich. Ocena najwyższa.
      Ocena : 6 

    Szkatułkę pełną Sahelu dostałam w prezencie na gwiazdkę. Nie mogłam się oderwać. Dawno nie czytałam tak wielowymiarowej książki. Jeśli nawet nazwalibyśmy ją książką podróżniczą, to jest to przede wszystkim podróż w stronę człowieka. Autor ofiarował obcej w końcu cywilizacji szacunek, uważne spojrzenie, wsłuchanie się w życie i historię. Wyszłam z lektury zachwycona i oczarowana. Ktoś, kto pisze, że to przeciętna opowiastka albo pisze o innej książce, albo leczy jakieś swoje problemy. Inaczej takiego wpisu nie potrafię zrozumieć.
      Ocena : 6 

    To wspaniała książka,odbyłam tę piękną, mądrą podróż wraz z dr Mirosławem Kowalskim, (oczywiście w wyobraźni, ale jakże łatwo mi to przyszło) nauczyła mnie ona wiele. Przede wszystkim szacunku do ludów Sahelu, poprzez poznanie ich wielowiekowej historii, tradycji, obyczajów oraz walki o przetrwanie w tak trudnych życiowo warunkach. Serdeczne podziękowania za otwarcie szkatułki
      Ocena : 6 

    Bardzo podobała mi się ta historia. Jest napisana ładnym językiem i dla mnie, jako cudzoziemki mieszkającej w Polsce, ksiązka była okazją do wzbogacenia języka polskiego. Książka jest także atrakcyjna z powodu pięknych zdjęć i bardzo szczerze wszystkim Szkatułkę polecam.
      Ocena : 6 

    Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam książkę Pana Mirosława Kowalskiego. Pozwoliła mi ona w barwny sposób odbyć podróż w odmienność. Ciekawym zabiegiem Autora jast to, że w kontaktach z Malijczykami stawia się w roli “ignoranta”, czyli na równi z czytelnikami. Nie sprzedaje swojej wiedzy, lecz pozostawia nam przyjemność odkrywania Afryki równocześnie ze sobą. W “Szkatułce” przeplatają się różne style: opisy, nawiązania do historii, rozmowy z tubylcami… Każdy zatem znajdzie w niej coś dla siebie i poprzez ulubiony rodzaj literatury uzyska odpowiednią wiedzę o Afryce. Mnie osobiście najbardziej podobał się bezpośredni kontakt z napotkanymi ludźmi, aczkolwiek barwne i bogate opisy niezmiernie wzbogacają codzienne słownictwo, jak również pozwalają mimowolnie wtopić się w tamtejszą rzeczywistość. Warto również zwrócić uwagę na hołd, jaki Pan Mirosław Kowalski oddał swoim Rodzicom. Jakże ważne jest kształtowanie wrażliwości u najmłodszych, zwłaszcza dziś, przy szybkim tempie życia. Ksiażkę gorąco polecam nie tylko tym, którzy posiadają duszę podróżniczą, lecz wszystkim, którzy są świata ciekawi.
      Ocena : 6 

    "Szkatułka pełna Sahelu" to jedna z najlepszych książek podróżniczych jakie w ostatnim czasie przeczytałam (a czytam bardzo dużo i piszę recenzje książek dla różnych portali). Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem pracy jaką autor włożył w znalezienie wszystkich informacji o ludach Mali. Tym bardziej, że temat ten jest mi bliski ponieważ w 2006 roku pojechałam do Mali stopem i mimo wielu innych podróży tą jedną wspominam ze szczególnym sentymentem :)
      Ocena : 6 

    Bardzo ciekawa książka, która pozostawia coś po sobie w głowie. A do tego tak fantastycznie napisana, że ma się wrażenie jakby wraz z autorem przemierzało się krainę Sahelu. Aż ma się ochotę wysypywać piach z butów! Alternatywa dla tych którzy chcieliby zwiedzić Afrykę, a z różnych powodów nie mogą sobie na to pozwolić. Gorąco zachęcam do przeczytania.
      Ocena : 6 

    Świetna książka.Szkatułka nie tylko pełna Sahelu, ale też ciekawych przemyśleń,mądrych,czasem trudnych pytań oraz szacunku do natury,historii, a przede wszystkim człowieka i jego odmienności,nie zawsze jednak akceptowalnej.Warto odbyć tą czytelniczą podróż, bo jest interesująca ,wciąga, a piękne fotografie dodają jej uroku.Polecam.
      Ocena : 6 

    Przeczytałam jednym tchem, od razu ulegając fascynacji Sahelem i jego mieszkańcami. Najbardziej poruszyły mnie bezpośrednie spotkania z ludźmi, zderzenia zupełnie odmiennych kultur. Całość napisana z olbrzymią wrażliwością, otwartością i szacunkiem Autora dla drugiego człowieka. Wyważona dawka historii, barwny i plastyczny język, na dodatek piękne zdjęcia. Świetna lektura!
      Ocena : 5 

