Barszcz ukraiński

Barszcz ukraiński

Autor: 

Ocena:
   4.3/6  Opinie  (12)
Stron: 356
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Editio
Wydawca: Editio
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł

Przeczytaj wywiad z Piotrem Pogorzelskim na portalu Interia.pl  >>

 


Dlaczego właśnie Barszcz ukraiński? Ponieważ z Polską i Ukrainą jest tak jak… z barszczem. Ta potrawa, znana w obydwu krajach, w każdym z nich wygląda i smakuje inaczej. Ukraiński borszcz jest gęstszy, bardziej wyrazisty i bardziej sycący. Jest mieszanką wszystkiego, co najlepsze i wszystkiego, co akurat znajdzie się pod ręką. Jak sama Ukraina – zaskakująca mieszanka narodowa, historyczna i tożsamościowa.

Piotr Pogorzelski

 

Ukraina to często temat numer jeden polskich programów informacyjnych. Z naszym wschodnim sąsiadem łączą nas wieki trudnej wspólnej historii, interesy gospodarcze, cele polityczne. Lwów, Kołomyja, Stanisławów – wielu Polaków traktuje te miejsca z sentymentem, wybiera się na Ukrainę śladami polskości, poszukuje rodzinnych korzeni. Lubimy myśleć o Ukrainie jak o „prawie Polsce”.

Tymczasem jest to odrębny kraj, z własną tożsamością, kulturą i specyfiką. Z bogatą historią, językiem, oryginalnym stylem i odmiennym od naszego podejściem do najważniejszych spraw. O tym wszystkim, także o relacjach z Polską i Polakami, w Barszczu ukraińskim opowiada Piotr Pogorzelski, korespondent Polskiego Radia w Kijowie.

 

Piotr Pogorzelski — warszawiak z urodzenia, kijowianin z zawodowego wyboru. W Polskim Radiu pracuje od 2000 roku. Od początku zajmował się tematyką wschodnią, najpierw jako zastępca korespondentów w Moskwie i Mińsku, teraz, od 2006 roku, jest korespondentem w stolicy Ukrainy. Ukończył Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studia Wschodnie na tej samej uczelni. Krajami byłego ZSRR jest zainteresowany od czasów licealnych, a Polskiego Radia słucha, odkąd pamięta.

 


W jakim kierunku zmierza Ukraina? Przeczytaj wywiad z Piotrem Pogorzelskim >>


W polskich restauracjach pod nazwą „barszcz ukraiński” podaje się rozmaite zupy, najczęściej niemające zbyt wiele wspólnego z prawdziwym barszczem ukraińskim. I tak jak wydaje nam się, że umiemy ugotować barszcz ukraiński, tak samo wydaje nam się, że znamy Ukrainę. W rzeczywistości kołaczą nam się w głowach jedynie strzępki wiedzy. Nie znamy historii tego narodu, Ukraińcy mylą nam się z Rosjanami. Nie znamy tragicznych stron naszej wspólnej historii i poddajemy się emocjom, gdy ktoś coś wspomni przy okazji jakiejś rocznicy. Gdyby zapytać Polaków, które miasto jest stolicą Ukrainy, połowa będzie się zastanawiać. Zatem poznawajmy Ukrainę i ten Barszcz ukraiński, bo znać to wiedzieć, wiedzieć to rozumieć, a rozumieć to wyciągać wnioski. A jeśli wyciąga się wnioski, nie powiela się raz popełnionych błędów.

Ernest Zozuń, Polskie Radio

 

Piotr Pogorzelski od lat tłumaczy nam to, co się dzieje na Ukrainie. Ma niebywałe wyczucie tego kraju, które bierze się z chęci zrozumienia Ukrainy, ale także z miłości do niej. Bo – i o tym przekona się czytelnik tej książki – Piotr kocha Ukrainę. Jest to miłość dojrzała i nie polega na kolorowaniu rzeczywistości. Piotr pisze prawdę o Ukrainie — w książce jest sporo gorzkiej prawdy o tym kraju i dzięki temu jest ona wiarygodna.

Andrzej Brzeziecki, Nowa Europa Wschodnia

 

W książce Piotra Pogorzelskiego Euro 2012 jest blisko Wołynia, ukraiński miesza się z rosyjskim, oligarchowie z tłumami w kijowskim metrze, a popsa z rockiem narodowym. Z tego miksu coś wynika. Można Barszcz ukraiński traktować jak przewodnik – po miejscach, obyczajach, społeczeństwie, w końcu polityce. Przede wszystkim jednak to pełen dziennikarskiego „mięsa” reportaż opisujący Ukrainę bez upiększeń, ale i bez wielkopańskiego podejścia. Książka napisana bez zadęcia i gęsta jak dobry ukraiński barszcz...