    Jeszcze slowa krytyki, po mojej opinii o ksiazce, wyslanej wczoraj do wydawnictwa i do autora. Brakuje mi malej bibliografii, co jest sprawa niezbedna w ksiazkach podrozniczych, reportazach itp. Autor sporo pisal o zwyczajach w kraju Dogonow, poswiecil duzy rozdzial podroznikom i odkrywcom Timbuktu i Mali. Oczywisicie nie jest to praca naukowa, mimo tego, dobrze byloby w indeksie podac zrodla, ktore moglyby zainteresowac czytelnika Afryka Zachodnia a szczegolnie Sahelem i Sahara. Tym bardziej, ze niektore z ksiazek sa przetlumaczone na jezyk polski. 1.Marcel Griaule- Bog Wody. Rozmowy z Ogotemmelim. "Biblia" wszystkich zainteresowanych kultura Dogonow. Ksiazka wydana w 2000 w Polsce. Nastepne pozycje, to swiatowa klasyka podroznicza. Te ksiazki czyta sie lepiej od najlepszych powiesci kryminalnych i podrozniczych, obowiazek kazdego udajacego sie na tereny, opisane przez autora ksiazki 2. Mungo Park- Travels in the Interior Districts of Afryka 1799. Przetlumaczona na jezyk polski 3. Rene Caillie- Voyage a Tombouctou. 1830 4. Heinrich Barth- Die große Reise 1849-1855.
      Ocena : 5 

    Książkę "Szkatułka pełna Sahelu" autorstwa P. Mirosława Kowalskiego przeczytałam dwa razy. Napisana jest z dużą pokorą i szacunkiem dla opisywanych miejsc, ludzi i zdarzeń. Dokładając odrobinę wyobraźni można za jej pomocą odbyć ciekawą podróż w głąb Afryki saharyjskiej, poczuć gorący powiew pustyni, atmosferę tych magicznych miejsc, obrzędy i zwyczaje mieszkańców z którymi zetknął się autor. Sugestywnie napisana opowieść o bezdrożach czarnego lądu, zamieszkujących go ludach i plemionach, ich codzienne zmagania z nieprzychylną acz przepiękną przyrodą, ich walkę o byt i przetrwanie. Aby wizualnie przybliżyć opisane miejsca pomocne są artystyczne fotografie autora, którymi książka jest bogato ilustrowana. Znam osobiście Pana Profesora Kowalskiego, jestem jego pacjentką. Można rzec, że ciepło bijące z książki jest emanacją jego uosobienia, tak jak go można odebrać przy pierwszym już zetknięciu. Gorąco polecam "Szkatułkę .." - czytelnik na pewno się nie zawiedzie.
      Ocena : 5 

    Po lekturę sięgnęłam z ciekawości i z nadzieją, że zachęci mnie ona do podróży w tę część świata. Należę do tych podróżników amatorów, którzy gdzieś tam w podświadomości zostawiają sobie Afrykę niejako na deser. Po przeczytaniu pierwszego zdania : „To jedna z najmniej przyjaznych człowiekowi połaci ziemi” , poczułam się zaintrygowana i uznałam, że ze Szkatułką ciekawie spędzę czas. No i się nie pomyliłam. Nie jest to na pewno typowa literatura podróżnicza ani praca naukowa, ale czytelnik, którego zainteresowania wychodzą znacznie poza pocztówki z wakacji, będzie usatysfakcjonowany. Autor wydaje się być bystrym obserwatorem otaczającego go świata i potrafi w sposób interesujący przekazać swoje spostrzeżenia i refleksje. Plastyczne opisy miejsc i ludzi przybliżają czytelnikowi realia życia i podróżowania po Afryce. Zwłaszcza opis dwudniowej podróży lokalnym autobusem był tak realistyczny, że sama odczułam trudy wyprawy i stwierdziłam, iż muszę jednak dobrze przygotować się na ten deser :))) Wszystkim zainteresowanym Afryką polecam tę książkę. Na pewno nikt nie będzie zawiedziony.
      Ocena : 4 

    Dziekuje Panu Dr.M.Kowalskiemu, swietnie sie czytalo! Jako, ze mieszkam w Hamburgu, dopiero niedawno wpadla mi ta ksiazka w rece. Jestem wielkim fanem Mali, bylem tam wielokrotnie, znam doskonale wszystkie drogi, ktorymi poruszal sie autor ksiazki. Spostrzezenia super, duzo lepiej napisana od wielu reportazy tzw.zawodowcow, piszacych na zlecenie. Byc moze juz patrze na Mali inaczej, mam tam przyjaciol, klif dogonski przeszedlem w calosci piechota, ponad 40 km., plynalem 3 dni lodzia transportowa z Moptii do Timbuktu, w Kani Kombole mieszka moja "corka" a przewodnika Amdullaya znam osobiscie. Kocham tych ludzi! Szkoda, ze autor, bedac juz w Bobo Dilasso w Burkina Faso, nie pojechal pociagiem do Ouagadougou, przeciez to wspaniale przezycie! A w stolicy tego kraju nie odwiedzil wielkiej damy, Niemki Katrin Rohde, prowadzacej wielki osrodek pomocy matkom i dzieciom, szkoly, warszataty, osrodek zdrowia itp. Pani Rohde jest od lat kandydatka do alternatywnej Nagrody Nobla. Do wydawcy: w takiej ksiazce brakuje mapy i trasy podrozy Pana Kowalskiego, niedpouszczalne! Zwazywszy, niestety, ze wieksza czesc przypadkowych czytelnikow nie bardzo wie, gdzie lezy Mali, Burkina Faso czy Niger. Nie podoba mi sie tez tytul ksiazki, brzmi, jakby to byly jakies tam sobie basnie czy inne ezoteryczne opowiastki. A przeciez Pan Kowalski napisal swietna ksiazke, zwazywszy, ze byl na tych terenach bardzo krotko. W kazdym razie, chetnie spotkalbym takiego czlowieka na trasie czy u siebie w domu. Pozdrowienia, Panie Mirku! Jedrzej Slodkowski, archeolog i etnolog z Hamburga.
      Ocena : 3 

    Książka przeciętna. Zwykła opowiastka podróżnicza. Dla mnie bez emocji i zachwytów. Niestety.