Paweł Kowal

 


 


 

Patroni medialni:


 


Szanowni Czytelnicy! Z przykrością informujemy, że na okładkę książki Piotra Pogorzelskiego „Barszcz ukraiński” (Wyd. Editio, 2013 r.) wkradł się błąd. Autorem wypowiedzi: "W książce Piotra Pogorzelskiego Euro 2012 jest blisko Wołynia, ukraiński miesza się z rosyjskim, oligarchowie z tłumami w kijowskim metrze, a popsa z rockiem narodowym. Z tego miksu coś wynika. Można Barszcz ukraiński traktować jak przewodnik – po miejscach, obyczajach, społeczeństwie, w końcu polityce. Przede wszystkim jednak to pełen dziennikarskiego „mięsa” reportaż opisujący Ukrainę bez upiększeń, ale i bez wielkopańskiego podejścia. Książka napisana bez zadęcia i gęsta jak dobry ukraiński barszcz...” jest Pan Paweł Kowal, nie zaś Ernest Zozuń, jak błędnie napisaliśmy.

 


Wstęp, czyli kilka słów o tym, jak rozumieć tę książkę (4)

Mieszkańcy (10)

Język i kultura (50)

Religia (86)

Oligarchowie (110)

Pieniądze rządzą Ukrainą (128)

Matki, żony i kochanki (154)

Back to USSR (180)

Historia a pamięć (198)

Wołyń (222)

Estrada (244)

Od Czerwonej Ruty do internetu (266)

Piractwo (286)

Alkohol i zabawa (298)

Euro 2012 (318)

Kraina Marzeń (338)

Najczęściej kupowane razem:

Barszcz ukraiński plus Henryka Sytnera Wakacje na Dwóch Kółkach plus Ukraina. Niezwykli ludzie w niezwykłych czasach
Cena zestawu: 98,51 zł 115,90 zł
Oszczędzasz: 17,39 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Barszcz ukraiński

Najczęściej kupowane razem ebooki:

Barszcz ukraiński plus Ukraina. Niezwykli ludzie w niezwykłych czasach plus Barszcz ukraiński. Wydanie II rozszerzone
Cena zestawu: 99,27 zł 116,80 zł
Oszczędzasz: 17,53 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Barszcz ukraiński

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

Sen powrotu
Piotr Strzeżysz
27,92 zł
Archipelag znikających wysp
Sergiusz Prokurat, Piotr Śmieszek
35,92 zł
31,92 zł

Osoby, które kupowały tę książkę, często kupowały też:

Archipelag znikających wysp
Sergiusz Prokurat, Piotr Śmieszek
35,92 zł
Końca swiata nie było
Anita Demianowicz
31,92 zł
31,92 zł
6
(1)
5
(3)
4
(7)
3
(1)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 12

Średnia ocena
czytelników

  

oceń książkę

    okladka
      Ocena : 6 

    Kupiłem tą książkę, zanim zacząłem jeździć na Ukrainę. Napisana świetnym ciekawym językiem, opisuje ciekawe tematy i dokładnie ilustruje ten kraj, co mogłem później naocznie sprawdzić. Spowodowała, że zainteresował mnie ten kraj i od czasu przeczytania tej książki zacząłem zwiedzać Ukrainę. Tym którzy chcą odwiedzićten kraj lub niekoniecznie odwiedzić, ale czegokolwiek dowiedzieć się na temat Ukrainy gorąco polecam tą książkę
      Ocena : 5 

    Książka w bardzo ciekawy sposób tłumaczy wiele niuansów związanych z narodem ukraińskim, które mogą wydawać się dziwne z perspektywy Polaka z Polski. Polecam dla wszystkich którzy chcą choć trochę dowiedzieć się na temat Ukrainy i obywateli tego ciekawego kraju i tak blisko nas.
      Ocena : 5 

    Książka bardzo dobra, nawet dla tych, którzy o Ukrainie już coś wiedzą, daje głębsze spojrzenie. Dla tych, którzy potrafią poprawnie napisać "Ukraina" i tylko tyle, pozycja obowiązkowa. Trochę mi ciążył momentami styl autora, trochę przynudza, ale odrobinę tylko, i czasami.
      Ocena : 5 

      Ocena : 4 

    Polecam - książka która zabrała mnie do utraconej tzw. małej ojczyzny....
      Ocena : 4 

    Książka rzetelnie i dość wyczerpująco opisuje sytuację panującą na Ukrainie, ale niektóre rozdziały są tak nudne, aż ciężko przez nie przebrnąć.
      Ocena : 4 

      Ocena : 4 

    Polecam.
      Ocena : 4 

    Świetna książka o Ukrainie! Polecam.
      Ocena : 4 

    Bardzo interesująca książka, bardziej o Ukraińcach niż o samej Ukrainie. Dużo faktów, o których jednak się nie mówi zbyt często, czyta się całkiem przyjemnie.
      Ocena : 4 

    Książka rzetelnie i dość wyczerpująco opisuje sytuację panującą na Ukrainie, ale niektóre rozdziały są tak nudne, aż ciężko przez nie przebrnąć. Plus za wydanie z dodatkowym, krótkim rozdziałem opisującym sytuację po obaleniu Janukowycza.
      Ocena : 3 

    Książka często porównywana jest do Wałkowania Ameryki ale wg mnie czyta się to znacznie gorzej. Jest ciężej, mniej ciekawie. Mimo że zarówno USA jak i Ukraina są dla mnie obce bo nigdy tam nie byłem, Wałkowanie po początkowej adaptacji do mnóstwa faktów i danych połknąłem błyskawicznie a Barszcz niestety męczyłem i w zasadzie skończyłem dla skończenia.